Jump to content
GeeK

PRZEDWZMACNIACZ GRAMOFONOWY PHA-816

Recommended Posts

Wygląda profesjonalnie!

Opłaca się poprawnie i dobrze montować.

Edited by JanF

Mistrz Yoda powiedział: Jest Moc! Ale, przede wszystkim Skywalker, jest Moc Mocy i Moc Mocy Mocy, jako pierwsza i druga pochodna i te trzeba posiąść! Wyskakuj z tego kokpitu i bierz się za tabliczkę mnożenia, długa droga przed nami!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś zrobię, tak jak ci pisałem niedawno - WO w gramofonie na baterię płaską 4,5V (żeby długo trzymała), a na zewnątrz lampa z korekcją bierną i małym wzmocnieniem.

Na razie testy układu MOSCODE i SET 2A3 mnie trzymają.

Edited by JanF

Mistrz Yoda powiedział: Jest Moc! Ale, przede wszystkim Skywalker, jest Moc Mocy i Moc Mocy Mocy, jako pierwsza i druga pochodna i te trzeba posiąść! Wyskakuj z tego kokpitu i bierz się za tabliczkę mnożenia, długa droga przed nami!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

Czy kondensatory przy nóżkach zasilania WO (w moim przypadku od C15 do C20), też muszą być na masie zasilania?

 

Pozdrawiam

Marek

post-19702-0-80587700-1489324529_thumb.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba sobie wyobrazić jak rozpływa się sygnał użyteczny (prąd) i prąd zasilania.

 

Prąd zasilający powoduje spadki napięcia na rezystancji ścieżek masy.

Należy unikać sytuacji kiedy te spadki napięcia dodadzą się do napięcia sygnału (wspólne odcinki masy).

 

Takie zjawiska odsuwamy jak najdalej od wysokoczułych wejść (wysokoczułych stopni). Jak najdalej bo oczywiście zupełnie ich nie wyeliminuje się.

 

Z drugiej strony kondensatory odsprzęgające WO również nie mogą być połączone za daleko z „masą”.

Czasami warto zastosować drugą warstwę albo nie bać się zwór.

Zwracam również uwagę, że rozlewanie masy zaciemnia i ukrywa drogi rozpływu prądów.

Kompromisy. To cała sztuka.

 

PS: Ścieżka o rezystancji 10 momów (to kawalątek ścieżki) spowoduje spadek napięcia prądu zasilania np. 1mA na poziomie 10uV (mikrowolta). Wobec sygnału wkładki MM na poziomie kilku mV może powodować zakłócenia słyszalne (-50dB) nie mówiąc o możliwości wzbudzania w szczególnie niekorzystnym układzie. Dla wkładek MC (klasycznych) jest zdecydowanie gorzej.

 

 

Gratulacje dla Kolegów.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za odpowiedź, teraz trochę poprawiłem masy, powinno być wszystko ok.

 

Mam pytanie do tych co robili ten pre, czy nie ma on za dużego wzmocnienia?

Robiłem symulację (Tina-TI) i z 5mV na wejściu na wyjściu było ok. 2V a przy innych na przykład VSPS czy Phono Stage Passive, było to ok. 400mV.

post-19702-0-75410000-1490046178_thumb.png

Edited by oxygen22

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie do końca. Masz wielkie pętle na zasilaniu.

Najlepiej dwustronna, gałęzie zasilania pod opampami (bottom) a nad nimi masa zasilania (top). Minimalizujesz te pętle i mało co sobie fruwa byle gdzie.

Masa audio może być wylewką - schodzić się to powinno przy pinie masowym gniazda zasilania. Ale nie tak jak u Ciebie (masa wyjściowa>masa wejściowa>punkt centralny) tylko najpierw masa wejścia , potem masa wyjściowa sygnałowa blisko punktu centralnego (post 86).

 

No jesli to zgodnie ze schematem z postu 84 to masz jakieś 54dB dla 1kHz ... delikatnie mówiąc dużo. Za dużo. Głośniej nie znaczy lepiej.

R7 i R12 trzeba by zmienić na 33R - wtedy dostaniesz około 46dB.

  • Like 1

PUNKS NOT DEAD ' ... analogowo w cyfrowym świecie ... '

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam pytanie do tych co robili ten pre, czy nie ma on za dużego wzmocnienia?

Robiłem symulację (Tina-TI) i z 5mV na wejściu na wyjściu było ok. 2V a przy innych na przykład VSPS czy Phono Stage Passive, było to ok. 400mV.

