Jump to content

Tewo "Frame"

plastik1989

Platformy antywibracyjne stanowią ważny element systemu audio, zwłaszcza tego z wyższej półki. W tańszych systemach, nic nie stoi na przeszkodzie by ich używać, jednak by wyraźnie usłyszeć różnicę dźwiękową, konieczny jest już przyzwoity system audio.

 

Skąd w ogóle pomysł, że platforma antywibracyjna może mieć wpływ na dźwięk? Uzasadnienie jest bardzo proste: fala dźwiękowa, czyli defacto drgania powietrza o określonej częstotliwości, generowane są przez powierzchnię membrany głośnika. Jednak wskutek tej pracy pojawiają się pasożytnicze drgania obudowy kolumny głośnikowej, a dalej podłogi, mebli i również stolika ze sprzętem audio. Te drgania są zbliżone bardzo do głównej fali dźwiękowej, różnią się amplitudą i opóźnieniem. O ile same w sobie raczej nie są zbyt dokuczliwe dla słuchacza, o tyle mogą wyraźnie wpływać na pracę urządzeń audio.

_DSC2073.thumb.jpg.864fd13076e2f453d6f3d0850b127581.jpg_DSC2065.thumb.jpg.f0af897f42c52a22cd2b80c679afbf33.jpg

Różne typy urządzeń, różnie reagują na takie drgania. Oczywiście najbardziej narażone są gramofony – wkładka gramofonowa odczytuje informację muzyczną poprzez ruch wewnątrz rowka płyty winylowej, ten ruch poprzez cewkę zmieniany jest na sygnał elektryczny. Jednak drgania głośników poprzez podłogi, stolik docierają z powrotem do igły gramofonu i ta zniekształcona fala dodawana jest do sygnału na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Problem znany jest od dekad, a gramofony bardzo często mają wbudowane sprężyny, materiały antywibracyjne, amortyzatory, bo bez odpowiedniej redukcji drgań nie są w stanie poprawnie pracować. Tak więc problem znany jest od dawna i nie jest tylko i wyłącznie wymysłem szalonych audiofili.

 

Podobna jest nieco zasada w przypadku lamp elektronowych, gdzie również drgania samej lampy potrafią zdegradować sygnał. W wielu urządzeniach lampowych, w szczególności w radiostacjach, gdzie podstawki lamp montowane były na sprężynach, by w ten sposób ograniczyć wpływ interferencji dochodzących z zewnątrz. Z kolei w odtwarzaczach CD głównym problemem jest fakt, że drgania przenoszone na mechanizm lasera, nie pozwalają się poprawnie skupić wiązce lasera i wprowadzają błędy w odczycie.

_DSC2069.thumb.jpg.0415b14c9e9bbc2be2f05a2c8680a17d.jpg_DSC2068.thumb.jpg.86eb927743e03933b535770187af2e70.jpg

Tak więc widać wyraźnie, że problem drgań w sprzęcie audio ma pełne uzasadnienie w prawach fizyki, znany jest od lat i od lat stara się z nim walczyć. Problemem wysokiej klasy systemów audio jest niebotycznie wywindowana cena tych urządzeń. Jeżeli dodamy do tego fakt, że największy wpływa na dodatki typu platforma antywibracyjna, dają się usłyszeć w drogich systemach to dochodzi do sytuacji, że również i takie platformy wyceniane są absurdalnie wysoko, wychodząc z założenia, że klientem docelowym jest audiofil o bardzo zasobnym portfelu.

 

Tym milej jest mi testować produkt, który jest wyceniony bardzo racjonalnie, a równocześnie wykonany jest z najwyższą dbałością i precyzją, a takie są platformy antywibracyjne, polskiej manufaktury Tewo.

 

Model Frame, który opisuje w tym materiale to dwu elementowa platforma antywibracyjna. Jak wskazuje sama nazwa, głównym elementem jest rama, na którą montuje się blat. Rama wykonana jest z metalu, do której wkręca się cztery regulowane nóżki. Wewnątrz ramy znajdują się cztery wibroizolatory, wykonane z poliuretanu na którym spoczywa blat. Rama wymalowana jest proszkowo na kolor czarny. Wykonanie jest na bardzo wysokim poziomie, wszystkie kąty jak i płaszczyzna ramy są idealnie równe. Wbrew pozorom nie jest to takie oczywiste, gdyż miałem już doczynienia z produktem, jednej z bardziej popularnych marek na polskim rynku i platforma była na tyle krzywa, że ciężko było ją sensownie wypoziomować… Ale wracając do Tewo Frame, tutaj problemu nie ma, zarówno płaszczyzny jak i kąty są idealnie zachowane, w widocznych miejscach nie widać żadnych szlifów po spawach, nie znalazłem żadnego, nawet najmniejszego defektu czy skazy tego produktu.

