Jump to content
IGNORED

Następstwa ewentualnej wojny na półwyspie koreańskim.


Recommended Posts

Na półwyspie napięcie rośnie,Psychopata z Phenianu pręży muskuły,propaganda dmie w surmy bojowe.Osobiście nie wierzę w wojnę.To tylko szantarz celem wytargowania ustępstw przeciwnika.Ale puśćmy wodze fantazji i spróbujmy wyobrazić sobie scenariusz pesymistyczny.Czyli północ atakuje południe i bazy USA z całą siłą przy pomocy wojsk konwencjonalnych i jądrowych.Południe i USA też odpowiadają z całą siłą.Jak by to wszystko mogło wyglądać?Jakie mogłyby być reperkusje na świecie?

Jak wpłynęłoby to na sytuację polityczną i gospodarkę świata?A jak na środowisko naturalne,klimat?

Link to comment
Share on other sites

co to za gospodarka i jak ma wplynac.China musza miec spokoj bo maja wielkie plany gospodarcze.

 

ale w przypadku Korei Płn. nie byłoby już czego izolować!

jak pierdyknie korea i sie rozsypie to bedzie kataklizm demograficzny bo co zrobic z tymi ludzmi.To musi trwac albo wszystko..zniknac.
Link to comment
Share on other sites

  • Moderatorzy

Na środowisko wpłynęłoby to znacznie mniej niż wyścig w dziedzinie wielkich bomb termojądrowych, eksplodowanych w atmosferze we wczesnych latach 60-tych. Skutki wybuchu tego czym dysponuje KRLD byłyby raczej mniejsze.

 

Co do następstw ew. konfliktu na samym półwyspie - wynik będzie zależał od postawy ChRL. A skutki - najgorsze byłyby te ekonomiczne, zwłaszcza jak np. Chińczycy Ludowi postawiliby ultimatum - nie interweniujemy, ale w zamian za Tajwan.

Link to comment
Share on other sites

ale ile tej broni korea wystrzeli.Ile doleci.Mają mozliwosc ale potencjal na razie cienki.Za rok...moze byc gorzrej.Problemem jest iran ktory przypuszczalnie pomaga.Gdyby techniczna blokada byla 100% na urzadzenia to nic nie zrobia.

Link to comment
Share on other sites

W pobliżu granicy jest Seul z 20 mln. mieszkańców tak więc gdyby nawet niewiele tych rakiet dotarło to skutki byłyby straszne.A odpowiedź USA spowodowałaby zrównanie Pólnocy z ziemią.Wpływ na środowisko i klimat byłby też katastrofalny.A gospodarka światowa na dobre pogrążyłaby się w kryzysie.Wariant z zajęciem Tajwanu przez CHRL jest prawdopodobny bo USA miałyby związane ręce.

 

kaziu

 

Ty tak na poważnie czy dla jaj?O,znowu te jaja!

Link to comment
Share on other sites

e.Wariant z zajęciem Tajwanu przez CHRL jest prawdopodobny bo USA miałyby związane ręce

to wtedy chiny by musialy wziasc udzial w tej wojnie.

 

nie ma co ukrywac ze skutki bylyby straszne ale mozna zrobic wczesniejsze przygotowanie ludnosci zagrozonej.

 

ja jednak nadal mysle ze ilosc rakiet korei jest symboliczna obecnie a niebezpieczna w przyszlosci.Tak wiec obecnie mozna ich zalatwic bez atakow atomowych.

Link to comment
Share on other sites

Ale co znaczy obecnie.Kiedy??I czy juz?/

 

Nie,nie musiałyby.Po prostu dokonałyby inwazji na Tajwan pozostawiając Koreę Amerykanom.Oczywiście musieliby jakoś tajnymi kanałami powiadomić Biały Dom.USA nie mogłyby interweniować jednocześnie w dwóch miejscach.

i mialyby caly problem koreii z ludzmi koreii na granicy i taiwan.A amerykanie powiedza ..to wasz problem.A to jest problem jak cholera..A po cholere im ten taiwan w tej sytuacji.
Link to comment
Share on other sites

tyle ze jak tam sie jeszcze pogorszy, to moze tam sie zacząc....Mozna by qubrica spytac. on zna te systemy egalitarne.

