Jump to content

Open Club  ·  24 members

Kondo Klub
IGNORED

Klub miłośników firmy Kondo


moreno1973
 Share

Recommended Posts

Pragnę założyć wątek dotyczący legendanej marki Kondo. W ciągu kilu ostatnich tygodni sporo przeczytałem o jej historii i podejściu do tematu audio jej założyciela Kondo San. Może uda się zebrać grupkę osób, które interesują się tą marką, jej filozofią, posiadają jakieś wyroby z logiem Kondo. Sam mogę się pochwalić jedynie kablami. Ale i one są już intereujące, więc może audiofile wymienią się o nich opiniami? A może ktoś posiada jakieś urządzenie lub go słuchał?

 

Polecam lekturę wywiadu z Kondo San. Szczególnie ciekawa jest jego ideologia i cel życia. A właściwie była...na szczęście firma nadal działa pomimo jego śmierci...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Ze względu na wielki szacunek do innych ludzi i na wysoką kulturę Japońskich mistrzów, których świetnym przedstawicielem był Kondo San, proszę o rzeczowe wpisy i nie używanie inwektyw na tym wątku.

Link to comment
Share on other sites

Tia watek fajny tylko kto bedzie w nim pisal skoro wiekszosci ludzi stac co najwyzej na ich okablowanie a nieliczni tylko moga sobie pozwolic na cos wiecej (patrz watek ,,budzetowego AN w ktorym pisze sam do siebie:)

 

Ale oczywisie kibicuje rozwojowi merytorycznej dyskusji w temacie o ktora bedzie naprawde ciezko z jednego tylko powodu....

 

Ze swojej strony tylko dodam iz sluchalem kilku modeli wzmacniaczy tej zacnej firmy ale nigdy u siebie tylko w nieznanych sobie pomieszczeniach co nie jest miarodajnym zrodlem informacji o dzwieku tych urzadzen a tylko pobieznym ich charakterze.

 

robix

Link to comment
Share on other sites

Dzieki za pierwszy wpis. Nawet jeśli mamy tu pisać o samych kablach to jest to interesujący temat. Ciekawie jest porównanie różnych kabli Kondo co do róznic brzmienia. Może ktoś doświadczony się wypowie w tym temacie. Róznica cen jest dość zasadnicza. Ja sam posiadam miedziane SPc i srebrny VXII. Jestem pod wrażeniem ich niezwykłej naturalności i muzykalności. Własnie słowo muzykalność wydaje się być hasłem urządzeń Kondo. Ich twórca stwierdził, że jego celem jest jak najbardziej wierne oddanie nagrań muzyki klasycznej, która jak wiemy jest grana na instrumentach bez prądu;-)...ja słucham takiej muzyki i uważam, że na przykład operowe nagrania brzmia poprzez KOndo wybitnie. Kluczową rolę odgrywa oczywiście świetna średniac i fenomenalna reprodukcja glosu ludzkiego/śpiewu.

Oto link do mojej ulubionej recenzji kabli Kondo. Autorowi udało się uchwycić sedno sprawy

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

Kabelki Kondo graja z AN bardzo dobrze szczegolnie tew ,,sznurowki,, jak nazywam miedziaka.

 

Owszem sa kabelki ktore graja lepiej....inaczej? tylko i tak to konfiguracja i systam gra a nie same kabelki wiec slyszalem takie w ktorych byly gora a i takie gdzie sie nie sprawdzily.

 

robix

Link to comment
Share on other sites

Siwy no nie przesadzaj z tym przereklamowaniem ,pamietam jak dzis co sie stalo z dzwiekiem po wpieciu tej ,,sznurowki,, do AN Oto Se (gralo 2 klasy lepiej) opornosc kabla sie zgadzala co w przypadku lampy jest pozadane.

 

Nie ma sie co sprzeczac sluchalem wiele kabli ale specjalnym ivch wyznawca nie jestem bo raczej mnie muzyka interesuje niz wymiana ww.

 

robix

Link to comment
Share on other sites

robix

nie chodzi o sprzeczanie tylko o dobrą rade , też miałem przewody kondo, wpięte min w AN Soro SE , wzmaki na 300 B , i takie tam... wszystko wydawało mi sie że jest ok , dopóki nie wpiąłem innych kabli - i wtedy okazało sie , ze kondo zagrało o conajmniej 2 klasy gorzej ....!!! - taka niestety była prawda. Kondo zostały szybko sprzedane i poszły w niepamięc.

