Skocz do zawartości
Severance

Subiektywny ranking lamp EF95 / 6J1 / 6AK5 / 5654 / CV 850 / 6Ż1P

Rekomendowane odpowiedzi

Wyrazy uznania!

Ale zanim zaczniemy dyskusję, mam uwagę (i prośbę o refleksje) odnośnie podróbek. Otóż swoje Siemensy (które w porównaniu z Philipsami SQ i rosyjskimi - bo takie mam porównanie) grają o pięć klas lepiej (to po prostu słychać) kupiłem w sklepie www.hifitubes.nl i także dość łatwo schodzi z nich farba. Czy są podrobione? Kosztowały 5,5 euro za sztukę, a więc malutko. W tym samym sklepie (który jest sklepem, dającym gwarancję testowania, nie anonimowym, istniejącym etc.) można kupić PhilipsECG 5654W za 5 euro za sztukę. Czy to podróby? A może są sprzedawcy, którzy zawyżają cenę? Albo jakość tych lamp zależy od roku (lat) produkcji i wcale nie są to podróby?

 

No a poza tym komu opłacałoby się podrabiać lampy kosztujące w USA 600 złotych, by sprzedać je w Europie za 100 złotych? Dziwna logika podrabiania i zarabiania na podrabianiu... Moje Siemensy mają nóżki wyglądające na NOSowe, nie niebieskawe, grają zabójczo, a kosztowały grosze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nareszcie.

Co do podrobek to ja z kolei sie spotkalem z informacjami o podrobionych Mullardach CV850 za 260zł kwadra. Tez niby graly slabiutko a tak naprawde byly to Mullardy EF95 z naniesionymi na nowo nadrukami. Mullardy EF95 slabo schodza.

Moim zdaniem to ze hifi tubes daje mozliwosc testowania wcale nie swiadczy o tym ze sprzedaja wylacznie oryginalne lampy - moze byc wrecz przeciwnie. Kupujesz od nich kwartet, testujesz i wychodzi ze jest cos nie tak i oddajesz i jest sprawa zalatwiona. Ty masz spokoj, oni maja spokoj i jest niby ok. Jezeli idzie te lampy odroznic po wygladzie no to pol biedy. Ja zaraz napisze maila do hifitubes z prosba o zdjecie tych philipsow. Wtedy sobie porownamy.

Moim zdanim dystrubutorzy dobrych NOS-ow zawyzaja ceny i to sporo. No niestety jak wykryja ze cos dobrze gra jakies lampki to zaraz cena skacze i koniec chcesz kupic to plac. Raczej watpie w to aby byla az taka roznica w cenie i by to byly te same lampy. 100zl w europie i 600zl w U.S.A. To troche zbyt duza roznica. A to ze podrobiony towar jest znacznie tanszy od oryginalu zdarza sie dosyc czesto. Wystarczy jako przyklad przytoczyc wyroby Apple, podrobione sa tansze o 2/3 ceny. Sprzedawane w Azji nikt nie ma watpliwosci ze to podrobki a jednak ludzie to kupuja a legalne firmy sprzedaja "w promocji".

