Jump to content
IGNORED

Jacek Kaczmarski- twórczość


Croowab

Recommended Posts

Obecnie słucham radia (ach ta cyfryzacja) korzystając z nieobecności żony:)

 

Co prawda nie każda interpretacja mi odpowiada, ale tak już jest, że artyści "widzą" muzykę na swój własny sposób.

 

Ja można "Ja" Kaczmarskeigo zaśpiewać do skocznego ska ?

Słucham muzyki - nie sprzętu.

Link to comment
Share on other sites

Jestem miłośnikiem twórczorści Kaczmarskiego odkąd pamiętam, czyli od czasów, gdy jego bunt był egzystencjalny (np. "Edykt orła"). Potem było więcej polityki, ale częściej za sprawą interpretatorów, bo artysta stawiał na wieloznaczność w patrzeniu na świat, historię, a na końcu - sprawy ostateczne i pogodzenie się z losem, a także sporo o miłości. Był wyjątkowym poetą i miłym człowiekiem. Myślę, że na tyle ponadczasowym, że te piosenki zostaną ze mną do końca życia. A tu lekcja historii sztuki i duża dawka niepokoju:

 

A jeśli chodzi o cudze interpretacje, to raczej nikomu się nie udały. Może Maleńczukowi w piosence "Prośba":

Link to comment
Share on other sites

Moja przygoda zaczęła się całkiem przypadkowo.

Ot jak każdy nastolatek przechodziłem kolejne etapy "rozwoju" mojego gustu.

Były nawet "chodnikowe" zespoły.

Ale w miarę upływu czasu ...

Przypadkowo kolegi starszy brat miał kasetę Kosmopolak.

"A daj skoro VADERa słucham to co nie dam rady".

Może nie od razu była to "miłość", ale z czasem coraz bardziej zaczynałem doceniać jego "wypociny".

Wiele z jego piosenek nauczyłem się grać na gitarze.

 

Nie jestem zbyt stary i stanu wojennego nie mam prawa pamiętać ale schyłek komunizmu jak najbardziej.

 

Faktycznie, mimo, że niektóre utwory mają po 40 lat, to są ponadczasowe.

 

Fajnie, że są osoby które doceniają jego twórczość bo uważam, że jest to poeta który zdecydowanie na to zasługuje.

Słucham muzyki - nie sprzętu.

Link to comment
Share on other sites

Jedyna osoba która moim zdaniem poprawnie wykonywała jego piosenki był Przemysław Gintrowski.

Pomijając już ile razem grali, to pisywali piosenki razem, więc każdy z nich dobrze sobie radził z utworami drugiego.

Nie jestem zbyt stary i stanu wojennego nie mam prawa pamiętać

ożesz qrna, ale się staro poczułem ;-)) Wielka szkoda, że Jacka już z nami nie ma, ale muzyka ciągle żyje i jakoś wcale się nie starzeje... Co nam hańba, gdy talary, mają lepszy kurs od wiary...
Link to comment
Share on other sites

Kaczmarskiego kochałem :).

 

Dziś już nie słucham,ale lata temu chłonąłem każde słowo,każdy tekst,znałem na pamięć prawie wszystko

 

Pamiętam jak pod Uniwerkiem na Krakowskim Przedmieściu kupowałem spod koca,w ukryciu nagrania,i biegiem do domu,by posłuchać co poeta miał na myśli :).

Jeszcze kilka kaset mi się po domu wala,a miałem tego dziesiątki.

Potem kupiłem wszystko na płytach CD.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Herbie Hancock:"Czasami nie wiem,co mam grać - wyznałem."

Miles Davis: "To nic nie graj"

Link to comment
Share on other sites

Przyznam, że takich spod koca nigdy nie widziałem.

 

Pierwszy raz miałęm styczność z jego piosenkami w ok 86roku. Pierwszy kasprzak rodziców i wtedy się słuchało co było.

Ale wtedy byłem za młody aby zrozumieć co poeta miał na myśli. Kilka lat minęło i dopiero doceniłem ..

 

Mamoń powiedział: Bo nam podoba się to co już kiedyś słyszeliśmy.

 

Najbardziej ponadczasową Jego i ogólnie piosenką jest :

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Słucham muzyki - nie sprzętu.

Link to comment
Share on other sites

Zgłoś do moderacji prośbę jako autor wątku.

 

Gintrowski to była 1/3 trio, więc z definicji dobrze śpiewał te piosenki. Bez definicji też :-)

SzuB

Ty i Kaczmarski? Przecież ty słyszysz. ..

Człowiek może być dobry, uczciwy ale i tak ilość ludzi na jego pogrzebie zależy od pogody...

Link to comment
Share on other sites

Guest masza1968

(Konto usunięte)

Pamiętam jak pod Uniwerkiem na Krakowskim Przedmieściu kupowałem spod koca,w ukryciu nagrania

A później prawnicy Kaczmarskiego ciągali tych sprzedających po sądach.

 

To jest czarna karta z życiorysu Kaczmarskiego.

Ci ludzie często nie robili tego dla pieniędzy, sprzedawali ludziom "otuchę i nadzieję" z narażeniem własnych tyłków. Żeby nie ci uliczni sprzedawcy, Kaczmarski by nie był żadną ikoną bo niby skąd i gdzie mieli go ludzie usłyszeć jak nie z "pirackich?" kopii?

 

Dla pieniędzy zrobił z siebie... szkoda gadać. Od tamtej historii przestał dla mnie być czymkolwiek innym niż... biznesmenem.

