Jump to content
qrczak

Jaki rower wybrać?

Recommended Posts

xavian

Ja tam wole pod gore niz z gory :) co do piwa to raz jechalem z leciwymi kolarzami kolo 40-50lat piwo to ich palliwo w sumie przez 160km kazdy z nich wypil conajmniej 4 browce :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A e fotki to historia jednego przejazdu. Wyjazd z Rabki przez Turbaczacz, czalr Gorce na Luban. Potem zajebisty zjazd do Kroscienka i Szczawnica. W Szczawnicy jako nagroda Piwo :) Zawsze sie w tedy wzruszam jak nie wiele potrzeba do szczecia :))))))

Share this post


Link to post
Share on other sites

larson3

 

Piękna crossówka!!!

 

Jka komuś brakuje towarzystwa na rower ja praktycznie mieszkam w warszafce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

co do wyboru roweru, polecam sklep Ski Team (juz niedlugo powinna zaczac sie w nim wyprzedaz modeli z zeszlego roku, i bedzie mozna kupic rowery nawet po polowie ceny...). sam kupilem w tamtym roku rower w tym wlasnie sklepie. kupilem Gary'ego Fisher'a Marlin. wyglada tak jak na zalaczonym zdjeciu.

co do jazdy na rowerze nie mam zadnych zastrzezen. jedyne co w nim zmienie w tym roku to tylna kasete (z tylu ma 9 zebatek, co powoduje duze 'lamanie' lancucha jak sie jezdzi na 'ostatniej') i ew przednia (wiecej zebow). na rowerze jezdzilem sporo w roznych warunkach. spisywal sie swietnie. zero zastrzezen. ktos chetny na wycieczke dluga...? :) jestem ze Starachowic (dawne 'kieleckie').

w tym roku planuja wyprawe nad morze, i zamierzam dojechac do Gdyni w przeciagu 3 dni (~200 km dziennie) :D oraz pierwsze profesjonalne wyscigi (jeszcze nie sprecyzowane zadne, oprocz Transcarpatii).


Czasami na drodze spotykam prawdziwych bikerów szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

Share this post


Link to post
Share on other sites

kto z wawy i nie ma z kim jezdzic to zapraszam. jezdze wszystko, xc, relaks, freestyle, jump (ale tylko male hopki :)) przymierzam sie do szosy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jestem fachowcem. Przyglądałem się wielu rowerom/markom. Trochę nowości testowałem - raczej do spokojnej, miejskiej, rekreacyjnej jazdy. Dla mnie im bardziej rower jest komfortowy i lekki, tym lepszy. Oczywiście musi być stosunkowo trwały, solidny, idealnie wyregulowany, o solidnej, idealnie symetrycznej i sensownie skonstruowanej ramie.

Szukałem takich gdzie moje widzimisię znajdzie potwierdzenie w doświadczeniu/umiejętnościach budowy rowerów producenta.

I wydaje mi się, że takową firmę godną na początek zaufania znalazłem.

Tanie rowery "wschodzących" producentów pomijam (raz zaufałem - dzięki) - szkoda kasy i czasu.

 

W skrócie: moim okiem/zdaniem warte uwagi i b.dobre rowery produkuje GIANT.

 

/Co nie oznacza, że nie doceniam np. marki KONA, ale chodzę po ziemi, a dobry rower ma być tylko wystarczająco dobry. /To nie audio :) /

 

Minimum trzeba przeznaczyć na taki ok. 1200zł. (moim zdaniem, podług moich niewielkich oczekiwań).

Share this post


Link to post
Share on other sites

raczej bedzie kolejna wyprzedaz....

co myslicie o dolaczeniu do roweru kierownicy ITM ?

cos w tym stylu

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

tylko moze troszke lepsze. czy na szose to sie przyda? czy oprocz tego ze odciazy barki, zauwaze jakas roznice? (bedzie mniejszy opor powietrza = wieksza predkosc)


Czasami na drodze spotykam prawdziwych bikerów szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wajman,

a jakie dystanse pokonujesz? pisales, ze jezdzisz rekreacyjnie, wg mnie glowy sobie nie zawracaj :). szosowcem nie jestem wiec do konca nie pojmuje po co to ;).

kolejna wyprzedaz bedzie w grudniu 2006, teraz to juz nowa kolekcja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

larson3,

 

dlugo mieszkalem przy Reymonta "Piaski" chodz to nie zoliborz ;) zapraszam do porowerowania, z reguly jezdze sam.

lubie sie bujnac na Jure

Share this post


Link to post
Share on other sites

wajman>

szkoda Twojej energii na wozenie dodatkowego ponad pol kilogramowego "klocka" (pisales ze planujesz dluzsze trasy wiec warto o wadze pomyslec)

lepiej juz tym sie zainteresowac

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

ps. mi sie tez zdazalo wyrobic pod 300km w ciagu dnia, ale to jeszcze za czasow trekkinga, male "rozki" styknely

Share this post


Link to post
Share on other sites

300km na dzien? czy 300 metrow? za czasow trakkinga? AmAdeuz? wszystko oki?

proste obliczenie - zakladajac, ze jedziesz 12 godzin w ciagu dnia nonstop to musisz "podrozowac" ze srednia predkoscia 25km/h. trekkingiem? dobre, rotfl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie skacze na rowerze tylko jezdze, to nas dzieli Panie Dartman, nie pisal bym tego gdybys nie napisal tego wyzej, poczytaj troche wiecej a zobaczysz ile ludzie potrafia wykrecic :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

AmAdeuz,

 

zanim zaczalem skakac i zjezdzac (co jest naprawde oki) to duzo jezdzilem xc, bardzo duzo, za duzo. takie brednie to audiofilom bez rowerow wkladaj. jakos Cie w tour de france nie widzialem. no ale moze przeoczylem, moze byc, to od czestych upadkow przy skokach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dartman

No ja to ewidentny wilk samotnik. Gorce to moja milosc i od lat mi sie nie moga znudzic. No i pieniny.

Jakos jak sie cieplej zrobi odnowimy watek :)

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

larson3,

 

naprawde chetnie w gorki sie wybiore. podjechac tez jeszcze pewnie podjade chodz juz slabiej niz kiedys ale twardy jestem. a po zjezdzie szczesliwym piwa sie napije oj napije :) pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajny watek wiec nie zamierzam sie klocic, powtorze - poczytaj wiecej, a pozniej sie wypowiadaj. Znam wiecej ludzi ktorzy nie brali udzialu w tour de france a wykrecali 300km. Wystarczy ze narzucisz sobie pewien rygor w codziennych dystansach, wtedy 300 wyrobisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurcze - nie wiedziałem, że tylu rowerowców w okolicach południa wa-wy. Często jestem w okolicach Imielina i Kabat.

Bujam się raczej XC na przerobionym nieco (korba support i przednia przerzutka) Giant Terrago. Niestety nie w stolicy, ale w Poznaniu. Natomiast fajnie byłoby wybrać się gdzieś poza city. Jeżdżę od 3 lat w góry Izerskie na czeską stronę - fajna okolica - dużo szlaków i możliwości do off road.

Share this post


Link to post
Share on other sites

>AmAdeuz

 

ja sie nie kloce. po prostu znam rowerownie. ale jesli potrafisz wykrecic 300km dziennie, oki, nie mam powodu Ci nie przyklasnac :) oby wiecej takich.

 

>rekin

 

czesto jezdze w gory w weekend'y i czesto sam chetnie sie podlacze. xc moze byc obym tylko nie zszedl przy fachowcach ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.