 

Przyznam, że sygnał wyjściowy z pre TI Passive ma wysoki poziom, w moim przypadku porównywalny do sygnału wyjściowego z odtwarzacza CD (2 Vpp ?). Mi to nie przeszkadza. Aczkolwiek jak ma zagrać "lepiej" to może warto to poprawić -> stłumić bardziej sygnał wyjściowy. Nie znam się na tym tak bardzo, niech wypowiedzą się eksperci.

 

Najlepiej dwustronna, gałęzie zasilania pod opampami (bottom) a nad nimi masa zasilania (top). Minimalizujesz te pętle i mało co sobie fruwa byle gdzie.

 

Ahaja,

czy nie chodziło Ci przypadkiem o masę sygnałową na top layer?

 

Pozdrawiam

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sygnały audio i żyły zasilania po stronie bottom. Ważne, by żyły zasilania szły blisko siebie pod opampami jak pisałem. Jeszcze lepiej jak idą jedna nad drugą, ale to nie ten przypadek ...

 

Masa zarówno sygnałowa jak i zasilania po stronie top, ale:

- masa zasilania nad żyłami zasilania. Ta masa wchodzi do pinu środkowego gniazda zasilającego, nie łączy się po drodze ani nie miesza z masą sygnałową.

- masa sygnałowa na wylewce. To kompromis ale i tak najlepsze rozwiązanie w tym przypadku. Jednak masa wyjściowa powinna być blizej pinu GND w gnieździe zasilającym.

 

Należy przyjąć że sygnał to 2 przewody: gorący i masa.

Nie ma znaczenia czy to symetryczny czy nie. I teraz za sygnałem musi podążać masa, jak najbliżej. Nie tak, że element jest podpięty do masy ... ale 2cm dalej bo tak wygodnie albo ładnie. Robią się pętle i też kłopoty. Dlatego warto to rozważyć. W szczególności z małymi sygnałami.

Ja przynajmniej tak robię.

 

Apropos tego rysunku, który wrzuciłem ostatnio.

post-1494-0-61928000-1490091992_thumb.png

post-1494-0-84441900-1490091992_thumb.png

Edited by ahaja
  • Like 2

PUNKS NOT DEAD ' ... analogowo w cyfrowym świecie ... '

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

Jestem tu nowy ale zainteresował mnie bardzo wątek budowy preampu RIAA i w związku z tym mam pytanie

Czy któryś z kolegów robił jakieś pomiary swojej konstrukcji ? Chodzi mi głównie o porównanie charakterystyki rzeczywistej z wzorcową

 

Z danych na stronie TI

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

w opisie tego wzmacniacza korekcyjnego, widać że wartości wzmocnienia podane w tabelce odbiegają od tych jakie powinny być zgodnie z normą

przy niektórych częstotliwościach nawet sporo np. 5khz różnica wynosi aż 1,48dB !! jak do tego doda się błąd wynikający z tolerancji elementów to może być bardzo daleko od tego co powinno.

 

Kris

Share this post


Link to post
Share on other sites

A usłyszysz te 1,5dB na 5KHz...?

Poza tym, puryści stroją swoje układy na zgodność z krzywą.

Wobulator albo pomiary punktowe i korekcja R i C.

Tyle, że obciążenie wkładki (C i R) potrafią nieźle namieszać i co...?

Powinno się stroić charakterystykę dla toru z wkładką... z płyty wzorcowej...

:-)

 

I jeszcze do której krzywej RIAA; RIAA standardową czy RIAA IEC (od połowy lat 70 XXw)...? ;-)

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Macie przełączniki w swoich wzmacniaczach korekcyjnych... czy nie macie płyt wydanych zgodnie z RIAA IEC...?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W takim razie nic już nie rozumiem... Z jednej strony mówisz o strojeniu do płyty wzorcowej (pomijam jak chcesz to zrobić) a z drugiej strony uważasz że 1,5 dB jest bez znaczenia bo nie słychać...

Po co stosować wzmacniacze o minimalnych zniekształceniach harmonicznych (rzędu -120dB) skoro akceptujemy błąd krzywej korekcji rzędu 1,5dB

.

RIAA od RIAA IEC różnią się filtrem na częstotliwościach subsonicznych żeby wyeliminować np wpływ drgań napędu poniżej 10 herców.

