Jump to content
IGNORED

Transformator separujacy - wykorzystanie w hifi?


adamgdansk

Recommended Posts

Jako że ostatnio likwidowałem przydźwięk w swoim zestawie hifi poprzez przerwanie pętli masy - wykonane przez zakup w firmie Nortel transformatora separującego - zaczalem sie zastanawiac, czy prosty uklad typu listwa sieciowa plus taki transformator (odpowiednio wydajny) nie tworza de facto jakiegos mini kondycjonera?

 

U mnie to było dosc ciekawie - na jednej scianie pokoju sprzet hifi, na drugiej scianie projektor, ktory kabelkiem HDMI byl podlaczony do odtwarzacza blu-ray, a ten rca do preampa Lebena. I bylo brumienie non stop delikatne. Przydzwiek. Musialem projektor podlaczyc przez transformator - i jest cisza....

 

Jeszcze jedna rzecz... widzialem ze maja tam solidne transformatory 220/110V z gniazdkami amerykanskimi... a moze z USA sprzecik by na tym solidnie chodzil?

Link to comment
Share on other sites

Ciężko by było dobrać takowy o odpowiedniej mocy-wyliczyłem sobie na prędce że jeśli miałbym odseparować cały sprzęt grający to z rozsądnym zapasem owy transformator musiałby miec ok 1500w.

Duży by on był i super cięzki wiem bo w firmie posiadam podobny ochronno kontrolny z precyzyjną regylacja napięcia wyjściowego,wymiary subwofera a waga ok 20kg,ale może warto.

Link to comment
Share on other sites

W USA obrzezancy na sile biedaka prad wciskaja. Nazywa sie 110V, powinno byc 120, sprzet jest zaprojektowany na 118, ale wolno dodac 10 procent (zeby wiecej sprzedac) to jak siec nie jest przeciazona jest ponad 130V. Sprzet tego nie lubi - nadmierne zarzenie w lampach skraca zycie. W dodatku w mojej okolicy sa czeste burze, wiec ja mam wszystko na transformatorach seperujacych (w sumie 4) i nawinietych zeby obnizyc napiecie.

W moim lepszym systemie wzmacniacz Moth Audio s2A3 zre 70W ale produkuje tylko jeden super mocny W i zasilam go z transformatora izolujacego 500W. Lampowe phono Cary PH-302 albo CD zasilam z drugiego transformatora 250W. Oba transformatory nawiniete sa tak ze daja 2 razy po 60 volt razem 120 co ma za zadanie odejmowac zaklocenia sieci. Odczepy srodkowe sa uziemnione do wlasnego uziemnienia w gruncie.

Przed transformatorami mam filtry. Calosc dziala ale jak sasiedzi wlacza klimatyzatory o mocy po 10kW to zaklocenia sieci sa slyszalne. Gdybym byl mlodszy to bym wszystko przerobil na baterie.

 

Zeby pradu nie dlawilo moc transformatora musi byc duzo wieksza od mocy sprzetu.

Moj Rotel system jest zasilany z okraglego trafo 1,5k - wielkosci pudelek rotela.

Marek

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

adamgdansk, 6 Lip 2010, 21:16

 

>Jako że ostatnio likwidowałem przydźwięk w swoim zestawie hifi poprzez przerwanie pętli masy -

 

Transformator separujący nie służy do likwidacji pętli masy / przydźwięku.

Masz nie podłączony w ten sposób przewód ochronny i dlatego nie ma pętli masy, jednak urządzenia w I klasie ochornności przestają być w ten sposób bezpieczne.

Pętlę masy należy przerwać w inny sposób, np poprzez wstawienie rezysotra między masę a PE zamiast bezpośredniego połączenia.

Link to comment
Share on other sites

Guest Arek__45

(Konto usunięte)

...ciekawe ile sprzetu juz wystawil za drzwi autor watku..z powodu swej niewiedzy.....

Link to comment
Share on other sites

Miałem kiedyś podobny problem w moim systemie z pętlą masy i pan Matusiak z Audiomatusa doradził mi zastosowanie transformatora separacyjnego. Opinia Molibdena jest w tej sprawie zupełnie negatywna i trochę mnie to niepokoi. Napisałem maila do Audiomatusa i jak tylko otrzymam odpowiedź to się z wami podzielę nabytą wiedzą. Dodam jeszcze że producentem mojego transformatora jest firma Breve i nie zauważyłem żadnych negatywnych efektów po jego zastosowaniu a używam go prawie półtora roku. W moim systemie transformator separacyjny za 200 złotych dał wyniki porównywalne z dwudziestokrotnie droższym kondycjonerem.