 

Tak się zastanawiam jaki wpływ na światowy klimat miałaby taka wojna nuklearna z użyciem kilkudziesięciu głowic atomowych?

i.Moc ma znaczenie i kumulacja czasowa.Obecnie moga malymi ladunkami.I wiatry....
Link to comment
Share on other sites

bedzie defilada.. piekne naprawde piekne dziewczyny i jeszcze piekniejsze sztandary.szkoda ze qubric tego nie zobaczy.Bedzie wodz zwycieski i byc moze chodzi o to zeby juz teraz wszedl do historii rodziny jako ZWYCIEZSCA,

 

a za rok jako bog.Po prostu facet ma zone i musi czyms blysnac..wreszcie.A nie jakies tam studia we francyji.

Link to comment
Share on other sites

Temat bardzo ciekawy. Absolutnie zgadzam się z założycielem wątku, że żadnej wojny nie będzie. Ta histeria jest dla ludu, ściślej: dla ludu Korei Północnej.

Nie mają chleba, to im chociaż reżimowa TV zafunduje igrzyska. Polski odpowiednik to "Gwiazdy tarzają sie w błocie" i inne ogłupiacze.

Ale co by było, gdyby... Nic. Korei Płd. trochę by się oberwało, bo Seul jest tylko 40km od granicy.

Kto zna historię historię wojny koreańskiej,ten wie, jak daleko północni wraz z "ochotnikami" z Chin zaszli za pierwszym razem. Wcale nie było południowym i Amerykanom do śmiechu...

Rosja? Rosja będzie w tym konflikcie totalnie neutralna. Rosja wie, że Chiny ostrzą sobie zęby na syberyjskie bogactwa, więc nie poprze Chin w ewentualnym konflikcie, ale nie wystąpi też jawnie przeciw Państwu Środka.

Co znaczy milion ludzi pod bronią i masywne konwencjonalne uzbrojenie - to już widzieliśmy na przykładzie Saddama. G*** znaczy w starciu ze współczesną militarną technologią.

W razie draki - Amerykanie zmielą ich krótko i węzłowato, jak moja maszynka mięso na pasztet.

Kim nie jest świrem. Nie jest też głupi. Uczył się w Szwajcarii. Gdy tylko objął władzę - wyrżnął w pień potencjalnych wrogów w armii i w partii.

Tak naprawdę - jemu obecna sytuacja pasuje. Sam ma wszystko czego dusza zapragnie. I kilkadziesiąt milionów niewolników. Przecież każdy wie, że ten niby ich komunizm to jest tylko przykrywka.

Południowi Koreańczycy - tym też zależy IMO na status quo. Bogaty kraj, ludzie chcą w spokoju wydawać swoje pieniądze i oglądać Hyunę w HDTV. Na pewno im się nie uśmiecha bić o wolność rodaków z północy. Bo co im zostanie po ew. wojnie? Zgliszcza Seulu, ekonomia w ruinie i odpowiednik NRD który trzeba ubrać i nakarmić... Do tego być może skażenie jądrowe. Po co im to?

Chiny - największa zagadka! Co zrobi Smok? Poprze głupiego Kima czy odwróci się ogonem i poparska tylko, by dać wyraz dezaprobacie? Z |Chinami żartów nie ma już dzisiaj. Technologicznie coraz lepsi, mają broń jądrową od dawien dawna, mają też środki do jej przenoszenia w dowolne miejsce globu. No więc wojna z Chinami to by była jatka na epicką skalę. Wątpię by Ameryka tego chciała.

A z drugiej strony... gdy Chińczycy już kupią lub wykradną i skopiują wszystkie militarne technologie Rosji i USA - kto ich powstrzyma i jak?