SzuB co do twoich Siemensow to tutaj dopiero jest zagadka ktora mozna by rozwiac porownujac ich brzmienie do philipsow tych 5654W ecg. Druga teroria tez moze byc taka ze tych lamp jest kilka wersji bo np: na hifitubes nie napisali ze to sa wersje high grade. Philipsy SQ to juz inna bajka holenderskie lampy czytalem o nich wczoraj wlasnie i nie jest to rewelacja a na hifitubes sa prawie dwa razy drozsze od tych philipsow amerykanskich 5654W ecg. A druga wlasnie refleksja moja na ten temat jest taka ze Ty SzuB piszesz ze twoje Simensy graja 5 klas wyzej od rosyjskich lampek. To to powiedzmy ze bysmy w tym rankingu je postawili obok tych Mullardow CV850. To tez troche dziwne bo simiensy tak jak piszesz 100zł a mullardy wiadomo ile kosztuja - 500zl to juz wogle mlyn totalny i nie wiadomo o co chodzi. Ja mowie poprostu by trzeba sprawdzic te philipsy z hifitubes, chociaz dzjecie niech udostepnia i wszystko by sie wyjasnilo jakbysmy porownali Twoje simensy do tych philipsow ecg co ma je severance bo moze sie okazac ze... no moze byc nieoczekiwana przepasc, a simensy po prostu graja lepiej od ruskich, ktore graja z kolei przecietnie. No chyba ze odkryles lampy z 5,5 euro sztuka ktore sa hi-end ale nikt o tym jeszcze nie wie bo jak sie dowiedza to cena wzrosnie. Wiadomo jak jest popyt to ceny lubia skakac do gory. Ale sie rozpisalem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakbym kupił te Siemensy za 1000 złotych i okazałyby się fałszywe, a ja i tak bym przekonywał, że świetnie grają, to byłbym mało wiarygodny. Ale zapłaciłem grosze, a one naprawdę grają świetnie. Szkoda, że Severance ich nie słyszał, miałby bezpośrednie porównanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak. Te twoje Siemensy niekoniecznie musza byc podrobkami i raczej nie trzeba sie sugerowac tym ze schodzi z nich nadruk bo to nie jest 100% wyznacznik oryginalnosci lamp jedynie mozna nabrac podejzen. Ale przyznasz sam ze lampy za 5,5 euro szt. grajace na poziomie Mullardow CV850 czy nawet tych AEG za 300zl to jednak sprawa troche dziwna no ale wszystko jest w audio przeciez mozliwe. Moze severance zainteresuje sie porownaniem tych siemensow do philipsow i bedziemy mieli rozwiazanie zagadki. A powiedz mi SzuB jakbys mial tak procentami ocenic ogolny poziom brzmienia tych simiensow i ruskich militarnych bo takie ja mam to jakby siemensy mialy 100% to na ile bys ocenil ruskie w stosunku do nich no bo w sumie takie porownania jak "roznica 5 klas" to man (byc moze bledene) wyobrazenie z porownania jakiegos wzmacniacza NAD-a do np. jakiegos Ayona, czyli przepasc ogromna.

Edytowane przez robson_39

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przez dłuższy czas grałem na Tung-Solach i na rosyjskich EW - to brzmienie, po wygrzaniu, było dobre, ze wskazaniem na głębię, trochę "brudne" (czyt. "lampowe"?). Potem wsadziłem tam Siemensy i różnica była taka: głębia została, "brud" nabrał szlachetności i pojawiło się nowe zjawisko: bas został znakomicie poddany kontroli, średnica minimalnie się cofnęła (to korzyść, bo moim zdaniem EW zbyt mocno biły do przodu), a góra otworzyła się, a stereofonia i szczegółowość zyskały. Ale to był początek, bo potem były już ze mną 6CA7-Z. Zrobiłem eksperyment i wsadziłem znów rosyjskie EW. Pogorszenie było znaczne. Bas bijący z przodu, jakiś chaos się wkradł, szczegółów było mnie. Jakoś topornie się zrobiło. Gdy wróciłem do Siemensów - znów bajka, wszystko poukładane, jakby znów zagościła równowaga tonalna i szlachetność. To są tylko moje wrażenia, ale o tyle wiarygodne, że na sterujących rzeczywiście od razu słychać różnice. Nie pamiętam dobrze, ale to chyba Severance pisał kiedyś (a może nie on, w każdym razie w poprzednim wątku), że tych małych lampek raczej nie podrabiają, bo komu by się to opłacało. Zresztą rynek lamp NOS jest nieprzewidywalny. Na ebay'u są RFT za 1600 złotych kwadra, a można je kupić już za kilkadziesiąt (choć pewnie są to używane NOSy, albo na granicy zużycia). Lampy z serii EF95/6AK5 chodzą za około 20 dolarów sztuka, co za kwadrę daje ponad 200.

