Jump to content
IGNORED

Integra a Integra + końcówka (biamping)


Patryk-1980

Recommended Posts

Witam :)

 

Mam pytania i prosze Was o sugestie i podzielenie się Waszymi spostrzeżeniami.

 

1. Czy ktoś z Was miał możliwość słuchać w tym samym systemie (kolumny okablowanie,

cd) integre a następnie ten sam system ale w połączeniu w

Biamping-u Integre na góre a końcówke

stereofoniczną tego samego producenta i tej samej mocy (parametrów) na dole.

 

Jeśli tak to w jakim stopniu zmiany zaszły lub mogą mieć wpływ na dźwięk?

 

2. Na moim przypadku skoro nie słucham bardzo głośno czyli położenie potencjometru głośności na godzinie (7-10)bardzo żadko na (11-12) w wzmaku to czy np. dodanie końcówki mocy na

bas dało by cokolwiek tym bardziej że słucham w pomieszczeniu około 18 m2 na kolumnach Monitor

Audio RS6 i CD Onkyo C-733 okablowanie to VDH C5 Bay (interkonekt), VDH CS122 (głośnikowe), VDH

Mainsstream (sieciowy do wzmaka).

 

Pewnie i tak w wzmaku nie wykorzystuje całej mocy na kanał tylko

z jakieś góra 40-50% jeśli położenie potencjometru jest na godzinie (7-10), zakładając że

potencjometr liniowo-równomiernie oddaje moc aż do końca skali pokrętła.

 

Co o tym sądzicie?

 

Pozdrawiam :)

"Lampa nie umiera nigdy"

Link to comment
Share on other sites

PINGWING

 

Dziękuje za info, czyli teoretycznie przy takich poziomach głośności nie ma sensu dokładać końcówki gdyż każde kolumny zostaną prawidłowo wysterowane :) Pewnie ja się ma pokój odsłuchowy 30m2 lub więcej to wtedy zapewne jest sens dodatkową mieć końcówke.

pzdr.

"Lampa nie umiera nigdy"

Link to comment
Share on other sites

Dublowanie końcówek mocy możne się odbywać na dwa sposoby:

 

Pierwszy sposób (dotyczy z reguły tych urządzeń które fabrycznie zostały do tego zaprojektowanie) to zrobienie z jednej końcówki stereofonicznej wzmacniacza monofonicznego, teoretycznie o czterokrotnej mocy. Odbywa się to w ten sposób ze na kanał powiedzmy prawy podaje się sygnał w fazie a na kanał lewy w przeciw-fazie (w urządzenia wbudowany jest odpowiedni układ). Kolumnę podłączasz wówczas tylko do gniazdek gorących (lewy i prawy kanał). Bardzo często mówi się na taki układ, że mostkuje się wzmacniacz. To rozwiązanie rzeczywiście ma na celu zwiększenie mocy i np polepszenie wysterowania "trudnych" kolumn.

 

Drugi sposób, częściej stosowany, to rozdzielenie zasilania poszczególnych głośników w kolumnie za pomocą osobnych wzmacniaczy. W tym przypadku kolumny muszą mieć odpowiednią konstrukcję umożliwiającą rozdzielenie poszczególnych torów. I tak mając powiedzmy kolumny dwudrożne - sekcję wysoko-tonową zasilasz z jednego wzmacniacza a sekcję średnio-niskotonową z osobnego. Takie rozwiązanie może polepszać warunki pracy poszczególnych torów z uwagi na fakt odseparowania układu wysoko-tonowego od średnio-niskotonowego, a co za tym idzie przełożyć się na wierniejsze odtwarzanie (w tym układzie moc nie wzrasta - przynajmniej teoretycznie). To rozwiązanie to taka forma uproszczona tzw. kolumn aktywnych gdzie każdy tor (np nisko-średniotonowy i wysokotonowy) zasilany jest osobno tyle że podział sygnału na poszczególne tory odbywa się przed wzmacniaczami z reguły poprzez filtry (zwrotnice) aktywne.

Link to comment
Share on other sites

Częściej takie układy stosuje się nie dla rozwiązania problemów z wysterowaniem, ale dla spóbowania różnych konfiguracji, np. lampa na średnie-wysokie, wzmacniacz tranzystorowy w klasie T na niskie. Połączenie zalet (dodawanie przyjemnych dla ucha harmonicznych) lampowych wzmacniaczy w paśmie dla nich optymalnym i zalet wzmacniaczy tranzystorowych w basie.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Bawiłem się tak kiedyś. Miałem dość wymagające kolumny i dość słabą integrę (Rotel RA-05) do której z czasem podpiąłem dodatkowo końcówkę mocy (Rotel RB-06, OIDP) w biampingu. Efekt jakiś tam był ale zagrało dobrze dopiero po zakupie trochę poważniejszego wzmacniacza (Rotel RA-1210).

Link to comment
Share on other sites

Jakość poszczególnych wzmaków ma tu pewnie duże znaczenie.

Ja mogę opisać moje wrażenia z podpięcia w biampingu pasywnym (na razie) Castle Harlech. Mimo, że to konstrukcje dwudrożne (McGyver twierdzi, że bezsensem w nich jest biamping) to bas jest jeszcze lepszy, szybki, b. dobrze kontrolowany. Poprawiła się też scena i stereofonia (położenie instrumentów można jasno określić). Nie potrafię tego zmierzyć czy dowieść, jednak subiektywne wrażenia są im plus.

Powrót po dłuższej przerwie...

Link to comment
Share on other sites

Patryk-1980, dokładnie tak. Zdecydowałem się na eksperymenty z biampingiem zakładając, że problemem może być wydajność prądowa RA-05 (kolumny schodziły pod obciążeniem do ok. 2 omów, a to już trochę wyzwanie dla wzmacniacza tej klasy). Poprawiły się basy przy głośniejszym słuchaniu, trochę lepiej było z ich kontrolą ale to tyle.

 

Pamiętaj tylko, że RA-05 to był najniższy model Rotela (RA-05 to praktycznie RA-04 z pilotem) a RA-1210 to w tamtych latach najwyższy model z oferty firmy.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.