Jeśli płyta jest nagrana z korekcją (a nie ma innych płyt) to odtwarzana powinna być również z korekcją Tak by korekcja przed zapisem i po odczycie znosiły się wzajemnie i żeby charakterystyka częstotliwościowa była płaska w całym paśmie. (z możliwie małą odchyłką)

 

Ciekawe czy gdyby ktoś chciał ci sprzedać wzmacniacz którego charakterystyka pasma przenoszenia byłaby płaska z dokładnością do 0,1dB a przy 5kHz byłaby górka +1,5 dB to byś uznał że to świetny wzmacniacz

 

A jeśli chodzi o strojenie wzmacniacza RIAA to ja bardzo chętnie bym się dowiedział jak chcesz to zrobić... zmiana rezystancji w obwodzie filtra nie stanowi problemu ale zmiana pojemności ... chce to zobaczyć...

 

Kris

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy któryś z kolegów robił jakieś pomiary swojej konstrukcji ? Chodzi mi głównie o porównanie charakterystyki rzeczywistej z wzorcową

Ja robię pomiary za każdym razem jak zrobię nowe pre phono. Sygnał z generatora sinusoidalnego podaje na filtr tzw. rewers charakterystyki RIAA, z wyjścia tego układu sygnał na wyjście pre phono, wyjście pre na oscyloskop i mierzę odstępstwa od poziomu przy 1kHz. Czasem są małe czasem większe i wtedy staram się zmienić wartości elementów korekcji. Dopiero po sprawdzeniu pre phono można spróbować płyty testowej. I wtedy jak wyjdą jakieś znaczące różnice w kanałach to przynajmniej jest pewne, że to nie pre tylko ustawienie wkładki albo ramienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba by wziąć kilka wzmacniaczy korekcyjnych i je pomierzyć co do charakterystyki częstotliwościowej.

Zdziwilibyśmy się...

Jestem pewien.

Ale co po super wzmacniaczu, skoro wkładki mają swoje optymalne obciążenie.

Czy ktoś dokonuje korekty zmieniając wkładkę.

A przecież w nawet przeciętnych wzmacniaczach są do wyboru ze dwie pojemności i rezystancje wejściowe...

 

Nie mylmy również zniekształceń harmonicznych z liniowymi.

Ta nierównomierność na przykładowych 5kHz to zwyczajnie inne niż potrzeba wzmocnienie (owszem subiektywnie zmieni brzmienie reprodukcji).

Harmoniczne to ewidentna zmiana brzmienia. Ale -120dB nie usłyszy się...

 

Nie demonizujmy parametrów.

 

To do Kris`a.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moltos...

Z normy RIAA wynika że dla 1kHz wzmocnienie układu korekcyjnego ma wynosić 0 więc jak użyjesz filtru rewersyjnego i pomierzysz co robi twój wzmacniacz korekcyjny to niewiele ci powie o jego charakterystyce...

 

Ale jeśli masz filtr rewersyjny (pytanie jaką on ma charakterystykę w porównaniu z normą) to mierząc poziom sygnału dla każdej częstotliwości możesz sprawdzić na ile twój korektor rożni się od rewersa jeśli jest idealnie to w całym paśmie poziom na wyjściu będzie taki sam. I nie ma większego znaczenia czy będzie to 0 czy jakikolwiek inny poziom.

 

Kris

 

Do Grzegrz

 

Oczywiście ze każdy wzmacniacz ma inną charakterystykę bo nie ma rzeczy idealnych. Cała sztuka polega na tym by było jak najdokładniej. Charakterystyka filtra RIAA jest opisana wzorami i można wyliczyć jakie wzmocnienie powinien mieć wzmacniacz korekcyjny dla każdej częstotliwości by był idealny.

Jeśli korekcja jest na oko to całe słuchanie jest na oko a nie na ucho

 

Po co zmieniać wkładkę ... przełączniki są po to by dopasować induktancję i impedancję wzmacniacza do wkładki. Czasem producent podaje optymalne wartości. Ale to dopasowanie jest jakby obok charakterystyki wzmacniacza korekcyjnego. Prawda jest taka że żeby bawić się świadomie i efektywnie w dobór parametrów RC na wejściu należałoby mieć płytę testową i dobry sprzęt pomiarowy. Moim zdaniem lepiej jest przyjąć standardowe wartości tych elementów (w końcu większość korektorów nie ma przełączników) i skupić się na charakterystyce. Pewnie właśnie z tego powodu ludzie wymieniają wkładki i rozważają która jakie ma brzmienie.

ale tak czy inaczej korektor powinien być możliwie bliski ideału... Taką mam koncepcje:)

 

Kris

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z normy RIAA wynika że dla 1kHz wzmocnienie układu korekcyjnego ma wynosić 0 więc jak użyjesz filtru rewersyjnego i pomierzysz co robi twój wzmacniacz korekcyjny to niewiele ci powie o jego charakterystyce...