A szkoda.

Link to comment
Share on other sites

 

Dla pieniędzy zrobił z siebie..

 

A my ??

piosenka, wiersz to towar jak każdy inny.

Nie znam czlowieka i mało mnie obchodzi czy był alkocholikiem czy dziwkarzem.

To jaką był osobą na codzien nie zmienia faktu, że był artystą i pisał i śpiewał bardzo mądrze.

Słucham muzyki - nie sprzętu.

Link to comment
Share on other sites

Artycha był jak cholera. Można wręcz powiedzieć za Gąbrowiczem, że zrobił sobie "gębę" i tą gębą firmował "wielkie przemiany", których teraz jesteśmy beneficjentami - największe od czasów wielkiego kryzysu bezrobocie i emigrację zarobkową, deindustrializacje Polski i zepchnięcie do roli pachołka USA, kraju o najgorszych w Europie warunkach pracy.

Takim okazał się człowiekiem, w ostateczności.

 

Podobno nad jego grobem słychać ten drwiący chichot historii.

Link to comment
Share on other sites

Bocznica przyciąga... Szkoda słów. Firmował przemiany? Co ty opowiadasz za androny? Znasz Kaczmarskiego? Wiesz, co śpiewał o wolnej Polsce? Np. to:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

 

to oczywiste, od razu zareagowałeś.

Tak, trollu, zareagowałem, żebyś nie rozpieprzał kolejnego wątku, a w temacie, jak widać, nie masz nic do powiedzenia poza tym, że się do mnie przypierdalasz niezaczepiany.

Link to comment
Share on other sites

Nie obchodzi mnie co śpiewał o wolnej Polsce tak samo jak to dlaczego się zapił na śmierć. Może z żalu, może bólu egzystencji, a może od uświadomienia sobie jak był naiwny dając z siebie robić "ikonę" solidarności.

Faktem jest że popularność zyskał jako "bard solidarności". Słusznie czy nie słusznie dostał tę etykietę ale była w pewnym okresie bardzo wygodna dla spopularyzowania jego twórczości. bez niej nikt by o nim nie pamiętał.

Link to comment
Share on other sites

A ja Kaczmarskiego nie lubię, nie podoba mi się jego śpiewanie i tyle, Bajora i Wysockiego też zresztą nie trawię.

Mam jednak nadzieję, ze to ciąganie po sądach to kit. Co prawda kultura to nic innego jak działalność gospodarcza na preferencyjnych warunkach ale wyzywanie i ciąganie fanów po sądach to jednak zeszmacenie absolutne.

Link to comment
Share on other sites

Takich śpiewaków spotkasz na każdym krawężniku. Tylko że w czas nie trafili i nie mogli wyjechać do sławy na etosie jak Kaczmarski. Przypominanie teraz tych "ikon" Solidarności, bojowników o biedną i bezrobotną wolność, to co najwyżej może podnieść poziom wkurwienia w społeczeństwie.

Link to comment
Share on other sites

I to jest syndrom Bocznicy: wątek o wybitnym artyście przyciąga sfrustrowanych pisarzy klozetowych, którzy będąc nikim piszą o kimś innym na drzwiach wychodka. O takiej Polsce śpiewał i taka Polska go nie lubi: rubaszny czerep waszmościów w akcji.

Link to comment
Share on other sites

Tak nawiasem mówiąc to każda sztuka zwłaszcza ta określana mianem "wielka", to bardziej sztukmistrzostwo niż sztuka. I musi opierać się na biznesie - na "szoł"-biznesie. Jeśli opiera się na polityce czy odniesieniach społecznych to szybko traci aktualność, a w takim razie sztuką będzie zapomnianą.

 

Mnie tez się jego "melodeklamacje" nie podobały. Napuszone pompatyczne i czasem nudnawe. Z nieufnością odnoszę się do twórców którzy, ten sposób uprawiania twórczości preferują - podpieranie talentu jakimś chwytliwym tematem politycznym wplatanym w swoja twórczość. Takie puszczanie oka do publiczności - tak samo słabe jak PRLowskie dowcipy kabaretowe z których dzisiaj się nikt nie śmieje.

 

Co do przywołania Wysockiego, to on akurat polityki raczej nie dotykał w swoich utworach, raczej używał satyry. Za to popularność zdobył na znacznym defekcie głosu.

Natomiast Bajor ... - a kto to taki ?? ;)

 

Iwątek o wybitnym artyście przyciąga sfrustrowanych pisarzy klozetowych, którzy będąc nikim piszą o kimś innym na drzwiach wychodka. O takiej Polsce śpiewał i taka Polska go nie lubi: rubaszny czerep waszmościów w akcji.

 

pier**lisz wzniosłe ale bez sensu jak ten twój idol który ci się zdaje już ponad chmury wzlatywać swoja wielkością.Śmieszny w tym jesteś i żałosny...

 

Gdybym nie był "sfrustrowanym pisarzem klozetowym" napisałbym, że - Kaczmarski tragiczną postacią był. Ale jego niektórzy chamscy fani napuszeni poczuciem wzniosłości odbierają chęć zachowania odpowiedniej formy.

Link to comment
Share on other sites

Nie znasz tej twórczości, ale się wypowiadasz. Jesteś z "Rejsu": co prawda nie słyszałem piosenki, ale chciałem powiedzieć parę słów na jej temat... Itd. Półprawdy, pudelkowe sensacyjki, żółć, "JA oceniam", niechęć do talentu... Atak bocznicowych liliputów trwa.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.