Jump to content
IGNORED

Sub Dali Concept czy Velodyne CHT-10Q


anulka

Recommended Posts

Witam!

Mam znow problem. Kupilam juz denona 1910 i dali concept 6, teraz chcialam dokupic suboower oczywiscie dali concept(znalazlam za 1700zl) a w innym salonie mi zaczeli zachwalac velodyna cht 10q (jest o 400 zl drozszy).

Prosze o porade czy rzeczywiscie warto?

Link to comment
Share on other sites

Guest Audiozakupy

(Konto usunięte)

Jeśli sub ma pracować też w trybie stereo to zdecydowanie Velodyne. Jeśli tylko w filmach to wystarczy ten Dali.

Link to comment
Share on other sites

Przeczytałem gdzieś opinię o subwooferze Dali.

Było tam mniej więcej tyle, ze jest to świetny subwoofer rozpatrując kategorię cena/jakość. Ze wzgl. na to, iż posiada on obudowę zamkniętą - nie zagra on najniższymi składowymi basu. Sprawdzi się on bardziej w muzyce aniżeli w kinie domowym. Dźwięk subwoofera można określić jako dokładny, punktowy. Poza tym charakteryzuje się dosyć dużą wytrzymałością impulsową - nie tak łatwo zmusić go do kapitulacji.

 

To tyle ...

Link to comment
Share on other sites

Dali lepszy?

Może raczej inny?

 

Porównujemy konstrukcję zamkniętą (Dali) z otwartą BR-szczelinową (Velo). Wystarczy rzucić okiem na moce i ocena jest jasna - Concept do relatywnie niewielkich pomieszczeń i zdecydowanie do muzy, bo w kinie zamknięta konstrukcja przy względnie niewielkiej mocy cudów nie zdziała a do tego trzeba napędzić 30cm głośnik. Pozostaje nadzieja, że podawana moc przez Dali jest prawdziwa. Chociaż temu producentowi raczej można wierzyć. Ale i tak dla 30cm głośnika to trochę chyba za mało.

 

Velo zakłada wyższą efektywność dzięki BR i o dziwo udaje się im godzić przy tym kino z muzą. O dziwo bas jest w miarę "szybki", co daje tej konstrukcji większą uniwersalność.

 

Podsumowując - małe pomieszczenie i nacisk na muzę - Dali. Większe pomieszczenie Velo, który podoła nieźle w muzyce i KD, chociaż nie uzyska takiej precyzji jak Dali. Ale różnica nie będzie duża. Różnica 400zł jest zasadna i w pewnych warunkach warta wydania.

Link to comment
Share on other sites

Ten jest słaby z porównaniem do mojego suba. (był marny)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

ten jest porównywalny super kino nie wiem jak w muzyce.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Byłem i słyszałem!!!! i mam Velodyne CHT-10 jest ciut starsza od cht-10q. Mój pokój 20m

Link to comment
Share on other sites

Jeśli KD to wybierz konstrukcję BR, czyli w DALI model Ikon. Fajna maszyna. Przy tej powierzchni warto rozważyć też JBL ES150 - generalnie w takim budżecie przy silnej przewadze KD masz duży wybór. Velo oczywiście jest nadal godne uwagi - mimo szczelinowego BRa mają szybki bas; szybszy od większości innych BRów. Teraz wszystko zależy od budżetu. Velo jest warte kasy, Ikon też i ES150 też, chociaż mają różne ceny.

Link to comment
Share on other sites

i co teraz? Weź pod uwagę, że za cenę velodyne (który nie jest wart tyle IMO) możesz kupić paradigm 3100, a za znacznie mniej paradigma PDR-12 v.3 (1399zł). Teorie o przewadze velodyne w muzyce są wyssane z palca, nie ma on przewagi moim zdaniem, w wręcz jest gorszy - biorąc pod uwagę podstawowy fakt. Większość amplitunerów ma obecnie świetny bass management: wbudowane EQ, audyssey, filtry BGC itd... Przy dobrym skalibrowaniu takiego paradigma PDR-12 amplitunerem uzyskujemy lepszy, bardziej swobodny bas i równie "szybki". Przewaga w kinie/grach jest bezsporna. 12 cali to 12 cali. Natomiast (!) jeśli ktoś chce suba do normalnego preampa bądź do końcówki mocy stereo, wówczas velodyne jest b. dobrą opcją ponieważ jego EQ będzie w tym wypadku wręcz konieczny.

