Jump to content
IGNORED

Mój pierwszy zakup polskich winyli - pierwszy od ponad 20-u lat ofkurs


pmcomp

Recommended Posts

Witam,

 

dzisiaj spotkało mnie wielkie szczęście. Zakupiłem 3 tytuły, razem siedem winyli, dzisiaj przyszły paczki.

 

Byłem w szoku !!! Poczułem się jak 30 lat temu wychodząc z Empiku na Placu Wilsona albo ze sklepu na rogu Nowego Światu i Świętokrzyskiej.

 

WSZYSTKIE 7 płyt dostałem w idealnym stanie, prawdziwy MINT !!! Moim zdaniem co najmniej 5 z nich nigdy nie leżało na talerzu. Widać to było po układzie wewnętrznej folii oraz oczywiście stanie płyt.

 

A tytuły to prawdziwe rodzynki:

- 5 części przebojów 40-o lecia (o tym zestawie wspominał kiedyś Excel) - 78 zł

- składanka najwiekszych hitów Szczepanika - 15 zł

- składanka najwiekszych hitów Marii Koterbskiej - 19 zł.

 

Jak ktoś ma jeszcze tego typu płyty w takim stanie to ja poproszę. Płyty kupione na eBay'u.

 

WOW.

 

Pozdro

Muszę przewietrzyć mój system…

Link to comment
Share on other sites

To zajebiście, masz farta, albo po prostu są to tytuły bardziej dostępne/ mniej eksploatowane.

 

Ja mam trochę polskiego rocka i niestety, kolekcjonowanie tych płyt to droga przez mękę.

Ostatnio, gdy kupiłem w super stanie pierwszą Budkę to chwaliłem się tym, jakbym trafił w lotka.

Czerwoną płytę TSA to mam w domu chyba cztery egzemplarze. Kolega Waluch podobnie "kolekcjonował" Lady Pank.

We stand in the Atlantic
We become panoramic

Link to comment
Share on other sites

Ja jestem jeszcze bardziej "obciachowy" - mam ze 3 egzemplarze płyty Kombi - "4":-)

"Skąpski idzie na ambasadora, wysiada, rozumiesz? A jak on poleci, to poleci Korszul, poleci też Broński i zgadnij kto po nich poleci? Po nich polecę ja! To znaczy ja bym poleciał, gdyby nie Kazik i to dozorostwo."

Link to comment
Share on other sites

- 5 części przebojów 40-o lecia (o tym zestawie wspominał kiedyś Excel) - 78 zł

 

O ile następne są nieźle toczone ,

to ten PIĘCIOPAK jest jednym z gorzej wydanych. Ale wartość emocjonalna niewątpliwa.

Też pamietamy "umizgi" do sprzedawcow w KMPiK. Na Wilsona byla sympatyczna ( jak dla mnie ) kobitka, bo wiedziała co odłożyć :)

Raz w tygodniu zawsze byłem u niej .Widocznie lubiła młodych :)

Link to comment
Share on other sites

jarex ale ty jesteś obciachowy ;)

Ja też chciałem sobie Kombi kupić... bo lubię odkrywać nieznane piosenki znanych zespołów.

 

W temacie nowych i NM to ja zaryzykowałem i za kilka zł udało mi się trafić Lombard "Szara maść" I Formację Nieżywych Schabuf.Obu płyt nigdy nie słyszałem i obie okazały się baaardzo dobre dodatkowo w super stanie.

Poczułem, że powróciła magia kupowania płyt w ciemno :)

Link to comment
Share on other sites

Guest frywolny trucht

(Konto usunięte)

"Zielone" Schaby grają świetnie, jesli chodzi o jakość tłoczenia, realizacji.

Druga w kolejce- "czerwona" Aya RL

 

Szarą maść mam w dobrym stanie, ale gra to hmmmmmmmm

Link to comment
Share on other sites

O ile następne są nieźle toczone ,

to ten PIĘCIOPAK jest jednym z gorzej wydanych. Ale wartość emocjonalna niewątpliwa.

