Jump to content

Tewo "Frame"

plastik1989

Platformy antywibracyjne stanowią ważny element systemu audio, zwłaszcza tego z wyższej półki. W tańszych systemach, nic nie stoi na przeszkodzie by ich używać, jednak by wyraźnie usłyszeć różnicę dźwiękową, konieczny jest już przyzwoity system audio.

 

Skąd w ogóle pomysł, że platforma antywibracyjna może mieć wpływ na dźwięk? Uzasadnienie jest bardzo proste: fala dźwiękowa, czyli defacto drgania powietrza o określonej częstotliwości, generowane są przez powierzchnię membrany głośnika. Jednak wskutek tej pracy pojawiają się pasożytnicze drgania obudowy kolumny głośnikowej, a dalej podłogi, mebli i również stolika ze sprzętem audio. Te drgania są zbliżone bardzo do głównej fali dźwiękowej, różnią się amplitudą i opóźnieniem. O ile same w sobie raczej nie są zbyt dokuczliwe dla słuchacza, o tyle mogą wyraźnie wpływać na pracę urządzeń audio.

_DSC2073.thumb.jpg.864fd13076e2f453d6f3d0850b127581.jpg_DSC2065.thumb.jpg.f0af897f42c52a22cd2b80c679afbf33.jpg

Różne typy urządzeń, różnie reagują na takie drgania. Oczywiście najbardziej narażone są gramofony – wkładka gramofonowa odczytuje informację muzyczną poprzez ruch wewnątrz rowka płyty winylowej, ten ruch poprzez cewkę zmieniany jest na sygnał elektryczny. Jednak drgania głośników poprzez podłogi, stolik docierają z powrotem do igły gramofonu i ta zniekształcona fala dodawana jest do sygnału na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Problem znany jest od dekad, a gramofony bardzo często mają wbudowane sprężyny, materiały antywibracyjne, amortyzatory, bo bez odpowiedniej redukcji drgań nie są w stanie poprawnie pracować. Tak więc problem znany jest od dawna i nie jest tylko i wyłącznie wymysłem szalonych audiofili.

 

Podobna jest nieco zasada w przypadku lamp elektronowych, gdzie również drgania samej lampy potrafią zdegradować sygnał. W wielu urządzeniach lampowych, w szczególności w radiostacjach, gdzie podstawki lamp montowane były na sprężynach, by w ten sposób ograniczyć wpływ interferencji dochodzących z zewnątrz. Z kolei w odtwarzaczach CD głównym problemem jest fakt, że drgania przenoszone na mechanizm lasera, nie pozwalają się poprawnie skupić wiązce lasera i wprowadzają błędy w odczycie.

_DSC2069.thumb.jpg.0415b14c9e9bbc2be2f05a2c8680a17d.jpg_DSC2068.thumb.jpg.86eb927743e03933b535770187af2e70.jpg

Tak więc widać wyraźnie, że problem drgań w sprzęcie audio ma pełne uzasadnienie w prawach fizyki, znany jest od lat i od lat stara się z nim walczyć. Problemem wysokiej klasy systemów audio jest niebotycznie wywindowana cena tych urządzeń. Jeżeli dodamy do tego fakt, że największy wpływa na dodatki typu platforma antywibracyjna, dają się usłyszeć w drogich systemach to dochodzi do sytuacji, że również i takie platformy wyceniane są absurdalnie wysoko, wychodząc z założenia, że klientem docelowym jest audiofil o bardzo zasobnym portfelu.

 

Tym milej jest mi testować produkt, który jest wyceniony bardzo racjonalnie, a równocześnie wykonany jest z najwyższą dbałością i precyzją, a takie są platformy antywibracyjne, polskiej manufaktury Tewo.

 

Model Frame, który opisuje w tym materiale to dwu elementowa platforma antywibracyjna. Jak wskazuje sama nazwa, głównym elementem jest rama, na którą montuje się blat. Rama wykonana jest z metalu, do której wkręca się cztery regulowane nóżki. Wewnątrz ramy znajdują się cztery wibroizolatory, wykonane z poliuretanu na którym spoczywa blat. Rama wymalowana jest proszkowo na kolor czarny. Wykonanie jest na bardzo wysokim poziomie, wszystkie kąty jak i płaszczyzna ramy są idealnie równe. Wbrew pozorom nie jest to takie oczywiste, gdyż miałem już doczynienia z produktem, jednej z bardziej popularnych marek na polskim rynku i platforma była na tyle krzywa, że ciężko było ją sensownie wypoziomować… Ale wracając do Tewo Frame, tutaj problemu nie ma, zarówno płaszczyzny jak i kąty są idealnie zachowane, w widocznych miejscach nie widać żadnych szlifów po spawach, nie znalazłem żadnego, nawet najmniejszego defektu czy skazy tego produktu.