 

Jeśli chodzi o podróby, to komu by się chciało podrabiać kwadrę wartą 600 i sprzedawać ją za 200? Kto na tym zarobi? Aż tak wielu jest użytkowników tych lampek? One chyba na ogół wsadzane były do mikrofonów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To chyba severance pisal ze malych lampek nie podrabiaja ale to sie chyba tyczylo tanich lempek nie wiem czy czasami nie ruskich, albo tych philipsow 6ak5 nie pamietam. SzuB ludzie podrabiaja wiele rzeczy. Jezeli jakies lampy zdobyly renome i kosztuja 600zl to ja widze jak najbardziej sens w tym aby je podrobic i sprzedawac za 200. No co nie skusilbys sie? Nie jeden sie skusi, sobaczy lampy po 200 taki co kosztuja normalnie 600. Kupi i stwierdzi ze graja lepiej od chinski 6j1 i bedzie szczesliwy. Koszt wytworzenia takich lamp w seri w chinach jest prawie rzaden. Powiedzmy ze kosztuje to 15zł od sztuki. No to zobacz jaki jest zarobek. A te lampy sa stosowane w przedwzmacniaczach, stopniach lampowych odtwarzaczy cd, buforach lampowych i przedwzmacniaczach gramofonowoych i to wszystko glownie produkcji chinskiej, czyli dla osob ktore raczej licza sie z pieniedzmi. Ja jestem ciekaw co na to severance. Ja bym zamowil te philipsy z hifitube ale widze ze przesylka do Polski kosztuje prawie tyle co same lampy. Na razie poczekam na odpowiedz od nich i moze podesla zdjecie. Jak to zrobia to dam znac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale są np. i takie wynalazki:

http://tubes-store.com/product_info.php?products_id=500

 

To jest Svetlana, jakaś nietypowa, ale piszą, że EF95; i kosztuje 2 dolary. Ciekaw też jestem Mullardów CV4010, na zachodnich forach można o nich przeczytać dobre opinie. Niestety, dopóki nie popróbuję, to nie będę wiedział, ile te moje Siemensy są warte.

 

A tu jaka taniutka kwadra:

http://thetubestore.com/nos-5654.html

 

A tu także taniocha i wygląda na to, że stare lampy mają...

http://www.nostubestore.com/search/label/EF95%2F6AK5%2F5654%2FCV4010%2FM8100%2FWE403A%2F6J1

Edytowane przez SzuB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SzuB te lampy z drugiego linku to te z rankingu: "5. 5654W JAN General Electric NOS U.S.A. (kwadra: 125zł) – 70%". 6$ za szt. to wychodzi ok. 75zł + przesyłka no to wyjdzie jakieś chyba nawet ponad 150zł. Ocenione troche lepiej od zaerixow a zaearixy kosztuja 90zł z przesylka z lampyelektronowe.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu ciekawa strona i ciekawe ceny...

 

http://tubes.tw/shop/advanced_search_result.php?keywords=Ef95&x=10&y=11

 

I tu także niskie ceny:

 

http://www.dbtubes.com/tube-detail.php?ID=2088

 

Severance, skąd ty brałeś tak drogie lampy? ;)

 

Na tej samej stronie, trochę droższe Tung- Sole!

 

http://www.dbtubes.com/tube-detail.php?ID=2093

Edytowane przez SzuB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wlasnie sevarance po co kupowac Mullardy CV850 za 32 Euro sztuka:

 

http://www.ebay.de/itm/NOS-1966s-British-Mullard-CV850-6AK5W-EF95-original-military-box-Single-tube-1-/320878042358?pt=LH_DefaultDomain_0&hash=item4ab5d25cf6

 

Skoro sa do nabycia takie "Mullardy" CV850 za 5 Euro sztuka:

 

http://www.ebay.de/itm/Rohre-CV850-EF95-6AK5-850-gepruft-GUT-Tube-Test-EF-95-Valve-6-AK-5-Valvula-/310388918922?pt=LH_DefaultDomain_77&hash=item48449f0a8a

 

Troche nadruki poschodzily ale przynajmniej maja idealne swiecace sie nozki jakby co dopiero zeszly z tasmy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wgryzam się w temat tych wysokich/niskich cen i znalazłem coś takiego. Mowa tam jest o różnych klasach tych samych lampek, a także o "mocy sugestii" sprzedażowej:

 

www.triodeel.com/tubefaq.html

 

W tym linku jest też historia lampek Philips i wyjaśnienie, co to są ECG i czym się różnią od innych. Ciekawe...

 

Temat lampek sterujących jest o tyle ciekawy, że jest tego od cholery i trochę - np. znalazłem też lampy sygnowane marką NEC. Chyba japońskie. Nikt nie wie pewnie, jak to gra, ale może warto szarpnąć się na ryzyko, pokupować trochę i poszerzyć ranking, ku chwale przyszłych użytkowników... :)

 

To też podróby? Bańki 6AK5 po 3 dolary!