Też pamietamy "umizgi" do sprzedawcow w KMPiK. Na Wilsona byla sympatyczna ( jak dla mnie ) kobitka, bo wiedziała co odłożyć :)

Raz w tygodniu zawsze byłem u niej .Widocznie lubiła młodych :)

RICON,

jak juz to byles na Placu Komuny Paryskiej? w tamtych czasach tez mieszkalem na Żoliborzu!!

Jak tam Twoj ADAM - dalej dziala?

Pozdrawiam,

TAD

Link to comment
Share on other sites

Do której chodziłeś podstawówki?

Ja do 65-ej.

 

Pozdro

A ja do 233 na ul Konwiktorskiej ,poniewaz mieszkalem na Zoliborzu Oficerskim i nie zalapalem sie do 1 na FELINSKIeGO ,byla wtedy rejonizacja i nas przypisano do Starego Miasta, koledzy z Zajaczka chodzili na Zoliborz.

MILO

POzdrawiam PM

TAD

Link to comment
Share on other sites

Do której chodziłeś podstawówki?

Ja do 65-ej.

 

Pozdro

 

ja też, ale w innym mieście:)

"Skąpski idzie na ambasadora, wysiada, rozumiesz? A jak on poleci, to poleci Korszul, poleci też Broński i zgadnij kto po nich poleci? Po nich polecę ja! To znaczy ja bym poleciał, gdyby nie Kazik i to dozorostwo."

Link to comment
Share on other sites

RICON,

jak juz to byles na Placu Komuny Paryskiej? w tamtych czasach tez mieszkalem na Żoliborzu!!

Jak tam Twoj ADAM - dalej dziala?

Pozdrawiam,

TAD

 

Wypady na Żoliborz były w ramach wagarów. Otwierali KMPIK o 9 tej i trzeba było być .

Ale i inne lokalizacje nie obce.

Ośrodek Czechosłowackiej Kultury (supraphon ,pepita), Instytut Wegierski.(List ,Brahms) Niemcy na Śiwtokrzyskiej (Eterna ,Amiga )to były ścieżki turystyki muzycznej.

Potem hobby zostalo - już z maturą w kieszeni też polowao się na krążki. Tylko źrodło finansowania inne (własne), nie kieszonkowe.

Kużwa - a dziś tylko apteki i banki,albo kebaby.

I komu to przeszkadzało???

 

Adam śpi w szafie:)

Kręci się Lenco.

Link to comment
Share on other sites

Guest masza1968

(Konto usunięte)

Do której chodziłeś podstawówki?

Ja do 65-ej.

 

Pozdro

159 na Elbląskiej

 

Również pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

Guest frywolny trucht

(Konto usunięte)

Mam ambitny plan przejrzeć polskie płyty czasów jedyniesłusznej partii. Spokojnie nie mam tego dużo, acz pamiętam, że parę tytułów mnie pozytywnie zaskoczyło. Chcę to zweryfikowac i zapodać w cyklu "szwagier poleca" :)

No i pierwsze co rzucił mi się w oczy i uszy tytuł PRZEBOJE 40-lecia ( MUZA SX2202). Mam część drugą. Nie skumałem, że to seria o której wspomina pmcomp.

Dobór kawałków zacny, sentymentalnie mocna rzecz, ale jakościowo... Ewa Demarczyk śpiewa przez ręcznik, by za chwilę Niemen syczał jak kobra, Łucja Prus ładny obecny głos, za to podkład wycofany jakby grali na korytarzu, to samo Młynarski, a za chwilę Trubadurzy w pełnym składzie wyszli na korytarz i cos tam podśpiewują :) Taki urok składanek, ale poszczególne kawałki bez szału, nawet jak na PRL-owskie realia.

 

Mam: też Piotra Szczepanika " Największe przeboje" (MUZA SX 2449)- i znowu wartość sentymentalna, ale realizacja na poziomie wytwórni DECCA z końca lat 40-tych, a to co wyprawiała DECCA w latach 60-tych nasza winylowa fonografia nie osiągneła nigdy.

 

 

Cholera miałem chwalić...

