Jump to content
IGNORED

Vinyl, CD czy Pliki?


niedźwiedź

Recommended Posts

Postępu? To, że pracodawca może teraz znaleźć Cię na drugim końcu świata w 5 sekund - nazywasz postępem? :)

Postęp jest wtedy, kiedy za mniej dostajemy więcej.

Możesz wydać nawet 50 tys € na CD-player czy zestaw grający pliki a i tak jakość dźwięku nawet nie zbliży się od 10x tańszego gramofonu.

To gdzie tu postęp?

Pewno że CD łatwiej się obsługuje a pliki to już w ogóle... ale jesli chodzi o jakość dźwięku to cyfra jest wciąż w lesie.

Chyba, że się mylę i wcale nie o jakość dźwięku tu chodzi.

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

Bzdury i generalizowanie. Postęp polega na jakości samych odtwarzaczy. W połowie lat 80-tych mało było konstrukcji wybitnych. Przetworniki cierpiały na niedostatek rozdzielczości. Ale i tak było wiele takich które dawały dużą frajdę choć nie były przezroczyste. Winyl to zabawa dla cierpliwych, bogatych chłopców. Tylko najlepsze konstrukcje są w stanie zbliżyć się do CD. Pod względem ataku, przejrzystości itp. Bo zaokrąglony dźwięk winyla mózg ludzki odbiera jako przyjemny. Coś jak mulący wzmacniacz lampowy. Tyle że nie wszystkie lampy mulą. Pliki - z całym szacunkiem dla nich - być może będą jeszcze miały swoje 5 minut. Na razie nawet te najbardziej gęste nie dają większej przyjemności niż dobry CD player. Nie mówiąc o tym jak jest ich mało.

Link to comment
Share on other sites

Bzdury i generalizowanie. Postęp polega na jakości samych odtwarzaczy. W połowie lat 80-tych mało było konstrukcji wybitnych. Przetworniki cierpiały na niedostatek rozdzielczości. Ale i tak było wiele takich które dawały dużą frajdę choć nie były przezroczyste. Winyl to zabawa dla cierpliwych, bogatych chłopców. Tylko najlepsze konstrukcje są w stanie zbliżyć się do CD. Pod względem ataku, przejrzystości itp. Bo zaokrąglony dźwięk winyla mózg ludzki odbiera jako przyjemny. Coś jak mulący wzmacniacz lampowy. Tyle że nie wszystkie lampy mulą. Pliki - z całym szacunkiem dla nich - być może będą jeszcze miały swoje 5 minut. Na razie nawet te najbardziej gęste nie dają większej przyjemności niż dobry CD player. Nie mówiąc o tym jak jest ich mało.

 

:)

CD rulez!

Chyba nie piszesz na poważnie?

 

P.S.

Szkoda strzępić pióro. Temat rzeka...

Nikt nigdy nikogo nie przekona, nie udowodni niczego NA EKRANIE PC .

Trzeba USŁYSZEĆ:)

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się, że nie ma co generalizować. Mam kilka torów analogowych i kilka cyfrowych. Za jakiś czas chcę dokupić odtwarzacz strumieniowy.

 

Najciekawsze jest to, że to cyfra naśladuje analog, a nie odwrotnie. T. Edison i jego koledzy po fachu byłby z tego dumny. Co z tego, że słyszałem drogie i dobre odtwarzacze CD, skoro winyl daje dużą - jak nie większą - przyjemność z obcowania z muzyką niż CD. CD/pliki to wymysł informatyków/elektroników i ich kochane schematy blokowe, iteracje i systemy binarne. Gramofon.magnetofon to głównie mechanika i elektryczność. I to jest bliższe mojemu sercu :)

 

Podobnie jest ze wzmacniaczami lampowymi u gitarzystów rockowych. Do tej pory mało które urządzenia tramzystorowe czy na układach scalonych są w stanie zbliżyć się do stworzenia pięknego ciepłego i naturalnego dźwięku przesterowanego. Każdy szanujący się gitarzysta rockowy ma w domu piec lampowy. Jazzmani, to inna para kaloszy. Do ich "pitolenia" wystarcza im zazwyczaj tranzystor, choćsą i tacy, którzy wielbą "lampę".

"Life is too short for boring HiFi..."

Link to comment
Share on other sites

Podobnie jest ze wzmacniaczami lampowymi u gitarzystów rockowych. Do tej pory mało które urządzenia tramzystorowe czy na układach scalonych są w stanie zbliżyć się do stworzenia pięknego ciepłego i naturalnego dźwięku przesterowanego. Każdy szanujący się gitarzysta rockowy ma w domu piec lampowy. Jazzmani, to inna para kaloszy. Do ich "pitolenia" wystarcza im zazwyczaj tranzystor, choćsą i tacy, którzy wielbą "lampę".

 

lampa=zniekształcenia=przestery="magiczne ciepło" i "klimat"

 

pięknego ciepłego i naturalnego dźwięku przesterowanego

 

LOL

Od kiedy przesterowany dźwięk jest naturalny i ciepły?

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem czy mogę się tu wbić z moim pytaniem odnośnie odtwarzaczy plików - czy macie doswiadczenia z przystępnymi cenowo playerami sieciowymi?

Co to znaczy przystępne cenowo?

 

Słyszałem tę Yamahę w akcji. Słyszałem również odtw. Linn Sekrit DS-1. Takiego Linna to chciałbym mieć.

"Life is too short for boring HiFi..."

Link to comment
Share on other sites

Dźwięk przejrzysty to dźwięk przejrzysty a jasny to jasny. Pierwszy jest pożądany, drugi stanowi odstępstwo od neutralności.

Nie myl pojęć, Bald.

Zestaw przejrzysty - pożądany, zestaw jasny - na śmieci.