_DSC2074.thumb.jpg.7b22c5f59f0677415e76a6a98ee487a6.jpg_DSC2070.thumb.jpg.6ba1f7f2bb267a0cec59a4caadc8ca3d.jpg

Bezpośrednio na ramę nakładany jest blat i tutaj w przeciwieństwie do większości znanych mi produktów, zamiast oklepanych rozwiązań jak sklejka, fornirowany MDF czy granit użyta została ciekawa koncepcja, połączenia gumy i stali. Blat jest kanapką stali o grubości 4 mm, następnie, wprasowanej maty gumowej i kolejnej warstwy stali. Wszystko to dodatkowo zostało skręcone z sobą. Zamysł jest prosty, wykorzystane zostały właściwości stabilizacji wynikającej ze sporej masy (a więc wysokiej bezwładności) stalowego blatu i właściwości tłumiących jakie daje warstwa gumy wewnątrz. By taki pomysł był skuteczny konieczne jest zachowanie kilku warunków: guma musi być dosyć gruba i bardzo dobrze połączona z powierzchnią blatu oraz masa blatów musi być znaczna, by zachować odpowiednią bezwładność.

 

Pomimo stonowanego i eleganckiego wyglądu, te niepozorne na pierwszy rzut oka platformy są zaskakująco ciężkie – waga jednej to, aż 25 kg! Prócz bardzo ciężkich blatów, który przy wymiarze 50 x 40 cm waży 14 kg, dochodzi jeszcze stalowa rama wypełniona materiałem tłumiącym w postaci drobnych kulek staliwnych.

 

_DSC2072.thumb.jpg.a6b516bb10a43b525991c73701b184a9.jpg_DSC2071.thumb.jpg.bf26046dc13701760f6c4857a71aa5be.jpgOpis dźwiękowy platformy jest wbrew pozorom zadaniem bardzo ciężkim. Nie dlatego, że nie daje się wyłapać różnic dźwiękowych, bo te są bardzo łatwo do wyłapania, lecz dlatego, że każdy sprzęt w zależności od swojego rodzaju inaczej reaguje na taką platformę. Ja testowałem ją w dwóch różnych technologicznie zastosowaniach, czyli pod transportem CD, oraz pod lampowymi monoblokami. Jak opisałem we wcześniejszej części materiału wpływ drgań w tych urządzeniach oddziałuje w całkiem inny sposób, co oczywiście przekłada się na inne zmiany w reprodukcji dźwięku.

 

W przypadku transportu CD dotychczas miałem problem taki, że stawianie na twardych materiałach (testowałem stolik o szklanym blacie oraz platforma z granitem) dawało bardzo dobre efekty w wyciągnięciu informacji z tła, lekkiej poprawy detaliczności, zróżnicowania barw zakresu basowego. Jednak pomimo tych plusów, negatywny wpływ dało się odczuć w postaci osuszenia i wychudzenia średnicy, która stawała się lekko beznamiętna i sztuczna.

 

Z kolei, gdy stawiałem na blatach z MDF, sklejki czy bezpośrednio na drewnianej podłodze, średnica zyskiwała na nasyceniu i barwie, jednak wszystkie inne zakresy mocno cierpiały: przesadzony i spowolniony bas lekko posklejane z sobą pasma, ogólny chaos w dźwięku. Z dwojga złego zawsze wybierałem rozwiązanie oparte o twarde materiały.

 

Natomiast platforma Frame potrafi połączyć zalety obu rozwiązań, gdyż uzyskujemy detal i kontrolę jaką dają twarde materiały, bez osuszenia średnicy. Efekt jest jednoznacznie korzystny i moim zdaniem sprawdza się znacznie lepiej niż całkiem miękkie lub całkiem twarde platformy. Dzieje się to na zasadzie lekkiego uśrednienia właściwości dźwiękowych dźwięk nie jest tak szybki i detaliczny jak np. z granitu ani też tak barwny na średnicy jak z platformach ze sklejki czy MDFu, jednak suma korzyści jest znacznie lepsza, niż jeden bardzo dobry element dźwięku, który równocześnie drażni w innym aspekcie.


_DSC2075.thumb.jpg.220b3208805872e501d550f191455059.jpg_DSC2066.thumb.jpg.ad50cd28de209f15e4fb2796dd764b7b.jpg

W zasadzie podobne wyniki uzyskałem po zastosowaniu ich pod lampowymi monoblokami. Aspekty dźwięku uzyskały podobną poprawę, z tą różnicą, że oczyszczenie średnicy w tym przypadku przełożyło się na dodatkowe uczucie głębi i nasycenia dźwięku.