Link to comment
Share on other sites

Wątek został założony nie w celu ,,opluwania" firmy Kondo lecz pisania o jej wyrobach, przez jej miłosników. Taki jest bowiem temat tego klubu! Co do opinii o tych kablach to kilka osób już się w świecie wypowiedziało i to nie w pismach z reklamą ale na łamach niezależnych internetowych portali...poza tym aby znaleźć kable Kondo to trzeba samemu je odkryć...ja nie widziałem ani jednej reklamy tej firmy w Polsce a i na świecie raczej nie przeczyta się o tej firmie za wiele. To tak jak z reklamą Rolls-Royce...praktycznie nie istnieje, klienci jednak się znajdują, choć są technologicznie dużo lepsze i tańsze samochody.

Bardzo ważnym zagadnieniem jest jak zwykle dopasowanie kabli do swojego systemu. NIe każdemu więc one będą pasowały. Poza tym te kable są specyficzne. Ich twórca założył sobie za cel życia oddanie jak najwierniej reprodukcji dźwięku orkiestry i głosu operowego - więc na klasyce nię świetnie sprawdzają. Sam jej słucham i jestem urzeczony tym co mi zaoferowały owe kable w dziedzinie muzyki operowej. Natomiast w przypadku innych gatunków muzycznych możliwe, że nie będzie zbyt cudownie. Te kable mają jeden cel - muzykalność. Jak ktoś potrzebuje wykop, super dynamikę itd...to niech szuka czego innego. A jeśli chce usłyszeć duszę muzyki to jest to sprzęt dla niego. Jeden z opisujących sprzęt Kondo powiedział, że dostarcza on doznań porównywalnych z widokiem z góry na piękną okolicę w bezchmurny dzień. Możemy ogarnąć calokształt ale i dopatrzymy się detali, bedą jednak one w odpowiedniej odległości...nigdy na pierwszym planie...

Na koniec warto podać cenę kabli głosnikowych KSL-SPc 3000 PLN za konfekcjonowane przez Kondo kable o długosci 2,5 metra. Jak to ktoś napisał jest to jedna z wiekszych okazji w Hi-Endzie...

Wszelkich krytyków odsyłam do lektury życiorysu Kondo San, proszę przeczytać kiedy zajął się konstruowaniem kabli, o tym że był pierwszym człowiekiem, jaki użył srebra do ich wytwarzania, o filozofii jego życia...Dziś w epoce zalewu kablami, wykonanymi na zamówienie w jakiejś chińskiej fabryce, dzieła mistrzów wydają się niknąć w cieniu tandety...

Hasło firmy brzmi ,,Odtworzenie uśpionej sztuki" - sztuki muzykalności i naturalnosci brzmienia.

Link to comment
Share on other sites

Dla zainteresowanych kablem KSL-SPc podaje link do jednej z nielicznych recenzji.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Zagadzam się z opisem dokonanym przez tą redakcję. Muzykalność to jego mocny punkt.

Ciekawy jest niemal zupełny brak recenzji urządzeń firmy Kondo. Na przykład w Polsce. Sprzęt jest ekstremalnie drogi, ale kable już nie tak kosztowne. Więc nic nie stoi na przeszkodzie pożyczyć od Szemisa i zrobić porównanie z innymi. Chyba jednak nie ma to sensu, bowiem w zamian za opis raczej nie będzie reklamy w piśmie...i dlatego Kondo to marka niszowa w dziedzinie kabli...nie ma reklamy - nie ma recenzji.

Link to comment
Share on other sites

Kable Kondo mają przede wszystkim grać z lampami, więc to naturalny partner dla AN...ale i do Accuphase się podobno nadają, sam Szemis je do niego rekomendował. Co ciekawe, podczas rozmowy z nim, sam z siebie zaproponował Kondo a nie kable Audio Note UK. Czy AN Lexus to podobny kabel do SPc? Masz jakieś wiadomości na ten temat?

Link to comment
Share on other sites

moreno

ja nie chce nikogo ani niczego opluwac, pisząc o lepszych kablach od Kondo nie miałem na mysli chińskiej tandety !! - o co Ty mnie posądzasz ?? a w ogóle po co te nerwy?? znam historię firmy Kondo , sam byłem posiadaczem kabli kondo - są to niezłe kable , ale nic poza tym !!! zapewniam Cię , że można o wiele lepiej ( nie tylko jeśli chodzi o muzykalnośc ale przede wszystkim o rozdzielczośc, sposób przekazywania muzyki na żywo itd ) za sporo mniejsze pieniądze , i tyle w tej kwestii . Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Cieszę się, że nie masz zamiaru opluwać kogokolwiek;-)...może po prstu napiszesz swoje zdanie porównawcze jak oceniasz kable Kondo SPc i te, które uważasz za lepsze...to będzie chyba najbardziej konstruktywna krytyka.