 

http://pax-comm.com/pa00003.htm

 

A tu z kolei rosyjskie EW:

http://www.ebay.com/itm/2x-Voshkod-6ZH1P-EV-Matched-Pair-6AK5-6J1-Yaqin-Buffer-/290613497800?pt=Vintage_Electronics_R2&hash=item43a9ea0fc8

 

Gdybym chciał kupić osiem, wydałbym prawie pięć stów! A w naszym znanym sklepie są po osiem złotych.

 

Coraz dziwniej z tymi cenami :)))

Edytowane przez SzuB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coraz dziwniej z tymi informacjami. Wszędzie na zachodnich forach piszą, że Philips ECG to Sylvania (gdy Philips kupił tę fabrykę)...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Przy jakich lampach mocy były testowane sterujące? Czy dźwięk sterujących współgra ściśle z dźwiękiem lamp mocy? Czy zmieniając EL34 na inne nalezy dobrać inne EF95, inaczej, czy taka szósta pozycja ze sterujących przy EL34 RFT trafia na trzecie miejsce przy 6CA7 EH?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taka dostalem odpowiedz z hifitubes:

 

"These are tubes Philips 5654W ECG of current production (NIB). Made in

U.S.A. Lightly tinted glass and blue print on the bulb. This is not High

Grade NOS version of the old Amperex production, its new production of

Sylvania factory. Lamps are made to order and there are no pictures. Tubes

can be returned in case of dissatisfaction with the purchase. Greetings."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc to są chyba te, których Severance nie zdążył sprawdzić - z niebieskim nadrukiem. Ale ja je sprawdzę, bo sobie je ryzykancko kupiłem za 200 złotych (osiem sztuk z przesyłką) w celach badawczych. Na cud nie liczę, ale cuda się zdarzają - przynajmniej będę miał punkt odniesienia do Siemensów, które u mnie grają dobrze. Może zaopatrzę się też później w te Mullardy CV4010 i zobaczymy. W ten sposób będę mógł wkrótce poszerzyć ranking o te lampy, których Severance nie słyszał (tym razem na przykładzie MS-20L). Wygląda na to, że Severance trafił lampki ze starszej produkcji Sylvanii brandowane jako Philips (tylko kiedy Philips kupił tę fabrykę?), a te z niebieskim nadrukiem są chyba także oryginalne, ale robione już później. Tyle że istotnie trudno znaleźć gdziekolwiek te nr 1 tego testu. Severance, może jakaś podpowiedź, gdzie tego towaru szukać?

Edytowane przez SzuB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tymi lampami z tego co się dowiedziałem, jest tak: Philips dawno, dawno temu wykupił prawa do fabryki Amperexa w U.S.A i produkował tam lampy sygnowane swoją nazwą. Tak powstały opisane na pierwszym miejscu Philipsy ECG 5654W. Po pewnym czasie popyt na lampy spadł i Philips zrezygnował z produkcji w fabrykach Amperexa. Za jakiś czas znów zrobił się popyt na lampy małej mocy i Philips postanowił wznowić produkcję wykupując tym razem linie produkcyjne Sylwanii. Produkował lampy, które wyglądały bardzo podobnie do tym starych Amperexów ale nie brzmiały już tak samo lecz dużo, dużo gorzej. Aby odróżnić nową produkcję od starej Philips zdecydował się umieszczać nadruki na lampach w kolorze niebieskim a nie żółtym jak to było na starych Amperexach, poszedł na ilość a nie na jakość i zaczął masówkę za niewielkie pieniądze. Człowiek, od którego kupiłem te Philipsy amperexowe chce mi wysłać za darmo dla porównania te współczesne Sylwanii abym sobie porównał. Na razie się wstrzymam jak SzuB napisze że są ok to wtedy do niego napisze żeby mi przysłał. Te które on ma są jeszcze z pierwszej serii Sylvanii z żółtymi nadrukami bo pierwsze serie miały taki kolor ale różniły się szczegółami w oznaczeniach, ale ma też późniejsze z niebieskimi i ponoć różnicy nie ma miedzy nimi żadnej w brzmieniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest dokladnie tak jak napisales. Te nowe produkowane przez sylvanie nie brzmia juz tak jak te amperexy. Pewnie dlatego jest taka cena, a ze troche za duza to juz inna historia. No bo zeby kwadra tych malych lamp kosztowala nawet 800zl to troche jednak przesada.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie, może osiem zagra lepiej niż cztery ;) Jeszcze do mnie nie przyszły, ale już się szykuję, tzn. wmawiam sobie, że są kiepskie. Bo jak się okaże, że rzeczywiście są do bani, to nie będę rozczarowany. A jak będą dobre, to będę mile zaskoczony. Tak dobrze i tak znakomicie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lampy PhilipsECG doszły. Nie wyglądają na podróby, nie są ciemne, mają żółte nadruki, opakowania wyglądają na oryginalne (wewnątrz wydrukowany amerykański adres producenta), choć bez karteczki w środku, nóżki jak NOSy. Hm. Zobaczymy, jak posłucham, czy wygląd coś sugeruje, czy kit.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro maja zolte nadruki to moga bys pierwsze serie wspolczesnych lamp sylvanii ale sam jestem ciekawy co napiszesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No więc postaram się, aby moja opowieść o tych lampach, które dostałem z wymienianego już przeze mnie sklepu z NL, była opowieścią wziętą z narracji Hitchcocka. Załączę też zdjęcia tych lamp oraz ich opakowań. Ale jeszcze się wstrzymam, jeszcze trochę posłucham. Chociaż już wiem, co mam o tych gagatkach napisać. Prawie wiem...

