Jump to content

Naim Uniti Atom

plastik1989

Firmy NAIM szczególnie przedstawiać nie trzeba – to jeden z kamieni milowych rynku Hi-Fi ostatniego półwiecza. Założona 1973 roku jako owoc prac Juliana Verekera, który nie będąc usatysfakcjonowany z jakości dźwięku oferowanego przez urządzenia studyjne i estradowe, postanowił na poczet własnych potrzeb, zaprojektować i skonstruować urządzenia wzmacniające sygnał. Tak w dużym uproszczeniu powstał pierwszy komercyjny model NAIMa, wzmacniacz NAP160.

 

Co ciekawe w tej konstrukcji (mającej za sobą prawie pół wieku) to fakt, że bardzo dużo rozwiązań wypracowanych wtedy, do dziś dnia praktykowane jest we wszystkich urządzeniach NAIM. Przykładowo, niedorzecznie przewymiarowane mocą trafo - obecnie jest to częsty zabieg w wysokiej klasy urządzeniach audio – ale pół wieku temu, wyglądało to jak wynalezienie na nowo koła. Skoro mowa o kole, to sam transformator jest typu toroidalnego, a to również odbiegało od trendów epoki, oczywiście największą zaletą takiego trafa to znacznie lepsza wydajność w porównaniu do klasycznego kształtkowego typu EI.

_DSC1243.thumb.jpg.a903cb63b237147a2ae74abe8ab9dd3d.jpg_DSC1244.thumb.jpg.47dba5b0fb1180db7198c39468d80f29.jpg_DSC1245.thumb.jpg.3f2d5d8a349326b8b3aecb703c4fd2c6.jpg

Kolejne rozwiązania, które później stały się wizytówką NAIMa, to kompaktowy rozmiar obudowy o bardzo grubych aluminiowych ściankach, pełniących funkcję solidnego ekranu, wejścia DIN z których NAIM bardzo długo nie mógł się rozstać, a także zielony kolor logo, które od pewnego momentu zaczęło być podświetlane.

 

Jednak prawdziwa rewolucja i główna innowacja jaką wprowadził NAIM, był bardzo przemyślany repertuar urządzeń oraz model sprzedaży, to dzięki temu, firma NAIM zapamiętana zostanie jako kamień milowy w świecie audio. Przede wszystkim NAIM od samego początku, bardzo konsekwentnie stawiał na zadowolenie klientów wynikające z możliwości skompletowania i rozwoju systemu w obrębie jednej marki. Bardzo rozbudowane możliwości ulepszeń krok po kroku, poprzez dodawanie zasilaczy, przechodzenie z systemów zintegrowanych na dzielone - bez potrzeby innych zmian w systemie.

Każdy sprzęt NAIM zachowywał tożsamy styl grania, więc zmiana jednego elementu na oczko wyższy model nie wiązała się z rozsypaniem całego systemu. Ponadto bardzo zwarte środowisko fanów NAIMa otrzymywało rady i gotowe rozwiązania bezpośrednio od producenta. Być może stąd te dziwactwa fanów marki, takie jak zostawianie sprzętu włączonego pod prądem bez przerwy, długie kable głośnikowe po 10 metrów na stronę (nawet gdy odległość kolumn tego nie wymaga), przewody DIN stosowane w XXI wieku, specyficzne podejście do stolików audio i wiele innych fanaberii.

_DSC1246.thumb.jpg.1c020196db591e91b401e2bf39e33f58.jpg_DSC1248.thumb.jpg.2230e065e1b7c3acd5ea721be987d9e7.jpg_DSC1249.thumb.jpg.9b4229a6d1269599117fc19fe6144dd2.jpg

Ale dzięki tym fanaberiom, osoby, które temu zawierzyły i konsekwentnie zastosowały, otrzymywały w pełni zgrywający i doskonale wyważony system audio. Nie musiały wzorem innych grup audiofili doktoryzować się z każdego aspektu składania systemu, nie musiały uczestniczyć w ślepych testach i porównaniach, wystarczyło, że zastosują się do modus operandi „Naimowców”, którzy po przeszło 50 latach wypracowali szereg sprawdzonych schematów i połączeń pozwalających zbudować doskonały system.