Czy nie lepiej zdusić podnoszące głowę po wiekowym uśpieniu mocarstwo już teraz, póki jest ono słabe? Czy ktoś na Zachodzie wyciągnął wnioski z Traktatu w Monachium?

Bo w tej zabawie wcale nie chodzi o konflikt pomiędzy Pjongjangiem a Seulem. To konflikt pomiędzy Pekinem a Waszyngtonem.

Kim nie świruje, ponieważ jest pozbawionym instynktu samozachowawczego idiotą. On to robi na polecenie Pekinu. Bez Pekinu niewolnicy wymrą mu z głodu, więc Kim robi, co mu każą.

Czemu Chinom zależy na podgrzewaniu konfliktu? A cholera ich wie!

Jeśli jest tak, że Pekin uznał, iż nadeszła pora pokazać, kto naprawdę rządzi w tym rejonie świata i kogo należy powitać w gronie globalnych potęg, to może być naprawdę niewesoło.

Ale moim zdaniem północnokoreańska marionetka będzie podskakiwać na chińskich sznureczkach tylko do ściśle zadanego poziomu. Chodzi raczej o podszczypywanie. Zwiększenie obecności wojskowej USA w Korei to KOSZTY, nowe systemy antyrakietowe to KOSZTY... I o to chodzi Pekinowi!

Chińczycy umieją wyciągać wnioski z historii. Chcą załatwić USA, tak jak USA załatwiły ZSRR - ekonomicznie.

Bo pieniądz jest dużo skuteczniejszą bronią od wszelkiego oręża.

Jeszcze trochę i Amerykanie sami się wykończą. Potem weźmie się łupy.

Bez jednego wystrzału.

Gorzej, jeśli w USA zdają sobie z tego sprawę. Jeśli Amerykanie zrozumieją, że wojna jest dla nich jedynym wyjściem i jeśli chcą utrzymać globalną dominację, to pora na nowo rozdać karty - ja bym się pakował w rakietę i sp***ał z tej planety bo nic dobrego ludzi na niej w najbliższych latach nie czeka.

 

O, proszę: tu jest coś na potwierdzenie

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

Napisano dziś, 00:51

 

+

 

Gorzej, jeśli w USA zdają sobie z tego sprawę. Jeśli Amerykanie zrozumieją, że wojna jest dla nich jedynym wyjściem i jeśli chcą utrzymać globalną dominację, to pora na nowo rozdać karty - ja bym się pakował w rakietę i sp***ał z tej planety bo nic dobrego ludzi na niej w najbliższych latach nie czeka.

 

A ja się jeszcze zastanawiam nad innym scenariuszem , czy z ekonomicznego i militarnego punktu widzenia w interesie USA i Rosji nie byłoby zdławić obecnej Chińskiej potęgi ?

Piotr

Link to comment
Share on other sites

Dla Chińczyków największym problemem będzie powierzchnia do życia i wydaje mi się , że jest to tylko kwestią czasu , kiedy sobie wezmą jakiś obszar ziemski , wiem , mogą również kupić lub wynająć ziemię , co już czynią na Syberii .

 

" Z drugiej strony działania ChRL mogą w końcu skłonić Moskwę do zmiany sojuszy. Janusz Mondry w swojej książce „ Powrót geopolityki ” uznał, że jeśli Pekin nie zmieni swojej polityki to może wepchnąć Rosję w ramiona Zachodu. Zwrócił on uwagę, że interesy oby mocarstw ścierają się w Azji Centralnej. W wywiadzie dla mojeopinie.pl polski geopolityk określił korzyści płynące z taktycznego aliansu z Chinami jako wątpliwe. Jego zdaniem najlepszym partnerem dla eksploatacji Syberyjskich złóż byłaby Japonia. Z nią jednak toczy się spór o Kuryle.

