Jump to content
IGNORED

Spór o Sonus Faber Concerto - prośba o opinię


MacP

Recommended Posts

Kilka miesięcy temu kupiłem na Allegro kolumny Sonus Faber Concerto „w stanie idealnym”. W ich wyglądzie nic mnie nie zaniepokoiło, ale też nie oglądałem ich pod lupą, grały ładnie (jak to SF) i wystawiłem sprzedawcy pozytywny komentarz. Niestety, po chyba dwóch tygodniach przestawiałem je i zauważyłem, że terminal z zaciskami częściowo odpadł od obudowy, a przy każdej z czterech śrub jest pęknięcie. Oczywiście nie sądziłem początkowo, żeby to się stało „przypadkiem” akurat zaraz po nabyciu przeze mnie kolumn (bo NIC inwazyjnego z nimi nie robiłem, a kable nie były szczególnie ciężkie, by wyłamać terminale) i miałem pretensje do sprzedawcy, ale też po chwili uznałem, że istotnie mógł tego nie widzieć. Może nastąpiło zwykłe zmęczenie materiału, które ujawniło się przy wypinaniu/wpinaniu kabli (w końcu nawet doskonale serwisowane Jumbo-Jety spadają z powodu jednego obluzowanego nitu...). Delikatnie podkleiłem terminal bezbarwnym silikonem, na brzmienie to nie wpływało i nie przeszkadzało w niczym. Nie przyglądałem się zwrotnicom, bo jedna ze śrub jeszcze "trzymała" i nie chcąc powiększać uszkodzeń nie wyjmowałem całych terminali, tylko posmarowałem silikonem dość niewielką szczelinę, która powstała.

 

Po pewnym czasie postanowiłem zmienić kolumny (z zupełnie innych niż opisana awaria powodów) i wystawiłem te na Allegro – uczciwie, wraz z opisem usterki, naprawy i dokładnymi zdjęciami. Poniżej link do tych samych zdjęć, które towarzyszyły aukcji, widać na nich pęknięcia przy wkrętach:

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

SF zostały sprzedane, a nowy właściciel – ŚWIADOMY opisanego uszkodzenia – wystawił mi pozytywny komentarz, a więc domyślam się, że kolumny dotarły do niego w stanie zgodnym z opisem i zdjęciami aukcji.

 

Niestety, terminal ponownie odpadł (trzeba było użyć jakiegoś pancernego epoksydu, a nie silikonu...) i według nowego właściciela „rozsypał się”, a do tego na zwrotnicy zauważył dziwną smolistą substancję i podejrzewa, że robiłem z terminalami i zwrotnicami jakieś straszne rzeczy, po czym zataiłem to przed nim – czuje się więc oszukany i domaga się wyjaśnień.

 

Mam więc prośby o opinię

 

- czy terminale w 10-letnich Sonus Faberach są podatne na takie uszkodzenia? Zdarzyło się to komuś? Może pod wpływem ciężaru kabli i degradacji tworzywa mogą się wyłamywać ze śrub (przy całej kultowej otoczce wokół SF akurat te terminale nie wyglądają jakoś super-solidnie a marginesy wokół dziur na wkręty są niewielkie).

 

- co to może być ta smolista substancja widoczna na załączonym zdjęciu (zrobionym przez nowego właściciela)?? Poprzednim właściciel zarzekał się, że NIC z kolumnami nie robił i nie mam powodu mu nie wierzyć. Ja WIEM, że też NIC z nimi nie robiłem (chociaż nowy właściciel mnie o to podejrzewa). Czy więc jest możliwe, że SF stosował taką siermiężną metodę np. dla ograniczenia jakichś wibracji czy coś w tym rodzaju? Czy może jakiś domorosły „poprawiacz” mógł coś takiego zrobić?

 

- czy wreszcie ktoś może ma sprawne terminale do tego modelu, lub wie, gdzie je kupić? Na eBayu nie widziałem, oficjalny serwis SF podkreśla, że nie sprzedaje żadnych części indywidualnym odbiorcom... Wprawdzie nie poczuwam się do żadnej winy, ale chciałbym jakoś w miarę elegancko załatwić tę sprawę, bo jestem uczciwy i nie lubię, jak mi ktoś wmawia próbę oszustwa. :(

 

Na zdjęciach widać "smołę" na zwrotnicy i terminal po jego drugim odpadnięciu.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-14729-100009464 1268818489_thumb.jpg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Łomatko, ale ludzie mają problemy. Histerycy normalnie, jak blondynki albo i gorzej ;-)

 

To nie jest żadna smolista substancja tylko czarny silikon. Prawdopodobnie producent popaprał tym kondensatory żeby zamaskować ich wartości albo je lepiej przymocować.