_DSC2074.thumb.jpg.7b22c5f59f0677415e76a6a98ee487a6.jpg_DSC2070.thumb.jpg.6ba1f7f2bb267a0cec59a4caadc8ca3d.jpg

Bezpośrednio na ramę nakładany jest blat i tutaj w przeciwieństwie do większości znanych mi produktów, zamiast oklepanych rozwiązań jak sklejka, fornirowany MDF czy granit użyta została ciekawa koncepcja, połączenia gumy i stali. Blat jest kanapką stali o grubości 4 mm, następnie, wprasowanej maty gumowej i kolejnej warstwy stali. Wszystko to dodatkowo zostało skręcone z sobą. Zamysł jest prosty, wykorzystane zostały właściwości stabilizacji wynikającej ze sporej masy (a więc wysokiej bezwładności) stalowego blatu i właściwości tłumiących jakie daje warstwa gumy wewnątrz. By taki pomysł był skuteczny konieczne jest zachowanie kilku warunków: guma musi być dosyć gruba i bardzo dobrze połączona z powierzchnią blatu oraz masa blatów musi być znaczna, by zachować odpowiednią bezwładność.

 

Pomimo stonowanego i eleganckiego wyglądu, te niepozorne na pierwszy rzut oka platformy są zaskakująco ciężkie – waga jednej to, aż 25 kg! Prócz bardzo ciężkich blatów, który przy wymiarze 50 x 40 cm waży 14 kg, dochodzi jeszcze stalowa rama wypełniona materiałem tłumiącym w postaci drobnych kulek staliwnych.

 

_DSC2072.thumb.jpg.a6b516bb10a43b525991c73701b184a9.jpg_DSC2071.thumb.jpg.bf26046dc13701760f6c4857a71aa5be.jpgOpis dźwiękowy platformy jest wbrew pozorom zadaniem bardzo ciężkim. Nie dlatego, że nie daje się wyłapać różnic dźwiękowych, bo te są bardzo łatwo do wyłapania, lecz dlatego, że każdy sprzęt w zależności od swojego rodzaju inaczej reaguje na taką platformę. Ja testowałem ją w dwóch różnych technologicznie zastosowaniach, czyli pod transportem CD, oraz pod lampowymi monoblokami. Jak opisałem we wcześniejszej części materiału wpływ drgań w tych urządzeniach oddziałuje w całkiem inny sposób, co oczywiście przekłada się na inne zmiany w reprodukcji dźwięku.

 

W przypadku transportu CD dotychczas miałem problem taki, że stawianie na twardych materiałach (testowałem stolik o szklanym blacie oraz platforma z granitem) dawało bardzo dobre efekty w wyciągnięciu informacji z tła, lekkiej poprawy detaliczności, zróżnicowania barw zakresu basowego. Jednak pomimo tych plusów, negatywny wpływ dało się odczuć w postaci osuszenia i wychudzenia średnicy, która stawała się lekko beznamiętna i sztuczna.

 

Z kolei, gdy stawiałem na blatach z MDF, sklejki czy bezpośrednio na drewnianej podłodze, średnica zyskiwała na nasyceniu i barwie, jednak wszystkie inne zakresy mocno cierpiały: przesadzony i spowolniony bas lekko posklejane z sobą pasma, ogólny chaos w dźwięku. Z dwojga złego zawsze wybierałem rozwiązanie oparte o twarde materiały.

 

Natomiast platforma Frame potrafi połączyć zalety obu rozwiązań, gdyż uzyskujemy detal i kontrolę jaką dają twarde materiały, bez osuszenia średnicy. Efekt jest jednoznacznie korzystny i moim zdaniem sprawdza się znacznie lepiej niż całkiem miękkie lub całkiem twarde platformy. Dzieje się to na zasadzie lekkiego uśrednienia właściwości dźwiękowych dźwięk nie jest tak szybki i detaliczny jak np. z granitu ani też tak barwny na średnicy jak z platformach ze sklejki czy MDFu, jednak suma korzyści jest znacznie lepsza, niż jeden bardzo dobry element dźwięku, który równocześnie drażni w innym aspekcie.


