Jump to content
IGNORED

Trzaski - elektrostatyka płyty?


Enleth

Recommended Posts

Praktycznie jedyny mankament jaki pozostał w związku z reanimowanym gramofonem - mianowicie, przy odtwarzaniu słychać stale w tle szumiące trzaski, bardzo zbliżone do tych, jakie wydaje np. potarcie wełnianym swetrem o włosy. Tym ciekawiej, że na niektórych płytach jest to bardziej słyszalne, na innych mniej.

Pierwsze podejrzenie - przechowywanie płyt w foliowych koszulkach powoduje powstanie ładunków elektrostatycznych, które przechodzą na wkładkę gdy ta się przesuwa nad płytą. I rzeczywiście, te najbardziej trzeszczące płyty wydają się najsilniej przyciągać włosy po zbliżeniu do nich wierzchu dłoni...

A więc problem jest następujący, zakładając że moje domysły są poprawne (jeśli nie, proszę żeby ktoś poprawił): w jaki sposób usuwać z płyt ładunki elektrostatyczne? I druga rzecz, w sumie bardziej istotna: jak nie dopuścić do ich ponownego pojawienia się? Widziałem wprawdzie różne urządzenia do tego służące, ale niestety nie mam obecnie (i pewnie jeszcze długo nie będę miał) funduszy na takie cacko, natomiast nie przeraża mnie perspektywa zmontowania/wymieszania czegoś samemu, więc instrukcje DYI mile widziane. :) Adresy sklepów we Wrocławiu, w których można kupić dobre (o ile się orientuję, dobre są papierowe laminowane) koszulki na płyty - również.

Przy okazji zauważyłem, że co starsze płyty zaczynają swoim kształtem profanować matematyczną definicję dysku, ale na tę termiczną prostowarkę do płyt którą ktoś gdzieś na forum kiedyś zaproponował już ewidentnie nie mam pieniędzy, więc chyba będę musiał z tym przejść na porządek dzienny...

 

Od razu dodam, że GND można wykluczyć z przyczyn - to był inny rodzaj trzasków, który zresztą już wyeliminowałem, dodając odpowiedni kabelek (na szczęście, przejściówkę DIN->Chinch miałem od strony DIN rozmontowywalną i dodanie przewodu ni stanowiło problemu), różnicę było słychać poprostu natychmiast...

A wzmacniacz sam w sobie gra idealnie czysto, gdy źródłem jest coś innego niż gramofon, więc to też nie jego wina.

 

W ostateczności, to może być wkładka - teraz chyba Mf-104 (mam tu jeszcze 101 i 105 - właściwie czym się one różnią?), ale niezależnie od trzasków, planuję wymienić ją na jakiegoś Ortofona...

 

Pozdrawiam

 

PS. Coś w CSS strony ogłupia Konquerora, powodując że nie wyświetla selecta z wyborem działu forum, spawdzę co i dam znać, pewnie jakaś bzdetna poprawka.

Link to comment
Share on other sites

Wygląda na to, że na 100% elektrostatyka - Deep Purple: The House of Blue Light i ścieżka dźwiękowa z Jesus Christ Superstar grają niemal idealnie a przy tym nie czuć na nich żadnego ładunku elektrostatycznego, a już 1000 Airplanes On The Roof, od którego na 10cm czuć przyciąganie, trzeszczy jak cholera...

Parę ciekawych przepisów wygrzebałem z forum, alkohol izopropylowy i Fotonal mam w ilościach niemalże hurtowych, tylko nie mogłem znaleźć zgodnych opinii dot. proporcji składników i sposobu ich aplikowania na płytę - raz że wymoczyć, gdzieś indziej że ściereczką, w tę czy tamtą stronę... Przydałoby się zdanie kogoś, kto już płyty czyścił i jest w stanie jakąs konkretną metodę powierdzić na 100%, nie chcę żeby mi płyty wyżarło, czy co ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest G.Mark

(Konto usunięte)

Trzba tylko jej podstawkę podłączyć przewodem do metalowej podstawy gramofonu. Lub do punktu, w którym podłączony jest przewód masy ramienia.

 

GM

Link to comment
Share on other sites

Z tym uziemianiem to nie jest takie krytyczne. Zwróćcie uwagę, ze producenci np. elementów półprzewodnikowych, np. diod laserowych, które są wrażliwe na przebicie często radzą na opakowaniu żeby osobnik który ma tego dotykać "rozladował się" poprzez dotknięcie do chocby metalowej framugi drzwi czy innego dużego, najlepiej przewodzącego, przedmiotu. Do trzasków trzeba chocby mikrowyładowań. Do nich trzeba różnicy potencjałów. A potencjał każde ciało ma tym wyższy im ładunek ma wyższy a pojemnośc niższą. Potencjał ten utrzymuje sie gdy przwodnośc ciała jest zła (tworzywa sztuczne). Wniosek z tego taki, że jak nie ma czegoś uziemionego to można rozładowywać się dotykając czegos dużego (bo im większe tym wieksza ma pojemność). Pisze to dlatego, że używając szczoteczki przewodzącej rzadko uziemionej (bo to niewygodne) tez poprawiamy sytuację, bo ładunek przechodzi najpierw na nas, a człowiek ma sporą pojemność, niezłą przewodność (z powodu wilgotnej skóry) i zmieniając miejsca dotyka wielu rzeczy co daje możliwość ładunkowi spłynąć na inne ciała. Proces ten sie zakłóca gdy np. w zimie (kaloryfery, sucho) chodzi się po nieprzewodzącym dywanie (np polipropylenowym) w dajmy na to sandałach na gumie ;-))

Link to comment
Share on other sites

Zauważyłem też, że nowe winyle są o wiele bardziej podatne na elektryzowanie się niż stare płytki z lat 70-80.

Czyżby aż tak zminił się materiał, z którego są wykonywane płyty? Może ktoś coś wie na ten temat.

... żeby był jakiś porządek i sens tego wszystkiego nieznanego i tajemniczego, stworzył człowiek bogów, osadził ich w miejscach niedostępnych i ich mocom oddał swój los ...

Link to comment
Share on other sites

Fotonalu to ja mam, jak na to zastosowanie, kolosalną ilość, więc z mieszanką nie problem.

 

matee: ja z kolei mam wrażenie, że bardzo odporne na ładunki są płyty radzieckiej produkcji (Melodia), wszystkie jakie mam prawie nie psują tym dźwięku. Za to polskie trzeszczą jak cholera.

Link to comment
Share on other sites

Czy sam izopropanol ma już właściwości elektrostatyczne? Czy samo umycie izopropanolem wystarcza? Czy jednak należy jeszcze dodatkowo potraktować płytę jakimś specyfikiem?

Czy płyny antystatyczne do mycia ekranów monitorów są dobre?

Dlaczego izopropanol rozciencza się z destylowaną? Zbyt mocny jest bez rozcienczenia? A może chodzi o to, że po przemyciu woda dystylowana dłużej utrzymuje się na płycie (bo izopropanlo błyskawicznie paruje) w związku z czym płyta jest mniej podatna na elektryzowanie się?

Link to comment
Share on other sites

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Czy ten wynalazek jest godny uwagi?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

> Enleth

Jeżeli dobrze zrozumiałem, to ta szczoteczka czyści płytę w trakcie odtwarzania. I odbywa się to blisko igły/wkładki.

Obawiam się, że szorowanie szczoteczki w pobliżu igły może się przenosić do toru akustycznego, czyli powodować zakłócenia.

Janusz z Torunia

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.