Link to comment
Share on other sites

Kluczowe jest połączenie przewodu ochronnego jak na rysunkach tutaj. Jeśli jest inaczej - jest źle i niebezpiecznie, choć pętla masy została przerwana.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

Do Molibdena: W tych artykułach jeżeli dobrze doczytałem bo nie znam biegle angielskiego nie ma nic o transformatorach separujących 230V-230V są tam tylko transformatory obniżające i podwyższające napięcie. Poza tym rozmawiamy o zastosowaniu transformatora w naszej sieci a nie sieciach 110-120V. Nie jestem fachowcem ale chyba może być jakaś różnica.

Czytałem kiedyś dużo o kondycjonerach i pamiętam że wiele z nich ma transformatory separujące. U mnie transformator separujący działa bardzo dobrze a w stosunku do zapłaconych za niego pieniędzy po prostu jest wyśmienity.

Link to comment
Share on other sites

Ja nie pisałem o tr. podwyższajacych / obniżających napięcie, ani też dopasowujących do sprzętu importowanego na własną rękę. Pisałem o rysunkach i jak tam jest podłączony przewód ochronny, bo akurat tam jest to pokazane prawidłowo. Sprawdź jak masz ten przewód podłączony u siebie. JEszcze raz powtarzam: pętla masy powstje poprzez przewód ochronny, a nie L/N (bo to byłoby zabójcze!) i to jest sedno eliminacji brumu.

Niezależnie od sieci, napięcia, częstotliwości, zastosowania transoformatora, pewne zasady pozostają niezmienne.

Poza przekłądnią, transformator izolujący niczym nie różni się od transformatora dopasowującego (obniżającego napięcie 230/110V), może jedynie tym że jest dodtosowany do sieci 50Hz, oraz mocą. Elektrycznie jest to taki sam układ:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) (vide Fig. 1)

Sens stosowania transformatora separującego jest wtedy, gdy stwierdzona zostanie obecność silnych zakłóceń w sieci. A o skuteczności można mówić, gdy porówna się widmo tych zakłóceń oraz harmonicznych przed i za transformatorem separującym, który dodatkowo usuwa pewną składową stałą napięcia sieci, jeśli taka występuje. Jej obecność jest niepożądana.

Link to comment
Share on other sites

Do Molibdena

 

Może i nie pisałeś o transformatorach obniżających czy podwyższających napięcie ale linki podałeś do tekstów na ten temat. Czasem warto samemu przeczytać teksty z linków które się wkleja -). Dyskusja staje się dla mnie nudna i za trudna bo chyba za bardzo rozciągasz temat. Rozmawialiśmy tutaj o skuteczności transformatora separacyjnego w likwidacji pętli masy a Ty zaczynasz teoretyzować na temat harmonicznych. Ja wyciągam z tego dla siebie taki wniosek że po prostu nie znasz zagadnienia. Ja pozostanę przy transformatorze separacyjnym i mam niezachwianą bo potwierdzoną praktyką pewność że działa i żadna krzywda sprzętom się nie dzieje. Jeżeli chodzi o teorię to poczekam an Audiomatusa aż mi odpisze na maila.

Link to comment
Share on other sites

Molibden dobrze pisze, w tej dyskusji nie ma większego znaczenia o jakich napięciach mówimy, istotny jest sposób podłączenia transformatora oraz co się z tym wiąże.

Pierwszy schemat z pierwszej linki (

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) ) jest ok, ale do pewnego stopnia: zwróc uwagę że uziemienie nadal jest wspólne, a zatem problemu pętli masy w ten sposób nie rozwiążesz. Musisz odseparować przewód uziemiający na wyjściu "kondycjonera" od uziemienia na wejściu.

I teraz można to zrobić na 2 sposoby:

1. zwyczajnie odłączyć - ale raz że to może nie być bezpieczne, dwa że transformator nic nie daje w kwestii pętli masy (jedynie usuwa pewne zakłócenia z sieci).

2. zastosować transformator z odczepem w środku uzwojenia wtórnego, o tak:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

tyle że nie podłączając uziemienia zaznaczonego na rysunku.

Pzdr,

Asiki

Link to comment
Share on other sites

W drugim przypadku masz dwie żyły "live" i tego bym nie chciał stosować.