_DSC2075.thumb.jpg.220b3208805872e501d550f191455059.jpg_DSC2066.thumb.jpg.ad50cd28de209f15e4fb2796dd764b7b.jpg

W zasadzie podobne wyniki uzyskałem po zastosowaniu ich pod lampowymi monoblokami. Aspekty dźwięku uzyskały podobną poprawę, z tą różnicą, że oczyszczenie średnicy w tym przypadku przełożyło się na dodatkowe uczucie głębi i nasycenia dźwięku.

 

W obu przypadkach zmiany interpretuje jednoznacznie korzystnie, produkt bardzo spodobał mi się z kilku powodów: przede wszystkim rzadkie połączenie i mądre wykorzystanie właściwości tłumiących wynikających z materiału (guma) jak i masy (stal). Jest to dla mnie produkt nowatorski i świeży na naszym rodzimym rynku. Po drugie bezbłędna jakość wykonania – miałem na testach dwa egzemplarze, powtarzalność wymiarów i kątów jest idealna. Tak samo jak jakość lakieru i każdy inny aspekt wykonania, łącznie z pancernym opakowaniem, które musi wytrzymać 25kg ciężar rzucany przez kurierów… Ostatni powód, ale nie mniej ważny to bardzo dobra cena. W zasadzie w tym budżecie ciężko by było wykonać samemu taki produkt, zlecając go ślusarzowi później lakiernikowi itd.  Cieszy mnie to, że produkt, który z powodzeniem może być zwieńczeniem Hi-endowych systemów, da się kupić w racjonalnej cenie. Platformy pod każdym względem godne polecenia.

 

Rafał Czuk

 

 

Krótka charakterystyka:

-Stalowa rama wypełniona materiałem tłumiącym w postaci drobnych kulek staliwnych.

-Regulowane stopki.

-Blat wykonany z dwóch płyt stalowych tłumionych warstwą gumy.

-Wibroizolatory wykonane z czystego poliuretanu.

-Wykończenie matowym lakierem proszkowym.

-Ciężar platformy 25 kg.

-Nośność do 80 kg.

-Wymiar użytkowy platformy 50 x 40 cm

-Wymiar całkowity 56,5 x 46,5 x 5 cm

Cena: 999 zł sztuka. 1799 zł zestaw dwóch sztuk. 

 

 

Tewo Audio

 

Kontakt:

Sprzedaż za pośrednictwem allegro:

https://allegro.pl/uzytkownik/viktorrr1

Konto instagram:

https://www.instagram.com/tewoaudio.pl/

Strona WWW:

https://tewoaudio.pl/

 

 




User Feedback

Recommended Comments

Nie żebym się czepiał dzialania podstawy na dźwięk, ale czytając opis, nasunęły mi się następujące wątpliwości:

 

"drgania głośników poprzez podłogi, stolik docierają z powrotem do igły gramofonu i ta zniekształcona fala dodawana jest do sygnału na zasadzie sprzężenia zwrotnego"

Zgoda- we współczesnych gramofonach, gdzie producent poskąpił na (opisanych poniżej cytatu) rozwiązaniach stosowanych z powodzeniem dziesiątki lat temu, a dziś jest to zwalone na użytkownika. Poza tym, poważnym zagrożeniem w gramofonach jest działanie dźwięku na płytę, która działa jak membrana mikrofonu, a żadna platforma tego nie zmieni, tylko pokrywa zamykana w czasie odtwarzania.

 

"w odtwarzaczach CD głównym problemem jest fakt, że drgania przenoszone na mechanizm lasera"

Z tym całkowicie się nie zgadzam- oprócz tego, że napęd jest w obudowie, oddzielony od bezpośrednich fal dźwiękowych, KAŻDY typowy napęd ma ramkę z silnikiem płyty i laserem na czterech, narożnych amortyzatorach, które nie pozwalają na przenoszenie się wibracji z podłoża, a największym zagrożeniem dla odczytu jest niewyważona płyta, która jest źródłem bicia (a podczas odtwarzania "związana jest" z ową ramką i laserem.