Nie masz racji. Wzmocnienie 0 to ma bufor. Co to jest "0" na charakterystyce? Jest to tylko punkt odniesienia. Pre phono może mieć w tym punkcie wzmocnienie 30dB jak i 53 dB dla wkładki MM. Jest to konkretna wartość napięcia właściwa dla określonego pre phono zależna od jego wzmocnienia. Mam pre phono lampowe, które ma ok. 1V rms przy 1kHz i inne tranzystorowe o napięciu 200mV rms przy 1kHz. Nie ma to najmniejszego znaczenia przy pomiarze charakterystyki RIAA. Z tabeli charakterystyki RIAA odczytuję w dół i w górę od częstotliwości 1kHz wartości wzmocnienia w dB i porównuję z wartością zmierzoną napięcia na wyjściu pre. A filtr rewersyjny, wybacz ale na czymś się trzeba oprzeć, można znaleźć konkretną konstrukcję w internecie opracowaną przez ludzi z autorytetem w tych sprawach. Ja używam rewersu wg Elliot Sound Project tylko dla wkładek MM. Ale są też inne. Poza tym rewers też można sprawdzić generatorem i czułym miliwoltomierzem na ile jest wierny charakterystyce zapisu RIAA.

 

Wzmocnienie 0 to ma bufor.

Wzmocnienie 0 to ma bufor.

Sorry. Wzmocnienie bufora to ok. 1. Jak jest wzmocnienie 0 to nie ma nic. Poza tym reszta co napisałem to prawda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kris miał na myśli chyba 0dB.

 

...

Po co zmieniać wkładkę ... przełączniki są po to by dopasować induktancję i impedancję wzmacniacza do wkładki. Czasem producent podaje optymalne wartości. Ale to dopasowanie jest jakby obok charakterystyki wzmacniacza korekcyjnego. Prawda jest taka że żeby bawić się świadomie i efektywnie w dobór parametrów RC na wejściu należałoby mieć płytę testową i dobry sprzęt pomiarowy. Moim zdaniem lepiej jest przyjąć standardowe wartości tych elementów (w końcu większość korektorów nie ma przełączników) i skupić się na charakterystyce. Pewnie właśnie z tego powodu ludzie wymieniają wkładki i rozważają która jakie ma brzmienie.

ale tak czy inaczej korektor powinien być możliwie bliski ideału... Taką mam koncepcje:)

Kris

No właśnie.

A czy jak najbliżej ideału? Wspominałem o audiofilach. Ci na pewno do niego dążą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moltos

 

Wzmacniacz (bez względu czy wprowadza jakąkolwiek korekcję czy nie) jak sama nazwa wskazuje ma wzmacniać Oznacza to że jeśli na wejściu podamy napięcie o poziomie 0,1V a na wyjściu otrzymamy 10V to mamy do czynienia ze wzmocnieniem 100 razy. Mówiąc wzmacniacz mam na myśli zarówno pojedynczy stopień wzmacniający bez względu czy na tranzystorach czy na wzmacniaczach operacyjnych jak i układy wielostopniowe. Dla naszych rozważań przyjmujemy że wzmacniacz RIAA jest po prostu układem z wejściem i wyjściem i charakteryzuje się wzmocnieniem i charakterystykę korekcyjną. Twój układ (wzmacniacz obojętnie czy wielostopniowy lub jedno stopniowy) ma pewne wzmocnienie. Załóżmy że jest to wzmacniacz liniowy ( w całym paśmie ma jednakowe wzmocnienie) Jeśli podasz mu sygnał na wejściu i sprawdzasz co się dzieje na wyjściu przy 1kHz to zmieniając poziom sygnału na wejściu możesz uzyskać "dowolne" napięcie na wyjściu. A w opisie twojej procedury testowej nie napisałeś jaki poziom sygnału podajesz na wejściu. I tak naprawdę nie ma to znaczenia bo w końcu wkładki dają różny poziom sygnału.

Dlatego żeby jakoś móc porównywać charakterystyki wzmacniaczy korekcyjnych przyjmuje się procedurę pomiarową polegającą na tym że podajemy na wejście sygnał 1kHz i tak dobieramy jego poziom by na wyjściu otrzymać sygnał o poziomie 0dB. W przypadku jedenego wzmacniacza sytuacja taka wystąpi przy poziomie 5mV a w innym przy 1mV a w jeszcze innym przy 50mV

Dopiero po takim przygotowaniu pomiaru można mierzyć charakterystykę. Zmieniamy częstotliwość sygnału na wejściu i sprawdzamy poziom sygnału na wyjściu Czyli wyznaczamy wzmocnienie dla wybranych częstotliwości i porównujemy z wartościami teoretycznymi. np dla 20Hz poziom sygnału na wyjściu powinien wynosić 19,36dB dla 50Hz = 17,02dB; 100Hz= 13,18dB; 500Hz= 2,74dB 1kHz = 0dB, 10kHz = -13,65dB

Jeśli badany wzmacniasz zasilamy sygnałem z filtra rewersyjnego to najpierw ustawiamy poziom sygnału tak by ma wyjściu badanego wzmacniacza RIAA uzyskać 0dB przy 1khz a następnie zmieniamy częstotliwości.