 

W obu przypadkach zmiany interpretuje jednoznacznie korzystnie, produkt bardzo spodobał mi się z kilku powodów: przede wszystkim rzadkie połączenie i mądre wykorzystanie właściwości tłumiących wynikających z materiału (guma) jak i masy (stal). Jest to dla mnie produkt nowatorski i świeży na naszym rodzimym rynku. Po drugie bezbłędna jakość wykonania – miałem na testach dwa egzemplarze, powtarzalność wymiarów i kątów jest idealna. Tak samo jak jakość lakieru i każdy inny aspekt wykonania, łącznie z pancernym opakowaniem, które musi wytrzymać 25kg ciężar rzucany przez kurierów… Ostatni powód, ale nie mniej ważny to bardzo dobra cena. W zasadzie w tym budżecie ciężko by było wykonać samemu taki produkt, zlecając go ślusarzowi później lakiernikowi itd.  Cieszy mnie to, że produkt, który z powodzeniem może być zwieńczeniem Hi-endowych systemów, da się kupić w racjonalnej cenie. Platformy pod każdym względem godne polecenia.

 

Rafał Czuk

 

 

Krótka charakterystyka:

-Stalowa rama wypełniona materiałem tłumiącym w postaci drobnych kulek staliwnych.

-Regulowane stopki.

-Blat wykonany z dwóch płyt stalowych tłumionych warstwą gumy.

-Wibroizolatory wykonane z czystego poliuretanu.

-Wykończenie matowym lakierem proszkowym.

-Ciężar platformy 25 kg.

-Nośność do 80 kg.

-Wymiar użytkowy platformy 50 x 40 cm

-Wymiar całkowity 56,5 x 46,5 x 5 cm

Cena: 999 zł sztuka. 1799 zł zestaw dwóch sztuk. 

 

 

Tewo Audio

 

Kontakt:

Sprzedaż za pośrednictwem allegro:

https://allegro.pl/uzytkownik/viktorrr1

Konto instagram:

https://www.instagram.com/tewoaudio.pl/

Strona WWW:

https://tewoaudio.pl/

 

 




User Feedback

Recommended Comments

Nie żebym się czepiał dzialania podstawy na dźwięk, ale czytając opis, nasunęły mi się następujące wątpliwości:

 

"drgania głośników poprzez podłogi, stolik docierają z powrotem do igły gramofonu i ta zniekształcona fala dodawana jest do sygnału na zasadzie sprzężenia zwrotnego"

Zgoda- we współczesnych gramofonach, gdzie producent poskąpił na (opisanych poniżej cytatu) rozwiązaniach stosowanych z powodzeniem dziesiątki lat temu, a dziś jest to zwalone na użytkownika. Poza tym, poważnym zagrożeniem w gramofonach jest działanie dźwięku na płytę, która działa jak membrana mikrofonu, a żadna platforma tego nie zmieni, tylko pokrywa zamykana w czasie odtwarzania.

 

"w odtwarzaczach CD głównym problemem jest fakt, że drgania przenoszone na mechanizm lasera"

Z tym całkowicie się nie zgadzam- oprócz tego, że napęd jest w obudowie, oddzielony od bezpośrednich fal dźwiękowych, KAŻDY typowy napęd ma ramkę z silnikiem płyty i laserem na czterech, narożnych amortyzatorach, które nie pozwalają na przenoszenie się wibracji z podłoża, a największym zagrożeniem dla odczytu jest niewyważona płyta, która jest źródłem bicia (a podczas odtwarzania "związana jest" z ową ramką i laserem.

 

"wykorzystane zostały właściwości stabilizacji wynikającej ze sporej masy (a więc niskiej bezwładności)"

Wręcz przeciwnie- ciężkie przedmioty mają WYSOKĄ, czyli dużą bezwładność.

 

"Blat jest kanapką stali o grubości 4 mm, następnie, wprasowanej maty gumowej i kolejnej warstwy stali. Wszystko to dodatkowo zostało skręcone z sobą."

Otóż SKRĘCENIE ZE SOBĄ płyt stalowych przez przekładkę gumową, z punktu widzenia mechaniki, tworzy układ sztywny i guma w tym przypadku "nie ma wiele do powiedzenia". Lepiej by było gdyby miękka guma czy nawet pianka gumowa (tzw mikroguma) była do płyt klejona, tworząc układ sprężysty.

 

Kolejną wątpliwość budzi widoczna na zdjęciach mikroskopijna wręcz wielkość tych "poliuretanowych wibroizolatorów", co nasuwa podejrzenia o słabą skuteczność tlumienia- tak małe "cycki" muszą być dość sztywne, jeśli mają unieść bez obaw o zgniecenie, lub szybkie zużycie, tak ciężkiego blatu.

 

To tak na szybko znalezione i wypunktowane problematyczne rozwiązania tej "platformy antywibracyjnej".

Edited by porlick

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, porlick napisał:

 

Dzięki za przeczytanie mojego materiału i merytoryczne zwrócenie uwagi. Postaram się na część Twoich uwag odpowiedzieć. 

