Jump to content
IGNORED

Kable JPS Labs


Milimetr

Recommended Posts

Marka JPS Labs robi duże zamieszanie za oceanem i (podobno) dołączyła do grona tzw. topowych brandów.

 

W Polsce jest praktycznie nieznana.

Brak dealerów, brak recenzji.

Jest jedna recenzja ich topowego kabla o nazwie Aluminata w Stereophilu, gdzie recenzent ocenił je bardzo wysoko, ale jednocześnie porównywał do przeciętnych przewodów.

 

Idea kabli JPS Labs krąży wokół takiej konstrukcji by maksymalnie wyeliminować wpływ zewnętrznych zakłóceń RMI i EMI.

Producent (nota bene Polak) wyszedł z założenia, że "zwykłe" kable były dobre 20 lat temu, gdy nie było telefonów komórkowych, sieci WiFi i innych elementów w naszych domach powodujących zakłócenia. Ta koncepcja w jakiś sposób do mnie przemawia.

 

Pytanie zatem, czy ktoś miał do czynienia z tymi kablami i jakie wrażenia odniósł z odsłuchów.

Link to comment
Share on other sites

Gram na sieciówkach z najnizszej półki tej firmy na sprzęcie jak o mnie i polecam.Przetestowałem parę różnych sieciówek Kimber, Struss Andrew, Qed, ale te mi najlepiej się wpasowały -kultura dźwięku rozdzielczość równowaga tonalna. Faktycznie w Polsce chyba nie ma dystrybutora, ja kupiłem używkę od kolegi z forum

Link to comment
Share on other sites

Tak się składa, że miałem przez jakiś miesiąc kable głośnikowe JPS Aluminata 8ft. Kupiłem je okazyjnie za $4000 bo z tego co niektórzy mówili to rzadkość na rynku wtórnym. Co do dźwięku to była to taka Kubala-Sosna. Pierwsze momenty były obiecujące ale potem jakoś już nie chciało się słuchać.

 

Nie są to kable z najwyższej półki i brakowało im co najmniej dwóch klas do referencji np. MIT'a. Nie ma co wchodzić w szczegóły ale z urządzeniami klasy średniej dawały jednak bardzo przyjemny przekaz, który może się podobać. Z urządzeniami z najwyższej półki to już była kpina, odstawały bardzo a szczególnie na basie.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za opinie.

 

Mirek, to ciekawe co piszesz o Aluminatach. Na zagranicznych forach spotkałem tylko pozytywne opinie o tym kablu, co więcej ludzie powymieniali różne topowe kable na te Aluminaty, m.in. Synergistic Research Tesla Apex, czy topowe Kimbery KS-3038.

 

Dla mnie bardziej wartościowe są opinie negatywne lub neutralny, bo w naszym hobby zachwycać się bardzo łatwo. Jest jeszcze jedna kwestia, jak już się okazało w innym wątku różnimy się nieco gustem, tj. na moje ucho MIT nie jest punktem odniesienia. Więc skoro Tobie podobają się MITy, a nie podoba Ci się Aluminata, to w moim przypadku może (choć nie musi) być odwrotnie.

 

Możesz coś jeszcze napisać o charakterze tych kabli. Co było dobre (ponadprzeciętne), a co złe (poniżej oczekiwań). Dzięki!

Link to comment
Share on other sites

Milimetr,

ja nie wyraziłem się negatywnie o tych kablach, według mnie są to dobre kable ale za drogie za to co proponują.

Nie chcę wymieniać kabli od których są gorsze bo miałem ich trochę, MIT'a podałem jako przykład. Jeżeli ty mówisz o kablach MIT'a chciałbym cię prosić o precyzje co do modelu. Wcale nie jest tak, że np. stary Oracle V4 jest złym kablem, w pewnej konfiguracji sprzętu może wypaść średnio czy nie ciekawie ale w innej może pokazać swoją klasę.

 

Wielu z nas ocenia kable na podstawie posiadanego sprzętu i w przypadkowych warunkach akustycznych gdzie ten sprzęt często jest ułomny i kable pokazując prawdę o sprzęcie dostają etykietę niedobrych-słabych wyrobów a jest odwrotnie.