 

Tak więc wybór jest wbrew pozorom bardzo prosty. Paradigm lub Paradigm (PDR-12 v.3 lub 3100), wystarczy ten pierwszy, a jak chcesz zaszaleć to ten drugi.

Przynajmniej ja bym tak zrobił, ale zdania mogą być podzielone.

Link to comment
Share on other sites

A i zapomniałem o świetnych subach z bkelec.com

XXLS400 masz za 2000 zł z przesyłką do Polski!

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

typuję taką kolejność od najlepszego:

bkelec XXLS400

Paradigm 3100

Paradigm PDR-12 v.3

Klipsch sub-12

 

jakość/cena najlepiej wypada PDR-12 v.3

Link to comment
Share on other sites

Ja ze swojej strony mogę polecić FOCALA Chorus sw-700s lub model V są to bliźniacze konstrukcje , w kinie to poprostu potęga porownywałem z B&W asw-1000 a to przecież kinowy potwór i naprawde chorus sobie radził bez najmniejszych kłopotów hybrydowy wzmacniacz 300w robi swoje, co do stereo to mamy mile zaskoczenie ponieważ mimo że budowa BR nadąża bez problemu nie ma zamulania nic z tych rzeczy. Do subwoofera przymierzałem się około 2 lat przesłuchałem wiele konstrukcji i naprawdę znalazłem złoty środek . Używka do wyrwania myśle 1300-1500 przynajmniej ja tak kupiłem

Link to comment
Share on other sites

bardzo fajny ten sub nr 1, który poleca Americano, wygląda solidnie 27kg, 300W RMS wzmacniacz i najważniejsze to świetny głośnik Peerlesa XXL

ale jeśli tylko do kina czy konsoli to zdecydowanie nie ma co przepłacać, weź tego najtańszego Paradigma albo jeszcze tańszego Magnat Beta Sub 30a (można trafić za 900zł), obydwa wystarczą z nawiązką na 20m

Link to comment
Share on other sites

Anulka,

Najlepiej odpuść sobie w ogóle zakup subwoofera. Są one potrzebne jak dziura w moście, nawet w KD.

Wymyślone zostały, podobnie jak te całe "dynamiczne i soczyste basy", m.in. aby przykryć niedostatki jakości dźwięku związane z chińską produkcją.

Głośno emitowane infradźwięki, oprócz prostego zmęczenia i drażnienia słuchu, powodują niepokój, agresywność, podświadome stany lękowe, zaburzenia snu, i wiele innych niekorzystnych efektów. U wszystkich ssaków od nornicy do słonia, więc dlaczego nie u człowieka ?

Tym bardziej że masz syna, a dzieciak jak to dzieciak, będzie chciał tak ustawiać sprzęt, aby robił wrażenie, i czuć go było w piersiach. Flaki nasze są bardzo ubogo wyposażone w receptory bólowe, dlatego pozornie wydaje się że to pikuś, ale niskie tony emitowane z dużą mocą przenikają miękkie tkanki bez trudu. A subwoofery są potężne z samej swojej zasady. Dlatego z medycznego punktu widzenia subwoofer działa na nerki, wątrobę, płuca, podobnie jak otłuczenie ciała gumowym młotkiem. Wpływ takich infradźwięków na płyn mózgowo rdzeniowy nie jest jeszcze zbadany, ale na pewno nie obojętny.

Dodać należy że subwoofery lubią improwizować w zakresach poniżej słyszalności, więc nawet gdy wydaje się nam że gra cicho, to tak naprawdę nie wiemy co emituje.

 

Z góry przepraszam forumowiczów za wkładanie kija w mrowisko, ale w tym momencie przekonać próbuję jedynie Anulkę. I nic nie poradzę że taka jest prawda.

Link to comment
Share on other sites

...Burczymucha ... Wszystko co piszesz, jest prawdą, ale nie wymiarze subwoofera za 1500PLN z 25cm głośnikiem.

Miałeś na myśli chyba coś takiego ....

