Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Test pożyczonych paneli z Acoustic Manufacture


Ten temat został zarchiwizowany. Oznacza to, że nie możesz dodać do niego odpowiedzi.
15 odpowiedzi w tym temacie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Woodolec

  • Branża
  • 946 postów
  • Rejestracja: 11.04.2006

Napisano 27.05.2013 - 16:33

Wpis skopiowany z klubowego wątku na temat paneli Cezarego. Jednak wydaje mi się na tyle ważny, że postanowiłem go szerzej udostępnić. Ot tak, na fali entuzjazmu :)

Uff. 3 dni słuchania muzyki po kilka godzin dziennie i przestawiania „pudeł”. Od razu napiszę, że ustroje zmieniły więcej niż się spodziewałem. Dodatkowo „zadziałały” na elementy na które nie oczekiwałem. Ich wpływ oceniam na jakieś 25-35 %. Poważnie. Onegdaj zabiawiałem się 2 Avconami, 3 binarnymi, 8 tłumiącymi… Ale nigdy nie miałem u siebie tak rozbudowanego i profesjonalnego zestawu i nie spodziewałem się ile potrafi zmienić. Tym bardziej, że pokój nie był pusty, jakieś tam pianki i regały były.

Wymiary pokoju 5,4 x 3,7x2,7 m. Zagracony (7 regałów na płyty i ksiażki, sofa narożna, stanowisko komputerowe, ława) Na podłodze panele i dywanik. Rozstaw kolumn (do środka średniotonowca): 2,2 m między kolumnami, 1 m od ściany tynej, 67 cm od bocznych, 2,8 m do miejsca odsłuchu.

7 ustrojów 1D: 3 duże (120x60x12 cm), 4 mniejsze (60x60x12 cm), 2 pochłaniające. Pochłaniające od razu odstawiłem, bo nie zgrały się ze sprzętem. Reszta opisu dotyczyć będzie tylko rozpraszających. 1 duży i 2 małe za sprzętem, po jednym dużym na 1 małym po bokach (w miejscu pierwszych i drugich odbić).

1) Przestrzenność dźwięku - tego głównie oczekiwałem. Na początku zmiana nie wydawała się spektakularna. Po dokładniejszych ustawieniach, wstawieniu za sprzęt 2 mniejszych i jednego dużego ustroju poprawa stała się radykalna. Dotąd miałem szeroką ale płytką przestrzeń za kolumnami (przypominała banana). Ogniskowanie niezbyt precyzyjne. Po wstawieniu ustrojów scena nieco się zwęziła, znacznie poprawiło ogniskowanie. Z tym, że nie do końca podoba mi się efekt wypchnięcia wokalistów i bliższych instrumentów przed kolumny i odepchnięcia tylnych instrumentów za kolumny. Głębokość zyskała na tym znacznie, ale po tylu latach trudno mi pogodzić się, że wokaliści grają 3 metry ode mnie :) Kwestia gustu. Po opuszczeniu ekranu muszę odstawiać na bok górny duży panel. Efekt w kinie domowym jest zabawny - z przodu hałas a spokój po bokach, co powoduje wrażenie tunelu.

2) Przecyzja i transparentność. Dotąd byłem przekonany, że w sprzęcie na jaki mnie stać nie jestem w stanie osiągnąć wysokiej precyzji i transparentności bez podatku w postaci pewnej agresji. Nie potrafiłem za to polubić lamp i sprzętu ocieplającego dźwięk. Wolałem twardsze wokale, byle reszta instrumentów była wyrazista. I tu ogromne zaskoczenie: da się. Nie straciłem precyzji, za to prawie całkowicie zniknęła agresja. Nie stało się to przez zaokrąglenie dźwięku, ale przez odsączenie bałaganu i brzęczącego nalotu. To prawdziwe i największe objawienie!

3) Plastyka dźwięku. Wszystko wydaje się być położone na jakimś czarnym atłasie i pięknie wycieniowane. Dźwięki wydają się trójwymiarowymi kulkami, nie wiem jak to określić. Realizm znacznie na tym zyskał, namacalność i naturalność również.

