Jump to content
IGNORED

bardzo ciekawy wzmacniacz


Bogdan

Recommended Posts

W sieci znalazłem bardzo ciekawy schemat wzmacniacz, który po lekkiej modyfikacji zamierzam zbudować. To jest dość oryginalny projekt i dlatego bardzo mnie zaciekawił. Naschemacie nabazgrałem swoje wstępne poprawki i ręcznie zaprojektowałem pcb. Podstawowa różniac to 2 zamiast jednej pary tranzystorów końcowych i inne ich typy ( najprawdopodobniej Toshiby ) plus rezystory emiterowe i bazowe oraz przepiecie zasilania polaryzacji stopnia wejściowego do dzielnika a nie bezposrednio do zasilania. Czy ktoś budował lub słuchał tego układu ?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-1532-0-97377700-1364829181_thumb.jpg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

AudioST kwasisz atmosferę - to jest forum dyskusyne

dla mnie to przede wszyskim platforma wymiany pomysłów nawet najbardziej ekscentrycznych,

nie rozumiem dlaczgo jesteś taki sceptyczny..... ktoś tu do czegoś zmusza?

 

to akurat może być niezły wzmacniacz, tylko dwa stopnie wzmocnienia, pradowe sprzężenie zwrotne, dobre elementy, ciekawy stopień napieciowy z kaskadą i mosfetem - super pomysł ! nie żadnego powodu żeby to po dopracowaniu nie grało dobrze - stabiizacja termiczna moze być potrzebna , ale łatwo dorobić. ja oczywiście wzmacniam uklad przez zdublowanie tranzystorów końcowych

lepszy taki wynalazek niż klepanie tego samego w kółko, tez wzmacniacz moze pracowac spokojnie na niższych napieciach, więc jest dość uniwersalny

 

pamiętam ,że długo nie interesowałem się prościutkim wzmacniaczykiem Giesbertsa ( który nazwałem rywal GC ) i dopóki go nie zbudowałem wydawał mi sie denny - a jak go odpaliłem to długo nie mogłem pozbierać szczęki z podłogi, tak to zgrało, więc czasami warto spróbować

Link to comment
Share on other sites

Kaszel też był fajny związany drutem tez jeździł, czasem ... trza się trochę znać Taki wzm ma stabilność owego kaszla, mało tego mosfety mocy na wejściu i to jeszcze za 1k omowym rezystorem i to jest wejście ? Wi ? Ludzie trochę dystansu. Nie kwaszę tylko staram się uchronić potencjalnych ... przed wtopywaniem kasy. Ale jak tam chcecie .... Jakiś czas temu widziałem wzm który był oparty na jednym słownie (jednym) tranzystorze :) ale jakie cudo umieszczone w frezowanym bloku ALU ale jak to wyglądało :) i też grało :) (no podobno ja tego nie widziałem, ale coś tam buczeć mogło) i nawet całkiem sporo kosztowało ....

Link to comment
Share on other sites

a co to za kasa , ja akurat wszystko mam w szufladzie, 1 k na wejściu jest niedobry :-) rozbawiłeś mnie, no przeanalizowałeś go na wylot, każdy ma prawo do swojej opinii , ale lekko upraszczasz.

ten wzmacniacz na probę mozna nawet na pjaęczyne polutować , a części po próbie odzyskać - gdzie widzisz problem

Link to comment
Share on other sites

Też nie rozumiem, dlaczego zwiększyłes ten rezystor w gejtach mosfetów do 1k. To nieco koliduje z uzyskaniem zadowalającej szybkości stopnia napięciowego.

Jak widać, wzmocnienie całości jest ok. 10 razy i raczej większego nie powinno się aplikować, bo szumy mosfetów mogą juz być zbyt słyszalne na wyjściu wzmacniacza. A 10 razy to nieco za mało do wysterowania ze źródła standardowego dającego na wyjściu coś w okolicach 1V.

Ale można się pobawić i pokombinować. W końcu o zabawę tu chodzi.

Link to comment
Share on other sites

to ma ograniczać przy okazji pasmo od góry

W sumie, to te małe IRFy nie mają tak dużej pojemnosci wejściowej jak inne, dużej mocy. Może nie będzie to jakiś problem.

Widzę, że zmieniłeś też układ wejściowy. Nie wydaje Ci się, ze w momencie włączania wzmacniacza będzie długi czas nieustalonych warunków pracy? Zbocznikowałeś polaryzację stopni wejściowego pojemnościami, które będą musiały się naładowac w momencie włączenia zasilania. A stała czasowa jest duża. Przez ten moment wzmacniacz będzie pracował w warunkach nieustalonych.

Link to comment
Share on other sites

to oczywiśce trzeba sprawdzić, ale wydaje mi się ,że on będzie wstawał bardzo łagodnie, nie mniej napewno to trzeba wypróbować i ewentualnie skorygować, oryginalny pomysł z rezystorami 20 k R3,R13 to wg mnie jednak kiepski pomysł, lepiej to zmodyfikować, zresztą na 99% potrzebne będzie wprowadzenie tam stabilizacji biasu np w postaci jednej czy dwóch diód , które powędruja na radiator

Link to comment
Share on other sites

Może być spory problem ze stabilizacją punktów pracy od temperatury. Dobre dobranie pary wejściowych tranów wcale nie jbędzie proste i łatwe. One też róznie będą reagować na zmiany temperatury.

Stabilizacja pracy całości, to jedej z poważniejszych problemów, tak mi się wydaje, dla tego układu.

Link to comment
Share on other sites

ja te wszystkie tranzystory planuje na jednym wspólnym radiatorze, wiec temperaturowao będą sprzęgniete, ale jak się to będzie zachowywać, faktycznie nie wiadomo. projektant chyba to sprawdził , zobaczymy - on moim zdaniem ma predyspozycje żeby grać bardzo dobrze, a "trzymanie glośników może być na najwyższym poziomie. sprzężenie zwrotne też można próbowac "popuścić"

Link to comment
Share on other sites

Odnośnie wzmacniaczy i ich konstrukcji jestem raczej upierdliwy (o czym przekonało sie wielu Kolegów) ale akurat ten wzmacniacz jakoś nie budzi moich sprzeciwów.

 

podniecano sie tu różnymi prostymi konstrukcjami ale wiele z nich mialo zasadnicze i widoczne na pierwszy rzut oka słabe punkty. Ten wzmacniacz jest prosty ale nie prostacki i to jego podstawowa zaleta.

Na temat wartości poszczególnych elementow nie będę w tej chwili dyskutował (czy raczej dywagował ;-) ).

 

Na miejscu autora wątku zrobiłbym nastepujący ruch: w pająku lub w płytce prototypowej odpaliłbym najpierw układ z pierwotnymi wartościami.

Po osłuchaniu i przyzwyczajeniu się do pierwotnego brzmienia (krok zazwyczaj niesłusznie pomijany) zacząłbym wprowadzać zmiany. Osobiście zacząłbym od zasilania czyli jak sie domyślam separacji stopnia wejściowego i sterującego (bardzo sensowny pomysł) a dopiero później reszta modyfikacji.

 

co do zgłoszonego problemu ze zbyt niskim wzmocnieniem - wiekszość współczesnych preampów jest w stanie bez problemu dostarczyć sygnału ponad standardowy poziom 0dB więc tym akurat bym się nie przejmował.

 

powodzenia w eksperymentach!

Jestem Europejczykiem.

We własnym kraju jestem rebeliantem.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.