Jeśli nasz układ ma lustrzaną charakterystykę do filtra rewersyjnego to dla każdej częstotliwości uzyskamy na wyjściu sygnał o poziomie 0dB.

Pomiar za pomocą filtra rewersyjnego jest obarczony błędem bo sprawdzamy w nim zgodność z filtrem rewersyjnym a nie bezwzględną charakterystykę RIAA.

 

Kris

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moltos

 

Wzmacniacz (bez względu czy wprowadza jakąkolwiek korekcję czy nie) jak sama nazwa wskazuje ma wzmacniać Oznacza to że jeśli na wejściu podamy napięcie o poziomie 0,1V a na wyjściu otrzymamy 10V to mamy do czynienia ze wzmocnieniem 100 razy. Mówiąc wzmacniacz mam na myśli zarówno pojedynczy stopień wzmacniający bez względu czy na tranzystorach czy na wzmacniaczach operacyjnych jak i układy wielostopniowe. Dla naszych rozważań przyjmujemy że wzmacniacz RIAA jest po prostu układem z wejściem i wyjściem i charakteryzuje się wzmocnieniem i charakterystykę korekcyjną. Twój układ (wzmacniacz obojętnie czy wielostopniowy lub jedno stopniowy) ma pewne wzmocnienie. Załóżmy że jest to wzmacniacz liniowy ( w całym paśmie ma jednakowe wzmocnienie) Jeśli podasz mu sygnał na wejściu i sprawdzasz co się dzieje na wyjściu przy 1kHz to zmieniając poziom sygnału na wejściu możesz uzyskać "dowolne" napięcie na wyjściu. A w opisie twojej procedury testowej nie napisałeś jaki poziom sygnału podajesz na wejściu. I tak naprawdę nie ma to znaczenia bo w końcu wkładki dają różny poziom sygnału.

Dlatego żeby jakoś móc porównywać charakterystyki wzmacniaczy korekcyjnych przyjmuje się procedurę pomiarową polegającą na tym że podajemy na wejście sygnał 1kHz i tak dobieramy jego poziom by na wyjściu otrzymać sygnał o poziomie 0dB. W przypadku jedenego wzmacniacza sytuacja taka wystąpi przy poziomie 5mV a w innym przy 1mV a w jeszcze innym przy 50mV

Dopiero po takim przygotowaniu pomiaru można mierzyć charakterystykę. Zmieniamy częstotliwość sygnału na wejściu i sprawdzamy poziom sygnału na wyjściu Czyli wyznaczamy wzmocnienie dla wybranych częstotliwości i porównujemy z wartościami teoretycznymi. np dla 20Hz poziom sygnału na wyjściu powinien wynosić 19,36dB dla 50Hz = 17,02dB; 100Hz= 13,18dB; 500Hz= 2,74dB 1kHz = 0dB, 10kHz = -13,65dB

Jeśli badany wzmacniasz zasilamy sygnałem z filtra rewersyjnego to najpierw ustawiamy poziom sygnału tak by ma wyjściu badanego wzmacniacza RIAA uzyskać 0dB przy 1khz a następnie zmieniamy częstotliwości.

Jeśli nasz układ ma lustrzaną charakterystykę do filtra rewersyjnego to dla każdej częstotliwości uzyskamy na wyjściu sygnał o poziomie 0dB.

Pomiar za pomocą filtra rewersyjnego jest obarczony błędem bo sprawdzamy w nim zgodność z filtrem rewersyjnym a nie bezwzględną charakterystykę RIAA.

