Skocz do zawartości
IGNORED

Czy warto pchać się w stare polskie gramofony?


krzychu9667

Rekomendowane odpowiedzi

Nie zgodzę się ze słowami "szpan i imponowanie"......wygoda to fakt ?

Moi znajomi (nie związani z audio) wręcz przeciwnie do tego podchodzą - w pewnym sensie śmiejąc się z tego że używam szpuli oraz gramofonu.

Myślę że ważną rolę grają jeszcze finanse. Czarna płyta oraz taśma nie należą do najtańszych nośników.

W ten sposób odpowiedział mi wieloletni audiofil który będąc u mnie z wizytą związaną z serwisem pewnego urządzenia powiedział że bardzo chętnie posłuchał by sobie nagran z taśmy - Ale w pewnym sensie nie stać go na to bo wszyscy wiemy ile kosztuje dobra aluminiowa szpula, a do tego co ważniejsze dobra taśma.

Zgromadzmy 30 ulubionych płyt na szpuli lub winylu (winyl min. ex+ /nm- i do tego Japonia) Ile? 5-6 tyś ? A ile kosztuje miesięczny abonament na Tidalu ? 30zł ?

 

  • 2 tygodnie później...

Przeczytałem z wielkim zainteresowaniem ten wątek. krzychu9667 otrzymał wyczerpującą odpowiedź, pozbył się wątpliwości. My wszyscy, przepraszam Wy wszyscy, wiedząc dokładnie jakim "SYSTEMEM" dysponuje krzychu9667 jakiej muzyki słucha, jakie ma gusta i upodobania udzieliliście fachowej odpowiedzi a wynika z niej sedno jak mantra i motto tego zacnego forum. "polskie stoi nie używane i się psuje, dla audiofila nie pasuje " Może jest na pierwszy raz, może krzychu9667 nie zna smaku przekładania strony, może nie zna smaku trzasków elektrostatycznych, może nie wie co znaczy kurz na płycie? Może chciał zaznać tego czegoś i pomyślał może stare polskie to będzie tańsze od  tego audiofilskiego?  Jak zachęcacie ludzi nieświadomych do tego nieznanego. Mierząc wszystkich swoją wielkością? Czy stary polski gramiak, po remoncie i poprawnie grający obok poprawnie grającego kaseciaka i szpulaka nie będzie pasował do zaczepistego SYSTEMU audiofilskiego? Pogryzą się. Piszcie i tłumaczcie. Zanim ktoś to zrobi sam to napiszę tłumok jestem i nie kumam.  Pozdrawiam bardzo serdecznie 

W dniu 5.10.2019 o 18:12, sir.jax napisał:

dobre płyty zaczynają się od 100-150

Ja kupiłem za 15 zł, a normalnie za trzy dychy. Ta za piętnaście przejechałem szczotą na starcie i gra. Nie trzeszczy, nie szumi.

Byś mógł mnie obrazić, najpierw muszę cenić Twoje zdanie.

15 godzin temu, sivy napisał:

Czy stary polski gramiak, po remoncie i poprawnie grający obok poprawnie grającego kaseciaka i szpulaka nie będzie pasował do zaczepistego SYSTEMU audiofilskiego?

Co kto lubi. Ja opisałem doswiadczenia z polskimi gramofonami, a dokladnie z moim ostatnim wyrobem Foniki. To sprzęt wymagający trochę obycia ze specyficznymi ówczesnymi wyrobami, trochę zacięcia technicznego i sporo cierpliwosci. W porównaniu z G8010, moj obecny Dual z 1978r, to jak Mercedes "beczka" i PF125p z tego samego rocznika. ? Każdego z nich można używać, ale do Foniki nie wrócę.

Inne modele, niezaslużenie wyżej cenione, mają inne specyficzne wady- Daniel nonsensownie skomplikowaną i zawodną mechanikę, Adam zawodne i trudne (o ile w ogóle możliwe) do zdobycia indukcyjne czujniki predkosci. Miałem styczność z innymi gramofonami z lat 1980-2000 i muszę stwierdzić, że inne firmy, choć stosując sporo plastiku, osiągnęły lepsze efekty prostszymi metodami. Philips, Dual, Akai, Sanyo, Pioneer)

Zgadzam się z Tobą jednak nie do końca. Nie dyskutuję nad poziomem technicznym ówczesnych produktów i w żadem sposób nie porównuję rodzimych wyrobów z tamtych lat do produktów topowych marek. Gdyby inżynierowie Duala musieli produkować to co kazała partia jako przewodnia siła narodu to robili by zapewne tylko gałki. Produkt uniwersalny i nie miał obciążenia ideologicznego. Był bezpieczny dla twórcy i jego rodziny.  Spece z Foniki wówczas zrobili gramofon. To były inne czasy tam produkcja sterowana była podażą a u nas Partią. Mój "wyrzynacz do otworków" przeszedł przez złote rączki Adama z Białegostoku. To jest warte każdej kasy i droższe jest od wszystkich pieniędzy. Nazywa się GS 464 i jestem z niego zadowolony.  Każdemu życzę takiego zadowolenia i takiej uciechy ze słuchania muzy. Nie twierdzę że jest najlepszy ale wywiązuje się z powierzonej misji. Pozdrawiam ciepło. Adama też pozdrawiam.

  • 2 tygodnie później...
W dniu 18.11.2019 o 17:07, sivy napisał:

. Nazywa się GS 464

Mialem go kiedyś. Grał. Cieszył. Piekny czas.

Miałem też kiedyś FSO1500. Jeździł. Też cieszył. 

Dzis mam nowoczesne bmw prosto z salonu i zupełnie inny gramofon. 

Po kiego porównywać FSO z BMW? Nie wiem.

Mam wrażenie, ze próbujecie to robić z polskimi gramofonami z okresu PRL. Różnica jest podobna. 

  • Pokaż nowe odpowiedzi
  • Zarchiwizowany

    Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.



    • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

      • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
    • Biuletyn

      Chcesz być na bieżąco ze wszystkimi naszymi najnowszymi wiadomościami i informacjami?
      Zapisz się
    • KONTO PREMIUM


    • Ostatnio dodane opinie o sprzęcie

      Ostatnio dodane opinie o albumach

    • Najnowsze wpisy na blogu

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

                      wykrzyknik.png

    Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
     

    Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
    Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

     

    Nie przeszkadzają podczas czytania oraz nie wymagają dodatkowych akcji aby je zamykać.

     

    Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock lub oprogramowanie blokujące, podczas przeglądania strony.

    Zarejestrowani użytkownicy + mogą wyłączyć ten komunikat oraz na ukrycie połowy reklam wyświetlanych na forum.