Jump to content
IGNORED

Dyskryminacja


Guest stary bej

Recommended Posts

Guest stary bej

(Konto usunięte)

Czy Polacy czują się dyskryminowani w krajach UE, a może i świecie ?.

Co, lub kto o tym decyduje, jak jesteśmy postrzegani globalnie.

Echa różnych wypowiedzi, nawet i tych medialnych, klasyfikują nas Polaków w bardzo niekorzystnym świetle w porównaniu do obywateli raczej (ale tylko raczej w ich mniemaniu) wysoko rozwiniętych populacji, ale czy jest to prawda, czy tylko wizerunek oparty o może ryty historyczne i współcześnie o skandale "znakomitości" zwłaszcza świata polityki i kultury.

"Urwał się jak pies z łańcucha" i szleje bo to wolny i nieskrępowany czasem i prawem świat, - ale bariery jednak obowiązują i to zarówno tak prawne jak i etyczne.

Czy można udzielić jakiejś odpowiedzi w tym temacie ?.

 

Przebieg dyskusji - zgodny z moimi zasadami (wszyscy wiedzą jakimi).

Zapraszam.

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

Nie wiem nic na tematy globalnego odbioru, mogę pisać tylko na podstawie własnych doświadczeń. Dłuższy czas przebywałem w Wielkiej Brytanii, natomaist krócej w około 10 różnych państwach Europy (Niemcy, Holandia, Irlandia, Włochy, Portugalia, Luksemburg, Francja, Rosja, Bułgaria, Albania, Bośnia itd.). W GB spotkałem się z bardzo miłym przyjęciem, przy czym niektórzy ludzie z którymi się spotkałem pamiętali jeszcze o polskich żołnierzach z II WW (dwie osoby były wręcz ich potomkami). W Edynburgu w Muzeum Wojny, w gablocie opisującej historię polskich obozów wojskowych w Szkocji, zawierającej też polski mundur i rzeczy osobiste, widziałem adnotację: "Obraz polskiego oficera był dla wielu mieszkańców Szkocji najsilniejszym wspomnieniem, jakie wynieśli z II Wojny Światowej". W innych krajach nigdy nie odniosłem wrazenia, ze jestem niemile widziany jako Polak, przeciwnie, traktowano mnie z kurtuacją jako cudzoziemca. Jedynym wyjątkiem była śmieszna scena w Luksemburgu 15 lat temu, gdzie jeden z uczestników konferencji (Holender) powiedział po angielsku do sąsiada "tylu tu Polaków, ciekawe kto za to płaci". Śmieszne było akurat to, że za swój udział płaciłem oczywiście ja sam, a dokładnie mój instytut... Tyle z moich osobistych doświadczeń.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

widać beju żeś niemłody,

postrzeganie Polaków w negatywnym świetle to PRL-owski kompleks PRLowskich ludzi :-)

 

dzisiejsi młodzi o niczym takim nie wiedzą i nikt ich tak nie traktuje

 

a media to osobna sprawa:

raz, że nasze polskojęzyczne media wyszukują różne takie ciekawostki i je nagłaśniają

 

dwa, że mi sami - ty jesteś najlepszym przykładem - widzimy rzeczy których nie ma

 

 

inna sprawa jeszcze to obozy i antysemityzm, tutaj inspiratorami są niewątpliwie Żydzi i ich media -

wiedź, że Niemcy się wykupili - czy słyszałeś kiedykolwiek jakieś napastliwe rzeczy w mediach za hitleryzm? wiesz ile oni zapłacili?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest stary bej

(Konto usunięte)

Anastazy :) (z dużej litery) raz że to początek zdania , a dwa że z szacunku dla adwersarza, może w Twoim światopoglądzie niepotrzebnego, ale w moim odczuciu jest to naturalne.

I to nas dzieli, już na samym początku dyskusji.