 

Przez wiele lat NAIM kojarzony był ze ścisłej współpracy z firmą LINN, bardzo często

elektronikę systemu stanowiły urządzenia NAIMa, a źródło analogowe, konkretnie gramofony stanowiły produkty LINNa. Te połączenie znakomicie się uzupełniało, jednak w pewnym czasie drogi obu firm nieco się rozeszły, urządzenia nadal dobrze się z sobą dogadywały, ale zarządy tych firm już nie. Zbiegło się to też z rewolucją plikową, której NAIM nie zlekceważył ani nie przespał. Jako jedna z pierwszych firm z ugruntowaną pozycją rynku, bardzo mocno wszedł w niedoceniany wtedy format. Od tego czasu minęło dwadzieścia lat i obecnie ciężko sobie nam wyobrazić, że można było ten format lekceważyć, jednak w okolicy roku dwutysięcznego mało kto go traktował poważnie. Zakładano, że pliki w czasach dominacji formatu MP3 nie mają do powiedzenia nic dla audiofila, a przechowywanie WAV na dyskach nie miało praktycznego uzasadnienia, a same pojemności dysków nie potrafiły podołać takiemu zadaniu. Więc zakładano, że w poważnym audio pliki nie mają czego szukać, co jak widzimy obecnie, nie do końca się sprawdziło.

_DSC1230.thumb.jpg.973465e4fec38fcca46d24fb08362a6f.jpg_DSC1232.thumb.jpg.21dd6e13bacfc3f85f939e99041ab051.jpg_DSC1233.thumb.jpg.06e5ba18d3092a4ed05bcc696b98e301.jpg

Jednak nie chodzi tylko o same przejście z CD na pliki, a o streaming, który całkowicie zdominował rynek audio (pamiętajmy, że audiofile stanowią tylko mały procent tego rynku). Wydaje się, że z racji tego, że wiele uznanych firm już na starcie zlekceważyło pliki i w momencie, gdy świat został całkowicie spopularyzowany przez streaming muzyki, sporo z tych firm okazało się do tego całkowicie nieprzygotowane. Ale NAIM, który miał już podwaliny dawno za sobą, bardzo dobrze zaaklimatyzował się w nowej rzeczywistości.

 

Jednym z owoców takiego podejścia jest recenzowany przeze mnie Naim Uniti Atom.

To najmniejszy i najtańszy z serii zintegrowanych urządzeń All-in-one, to połączenie wzmacniacza, przetwornika DAC oraz streamera sieciowego. Wyższe modele (prócz większej mocy) posiadają jeszcze wbudowany czytnik CD.

 

Urządzenie prezentuje się bardzo dobrze. To nowoczesny design, wysokiej jakości wykonanie przypomina mi obu tych aspektach produkty Apple. Sprzęt jest niepozorny rozmiarem, zaskakuje natomiast dużą wagą. W środku (jak prawie w każdym sprzęcie NAIM) bardzo duży transformator toroidalny, a panele aluminiowej obudowy mają kilka milimetrów grubości.

_DSC1234.thumb.jpg.d988cf67ca6ac5af5e87940e5d87c4c0.jpg_DSC1239.thumb.jpg.2dd8a4c5b6f1d60770e4337a50692f51.jpg_DSC1241.thumb.jpg.04e4b3ab5579dce00f5fbf16c085030d.jpg

Połączenie szczotkowanego czarnego aluminium, z błyszczącym czarnym akrylem, w który wkomponowany jest wyświetlacz oraz podświetlane logo wygląda bardzo efektownie. Na górze urządzenia znajduje się podświetlany dysk, którym regulujemy poziom głośności. Po wciśnięciu urządzenia w wąską szafkę, poradzić sobie możemy regulacją z pilota oraz z każdego urządzenia mobilnego z aplikacją NAIMa.