Link to comment
Share on other sites

Guest frywolny trucht

(Konto usunięte)

Przewalam stare płyty Niemena, Budki Suflera, Perfectu,Tilt, Klincz, T.Love ( z początków działalności), teraz na warsztacie pierwsza płyta Maanamu. Robię wpis, bo przeczytałem, że ta płyta potrafi grać dobrze, tylko trzeba mieć dobry gramofon. Napisał to kontruktor mojego gramofonu :) A mnie gra z pogłosem jakby sesję nagrano w kabinie z klopem. Masakreczka, wszystko sztuczne, ani centymetra prawdziwego instrumentu. Nocny patrol i O! grają w wiekszym kiblu, nie jest tak ciasno, ale nadal dzwiek stłamszony, zbity w undergroundową kulkę. Źle!

 

Wcześniej wspomniane też orłami nie są, acz Prefect-Perfect ( 1981) całkiem czysty, otwarty dźwięk, niezła równowaga tonalna. Ino sztuczny.

 

Krystyna Prońko- Pronit- 1982- cena 220zł :) producent nagrania POLJAZZ- miało być audiofilsko, ale jest smiesznie, takie poseparowane, ale też powyciskane wszystko nienaturalnie. Plus echo :) Ktoś zabrał z płyty dół pasma.

 

ZIYO-WIFON-1989- 1450zł- ostro! ogólna drętwota i zmulenie, pomimo że nagrań dokonano dla Miedzynarodowej Federacji Jazzowej ( cokolwiek to jest)

 

Kombi „4” i „Królowie życia” - takie w sumie średnie peerelowskie realizacje, jak na zespół grajacy na plastikowej perkusji całkiem analogowo, bez przesadnej rozdzielczosci. Dziwne, taki hi-tech w tamtych czasach. Myslałem, że mnie cykanie ubije, a tu niespodzianka.

 

Bajm-PRONIT- 1984r cena 220zł- takie przeboje jak „Józek nie daruję Ci tej nocy”...

Jaki to miało power na niegdysiejszych Altusach... U mnie dźwięk jest wyprany z emocji, uładzony, zero energii. Jestem przekonany, że u excela ta płyta zabrzmiałaby zdecydowanie lepiej. Korektor w kształcie V obowiązkowy!!

 

Ciekawostka jeszcze taka, że mamy różnice w dynamice poszczególnych nagrań. I czasem jest naprawdę przyzwoicie- "O key, o key, nic nie wiem, nic nie wiem"

 

Lady Pank - O dwóch takich co ukradli ksiezyc- 1988- PolJazz- uczcijmy tę płytę minutą ciszy w związku z realizacją dźwięku.

 

Martyna Jakubowicz - Maguillage- Pronit-1983 rok- 250 zł

 

No, proszę państwa tak nisko schodzący bas? Szajba. Tak naturalny dźwięk między Wisłą, a Odrą w tamtym czasie? Ewenement!

Pewnie można sie przyczepić do brzmienia stopy, perkusji w ogóle, detali ale po co? Jest moc- W domach z betonu...

 

Dział- muzyka rozrywkowa PRL- najlepsze realizacje:

 

1. Aya RL -Czerwona

2. Formacja nieżywych Schabuff- Wiązanka melodii młodzieżowych

3. Martyna Jakubowicz- Maguillage

 

c.d.n.

Link to comment
Share on other sites

Guest frywolny trucht

(Konto usunięte)

Obywatel G.C. - Tak Tak! - MUZA- 1988 cena 900zł ( to się nazywa galopująca inflacja, w najlepszych czasach ceny przestemplowywano, a wręcz skreślano i poprawiano długopisem, tak szybko rosły).

 

Z tą płyta mam spory problem. Czasem jest całkiem nieźle, czasem dokumentnie źle. To jakaś składanka grająca na różnych poziomach dynamiki i charakterystyki dźwięku. Dziwactwo.

 

Republika – Nowe sytuacje- Polton- 1983- gra to dość partyzancko, dziwna temperatura, wycięto dół pasma, ale całkiem sporo detalu. W sumie nieźle.

 

Ostatnio pojawiły się trzy płyty Republiki, ja mam Masakrę i koncertówkę. Graja zupełnie inaczej- współczesnie, Masakra lepiej, pełniejszym dźwiękiem. Całkiem przyzwoicie.

 

c.d.n.

