Jump to content
IGNORED

Krytykowane CD-R i mp3


krzysiek

Recommended Posts

To jest wszczecie watku, niejako dla uporzadkowania tezy postawionej w innym watku rozpoczetym przez "Krytyka".

 

Padlo stwierdzenie "jozwy maryna", ze nierzadko kupujemy plyty w ciemno.

Przypomnijcie sobie liczne odsluchy w sklepach plytowych.

Przewaznie w tych sklepach sprzet i sluchawki to chlam.

Czyli slyszymy cos, co w domu zabrzmi zupelnie inaczej.

 

Chce powiedziec, ze juz dawno chodzi mi po glowie taka teza, ze firmy fonograficzne powinny wypuszczac zuborzone jakosciowo plyty demo z mp3, np. 56kbps.

Firma nie stracilaby na tym, a potencjalny kupujacy wiedzialby jaki jest klimat, jaki styl, jaka rytmika.

 

Az sie dziwie dlaczego producenci jeszcze na to nie poszli.

Czy az tak duzo ludzi sluchaloby tego "syfu" demo na radiach mono, ze jest to przedsiewziecie nieoplacalne ?

 

Co o tym sadzicie ?

We stand in the Atlantic
We become panoramic

Link to comment
Share on other sites

OK, ale tego 56kbps nie daloby sie sluchac chyba i na boomboksach.

A mlodz i tak nie kupi bo rodzice placa.

 

Wiec to byloby raczej dla tych co chca zaplacic, tylko sami nie wiedza gdzie szukac tego czego chca.

Przyklad - warszawski EMPiK.

Pani obslugujaca stisko z muzyka powazna i jazzem moze mnie milo obsluzyc puszczajac plyte, czy pokazujac na polkach to o co ja zapytam.

Ale juz o poleceniu czegos nie mam mowy. A plyt multum. EMPiK to sklep masowka i powinienem szukac w salonach specjalizujacych sie w muzycznych smakach.

Ale ludzie tam rowniez maja swoje przeferencje i trudno im jest cos doradzic.

Doradzaja uznane dziela i wykonawcow, a czesto to wcale nie jest "to co tygrysy lubia najbardziej".

We stand in the Atlantic
We become panoramic

Link to comment
Share on other sites

w sklepach internetowych niektóre płyty są we fragmentach w mp3 ale tylko niektóre, dobre to jest bo ostatnio po posłuchaniu kilku zrezygnowałem z zakupu

 

a swoją drogą jak to jest z tymi CDRami -kopiami ,mnóstwo mitów: a to kolor nośnika(złoty najlepszy) ,a prędkość zapisu( nie szybciej jak X8 ), a oprogramowanie( EAC)-coś mi to na mity wygląda...

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

W Empiku na Marszalkowskiej w dziale Klasyka mieli kiedys panne, ktora wiedziala wszystko. A jak nie wiedziala, to mowila ze nie wie, a nastepnym razem juz wiedziala. Wiem ze zabrzmi to nieprawdopodobnie, ale do tego byla powalajaco ladna, i sam wdziek chodzacy. Niestety, juz jej tam nie ma, za dobra byla jak sadze.

Link to comment
Share on other sites

Guest Krzysiek>maleo

(Konto usunięte)

Ja rowniez przetestowalem kilka plyt po slynnych kilkudziesieciu sekundach w mp3.

Ale chyba przyznacie mi racje ze w wiekszosci nagran, poczatek plyty tylko cos rozpoczyna, a czesto najwiekszy smak siedzi gdzies w srodku.

Mialem okazje sluchac kilka razy plyt przez standardowy CD, ale w opcji "odtwarzanie poczatkow". A pozniej jedna czy dwie plyty przesluchalem w calosci i okazalo sie ze to co mi sie nie podobalo, bylo bardzo interesujace, ale wlasnie w srodku.

 

Co do CD-R, to nie wszystko moge potwierdzic czy odrzucic, poniewaz moje doswiadczenia z mp3 pokazuja, ze ze 128kbps mp3, plyty dobrze brzmiacej (audiofilsko) zrobic sie nie da.

Sam najczesciej zgrywalem do 320kbps, ale tylko do testow, bo samotnie brne przed "audiofilstwo". Nie mam obok nikogo od kogo moglbym pozyczyc to co mnie interesuje, a dyski mam pozapychane czym innym i nie przetrzymuje mp3 w duzych formatach.

 

Co do EAC i predkosci zgrywania, to na chlopski rozum bym sie mogl przychylic do slucznosci.

Dlaczego mowi sie ze powyzej x8 jest be.