 

Pilot wykonany jest z czarnego błyszczącego akrylu, jest bardzo porządny, nie trzeszczy w rękach, nie waży też za dużo. Bardzo ciekawą funkcjonalnością jest czujnik dotyku, w momencie, gdy tylko weźmiemy pilot do ręki, ten się aktywuje i podświetla wszystkie przyciski. Pomimo tego, że z poziomu pilota mamy dostęp do sterowania wszystkimi funkcjami urządzenia, jest on czytelny i intuicyjny w obsłudze.

_DSC1257.thumb.jpg.7217720a02fee69d7fc1b451ad709f43.jpg_DSC1258.thumb.jpg.584a54be0486132325bda5eb309a5c75.jpg_DSC1267.thumb.jpg.6dac6c81d26b270e0dfe6fd74abdde99.jpg

Na front panelu, prócz wyświetlacza i podświetlanego logo znajduje się podstawowe przyciski (m.in. on/off play/pauza), z drugiej strony umiejscowione zostało gniazdo USB oraz wyjście słuchawkowe mini-jack 3,5 mm.  

 

Z tyłu jest już znacznie bardziej gęsto. Zasilanie oparte o gniazdo IEC, dwie pary wyjść głośnikowych, obok których widnieje ostrzeżenie, lecz nie ostrzegające by nie zwierać bieguna dodatniego z minusem (czego robić oczywiście nie wolno) lecz, by pod żadnym pozorem nie stosować innych wtyków bananowych (tylko takie podejdą), prócz tych dołączonych do zestawu przez producenta. Widocznie, inżynierowie z NAIM uznali, że ta informacja jest ważniejsza. Rzeczone wtyki, to znane od lat przez użytkowników NAIM, niklowane wtyki przypominające klasyczne bananki. Dalej znajduje się gniazdo Ethernet (oczywiście jest też możliwość podpięcia się do sieci przez WI-FI), kolejne gniazdo USB, gniazdo HDMI oraz aż trzy wejścia cyfrowe. Dwa optyczne oraz jedno standardu SPDIF.

Ostanie dwie pary gniazd analogowych, to wyjście z preampa (gdybyśmy chcieli puścić sygnał na zewnętrzną końcówkę mocy). Jest też przycisk wyboru uziemienia: domyślne lub pływające. Ten drugi wariant ustawiamy w sytuacji, gdy do wejść analogowych podpięty mamy odtwarzacz CD z uziemieniem. Wtedy należy odłączyć uziemienie w Unity Atom, by uniknąć pętli mas.

 

Funkcjonalność urządzenia i obsługa jest bardzo prosta. Uważam to za atut, wielu producentów uważa, że skoro streamer jest defacto komputerem, to za punkt honoru dają sobie udostępnić mnogość funkcji i konfiguracji na jaką pozwala takie urządzenie. A ja za bardzo nie wiem po co… By spędzać godziny na bezproduktywnym konfigurowaniu urządzenia? Tutaj mamy tylko podstawowe funkcje sprowadzające się do podłączenia z siecią i synchronizacją kont do serwisów streamingowych i dzięki temu dosłownie dwie minuty po pierwszym uruchamianiu wszystko mamy gotowe do skupienia się na słuchaniu muzyki.

 

Menu jest proste i czytelne, wybieramy źródło dźwięku: czy to zewnętrzny CD, czy jakieś urządzenie cyfrowe - jeśli chcemy korzystać z urządzeń zewnętrznych. Gramofonem możemy się wpiąć poprzez wejście analogowe, ale konieczny będzie do tego zewnętrzny preamp RIAA, lub gramofon posiadający taki na pokładzie. Jeżeli korzystamy ze streamera sterowanie odbywa się za pomocą aplikacji połączonej z usługą streamingu. Możemy też wysłać sygnał bezpośrednio z telefonu za pośrednictwem bluetooth.