 

Aluminata przypomina mi moje wcześniejsze doświadczenia z pierścieniami z ferrytowymi, których kiedyś kupiłem ze 100 sztuk i zakładałem na każdy kabel gdzie się tylko dało. Dźwięk stawał się coraz bardziej przestrzenny i rozdzielczy ale kosztem muzykalności, zaczynał wręcz zamierać. Aluminata proponuje coś takiego właśnie. Dochodzi do tego bas, który odstaje i sprawia, że to raczej kable klasy hifi.

Chcę podkreślić jeszcze raz, że w wielu systemach te kable bardzo dobrze będą się sprawdzać ale do referencji się nie nadają.

To co piszą ludzie na innych portalach nie zawsze pokrywa się z prawdą, ilu z nich nawet w USA ma odpowiednie warunki akustyczne i sprzęt referencyjny, może 5%.

 

Niedawno sprzedawałem najwyższy głośnikowy kabel Shunyata'y (za jakieś 7300zł), nie zamienił bym się na Aluminata'ę, to tyle.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za opinię.

 

Idea kabli JPS Labs, a w szczególności Aluminaty zbudowana jest na koncepcji ekranowania przewodników za pomocą granulek aluminium. To ekranowanie, ponoć skuteczne, ma eliminować wpływ zewnętrznych zakłóceń EMI i RFI na przesyłany sygnał. Tak jak pisałem wcześniej, kady producent ma jakąś swoją koncepcję na budowę kabla lub na wciskanie ludziom kitu - jak kto woli.

 

Inne koncepcje to np.:

- purystyczna czystość przewodnika (Siltech, Kondo),

- odpowiedni splot przewodów (Kimber),

- korekcja elementami pasywnymi (MIT, Transparent),

- najnowocześniejsza technologia izolacji (nazwij je sam), itd. itd

 

W przypadku Aluminaty ciekaw byłem, czy faktycznie słychać tę skuteczność ekranowania poprzez zmniejszenie udziału szumów, zwiększenie poczucia realizmu muzyków itd.

 

Jeszcze dwa pytania, jeśli pozwolisz:

- bazując na swoim doświadczeniu poleć dobre kable do lampy, przy założeniu, że nie będzie to MIT,

- czy miałeś okazję słuchać srebrnych kabli Kondo, bo dla mnie na dzisiaj wybór jest pomiędzy silver Kondo vs. Aluminata.

 

Odpowiadając na pytanie o Oracla V4: kiedy go używałem wpięty był pomiędzy lampę Audio Researcha i podłogowego Thiela. Szczerze, byłem tym kablem zachwycony, przez wiele lat. Dzisiaj po prostu poszedłem w kierunku nieco innej sygnatury brzmieniowej i tutaj MIT mi koncepcyjnie (i użytkowo) nie pasuje. Ale to b. dobry kabel w odpowiednim systemie.

Link to comment
Share on other sites

milimetr

Miałem drugi od góry i niższy(nie pamiętam nazw)sonicznie podobne,sztywne i mało ciekawe.Matowe brzmienie,grały jakby większą,rozmytą plamą w porównaniu do Kondo LP i SPZ-duża róznica.Jeżeli podoba ci się Kondo to o JPS możesz zapomnieć...chyba,że chcesz wtopy.Znajomy bujał się ze sprzedażą

kilku modeli JPS-a kilka lat a na początku był zachwycony i pewnie zachwyt wynikał z faktu,że miał kilka sztuk i chciał sprzedać.Kto tylko brał na odsłuch oddawał.Znasz dowcip o wierze w słowo pisane?

Link to comment
Share on other sites

--->modrzew47

To ja z koleji zrewanżuję się inną anegdotą, o tym jak to jeden nieszczęśnik prosił Pana Boga, żeby w końcu wygrał w totka. Bóg mówi ok - tylko weź w końcu i zagraj.