4) Głośne słuchanie. Doświadczenie potwierdzone mandatem od służby miejskiej :). Ponieważ dźwięk bardzo się uspokoił, wszystko wydaje się cichsze, pojawia się chęć podkręcenia głośności. I tu nowe objawienie: bałagan i ściana dźwięku pojawiają się znacznie później, przy o wiele wyższych poziomach niż dotąd. Niestety, sąsiedzi nie docenili tego :)

5) Symetria. W pokoju mam po prawej stronie ścianę a po lewej okno i drzwi balkonowe, z tyłu asymetrycznie okno. To słychać. Problem niemal zniknął po wstawieniu ustrojów. Nie myślałem o tym wcześniej a tu miła niespodzianka.

6) Rownówaga tonalna. Przez zmniejszenie udziału zakłóceń w rejonie wysokich tonów, znacznie poprawiła się równowaga. Zyskałem coś, czego nie udało mi się zmienić ani kablami ani przetwornikami: dźwięk jest dużo bardziej zrównoważony ale bez utraty mikroinformacji. Ba, jest ich nawet więcej, ale bez popadania w krzykliwość. Tak jakby ustawiły się w kolejce i czekały spokojnie na odkrycie, zamiast podskakiwać i machać rękami :)

7) Dynamika (makro i mikro). Spory skok. Nie wiem jak to określić, ale jest takie wrażenie jak po poprawieniu kontrastu w zdjęciu. Jakby dźwięki się „porozsuwały”.

Muszę jeszcze wspomnieć o cennych radach Cezarego. Podpowiedział mi parę rozwiązań, na które sam bym nie wpadł. Dzięki temu łatwiej mi było wykorzystać pełny potencjał ustrojów i samego sprzętu.
Choć male panele „robią robotę” to muszę stwierdzić, że te duże są lepsze i do takich posiadania będę dążył. Warte każdej złotówki.

Jakieś wady?
Owszem: w małym, zagraconym pokoju wystające w światło okna ustroje powodują wrażenie studni. No cóż, trzeba przywyknąć, bo słuchanie bez ustrojów jest dla mnie bez sensu. Dodatkowo będę musił dorzucić coś na bas... Całkowicie się obuduję ustrojami.
Każdego, kto bez odsłuchów wątpi w działanie ustrojów albo sądzi że regałami i meblami może je zasymulować, zapraszam do siebie. Nie będzie w stanie przeoczyć różnicy. Nie spodziewałem się tego, ale powiem jasno: bez adaptacji akustycznej Wasz sprzęt się marnuje!

Załączone miniatury

  • DSCF0070.jpg
  • DSCF0066.jpg
  • DSCF0064.jpg
  • DSCF0065.jpg
  • DSCF0067.jpg
  • DSCF0068.jpg

Użytkownik Woodolec edytował ten post 27.05.2013 - 16:36


#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Medaaard

  • Użytkownicy
  • 361 postów
  • Rejestracja: 14.04.2012

Napisano 27.05.2013 - 17:11

Takie wpisy są na wagę złota! Zatem przetestuję u siebie te dyfuzory. Niestety panele Avconu totalnie się nie sprawdziły u mnie - odchudziły średnicę, dźwięk stał się niby precyzyjniejszy, ale cóż z tego, skoro zabrakło "ciała", masy. Mam nadzieję, że te z Acoustic Manufacture zadziałają zupełnie inaczej.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Woodolec

  • Branża
  • 946 postów
  • Rejestracja: 11.04.2006

Napisano 27.05.2013 - 17:28

Wyświetl postUżytkownik Medaaard dnia 27.05.2013 - 17:11 napisał

Takie wpisy są na wagę złota! Zatem przetestuję u siebie te dyfuzory. Niestety panele Avconu totalnie się nie sprawdziły u mnie - odchudziły średnicę, dźwięk stał się niby precyzyjniejszy, ale cóż z tego, skoro zabrakło "ciała", masy. Mam nadzieję, że te z Acoustic Manufacture zadziałają zupełnie inaczej.
U mnie Avcony też nie zadziałały. Ale miałem tylko 2. Tu znacznie więcej. Ale za to i efekt większy! Jakbym dostał 10 m2 pokoju gratis. A przez usunięcie pobrzękiwania w wysokich wydaje się, że dominuje średnica. Na pierwszy rzut ucha. Ale to nieprawda, trąbki brzmią jak trąbki, tylko bardziej dźwięcznie i delikatnie. Naprawa równowagi jest dla mnie największym plusem. Myślałem o zmianie kabli głośnikowych. Teraz zbieram najpierw na dyfuzory. Kabel może poprawic jakieś 5%. Nijak ma się do zmian jakie wprowadziły ustroje. Drętwieję na myśl o ich oddaniu :)