 

Kris

Ty dalej o jakimś 0 dB. Co to jest? Punkt na charakterystyce i nic więcej. To jest tylko umowne. Przy napięciu na wejściu pre phono np. 5mV i częstotliwości 1kHz jeden przedwzmacniacz wzmocni sygnał do wartości np. 250 mV bo ma wzmocnienie 50 a inny do wartości 500 mV bo ma wzmocnienie 100. I dla konkretnego przedwzmacniacza to jest napięcie odniesienia i względem niego mierzy się odstępstwa od charakterystyki. Nie ma norm na wzmocnienie przedwzmacniaczy gramofonowych. Przeciętny ma ok. 40 dB wzmocnienia przy 1kHz czyli 100 razy. Będę chciał to sobie zrobię pre phono o wzmocnieniu 500, którym wysteruję First Watt M2 bez pośrednictwa przedwzmacniacza liniowego. Nikt mi nie zabroni. Natomiast charakterystyka takiego pre phono powinna być w miarę wierna założeniom producentów płyt od lat 70-tych. Nie mówię o dokładności charakterystyki z wzorcową do 0,1 dB ale 0,5 dB to już nie jest przesada. Natomiast odstępstwa od charakterystyki 1,5 dB o którym ktoś wcześniej pisał wyraźnie słychać zwłaszcza na częstotliwościach poniżej 2kHz. Nie ma prostszego sposobu nad sprawdzanie pre phono rewersem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ty dalej o jakimś 0 dB. Co to jest? Punkt na charakterystyce i nic więcej. To jest tylko umowne. Przy napięciu na wejściu pre phono np. 5mV i częstotliwości 1kHz jeden przedwzmacniacz wzmocni sygnał do wartości np. 250 mV bo ma wzmocnienie 50 a inny do wartości 500 mV bo ma wzmocnienie 100. I dla konkretnego przedwzmacniacza to jest napięcie odniesienia i względem niego mierzy się odstępstwa od charakterystyki. Nie ma norm na wzmocnienie przedwzmacniaczy gramofonowych. Przeciętny ma ok. 40 dB wzmocnienia przy 1kHz czyli 100 razy. Będę chciał to sobie zrobię pre phono o wzmocnieniu 500, którym wysteruję First Watt M2 bez pośrednictwa przedwzmacniacza liniowego. Nikt mi nie zabroni. Natomiast charakterystyka takiego pre phono powinna być w miarę wierna założeniom producentów płyt od lat 70-tych. Nie mówię o dokładności charakterystyki z wzorcową do 0,1 dB ale 0,5 dB to już nie jest przesada. Natomiast odstępstwa od charakterystyki 1,5 dB o którym ktoś wcześniej pisał wyraźnie słychać zwłaszcza na częstotliwościach poniżej 2kHz. Nie ma prostszego sposobu nad sprawdzanie pre phono rewersem.

 

Zobacz sobie dowolny wykres krzywej RIAA pokazujący wzmocnienie w funkcji częstotliwości. Na osi poziomej mamy częstotliwość a na pionowej te znienawidzone dB i jakoś tak się składa że zawsze częstotliwości 1kHz odpowiada 0dB. Z tego wykresu widać o ile bardziej wzmacniany lub tłumiony jest sygnał o dowolnej w częstotliwości w odniesieniu do 1kHz. Ten wykres nie mówi o całkowitym wzmocnieniu praempu tylko o tym w jakiej korelacji względem siebie pozostają poszczególne częstotliwości. Bardzo jestem ciekaw jak Ty sprawdzasz czy w twoim wzmacniaczy udało się uzyskać prawidłową charakterystykę. Bo z twojego poprzedniego opisu to nie wynika.

 

Kris

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo jestem ciekaw jak Ty sprawdzasz czy w twoim wzmacniaczy udało się uzyskać prawidłową charakterystykę

Puszczam wzorcowe płyty CD i słucham jak brzmi.

Nigdy nic nie musiałem korygować, raz chciałem ulepszyć i pogorszyłem.

To nie jest takie, 'hop siup na krowę i od razu ciele' :-)

Edited by JanF

Mistrz Yoda powiedział: Jest Moc! Ale, przede wszystkim Skywalker, jest Moc Mocy i Moc Mocy Mocy, jako pierwsza i druga pochodna i te trzeba posiąść! Wyskakuj z tego kokpitu i bierz się za tabliczkę mnożenia, długa droga przed nami!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Puszczam wzorcowe płyty CD i słucham jak brzmi.

Nigdy nic nie musiałem korygować, raz chciałem ulepszyć i pogorszyłem.

 

Płyty CD? przez wzmaczniacz RIAA?

Czyli ma być ładne a nie wiernie ? A ci głupi ludzie wymyślają jakieś charakterystyki, wzory matematyczne, dobierają elementy o niskiej tolerancji męczą się i męczą a wystarczy posłuchać... Ciekawe.

 

Kris

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba ci wszystko jak dziecku wykładać!

Napisałem, że mam wzorcowe płyty CD i winyle, puszczam CD, potem to samo na winylu i ... wszystko jasne.