Link to comment
Share on other sites

nie bardzo cię rozumiem,

 

ja piszę na forach internetowych "wolnym wierszem"

 

używam jedynie przecinków, nie otwieram zdań z dużej litery ani ich nie zamykam kropką,

 

jest to świadomie przyjęta konwencja i nie narusza norm językowych,

 

spytaj się znajomego językoznawcy jeśli takowego posiadasz,

 

ale tobie doradzę, nie stosuj jej :-)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest stary bej

(Konto usunięte)

Sytuacja domniemanej, bo przecież nie jawnej dyskryminacji, zadziwia mnie o tyle, że czytając różne newsy ze świata, a tyczące naszego kraju, zawsze wizerunek nasz ma jednakowe oblicze.

"Pijak, złodziej, męda, kombinator etc. to tylko nieliczne epitety pod adresem naszych rodaków.

 

Czy to media światowe kształtują taką opinię o nas, czy jednak jest ona przez nas "wypracowana" ?

 

Dziwi mnie jednocześnie opinia, jakże odmienna, zwłaszcza pracodawców zatrudniających naszych rodaków za granicą (bo to teraz taki trynd*).

Zawody, czy też prace wykonywane przez Polaków nie są tak chętnie podejmowane przez rodzimych obywateli.

I nie bójmy się powiedzieć, tam też żyją mniej wykształceni ludzie zdolni podjąć taką, czy inną pracę.

Rozumiem, opieka społeczna i te sprawy .... , ale pytanie pozostaje otwarte.

Link to comment
Share on other sites

na poczatku lat 90-tych spotykałem się czasami z niechęcią Czechów, Węgrów czy Litwinów(ale to sprawki między bratnimi demoludami:-)) ale na zachodzie nie ma czegoś takiego o czym bej pisze,

 

ostatnio jak byłem w Szwajcarii to Polska się kojarzyła z Chopinem ( tym od muzyki, nie od flaszki)

- bardzo miłe

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

  • Moderatorzy

W USA z kolei "polish jokes" powstały głównie z powodu zawiści ale i dysonansu poznawczego - Polacy (legalni) są tam jedną z bogatszych grup narodowościowych, za to nielegalni - no cóż, wystarczyło 10 lat temu przejść się obok kolejki po wizy "turystyczne".

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest stary bej

(Konto usunięte)

Głównie wizerunek nasz budowany jest w oparciu o historię, sławne nazwiska, pola bitew zapisane w dziejach, "za naszą i waszą wolność" i tu i za oceanem są pamiętane, ale tylko przez nielicznych.

Jednak dzień powszedni jest raczej szary i nie ma tu przywołania bohaterskich czynów z zamierzchłych epok, ani wspomnień autorów ich dokonań.

To, żeby nie powiedzieć lapidarnie, tylko hasła, wielkich uroczystości i wspomnienia żyjących kombatantów czynią te uroczystości doniosłymi.

W globalnej perspektywie, to bardziej moda niż pamięć i powinność.

 

"Szeregowiec Raian" nigdy nie wiedział gdzie geograficznie leży Polska, czego nie można powiedzieć o Kowalskim i jego postrzeganiu świata, on wie gdzie ten N.York i inne skanseny indiańskie ....

Link to comment
Share on other sites

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

;)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Jak kiedyś w połowie lat 90-tych byłem w Austrii na wycieczce autokarem to był taki incydent: na chwileczkę kierowca naszego autobusu stanął na zakazie (ok 2 minuty), za chwilę pojawiła się ichniejsza policja, dowiedziawszy się, że to polski autobus natychmmiast po wejściu do autobusu po chamsku wyrwali telewizor z wnęki razem z urwanymi przewodami a kierowcy siłą chcieli zdjąć zegarek, myślę, że w ich mniemaniu było to "zabezpieczenie" w razie braku możliwości uiszczenia przez nas wymierzonego przez nich mandatu - w końcu to Polacy - czytaj brudasy i złodzieje.

Po południu pojechaliśmy na ich posterunek policji wyjaśnić (mówiąc po niemiecku) ten chamski incydent, komendant nas przeprosił i powiedział, że po raz pierwszy się spotkał z takim niegodziwym zachowaniem jego podwładnych, he he

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

"Skąpski idzie na ambasadora, wysiada, rozumiesz? A jak on poleci, to poleci Korszul, poleci też Broński i zgadnij kto po nich poleci? Po nich polecę ja! To znaczy ja bym poleciał, gdyby nie Kazik i to dozorostwo."