Jedno tylko zastrzeżenie. Jeśli słuchasz głownie hałaśliwej i ostrej muzyki, możesz miec kłopoty z przestawieniem. Właśnie leci u mnie Metallica (Black Album w HD) i powiem że brzmi jakoś  tak „papuśnie” i cieplutko. Zrobiła się z tego grupa balladowa. Nawet głośno wszystko słychać i nie sprawia przykrości.

Użytkownik Woodolec edytował ten post 27.05.2013 - 17:18


#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Medaaard

  • Użytkownicy
  • 361 postów
  • Rejestracja: 14.04.2012

Napisano 27.05.2013 - 18:27

Woodolec - Twoje ostatnie zdanie właśnie najbardziej mnie ucieszyło, gdyż zmagam się z momentami zbyt ostrą górą! Dźwięk ma fajną "masę", jest pełny, soczysty, ale momentami właśnie zbyt ostry. Wydaje mi się, że znacznie można by także poprawić precyzję sceny, lecz chciałbym to osiągnąć bez kosztów ubocznych, jakim w przypadku Avconu było odchudzenie dźwięku.

Użytkownik Medaaard edytował ten post 27.05.2013 - 18:27


#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Woodolec

  • Branża
  • 946 postów
  • Rejestracja: 11.04.2006

Napisano 27.05.2013 - 18:42

Wyświetl postUżytkownik Medaaard dnia 27.05.2013 - 18:27 napisał

Woodolec - Twoje ostatnie zdanie właśnie najbardziej mnie ucieszyło, gdyż zmagam się z momentami zbyt ostrą górą! Dźwięk ma fajną "masę", jest pełny, soczysty, ale momentami właśnie zbyt ostry. Wydaje mi się, że znacznie można by także poprawić precyzję sceny, lecz chciałbym to osiągnąć bez kosztów ubocznych, jakim w przypadku Avconu było odchudzenie dźwięku.
To musisz koniecznie posłuchać. U mnie ostrość okazała się głównie efektem zaśmiecenia dźwięku. Poproś o wypożyczenie przynajmniej 3 szerokich. One najmocniej działają właśnie na wysokie. Gdy te mniejsze były u góry, efekt nie był tak spektakularny.
Jakie masz wysokotnowce? Jakie kolumny?

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Medaaard

  • Użytkownicy
  • 361 postów
  • Rejestracja: 14.04.2012

Napisano 27.05.2013 - 21:05

Kolumny to monitory Xavian XN 250 Evo, wysokotonowce w nich to  29 mm Scan-Speak miękka kopułka - tak przynajmniej podają opisy.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Acoustic Lab

  • Branża
  • 998 postów
  • Rejestracja: 04.09.2010

Napisano 27.05.2013 - 21:33

Woodolec podnieś wszystkie dyf 15-30 cm nad podłogę. Powinieneś dzięki temu zyskać kolejne kilka % poprawy.
Ustroje dopasowane do Twego wnętrza.
facebook.com/AcousticL
www.AcousticLab.pl

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Woodolec

  • Branża
  • 946 postów
  • Rejestracja: 11.04.2006

Napisano 27.05.2013 - 21:38

Wyświetl postUżytkownik Acoustic Lab dnia 27.05.2013 - 21:33 napisał

Woodolec podnieś wszystkie dyf 15-30 cm nad podłogę. Powinieneś dzięki temu zyskać kolejne kilka % poprawy.
dzięki, mam właśnie zamiar to zrobić, tylko szukam czegoś do podłożenia. Na czasopismach zbyt niestabilne, boje się że się wywalą.