Mistrz Yoda powiedział: Jest Moc! Ale, przede wszystkim Skywalker, jest Moc Mocy i Moc Mocy Mocy, jako pierwsza i druga pochodna i te trzeba posiąść! Wyskakuj z tego kokpitu i bierz się za tabliczkę mnożenia, długa droga przed nami!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten wykres nie mówi o całkowitym wzmocnieniu praempu tylko o tym w jakiej korelacji względem siebie pozostają poszczególne częstotliwości.

Sam sobie odpowiedziałeś co ja Ci próbuję wytłumaczyć. Punkt 0 dB tak naprawdę mógłby się nazywać punkt "G" lub inaczej. Nic nie mówi nam o wzmocnieniu konkretnego przedwzmacniacza. Mówi nam o stosunku dwóch wielkości napięć w funkcji częstotliwości konkretnego filtra o charakterystyce opadającej zwanego inaczej Network RIAA, RIAA Equaliztion czy inaczej. O modyfikacji RIAA IEC nie będę się rozpisywał bo dotyczy częstotliwości poniżej 30 Hz i tak w istocie nie ma znaczenia dla odtwarzania płyt. Ja mam trochę pyt z lat przed wprowadzeniem tego standardu więc mnie do niczego nie potrzebne. Ale wracając do tematu. Podważasz zasadność pomiaru reversem RIAA czyli filtrem o odwróconej charakterystyce. Zupełnie bezpodstawnie. Ten sposób jest powszechnie stosowany, dość prosty tylko ma wymagania. Po pierwsze generator musi być liniowy w paśmie od 20 Hz do 20 kHz, po drugie wejście reversu musi być sterowane małą impedancją a nie każdy generator ma wyjście prądowe, po trzecie sam revers musi być zrobiony z elementów RC dokładnie dobranych i dobrze za ekranowanych. Odchyłka od charakterystyki wzorcowej zapisu RIAA nie przekracza wtedy w filtrze rewesyjnym ułamka dB. Przeważnie revers jest tak skonstruowany, że jeśli damy na jego wejście np. 200mV rms przy częstotliwości 1kHz to na wyjściu otrzymamy kilka mV rms czyli zbliżony poziom do większości wkładek MM. W założeniu pomiaru rewersem na wyjściu pre phono ma wyjść w miarę płaska charakterystyka w całym paśmie. Podłączam na wyjście pre phono oscyloskop a na wejście revers z generatorem. Ustawiam 1kHz na generatorze i obserwuję sinusoidę na oscyloskopie. Notuję poziom napięcia przy 1kHz i tu najważniejsze, nie ma znaczenia jaki ten poziom jest. Zależy to tylko od konkretnego pre i jego założeń konstrukcyjnych. Powiedzmy, że wyszło 315 mV rms. Przemiatam generatorem częstotliwości w dół i w górę od 1kHz. Widać wyraźnie na oscyloskopie górki lub doliny w charakterystyce przedwzmacniacza. Sprawdzam przy jakich to zachodzi częstotliwościach. Odczytuję w tych punktach wartość napięcia i porównuję z tym 315 mV przy 1kHz. I przykładowo poziom napięcia się wznosi do częstotliwości np. 5kHz a później opada, zmierzyłem i jest 355 mV. Stosuje wzór Wu = 20 log (355/315). Wyszło po przeliczeniu w Excelu, że jest górka w charakterystyce ok. 1dB czyli w miarę poprawnie. Nie zajmuję się wcale tabelą w dB dla charakterstyki RIAA bo jest mi to zupelnie niepotrzebne. Załatwia to za mnie filtr rewesu. Tylko podkreślam, musi być być dokładnie zrobiony. Poniżej link do artykułu, z którego ja korzystałem, zresztą wystarczy wpisać reverse RIAA a ukaże się móstwo podobnych:

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Zrobiłem w życiu ok. 25 różnych pre phono więc mam trochę doświadczenia, na powyższej metodzie się jeszcze nie zawiodłem. Natomiast muszę przestrzeć aby nie wierzyć za bardzo w słowo pisane bo przekonałem się, że niektóre konstrukcje publikowane ze szczegółami w necie zawierają błędy w charkterystyce korekcyjnej i to dość poważne.