 

"wykorzystane zostały właściwości stabilizacji wynikającej ze sporej masy (a więc niskiej bezwładności)"

Wręcz przeciwnie- ciężkie przedmioty mają WYSOKĄ, czyli dużą bezwładność.

 

"Blat jest kanapką stali o grubości 4 mm, następnie, wprasowanej maty gumowej i kolejnej warstwy stali. Wszystko to dodatkowo zostało skręcone z sobą."

Otóż SKRĘCENIE ZE SOBĄ płyt stalowych przez przekładkę gumową, z punktu widzenia mechaniki, tworzy układ sztywny i guma w tym przypadku "nie ma wiele do powiedzenia". Lepiej by było gdyby miękka guma czy nawet pianka gumowa (tzw mikroguma) była do płyt klejona, tworząc układ sprężysty.

 

Kolejną wątpliwość budzi widoczna na zdjęciach mikroskopijna wręcz wielkość tych "poliuretanowych wibroizolatorów", co nasuwa podejrzenia o słabą skuteczność tlumienia- tak małe "cycki" muszą być dość sztywne, jeśli mają unieść bez obaw o zgniecenie, lub szybkie zużycie, tak ciężkiego blatu.

 

To tak na szybko znalezione i wypunktowane problematyczne rozwiązania tej "platformy antywibracyjnej".

Edited by porlick

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, porlick napisał:

 

Dzięki za przeczytanie mojego materiału i merytoryczne zwrócenie uwagi. Postaram się na część Twoich uwag odpowiedzieć. 

Cytat

Zgoda- we współczesnych gramofonach, gdzie producent poskąpił na (opisanych poniżej cytatu) rozwiązaniach stosowanych z powodzeniem dziesiątki lat temu, a dziś jest to zwalone na użytkownika. Poza tym, poważnym zagrożeniem w gramofonach jest działanie dźwięku na płytę, która działa jak membrana mikrofonu, a żadna platforma tego nie zmieni, tylko pokrywa zamykana w czasie odtwarzania.

Ale jednak nawet jeśłi platforma tego nie wyeliminuje całkowicie (bo to nie możliwe), to jednak wniesie poprawę.

Cytat

Z tym całkowicie się nie zgadzam- oprócz tego, że napęd jest w obudowie, oddzielony od bezpośrednich fal dźwiękowych, KAŻDY typowy napęd ma ramkę z silnikiem płyty i laserem na czterech, narożnych amortyzatorach, które nie pozwalają na przenoszenie się wibracji z podłoża, a największym zagrożeniem dla odczytu jest niewyważona płyta, która jest źródłem bicia (a podczas odtwarzania "związana jest" z ową ramką i laserem.

Podobnie jak wyżej, masz rację, ale nie zmienia to faktu, że amortyzatory lasera nie są wstanie wyeliminować całych drgań z jakimi zmierzy się urządzenie. I na pewno mają łatwiejszą pracę i są bardziej efektywne, jeśłi już samo urządzenie jest częściowo odseparowane od drgań.  

Cytat

Wręcz przeciwnie- ciężkie przedmioty mają WYSOKĄ, czyli dużą bezwładność.

Masz rację, tu się zapętliłem i popełniłem błąd, już poprawiam. 

Cytat

Kolejną wątpliwość budzi widoczna na zdjęciach mikroskopijna wręcz wielkość tych "poliuretanowych wibroizolatorów", co nasuwa podejrzenia o słabą skuteczność tlumienia- tak małe "cycki" muszą być dość sztywne, jeśli mają unieść bez obaw o zgniecenie, lub szybkie zużycie, tak ciężkiego blatu.

Tu mogę jedynie dywagować, ale zakładam, że mała powierzchnia jest zamierzona, by kontakt z platformą i ramą ograniczyć do minimum. Producent podał maksymalne obciążenie 25kg i ograniczenie wynika z wibroizolatorów, ewentulanie nóżek, bo sama rama i blat wytrzymałby spokojnie ponad 100 kg. Nie wiem jak są wykonane te wibroizolatorów, ale po obciążeniu 40kg urządzeniem obniżają się o ok 1mm, a nadal ruszając blatem czuć wyraźnie elastyczność, przy bujaniu na boki. Stawałem na tej platformie i nie ma szans tych wibroizolatorów wcisnąć do zera, 1-2 mm to tak na oko maksimum ile daje się je ugiąć stojąc na platformie. 

 

Pozdrawiam. 

