Jump to content
IGNORED

Pioneer a-66x lewy kanał problem


DR_DRE

Recommended Posts

Witam, prosił bym Was o pomoc dotyczącą mojego wzmacniacza mianowicie pioneera a-66x, problem dotyczy lewego kanału a dokładniej jego "fochach" raz gra raz nie, po prostu człowieka krew nagła zalewa, wygląda to mniej więcej tak... im cichszy sygnał na wejściu tym większe prawdopodobieństwo niedziałania lewego kanału im większy tym mniejsze,można robić takie coś że np jak się wyłączy to podgłasza się i czeka na niższe tony w tedy potrzeszczy z 1sek i działa i tą czynność słuchając czegoś po cichu trzeba dość często powtarzać, a gdy słucham głośno to gra ok tylko czasem to za głośno, a ciszej już są problemy. Zauważyłem że potencjometr od głośności przy na niskich poziomach (tzn mm od 0) trzeszczy ale to dosłownie mm są i dalej jest ok, jak się szybko nim kręci to można usłyszeć trzask czasem, i guziki przy wciskaniu "subsonick" i "loudness" trzeszczą po włączeniu bądź wyłączeniu już nie.

Bardzo Was proszę o pomoc... zapraszam do pisania

Link to comment
Share on other sites

Jeśli wzmacniacz posiada opóźnienie załączania głośników, to należy wyczyścić styki przekaźnika. Miałem to samo w NADzie 304 - wyczyściłem ultra drobnym papierem ściernym i dałem odrobinę kontakt sprayu na styki. Pomogło.

Link to comment
Share on other sites

Tak, o to chodzi, ale gdzie on jest w Twoim wzmacniaczu, niestety nie wiem. Zdjąłem obudowę swojego NADa i włączyłem go. Po chwili usłyszałem pyknięcie załączające kolumny. Po kilku powtórkach tej czynności zlokalizowałem przekaźnik zakryty plastikową nakładką. Po zdjęciu tej nakładki, co nie było łatwe, pokazały się dwa styki(lewy, prawy kanał), które oczyściłem. Pamiętaj - "Przed zdjęciem obudowy odłącz urządzenie od sieci zasilającej".

Link to comment
Share on other sites

Robiłem to w NADzie i tam zdjęcie obudowy przekaźnika było możliwe. Trzeba było podważyć dwa zatrzaski po obu stronach. Nie znam budowy przekaźników innych wzmacniaczy. Jeżeli masz tą część nierozbieralną, to pozostaje wymiana. Można jeszcze spróbować nawiercić otworek i wtrysnąć kontakt sprayu, ale to ryzykowne - można uszkodzić przekaźnik podczas robienia otworu.

Link to comment
Share on other sites

rozwaliłem od niego obudowę, i miałeś racje to przez niego te trzaski, teraz powiedz mi jak go wyczyścić, mam 2 sterczące spłaszczone druty do których równolegle są umieszczone następne 2 miedziane i po włączeniu po 5sek zapadka je dociska, i nie bardzo wiem jak się zabrać za ich "naprawę"

Link to comment
Share on other sites

To bardzo proste. Kawałek papieru ściernego (bardzo drobnoziarnistego) złóż na pół i włóż pomiędzy styki. Po włączeniu wzmacniacza styki zacisną ten papier i wtedy trzeba delikatnie nim przesuwać, tak aby oczyścić równocześnie obie powierzchnie kontaktu w jednym kanale, a następnie w drugim. Na koniec można zwilżyć styki preparatem kontakt spray. Zamknij to potem jakoś szczelnie tą samą obudową lub zrób nową.

Link to comment
Share on other sites

Ważne, że pomogło. Gdybyś chciał to naprawić w sposób profesjonalny, to należało wymienić przekaźnik na nowy w punkcie serwisowym. Nie rozumiem tylko tego prostowania. Tam nic nie powinno wymagać prostowania. Po czyszczeniu papierem powinieneś jeszcze to przedmuchać sprężonym powietrzem, przemyć styki alkoholem, dać na nie odrobinę kontakt sprayu i całość zakryć szczelnie. Po podobnej naprawie mój NAD 304 działał prawidłowo znacznie dłużej, niż od nowości do naprawy.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.