Jump to content
IGNORED

Syczący Naim 112/150


drapichrust

Recommended Posts

Halo halo!

Czy to jest normalne, że mój Naim 112/150 dość głośno syczy? Przy włączonym wzmacniaczu z głośników (z tweeterów) dobiega szum (to się chyba nazywa biały szum???). Syczenie jest na tyle głośne, że w zupełniej ciszy można je usłyszeć siedząc na sofie (czyli ponad 3m od tweeterów). Nie ma znaczenia jakie głośniki są podpięte, czy CD jest włączony czy nie, ani jak daleko odkręcone jest pokrętło głośnoiści. Szum jest cały czas, niezmienny. Nie przeszkadza podczas odsłuchu, bo muzyka go zagłusza (chyba, że ktoś miałby ochotę słuchać bardzo cichej muzyki z głową w odległości pół metra od głośnika, wówczas słychać byłoby szum przez muzykę). Muzycznie wzmacnicz spisuje się bez zarzutów. Ale ten dość głośny szum jednak mnie niepokoi.

Link to comment
Share on other sites

drapichrust: odłącz od wzmacniacza wszystko prócz zasilania i kolumn, sprawdź czy wtedy szumi. Jak tak, to winny jest wzmacniacz: albo coś z nim nie tak, albo ten typ tak ma, musiałbyś porównać z innym egzemplarzem. Jeśli nie będzie szumiało, podpinaj po kolei źródła i patrz, kiedy pojawi się szum. A potem się zobaczy.

Link to comment
Share on other sites

Mam go od dwóch lat, zdążyłem się więc przyzwyczaić, jednak zawsze był ten cień niepokoju (zwłaszcza, że system udało mi się kupić podejrzanie tanio), że może coś nie tak. Ale skoro tak, to dzięki wielkie, jestem jeszcze bardziej przyzwyczajony i całkiem już spokojny.

Link to comment
Share on other sites

Żadna tam pętla masy, ten typ tak ma. Sporo o tym na forum NAIM-a. Pisałem kiedyś w tej sprawie do serwisu NAIM-a i dostałem odpowiedź, że faktycznie może szumieć.

Trochę mnie to do NAIM-a zniechęciło, Hi Fi bowiem moim zdaniem szumieć nie powinno. Szum jest z preampu, integra np. szumi mniej, choć tańsza. Ciekawe, że jak był test tego zestawu w AUDIO, to pochwalili go za bardzo niski poziom szumów, a moim zdaniem ewidentnie zmierzyli szumy na wyjściu samej końcówki, z niepodłączonym pre. Ot, rzetelność gazet.

Pytanie się ciśnie na usta jak się ma do tego cała ta otoczka NAIM-a np. z kablami DIN, które stosują ponoć aby zminimalizować szumy...

Link to comment
Share on other sites

Chociaż jest jeszcze jedna niepokojąca rzecz: gałkę głośności trzeba odkręcać zaskakująco daleko. Nie żeby mi to przeszkadzało, nawet przyjemnie jest móc tak śmiało odkręcać bez obawy, że zaraz ryknie na mnie przyczajony tygrys, albo ukryty smok, niemniej wydaje mi się to dziwne. Cicho słucha sie na godz 9, głośno na 11, a bardzo głośno na 1-2. Czy to też normalne? Używam 4 ohmowych głośników Linn Keilidh. Podpinałem wiele innych głośników, efekt był podobny.

Link to comment
Share on other sites

To dziwne co piszecie, jak byłem odsłuchiwać Naima 5i-2 na focalach 807v i kable chord, to właśnie byłem szoku jak odkręciłem gałkę do oporu a z głośników nie dobiegało nic, niesamowita cisza, dosłownie grobowa cisza aż dziwne to dla mnie było.

Słuchałem w Anglii w Audio-T.

Czyżby był produkowany w zależności gdzie jedzie.

