Jump to content
IGNORED

JanBo – nowa płyta Miya


JarlBjorn

Recommended Posts

Jan Borysewicz, bez wątpienia jeden z najlepszych gitarzystów w tym kraje, wydaje po dłuuugiej przerwie nową płytę swojego solowego projektu JanBo pt. "Miya". Sklad jak na mojej wolności tj. Kuba jabłoński perkusja i Wojtek Pilichowski bas.

 

Premiera 15 lutego. Mam nadzieję że utrzyma formę z "Wojny w mieście" i "Mojej wolności".

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Zildjian, niestety nie slyszalem o takim wydawnictwie, z checia bym nabyl je:). Nb. jakies 1,5 r. temu widzialem tych Panow razem na scenie w Wawie przy okazji koncertu pamieci T. Nalepy.

 

Whitesnake, rzeczywiscie na wznowienie "Wojny w miescie" nie masz co liczyc bo magazynowy sa pelne:). Mozesz kupic te plyte np. w gigant.pl czy bezposrednio u wydawcy mtj.pl ("Moja wolnosc" rowniez).

Link to comment
Share on other sites

JarlBjorn, 1 Lut 2010, 14:15

 

Dzięki... moja jest juz strasznie zjechana, po wielomiesięcznym pobycie w samochodzie :)

Dawno nie mogłem jej nigdzie znaleźc, choć nie ukrywam, że szukałem tylko w tradycyjnych sklepach.

 

"Moja wolnośc" mam, nie lubię jej tak jak wczesiejszej - więc jest w lepszym stanie.

Link to comment
Share on other sites

Skład zespołu nowej płyty Borysewicza, a więc J. Borysewicz, W. Pilichowski i K. Jabłoński można podejrzeć na youtube, nie mam teraz linków, ale grali razem na wspomnianym już wcześniej koncercie ku czci T. Nalepy - chodzi mi o nawet niezłej jakości filmiki z tego koncertu, bodajże 9 części.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Powrót JanBo po 14 jak ktoś policzył latach... Płyta nie tak przebojowa i energetyczna jak niezapomniana "Wojna w mieście", no ale czasu nikt nie cofnie... "Miya" (co za tytuł ) nie jest jednak gorsza od "Mojej Wolności", moim zdaniem jest chyba lepsza. W każdym razie skład ten sam - Kuba Jabłoński z Lady Pank perkusja i Wojtek Pilichowski bas.

 

Schemat też dość podobny - mocno, zdecydowanie grająca sekcja (bas Pilichowskiego jak zwykle 110% normy) stanowiąca tło dla popisów gitary (gitar) Jana Borysewicza. Jest więcej riffów niż na "Wojnie w mieście", brzmienie jest przez to cięższe, ocierające się momentami o hard. Jest jak zwykle sporo wirtuozerskich solówek, jakimi mistrz popisuje się na niektórych koncertach Lady Pank. Kompozycje takie do jakich przyzwyczaił JanBo - proste, melodyjne, rytmiczne. Wielkim wokalistą JanBo nigdy nie był ale jak dla mnie ten jego nieco wysilony wokal jest do przyjęcia, pasuje do tej muzy ; cieniem kladzie sie natomiast jego nieczysta momentami realizacja. Żadnych nieznanych lądów ta płyta nie odkrywa ale jak dla mnie ta nowa dawka prawie godziny gitarowego grania Jana Bo "miya" bardzo szybko i chciałoby się więcej.

 

N.b. Dobrze że wyszła ta płyta, przypomni może że Borysewicz to jedna z najlepszych gitar rockowych w tym kraju bo ostatnimi czasy przewijal się głównie w rubrykach towarzyskich pism i pisemek "yellow".

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.