Odsłuch Naim Uniti Atom dla osób, które z marką mieli wcześniej do czynienia będzie zgodny z przewidywaniami i oczekiwaniami jakimi można mieć od sprzętów z tej stajni. Pomimo małych rozmiarów i małej mocy, czujemy PRAT czyli pace, rhythm, and timing. W moim odczuciu to właśnie definiuje muzycznie markę NAIM i również w małym Atomie, bardzo wyraźnie można to odczuć. Te cechy charakteru dźwięku sprzyjają długim i wciągającym odsłuchom, nadając sprzętowi muzykalność nie wynikającą z docieplenia czy złagodzenia dźwięku, a kurczowym trzymaniu się rytmiki. Dzięki temu słucha się bardzo przyjemnie i angażująco z możliwością zachowania neutralnej barwy dźwięku – nie trzeba ich „dosładzać” bo i bez tego muzykalność jest wysoka, dzięki wysokiemu PRAT. Pozytywnie zaskoczyło mnie nasycenie i głębia wokali, której zwykle w urządzeniach z tego przedziału cenowego nie udało mi się zaobserwować.

_DSC1250.thumb.jpg.5386168d029df33d8c9db719026d0163.jpg_DSC1251.thumb.jpg.fdab48c44b6c37e41f991720bc2865b2.jpg_DSC1252.thumb.jpg.e596969547052d64be556a84e542953e.jpg_DSC1255.thumb.jpg.cb190abf3929b39ca91e5e689ad4abf4.jpg

Dyskusja na temat jasności przekazu czy równowagi tonalnej są bezzasadne. Gra to idealnie równym dźwiękiem. W żadnej chwili nie miałem wrażenia, że jest za dużo wysokich tonów, czy za mało basu – jest to idealnie wyważone. To w dużym stopniu zasługa zintegrowania kilku urządzeń w jednym, pozbawieniu go kabli sygnałowych i możliwości dostrojenia kilku urządzeń na raz. Efekt końcowy jest wyraźnie lepszy niż w przypadku jakiegokolwiek urządzenia dzielonego, gdzie jednak ciężko by zewnętrzny odtwarzacz czy preamp nie narzucał nieco ze swojego charakteru. To zalety urządzenia zintegrowanego all-in-one. Oczywiście takie zintegrowanie ma też swoje wady, wynikająca z rozmiarów niezbyt duża moc, wprawdzie mi nie doskwierała, przy 3 drożnej kolumnie 90dB Atom dawał radę, ale należy mieć na uwadze, że moc 40W nie wystarczy do każdej kolumny. Rozważyć należy też opłacalności zakupu urządzenia w sytuacji, gdy nie skorzystamy z jego funkcjonalności w pełni. Jeżeli potraktujemy go jako cztery oddzielne urządzenia, czyli: preamp, końcówka mocy, streamer sieciowy oraz DAC i podzielimy cenę końcową produktu przez cztery, otrzymamy bardzo dobrą relację jakości do ceny. Ale w sytuacji, gdy będziemy używać tylko jako wzmacniacz, a pozostałe elementy potraktujemy jako dodatki, warto rozważyć integrę NAIMa. Jeśli jednak wykorzystamy wszystkie funkcje ATOMa używając go jako streamer, skorzystamy z zewnętrznego DACa podpinając inne urządzenia z wyjściem cyfrowym (konsole, dekodery HDMI, TV itd.) otrzymamy bardzo funkcjonalny sprzęt w dobrej cenie.