A że prewód uziemienia jest wspólny nie ejst problemem - chodzi o to jak jest połączony z masą wewnątrz urządzeń - i tam należy to zmienić. Albo rozłączyć, jeśli urządzenie jest w II kl. ochornności, albo połączyć przez rezystor rzędu 10ohm/2W (zbocznikowany 2 antyrównolegle połączonymi diodami prostowniczymi), co nie zmniejsza skuteczności zerowania a przerywa pętlę masy bo ta wartość oporu jest znacznie większa niż rezystancja przewodów.

Link to comment
Share on other sites

Przy prawidłowo, czyli zgodnie z przepisami, wykonanej instalacji nie powinno być problemu z ochroną od porażeń. Molibden jest głosem rozsądku i przekazuje konkretne rozwiązania. Koledzy nie wszystko rozumieją, bo tutaj jest potrzebna wiedza z elektrotechniki np dotycząca zawartości harmonicznych w przebiegu napięcia. Bez względu na to, czy rozumiemy wpisy Molibdena , czy nie, te harmoniczne wystepują i dość mocno ingerują w kształt przebiegu napięcia zasialjącego. Mam w pracy taki analizator i złapalibyście się za głowę widząc to, co w sieci "piszczy". Czesto możemy to odczuć, słuchając w nocy muzyki, kiedy to wiele z zaśmieciaczy sieci po prostu nie pracuje. Odradzam osobom nie posiadającym wiedzy z zakresu instalacji elektrycznych, ingerowanie w połączenia ochronne. Dobrym rozwiązaniem są odtwarzacze firmowo nie wyposażone w tróżyłowe przewody zasilające. W tym przypadku zastosowanie transformatora separującego może przynieść korzyści soniczne bez ingerencji w zabezpieczenie. Mam u siebie osobną linie zasilającą prosto od licznika i to już sporo dało. Eksperymentowałem z transformatorem separującym CD ale bez żadnych syszalnych skutków. Mieszkam w domu jednorodzinnym dośc blisko stacji transformatorowej. Mieszkańcy osiedla widocznie nie generują wielkiej ilości zakłóceń. Niedawno spotkałem sie z prowizorką zasilającą dość drogi system ale w bloku. Dopiero po wykonaniu osobnej linii zasilającej zniknęły u kolegi problemy z brakiem dynamiki i napewno poprawiła się skuteczność ochrony od porażeń. Do tej pory nieświadomy użytkownik korzystał z gniazd z tzw blocami ale coz tego skoro nie były one skutecznie podłączone. Ciarki chodzą po plecach. Wiem, że strasznie nudzę ale chcę żeby mój wpis był głosem rozsądku i przestrzegł osoby nie wyedukowane w elektrotechnice, przed niebezpiecznymi eksperymentami z zasilaniem. Jeśli chcemy użyć trafo separujące, to tylko firmowe albo wykonane przez wykwalifikowanego elektryka. Koledze, o którym pisałem, poradziłem aby udał sie do administratora budynku i ten skierował do niego konserwatora, który profesjonalnie wykonał instalację z zastosowaniem nowoczesnych urządzeń. Warto było, bo system gra lepiej.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Zamieściłem ten wpis już przedwczoraj ale zniknął wraz z innymi, niestety. Zamieszczam więc powtórnie.

 

Spróbujmy skupić się i odpowiedzieć na wątpliwości założyciela wątku: mamy do czynienia z ISTNIEJĄCYM (nie hipotetycznym lub w fazie powstawania) systemem w którym generowane są zakłócenia w pętli masy. Sytuacja taka będzie miała miejsce zawsze, jeżeli więcej niż jedno urządzenie w systemie podłączone będzie do sieci zasilającej kablem z przewodem ochronnym PE tzn.,że urządzenie takie wykonane będzie w pierwszej klasie izolacji. W sytuacji idealnej jedno i tylko jedno urządzenie w systemie może i powinno być dołączone przewodem PE do kołka uziemiającego w gniazdku sieciowym. W takim przypadku cały system ma zdefiniowany poziom odniesienia i maksymalną odporność na zakłócenia.

Istotne zastrzeżenie :rozważamy system w którym sygnał przesyłany jest połączeniami typu cinch (RCA).