Cytat

Zgoda- we współczesnych gramofonach, gdzie producent poskąpił na (opisanych poniżej cytatu) rozwiązaniach stosowanych z powodzeniem dziesiątki lat temu, a dziś jest to zwalone na użytkownika. Poza tym, poważnym zagrożeniem w gramofonach jest działanie dźwięku na płytę, która działa jak membrana mikrofonu, a żadna platforma tego nie zmieni, tylko pokrywa zamykana w czasie odtwarzania.

Ale jednak nawet jeśłi platforma tego nie wyeliminuje całkowicie (bo to nie możliwe), to jednak wniesie poprawę.

Cytat

Z tym całkowicie się nie zgadzam- oprócz tego, że napęd jest w obudowie, oddzielony od bezpośrednich fal dźwiękowych, KAŻDY typowy napęd ma ramkę z silnikiem płyty i laserem na czterech, narożnych amortyzatorach, które nie pozwalają na przenoszenie się wibracji z podłoża, a największym zagrożeniem dla odczytu jest niewyważona płyta, która jest źródłem bicia (a podczas odtwarzania "związana jest" z ową ramką i laserem.

Podobnie jak wyżej, masz rację, ale nie zmienia to faktu, że amortyzatory lasera nie są wstanie wyeliminować całych drgań z jakimi zmierzy się urządzenie. I na pewno mają łatwiejszą pracę i są bardziej efektywne, jeśłi już samo urządzenie jest częściowo odseparowane od drgań.  

Cytat

Wręcz przeciwnie- ciężkie przedmioty mają WYSOKĄ, czyli dużą bezwładność.

Masz rację, tu się zapętliłem i popełniłem błąd, już poprawiam. 

Cytat

Kolejną wątpliwość budzi widoczna na zdjęciach mikroskopijna wręcz wielkość tych "poliuretanowych wibroizolatorów", co nasuwa podejrzenia o słabą skuteczność tlumienia- tak małe "cycki" muszą być dość sztywne, jeśli mają unieść bez obaw o zgniecenie, lub szybkie zużycie, tak ciężkiego blatu.

Tu mogę jedynie dywagować, ale zakładam, że mała powierzchnia jest zamierzona, by kontakt z platformą i ramą ograniczyć do minimum. Producent podał maksymalne obciążenie 25kg i ograniczenie wynika z wibroizolatorów, ewentulanie nóżek, bo sama rama i blat wytrzymałby spokojnie ponad 100 kg. Nie wiem jak są wykonane te wibroizolatorów, ale po obciążeniu 40kg urządzeniem obniżają się o ok 1mm, a nadal ruszając blatem czuć wyraźnie elastyczność, przy bujaniu na boki. Stawałem na tej platformie i nie ma szans tych wibroizolatorów wcisnąć do zera, 1-2 mm to tak na oko maksimum ile daje się je ugiąć stojąc na platformie. 

 

Pozdrawiam. 

Edited by plastik1989

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

44 minuty temu, plastik1989 napisał:

Producent podał maksymalne obciążenie 25kg i

Maksymalne, powiadasz?

Czyli od zera, do 25 kg.

Otóż muszę Cię zmartwić, bo platformy wibracyjne- te z prawdziwego zdarzenia, są przeznaczone dla DEDYKOWANEGO OBCIĄŻENIA. Nie można niefrasobliwie go zmieniać, bo obciążenie przekroczone może platformę zniszczyć lub doprowadzić do zaniku jej właściwości antywibracyjnych, podobnie jak za małe- tu w grę wchodzi zbyt duża sztywność elementów absorbujących drgania dla małego obciążenia. W pracy codziennie widuję profesjonalną podstawę do precyzyjnej wagi laboratoryjnej- waga waży kilka kg, a jej podstawa kilkadziesiąt- to blok betonowy zawieszony w ramie z kształtowników metalowych na ODPOWIEDNIO DOBRANYCH sprezynach. Całość waży grubo ponad 100 kg. Na tabliczce znamionowej- ma podany zakres obciążenia.

Sorry, ale ta pseudoplatforma to gadżet dla audiofili, a ja niezbyt wierzę w jej skuteczność.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, porlick napisał:

Maksymalne, powiadasz?

Czyli od zera, do 25 kg.

Otóż muszę Cię zmartwić, bo platformy wibracyjne- te z prawdziwego zdarzenia, są przeznaczone dla DEDYKOWANEGO OBCIĄŻENIA. Nie można niefrasobliwie go zmieniać, bo obciążenie przekroczone może platformę zniszczyć lub doprowadzić do zaniku jej właściwości antywibracyjnych, podobnie jak za małe- tu w grę wchodzi zbyt duża sztywność elementów absorbujących drgania dla małego obciążenia. W pracy codziennie widuję profesjonalną podstawę do precyzyjnej wagi laboratoryjnej- waga waży kilka kg, a jej podstawa kilkadziesiąt- to blok betonowy zawieszony w ramie z kształtowników metalowych na ODPOWIEDNIO DOBRANYCH sprezynach. Całość waży grubo ponad 100 kg. Na tabliczce znamionowej- ma podany zakres obciążenia.