 

Profesor Bogdan Góralczyk stawia natomiast pytanie „Chiny stale twierdzą, że uprawiają politykę równego dystansu wobec innych mocarstw i nie wchodzą z nimi w sojusze. Tymczasem z Moskwą zawarły sojusz. Czyżby to oznaczało, że już nie traktują jej jako wielkiego mocarstwa?”[vii] Patrząc na poczynania Pekinu wobec spornych terytoriów na morzach okalających Państwo Środka (np: spór o wyspy Senkaku) Moskwa powinna odczuwać niepokój. Rosjanie nie mają żadnej gwarancji, że Chiny w przyszłości nie zmienią polityki zbliżenia i strategicznego partnerstwa.

 

Na koniec zaś inna konstatacja. Nim zaczniemy stawiać krzyżyk na Syberii i skazywać ją na Chiny trzeba sobie jeszcze zadać pytanie jaka przyszłość czeka same Chiny. Czy aby na pewno Pekin będzie w stanie sięgnąć po Syberię? "

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Chiny szykują się do wojny, tylko, z kim?

 

 

 

ndz., 2013-01-13 16:58

 

 

 

 

 

 

 

 

Dla analityków sytuacji międzynarodowej stało się jasne, że obecny jednobiegunowy świat z hegemonem USA i nikim więcej zdolnym mu się przeciwstawić odchodzi do lamusa. Ameryka zaczyna wprowadzać u siebie socjalizm, więc czeka ją nieuchronny upadek. Na globalne mocarstwo wyrastają za to Chiny, które już teraz produkują większość produktów naszego codziennego użytku. Inwazja Chin już się rozpoczęła a cywilizacja białego człowieka zaczyna ustępować pola Azjatom. Do tej pory Chiny dominowały głównie gospodarczo, ale to też forma podboju, teraz coraz częściej słychać głosy wskazujące na to, że czeka nas era chińskiego militaryzmu.

 

 

 

 

 

 

 

Do tej pory zwykło się uważać, że chińska technika wojskowa to tylko słabsza kopia rosyjskiej. Rzeczywiście Chińczycy kradną patenty i kopiują rozwiązania. Mają bardzo dobry wywiad gospodarczy i z niego korzystają. Jeśli jesteś wynalazcą to nie trzymaj wszystkiego w Internecie, gdziekolwiek, tylko na niepodłączanych do sieci stacjach roboczych. Jeśli nie uważasz Chińczycy skopiują sobie to, co wynajdziesz a potem zbudują to i sprzedadzą taniej. Chińczycy mają w tej chwili samoloty myśliwskie nowej generacji, które są podobno niewykrywalne dla radarów. Mają potencjał broni jądrowej oraz środki do jej przenoszenia. Nadal jednak budżet obronny Chin jest pięć razy niższy niż budżet amerykański. Chińczycy jednak często ukrywają wydatki, więc być może wydają więcej niż oficjalne 115 miliardów dolarów rocznie.

 

Zastanawiające jest to, że Chińczycy zaczęli ostatnio skupywać ryż. Nie stwierdzono, aby Chiny w obecnej sytuacji cierpiały na jakieś braki żywności jest to, zatem gromadzenie zapasów ryżu. W ubiegłym roku, kraj ten importował cztery razy więcej ryżu niż w 2011 roku. Chiny zaimportowały w 2012 roku 2,6 miliona ton ryżu to więcej niż czterokrotny wzrost w stosunku do 575 000 ton, importowanych w 2011. Nie ma wyraźnego powodu do znacznie zwiększonego przywozu, tego ziarna, ponieważ nie brakuje ryżu w Chinach. Spekuluje się, że chińscy importerzy korzystają z niskich cen międzynarodowych, ale wszystko to oznacza to, że własne ogromne chińskie zapasy ryżu uprawianego na rynku krajowym są składowane.

 

Dlaczego Chiny nagle zaczęły gromadzić miliony ton ryżu bez wyraźnego powodu? Być może jest to związane z agresywnym programem wojskowym Chin i przygotowaniami wojennych na Pacyfiku oraz w Azji Centralnej. Oprócz tego Chiny gromadzą towary w magazynach w całym kraju. W pobliżu największych chińskich terminali wyładunkowych widywano hałdy rud żelaza i innych. Przykład Niemiec i USA pokazuje, że wysoka industrializacja może powodować powstawanie militarystycznych zapędów.

