Jump to content
IGNORED

lampa czy flac ?


dbx

Recommended Posts

no właśnie, czy warto inwestować w tradycyjny player, bawić się w : kupowanie używanych odtwarzaczy / i nabijanie kabzy szrociarzom /w dobieranie lamp, w części, w dopasowanie przeróbek do reszty, czy skupić się na nowoczesnych systemach reprodukcji dźwięku ?

Za tym drugim /flac/przemawia wiele technicznych udogodnień; odpadają umierające lasery, odpadają problemy z pracą całego napędu, również odpada problem czytania lub nie płyt cd-r, oraz, poza tematem zostaje problem zwykłego niszczenia się płyt.

Za tym pierwszym /player/ przemawia : prostota użytkowania, ładny, często elegancki wygląd.

Niemniej, czy jest istotna różnica w samej jakości odtwarzania flac i tego, co potrafi zlampizowany player ?

Link to comment
Share on other sites

dbx - ale to jak to gra nie zalezy od jakiejs lampizacji a od jakosci sprzetu i czy bedziesz odtwarzal z hdd czy z cd-r to nie bedzie to mialo znaczenia jesli odtworzysz to na lepszym playerze to bedzie lepiej gralo i tyle...

 

ale technicznie masz racje wybierajac tej samej klasy sprzet lepiej miec ten z mozliwosci odczytu z hdd czy flac zamiast zapisywalnych cd-r

Link to comment
Share on other sites

>dbx - ale to jak to gra nie zalezy od jakiejs lampizacji a od jakosci sprzetu i czy bedziesz

>odtwarzal z hdd czy z cd-r to nie bedzie to mialo znaczenia jesli odtworzysz to na lepszym playerze

>to bedzie lepiej gralo i tyle...

>

mam inne zdanie, są playery i playery, jedne graja, inne wydają jedynie jakieś dźwięki. Lampizacja jest czyniona po to, by właśnie wpływać na jakość sprzętu. Możliwe, że ktoś już robił takie porównania na swoim systemie, bo tylko takie porównanie da obiektywną odpowiedź.

Link to comment
Share on other sites

Teo, 9 Maj 2010, 15:03

 

>Jakość dźwięku nie zależy od nośnika (CD vs plik), tylko od DAC.

 

temat jest nie o nośniku a o sprzęcie służącym do odczytu.

Twierdzisz, że jakość dźwięku zależy tylko od DAC,.....

Link to comment
Share on other sites

dbx, 9 Maj 2010, 15:33

>>Twierdzisz, że jakość dźwięku zależy...

 

... zależy od wierności odtwarzania, tj im wyższa wierność tym wyższa jakość - bo mniej zniekształcona . A wierności odtwarzania sprzętu człowiek nie mający stale non stop do czynienia z nagrywaniem (a co za tym idzie mający bezpośrednie porównanie tego co idzie na żywo z tym co jest rejestrowane i odtwarzane) nie jest w stanie w żaden sposób oszacować , jest jedynie w stanie tylko powiedzieć co mu się bardziej podoba. Moim zdaniem powinny obowiązywać dwie skale oceny, pierwsza to jakość/wierność gdzie oceną zajmowali by się uznani realizatorzy studyjni a druga skala to ocena ''smaku brzmienia'' tj oszacowanie jakie modyfikacje (''przyprawy'') wniósł projektant sprzętu względem oryginalnego sygnału . Według mnie ocena jakości przez kogoś z własnym wymyślonym wzorcem brzmienia jest oceną jego własnego upodobania a nie obiektywnej jakości, bo tej nie konfrontuje z prawdziwym brzmieniem a więc nie jest jej w stanie określić ;) .

Link to comment
Share on other sites

Można tutaj jeszcze dodać że sporo audiofilów określa studyjny sprzęt referencyjny jako brzmiący sucho (bo nie podbarwiony modyfikowanymi zniekształceniami) czyli należałoby wprowadzić procentowy współczynnik jakości->do przyjemności ,a w tym przypadku proporcje współczynnika jakości mogłyby spadać (lub rosnąć w zależności od preferencji recenzenta) na rzecz wzrostu współczynnika przyjemności

... ;) .

Link to comment
Share on other sites

Krak_oN, 9 Maj 2010, 16:18

 

>Można tutaj jeszcze dodać że sporo audiofilów określa studyjny sprzęt referencyjny jako brzmiący

>sucho (bo nie podbarwiony modyfikowanymi zniekształceniami) czyli należałoby wprowadzić procentowy

>współczynnik jakości->do przyjemności ,a w tym przypadku proporcje współczynnika jakości mogłyby

>spadać (lub rosnąć w zależności od preferencji recenzenta) na rzecz wzrostu współczynnika

>przyjemności

> ... ;) .