Link to comment
Share on other sites

Trucht

Czytając Twoje opisy jestem przekonany, że musisz popracować jeszcze nad swoim zestawem. Nie wszystkie wymienione przez Ciebie płyty mam ale kilka krytycznych opisów zupełnie nie pasuje do rzeczywistosci.

I-szy Bajm gra bardzo dobrze, dynamika super

Republika NS - nie ma basu? Wrecz przeciwnie.

Link to comment
Share on other sites

Guest frywolny trucht

(Konto usunięte)

W kwestii Republiki możemy przyjąć, że mój sprzęt nie ma basu, ale to by znaczyło, że inne płyty, które mają go OK, są przewalone. Z reguły są to płyty audiofilskie, bo do takich zaliczam ECM, Deutsche Grammophon, Blue Note, Decca. Ale kto wie, może bas na Nowych Sytuacjach jest specyficzny i mój sprzęt go ignoruje, nie zauważa. Możliwe.

Natomiast ewidentnie pierwsze dwa kawałki na stronie A Bajmu mają inną dynamikę i charakterystykę jak kolejne. Jakbym złego sprzętu nie miał grałby chyba tak samo źle, albo tak samo dobrze?

 

Choć mam teorię być może. "Nie ma wody na pustyni" tez jest zmulona, cichsza, a następna, mniej znana, gra głośniej i bardziej dynamicznie.

Być może poprzedni własciciel starł największe przeboje często je puszczając?

 

Gdyby przyjąć, że wszystkie kawałki grają tak dobrze, jak te niestarte, to ta płyta jest nagrana nieźle. Czuć, że specyfika dźwięku niedzisiejsza, ale jest OK, można robić niezłą bibę.

 

Lombard- Śmierć w dyskotece- cyk, cyk, plastikowo-elektroniczny, pociągnięty górą dźwięk. Dziwne echo, niezła dynamika. Słabo. Sztucznie.

- Szara maść- podobnie, dynamika większa. Trochę inne echo :) Pogrzało ich z tym pogłosem. Słabo. Sztucznie.

 

Jest i kolejna rewelacja, ale muszę troszkę oszukać. 1990 rok ( wg wikipedii) , na okładce wpis, że nagrań dokonano w 1989, brak danych o wydaniu.

 

Ya Hozna- Pronit -PLP 0115- cena 15800zł . Wow!

 

Dobra dynamika, jest jakaś przetrzeń ( szczególnie w spokojniejszych fragmentach i magicznych wstawkach), niezłe spektrum dźwieku. Jest dół pasma reprezentowany przez kontrabas. Cykanie trochę suche, czasem wokal przepuszcozny przez jakiś kibel ( echo jak z kibla) ale pierwsza czwórka mojej kolekcji muzyki rozrywkowej PRL jest!

 

http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=Zxj9tZCqyU8

Link to comment
Share on other sites

Guest frywolny trucht

(Konto usunięte)

Mam jeszcze kilka płyt rockowych, wszystkie wpisują sie ogólny trend grania. Echo symulujące przestrzeń, podbita, wyostrzona góra, przytępiony plastikowy dół, sucha wycofana średnica, poczucie sztuczności, ale być może też swoistego klimatu tamtych czasów. Obiektywnie jednak nie jest to dźwięk naturalny, acz zdarzają się perełki.

Czy dziś można trafić lepiej kupując nowe, polskie wydawnictwo na winylu? Zdecydowanie! Myslovitz, T.Love, Smolik, Ania Dąbrowska ( trzy płyty rzucono teraz na rynek)..

Można trafić gorzej niż jakość płyty np Banda i Wanda? Można- Maleńczuk i Psychodancing- LIVE :)

 

Przechodzimy do jaśniejszej strony PRL-u JAZZ...

 

jak córka mi odpuści bo słucha Dąbrowskiej :)

 

http://www.youtube.com/watch?v=2nprtClCpWY

Link to comment
Share on other sites

Guest miniabyr

(Konto usunięte)

Dąbrowskiej płyty fajnie grają.

Movie szczególnie.

Potwierdzam ,ze "movie" fajnie brzmi . Mam i nawet czesto słucham. Klimat sentymentalny ale w bardzo pozytywnym znaczeniu.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.