Jump to content
IGNORED

Audio Technica ATH-AD1000


PMD

Recommended Posts

Od ok. tygodnia użytkuję słuchawki Audio Technica ATH-AD1000. Słuchawki na razie podłączone są do komputera do kart dźwiękowej Sound Blaster XFi (nazwy modelu nie pamiętam, ten ze złoconymi wyjściami). Napęd w komputerze to stare DVD Pioneer (Slot in), które trzymam, bo płyty audio z niego brzmią zasadniczo lepiej niż z innych napędów DVD, które posiadam.

Z pewną taką nieśmiałością podchodziłem do w/w słuchawek, ale ostatecznie postanowiłem sprawdzić na własne uszy, jak to jest, z tym bardzo wychwalanym przez Kornika ( w HiFi i Muzyka ) oraz Panów z AudioForte modelem.

Trudno tu mówić o teście, to raczej krótka informacja o pierwszych wrażeniach z odsłuchu nowych (prosto z pudełka) słuchawek. Odniesienia do HD650 oraz AKG 701 dotyczą wrażeń zapamiętanych z krótkich kontaktów z wymienionymi modelami w sklepie.

W zasadzie potwierdzam zeznania Kornika zawarte w artykule prasowym z jednym wyjątkiem. Kornikowi słuchawki nie odpowiadały do dłuższego odsłuchu z powodu zbytniego fatygowania zmysłu „nadmierną” przejrzystością – tak to przynajmniej zrozumiałem.

W swoim „systemie” :), nic takiego nie doświadczyłem. Słuchawki faktycznie są bardzo przejrzyste, słychać mnóstwo planktonu, wszystko bardzo precyzyjnie zdefiniowane i umieszczone w przestrzeni ale jednocześnie absolutnie nie męczące, nie absorbujące uwagi. Można się skupić na detalach i je bez wysiłku śledzić, ale słuchawki przekazują jednak spektakl muzyczny w całości, nie szatkują go na składowe, grają muzykę.

Jednorazowo najdłużej miałem je na uszach przez ok. 3,5 h. Kilkakrotnie po 2h. Przerywałem ze względu na późną porę i potrzebę snu, absolutnie nie byłem sfatygowany dźwiękiem, nic złego się nie działo.

 

Wydaje mi się, że słuchawki są bardzo równe, nie faworyzują ani nie umniejszają żadnego fragmentu pasma. Przestrzeń, powietrze trochę mniejsze niż w AKG 701 ale znacznie większe niż w HD 650. Po AKG i ATH, przy Senkach miałem wrażenie jak gdyby dźwięk chciał mi wleźć do środka głowy. Zrobiło się bardzo ciasno i w efekcie niekomfortowo. Bas w ATH bardziej obecny niż w AKG, w tych drugich wydawało mi się, że jest zwyczajnie nieco wycofany kosztem środka, który jest do przodu co w efekcie daje taki miodopłynny dźwięk, bardzo przyjemny i organiczny, ale z trochę za słabą podstawą basową jak dla mnie. W Audio Technice pasmo jest wyrównane, bas dzięki temu mocniej zaakcentowany, ale nie jest go aż tak dużo i nie jest aż tak dobitny jak w HD 650. Generalnie estetyce Auido Techniki znacznie bliżej do AKG 701 niż HD 650. ATH-AD1000 mniej czarują wokalem niż AKG 701, ale nie są sterylne ani rozjaśnione. Są delikatnie jedwabiste, na tyle by można było ich słuchać z przyjemnością, by uniknąć bezpłciowej sterylności, ale tak by nie zatracić neutralności.

ATH nie preferują, żadnego gatunku. Dzięki fenomenalnej klarowności połączonej z kulturą przekazu fantastycznie słucha się pianistyki. Fortepian jest klarowny od samego dołu (z doskonałą kontrolą niskich składowych) do samej góry (bez grama nienaturalnego wyostrzenia). Bez problemu „słychać materiał” – drewniane młoteczki, metalowe struny, pudło, akustykę pomieszczenia, muzyka ( Yundi Li –Liszt na DG).

Z tych samych powodów równie dobrze wypada dla odmiany Rammstein (płyta Rosenrot), zero haosu, pełna kontrola i przejrzystość przekazu, po mimo jego „gęstości”.

 

Kari Bremnes (Svarta Bjorn, Norwegian Mood)) nie traci nic ze swojego nostalgiczno, romantycznego przekazu, choć oczywiście nie jest aż tak czarująco jak z AKG 701.

 

Temptation w wykonaniu Diana`y Krall ma odpowiednią dawkę adrenaliny.

 

Syntetyczne dźwięki z płyty Tangerine Dream „Green Desert” wypadają ”naturalnie” i przekonująco.

 

ATH-AD1000 wydają mi się odpowiednim kompromisem cech HD 650 i AKG 701. Gdybym musiał wybierać między HD a AKG, byłby to trudny wybór. Chociaż ostatecznie chyba skłoniłbym się do AKG, ale cały czas irytował by mnie osłabiony zakres basowy. ATH jak dla mnie doskonale łączy cech obu ustawiając gdzieś pomiędzy, choć nie po środku, bardziej po stronie AKG. Tak to na pierwszy rzut ucha odbieram.