Link to comment
Share on other sites

stary bej, 5 Maj 2009, 20:50

 

...

>Echa różnych wypowiedzi, nawet i tych medialnych, klasyfikują nas Polaków w bardzo niekorzystnym

>świetle w porównaniu do obywateli raczej (ale tylko raczej w ich mniemaniu) wysoko rozwiniętych

>populacji, ale czy jest to prawda, czy tylko wizerunek oparty o może ryty historyczne i współcześnie

 

 

daj jakiś przykład żebym mógł zobaczyć co cię inspiruje...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest stary bej

(Konto usunięte)

Anastazy

Co mnie inspiruje to sprawa wtórna i nie podlegająca jakiejś dyskusji w tym temacie.

Tytuł tematu nosi nazwę "Dyskryminacja", a nie inspiracje starego beja.

A inspiruje mnie wiele rzeczy żeby nawet uczestniczyć, jak na razie, w "życiu" tego forum.

Jako że posiadam skrzynkę mailową na Wirtualnej Polsce, to czasami poczytam sobie nowinki ze świata.

Jak pisałem wcześniej, a było to bez wymieniania nazwisk, J.M.Rokita, niedawno zespół Papa Dance, zaznali nieprzyjemnych chwil na pokładach linii lotniczych Lufthansy.

Ale doniesienia o podobnym traktowaniu Polaków zostały wyartykułowane i w powyższym wpisie-linku Kolegi Krak_oN`a.

Nie uganiam się po necie za podobnymi sensacjami, doznaniami naszych rodaków, ale próbuję zrozumieć przyczyny takiego traktowania nas za granicą.

Link to comment
Share on other sites

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

przy tym temacie sa 2 sprawy:

 

- jaki image maja Polacy za granica

- jakim image obdarzaja sie sami Polacy na wzajem w kraju???

 

jak wielka jez roznica miedzy tymi dwoma Point of View ???

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

  • Moderatorzy

Prosty sposób na "usadzenie" Niemca - mówić po angielsku lepiej niż on, najlepiej z akcentem zbliżonym do amerykańskiego i dużą pewnością siebie.

 

Oni mają mentalność niewolniczą, a Amerykanów może i nienawidzą, ale szanują jako tych którzy dwa razy porządnie złoili im tyłek (podobnie zreszta jak Rosjan).

 

Słyszałem opowieść znajomego, który w Monachium, w czasie Europejskiego Spotkania Młodych organizowanego przez Wspólnotę Taize, z kumplami szedł nawalony środkiem ulicy i wznosił okrzyki zbliżone do nazistowskich (żeby dranie nie zapomnieli). Policaj do nich podjechał i chcieli ich zwinąć. Byliby tak pewnie zrobili gdyby tamci stali jak cielęta zapomniawszy języka w gębie albo coś dukając. Oni jednak zrobili jak napisałem wyżej i stróże prawa dziwnie zgrzecznieli, tylko coś dukali że tak nie wolno itd. Sam jestem raczej spokojny i nie dymię, ale też zauważyłem dużą zmianę nastawienia kiedy polaczek okazuje się w czymś lepszy od nich.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

maly przyklad z roku okolo 2005:

 

Stacja benzynowa na autostradzie A 9 w Niemczech. Musze tez szybko zatankowac i zasowac dalej-jestem sluzbowo pod krawatem, zatankowalem , ide zaplacic

 

przedemna wielka kolejka do zaplacenia:

 

przy kasie czystym polskim powoli stara sie Polak-rodak glupim szkopom wytlumaczyc najbardziej normalna sprawe w zyciu:

 

 

"prosze pana wracam do Polski, z przodu moj kolega. Zauwazylem ze benzyna sie konczy wiec zjechalem zeby szybko zatankowac. Z kolega mialem sie spotka za 2 godziny w Berlinie.

Po zatankowaniu stwierdzilem ,ze moje pieniadze sa w torbie kumpla.

 

Teraz chcialem powiedziec, ze kolege powiadomilem prze komurke (Pokazywal komorke i powtarzal to slowo komorka 5 razy!!!) i kolega przyjedzie na 20 minut".