Sorry, ale ta pseudoplatforma to gadżet dla audiofili, a ja niezbyt wierzę w jej skuteczność.

Nie musisz wierzyć, możesz sprawdzić. A póki nie sprawdzisz to kwestia wiary, a o tym dyskutować nie ma co. 

Oczywiście, że lepiej byłoby jakby platforma była zaprojektowana pod konkretną wagą urządzenia na przykład 12,33434kg. Tylko pasowała by do jednego urządzenia na świecie, a jako produkt uniwersalny musi mieć szersze widełki. Ja skuteczność jej sprawdziłem i wiem, że jest spora. Pewnie gdyby była dodatkowo wyliczona pod konkretne urządzenie byłaby większa, ale ja wtedy nie byłbym zainteresowany takim produktem, bo lubię sobie rotować sprzętem i raz położyć tam gramofon, raz monobloki... Tak więc agree to disagree i niech każdy zostanie przy swoim poglądzie. Pozdrawiam. 

Edited by plastik1989

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, plastik1989 napisał:

amortyzatory lasera nie są wstanie wyeliminować całych drgań z jakimi zmierzy się urządzenie.

Oczywiście, bo walczą one z drganiami od płyty, które są w tym miejscu nieporównywalnie wielkie, względem tych przechodzących do odtwarzacza z podstawy.

3 minuty temu, plastik1989 napisał:

Oczywiście, że lepiej byłoby jakby platforma była zaprojektowana pod konkretną wagą urządzenia na przykład 12,33434kg.

Wystarczy zakres kilku kg, jak w tej, którą opisałem. 

W wątkach o wibracjach są często wspominane krążki z sylomeru, w różnych kolorach, którymi "kodowane" są twardości. Gdyby coś takiego siedziało pod tą platformą, moje wątpliwości byłyby dużo mniejsze, bo dobierając takie, można zmieniać zakres skutecznego działania.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

Szkoda, że dzisiaj nie ma już discmanów bo może jakiś cwaniak wpadłby na pomysł by sprzedawać przenośne platformy antywibracyjne do discmanów. Wiadomo, że discman narażony jest na drgania jak cholera - z nim się biegało, skakało, jeździło metrem i rozklekotanym tramwajem. Mimo to grał, nie przerywał, nie przeskakiwał itp - cholera jak oni to zrobili?! 😉 
Jeśli jakiś transport/odtwarzacz CD/DVD potrzebuje platformy by ścieżka lasera mogła bezbłędnie odczytać dane to znaczy, że ów transport/odtwarzacz jest zepsuty. Przypominam, że w świecie danych są tylko dwa stany - dane odczytane poprawnie i dane odczytane błędnie. Tak więc nie można odczytać danych lepiej lub gorzej, mniej poprawnie czy lepiej niż poprawnie.
 

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

36 minut temu, yayacek napisał:

cholera jak oni to zrobili

Zastosowali bufor odczytu, często nawet na ponad pół minuty.

Jeśli nawet laser zgubi ścieżkę, ma czas, by na nią wrócić, zanim się bufor wyczerpie.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

W dniu 19.09.2021 o 12:26, Jacchusia napisał:

Tak się zastanawiam co w tej  platformie ma tłumic te drgania. Nóżka-śrubka, czy gumowa półkula? I skąd ta cena?

O dziwo surowce kosztują, a taki kawał metalu na pewno za darmo nie leży na ulicy. Do tego trzeba zapłacić za wykonanie ... no i najważniejsze - 23% z tego idzie na pasożytnicze działanie pewnych grup zawodowych z Wiejskiej 🙂 A jak ktoś coś robi - to chce na tym zarobić. Na szczęście nie jest to coś co każdy powinien mieć i zwyczajnie nie trzeba tego kupować.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

W dniu 12.09.2021 o 06:58, porlick napisał:

"w odtwarzaczach CD głównym problemem jest fakt, że drgania przenoszone na mechanizm lasera"

Z tym całkowicie się nie zgadzam- oprócz tego, że napęd jest w obudowie, oddzielony od bezpośrednich fal dźwiękowych, KAŻDY typowy napęd ma ramkę z silnikiem płyty i laserem na czterech, narożnych amortyzatorach, które nie pozwalają na przenoszenie się wibracji z podłoża, a największym zagrożeniem dla odczytu jest niewyważona płyta, która jest źródłem bicia (a podczas odtwarzania "związana jest" z ową ramką i laserem.