Link to comment
Share on other sites

>we

>byłem szoku jak odkręciłem gałkę do oporu a z głośników nie dobiegało nic, niesamowita cisza

 

Wszystko się zgadza, od początku skali głośności do jej końca jest w Naimach ten sam bardzo niski szum, ale w integrach z przedwzmacniaczem aktywnym. Ale o ile się orientuję to w podstawowym modelu integry Naima (tak było w 5i) jest pre bierne, czyli najprościej mówiąc potencjometr plus kilka dyskretnych elementów biernych (żadnych tranzystorów)... no i tam nie ma co szumieć ;-)

minidsp SHD Studio; Nordost Thor; DAC Musetec MH-DA005; Octave V80; Dynaudio C1; 2xREL.

Link to comment
Share on other sites

we, 19 Kwi 2010, 22:02

 

>To dziwne co piszecie, jak byłem odsłuchiwać Naima 5i-2 na focalach 807v i kable chord, to właśnie

>byłem szoku jak odkręciłem gałkę do oporu a z głośników nie dobiegało nic, niesamowita cisza,

>dosłownie grobowa cisza aż dziwne to dla mnie było.

>Słuchałem w Anglii w Audio-T.

>Czyżby był produkowany w zależności gdzie jedzie.

 

Miałem na myśłi odkręcanie gałki podczas słuchania (szum pozostaje niezmienny niezależnie od żadnych gałek). Czy to normalne, że trzeba odkręcać tak daleko? Słuchałem niedawno NAIT XS i zdziwiło mnie, że co tam słychać na 9 u mnie jest na 12.

Link to comment
Share on other sites

Nie mam pojęcia, jak sprawdzałem to zrobiłem stop w CD i wtedy do oporu, spodziewałem się jakiegoś syku (primare, caspian) ale było aż głucho, dziwnie, dlatego to mi się tak utrwaliło, poza rammstain ;-).

O ile dobrze pamiętam to jeszcze listwa sieciowa była, być może Naim jest podatny za zakłócenia, nie wiem.

Link to comment
Share on other sites

Powtarzam, żadne tam listwy sieciowe i inne audifilskie opowieści. Pre dzielonego NAIM-a szumi i już. Jak byłem włascicielem, stawałem na głowie żeby się tego pozbyć, łącznie z uziemianiem obudowy i zmianą interkonektów. Jednak szumi po prostu elektronika PRE .

Radzę poczytać forum NAD-a

Link to comment
Share on other sites

Może masz poziom wejściowy stłumiony (równoważenie poziomów różnych wejść do pre) Ustaw pre na "cd" naciśnij i przytrzymaj "prog" na pilocie i gdy dioda na gałce zacznie mrugać naciśnij i trzymaj "vol+" kilka sekund, potem znów "prog" aż przestanie mrugać. Będzie grać głośno przy małym odkręceniu potencjometru, chyba, że końcówka słaba a kolumny lubią prąd :)

Link to comment
Share on other sites

savitar7, 19 Kwi 2010, 22:53

 

>Może masz poziom wejściowy stłumiony (równoważenie poziomów różnych wejść do pre) Ustaw pre na "cd"

>naciśnij i przytrzymaj "prog" na pilocie i gdy dioda na gałce zacznie mrugać naciśnij i trzymaj

>"vol+" kilka sekund, potem znów "prog" aż przestanie mrugać. Będzie grać głośno przy małym

>odkręceniu potencjometru, chyba, że końcówka słaba a kolumny lubią prąd :)

 

Chłopie! Jesteś wielki! Działa! Całe życie bym myślał i bym nie wymyślił! A dzięki Tobie wyregulowałem poziom w 10 sekund. Dziękiiiii!!!!!

Link to comment
Share on other sites

Przy każdym połączeniu "prąd + wzmacniacz + przewody głośnikowe + kolumny" (zakładając oczywiście, że system jest w trybie on-line), występuje coś takiego jak szum własny.

W normalnych warunkach (i przy nieabsurdalnie wysokim odkręceniu potencjometru) powinien być słyszalny jedynie delikatny szum w głośnikach wysokotonowych i to dopiero przy przyłożeniu ucha do kopułki.