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

nie zbadano jeszcze wpływu suba na bezpłodność, nowotwory i miażdżycę "ale na pewno nie jest obojętny".... buaaa ha ha ha

Dziś masowałem organy masażerem z pasem, poziom energii jaki przeniknął moje miękkie tkanki powinien mnie zatem zmasakrować w porównaniu do suba. I na dodatek masaż ponoć zdrowy ;)

Link to comment
Share on other sites

Znalazłem jeszcze takie coś ...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Hoho, ależ niespodziewana kurtuazja ! Spodziewałem się potoku inwektyw, a tu wersal.

Co nie znaczy że z niskimi tonami nie jest jak jest.

Można oczywiście tego co wcześniej napisałem nie przyjmować do wiadomości. Ale nie są to żadne arkana ani nowinki. Spytajcie żonę, spytajcie matkę. Akurat DJ-je to niezbyt jaskrawy przykład bo oni pracują w tym zawodzie po kilka godzin w tygodniu, i tylko kilka lat w ciągu całego życia. Bardziej miarodajni byliby chyba miłośnicy techniawek. A raczej ich organizmy, bo oni sami przecież twierdzą że nawet żadnych ubytków słuchu nie mają.

 

Nawet 25-cm głośnik to nie zabawka w nieodpowiednich rękach. Skoro może rozwalić szybę, podskakiwać itp to jednak znaczącą energią dysponuje. W morzu karaibskim żyje gatunek małej rachitycznej krewetki, która kopnięciem swojej cieniutkiej nóżki potrafi odłupać człowiekowi kawałek kości.

 

Czy kogoś z mych szacownych interlokutorów subwoofer wykończy, nie wiem. Jeśli nawet, to najprawdopodobniej on również nie będzie tego wiedział. Zwłóknienie wątroby wytłumaczy sobie alkoholem, rozwarstwienie oka monitorem, a parkinsona genetyką.

Ilu ludzi na przestrzeni dziejów umarło albo chorowało wskutek zatrucia ołowiem, też nie sposób oszacować. A jeszcze 100 lat temu pukano by się w czoło na słowa prawdy o tym metalu.

Pamiętam jak 30 lat temu znajomy mojego ojca przyjechał na krótko z USA, i opowiadał jacy to amerykanie przewrażliwieni na temat azbestu. Śmiał się bardzo z tej ich obsesji. Teraz wącha kwiatki, 10 lat później zmarł na raka. Ale gdyby żył, pewnie dalej by się śmiał.

 

Zresztą ja tam nie potrzebuję od razu nowotworów. Już groźba czasowej utraty dobrego nastroju powoduje, że nie kupiłbym tego cholerstwa nawet za darmo.

A jeżeli ktoś od systemu audio oczekuje neutralności i realizmu, to gdzie słyszał w naturze takie dudnienie ?? Prócz wyładowań atmosferycznych. W każdym razie na pewno nie w lesie ani firharmonii.

 

A co do sąsiada, to faktycznie przegiął. Nawet jeśli obawia tak mikroskopijnych dawek promieniowania, to przecież talerz stanowi raczej osłonę.

Link to comment
Share on other sites

Burczymucho

 

Cytat z Twojego "o mnie": "nie jestem koneserem ani specjalistą w tych tematach", "lubię ...małe subtelne kolumny albo monitorki, z możliwie najmniejszym basem" w zasadzie wszystko wyjaśnia i zamyka temat.

 

WSZYSTKIE TWOJE FOBIE SĄ WYOBRAŻENIAMI POTWIERDZAJĄCYMI TAKI WYBÓR.

A jaki może być wybór osoby, która nie jest koneserem ani specjalistą? Przypadkowy i mylny.

Bas jest bardzo ważnym elementem odtwarzanej muzyki. Dla wielu osób jest wręcz najważniejszy. Dobry subwoofer potrafi przetransformować system na wyższy poziom. Pojawia się ogromna scena, oddech sali, pełnia wokali i ciepło (które ponoć lubisz). Mówię oczywiście o dobrze dobranych elementach.

 

"A jeżeli ktoś od systemu audio oczekuje neutralności i realizmu, to gdzie słyszał w naturze takie

dudnienie ?? Prócz wyładowań atmosferycznych. W każdym razie na pewno nie w lesie ani firharmonii."