Tutaj, w lepszej klasy odtwarzaczach istotny jest także materiał z jakiego zrobiona jest obudowa. Prędkość obracania płyty oraz doskonałe zrównoważenie (co wiadomo nigdy nie jest możliwe) powodują także drgania własne. Duża masa, oraz usztywnienie obudowy przez różne zabiegi (wewnętrzne "kratownice", masywna podstawa, gruba i jednorodna "blacha" na obudowę itp.) zapobiega nakładaniu się drgań, rezonowaniu i ich wzmacniania. Zasadniczo, poza dobrym wyważeniem - warto jest mieć "przyciśnięty" czymś odtwarzacz, byle to nie był top loader 🙂
Co do przenoszenia się drgań z kolumn to ... nie lepiej zwyczajnie spróbować odizolować kolumny?


To jest dosyć ciekawy pomysł. W tym wypadku raczej największym plusem może być nieprzenoszenie drgań i brak dodatkowego dudnienia np. do sąsiadów w bloku.
Niestety te sejsmiczne podstawki są bardzo drogie (~10k za parę!). To już przy głośnikach za które trzeba już dużo dać, ale wtedy raczej człowiek w bloku się nie męczy :D

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

27 minut temu, nikto napisał:

Tutaj, w lepszej klasy odtwarzaczach istotny jest także materiał z jakiego zrobiona jest obudowa. Prędkość obracania płyty oraz doskonałe zrównoważenie (co wiadomo nigdy nie jest możliwe) powodują także drgania własne. Duża masa, oraz usztywnienie obudowy przez różne zabiegi (wewnętrzne "kratownice", masywna podstawa, gruba i jednorodna "blacha" na obudowę itp.) zapobiega nakładaniu się drgań, rezonowaniu i ich wzmacniania. Zasadniczo, poza dobrym wyważeniem - warto jest mieć "przyciśnięty" czymś odtwarzacz, byle to nie był top loader

Można prościej. Mam niezbyt wysoki model Denona, w którym napęd jest mocowany do dodatkowej, wewnętrznej ramy, która usztywnia obudowę, a jak odtwarzacz stoi jakiś czas bez przesuwania, jego nóżki "przyklejają się" do podłoża. Po oderwaniu oczywiście nie zostawia śladów, ale stojąc "przyklejony", na pewno nie będzie drgał pod wpływem płyty. I nie trzeba go od góry przyciskać.

Jego "dziadek", którego miałem przed laty, też miał wewnętrzną ramę pod napędem, więc to żadna nowość.

Tak przy okazji, podlinkowane film bezwzględnie rozprawil się z jakoby "antywibracyjnym działaniem" kolców, o czym piszę od zawsze.

😁😁😁

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, nikto napisał:

O dziwo surowce kosztują, a taki kawał metalu na pewno za darmo nie leży na ulicy. Do tego trzeba zapłacić za wykonanie ... no i najważniejsze - 23% z tego idzie na pasożytnicze działanie pewnych grup zawodowych z Wiejskiej 🙂 A jak ktoś coś robi - to chce na tym zarobić. Na szczęście nie jest to coś co każdy powinien mieć i zwyczajnie nie trzeba tego kupować.

Zajrzyj na Allegro ile kosztują dwa arkusze blachy i masa bitumiczna, w 100zł się zmieścisz. Zresztą nie o to chodziło.

22 minuty temu, porlick napisał:

Tak przy okazji, podlinkowane film bezwzględnie rozprawil się z jakoby "antywibracyjnym działaniem" kolców, o czym piszę od zawsze.

A teraz zastanów się na czym stało urządzenie pomiarowe i skąd pochodziły drgania...i najważniejsze, jaki z tego można wyciągnąć wniosek.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

W dniu 13.09.2021 o 16:21, yayacek napisał:

[...]
Jeśli jakiś transport/odtwarzacz CD/DVD potrzebuje platformy by ścieżka lasera mogła bezbłędnie odczytać dane to znaczy, że ów transport/odtwarzacz jest zepsuty. Przypominam, że w świecie danych są tylko dwa stany - dane odczytane poprawnie i dane odczytane błędnie. Tak więc nie można odczytać danych lepiej lub gorzej, mniej poprawnie czy lepiej niż poprawnie.
 

Tak by mogło być. Jednak realnie dane są zapisywane nadmiarowo i pominięcie części zapisanych danych nie zawsze musi powodować problemu przy odtwarzaniu. Odtwarzacze CD są też wyposażone w układy korekcji błędów, które na podstawie sąsiednich wartości aproksymują te utracone, jednak te układy są rozmaite. Generalnie panuje opinia, że im większe zaangażowanie układu korekty, tym gorsze odtworzenie, co jest zrozumiałe, bo sygnał powstały w wyniku aproksymacji może odbiegać od sygnału utraconego. W zw. z tym niektóre całkiem drogie odtwarzacze miały korektę błędów nieprzesadnie dobrą. I tutaj znaczenie mechanicznej izolacji rosło. Odtwarzacze Pierre Lurne'a miały na przykład bardzo rozbudowane miękkie zawieszenie napędów.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

32 minuty temu, Jacchusia napisał:

A teraz zastanów się na czym stało urządzenie pomiarowe i skąd pochodziły drgania...i najważniejsze, jaki z tego można wyciągnąć wniosek.