Ano mysle ze dlatego, ze ilosc pomylek w odczycie wzrasta wraz z predkoscia, a program zgrywa to w locie na dysk i nie poprawia, tylko usrednia i koryguje bledy.

Stad dwie tezy:

1. EAC mozna ustawic tak, ze jednak odczytuje ponownie i poprawia, zamiast usredniac

2. im wolniej zgrywasz, tym mniej bledow odczytu i lepsza mozliwosc poprawki przez EAC.

Akurat temat krotnosci zgrywania jest dla mnie odwiecznie istotny i po wczesnych zachwytach nad predkosciami CD-ROM, od jakiegoas czasu zaczynam zastanawiac sie nad zakupem strszego modelu o malej predkosci.

Jeszcze nie robie powaznego podejscia do tematu, ale mam taki zamiar.

Na poczatek karta M-AUDIO Audiophile 24/96, wolniejszy i starego typu CD-ROM.

Karta M-AUDIO ma podobno swietne przetworniki DAC 24/96, a wiec moze byc dobrym zrodlem.

Popatrzymy, zobaczymy.

Link to comment
Share on other sites

sa plyty glowne, tzw "audiophile edition" (hehe) , gdzie wbudowano chipset dzwiekowy, ktorego stopien wyjsciowy dziala na 2 malych lampach, biorac pod uwage ze ostatnie kodeki zintegrowane z plyta brzmia naprawde dobrze w trybie stereo, nie gorzej niz drogie ,wielokanalowe blastery, efekt moze byc ciekawy, plyty takiej nie posiadalem ale mysle ze mozna je kupic bezproblemowo, ceny nieduzo wyzsze , o ile pamietam, od plyt "normalnych", nirozwaznie jest gnojic komputery jako zrodlo, bo te zgnojone komputery za niedlugo moga zgnojic wiele drogich audiofilskich cedekow, ta dziedzina rozwija sie duzo szybciej niz tradycyjne hifi, pozyjemy, zobaczymy...

Link to comment
Share on other sites

Co do rozwoju komputerów to się zgadzam, natomiast fakem jest, że są płyty komputerowe z lampami, ale ja się w tym bardziej doszukuję chwytu marketingowego niż troski o jakość. Nie chcę nikogo obrażać, ale jest grupa ludzi uważająca, że jak lampa to odrazu musi być lepsze. Widziałem kilka bezsensownych konstrukcji wzmacniaczy słuchawkowych, gzie lampy były użyte wręcz na siłe. Oczywiście są dobre użądzenia lampowe, ale to już inna historia i przy ich tworzeniu konstruktorzy podeszli znacznie zdrowiej.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

Nie oczekiwalbym raczej, ze komputery w dajacej sie przewidziec przyszlosci pozostawia w tyle wysokiej klasy zrodla (a moze i wzmacniacze?). Powod prosty - buduja je specjalisci od komputerow, a fachowcy od sprzetu audio zajmuja sie czym innym. Sorry,ale nie wierze w nagle oswiecenia duchem swietym w tej branzy. Najbardziej wyzylowane pod wzgledem audio komputery (mam na mysli PC) robione sa pod gry lub odtwarzanie MP3, muzyka z CD lub DVD-V to owszem mile widziana rzecz w tej branzy, ale wyglada na to ze sa granice optymalizacji peceta. A jesli ktos wezmie peceta, wyrzuci z niego wszystko poza napedem i ew. twardym dyskiem, wstawi jakies odlotowe stopnie wyjsciowe, wyciszy zasilacz, wytlumi obudowe, to to sorry, ale dla mnie juz nie jest pecet, tylko odtwarzacz, albo rejestrator HDD.

Link to comment
Share on other sites

A jesli by wziąść pod uwagę cenę takiego komputra + k dźwiekowej to może się okazac że za te pieniadze można kupić... któregos z Linnów wymienanych w jednym zostatnich wątków:)

--> Krzysiek. Nie wiem czy warto kupować napęd 4x czy 8x. Nowsze 40-52x mają lepszą korekcję blędów (ale plastkikowe soczewiki i trwałosć max 1-2lat). IMHO na Twoim miejscu poszukał bym TEACa 40x (model sprzed roku w zadnym wypadku "aktualnego" Teaca 52x) miał szklaną soczewkę, dobrą korekcję błedów no i przyzwoitą trwałoć. Taki napęd należy spowolnić za pomocą odpowiednieg softu do np 2x czy 4x. Wtedy mamy super-korekcję nowszych napędów i duzo czasu na czytanie (jak w starszych).

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.