Jump to content
IGNORED

Uziemienie gramofonu


Papamek

Recommended Posts

Jak uziemić gramofon? Niektóre ramiona mają wyprowadzony z interkonektem przewód do zacisku we wzmacniaczy lub preampie. Wyobrażam sobie, że jest od połączony z "masą" ramienia. W opisie tuningowanej Foniki przedstawionej w HFiM wspomniano o wykonaniu takiej modyfikacji, ale nie wiem w jaki sposób. Czy poprowadzono przez uziemienie w gnieździe zasilającym, bo nie widać żadnego przewodu? Czy też do gniazd RCA? Chętnie przeczytam komentarze i uwagi w tym temacie.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

W tym przypadku sprawa byla prosta jak szpadel. Ramie jako takie mialo wyprowadzenie uziemienia. Zakonczone bylo gniazdem DIN. Ramie bylo japonskie, a ciag dalszy niestety nie. I w tym ciagu dalszym, tj. we wtyczce DIN, juz poprowadzenia uziemienia dalej nie bylo. W ramach naprawy sytuacji zostalo znalezione wyjscie masy w gniezdzie, i wyprowadzone na tzw. rympal do zyly powrotnej sygnalu. I pomoglo.

Link to comment
Share on other sites

  • 36 years later...

jozwa maryn,

 

jak powinien być poprawnie podpięty przewód uziemienia od strony wtyku DIN w przewodzie gramofonowym?

 

w moim obecnym przewodzie (przewód fabryczny nie modyfikowany) od strony DIN wystaje odizolowana końcówka uziemienia na ok 1 mm pomiędzy właściwymi przewodami, przy samej wtyczce DIN, czy to oznacza, że jest nie podpięte uziemienie wogóle?

Link to comment
Share on other sites

  • 11 months later...

Witam,

Odświeżam ten wątek bowiem mam paskudny problem, którego nijak nie mogę usunąć.

 

Gramofon Lenco l-75, ramię oryginalne z wymienionym kablem krótko pod podstawą zamontowane żeńskie RCA, do tego wpięty IC prowadzący do RiAudio i stamtąd kolejny do wzmacniacza.

Grało wszystko znakomicie, a nagle pojawił się straszny przydźwięk. Występuje nadal nawet gdy ramię jest odłączone!!

Naprawdę strasznie mocno szumi i buczy.

O dziwo bardziej, gdy gramofon jest włączony do sieci, mimo że silnik nie jest włączony.

 

Kolumna ramienia i samo ramię są umasione (łożysko nożowe na gumowych podładkach), podobnie jak sam gramofon i kabelki prowadzą do zworki w przedwzamcniaczu gramofonowym.

Przydźwięk maleje, ale nadal jest nieznośny i nie pozwala słuchać.

Wygląda na to, że żadna rura w domu nie poprawia sytuacji.

 

Może ktoś wie jak sobie z tym poradzić. Będę wdzięczny do końca życia.

 

Oskar

Link to comment
Share on other sites

Dodam tylko, że dopóki przewzmaczniacz jest tylko podłączony do wzmacniacza nic się złego nie dzieje. Gdy jednak tylko wsunę IC prowadzący do phonostage do wtyków ramienia - zaczyna się buczenie jak ta lala.

O.

Link to comment
Share on other sites

> oskar20051

Czy odłączałeś coś, a potem podłączałeś z powrotem? I wtedy pojawił się ten przydźwięk?

Czy po prostu pewnego razu włączyłeś, jak zawsze, a tu niespodzianka?

Jeżeli dobrze zrozumiałem, to masz podłączoną kabelkiem masę ramienia z masą pre-ampa(?)

Czy podłączenie/odłączenie tego kabelka (samej żyły "uziemiającej") coś zmienia?

Być może gdzieś w gramofonie odłączyła się żyła masy od ramienia do gniazda wyjściowego.

Czy poza buczeniem odtwarzany dźwięk jest "normalny"?

Janusz z Torunia

Link to comment
Share on other sites

Helo Yanoosh: raz wszystko rozpiąłem, żeby zrobić porządek na półkach. Potem wszystko jak było i bum.

Tak masa ramienia jest podłączona do masy pre. Zmienia trochę, ale jeszcze więcej zmienia gdy uziemić sam gramofon do pre.

Tak dźwięk słychać, ale przez brumienie, czasem słychać jeden kanał a drugiego wcale.

 

Gdzieś wyczytałem, żeby zewrzeć gorącą żyłę w IC z masą IC i to rzeczywiście pomaga, ale tylko słychać jeden kanał, za to czysto dość.