 

No więc tak samo jest z kablami Kondo - otacza je legenda wspaniałego brzmienia, tylko ciągle dystrybutor nie ma kompletu przewodów. Biorąc pod uwagę, że przewody Kondo, choć nietanie, są i tak rozsądnie wycenione w porównaniu do innych klocków tej firmy, to nie wiem na czym polega problem z brakiem ich dostępności. Może tak szybko schodzą z półki, że Szemis nie nadąża uzupełniać zapasów :-)

 

Czy kondo mi się podobało. Hmmm tak... Bardzo! W moim systemie. Do tej pory słuchałem w swoim systemie interkonektu srebrnego (w nietypowym wykonaniu) i był niezwykle obiecujący.

 

Z koleji w systemie Elberotha (nomen omen ze wzmacniaczem Ongaku) srebrne interkonekty Kondo wypadły tak sobie zwłaszcza w porównaniu z węglowym VDH First Ultimate. First IMHO nie był lepszy, ale był porównywalny za 10x mniejszą kasę...

Jedyne czym usprawiedliwiam taki wynik odsłuchów, to fakt, że jako głośnikowce były wpięte miedziane Kondo i one mogły limitować system.

 

No więc co do samego srebrnego głośnikowca Kondo. Wiadomo, że ten kabel jest mistrzem naturalnego, niewymuszonego brzmienia, ale moje obawy (przed posłuchaniem) są następujące:

- czy głośnikowiec zagra szybkim, energetycznym dźwiękiem?

- czy w dolnym zakresie ma odpowiednie wypełnienie i masę, tak by symfonika w pełnym składzie zagrała z odpowiednią potęgą?

- czy na średnicy potrafi stworzyć wrażenie obecności wokalisty/wokalistki?

 

Użytkowo i funkcjonalnie Kondo mi bardzo odpowiada. Tyle, że są różne szkoły (sekty?) dotyczące rodzaju wtyków do tych kabli, tj. oryginalne bez wtyczek vs. oryginalne widły AN vs. widły VDH vs. wtyki WBT (i tu podpodział na NextGeny i tradycyjne miedziane z serii TopLine).

Link to comment
Share on other sites

Milimetr - tytułem uzupełnienia, powiem ci tylko że im lepsze kable głośnikowe wstawiałem - tym mniej podobał mi się IC Kondo. Ostatnio podpiąłem tę Tarę Omega Onyx, nad która Pacuła tak piał z zachwytu - super kabel, ale też super drogi. Przestrzenny, super rozdzielczy i no barwny jak nie Tara :-) W sumie podobny do miedzianego Kondo tylko z dużo lepszą rozdzielczością. Do tego sieciówki Valhalla na zmianę z jakimiś koszmarne drogimi Acrolinkami. Kondo nie tylko że nie pokazał swojej przewagi nad vdH, to jeszcze bardziej widoczne stały się jego wady. Nawet srebrny AQ Sky nie był tak jasny (nie mówiąc już o Tarze the 0,8 i vdH The First) i nie miał tak podkreślonego przełomu środka i góry.

 

Może w jakiś bardzo ciepłych systemach to się sprawdza - pewnie razem z Audio Notem, EC modrzewia i Jadisem Milimetra. Ale na pewno nie jest to neutralny kabel.

"Don't trust opinion on forums.... every time I bought something based on online opinion and without listening in advance, it ended up being a big disappointment."

Link to comment
Share on other sites

---> Elberoth,

ten interkonekt, który miałeś u siebie to Kondo KSL-LPz na oryginalnych wtykach. No i potwierdza się opinia, że ten kabel jest jasny (szczupły). Pamiętajmy, że jest to kabelek z rynku azjatyckiego, strojony na azjatyckie uszy, a to wiele tłumaczy. Dlaego też u nas niektórzy kombinują z innymi wtyczkami do tego kabla, lub jeszcze inaczej próbują obejść problem jasności brzmienia z tego kabelka.

 

--->Mirek,

dzięki za listę kabli. Same grube ryby. Co do Odina, to nie wiem, na ile różni się on od Valhalli, ale sam głośnikowiec Valhalli zagrał u mnie poniżej oczekiwać. Może był nie wygrzany...

Link to comment
Share on other sites

Milimetr,

znam Valhallę dobrze, jeżeli zagrał u Ciebie tak sobie powinieneś zastanowić się czy przyczyna nie leży w twoim obecnym systemie.