 

Szczerze polecam własny odsłuch.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

PMD, dzięki za ciekawy opis - dobrze się go czyta.

Kiedyś także rozważałem zakup tych niewątpliwie interesujących słuchawek (ale skończyło się tylko na odsłuchach).

Pozdrawiam, Violet.

Stereo i Kolorowo - Underground

Mój blog i recenzje różnych urządzeń audio-stereo: stereoikolorowo.blogspot.com

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Mysle ze powyzsze powinno sie traktowac bardziej jako zachecenie do odsluchu w/w sluchawek niz recenzje. Wnioski wyciagniete na podstawie odsluchu z komputera miarodajne nie beda przy tej klasie nausznikow. Tym bardziej ze porownanie - jesli dobrze przeczytalem - nie bylo bezposrednie.

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Bednaar z calym szacunkiem ale zanim zaczniesz krytykowac ze cos Ci nie pasuje czy opiniowac ze gra tak czy inaczej zmien zrodlo. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Wydaje mi sie ze do rzetelnej opinii potrzeba jednak lepszego sprzetu towarzyszacego niz szumiacy komputer wiec opinia bym tego nie nazwal. Tym bardziej ze porownanie nie bylo bezposrednie.

Link to comment
Share on other sites

Panowie dlatego na wstępie napisałem uczciwie z czym słuchane, nie mniej słuchawki są takiej klasy, że nie spodziewałbym się iż w uczciwym systemie zagrają zasadniczo inaczej (i się nagle okaże że to nie wielbłąd tylko krokodyl).

Co do HD 600 mi osobiście się nie podobało ich brzmienie, wolałem 650-ki. 600-ki jak dla mnie był za „suche/lekkie” i raczej detaliczne niż muzykalne (chociaż to już mgliste wspomnienie). Sam jestem ciekaw jak ATH zagrało by z przyzwoitym CD ale z braku wzmacniacza nie mam jak sprawdzić. Jak się komuś chce to zapraszam z wzmacniaczem do siebie, CD to Simaudio Supernova.

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze tytułem uzupełnienia. Ta klarowność przekazu i ogólny porządek, najbardziej przypomina mi to co słyszałem z monobloków Maca 501, z tym że tu nie ma efektu takiego bardzo muzykalnego a przez to aż wciągającego przekazu. Ewentualnie z końcówki Krell`a FPB 600, tu dla odmiany bas nie ma aż takiego power`a. To oczywiście odniesienia dla umożliwienia jakiegoś wyobrażenia jak to brzmi, proszę nie czytać tego dosłownie wprost.

Link to comment
Share on other sites

Na co najmniej przyzwoitym sprzęcie HD650 nie grają do głowy, a HD600 nie są suche, ani nie przeważa w nich detal. Nie znam tego modelu Audio-Techniki, ale słuchałem kiedyś ATH-AD2000, czyli oczko wyżej. Słuchawki grały jasno, otwarcie i ze sztucznie zabarwioną średnicą, bardziej mi wtedy leżały Grado SR325i jako mimo wszystko bardziej naturalne i pozytywnie dosadne. Ciekawi mnie też rozumienie słowa "plankton", bo ja mam problem go słyszeć na nazwijmy to średniej klasy zestawach słuchawkowych i głośnikowych, a tu SoundBlaster X-Fi i proszę. :)

Link to comment
Share on other sites

michelangelo,

 

swego czasu śledziłem wątek o słuchawkach chyba Piotra Ryki, i jeśli pamięc mnie nie zwodzi to wiele osób (słuchających na przyzwitych systemach) miało podobne spostrzeżenia co do HD 650 (i ciasnej przestrzeni).

 

Co do X-Fi, cóż widać mamy postęp, przynajmniej w odniesieniu do poprzedników tj. SB Live, SB 16, SB 8 :)

Szczerze mówiąc sam byłem (pozytywnie) zaskoczony tym co słyszę bo spodziewałem się, że może być właśnie jasno, ostro, chropowato, jazgotliwie, chudo, z kiepską kontolą na dole, w ogóle z jakimiś śmieciami czy artefaktami. Przecież to tylko śmieszna karta w komputerze.

Tymczasem nic takiego nie miało miejsca. Więc może Creative zrobił po porstu naprawdę przyzwoity model,w końcu ma już ok 20 lat doświadczeń na tym polu i przez cały ten czas w jego segmencie nie powstała poważna konkurencja.

 

Moje uwagi odnoszą się do takiego właśnie nikczemnego "systemu" (na razie nie dysponuję wzmacniaczem słuchawkowym),a ponieważ grało jak napisałem więc skala zaskoczenia była odpowiednio większa. To też skłoniło mnie by podzielić się wrażeniami i zachęcić do odsłuchu, bo spodziewam się, że z właściwej klasy systemem pokażą na co je jeszcze stać.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.