A terminal to nie jest żaden cud, pospolita kształtka z najzwyklejszymi gniazdami. Do kupienia bodajże za 15zł, tylko nalepkę firmową trzeba będzie odkleić ze starego i przykleić na nowym. I faktycznie te terminale mają to do siebie że po latach plastik robi się kruchy, zwłaszcza przy śrubkach.

Link to comment
Share on other sites

terminal przykrecic srubkami ala grzybek - duża płaska główka i wtedy taka srubka lepiej bedzie trzymała terminal ( można sie pewnie nawet obejść bez klejenia ) - a ta smoła wygląda normalnie ( może to poprostu klej na goraco któy zabezpiecza elementy przed oderwaniem od płytki )

Link to comment
Share on other sites

osoba sprzedająca te głośniki / Ty? lub ten od którego kupiłeś / twierdziła, że pęknięcia powstały na skutek wyciągania kabli głośnikowych z terminala. Że wtyki mocno siedziały i po szarpnięciu wyrwało terminal. Pewnie zapierał się nogami... niemniej, jakiś mechaniczny "ślad" pochodzenia tego uszkodzenia już jest. Czy to prawdziwe tłumaczenie...?

Jakoś mało prawdopodobne jest, by skóra z upływem czasu "rozsadzała" ramkę terminala. Takie złamania powstają przy silnym dokręcaniu śrubek. Możliwe, że kogoś po prostu korciło by zobaczyć co w środku i dokręcił "na chama".

Link to comment
Share on other sites

Osoba od której kupiłem twierdziła, że nie było żadnych uszkodzeń, ani powodów do nich.

Ja wyrażałem przypuszczenia, że być może były, tylko mało widoczne (jako wstępne pęknięcia terminala) i że mogły powstać od szarpnięcia kablem lub siłowego wyciągania wtyczek. U mnie odpadły chyba właśnie pod ciężarem (ale zupełnie standardowym, to nie był żaden "wąż ogrodniczy") kabla.

 

Ktoś z kupujących dopytywał się, czy wkrętów nie dokręcano na chama wkrętakiem elektrycznym, ale ta teoria mnie nie przekonuje. Gdyby komuś się przytrafił taki wypadek przy jednym wkręcie, to by sobie darował taką "obsługę" pozostałych, przecież bardzo lekko poddają się śrubokrętowi. Zresztą ja ufam ludziom i skoro poprzedni właściciel - solidny sprzedawca - twierdzi, że nic takiego nie robił i szanował swoje ulubione, kosztowne kolumny, to nie mam powodu mu nie wierzyć.

 

Bardziej przemawia do mnie teoria zmęczenia materiału, a regularność pęknięć wskazuje że powstały od stałego, albo dynamicznego przeciążenia.

Link to comment
Share on other sites

Raczej ostatnią rzeczą którą chciałby robić "domorosły DIY'owiec" to papranie czarną substancją - jestem pewien że to zasługa producenta.

 

A co do pęknięć - dziwna sprawa ... czyżby Sonus Faber używał Anusowych materiałów ? :P Ja bym taki terminal wymienił, a nie trzymał sypiące się truchło ;).

Link to comment
Share on other sites

MacP-ale masz problemy.Ta Twoja uczciwość lekko zachacza o naiwność.

 

A może gość odkręcił terminal i zobaczył zworkę której elementy zapewne kosztują z 50 zł i czuje się rozczarowany-no bo jak to SF i taka zwrotnica.Trudno uwierzyć ale to oryginalna zwrotnica SF.

 

Macp-napiz do gościa do co Ci MAC podpowiada -takie terminale są po 10-15 zł.

Reklamacje w sprawie dziadowskich elementów i brzydkiego wyglądu zwrotnicy niech gość wyśle do SF.

Link to comment
Share on other sites

Myślę że nie ma sensu dywagować kiedy i dlaczego popękał cienki plastik w tych terminalach.Można by próbować je "połatać" na gorąco ale chyba lepiej już wymienić na nowe i zapomniec o sprawie.

Jeśli tylko wymiary się zgadzają to moga być te

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Najwyżej przełozyć zaciski i naklejki.

A co do czarnej mazi to tak jak koledzy piszą.Robota producenta.