Edytowane przez SzuB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to czekamy na ten thriller, bo mam kase juz przygotowana zeby je kupic. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze mam pytanie pomocnicze: czy te małe lampki też podlegają procesowi wygrzewania?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, ale z tego co ja wiem to nie az w takim stopniu co lampy mocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na początek zdjęcia:

 

post-38074-0-86459700-1334359400_thumb.jpg

 

post-38074-0-44366900-1334359414_thumb.jpg

 

A teraz... To był kiepski dzień. Chyba dżdżysty. Nie pamiętam dobrze, ale wiosna, tak długo przez niektórych oczekiwana, ledwo dawała o sobie znać: ciepło, cieplej, jakiś listek tu i tam, ale szkielety zimy - szczególnie w lesie, obok którego mieszkam - nie dawały zapomnieć o tym, że jeszcze niedawno, jak pisze poeta, zamiatacz modlitw z posiwiałą miotłą snuł się po ulicach. I tu jak coś nie walnie... Do dziś ten huk pamiętam... :)

By nie być posądzonym o grafomanię, przechodzę do konkretów. Wracam więc do domu i stwierdzam, że ktoś ukradł moje kolumny. W miejscu, gdzie stały, tylko dziurki po kolcach. Niedobrze - myślę. Coś się stało. Może sąsiad zza ściany je "pożyczył"? Może weszły w tę ścianę? Może... W każdym razie dźwięk z lampek sterujących PhilipsECG 5654W, zakupionych w holenderskim sklepie za dwieście złotych z przesyłką, definitywnie wskazywał na kradzież. Gdzie one osą? Nie ma.

To było pierwsze wrażenie, jak się potem okazało - złudne, ale ta złuda to dopiero preludium. Głębia sceny dźwiękowej - szczególnie przy (obym nikogo nie rozśmieszył) odsłuchu bardzo stereofonicznej płyty Kultu (pierwszej płyty tego zespołu) - zaskoczyła mnie tak bardzo, że pomyślałem: Siemensy na śmietnik, koniec. Separacja instrumentów, rozmieszczenie ich na scenie, plany, różnicowanie głośności wybrzmień, młody wokal Kazimierza Staszewskiego - wszystko to tak bardzo mnie zadziwiło, że nie poznałem swojego systemu. Naprawdę. Lubię tę płytę (może za to, że jest pierwsza, a może za to, że jest dobrze zrealizowana, a może za to wreszcie, że piękne moje młode lata...), ale żeby aż takie zaskoczenie?

Poszedłem dalej. Joe Henry, utwory "Sold" i "Scar" - coś się złego stało z wokalem, coś gorszego z górą, bas dudnił jak najęty, aż pod moją zmęczoną dłonią spoczywającą na sztruksowej kanapie czuć było wibracje. Stereofonia niby holograficzna, ale barwa - cienka, chuda, bez znanego mi z wcześniejszych odsłuchów nasycenia; dobitnie i szczególnie odczuwanego, gdy w grę wchodziły akompaniujące chwilami organy Hammonda. Kiepsko, podróby, myślę, i słucham dalej.

Przechodzę do Grace Jones - znany utwór z "Frantica" mistrza Polańskiego. No i znów - coś pięknego: plany, głębia, te nachodzące na siebie "tarki", wokal z przodu i w środku, perkusja daleko, daleko u sąsiada (którego nie ma, bo mieszkanie obok jeszcze nie kupione), bas mruczący gdzieś jeszcze dalej, ale zarazem bliżej. Żadnego zmulenia, chudości. Niedobrze - myślę. Jeśli tak będzie dalej, to coś jest nie tak.

To były pierwsze godziny, pół nocy się w to wsłuchiwałem - i raz genialnie, raz, jak to mówią, do dupy. Znacie taki kiepski żart? Co to jest ambiwalencja? Czujesz to wtedy, gdy teściowa spada w przepaść w twoim nowym samochodzie. Coś takiego czułem. Na przykład: Danzig - to, co było chude wcześniej, teraz rockowe i gęste aż miło; "Fever" wg Presleya - mierny, wszystko zza kotary, "bum, bum" perkusyjne daleko i cicho, a bas - podstawa tego utworu - raczej rozlazły; ale już "Dancing Souls" wokalisty Bad Brains, pana HR, wspaniałe, głębokie, wciągające w ten rastafariański, pełen planów rytm, czasami z dzwonkami z boku głowy, czasami z pasażami perkusji od lewej do prawej i z powrotem - no, bajka. Etc.

Mając cały czas w pamięci wykład Severance o podróbach, nie mogłem się od tego uwolnić - bańki nie są przyciemnione, kosztują relatywnie gorsze, nie są HG, bo nie mają karteczek, ale coś w nich jest.

Co? O tym przekonałem się kilkadziesiąt godzin później.

Po pierwsze - uruchomiłem vinyl. I tu poprawa względem dotychczasowego grania stuprocentowa. W moim systemie nigdy wcześniej ani "Kind of Blue" Davisa, ani "czarna" Metallica nie brzmiały w równie nasycony, stereofoniczny, z wyodrębnioną głębią sposób, jak z opisywanymi lampami. Tego się nie spodziewałem, że analog aż tak zmieni brzmienie, że zostanie ono uwarstwowione, rozplanowane, nasycone. A tak się stało. Szczególnie dobrze było to słychać na legendarnej płycie "Time Killers" Wojciecha Karolaka, Czesława "Małego" Bartkowskiego i polskiego Coltrane'a, czyli Tomasza Szukalskiego. Utwór "Double B" (posłuchajcie - to dlatego mówili, że Karolak gra jak Jimmy Smith) wybrzmiał, jak na koncercie. Uff.

Po wtóre zaś - czas, jak już kiedyś tu napisałem, zamienia liście morwy w jedwab. Nie wiem, na ile chodzi o przyzwyczajenie ucha do nowego brzmienia, a na ile o zmianę stylistyki lamp po wygrzaniu, ale - i to jest kiepska wiadomość dla Severance, który dał grubą kasę za swoje wersje HG - wszystkie wyżej opisane negatywne aspekty zniknęły, a pozytywne nabrały wyrazu. I teraz jest tak, że Patrycja Barber, Diana Krall, czy mój prywatny zestaw the best of "How Insensitive" brzmią - hm, ile? - jakieś 80 proc. lepiej niż dotychczas.

Mówiąc wprost - te lampy są genialne w kontekście wszystkich, które dotychczas sprawdzałem. Ich zaletą są takie cechy, jak głębia, stereofonia, po wygrzaniu barwa, separacja, powietrze, rozdzielczość; instrumenty są usadowione w poziomej i pionowej przestrzenie doskonale. Barwa, na którą tak narzekałem, że aż postanowiłem w pewnym momencie wyregulować moje Vandersteeny pokrętłem, o pół decybela pozbawiając je wysokich tonów, nabrała... barwy właśnie. Ale po kilku długich nocach słuchania i grzania. Wróciłem do "fabrycznego" ustawienia kolumn.