 

Ja ze swojej strony jestem bardzo zadowolony z posiadanego zestawu kabli Kondo...przede wszystkim zapewniają fantasycznie otwarty dźwięk, o doskonałych detalach i wielkiej muzykalności...prawdiwą ucztą dla uszu jest słuchanie głosów ludzkich...brzmią po prostu czarująco...zerowe sybilanty. Kiedyś Kondo San stwierdził, że marzy o odtworzeniu głosu śpiewaka operowego w jak najwierniejszy sposób i w tych kablach słychać próbę realizacji jego marzeń.

Link to comment
Share on other sites

Kondo głośnikowe SPC to fajne kabelki, ale pod warunkiem że lubimy otwartą, napowietrzoną, szczegółową, barwną, wiarygodną i naturalną średnicę. I tutaj Kondo sprawdzają się super. Na basie to już kompromis. Brak trochę szybkości, za to jest przyjemna miękkość bez bułkowatości i totalnej, 'suchej' kontroli tego zakresu. Zróżnicowanie basu jest wystarczające a nawet satysfakcjonujące. Bardzo dobrze i w przyjemny dla ucha sposób zaznaczony jest wyższy bas z niższą średnicą, ale nie zlewają się ze sobą. Największe zastrzeżenia można mieć do szczegółowości a w szczególności do odpowiedniej rozdzielczości wysokich. Tutaj z kolei brakuje oddechu, przestronności, kontury są nieostre, z blaskiem też są kłopoty. Generalnie kabelki są bardzo przyjazne, nie są szorstkie, ich muzykalność jest wciągająca. Gdyby tylko te wysokie mogły dotrzymać kroku reszcie pasma...

Przy wyborze dużo będzie zależeć od tego jaki typ i sposób wykończenia brzmienia preferujemy i co jest w dźwięku dla nas najważniejsze. Osobiście polecam, choćby dlatego że pięknie, autentycznie w sposób organiczny, nieosiągalny dla wielu kabli pokazują średnicę.

minidsp SHD Studio; Nordost Thor; DAC Musetec MH-DA005; Octave V80; Dynaudio C1; 2xREL.

Link to comment
Share on other sites

Dziekuję za rzetelna opinię/recenzję kabli SPc. Zgadzam się z tym co napisał skyrobin. Średnica (czyli 80% muzyki) to piękne dźwięki, bas jest dość potęzny i co wazne nie rozlazły, świetna stereofonia i głebia sceny muzycznej, wyjątkowej jakości są wybrzmienia...Natomiast wysokie faktycznie nie dorównują zjawiskowej średnicy. Może dlatego, że są jeszcze śrebrne kableki glosnikowe za dużo wieksze pieniądze? Może ktoś je ma lub odsłuchiwał? Pamiętajmy, iż SPc stworzono w celu złagodzenia dźwięku w sprzęcie do kina domowego! Realia są takie, że kosztujące 3000 PLN kable dla przeciętnego Polaka są jednak kablami już prawie hi-endowymi. Pamiętajmy, że w Japonii zarabia się średnio 15.000 PLN a nie 4000!

Osobiście jestem jednak ciekaw jak SPc wypadną w połączeniu z wybitnym wzmacniaczem lampowym Single Ended lub wzmacniaczem tranzystorowym w klasie A? Może takie połączenie ukaże piękne wysokie?

Ja ze swojej strony mogę tylko stwierdzić, że interkonekt VX nie ma jakicholwiek problemów z którymkolwiek fragmentem pasma akustycznego;-) - więc chyba pora zacząć zbierać na srebrne SPz...

Warto powiedzieć też o poważnej wadzie kabli głosnikowych Kondo - fatalnych - niby bananach, które się wyginają i odkształacają oraz o luzach w ich montażu do samych przewodów.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) - na zdjeciu widać najnowszą wersję kabli z tymi piekielnymi końcówkami.

Ciekawostką jest zaś to, że strona internetowa firmy po japońsku prezentuje się bardzo ładnie i nowocześnie a wersja anglojezyczna wygląda jakby powstała w 1995 roku i nikt tam nic nie robił od tej pory. Świadczy to ewidentnie o bylejakim traktowaniu długonosych barbarzyńców...

 

CZY KTOŚ MIAŁ OKAZJĘ POSŁUCHAĆ URZĄDZEŃ KONDO??? W Warszawie, w sklepie na Boya czasami można było zobaczyć np. On Gaku...ale nie wiem czy kiedys go podłączyli?