Podsumowując, Naim Uniti Atom to bardzo ładny i funkcjonalny sprzęt. Gra dźwiękiem pozwalającym konkurować mu z dzielonymi sprzętami audiofilskimi, przy zachowaniu znacznie mniejszych rozmiarów i ceny. Moc 40W wystarczy do wysterowania sporej części mniejszych zestawów kolumnowych, gdyby to było za mało są też większe i mocniejsze wersje Atoma (80W). Każdy z nich ma wyjście na zewnętrzną końcówkę mocy, więc istnieje droga prostego rozwoju systemu poprzez dodanie zewnętrznej końcówki mocy. Myślę, że można uznać ten sprzęt za udany i dopracowany produkt, zresztą patrząc na zagraniczne forum NAIMa, po ilości użytkowników, widać wyraźnie, że sprzęt się przyjął. Gorąco polecam!

 

Dystrybucja FNCE https://www.fnce.pl

Cena: 12499zł

Do testów dostarczył www.audioformat.pl

 

  • Like 2


User Feedback

Recommended Comments

Fakt, cena wyjątkowo dobra. Ma chyba tylko jednego, godnego konkurenta tj. NAD M10. Ciekawe czy w niedługim czasie Naim pójdzie śladami Cyrusa i wyceni absurdalnie wysoko swoje produkty. 

Share this comment


Link to comment
Share on other sites
9 godzin temu, Adam 38 napisał:

Fakt, cena wyjątkowo dobra. Ma chyba tylko jednego, godnego konkurenta tj. NAD M10. Ciekawe czy w niedługim czasie Naim pójdzie śladami Cyrusa i wyceni absurdalnie wysoko swoje produkty. 

Pozwolę się nie zgodzić z kolegą. Cena dobra była jak urządzenie wchodziło na rynek. Wtedy kosztowało ok. 9tyś pln. 

Share this comment


Link to comment
Share on other sites
11 godzin temu, il Dottore napisał:

Czy tu jest wzmacniacz klasy D?

Nie. Jest klasy AB.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites
2 minuty temu, MarkM napisał:

Nie. Jest klasy AB.

No to jest nadzieja, że zagra. Ja słuchałem tych modeli Musso to 4 liter nie urywa.

Ale tu - na dobrych, łatwych do napędzenia kolumnach może fajnie zagrać. Ładny, nowoczesny, zintegrowany.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

Tak się składa, że mam tego Naima od trzech tygodni. Gra z B&W 706S2. Mam tylko porównanie z poprzednim NADem C368. Pomimo że, mam "drewniane uszy",  to nawet ja słyszę, że brzmi znakomicie.

Edited by MarkM

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

W pierwszym wypożyczonym nic nie buczyło. Natomiast w drugim po zwrocie pożyczonego,  brumiło ze wzmaka a nawet z głośników. Został odesłany na wymianę. Na początku w tym wymienionym bardzo lekko dało się słyszeć. Po kilku dniach, widocznie po dotarciu...głucha przyjemna cisza.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

Mam tego Atoma od momentu jak wszedł na rynek, kosztował mnie wówczas z wejściem HDMI 8,5k zł i to była dobra cena jak się okazuje. Gra z B&W 705S2 i gra świetnie, początkowo nie brałem kompletnie pod uwagę 705S2, myślałem o ProAc, Buchardt S300 MKII i Dynaudio Special 40. Po podłączeniu B&W pojawiła się magia 🙂 zagrały doskonale i co ważne grają tak nadal :). Atom się bdb sprawdza, aplikacja jest rozbudowana, czasami się coś w niej zacina ale często jest aktualizowana, praktycznie nie korzystam z pilota. Tidal gra wyśmienicie, streaming stacji radiowych ekstra sprawa - Atom je zapamiętuje / tworzymy listę ulubionych np. Linn, czy Naim. Polecam. Do tego mały klocek (wcześniej miałem Primare - dwa urządzenia prawie łamały szafkę :).

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

Pytałem w tutejszym klubie Naima, zapytam i tutaj.