Valhalla to cudowny kabel ale potwornie wymagający dla CAŁEGO SYSTEMU, daje magię ale tylko tam gdzie wszystko jest dopięte na ostatni guzik.

 

Zobacz które elementy są najsłabsze w systemie, tu może leżeć przyczyna a jeżeli to nie pomoże to już tylko akustyka.

Według mnie Valhalla sprawdza się w pomieszczeniach gdzie panują co najmniej poprawne warunki akustyczne. Wiem to bo kilka razy podchodziłem w swoim życiu do tego kabla w różnych warunkach, miałem też okres gdzie u mnie również nie grała ale to nie była wina Valhalli.

 

Milimetr potraktuj sprawę poważnie bo czasem najdrobniejszy szczegół który jest nie odpowiedniej klasy może przesądzić o całości.

 

Tak na marginesie, jeden z moich znajomych będzie miał kable głośnikowe MIT'a Oracle 2.2 do wzmacniaczy lampowych ARC, facet jest z Warszawy, możesz więc próbować jakieś wypożyczenie, może jest jakiś postęp od czasu twoich doświadczeń.

Link to comment
Share on other sites

Milimetr.

W zasadzie to Kondo LP jest takie jak napisał Elberoth(gra nie ze wszystkim jednakowo)lepsze moim zdaniem są Kondo głośnikowe robione na IC.Zdecydowanie.Trzeba również pamiętać,że bardzo ważnym czynnikiem jest akustyka.Nie wiem czy aby nie najważniejszym...przynajmniej na początku składania systemu.W poprzednim lokum nie grało mi nic,po przeprowadzce gra wszystko co wpinam.Wracając jednak do Kondo to lepiej wypadał wpinany do Cary 805AE niż do EC.To zupełnie inne wzmaki i inne mają potrzeby a do tego podpinałem wtedy do kolumn SF Elipsa a teraz gram na Dynkach i to też inna bajka.

Van den Hula nie należy skreślać tylko dlatego,że kosztuje mało trzeba bowiem pamiętać o tym,że to gra system a nie jego poszczególne elementy i to każdy z osobna.

Link to comment
Share on other sites

tak, słynne JPS ;) zwłaszcza sieciówy, aluminium rodem z komunistycznych osiedli, gdzie oszczędzano na instalacjach dając aluminiowe badziewia w ścianach :)

Jak brzmi aluminium, dźwięk jest jakby "pusty", matowy, bez blasku wybrzmień, bas mało energetyczny (pusty), nudne i nijakie krótko mówiąc. Marketing...

MIT to więcej niż kable i to również marketing, ale coś w tym JEST.

Do lampy polecam purist audio dominus, mega dobre kable ale nietanie...

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...
Guest sly30

(Konto usunięte)

Wracając do kabli JPS i najwyższego modelu Aluminata to:

 

1- kable zapewne zacne ale w USA wcale nie są uznawane za topowe a jedynie za dobre!

2- izolacja granulkami aluminium to znów żadna rewelacja, po prostu kolejna pasywna izolacja.Każda firma czegoś używa do izolacji.

3- ceny tych Aluminat są bardzo wysokie i nie odbiegają od lepszych produktów, bardziej uznanych.

4- brak dystrybutora oznacza też brak dostępu do serwisu co w przypadku kabli aż tak ważne nie jest ale zawsze coś się może zdarzyć.

5- kable są porównywane do innych dobrych ale nie do topowych i grają dobrze ale nic poza tym.Nie oferują jakiś rewelacji.

6- powyższe fakty powodują niższą wartość rynkową późniejszych używek i trudność dalszej odsprzedaży.

 

Tak więc można kupić wszystko tylko...PO CO? Po co komu Aluminata jeśli można mieć lepsze kable?

W USA na topie od lat jest Tara, MIT, Nordost, Kimber,Shunyata a od kilku lat najbardziej chodliwe to Synergistic Research. Czym jest izolacja granulkami aluminium w Aluminacie w porównaniu np z takim aktywnym, dużo lepszym ekranowaniem w kablach Synergistic Research!!

 

Pozdrawiam

Sly30

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.