 

A Facet przy kasie skumal to wszystko w 0% i gada: albo szmal albo policja...!!!!!

 

Wtedy nasz rodak (tego zdania nie zapomnielm do dzisiaj) "No k**wa jak ja mu mam to wytlumaczyc?"

 

 

Skonczylo sie tak, ze podszedlem szybko do kasy - kasiarzowi sprawe wyjasnilem w ciagu 10 sekund.

 

Rachunek swoj plus pana Kazia z koszalinskiego poszedl na moja sluzbowa karte i wszyscy byli happy.

 

Ergo:

 

ucz sie jezykow obcych!!!

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

misiomor..

 

mloda generacja Polakow niezle gada po angielsku..

 

ale bez przesady Niemcy srednio lepiej gadkuja po angielsku - jasne ze maja swoj akcent jak kazdy narod ale Polacy maja mocniejszy akcent.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

misiomor..

 

mloda generacja Polakow niezle gada po angielsku..

 

ale bez przesady Niemcy srednio lepiej gadkuja po angielsku - jasne ze maja swoj akcent jak kazdy narod ale Polacy maja mocniejszy akcent.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

misiomor..

 

moja zona w wieku 8-13 lat chodzila do szoly angielskiej.

 

I ja osobiscie slucham jej zdania na tamat pozimu angielszczysny w D w PL

 

A swoja droga powiedz mi kto w TV-PL gada bdb po angielsku ???

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

  • Moderatorzy

>> szumidokolalas, 6 Maj 2009, 18:05

 

Sam wielokrotnie bywałem w sytuacjach grupa młodych Polaków - jeden, dwóch native speakers i nie wyrobiłem sobie najlepszego zdania o umiejętnościach językowych moich krajanów.

 

Podobnie w DE - może na uniwerkach nieco łatwiej idzie, ale na ulicy - tragedia. Tym niemniej mówiąc średnio - lepszym angielskim spotykamy się ze znacznie większym respektem niż gdyby mówić po niemiecku na podobnym poziomie - bo wtedy to Niemiec ma przewagę.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

zgadza sie na ulicy cudow nie oczekuj...a we Francji jak zagadasz po angielsku tos wrog!!!

 

Ja nie wiem jak jest w PL...angielski w D jest tylko w szkole sredniej...wyjatki to oczywiscie lingwistyka i studja hotelaskie lub managerskie..

 

wszystko jedno uczniowie szkol realnych i gimnacjanych sie niezli.

 

Moja corka -16 lat nadaje godzinami pisemnie i werbalnie po angielsku z rowiesnikami z USA / Australa i nasladuje ich dialekty...

(al za to z matmy cienka...;-(

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

  • Moderatorzy

>> szumidokolalas, 6 Maj 2009, 18:24

 

We Francji to główny problem (na ulicy) może być z nieznajomością arabskiego w odmianach zachodnioafrykańskich.

 

Tym niemniej co ciekawe - Amerykanie czy Anglicy (ci ostatni nieco mniej) mają coś w rodzaju poczucia winy że to ich język rządzi i są najmniej skłonni do wykorzystywania przewagi jaką daje status native'a. Mają nawet powiedzenie - nie śmiej się z człowieka kiepsko mówiącego po angielsku - on (domyślnie - w odróżnieniu od ciebie) zna jeszcze jakiś inny język.

 

We Francji - jeżeli nie mówimy po francusku naprawdę dobrze, też zostaniemy potraktowani z góry jako nie-wywiązujący się z obowiązku zachwytu nad- i propagowania francuskiego. Jak zrobimy błąd - nawet nie spróbuja nas zrozumieć i poprawić. Dlatego zresztą zupełnie nie miałem ochoty na naukę francuskiego mimo 4 lat spędzonych w Quebecu.

 

Natomiast w Niemczech - wiedząc jak traktują tam polaków dukających po niemiecku - też nie próbowałem się nauczyć tego języka (pewnie nauczyłbym się go słabo jako że nie mam na to hektarów czasu). Dobry angielski jest znacznie lepszy. A dzisiejsza młodzież ma znacznie łatwiej niż kiedyś - satelitarna TV, youtube. Ja sam musiałem się w tym wieku zadowolić czasopismami, muzyką i grami komputerowymi, które dopiero w latach 90-tych zyskały porządny dźwięk.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

misiomor..