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   sound of silence

  • Użytkownicy
  • 42 postów
  • Rejestracja: 08.12.2011

Napisano 28.05.2013 - 13:10

N

Wyświetl postUżytkownik Woodolec dnia 27.05.2013 - 16:33 napisał

Wpis skopiowany z klubowego wątku na temat paneli Cezarego. Jednak wydaje mi się na tyle ważny, że postanowiłem go szerzej udostępnić. Ot tak, na fali entuzjazmu :


Uff. 3 dni słuchania muzyki po kilka godzin dziennie i przestawiania „pudeł”. Od razu napiszę, że ustroje zmieniły więcej niż się spodziewałem. Dodatkowo „zadziałały” na elementy na które nie oczekiwałem. Ich wpływ oceniam na jakieś 25-35 %. Poważnie. Onegdaj zabiawiałem się 2 Avconami, 3 binarnymi, 8 tłumiącymi… Ale nigdy nie miałem u siebie tak rozbudowanego i profesjonalnego zestawu i nie spodziewałem się ile potrafi zmienić. Tym bardziej, że pokój nie był pusty, jakieś tam pianki i regały były.

Wymiary pokoju 5,4 x 3,7x2,7 m. Zagracony (7 regałów na płyty i ksiażki, sofa narożna, stanowisko komputerowe, ława) Na podłodze panele i dywanik. Rozstaw kolumn (do środka średniotonowca): 2,2 m między kolumnami, 1 m od ściany tynej, 67 cm od bocznych, 2,8 m do miejsca odsłuchu.

7 ustrojów 1D: 3 duże (120x60x12 cm), 4 mniejsze (60x60x12 cm), 2 pochłaniające. Pochłaniające od razu odstawiłem, bo nie zgrały się ze sprzętem. Reszta opisu dotyczyć będzie tylko rozpraszających. 1 duży i 2 małe za sprzętem, po jednym dużym na 1 małym po bokach (w miejscu pierwszych i drugich odbić).

1) Przestrzenność dźwięku - tego głównie oczekiwałem. Na początku zmiana nie wydawała się spektakularna. Po dokładniejszych ustawieniach, wstawieniu za sprzęt 2 mniejszych i jednego dużego ustroju poprawa stała się radykalna. Dotąd miałem szeroką ale płytką przestrzeń za kolumnami (przypominała banana). Ogniskowanie niezbyt precyzyjne. Po wstawieniu ustrojów scena nieco się zwęziła, znacznie poprawiło ogniskowanie. Z tym, że nie do końca podoba mi się efekt wypchnięcia wokalistów i bliższych instrumentów przed kolumny i odepchnięcia tylnych instrumentów za kolumny. Głębokość zyskała na tym znacznie, ale po tylu latach trudno mi pogodzić się, że wokaliści grają 3 metry ode mnie :) Kwestia gustu. Po opuszczeniu ekranu muszę odstawiać na bok górny duży panel. Efekt w kinie domowym jest zabawny - z przodu hałas a spokój po bokach, co powoduje wrażenie tunelu.

2) Przecyzja i transparentność. Dotąd byłem przekonany, że w sprzęcie na jaki mnie stać nie jestem w stanie osiągnąć wysokiej precyzji i transparentności bez podatku w postaci pewnej agresji. Nie potrafiłem za to polubić lamp i sprzętu ocieplającego dźwięk. Wolałem twardsze wokale, byle reszta instrumentów była wyrazista. I tu ogromne zaskoczenie: da się. Nie straciłem precyzji, za to prawie całkowicie zniknęła agresja. Nie stało się to przez zaokrąglenie dźwięku, ale przez odsączenie bałaganu i brzęczącego nalotu. To prawdziwe i największe objawienie!

3) Plastyka dźwięku. Wszystko wydaje się być położone na jakimś czarnym atłasie i pięknie wycieniowane. Dźwięki wydają się trójwymiarowymi kulkami, nie wiem jak to określić. Realizm znacznie na tym zyskał, namacalność i naturalność również.

4) Głośne słuchanie. Doświadczenie potwierdzone mandatem od służby miejskiej :). Ponieważ dźwięk bardzo się uspokoił, wszystko wydaje się cichsze, pojawia się chęć podkręcenia głośności. I tu nowe objawienie: bałagan i ściana dźwięku pojawiają się znacznie później, przy o wiele wyższych poziomach niż dotąd. Niestety, sąsiedzi nie docenili tego :)

5) Symetria. W pokoju mam po prawej stronie ścianę a po lewej okno i drzwi balkonowe, z tyłu asymetrycznie okno. To słychać. Problem niemal zniknął po wstawieniu ustrojów. Nie myślałem o tym wcześniej a tu miła niespodzianka.