To jeszcze raz obejrzyj film ok 50 sekundy. Transmisja wibracji pochodzących od tupania przy kolumnach- wyświetlacz tej na kolcach pokazał impulsy, bo kolce doskonale je przeniosły, w przeciwieństwie do miękkich amortyzatorów.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

W dniu 13.09.2021 o 16:21, yayacek napisał:

Szkoda, że dzisiaj nie ma już discmanów bo może jakiś cwaniak wpadłby na pomysł by sprzedawać przenośne platformy antywibracyjne do discmanów. Wiadomo, że discman narażony jest na drgania jak cholera - z nim się biegało, skakało, jeździło metrem i rozklekotanym tramwajem. Mimo to grał, nie przerywał, nie przeskakiwał itp - cholera jak oni to zrobili?! 😉 
[...]

Swego czasu (około 2004 roku) byłem właścicielem taniego discmana bez układu korekty błędów. Pracował poprawnie tylko kiedy leżał na stole lub podczas powolnego marszu. I nie była to wada egzemplarza, po prostu był to najtańszy model danego producenta. Informacja, że model nie jest wstrząsoodporny, znajdowała się w instrukcji. Niestety, nie na pudełku.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, porlick napisał:

To jeszcze raz obejrzyj film ok 50 sekundy. Transmisja wibracji pochodzących od tupania przy kolumnach- wyświetlacz tej na kolcach pokazał impulsy, bo kolce doskonale je przeniosły, w przeciwieństwie do miękkich amortyzatorów.

Bo kolce mają funkcje odsprzęgania-odprowadzania energii z układu a nie jej tłumienia czy też trzymania w układzie drgającym;  tyle w temacie

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, porlick napisał:

To jeszcze raz obejrzyj film ok 50 sekundy. Transmisja wibracji pochodzących od tupania przy kolumnach- wyświetlacz tej na kolcach pokazał impulsy, bo kolce doskonale je przeniosły, w przeciwieństwie do miękkich amortyzatorów.

Ok. Zwróć uwagę na nóżki z całą podstawą w drugich kolumnach, to nie są zwykłe/tradycyjne nóżki, w zasadzie to rodzaj platformy antywibracyjnej 1:03

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Jacchusia napisał:

Ok. Zwróć uwagę na nóżki z całą podstawą w drugich kolumnach, to nie są zwykłe/tradycyjne nóżki, w zasadzie to rodzaj platformy antywibracyjnej 1:03

Wiem, ale nie ma to nic do rzeczy. Chodzi o to, że absurdalna wiara w antywibracyjne działanie kolców jest powszechna i nie idzie niektórym wytłumaczyć, że to bzdura. Tu po prostu widać, że kolce niczego nie tlumią, jak niektórzy sobie roją.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, porlick napisał:

Wiem, ale nie ma to nic do rzeczy. Chodzi o to, że absurdalna wiara w antywibracyjne działanie kolców jest powszechna i nie idzie niektórym wytłumaczyć, że to bzdura. Tu po prostu widać, że kolce niczego nie tlumią, jak niektórzy sobie roją.

A próbowałeś to o czym pisałem? I co? Każdy sposób na wibracje/drgania musi być dostosowany do ich charakteru. Pisaliśmy o zwykłych nóżkach & kolce - tylko dla przypomnienie bo nie mam zamiaru tematu ciągnąć.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

Próbowałem stawiać kolumny na kolcach, na twardej podłodze. Dużo lepsze okazały się wkręcane w ich gniazda stopki podklejone gumą lub korkiem. 

Kolce służą WYŁĄCZNIE do przebicia dywanu, by oprzeć się na twardym podłożu. Nic nadto.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

Nie wiem, jak jest teraz, ale lata temu Canton do kolumn dawał kolce i stopki, pisząc w instrukcji, na jakim podłożu je stosować i dlaczego. I pisał dokładnie to samo, co ja powyżej.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, porlick napisał:

Nie wiem, jak jest teraz, ale lata temu Canton do kolumn dawał kolce i stopki, pisząc w instrukcji, na jakim podłożu je stosować i dlaczego. I pisał dokładnie to samo, co ja powyżej.

Różnie z tym bywa. W instrukcji B&W 800 jest napisane ze kolumny oryginalnie dostarczane są z kółkami pozwalającymi łatwo ustawić kolumnę (125kg). Kółka te, to metalowe kule, z łożyskowaniem, ale jednak producent zaznacza, że jeśli tylko jest taka możliwość, podłoga na to pozwala (nacisk punktowy kolca pod kolumna 125kg to już problem) to lepiej ustawić na kolcach. I argumentuje to właśnie lepszą izolacja od podłoża. 
Owszem, zgodzę się, ze historycznie pomysł stawiania kolumny na kolcach ma uzasadnienie praktyczne polegające na przebiciu przez dywan, czy popularna w UK wykładzinę dywanową.
 Jednak z biegiem czasu dostrzeżono różnice dźwiękowe jakie wprowadzają takie kolce i obecnie stosuje się je głównie z powodu zmiany jakości dźwięku.  