 

30.04 bylem na dlugo oczekiwanym koncercie Tommy Emmanuel w Frankfurt/Main.

 

Jezeli go nie znasz .to jest to swiatny gitrzysta/wiruoz akustyczny pochodzenie australijskiego.

("day" mowi jak sie pisze....)

 

Podczas koncertu (ma gosc swietny humor) wtracil

 

"...jutro bede gral w Marsylii..mili ludzie... i tu zaczol nasladowywac gadke francuzow po angielsku.."Beautiful" itd..

 

ja sobie pomyslalem...

a jutro u Francuzow sie bedzie smial z Niemcow....

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

  • Moderatorzy

>> szumidokolalas, 6 Maj 2009, 18:56

 

Kaleczenie wymowy francuskiej tak jakby zrobił to Anglik (czy jeszcze lepiej - Amerykanin) jest wielką sztuką i pomaga w opanowaniu właściwej wymowy danej odmiany angielskiego. Oni zresztą bywali katowani nauką francuskiego (którego znajomość równała się statusowi człeka kulturnego), dziś się trochę odgrywają i robią sobie jaja ze zdechłego lwa. Mają nawet na to określenie - hyperforeignism, kiedy np. gubią za dużo francuskich głosek (to co kiedyś było karygodnym błędem dziś jest zabawą).

 

Wcale nie jestem pewny czy ten gitarzysta będzie w ogóle umiał porządnie (w sposób śmieszny dla francuskiej widowni) naśladować niemiecką wymowę. Niemiecki praktycznie nie istnieje w krajach anglojęzycznych jako język nauczany w szkołach - którym kiedyś był francuski a dziś jego miejsce zajmuje hiszpański a w dalszej perspektywie może chiński.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

  • Moderatorzy

PS. We Francji nabijanie się z czyjejś nieumiejętności angielskiego (czy nieznajomości języków w ogóle) to trochę mówienie o sznurze w domu powieszonego. Obawiam się że nie wpłynęłoby to dobrze na atmosferę koncertu. Prędzej gość wkuje "na pałę" parę zdań nienagannym francuskim.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Ach...Tommy napeweno niczego sie nie bedzie uczyl...

 

po niemiecku powiedzial 5 zdan wszystkie zle i caly sala lala ze szczescia po nogach....

 

Codziennosc wyglada jednak tak , ze akurat Niemcy wymagaja nienaganny niemiecki...bezbledne zdania...itd...(wyjatek..jezeli jestes nadzianym turysta)

 

Co do wymowy niemieckiej w angielskim ...Niemcy maja problemy z np. "Aktion" "Connection" mowia komplente "cz" a nie "sz"

 

pieprzy sie tez Niemcom wymowa W i V itd. Pozatym budowa zdania zdarta z niemnieskiego . 3 osoba czasami wychodzi czasami nie...

ale to jak Polacy uzywaja najchetniej 1 rodzajnik "die" to dotyczy jednak ludzi dlugo po szkole i nie uzywajacych angielski.

W mediach nawalaja

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

wracajac do tematu..

 

 

ja bym sie wszelkimi uprzedzeniami nie przejmowal.

 

Jako indywidualny turysta z PL mozna Kulura, komunikatywnoscia, uprzejmoscia rowniez bez slow pozostawic bardzo dobre wrazenie za granica.

 

Gorzej wyglada w PL. Za 4 tygodnie wyladuje w Szczecinie i juz na granicy zacznie sie hamstwo, przepychanki wpychanie sie w najmniejsza luke, zeby tylko nie czekac te 10 minut. Nstepnie przychoodzi konfrontacja z polskim pospolitym pijanstwem, ktore rzuca sie w oczy na kazdym kroku, potem poruszanie sie po drogach.

 

Duzo zagraniczniakow tego nie powie ale mysli.... dzikusy...kompletne dzikusy...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.