 

Bardzo dziękuję, żeś się nade mną pochylił.. może coś wykombinujesz.

 

Oskar

Link to comment
Share on other sites

> Oskar

Masz metalową obudowę gramofonu i ona też jest podłączona kabelkiem "uziemiającym" do masy pre-ampa?

 

Obstawiam, że w interkonekcie oderwał Ci się ekran we wtyczce.

Zrobiłem przed chwilą taką próbę:

Interkonekt jednego kanału podłączyłem bez ekranu. W tym kanale słychać spory przydźwięk, a po włączeniu płyty - muzyka leci tylko z drugiego kanału, a w kanale podłączonym bez ekranu chyba jest minimalnie, ale jest zagłuszona przez brumienie.

Wszystko chyba tak, jak u Ciebie (?).

Trzeba by sprawdzić wewnątrz wtyczki na obu końcach kabla. Jeżeli są trudne w rozbieraniu, to dla pewności, czy to w ogóle jest to, podłącz innym kablem, a tylko żyłę "uziemiającą" pozostaw (w innym i-c możesz nie mieć takiej żyły). Jeżeli po podłączeniu innym kablem będzie OK, to masz przyczynę. Wystarczy tylko wewnątrz wtyczki dokonać poprawki :-)

 

Mam nadzieję, że to jest to. Pozdrawiam. Janusz

Janusz z Torunia

Link to comment
Share on other sites

Yanoosh: założyłem nowy interkonect i buczy mniej, ale gdy podłączam kable gramofonu znowu to samo. Czy ekran jak piszesz to osłonka z gumy lub jakiejś taśmy na miejsca gdzie lutowane są w IC kable? Czy coś innego??

 

W każdym razie najdziwniejsze jest to, że gdy w kablach ramienia zewrę gorący z masą, jeden kanał działa swietnie a drugi zupełnie milczy.

 

Próbuję z tym ekranem jeśli dobrze rozumiem Twoją uwagę.

Oskar

Link to comment
Share on other sites

> Oskar

Ekran, to jest zewnętrzna żyła interkonektu i zewnętrzna-metalowa część wtyczki.

Nie guma, taśma, ani inne izolatory.

Jeżeli zewrzesz żyłę sygnałową-"gorącą" z masą, wskutek czego niknie sygnał w tym kanale,

to absolutnie nie jest nic dziwnego. Dziwne by było, gdyby sygnał nie niknął.

Natomiast trochę zastanawiające jest to, że takie zwarcie wpływa na drugi kanał.

 

"... gdy podłączam kable gramofonu ..."

Czy Ty masz w samym gramofonie odłączane kable od ramienia do gniazd wyjściowych?

Janusz z Torunia

Link to comment
Share on other sites

Helo znowu Yanoosh: ramię jest mocowane do gramofonu ale kable ramienia nie. To jest wyjmując ramię wyjmuje się od razu kable z końcówkami, który wpina się do pre.

 

Obecnie wygląda to tak: grają oba kanały i to całkiem sprawnie, ale buczy bardzo nisko, tak że dźwięk staje się cienki i jak z radia.

 

To przy uziemieniu albo ramienia albo gramofonu do pre (co na jedno wychodzi gdy ramię jest osadzone). Gdy odłączam ten kabelek uziemienia - buczy makabrycznie i dźwięk ledwo słychać.

 

Zastanawiam się, czy nie szukać jakiejś jednak rury do której podpiąłbym kabelek uziemienia biegnący od pre.

 

Buczy także bez podłączonych kabli ramienia, ale mniej, choć dokuczliwie przy wysokich poziomach głośności.

Zastanawiam się czy to jednak nie pre tak psuje. No bo kiedyś w tej sytuacji milczał jak zaklęty.

 

Nie ma jakieś metody z kondesatorem albo czymś elektronicznym do kupienia co by problem zlikwidowało?

 

Oskar

Link to comment
Share on other sites

Aha, to Ty możesz całe ramię wyjmować razem z kablem prowadzącym do pre-ampa? Czy tak?

Wobec tego, co się dzieje, jeżeli samo ramię wyjete z gramofonu podłączysz do pre-ampa?

(masa ramienia podłączona do masy pre, a pozostałe żyły tak, jak tam powinny być...)

Janusz z Torunia

Link to comment
Share on other sites

Yanoosh: jeszcze gorzej. A no i wyobraź sobie że wystaszczyłem ze strychu Receiver Nada antyczny z sekcją phono i po włączeniu samych kabli już się to buczenie zaczęło. Bez podłączania ramienia. Zwariować można.