Chromecast w Naimie, ze Spotify działa znakomicie, ale z Youtube już nie. Czy trzeba mieć konto premium ? Jak spowodować aby działał z Youtube ? Nie wykluczam, że być może robię coś nie tak.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

Mam Naima Mu So II, na razie biuro w pokoju i brak miejsca, ale za rok Mu So wyląduje w sypialni i kupuje Atoma, obsługa, wygoda i design kozak, chromecast również z youtube działa bez zarzutu. 

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

Też mam Atoma HDMI. Świetny all-in-one. Gra znakomicie, funkcjonalność, design, możliwości! Super urządzenie! 

Share this comment


Link to comment
Share on other sites
W dniu 9.02.2021 o 20:26, Adam 38 napisał:

Fakt, cena wyjątkowo dobra. Ma chyba tylko jednego, godnego konkurenta tj. NAD M10.

Jest jeszcze Arcam SA30 i Lyngdorf TDAI-1120. Nie są tak ładne jak NAIM, ale też świetnie grają i mają całą funkcjonalność NAIMa + bardzo dobrą korekcję akustyki (odpowiednio Dirac Live i Room Perfect). Przy okazji są tańsze. NAD gra najgorzej z nich, więc nie wiem czy jest takim godnym konkurentem (choć z drugiej strony też ma DL, w przeciwieństwie do Atoma).

Jeżeli ma grać i spełniać swoją funkcję, to każdy z nich jest dobry. Jeżeli ma wyglądać i być bardziej "lajfstajlowy", to rzeczywiście NAIM i NAD są tu najlepsze 🙂

Share this comment


Link to comment
Share on other sites
49 minut temu, felix napisał:

NAD gra najgorzej z nich

Możesz to rozwinąć bo z tego co mi mówił Kolega pracujący w branży audio i znający oba te piecyki to jednak wyższa jakość brzmienia jest w NAD  M10 (już o ograniczeniu mocowym Naima Atom nie wspominając no ale to oczywista oczywistość). Z chęcią poznam Twoje uzasadnienie  lepszości Naima Atom. Dziękuję.

Edited by Adam 38

Share this comment


Link to comment
Share on other sites
W dniu 16.02.2021 o 12:34, MarkM napisał:

Czy udało Ci się uruchomić Chromecasta z Youtube ?

 

Czy masz jakiś problem z odtwarzaniem przez Chromecastem z YT?

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

A propos hałasujących transformatorów - to raczej argument za lepszym dopracowaniem pod kątem audio zasilaczy impulsowych, co już jest możliwe. Wszyscy tak pieją nad zasilaniem liniowym - a co chwile pojawiają się wpisy, że transformatory brużdżą. Ostatnio zainteresował mnie inny all-in-one. marki Atoll (cena podobna) bo ponoć dobrze współpracuje z Audirvaną ale w klubie Atoll ktoś napisał, że wzmacniacz, na którego konstrukcji oparty jest ten kombajn ma tę samą przypadłość - toroidy słychać z odległości metra. 

Share this comment


Link to comment
Share on other sites
37 minut temu, Jack Frost napisał:

 

Czy masz jakiś problem z odtwarzaniem przez Chromecastem z YT?

Chodzi mi o chromecasta wbudowanego w Naima, nazwanego w aplikacji "Wbudowane usługi". Po kliknięciu, można wybrać Spotify lub YouTube Music. W Spotify pokazuje się w lewym dolnym rogu ekranu ikona z napisem "Dostępne urządzenia", natomiast w YouTube Music nic takiego nie ma. 

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

@MarkM

A dodałeś urządzenie do aplikacji Google Home?

 

Nie korzystam z YT Music ale zainstalowałem dla próby i mój Lyngdorf jest na liście i właśnie słucham YT Music z apki na androidzie.