Link to comment
Share on other sites

moreno 1973

Panowie tak jak wcześniej juz pisałem byłem w posiadaniu kabli kondo , kiedys tak jak moreno uwazałem , że są to bardzo dobre kable.Piszecie o otwartości średnicy itp , głębokości sceny muzycznej itd. - a tak naprawde te kable ani nie mają otwartości średnicy , ani tym bardziej nie potrafia odtworzyc naturalnej barwy głosu , rozdzielczośc średnicy i wysokich tonów jest tragiczna - te kable mieszają dźwieki - mają kiepską stereofonię . SPZ są o wiele lepsze ale to już wydatek ok 12 tys zł za odcinek 2 x2,5 m ( na rynku wtórnym ok 7 tys zl ) , ale w tej cenie i tak mozna o wiele lepiej . Tak moreno wiem że spc to kablel do kina domowego za 3 tys zł i tylko do kina ten kabel sie nadaje nic więcej .

Link to comment
Share on other sites

>siwy1

Tak jednoznacznie i mocno krytykujesz kondo spc i jednocześnie twierdzisz, że można o wiele lepiej za sporo mniejsze pieniądze. Jakie to przewody? Czy możesz podzielić się tą wiedzą z nami? Aż się prosi o ten konkret...

minidsp SHD Studio; Nordost Thor; DAC Musetec MH-DA005; Octave V80; Dynaudio C1; 2xREL.

Link to comment
Share on other sites

skyrobin

jeśli tak piszesz o spc :

"Kondo głośnikowe SPC to fajne kabelki, ale pod warunkiem że lubimy otwartą, napowietrzoną, szczegółową, barwną, wiarygodną i naturalną średnicę. I tutaj Kondo sprawdzają się super. Na basie to już kompromis. Brak trochę szybkości, za to jest przyjemna miękkość bez bułkowatości i totalnej, 'suchej' kontroli tego zakresu. Zróżnicowanie basu jest wystarczające a nawet satysfakcjonujące. Bardzo dobrze i w przyjemny dla ucha sposób zaznaczony jest wyższy bas z niższą średnicą, ale nie zlewają się ze sobą. Największe zastrzeżenia można mieć do szczegółowości a w szczególności do odpowiedniej rozdzielczości wysokich. Tutaj z kolei brakuje oddechu, przestronności, kontury są nieostre, z blaskiem też są kłopoty. Generalnie kabelki są bardzo przyjazne, nie są szorstkie, ich muzykalność jest wciągająca. Gdyby tylko te wysokie mogły dotrzymać kroku reszcie pasma...

Przy wyborze dużo będzie zależeć od tego jaki typ i sposób wykończenia brzmienia preferujemy i co jest w dźwięku dla nas najważniejsze. Osobiście polecam, choćby dlatego że pięknie, autentycznie w sposób organiczny, nieosiągalny dla wielu kabli pokazują średnicę"

 

To tak naprwde nie słyszałes dobrych kabli - spc nie maja ani otwartości ani dobrego basu , ani tym bardziej rozdzielczości , to sa kable do kina domowego i tyle w tej kwestii.

Link to comment
Share on other sites

>siwy1

Zdecydowanie nie chcę tutaj oceniać nie moich wrażeń z odbioru tych przewodów oraz wdawać się w dalsze bezcelowe dyskusje na temat tego kabelka.

Jednak czy coś stoi na przeszkodzie podać nazwę tych lepszych od kondo i tańszych przewodów?

Info możesz podać mi na priv.

Dziękuję

minidsp SHD Studio; Nordost Thor; DAC Musetec MH-DA005; Octave V80; Dynaudio C1; 2xREL.

Link to comment
Share on other sites

Ukrainski Molibden byl kablem lepszym i tanszym tylko ze z tranzystorem wypadal najlepiej a lampa nie gardzil.

 

Nie ma po co strzepic jezyka tylko posluchac np Harmonixy i wtedy przekonac sie co znaczy dobry kabelek glosnikowy (tylko ceny sa zaporowe)

 

Mnie z OTO SE Kondo gral kiedys fajnie ale jak to w zyciu bywa zawsze znajdzie sie cos ciekawszego ot co.

 

robix

Link to comment
Share on other sites

witam

i tu bym sie nie zgodzil, nie chwalac SPc to jednak byl lepszy od molibdenow

zreszta z tym molibdenem to dziwna historia, byl po kupe kasy a pozniej widzialem na necie po 700 zł i nie mogl sie sprzedac , teraz go nie ma wcale , widac legenda przygasla hehe i trzeba bylo wymyslec nowa np YP, velum

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.