Link to comment
Share on other sites

Tutaj jest co nieco o tajemniczej czarnej substancji towarzyszącej zwrotnicom Sonusa Fabera.

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Mialem kilka modeli SF jesli ktos nie dokrecil za mocno srub to terminale jakos sie trzymaly ale tak jak zauwazyl McGyver sa to najpospolitsze gowniane zaciski ktore montowane sa w budzetowce.

 

Nie robilbym scen tylko kupil nowa pare zaciskow a naklejke delikatnie zdjac i przeklejic na nowy terminal i po problemie.

 

robix

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję wszystkim za wyjaśnienia, które uwiarygodniają moją teorię co do genezy uszkodzenia kolumn oraz tajemniczego lepiku. Mam nadzieję, że nabywca to przeczyta i się trochę zreflektuje w oskarżaniu mnie i grożeniu, że "tak tego nie zostawi"... :]

No i że słuchanie tych skądinąd bardzo miłych głośników znów zacznie mu sprawiać przyjemność, skoro owa straszna "smoła" nie jest świadectwem dewastacji kolumn przeze mnie, ale magicznym dotknięciem samych wielkich inżynierów od Sonusa! :)

Link to comment
Share on other sites

Ani elementy ani terminale nie są gówniane, tylko jak już pisałem dość pospolite. W tym wypadku to się akurat szczęśliwie składa, bo takie kształtki można kupić gdziekolwiek, co najwyżej trzeba będzie przełożyć zaciski i już. No i naklejkę delikatnie przekleić. Nie łatać tego połamanego truchła, bo to daremne, takie plastiki niestety z czasem się zaczynają kruszyć.

Link to comment
Share on other sites

Hi,do niedawna mialem SF Cremona(swiata nie kosztuja ale tanie nie sa),a ze lubie po kupnie czegokolwiek zajzec do srodka w tym wypadku zrobilem to samo....i te terminale to obraz nedzy i rozpaczy....mozna bylo odczytac wszelkie wartosci,a zasmolowane byly azeby pozbyc sie drzen elementow,a ktore to maja tez wplyw...ponoc....Kolega w tych samych nie mial nic...czysto.Makaroniarze ...troche niechlujni.no coz...,ale graja i to jak!!!!Dobrze Ci podpowiadaja te terminale to tanie i dziadowskie za pare zlotych...nie ma placzu.Na przyszlosc uwazaj co kupujesz i gdzie....Powodzenia

Link to comment
Share on other sites

Witam,

 

znam to. Cztery lata temu w SF Concerto miałem identyczny problem.

To ewidentnie wada fabryczna. Nieraz także widziałem na ebay zdjęcia tego modelu z identyczną przypadłością.

Możesz być spokojny. W tym przypadku nie ma podstaw, aby oskarżać Ciebie.

 

 

Pozdrawiam,

Link to comment
Share on other sites

Te foty zrobił kupujacy po miesiacu uzytkowania. do aukcji załaczone były zupełnie inne i informacja o delikatnych peknieciach artystycznie podklejonych silikonem. Teraz sprzedajacy głosi wszem i wobec - widziały gały co brały. Tyle, że nie widziały, ani nie wiedziały. krzycho

Link to comment
Share on other sites

Kto to jest Pan Jasik!? Poproszę kontakt na kwojcieszyk@timp.pl, bo niestety te terminale sa dośc nietypowe w wymiarze. Jesli to dealer SF to na moje dwa maile z prośbą nie odpowiedział. a może miałem jakiś zły kontakt (ze stronki)

krzycho

Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

mrotek, 17 Mar 2010, 21:23

 

>Te foty zrobił kupujacy po miesiacu uzytkowania. do aukcji załaczone były zupełnie inne i

>informacja o delikatnych peknieciach artystycznie podklejonych silikonem. Teraz sprzedajacy głosi

>wszem i wobec - widziały gały co brały. Tyle, że nie widziały, ani nie wiedziały. krzycho

 

 

Masz chyba chłopie pomroczność jasną.

Ewidentnie widać na zdjęciach w jakim stanie plastiki były w momencie sprzedaży.

Widziały gały co brały.

Link to comment
Share on other sites

rochu, dokladnie np. na tej focie widac dokladnie co i jak oraz czego mozna sie spodziewac w przyszlosci...

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

„Tak samo jak ludzie, Funky, bez żadnej różnicy” | VITUPERATIO STULTORUM LAUS EST

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.