Edited by plastik1989

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

44 minuty temu, plastik1989 napisał:

Producent podał maksymalne obciążenie 25kg i

Maksymalne, powiadasz?

Czyli od zera, do 25 kg.

Otóż muszę Cię zmartwić, bo platformy wibracyjne- te z prawdziwego zdarzenia, są przeznaczone dla DEDYKOWANEGO OBCIĄŻENIA. Nie można niefrasobliwie go zmieniać, bo obciążenie przekroczone może platformę zniszczyć lub doprowadzić do zaniku jej właściwości antywibracyjnych, podobnie jak za małe- tu w grę wchodzi zbyt duża sztywność elementów absorbujących drgania dla małego obciążenia. W pracy codziennie widuję profesjonalną podstawę do precyzyjnej wagi laboratoryjnej- waga waży kilka kg, a jej podstawa kilkadziesiąt- to blok betonowy zawieszony w ramie z kształtowników metalowych na ODPOWIEDNIO DOBRANYCH sprezynach. Całość waży grubo ponad 100 kg. Na tabliczce znamionowej- ma podany zakres obciążenia.

Sorry, ale ta pseudoplatforma to gadżet dla audiofili, a ja niezbyt wierzę w jej skuteczność.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, porlick napisał:

Maksymalne, powiadasz?

Czyli od zera, do 25 kg.

Otóż muszę Cię zmartwić, bo platformy wibracyjne- te z prawdziwego zdarzenia, są przeznaczone dla DEDYKOWANEGO OBCIĄŻENIA. Nie można niefrasobliwie go zmieniać, bo obciążenie przekroczone może platformę zniszczyć lub doprowadzić do zaniku jej właściwości antywibracyjnych, podobnie jak za małe- tu w grę wchodzi zbyt duża sztywność elementów absorbujących drgania dla małego obciążenia. W pracy codziennie widuję profesjonalną podstawę do precyzyjnej wagi laboratoryjnej- waga waży kilka kg, a jej podstawa kilkadziesiąt- to blok betonowy zawieszony w ramie z kształtowników metalowych na ODPOWIEDNIO DOBRANYCH sprezynach. Całość waży grubo ponad 100 kg. Na tabliczce znamionowej- ma podany zakres obciążenia.

Sorry, ale ta pseudoplatforma to gadżet dla audiofili, a ja niezbyt wierzę w jej skuteczność.

Nie musisz wierzyć, możesz sprawdzić. A póki nie sprawdzisz to kwestia wiary, a o tym dyskutować nie ma co. 

Oczywiście, że lepiej byłoby jakby platforma była zaprojektowana pod konkretną wagą urządzenia na przykład 12,33434kg. Tylko pasowała by do jednego urządzenia na świecie, a jako produkt uniwersalny musi mieć szersze widełki. Ja skuteczność jej sprawdziłem i wiem, że jest spora. Pewnie gdyby była dodatkowo wyliczona pod konkretne urządzenie byłaby większa, ale ja wtedy nie byłbym zainteresowany takim produktem, bo lubię sobie rotować sprzętem i raz położyć tam gramofon, raz monobloki... Tak więc agree to disagree i niech każdy zostanie przy swoim poglądzie. Pozdrawiam. 

Edited by plastik1989

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, plastik1989 napisał:

amortyzatory lasera nie są wstanie wyeliminować całych drgań z jakimi zmierzy się urządzenie.

Oczywiście, bo walczą one z drganiami od płyty, które są w tym miejscu nieporównywalnie wielkie, względem tych przechodzących do odtwarzacza z podstawy.

3 minuty temu, plastik1989 napisał:

Oczywiście, że lepiej byłoby jakby platforma była zaprojektowana pod konkretną wagą urządzenia na przykład 12,33434kg.

Wystarczy zakres kilku kg, jak w tej, którą opisałem. 