Z moich osobistych obserwacji wynika, że faktycznie w większości kombinacji pre/power, z którymi miałem do czynienia poziom tego szumu jest nieco większy niż przy wzmacniaczach zintegrowanych (szczególnie jeżeli segmenty nie są od jednego producenta).

Ale w skrajnych przypadkach (np lampowe: przedwzmacniacz i dwa monobloki Phast) poziom tego szumu był tak duży, że wyraźnie słyszalny z miejsca odsłuchowego, oddalonego o dość sporą odległość.

Niektórym to zupełnie nie przeszkadza, z kolei dla mnie osobiście jest to nie do zniesienia i dyskwalifikuje taki sprzęt, bo ten ciągły szum doprowadza mnie do szału:)

Dlatego od pewnego czasu znowu wróciłem do wzmacniaczy zintegrowanych.

Naim: DAC/TP XPS (+ CA CXC) + NAC 282/TP DTCap/NAP 250-2 + Lipinski L-707 + Target Audio MR70B 

Link to comment
Share on other sites

Nie sądzę, aby delikatny szum degradował przekaz a z tego, co wiem wyeliminowanie go całkowicie (lub delikatnego buczenia) w technologii lampowej jest bardzo trudne. Jeżeli chcecie słyszeć muzykę bez żadnych dodatków proponuję Linna, zadziwiające, ale żadnych szumów, bo większość posiada, niektóry sprzęt posiada dość słyszalny.

Link to comment
Share on other sites

Dobry preamp lampowy jak też bardzo dobry klocek , który ma w sobie lampę zawsze szumi i tak ma być ..Można zmniejszyć szum ale straci sie na jakości ..Bardzo trudno wytłumaczyć audiofoilom ,że szummem nie ma co sie przejmować a jak chcesz bez szumu kup sobie tranzystor będzie milczał bez sygnału ale gdy zapuścimy muzę bedzie idealnie lecz bezpłuciowo.

Link to comment
Share on other sites

a_las, 20 Kwi 2010, 22:34

 

>Nie sądzę, aby delikatny szum degradował przekaz a z tego, co wiem wyeliminowanie go całkowicie

>(lub delikatnego buczenia) w technologii lampowej jest bardzo trudne. Jeżeli chcecie słyszeć muzykę

>bez żadnych dodatków proponuję Linna, zadziwiające, ale żadnych szumów, bo większość posiada,

>niektóry sprzęt posiada dość słyszalny.

W zasadzie nie znam żadnego innego tranzystora poza NAIM-em który by był bez sygnału słyszalny w miejscu odsłuchowym. Nie trzeba LINN-a, wystarczy UNITRA.

Link to comment
Share on other sites

krell69, 21 Kwi 2010, 00:17

 

>Dobry preamp lampowy jak też bardzo dobry klocek , który ma w sobie lampę zawsze szumi i tak ma

>być ..Można zmniejszyć szum ale straci sie na jakości ..Bardzo trudno wytłumaczyć audiofoilom ,że

>szummem nie ma co sie przejmować a jak chcesz bez szumu kup sobie tranzystor będzie milczał bez

>sygnału ale gdy zapuścimy muzę bedzie idealnie lecz bezpłuciowo.

 

Nie wiem, czy jestem audiofilem, ale faktycznie bardzo trudno mi wytłumaczyć, że szumem nie mam się co przejmować, skoro on mi ewidentnie przeszkadza:)

Jeżeli oprócz zwykłych dźwięków zarejestrowanych na płycie słyszę dodatkowo przy cichym słuchaniu szum podawany przez wzmacniacz, to taki sprzęt jest... nie dla mnie:)

Wiem, że z technicznego punktu widzenia urządzenia lampowe mają prawo szumieć bardziej niż tranzystorowe, ale do tej pory Naim chyba jeszcze takiego nie skonstruował?

Co więcej - zdarzyło mi się słyszeć "płciowo" brzmiące zestawienia oparte na tranzystorach! :)

Naim: DAC/TP XPS (+ CA CXC) + NAC 282/TP DTCap/NAP 250-2 + Lipinski L-707 + Target Audio MR70B 

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.