Edited by plastik1989

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

Kolce mają odprowadzać (zbierać) drgania, tj. od strony podstawy kolca, i zamieniać je w energię cieplną przy jego końcu. Natomiast drgania z podłoża (kierunek odwrotny) mają się przenosić na kolec w mniejszym stopniu ze względu na bardzo małą powierzchnię styczności. Takie jest teoretyczne założenie. Osobiście jestem zdania, że ten system po prostu nie został pomyślany do tłumienia wstrząsów typu przejeżdżająca ciężarówka, tylko drgań powstających przy odtwarzaniu muzyki. Dlatego nie ma co oczekiwać po kolcach czegoś, do czego nie były pomyślane. W tej sytuacji, jeśli nie mamy podłogi zrobionej np. z betonowej wylewki z przyklejonym do niej grubym dębowym parkietem, można użyć kolców zgodnie z ich przeznaczeniem, ale pod nimi podłożyć z kolei warstwę tłumiącą: 20 kilo granitu albo jakiś wymyślny patent.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, jozwa maryn napisał:

Natomiast drgania z podłoża (kierunek odwrotny) mają się przenosić na kolec w mniejszym stopniu ze względu na bardzo małą powierzchnię styczności.

Dokładnie o tym pisałem w naszej rozmowie z @porlick

Share this comment


Link to comment
Share on other sites



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Polk Audio MagniFi Max AX SR

    Lato ustąpiło miejsca jesieni, dni robią się coraz krótsze a wieczór praktycznie zaczyna się w momencie opuszczania biura. Krótko mówiąc typowo outdoorowe aktywności coraz częściej zastępowane są rodzinnym, bądź solowym zasiadaniem na kanapie i z racji powszechności wszelakich maści platform streamingowych dylematom co tym razem obejrzeć. O ile jednak z doznaniami naocznymi nie ma problemu, bo patrząc na rynkową ofertę coraz trudniej znaleźć odbiornik o przekątnej poniżej 50”, to już z dźwiękiem

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Kolumny

    Bluesound Powernode Edge

    Warto mieć świadomość, iż pomimo zalewu coraz bardziej wyspecjalizowanych i zaawansowanych technologicznie urządzeń z iście stratosferycznych pułapów cenowych tak naprawdę zmiany kształtujące współczesne i przyszłe pokolenia zachodzą zupełnie gdzie indziej. Na stricte budżetowym – powszechnie dostępnym dla przeciętnych konsumentów poziomie. To przecież właśnie tam wyeliminowano odtwarzacze nośników fizycznych, rozpowszechniono łączność bezprzewodową a wraz z powszechnością szerokopasmowego inter

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Wzmacniacze

    Peachtree Audio Nova 150

    Całe szczęście są jeszcze na rynku firmy, które pomimo powszechnej unifikacji i zalewu bliźniaczo do siebie podobnych prostopadłościennych form uparcie próbują robić coś po swojemu i według własnych standardów tak technicznych, jak i wzorniczych. Do tego dość hermetycznego grona z pewnością można zaliczyć dwie obecne na naszym rynku marki, czyli duńskie Gato Audio i amerykańskie Peachtree Audio. Skoro jednak nieco ponad dwa lata temu Duńczycy mieli na naszych łamach swoje przysłowiowe pięć minut

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Wzmacniacze

    Marantz CD60

    Kiedy po debiucie płyty CD przez dziesięciolecia wieszczono rychłą śmierć winyli część melomanów i audiofilów z mniejszym bądź większym żalem likwidowała swoje analogowe kolekcje, jednak kiedy na rynek wkroczyły pliki podobnej fali wyprzedaży srebrnych krążków jakoś nie było. Dziwne? Niekoniecznie, bowiem gatunek homo sapiens ma to do siebie, że przynajmniej bardziej rozumna część populacji uczy się na błędach i to nie tylko własnych, lecz również cudzych. Skoro więc poczciwe „czarne” placki wró

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Źródła

    Octavio – nowa marka sprzętu hi-fi

    INFORMACJA PRASOWA       Octavio – nowa marka sprzętu hi-fi z funkcjami strumieniowymi wchodzi na polski rynek     6 sierpnia 2022 r. – Na polskim rynku audio pojawiła się nowa marka oferująca nowoczesny i funkcjonalny sprzęt hi-fi. Octavio to francuska firma założona przez zespół melomanów, których łączy wspólne pragnienie – poprawić i ułatwić słuchanie muzyki w domu poprzez ożywienie systemów audio w oparciu o najlepszą technologię. Octavio narodziło

    audiostereo.pl
    audiostereo.pl
    Newsy 1
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.