Zastanawiam się, czy to nie problem mojego domu. Napewno nie wzmacniacza.

O.,

Link to comment
Share on other sites

>>>> Oskar,

Chłopie ! Widzę, ze toniesz w domysłach i jesteś bliski załamania nerwowego. Coś najnormalniej w świecie jest ZEPSUTE i nie wojuj z tym sam, bo osiwejesz. Zapewne nie pomoże wstawianie "czegoś elektronicznego". Zanieś ten cały "pasztet" do zaufanego punktu naprawczego. Takiego normalnego, poczciwego, gdzie pracują starsze dziadki. Oni zęby zjedli na usuwaniu zwarć, likwidowaniu brumów, buczeń, wykrywaniu zimnych lutów, przerywaniu pętli masy, itp. niesprawności. Na przykład mój "pan Henio" tak pięknie lutuje, że najnowszej generacji japoński automat lutowniczy to przy nim ostatni "paprok". Będziesz miał za parę groszy sprawdzone, wyregulowane, naprawione i z gwarancją że się znów nie popsuje.

Link to comment
Share on other sites

Yul: zaczynam myśleć żeby zdać się na kogoś. Ale jednak... zmieniłem wzmacniacz i z samymi kablami i jeden i drugi buczy. Jeden z wbudowaną sekcją phono, drugi z zewnętrzną. Mnie się jednak zdaje, że logika coś podpowiada, bo oba zepsute być nie mogą.

 

I uwaga: buczenie pogarsza się po włączeniu gramofonu do sieci (ale bez włączania silnika) mimo że nie jest połączony ze wzmacniaczem!!!!

 

I to jest moim zdaniem cholerna zagadka.

 

Największe podziękowania dla wszytkich co pomóc chcieli. Nadal oczywiście czekam helpu, ale bez nadziei większej:(

 

Oskar

Link to comment
Share on other sites

> Oskar > Jesteś tam? :-) Od czterech dni brak wieści.

 

Chciałbym się upewnić w kwestii tych Twoich połączeń...

Cztery żyły wychodzące z wkładki są podłączone do wyprowadzeń cinch i nigdzie poza tym,

nie mają żadnego połączenia z niczym innym.

Masa ramienia jest podłączona do zacisku "uziemiającego" i nie połączona z żadnymi żyłami sygnałowymi ani innymi.

Jeżeli ramię jest zamontowane w gramofonie, to masa ramienia jest połączona też z masą gramofonu

i z niczym innym.

Czy to wszystko się zgadza?

 

Jeżeli tak i nawet przy podłączonym samym ramieniu bez reszty gramofonu też występuje ten przydźwięk,

to trzeba by sprawdzić, czy nie ma przerwy na którejś żyle od samej wkładki aż do wtyczki wtykanej do pre-ampa.

Można by też od razu sprawdzić, czy nie ma zwarć między którymiś z tych żył.

Czy orientujesz się w tym na tyle, żeby to sprawdzić?

Do samego sprawdzania lepiej odłączyć wkładkę, żeby do niej nie podłączyć omomierza, czy innego źródła napięcia.

 

Jeżeli w tych połączeniach wszystko jest OK, a mimo to pojawił się przydźwięk, którego wcześniej nie było, to ja wysiadam.

Janusz z Torunia

Link to comment
Share on other sites

> conri

No właśnie, szukałbym jakiejś przerwy na trasie od wkładki do pre-ampa.

Zwarcia sygnału do masy, chyba raczej nie, bo wtedy byłby całkowity brak sygnału, ale brumienia chyba nie.

Tylko, że poszukiwanie usterki na odległość, nawet nie widząc sprzętu, jest bardzo utrudnione i czasochłonne.

Janusz z Torunia

Link to comment
Share on other sites

Yanoosh, wybacz opóźnienie, delegacja i to bez komputera za pazuchą.

Wszystko się zgadza w Twoim opisie.

 

W twoim scenariuszu jest jak opisałem

 

Ale za nienormalne uważam, że wzmacniacz buczy gdy są wetknięte jakiekolwiek kable jakiekolwiek, czy interkonect czy kable ramienia bezpośrednio. Buczy z każdym kablem nawet z IC, który do nieczego nie jest podpięty.

Po wpięciu kabla z ramienia buczy gorzej i trzeszczy.

 

Jestem obecnie w Białymstoku i tu też trzymam już większość sprzętu - niestety.

 

Oskar

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.