W wątkach o wibracjach są często wspominane krążki z sylomeru, w różnych kolorach, którymi "kodowane" są twardości. Gdyby coś takiego siedziało pod tą platformą, moje wątpliwości byłyby dużo mniejsze, bo dobierając takie, można zmieniać zakres skutecznego działania.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

Szkoda, że dzisiaj nie ma już discmanów bo może jakiś cwaniak wpadłby na pomysł by sprzedawać przenośne platformy antywibracyjne do discmanów. Wiadomo, że discman narażony jest na drgania jak cholera - z nim się biegało, skakało, jeździło metrem i rozklekotanym tramwajem. Mimo to grał, nie przerywał, nie przeskakiwał itp - cholera jak oni to zrobili?! 😉 
Jeśli jakiś transport/odtwarzacz CD/DVD potrzebuje platformy by ścieżka lasera mogła bezbłędnie odczytać dane to znaczy, że ów transport/odtwarzacz jest zepsuty. Przypominam, że w świecie danych są tylko dwa stany - dane odczytane poprawnie i dane odczytane błędnie. Tak więc nie można odczytać danych lepiej lub gorzej, mniej poprawnie czy lepiej niż poprawnie.
 

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

36 minut temu, yayacek napisał:

cholera jak oni to zrobili

Zastosowali bufor odczytu, często nawet na ponad pół minuty.

Jeśli nawet laser zgubi ścieżkę, ma czas, by na nią wrócić, zanim się bufor wyczerpie.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Marek Biliński - Po drugiej stronie światła

    Marek Biliński - Po drugiej stronie światła   Świeży materiał MArka Bilińskiego, będący rejestracją koncertu podczas XV Festiwalu Nauki w Krakowie w maju 2015 r. Było to widowisko multimedialne zatytułowane „Po drugiej stronie światła”. Brzmienie to charakterysytyczne dla artysty syntezatory i nawiązania do wcześniejszej twórczości.  Podczas koncertu (co nietypowe dla MArka Bilińskiego) akompaniowały mu chóry (chór uczelni krakowskich - Chór Edukatus Uniwersytetu Pedagogicznego i Chór

    plastik1989
    plastik1989
    Muzyka

    Dynavoice CL-16

    Marka Dynavoice gościła na łamach naszego magazynu kilka razy. W kwestii przypomnienia: historia tej marki sięga Szwecji, lat 70tych, gdy założyciel i główny konstruktor Tommy Wadensten, zaprojektował swoje pierwsze kolumny. Długo trwało nim z jednoosobowej manufaktury udało mu się rozkręcić mały warsztat. Zmiennymi kolejami losu i różnymi ścieżkami (również poprzez epizod z car-audio), udało mu się w końcu ujednolić cały swój dorobek pod skrzydłami marki Dynavoice, w 2003 roku.

    plastik1989
    plastik1989
    Kolumny

    Dali Katch G2

    Niby najbardziej wyczekiwany a zarazem oblężony w grafikach okres wakacyjny mamy za sobą, jednak zarówno studenci, jak i osoby niekoniecznie stęsknione za tłumami dopiero teraz biorą się za podróże małe i duże. Całe szczęście pogoda dopisuje i oprócz uprzykrzających życie komarów za bardzo nie ma na co narzekać. Ba, nawet tzw. paragony grozy poszły w zapomnienie i wystarczy się tylko dobrze rozejrzeć, żeby zjeść nie tylko smacznie ale i w rozsądnej cenie. Skoro zatem, jak to zwykł mawiać klasyk

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Kolumny

    Topping D90SE

    Firmy Topping nikomu już przedstawiać nie trzeba. Wytwarzają jedne z najlepszych przetworników cyfrowo-analogowych i wzmacniaczy AMP, jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości i są chyba najbardziej płodną firmą, jeśli chodzi o ilość posiadanych przetworników. Naliczyłam, że obecnie w swoim portfolio posiadają 10 modeli przetworników, z czego 4, zostały zmodyfikowane i wypuszczone jako nowe modele w obecnym roku. Przetworniki dzielą się na cztery serie: DX, E, D i BC. Do modyfikacji swojego flag

    M@rgot
    M@rgot
    Akcesoria

    IsoAcoustics zaZen II

    Nieustająco biegająca dzieciarnia, pobliska lokalizacja dróg o dużym natężeniu ruchu, kolejna budowa, czy nawet jakże konieczna w wielorodzinnych budynkach winda, to z jednej strony codzienność a z drugiej zmora audiofilów. Przecież nikomu posiadającemu choćby blade pojęcie o audio tłumaczyć nie trzeba, iż zarówno wszelakiej maści odtwarzacze nośników fizycznych, w tym szczególnie gramofony, urządzenia lampowe i generalnie elektronika za drganiami niespecjalnie przepadają. Z kolei nieskażeni nas

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Akcesoria
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.