 

Chińczycy skupują nie tylko ryż i rudy żelaza, kupują metale szlachetne, windują cenę złota i realnie wpływają na kształt światowej gospodarki. Chiny rozpoczną wkrótce ekspansję. Na kolonizacje czeka cała Syberia i prędzej czy później Rosjan czeka decyzja, walka z silnym przeciwnikiem o kupę drzew i jezior, głównie zamarzniętych, czy może odpuścić i dać się odkroić Chińskiemu Smokowi. Zanim jednak przyjdzie czas na Rosję Chińczycy mogą planowac rozprawienie się z Japonią.

 

Amerykanie już dawno zapowiedzieli, że wzmacniają swoją obecność na Pacyfiku a to może być wskazanie miejsca gdzie dojdzie do przyszłej konfrontacji. Kluczem do wojny może być na przykład te kilka znacjonalizowanych przez Japonię wysp zwanych Senkaku. Japonia traktuje sprawę bardzo poważnie i planuje podwyższenie swojego budżetu na obronność. Chińczycy odmawiają uznania japońskiej jurysdykcji na spornych wysepkach i grożą akcją militarną, więcej nie trzeba. Japonia ma zresztą podobne konflikty graniczne z Rosja i Koreą Południowa, więc to dla nich swego rodzaju tradycja. Ewentualne rozpoczęcie wojny chińsko-japońskiej może być początkiem nowego dużego konfliktu zbrojnego.

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

 

Najbardziej przekonuje mnie ten scenariusz , jak powyżej .

 

Chiny kupują 36 rosyjskich bombowców strategicznych

 

 

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) , wt., 2013-01-22 20:11

 

 

 

 

 

 

Skala zjawiska: ryzyko wojny

 

 

tu22m3_4.jpg

 

 

Źródło: InternetChińskie media potwierdziły, że ​​Rosja zgodziła się sprzedać Pekinowi linię produkcyjną bombowca strategicznego Tu-22M3. Transakcja opiewa na sumę 1,5 miliarda dolarów. Po dołączeniu do sił zbrojnych Chin Tu-22M3 otrzymał nową nazwę "H-10".

 

 

 

 

 

 

 

Porozumienie między Rosją i Chinami, obejmuje dostawę 36 samolotów: Pierwsza partia 12 maszyn, i kolejna z 24 bombowcami. Tu-22 skupi się na atakach z morza i będzie używany do niszczenia celów z niskiej wysokości, aby uniknąć wykrycia przez radary wroga. Nie trudno się domyśleć, że ta nowa broń ma być wykorzystywana do zwalczania zwłaszcza celów nawodnych.

 

Tu-22 to radziecki naddźwiękowy bombowiec strategiczny o zmiennej geometrii skrzydeł i dalekim zasięgu. Został on opracowany w czasie zimnej wojny i jest jednym z samolotów najbliżej pojęcia "bombowca niewidzialnego." Ma on też za zadanie udoskonalić trochę chińskie możliwości dla uderzeń dalekiego zasięgu, co pozwoli być istotnym zagrożeniem dla wielu nowoczesnych

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) bojowych.

 

Tu-22 daje też Chinom kolejne przydatne narzędzie w osiąganiu strategicznej przewagi na Morzu Południowochińskim i na Pacyfiku. Innymi słowy powstaje nowa i groźba broń zagrażająca interesom Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych w tym regionie.

 

Jak już, to Amerykanie dogadają się z Chińczykami... Rosja i Niemcy walczą o dominację w Europie i ich ciche małżeństwo nie jest żadną nowością. Historia lubi się powtarzać...

 

Panie MarkN rozważam jeszcze możliwość sojuszu Rosja -Chiny ( obecnie , co kilka miesięcy odbywają się wspólne ćwiczenia rosyjskiej i chińskiej armii.) i być może powstaną przeciwko USA oraz ich sojusznikom w Azji ?

Piotr

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.