YT na androidzie nie wykrywa mojego urządzenia Audio, z tego co wiem to nie może. Chrome na pc może puścić audio ze strony na urządzenie. I tak to niestety ma działać z informacji jakie uzyskałem na zagranicznych forach. Bez dodania urządzenia do Google Home funkcja Cast w ogóle nie działa.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites
13 godzin temu, Adam 38 napisał:

Możesz to rozwinąć bo z tego co mi mówił Kolega pracujący w branży audio i znający oba te piecyki to jednak wyższa jakość brzmienia jest w NAD  M10 (już o ograniczeniu mocowym Naima Atom nie wspominając no ale to oczywista oczywistość). Z chęcią poznam Twoje uzasadnienie  lepszości Naima Atom. Dziękuję.

Nie lubię opisywać brzmienia 🙂

NAD grał dla mnie nieco... klinicznie, płasko i bez życia w porównaniu do NAIMa i Arcama. Nie jestem recenzentem i opisywanie brzmienia to nie moja działka 😉

Ogólnie to bardzo fajny klocek i nie chodzi o to, że gra źle. Ale mi bardziej podeszły inne. Kupiłem Arcama. Choć gdyby Atom miał Dirac, to miałbym już cięższy wybór. 

Inna sprawa, że czytając opinie na forach (różnych) wydaje się, że więcej ludzi na podobne zdanie do mojego. 

7 godzin temu, dzarro napisał:

A propos hałasujących transformatorów - to raczej argument za lepszym dopracowaniem pod kątem audio zasilaczy impulsowych, co już jest możliwe.

Nie tylko możliwe, ale i powszechnie stosowane. Linn od wielu lat stosuje zasilacze impulsowe. Podobnie jak NAD, Lyngdorf I kilku innych. 

Jeśli chodzi o trafa, to zależy od producenta (sprzętu i trafa). Mam Arcama z toroidem i jest cisza. Jak bawiłem się w DiY też stosowałem toroidy i nigdy nie miałem problemów z brumieniem. To głównie kwestia nawinięcia transformatora.

Ale jak producent oszczędza i kupuje najtańsze trafo od chińczyka, to i brumi. 

  • Like 1

Share this comment


Link to comment
Share on other sites
17 godzin temu, Jack Frost napisał:

@MarkM

A dodałeś urządzenie do aplikacji Google Home?

 

Nie korzystam z YT Music ale zainstalowałem dla próby i mój Lyngdorf jest na liście i właśnie słucham YT Music z apki na androidzie.

YT na androidzie nie wykrywa mojego urządzenia Audio, z tego co wiem to nie może. Chrome na pc może puścić audio ze strony na urządzenie. I tak to niestety ma działać z informacji jakie uzyskałem na zagranicznych forach. Bez dodania urządzenia do Google Home funkcja Cast w ogóle nie działa.

Niestety nie działa. Być może coś źle robię, czego nie można wykluczyć. Oczywiście YouTube działa w trybie "normalnym", ale po wyłączeniu ekranu tabletu lub przejściu na inną apkę, przestaje odtwarzać. Natomiast odtwarzanie z Spotify, to bajka. Na ekranie Naima wyświetla okładkę odtwarzanej płyty lub inne info o utworze.

Nawiązując do tego co napisał "felix"....także rozważałem zakup Nada M10, ale wkurzył mnie brak pilota w zestawie i pokrętne tłumaczenie branży na innym forum. Przeczesałem cały internet i na ogół testujący lepiej oceniali Naim Atom, aczkolwiek M10 to dobre urządzenie.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites
W dniu 9.02.2021 o 20:26, Adam 38 napisał:

Fakt, cena wyjątkowo dobra. Ma chyba tylko jednego, godnego konkurenta tj. NAD M10

Słuchałeś w ogóle tego naima? Bo mnie nie zachwycił... 

W dniu 19.02.2021 o 08:39, felix napisał:

Jest jeszcze Arcam SA30 i Lyngdorf TDAI-1120

👍

Edited by marcinmarcin

Share this comment


Link to comment
Share on other sites
21 minut temu, marcinmarcin napisał:

Słuchałeś w ogóle tego naima? Bo mnie nie zachwycił... 

