Jump to content
IGNORED

kity a sprawa odsłuchów


romekp

Recommended Posts

Dosyć powszechna jest opinia, że nie ma to jak DIY. Nierzadko zgadzają się z tym również "teoretycy". Z drugiej strony wszyscy (chyba) zgodni są, że przed zakupem należy sprzęt bezwzględnie odsłuchać, najlepiej w różnych konfiguracjach, itp.

 

Najprostsza forma "zrób to sam" to kupno kitu, lub realizacja ogólnie dostępnego schematu. No i właśnie, co z odłuchami, panowie "kitowcy"? Wierzycie, że pozytywne opinie innych użytkowników przełożą się na wasze zadowolenie (ja tak zrobiłem)? Czy zakładacie, że współczynnik jakość dźwieku/cena jest tak wysoki, że (oprócz top-high-endu) za pieniądze, które jesteście w stanie wydać, i tak nie da się kupić niczego lepszego, więc można lutować w ciemno? Czy też może traktujecie to po prostu jako kolejna próbę, której efekt albo uda się poprzez lekkie korekty dostosować do waszych oczekiwań, bądź nie?

 

Oczywiście profi będą zmieniać elementy i topologię aż im całość "zagra", więc nie o nich mi tu chodzi. Ale reszta, dyletanci, składający Passy i Vellemanny?

Link to comment
Share on other sites

a garnitur przykładowo można kupic gotowy, uszyć u krawca i uszyć sobie samemu (n.p. przy pomocy takiej małej maszyny do szycia reklamowanej w Mango - szyje dosłownie wszystko).

Trudno taki garnitur przymierzyć wcześniej ale za to tym większa satysfakcja jak poźniej pięknie leży.

Link to comment
Share on other sites

jak masz dwie lewe rece, pusto we lbie i gruby portfel to walisz do najblizszego salonu i kupujesz sonusy za 30 kawalkow. duzo prostsze, nie ubabrzesz sie klejem i bedziesz mial ladna etykiete na skrzynce. no i najwazniejsze uslyszysz za co wydajesz kase.

Link to comment
Share on other sites

Spotkałem mnóstwo ludzi co mieli dwie lewe ręce i pusto we łbie. Żaden nie miał grubego portfela. Ale nie to mnie martwi. Martwi mnie to, że wielu ludzi, którzy nie mają dwóch lewych rąk i nie mają pusto we łbie nie wie co z tym fantem zrobić aby mieć gruby portfel i marnuje swój czas na różne śmieszne rzeczy.

Link to comment
Share on other sites

wlasnie chyba nie doczytalem do konca pierwszego postu. sorki.

w kazdym razie porownywanie kogos kto projektuje uklad od podstaw do kitowca nie ma oczywiscie sensu. wysmiewanie sie z kitowcow jak robi to romek to chyba lekka przesada. skladajac vellemana nikt nie oczekuje hiendu. cala zabawa polega na somodzielnym zlozeniu i odpaleniu. pozatym pass nie sprzedaje kitow.

Link to comment
Share on other sites

bego, z tym wyśmiewaniem się to przeczytaj może jeszcze raz - sam do owych kitowców sie zaliczam, i jest mi z tym dobrze. I nie porównuję się do profi, napisałem, że nie o nich mi chodzi, a dyletant to nic obrazliwego ;) A jeśli chodzi o "dwie lewe ręce" - pamiętaj, że dla niektórych znacznie cenniejszym od owych 30kzł może być czas, który w przeciwnym razie musieliby poświęcić na babranie się klejem.

 

W sumie wszystko jedno, czy kit, czy nie-kit a schemat plus "instrukcja montarzu", różni to się głównie ilością czasu spędzona na wyszukiwniu elementów. Bo jeśli chodzi o jakość, to można złozyć kit, a po uruchomieniu wymieniać krytyczne podzespoły na lepsze - chociaż słychać, czy ma to sens.

 

Chodziło mi o sposób wybrania tego a nie innego gotowca i czemu decydujemy się na takie działanie - w ciemno. A gdzie rytualne odsłuchy?? A posłuchać czegoś takiego można rzadko - u kolegi, czasem u konstruktora / oferenta (glista: chocby Delta, Visaton).

 

To co, decydujemy sie na nie tylko żeby wdychać słodki zapach kalafonii??

 

Tak mnie naszło, jak zacząłem sie zastanawiać co by tu polecić kilkorgu znajomym poszukującym budżetowego zestawu. CA, Creek, NAD? A może ABOX i preamp Vellemanna?