6) Rownówaga tonalna. Przez zmniejszenie udziału zakłóceń w rejonie wysokich tonów, znacznie poprawiła się równowaga. Zyskałem coś, czego nie udało mi się zmienić ani kablami ani przetwornikami: dźwięk jest dużo bardziej zrównoważony ale bez utraty mikroinformacji. Ba, jest ich nawet więcej, ale bez popadania w krzykliwość. Tak jakby ustawiły się w kolejce i czekały spokojnie na odkrycie, zamiast podskakiwać i machać rękami :)

7) Dynamika (makro i mikro). Spory skok. Nie wiem jak to określić, ale jest takie wrażenie jak po poprawieniu kontrastu w zdjęciu. Jakby dźwięki się „porozsuwały”.

Muszę jeszcze wspomnieć o cennych radach Cezarego. Podpowiedział mi parę rozwiązań, na które sam bym nie wpadł. Dzięki temu łatwiej mi było wykorzystać pełny potencjał ustrojów i samego sprzętu.
Choć male panele „robią robotę” to muszę stwierdzić, że te duże są lepsze i do takich posiadania będę dążył. Warte każdej złotówki.

Jakieś wady?
Owszem: w małym, zagraconym pokoju wystające w światło okna ustroje powodują wrażenie studni. No cóż, trzeba przywyknąć, bo słuchanie bez ustrojów jest dla mnie bez sensu. Dodatkowo będę musił dorzucić coś na bas... Całkowicie się obuduję ustrojami.
Każdego, kto bez odsłuchów wątpi w działanie ustrojów albo sądzi że regałami i meblami może je zasymulować, zapraszam do siebie. Nie będzie w stanie przeoczyć różnicy. Nie spodziewałem się tego, ale powiem jasno: bez adaptacji akustycznej Wasz sprzęt się marnuje!
Gdzie mozna to wypozyczyc?. Moglbys wrzucic namiar na firme?

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   SVART

  • Użytkownicy
  • 2464 postów
  • Rejestracja: 03.12.2008

Napisano 29.05.2013 - 22:36

szacun za b. dobry wątek! Człowiek się naczyta i potem przy urządzaniu pokoju audio będzie jak znalazł : ) A wiadomo, że akustyka potrafi być wredna i nie wszystko się wszędzie uniwersalnie sprawdza.

Użytkownik SVART edytował ten post 29.05.2013 - 22:37


#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Cytrus

  • Użytkownicy
  • 1530 postów
  • Rejestracja: 02.12.2009

Napisano 02.06.2013 - 08:59

Wyświetl postUżytkownik Woodolec dnia 27.05.2013 - 16:33 napisał

Nie straciłem precyzji, za to prawie całkowicie zniknęła agresja. Nie stało się to przez zaokrąglenie dźwięku, ale przez odsączenie bałaganu i brzęczącego nalotu. To prawdziwe i największe objawienie!

A jak teraz brzmią starsze nagrania Harmonia Mundi-
Dalej Ci brzęczą soprany ze skrzypcami, czy już spokój?

Użytkownik Cytrus edytował ten post 02.06.2013 - 09:05

" Ludzie bardziej dbają o swoją dumę niż o to, co jest prawdą." - T. Pratchett/S. Baxter

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Woodolec

  • Branża
  • 946 postów
  • Rejestracja: 11.04.2006

Napisano 03.06.2013 - 08:06

Wyświetl postUżytkownik Cytrus dnia 02.06.2013 - 08:59 napisał

A jak teraz brzmią starsze nagrania Harmonia Mundi-
Dalej Ci brzęczą soprany ze skrzypcami, czy już spokój?
Dobre pytanie :) Ponieważ nie słucham już na CD, dziś zripuję sobie i posłucham. Dzięki za przypomnienie. O jednym trzeba pamiętać, panele nie modyfikują brzmienia, tylko jego odbiór. Jeśli sprzęt lub nagranie jest „szczupłe” na średnicy lub podkreślone tony wysokie, to ustroje znacznie złagodzą bóle, ale nie dodadzą masy nagraniu. Inaczej: da się teraz słuchać bez skupiania się na tym, by nie zwracać uwagi na tony wysokie co pozwala skupić się na samej muzyce. jednak nadal mam świadomość, że przydałaby mi się lampa w roli przedwzmacniacza.