 

Jakie dudnienie? Tu potwierdza się Twoja niewiedza i brak doświadczenia. Dobry subwoofer nie dudni tylko zupełnie znika w pomieszczeniu. Ja osiągnąłem taki efekt a mam trzy suby w pomieszczeniu. Co do "natury" to niski bas występuje i w naturze i w nagraniach sztucznie wykreowanych. W naturze np. w muzyce organowej, którą uwielbiam, ale i w symfonice.

 

Natomiast anulka chciała subwoofer głównie do kina domowego i do konsoli. W tym wypadku Twoje hipotezy są dziwaczne, niepoważne i NIE NA MIEJSCU. I jestem PEWIEN, że autorka wątku to potwierdzi, gdy wepnie jeden z polecanych subwoofer w swój system. A Ty słuchaj sobie plumkania na małych monitorkach jak lubisz... Twój wybór.

Link to comment
Share on other sites

Americano,

 

W twojej ocenie moich kompetencji masz dużo racji. Faktycznie przy tutejszych znawcach jestem laikiem. Choć z każdym rokiem trochę mniej, również dzięki temu forum.

Ba, nie rozumiem nawet niektórych audiofilskich neologizmów. Niby definicje z grubsza znam, lecz nie odczuwam organoleptycznie.

 

Ale mylisz się mówiąc o moich "fobiach". Nie dorabiam sobie żadnej ideologii, choć przyznaję że może to tak wyglądać. Fanatyczny wręcz obiektywizm to moje credo, a wg niektórych nawet przekleństwo, choć też przecież nie mam jak tutaj Ci tego udowodnić.

 

Dlatego chciałem aby do Anulki dotarł także i mój głos. Wybierze raczej twój, ale może, dzięki mnie, nie do końca bezkrytycznie.

Link to comment
Share on other sites

wydaje mi sie, ze tak podchodzac do zycia to wszystko bedzie szkodliwe. Mam jeszcze jedno pytanko:

subwoofera jeszcze nie kupilam, ale na dniach bede miala w koncu podlaczone KD i czy sub podlacza sie zwyklym kablem jak np. tylne glosniki (mam bassfleks 2.5) czy jest do niego jakis specjalny kabel?

Link to comment
Share on other sites

Burczymucha

Dążenie do obiektywizmu to ludzka cecha. Nowożytni pogląd (od Johna Locka) jest taki, że obiektywizm jest nieosiągalny dla nas, możemy mówić jedynie o wiedzy intersubiektywnej. Przynajmniej tej opartej na doświadczeniu empirycznym (bo czy jest jakaś inna wiedza np. wrodzona, objawiona to kwestia sporna, empiryści twierdzą, że nie ma). Nawet gdybyś zbadał wszystkie systemy audio bez subwooferów jakie kiedykolwiek istniały i istnieją w połączeniu ze wszystkimi możliwymi subwooferami we wszystkich możliwych kombinacjach, to i tak Twoja ocena będzie tylko oceną percepcji fenomenów (czyli tego co jawi się / brzmi w Twoim umyśle gdy Twój mózg rejestruje bodziec zewnętrzny i to też za pośrednictwem indywidualnej materii Twojego aparatu słuchowego, nerwów itd...). Nie wiemy co jest "na zewnątrz naszego umysłu" tak naprawdę. Zatem nie możemy niczego obiektywnie stwierdzić.

 

Platon by powiedział z kolei, że taką wiedzę obiektywną posiadamy i to wrodzoną. Bo nasza dusza zna idee. W tym wypadku ideę równości. Jeśli to co słyszałeś w naturze = temu co słyszysz z systemu audio, tzn. że obiektywnie wiesz, że ten system brzmi naturalnie. Ideę równości znamy - mówi Platon. Weźmy prosty przykład. Porównujesz długość dwóch patyków w lesie. Nie mógłbyś stwierdzić, że są one nierówne, gdybyś uprzednio nie wiedział co to jest równość, czyli nie znał idei równości. Dalej, szukamy patyków równych. Nie znając równości idealnej jak moglibyśmy szukać czegoś, czego nie znamy? Jak byśmy mogli rozpoznać wśród tysięcy patyków te, które są równe? Byłoby to niemożliwe.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.