 

Zbig, można też spojrzeć na to z drugiej strony: "kitowcy" ciągle coś zmieniają i poprawiają, może te dzieci nie są takie idealne ;)

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

Widze ze nikt nie zalapal sensu pierwszego wpisu. Ja powiem na podstawie wlasnego doswiadczenia: chcialem kupic kit AkustyKa. Kiedy jednak dowiedzialem sie ze producent nie ma egzemplarzy demo do posluchania, zrezygnowalem. Nieladnie w gazecie namawiac do kierowania sie wrazeniami z odsluchu, a potem nie umozliwiac tego wlasnym klientom.

Oczywiscie nie jestem ortodoksyjny, przypuszzcam ze kit np. Andy Groove jednak bylbym w stanie kupic w ciemno (ale akurat WAD oferuje odsluch swoich wzmacniaczy gdzies w Milton Keynes, o ile pamietam), ale generalnie takie jest moje podejscie. Notabene, uwazam ze pytanie zadane w watku jest bardzo interesujace.

Link to comment
Share on other sites

Pytać i tylko pytać. Jozwa nie kupił, bo akurat nie mógł odsłuchać kolumn zrobionych na bazie kitu którym był zainteresowany. Ale są takie kity, których czy to w Akustyku, czy Akkusie można spokojnie odsłuchać (miejmy nadzieję, że jest tam włożone to co ma być). Sam ostatnio pytałem o pewne modele i Akustyku oraz w Akkusie i jak najbardziej takie możliwości były.

Link to comment
Share on other sites

Co do dyletantów składających Passy to raczej robi się KLONY a nie kity, a dzieje się to przy aktywnej pomocy pomocy Nelsona Passa . Sam konstruktor nie robi żadnych tajemnic . Często jakosc użytych elementów jest taka sama lub nawet wyższa niż w oryginale . Większosc składających te urządzenia to bogaci mieszkancy USA , Kanady lub Europy Zach . Jak sami przyznają stać ich aby kupić te urządzenia w sklepie, ale wolą zrobic to samemu.

Link to comment
Share on other sites

Ach, zorro, chcesz powiedzieć, że jak robi się klony, to łatwiej, bo mozna w sklepie posłuchać oryginału? Prawda... zakładając, że części użyte w oryginale są dostępne (takie ProAcki)

 

Ale wróćmy do RP. u nas (tak mi się wydaje) robi się jednak samemu, żeby mieć taniej i lepiej.

 

Weźmy inny konkretny przykład - zamarzył mi się DAC AN-Kit1. Na gotowy odpowiednik to, hmm, powiedzmy, że jest dużo inych sposobów wydania tych pieniędzy ;). a więc kit. Jak dobrze pójdzie będzie to AIY;), jak źle - będę szukał elektronika. I znów, jak dobrze pójdzie, będzą niebiańskie chóry w pokoju, jak nie... "złożony przetwornik po cenie części odstąpię" hehe. Sam nie wiem czemu to robię... Z kolumnami się udało; na ile szczęścia można lizyć?

 

...a w USA wcale nie tak chętnie wydają $xxk nawet jak ich na to teoretycznie stać...

Link to comment
Share on other sites

Ja akurat oryginału nie słuchałam.Zafascynowała mnie idea tranzystorowego

singel-ended.Mogę powiedziec że się nie zawiodłem.Byłem już gotów

zrobić lampiaka singel-ended lub przynajmniej spróbować ale "odkryłem" Passa.

Jesli jakis produkt ma dobre recenzje z wielu na całym swiecie to ryzyko jest małe. Kupiłem kiedyś "w ciemno" kit Focala ,strasznie się namęczyłem z obudową

ale efekt był nieciekawy.Wszystkie częsci pasma oddzielnie były b.dobre ,super stereofonia niezła barwa ale brak spójnosci brzmienia.

Co do oryginalnych podzespołów do Alepha to wszystkie są dostępne.

Są to częsci znnych firm amerykańskich i japońskich.

Link to comment
Share on other sites

osobiście sam kupowałem kota w worku nabywszy u akustyka głosniki za 3,5 kilo zł. to samo zrobiłem wcześniej z visatonem i nigdy nie żałowałem tych decyzji. wisaton to klasyczny kit ,natomiast akustyk nie robi skrzynek i to daje mozliwość np zrezygnowania z terminali czy zrobienia sztywniejszej obudowy.i do tego jeszcze kupa radochy że gra jak o wiele droższy.o ile pamiętam visaton był na audio show.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.