Nie, odradzano mi do ATC a polecano XS2 lub SN2. Pewnie słusznie... 

Share this comment


Link to comment
Share on other sites


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Audio-Technica ATH-AWAS

    O ile ostatnimi czasy prowadzona przeze mnie eksploracja portfolio Audio-Technici dotyczyła głównie mniejszych i większych modeli bezprzewodowych, to od recenzji ostatniej pełnowymiarowej – „stacjonarnej” propozycji japońskiej marki - ATH-AD1000X, minęło ponad pół roku. W dodatku skupialiśmy się wtenczas na konstrukcji otwartej, która nie dość, że dość iluzorycznie separowała słuchacza od dźwięków otoczenia, to i owo otoczenie niejako mimochodem uszczęśliwiała repertuarem, którym w danym momenci

    Fr@ntz
    [email protected]
    Słuchawki

    FiiO FD5

    Oferta słuchawek dokanałowych Firmy Fiio rozrasta się w szybkim tempie. Ich IEM możemy podzielić na cztery serie: FH słuchawki hybrydowe, FA słuchawki armaturowe, EM słuchawki douszne i niedawno wprowadzona seria FD oparta o przetwornik dynamiczny. Dzięki Firmie Audiomagic.pl trafił do mnie na testy flagowy model najnowszej serii, czyli FiiO FD5. Jak przystało na najwyższy model same słuchawki, jak i ich wyposażenie, prezentują się wyśmienicie. W komplecie dostajemy:  piękne skór

    M@rgot
    [email protected]
    Słuchawki

    Yamaha MusicCast RX-A2A

    Kolejny miesiąc, kolejny wielokanałowy amplituner i kolejna wizyta w … a jakże, kolejnym stołecznym salonie audio. Dużo tych „kolejnych”, jednak w dobie braku, przynajmniej na razie, szans na jakiekolwiek imprezy masowe(teatry i kina otwarto na próbę) śmiało można uznać, iż dla nas – audiofilsko zorientowanej części populacji homo sapiens, takie mniej, bądź bardziej aranżowane „wyprawy” muszą nawet nie tyle zastępować, co być formą „przetrwalnikową” utrzymywania relacji i egzystencji w bądź co b

    Fr@ntz
    [email protected]
    Systemy

    Dali Rubicon 2 C

    Pomimo trudnego do przeoczenia wzrostu popularności aktywnych i bezprzewodowowych kolumn do zastosowań „cywilnych”, czyli dedykowanych audiofilom i melomanom, dziwnym zbiegiem okoliczności od mojego ostatniego spotkania z podobnymi konstrukcjami, czyli Paradigm Shift A2 i Dynaudio Xeo 4 upłynęło odpowiednio ponad osiem i niemalże sześć lat. Czyli szmat czasu i prawdę powiedziawszy trudno mi jednoznacznie określić przyczynę aż tak długiej absencji. Gdyby jednak na owe zagadnienie spojrzeć nieco s

    Fr@ntz
    [email protected]
    Kolumny

    Naim Uniti Atom

    Firmy NAIM szczególnie przedstawiać nie trzeba – to jeden z kamieni milowych rynku Hi-Fi ostatniego półwiecza. Założona 1973 roku jako owoc prac Juliana Verekera, który nie będąc usatysfakcjonowany z jakości dźwięku oferowanego przez urządzenia studyjne i estradowe, postanowił na poczet własnych potrzeb, zaprojektować i skonstruować urządzenia wzmacniające sygnał. Tak w dużym uproszczeniu powstał pierwszy komercyjny model NAIMa, wzmacniacz NAP160.   Co ciekawe w tej konstrukcji (mające

    plastik1989
    plastik1989
    Wzmacniacze 26
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock podczas używania strony.

Zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć ten komunikat.