Jeżeli taki system uzupełnimy jeszcze jednym urządzeniem podłączonym do sieci kablem z przewodem PE to wprowadzimy do niego (do systemu) zakłócenia generowane w pętli masy. W jaki sposób pozbyć się takich zakłóceń? Pierwszy i wydaje się, że oczywisty pomysł polega na odłączeniu przewodu PE (wewnątrz urządzenia lub we wtyczce, lub w jakikolwiek inny sposób). Absolutnie nie należy tego robić z dwóch przynajmniej powodów - jest to sprzeczne obowiązującymi przepisami i zdrowym rozsądkiem - naraża użytkownika na porażenie prądem elektrycznym oraz poważne uszkodzenie urządzeń systemu. Muszę jeszcze dodać, że dwie ostatnie uwagi dotyczą wszelkich MODYFIKACJI podłączenia przewodu PE w tym proponowanego przez Kolegów podłączenia tego przewodu przez jakikolwiek rezystor. Modyfikacja tego typu spowoduje praktyczne wyłączenie roli ochronnej przewodu PE, nie oferując niczego w zamian. Kolegom oferującym takie porady proponuję, aby, wzorem autorów programu Brainiac, opatrywali je zastrzeżeniem " nie róbcie tego w domu".

 

Co w takim razie zrobić? Zastosować transformator separacyjny. Podłączenie urządzenia do sieci zasilającej za pośrednictwem transformatora separacyjnego umożliwia przerwanie pętli masy zapewniając jednocześnie pełne bezpieczeństwo użytkowania dzięki izolacji galwanicznej zapewnianej przez taki transformator.

 

TRANSFORMATOR SEPARACYJNY UŻYTY DO TAKIEGO CELU MUSI JEDNOCZEŚNIE SPEŁNIĆ PODANE NIŻEJ WARUNKI:

- MUSI BYĆ WYKONANY W DRUGIEJ KLASIE IZOLACJI I POSIADAĆ STOSOWNE OZNACZENIA TZN. DWA WSPÓŁŚRODKOWE KWADRATY ORAZ ZNACZEK CE,

- TRANSFORMATOR MUSI BYĆ WYPOSAŻONY W BEZPIECZNIK,

- DO JEDNEGO TRANSFORMATORA SEPARACYJNEGO MOŻE BYĆ DOŁĄCZONE JEDNO I TYLKO JEDNO URZĄDZENIE.

 

Pożądane byłoby z powodów o których poniżej, aby transformator wykonany był na rdzeniu typu EI i posiadał dwa separowane uzwojenia (nawinięte w osobnych komorach karkasu). Transformatory takie produkowane są w naszym kraju przez firmy Noratel i Breve Tufvassons. Jak najusilniej doradzam, aby stosować wyłącznie transformatory renomowanych producentów. Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo naszych domowników, nasze i naszych urządzeń (mam nadzieję, że nie pomyliłem kolejności :-).

Transformator separacyjny na rdzeniu EI z separowanymi uzwojeniami oprócz podstawowej funkcji bezpiecznego przerwania pętli masy ma jeszcze jedną dodatkową zaletę:

Dzięki niskiej pojemności pomiędzy uzwojeniem pierwotnym i wtórnym ( w transformatorze separacyjnym o mocy rzędu 100 VA pojemność ta wynosi około 70-80 pikofaradów) znacznie zmniejsza się przenikanie zakłóceń trybu wspólnego z sieci zasilającej. Stanie się tak jeżeli za pośrednictwem transformatora separacyjnego podłączymy do sieci urządzenie wyposażone w transformator toroidalny. -Z punktu widzenia konstruktora urządzenia transformator toroidalny ma dwie istotne zalety: niską emisję pola magnetycznego i dużą "sztywność" napięcia wyjściowego. Zalety te okupione są niestety bardzo dużą pojemnością pomiędzy uzwojeniem pierwotnym a wtórnym. W przypadku niewielkiego transformatora o mocy 50VA pojemność ta wynosi około 1 nanofarada (1000 pikofaradów) jest więc ponad dziesięciokrotnie większa niż pojemność międzyuzwojeniowa transformatora separacyjnego o dwukrotnie większej mocy znamionowej.- Po podłączeniu transformatora separacyjnego odporność systemu na zakłócenia sieciowe trybu wspólnego może wzrosnąć nawet o dwadzieścia decybeli.

 

Pozdrawiam serdecznie Kolegów Forumowiczów,

Andrzej Matusiak

Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

A co ze wszystkimi wzmakami, które mimo wykonania w metalowej obudowie nie mają wtyczki ze stykiem uziemiającym tylko dodatkowy styk na tylnym panelu połączony z obudową, którego użycie nie jest konieczne do uruchomienia urządzenia i pewnie 99% użytkowników do niczego go nie podłącza.

---

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.