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Cytrus

  • Użytkownicy
  • 1530 postów
  • Rejestracja: 02.12.2009

Napisano 03.06.2013 - 08:57

To zripuj i napisz jak gra.:)
" Ludzie bardziej dbają o swoją dumę niż o to, co jest prawdą." - T. Pratchett/S. Baxter

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Woodolec

  • Branża
  • 946 postów
  • Rejestracja: 11.04.2006

Napisano 07.06.2013 - 06:03

Wyświetl postUżytkownik Cytrus dnia 03.06.2013 - 08:57 napisał

To zripuj i napisz jak gra.:)
Cóż mogę powiedzieć: paskudnie. To jest jedna z najbardziej skopanych nagraniowo płyt klasyki, jaką znam. OK, jest jeszcze absolutny miszcz, czyli Eines Deutsches Requiem enerdowskiej eterny. Ale z dużych firm, to największa kupa. Złote lata CD, czyli 1985. O audiofilskich nagraniach nikt wtedy nie myślał. Pierwsze, co się rzuca w uszy, to bardzo (naprawdę bardzo) niska głośność nagrania. Druga, to bolesna granulacja dźwięku. Trzecia: wypchnięcie góry i przełomu ze średnimi. Czwarte: dziwny przydźwięk, który nasuwa na myśl, że wykonawcy grali wewnątrz szklanki. Dosłownie: słyszalem pobrzękiwanie szklanych drzwiczek szafki podczas wokali! Nie jestem tylko pewien: czy to kiepska realizacja, kiepskie tłoczenie (30 lat temu) czy proces starzenia płyt.
Ustroje akustyczne nieco uspokoiły sytuację czyniąc dźwięk strawniejszym. Ale też przez zwiększenie czytelności i klarowności pozwoliły zaobserwować jak na tacy cały ten bałagan. Dotąd wiedzialem, że coś jest niedobrze lecz trudno mmi bylo określić co. Teraz słychać dokladnie. Na tę płytę mam jeden sposób: Sennheisery HD600 podpięte do prosiaczka Musical Fidelity X-can v2. W ten sposób, dzięki lampowej manipulacji, mogę słuchać bez bólu.
Co ciekawe, odtwarzanie z kompa ma jeszcze jedną zaletę: mogłem zamiast Audirvany wybrać „namolnie” lampowe brzmienie Amarry :) Trochę poprawiło to sytuację. Jak będę miał ochotę, to zripuję reedycję z 2003, może będzie lepsza. Kupiłem, ale jestem emocjonalnie przywiązany do starej, więc tylko jej słuchalem.

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Cytrus

  • Użytkownicy
  • 1530 postów
  • Rejestracja: 02.12.2009

Napisano 07.06.2013 - 07:26

Wyświetl postUżytkownik Woodolec dnia 07.06.2013 - 06:03 napisał

Cóż mogę powiedzieć
A przesłuchiwałeś ponownie Pasję Św. Mateusza Bacha pod Herreweghe wyd. Harmonia Mundi z 1999r.?

Użytkownik Cytrus edytował ten post 07.06.2013 - 07:27

" Ludzie bardziej dbają o swoją dumę niż o to, co jest prawdą." - T. Pratchett/S. Baxter

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Woodolec

  • Branża
  • 946 postów
  • Rejestracja: 11.04.2006

Napisano 07.06.2013 - 10:54

Wyświetl postUżytkownik Cytrus dnia 07.06.2013 - 07:26 napisał

A przesłuchiwałeś ponownie Pasję Św. Mateusza Bacha pod Herreweghe wyd. Harmonia Mundi z 1999r.?
Nie mam jej. To inna wersja, z innymi wykonawcami. Pewnie lepiej nagrana. Mam Actus Tragicus z 2000 r i jest o niebo lepszy technicznie.





Audiostereo Magazyn

baner image
 
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień