Nie wiem czy następujące płyty są nowościami w rozumieniu tego wątku, ale trudno( nie są to wznowienia, reedycje itp. itd.). ;)
Następujące 2 płyty nabyłem na pewnym festiwalu muzycznym( festiwal świetny, ale nie wiem czy tu można robić reklamę więc nazwy nie podaję). Każda kosztowała 40zł.
1. East West Rockers - Ciężkie czasy
Info ze sklepu internetowego:
Cytat
Debiutancki album Eastwest Rockers prezentuje wokalistów Cheebę, Grizzlee'ego i Ras Lutę na podkładach [w jamajskiej terminologii 'riddimach'] czołowych producentów z Polski [JuniorBwoy, Feel-X/MadMagister, Mista Pita, Mouse Studio] Niemiec [Germaican], Austrii [House of Riddim] i Francji [Black House Production]. Za nagrywanie wokali odpowiedzialny był Pionear z Germaican records. Miksem materiału zajął sie duet producentów blisko związanych z Vavamuffin - JuniorBwoy. Mastering natomiast należy do Smoka i Activatora z warszawskiego studia 'As One'.
Na płycie znajdzie się 14 utworów, osadzonej we współczesnej jamajskiej stylistyce. Obok mocnego duchowego przesłania Rasta znajdziemy imprezowy klimat dancehall, a nawet numery utrzymane w miłosnym stylu lovers. Oprócz 3 nawijaczy Eastwest na płycie pojawią się goście - odkrycie europejskiej sceny dancehall Ill Inspecta, zdobywca tytułu "Best UK Reggae Artist" - YT, Junior Stress z lublińskiego Love Sen-c Music, Miód [Jamal], Rastuch [Duberman, Paprika Korps], mistrz ciętego dźwięku DJ FEEL-X [MadCrew, Kaliber 44] oraz Blakk Iggla z zaprzyjaźnionego lipskiego soundsystemu Upliftment International.
(jeśli chodzi o winyl, to znajduje się na nim 10 utworów)
Opakowanie - gruba, lśniąca okładka + papierowa koperta
Winyl - waga kuchenna wskazuje ~180g( nie zauważyłem żeby wytwórnia się tym chwaliła), wg mnie dźwięk bardzo dobrze nagrany, dynamiczny, przyjemnie się słucha. Po kilkunastu odsłuchaniach nie słyszę smażenia, może kilka trzasków na stronę się znajdzie, ale to pewnie tylko elektrostatyka.
Płytę można nabyć tu:
http://www.karrot.pl/ciezkieczasy
2. Vavamuffin - Inadibusu
Info ze sklepu internetowego:
Cytat
Ekipa Vavamuffin, jak zwykle pod auspicjami Karrot Kommando, zakonćzyła właśnie nagrywanie swojej nowej, megapremierowej płyty.
Efektem długiej i wyczerpującej pracy jest płyta Inadibusu, która ujrzy za chwilę światło laserów waszych odtwarzaczy, tudzież poczuje na sobie subtelne muśnięcie gramofonowej igły.
Na płycie znajduje się 16 utworów w tym intro i outro. Inadibusu zostało zrealizowane i wyprodukowane w warszawskim KingsTone studio przez duet Juniorbwoy.com oraz Vavamuffin. Nieocenioną pomocą służyli chłopakom również: LWW studio i bracia Masterowicze tj. Mario Activator Dziurex i Jarek Smok Smak. Autorem okładki jest Artur Dobrowolski
Na płycie pojawiają się goście:
Daddy Freddy (Jamajka)
Rastuch (Zdzieszowice)
Sis Liza (Niemcy)
The Yellow Horns (Niemcy)
Hornsman Coyote (Serbia)
Ania Jackowska (W-wa)
Jest to prawdopodobnie pierwsza płyta w Polsce na której:
pada słowo Tetrahydrogastrion.
pewien znany wydawca śpiewa jak Majkel Dż.
Olo Mothaship śpiewa w ogóle.
Vavamuffin gra sobie jednego rockendrolla.
Słowem do tego co znacie i mamy nadzieje lubicie, zespół dorzucił jeszcze trochę. Płyta będzie dostępna jako CD i w niedalekiej przyszłości jako LP we wszystkich co fajniejszych sklepach muzycznych. Natomiast już teraz mozna ją zamówić na tej stronie. W prawej jej części zamieściliśmy do odsłuchania promomix, czyli skrót tego co na płycie się znajduje.
( na winylu znajduje się 10 utworów)
Opakowanie - dosyć gruby karton z wyciętym kółkiem w środku na label, papierowa okładka z wycięciem na label
Winyl - waga kuchenna wskazuje ~130g, wg mnie dźwięk bardzo dobrze nagrany. Na płycie znajduje się bardzo duża ilość basu, ale nie jest przesadzony, również - jak poprzednio - słucha się bardzo przyjemnie. Jeśli chodzi o trwałość to jak poprzednio - po kilkunastu odtworzeniach słuchać czasem pyknięcia.
Płytę można nabyć tu:
http://www.karrot.pl/inadibusu
Ostatnia płyta to:
Kult - Hurra ( 2x LP)
Opakowanie - bardzo gruby, matowy i przyjemny w dotyku karton + papierowe okładki wewnętrzne
Winyl - waga kuchenna wskazuje 2x ~180g, co do dźwięku to jest to chyba jedyna płyta w mojej kolekcji ( mam ~100 płyt) od słuchania której po kilkunastu minutach boli mnie głowa - jak dla mnie w wydaniu brakuje niskich częstotliwości, wszystko jest przesunięte w górę pasma. W sumie to płytę kupiłem dla porównania z CD - jakoś na tym sprzęcie co posiadam nie różnią się zbytnio.
Płytę można nabyć tu:
http://sprecords.com...mart&Itemid=118
( tam ją kupiłem ale uwaga - to była najgorzej zapakowana płyta jaką do tej pory kupiłem - zapakowana była tylko w kopertę bąbelkową! Płyta na szczęście doszła cała ale rogi były trochę zagięte)