Jump to content
IGNORED

Najbardziej niedoceniona płyta jazzowa wg mnie


Jakew

Recommended Posts

Kind Of Blue była na owe czasy absolutną nowością w muzyce jazzowej,to bardzo prekursorska płyta.To uchylenie drzwi dla nieskrępowanej improwizacji.

"Someday My Prince Will Come" już taką pozycją nie była,więc cień jest jej naturalnym miejscem.

Oczywiście to znakomite nagranie.

Link to comment
Share on other sites

Jak mierzyć ogólnoświatowy poziom niedoceniania?? I czy coś takiego istnieje, zwłaszcza w odniesieniu do słowa "ogólnoświatowy"?

 

Płyta Unity, jako jedna z tylko kilkudziesięciu, dostała koronę w "The Penguin - Guide to Jazz on CD" (co jest świadectwem najwyższego stopnia uznania), znalazła się też na innych zestawieniach najwybitniejszych płyt w historii jazzu. Czy rzeczywiście jest niedoceniana, a jeżeli tak - to przez jaki ogół?

 

Dla mnie jedną z najbardzej niedocenionych płytą jest ta:

a to dlatego że:

- bardzo mi się podoba,

- kupiłem ją na Allegro jedynie za 20 zł w idealnym stanie,

- nie wydano jej na CD,

- nikt z moich znajomych o takiej płycie nie słyszał, a i o wokalistce też niewielu wie,

- kiedy kilkanaście lat temu puszczałem jej fragmenty (nie wiedząc z jakiej płyty pochodzą) wybitnym znawcom jazzu w Polsce, nikt z nich nie wiedział kto to śpiewa.

 

Jednak, gdy puściłem płytę znajomej Amerykance w kwiecie wieku, ta już po 10 sekundach wiedziała kto to śpiewa, chyba więc wokalistkę doceniała. Ale płyty nie znała!!!

Link to comment
Share on other sites

Taaak - dokładnie, Someday My Prince usłyszałem na końcu przygody z Milesem ponieważ był to tytuł trzymany na poboczu przez publicznośc i krytykę ... tymczasem jest to wspaniała płyta, jedna z najlepszych i zawiera pożegnalne a nawet postpożegnalne granie Coltrane'a lepsze niż chyba kiedykolwiek to uczynił pracując w zespole Milesa (tu przybył uprzejmie już ze swojego własnego słynnego quartetu na chwilkę tylko). No a Unity do wczoraj nigdy nie została na forum wspomniana krytycznie (konkretnie - pochwalnie), a dziś ma już honorable wzmianki trzech uczestników!:))

Link to comment
Share on other sites

W pewnym okresie swojego życia (muzycznego) byłem pod wpływem Ptaszyna i jego Trzech Kwadransów w związku z czym "Unity" była mi znana i doceniana.

Co do płyt Milesa.Dwa lata temu w rozmowie z Dennisem Gonzalezem zadałem mu pytanie o ulubioną płytę Davisa i tu zaskoczenie ( dla mnie),podał Big Fan.

Link to comment
Share on other sites

Założę się że gdyby napisał o tym na jakimś polskim forum muzycznym spora część fanów skupiłaby się na wybiciu mu tego z głowy. No własnie, przypomina mi się jak jeździłem niedawno na łyżwach na Stegnach po torze i mówię panu z obsługi że kiedyś była zmiana kierunku jazdy po godzinie, a teraz nie ma i mnie biodro zaczyna boleć. On mi mówi że nie było i że nie boli... "No ale Pan nie może mi mowić co ja czuję" - odrzekłem. Człowiek spojrzał na mnie z max szacunem i przyznał mi rację:)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.