 

świetnie to ująłeś + pierwsza wypowiedź. :)

Dlatego, że współczynnik jakości raczej nas nie dotyczy, zajmiemy się współczynnikiem przyjemności.

Uściślając, lampizacji poddawane są w większości odtwarzacze marnej jakości, budżetowe. Drogich nikt nie będzie "dewastował", ze względu na słabe szanse odsprzedaży i dość małe przekonanie, że lampizacja cdka za kilka tysięcy, załatwi temat jego jakości na amen.

Czyli, czy inwestowanie w stare i niekoniecznie beznadziejne cdki, lub w po prostu w cd marnej jakości i ich lampizowanie, jest opłacalne w zestawieniu ze sprzętem do odtwarzania gęstych formatów ?

Czy odtwarzacz, zlampizowany w sposób określony przez lampizujacego, jako optymalny, jest w stanie konkurować jakością brzmienia z odtwarzaczami plików flac ?

Link to comment
Share on other sites

dbx - ale lampizacja to pewna modyfikacja ktora moze wplynac w jakis sposob na brzmienie ale powtarzam jeszcze raz odpowiedz na pytanie jest: lampizacja nie ma wplywu na klase sprzetu to tylko poprawki jak wymiana kondensatorow urzadzenia - im lepszej klasy sprzet wyzszej jakosci tym lepsze brzmienie lampizacja modyfikacje to tylko usprawnienia...

 

to tak jakbys do punto podokladal czegos (stuningowal je) i chcial po tym tuningu konkurowac z volvo... przeciez dalej to nie ta klasa mimo ze troche ulepszysz to punto, tak dziala lampizacja i wszystkie tego typu rzeczy... i wazne: przy dobrym sprzecie nie maja w sumie wplywu na jakosc takie zabiegi albo minimalna ktora powoduje ze taki zabieg robi sie nieoplacalny, jedynie przy slabym ma to jakies znaczenie...

 

ale pytanie: czy ulepszac slaby czy kupic lepszy? to zalezy ja wole to 2 rozwiazanie

Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

dbx, 9 Maj 2010, 14:29

 

>no właśnie, czy warto inwestować w tradycyjny player, bawić się w : kupowanie używanych odtwarzaczy

>/ i nabijanie kabzy szrociarzom /w dobieranie lamp, w części, w dopasowanie przeróbek do reszty, czy

>skupić się na nowoczesnych systemach reprodukcji dźwięku ?

 

 

Na computeraudiophile, gdzie jak wiadomo przebywa najwięcej ekstremalnych maniaków pc-audio, dość często spotykana jest opinia, że dobrej klasy odtwarzacze CD nadal biją na głowę komputerowe audio.

Link to comment
Share on other sites

rochu, 9 Maj 2010, 17:55

>Na computeraudiophile, gdzie jak wiadomo przebywa najwięcej ekstremalnych maniaków pc-audio, dość

>często spotykana jest opinia, że dobrej klasy odtwarzacze CD nadal biją na głowę komputerowe audio.

 

odpowiedź niby prosta ale , co to znaczy: dobrej klasy odtwarzacze cd ?

Czy lampizowany cd, jest nadal słabym odtwarzaczem, tyle że z wsadzoną lampką ? Czy ma to znaczyć, że wsadzanie lampek to ściema ?

Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

Nie wiem jak gra lampizowany CD, bo miałem z czymś takim do czynienia może przez pół godziny w warunkach niekoniecznie dla mnie przyjaznych do odsłuchu.

Natomiast Unison Resarch CDP,którego miałem i Audio Note DAC-2, którego obecnie użytkuję, to dobre źródła i do tego na lampach.

Aha, jest jeszcze zaprzyjaźniony Audio Note CD-3, też na lampkach, genialny - szkoda że nie mój.

Myślę, że lampa na pewno nie szkodzi.

Link to comment
Share on other sites

dbx:

 

>temat jest nie o nośniku a o sprzęcie służącym do odczytu.

>Twierdzisz, że jakość dźwięku zależy tylko od DAC,.....

 

Owszem. Jeżeli transport potrafi wysłać strumień zgodny z oryginałem, a DAC jest w stanie te dane bez problemów odebrać, to nie ma żadnego znaczenia, czy gra płyta, czy plik. Ma to takie znaczenie, co np. marka dysku twardego.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.