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

Guest wpszoniak

(Konto usunięte)

Możesz wydać nawet 50 tys € na CD-player czy zestaw grający pliki a i tak jakość dźwięku nawet nie zbliży się od 10x tańszego gramofonu.

Tańszy? No to policzmy: porządny gramofon to koszt rzędu 3000-4000zł (można oczywiście kupić droższy). Dobra wkładka adapterowa MM to koszt rzędu 2500 zł , a MC 4000zł..... Niestety, trwałość igły oblicza się na 1000-2000 godzin, więc należy koszt wkładki przemnożyć przez tyle lat ile chce się używać gramofonu (ja w ciągu roku poświęcam około 1500 godzin na słuchanie muzyki). Do tego proszę doliczyć cenę niezbędnej myjki płyt LP, płynów do czyszczenia igły i inne. Trwałość LP też jest ograniczona, bo rowek płyty jest ścierany przez igłę tym bardziej im igła jest bardziej zużyta.Owszem- dźwięk jest przyjemny, ale czy dobrze skonfigurowany dźwięk z zestawu CD-wzmacniacz-kolumny nie daje równie dużej satysfakcji? Pliki- porównam z e-Bookiem, niby ta sama treść co w tradycyjnej książce, ale ja jednak wolę przewracać kartki papierowe i w ten sposób obcować z wielką literaturą....

Link to comment
Share on other sites

Co to znaczy przystępne cenowo?

 

Słyszałem tę Yamahę w akcji. Słyszałem również odtw. Linn Sekrit DS-1. Takiego Linna to chciałbym mieć.

 

Ze Linn się podobał to nie jestem zaskoczony - a jak wypadła Yamaha?

Moim zdaniem wyglada b. fajnie, ma wyjścia cyfrowe wiec jest perspektywa rozbudowy o przetwornik. Zainstalowałem na tablecie aplikację do zarządzania płytoteką i wyglada b.rozsądnie.

Pytanie tylko jak to gra...?

Link to comment
Share on other sites

Nie będę obiektywny. Słuchałem w salonie przez jakieś pół godziny. Ciężko mi cokolwiek napisać, bo "leciała" nie moja muzyka. Nie wciągnęo mnie. Grało jak CD-playery z pułapu cenowego do 5000zł. Oczywiście mogłem wtedy nie usłyszeć 100% możliwości tego sprzętu. A Linn zapadł mi w pamęci, bo zabrzmiał dużo lepiej od zestawu Creek Evolution II (wzmak+CD) z kolumnami Epic Epos 2, Epos 5 i Audio Physic Yara II Classic.

"Life is too short for boring HiFi..."

Link to comment
Share on other sites

Guest Rob Roy

(Konto usunięte)

Najciekawsze jest to, że to cyfra naśladuje analog, a nie odwrotnie. T. Edison i jego koledzy po fachu byłby z tego dumny. Co z tego, że słyszałem drogie i dobre odtwarzacze CD, skoro winyl daje dużą - jak nie większą - przyjemność z obcowania z muzyką niż CD. CD/pliki to wymysł informatyków/elektroników i ich kochane schematy blokowe, iteracje i systemy binarne. Gramofon.magnetofon to głównie mechanika i elektryczność. I to jest bliższe mojemu sercu :)

 

Najciekawsze to jest raczej to, ze na koniec i tak to wszystko trafia do komputerowej obrobki w mozgu - taki DSP ;)

Link to comment
Share on other sites

 

 

Najciekawsze to jest raczej to, ze na koniec i tak to wszystko trafia do komputerowej obrobki w mozgu - taki DSP ;)

 

I to jest według mnie klucz do i rozwiazanie jednocześnie wszelkich dylematów związanych z audiofilią i high endem.

Trzeba mieć high endowy mózg. Wtedy usłyszymy prawdziwa muzykę nawet na radio kuchennym.

Link to comment
Share on other sites

Analog jest rzeczywiście zabawą dla bogatych i cierpliwych. Najgorsze w tej zabawie jest to, że obecnie "taśmą matką" jest już zapis cyfrowy.

 

I to jest według mnie klucz do i rozwiazanie jednocześnie wszelkich dylematów związanych z audiofilią i high endem.

Trzeba mieć high endowy mózg. Wtedy usłyszymy prawdziwa muzykę nawet na radio kuchennym.

Jest w tym dużo racji. Ale nie pomoże ci nawet hi-endowy mózg, gdy nie ma spokoju i odpowiedniej atmosfery, to jest chyba ważniejsze od wszystkiego.
Link to comment
Share on other sites

Najgorsze w tej zabawie jest to, że obecnie "taśmą matką" jest już zapis cyfrowy.

Wg mnie nie ma w tym nic aż tak strasznego. Jestem zdania, że większość jakości analogu jak i cyfry tkwi raczej w odczycie tych nośników i konwersji zapisu na sygnał elektryczny.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Analog to świetna zabawa...tylko te trzaski:) w dziesiejszym czasie nie przekonują mnie, raczej moda, chociaż mam vinyl jako drugie źródło ale tylko dlatego że niektóre tytuły można kupić na czarnych plackach te najlepsze wydania z 70-tych lat.

Pliki...? idą w swiom tempie i pewnie zdominują fizyczne nośniki, jednak długa droga jeszcze do przed nimi.

Producenci prześcigają się to w coraz nowocześniejszych technologiach, wyższych rozdzielczościach odtwarzania itp.

Tylko ile tytułów jest dostepnych które więkość nas interesuje no i ta cena???

Dopóki nie zejdą z cen za pojedyńczy plik do tych za który dzis płacimy na CD to niestety będzie się szerzyć piractwo, tak jak miało to miejsce z płytami CD.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.