I teraz nasuwa się pytanie: co to są za lampy? Co jest z nimi nie tak w kontekście wcześniejszych opinii, domysłów, analiz pochodzenia itd.? Bo nie mają karteczki HG w środku, szkło nie jest ciemne, mają żółte nadruki, które się nie ścierają, są kupione w sklepie, o którym mogę mówić tylko dobrze, nie mają nic wspólnego z brzmieniem lamp EW, pokonały uznawane przeze mnie za bardzo dobre Siemensy, wyróżniają się znacząco tymi cechami, które Severance przypisywał swojemu drogiemu odkryciu... No, są po prostu znakomite w MS-20L.

Bardzo bałem się hurraoptymizmu, ale nie mogę inaczej o nich napisać. Niech uwiarygodnieniem będzie to, że kosztowały 200 złotych (co w kontekście prawie 800, jakie dałem za 6CA7-Z, jest kwotą śmieszną), a więc - nawet narcystycznie, że to, co moje, gra najlepiej - nie mam czego bronić. A poza tym zamówiłem od renomowanego sprzedawcy, za większą kasę, Telefunkeny 6AK5W z logo... Telefunken, a nie AEG, żeby koniecznie poszerzyć swoją i waszą wiedzę. Bo te Telefunkeny-Telefunkeny (nie AEG) mają na zachodnich forach opinie Świętych Graali (nie mylić z 12ax7 - też tak nazywanych tu i tam).

W każdym razie - tyle. Kolumn nie odzyskałem do teraz :)

Edytowane przez SzuB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze ze zrobiles zdjecia. Mam je w domu kupione dla sprawdzenia na Ebay dostalem wczoraj wygladają tak jak Twoje i jestem na 99% pewien ze to podroby starych nosow, z tym ze dosyc dobre ale idzie to rozpoznac nawet po wygladzie, bo ja oryginaly Amperexa mialem. Moze severance sie wypowie. Powiedz mi tylko czy twoje maja jakies nadruki z tylu banki czy sa bez nadrukow? Ja je sprawdzam we wzmaku sluchawkowym, bo nie mam przedwzmacniacza opartego akurat na tych lampach. Słuchawki Audio Technica ath-ad1000, zrodlo cd naim. Sluchalem od wczoraj wieczora do rana. Idzie juz cos o nich powiedzic. Severance moze spac spokojnie, te lampy graja na poziomie sklasyfikowanych tutaj 6AK5 RCA ktore wyciagnalem z szafy zeby miec jakis punkt odniesienia. Graja jednak lepiej od ruskich, bo te tez posiadam, chociaz kosmosu wedlug mnie nie ma. Pudełeczka jeszcze pachna swiezoscia a certyfikatu HG brak. Nozki poczerniane na nosowe. Tak to juz jest z tymi nos-ami. Oryginalne NOS-y 5654W philips ECG HG graja o 1/4 lepiej. Czy jest jednak sens placic tyle za oryginaly to juz jest do przemyslenia sprawa a te lampki sa dosyc tanie. Przyjemnosci ze sluchania zycze w takim razie.

 

P.S. bede mial ujete w tym spisie AEG EF95 to cos skrobne o nich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może podróby, jednak gra to u mnie kapitalnie, głównie separacja i głębia wyraźnie się poprawiły. Ale bańki nie są ciemne, a nóżki są szarawe raczej. O jakich nadrukach mówisz? A może były wersje HG, i inne? Zresztą ciekawe, o jakich latach mówimy? 80.? 70.? I komu by się chciał tyle tych lampek podrabiać, i to z takim pietyzmem: żółte nadruki, opakowania etc. Dziwne. Natomiast jeśli "orygniały" grają lepiej podobno, to znaczy, że przed Yaqinem przyszłość :) Sprawdzę te Telefunkeny, będą z innego źródła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no Yaqin jak Yaqin, gra jak gra ;) Ale tak na powaznie to poraz pierwszy dobrze grajacego Yaqina slyszalem wlasnie u severance gdy przyszedlem posluchac ayona sparka gral na czarnych lampach i tych ecg ale z tego co wiem to on tam sporo wymienil. Nadruki chodzi mi o nadruk znajdujacy sie na tyle lampy jak masz logo philips to po drugiej stronie czy u ciebie jest nadruk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.