Szczególnie uważnie trzeba podchodzić do przedwzmacniaczy lampowych z pasywną korekcją bo tam duży wpływ na charakterystykę mają nie tylko elementy korekcji czyli R i C ale też rezystancja wewnętrzna lampy. Stąd pochopne zmiany lamp na inne mogą zmienić istotnie parametry.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam sobie odpowiedziałeś co ja Ci próbuję wytłumaczyć. Punkt 0 dB tak naprawdę mógłby się nazywać punkt "G" lub inaczej. Nic nie mówi nam o wzmocnieniu konkretnego przedwzmacniacza. Mówi nam o stosunku dwóch wielkości napięć w funkcji częstotliwości konkretnego filtra o charakterystyce opadającej zwanego inaczej Network RIAA, RIAA Equaliztion czy inaczej. O modyfikacji RIAA IEC nie będę się rozpisywał bo dotyczy częstotliwości poniżej 30 Hz i tak w istocie nie ma znaczenia dla odtwarzania płyt. Ja mam trochę pyt z lat przed wprowadzeniem tego standardu więc mnie do niczego nie potrzebne. Ale wracając do tematu. Podważasz zasadność pomiaru reversem RIAA czyli filtrem o odwróconej charakterystyce. Zupełnie bezpodstawnie. Ten sposób jest powszechnie stosowany, dość prosty tylko ma wymagania. Po pierwsze generator musi być liniowy w paśmie od 20 Hz do 20 kHz, po drugie wejście reversu musi być sterowane małą impedancją a nie każdy generator ma wyjście prądowe, po trzecie sam revers musi być zrobiony z elementów RC dokładnie dobranych i dobrze za ekranowanych. Odchyłka od charakterystyki wzorcowej zapisu RIAA nie przekracza wtedy w filtrze rewesyjnym ułamka dB. Przeważnie revers jest tak skonstruowany, że jeśli damy na jego wejście np. 200mV rms przy częstotliwości 1kHz to na wyjściu otrzymamy kilka mV rms czyli zbliżony poziom do większości wkładek MM. W założeniu pomiaru rewersem na wyjściu pre phono ma wyjść w miarę płaska charakterystyka w całym paśmie. Podłączam na wyjście pre phono oscyloskop a na wejście revers z generatorem. Ustawiam 1kHz na generatorze i obserwuję sinusoidę na oscyloskopie. Notuję poziom napięcia przy 1kHz i tu najważniejsze, nie ma znaczenia jaki ten poziom jest. Zależy to tylko od konkretnego pre i jego założeń konstrukcyjnych. Powiedzmy, że wyszło 315 mV rms. Przemiatam generatorem częstotliwości w dół i w górę od 1kHz. Widać wyraźnie na oscyloskopie górki lub doliny w charakterystyce przedwzmacniacza. Sprawdzam przy jakich to zachodzi częstotliwościach. Odczytuję w tych punktach wartość napięcia i porównuję z tym 315 mV przy 1kHz. I przykładowo poziom napięcia się wznosi do częstotliwości np. 5kHz a później opada, zmierzyłem i jest 355 mV. Stosuje wzór Wu = 20 log (355/315). Wyszło po przeliczeniu w Excelu, że jest górka w charakterystyce ok. 1dB czyli w miarę poprawnie. Nie zajmuję się wcale tabelą w dB dla charakterstyki RIAA bo jest mi to zupelnie niepotrzebne. Załatwia to za mnie filtr rewesu. Tylko podkreślam, musi być być dokładnie zrobiony. Poniżej link do artykułu, z którego ja korzystałem, zresztą wystarczy wpisać reverse RIAA a ukaże się móstwo podobnych:

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Zrobiłem w życiu ok. 25 różnych pre phono więc mam trochę doświadczenia, na powyższej metodzie się jeszcze nie zawiodłem. Natomiast muszę przestrzeć aby nie wierzyć za bardzo w słowo pisane bo przekonałem się, że niektóre konstrukcje publikowane ze szczegółami w necie zawierają błędy w charkterystyce korekcyjnej i to dość poważne.

Szczególnie uważnie trzeba podchodzić do przedwzmacniaczy lampowych z pasywną korekcją bo tam duży wpływ na charakterystykę mają nie tylko elementy korekcji czyli R i C ale też rezystancja wewnętrzna lampy. Stąd pochopne zmiany lamp na inne mogą zmienić istotnie parametry.

 

Nie podważam słuszności pomiaru tylko twierdzę że jest on obciążony dodatkowym błędem. Jak sam mówiłeś trzeba mieć:

1. Wysokiej jakości filtr rewersyjny (idealnie by było mieć filtr wyjęty z maszyny do tłoczenia płyt)

2. odpowiedni generator żeby był w stanie go wysterować

3. oscyloskop lub inny przyrząd umożliwiający pomiar poziomu sygnału w paśmie audio.

 

W twojej metodzie porównujesz preamp RIAA do filtra rewersyjnego. Jeśli filtr ma zwichrowaną charakterystykę to idealnie zestrojony preamp ma tak samo zwichrowaną charakterystykę. Bez względu na to jak idealny jest filtr rewersyjny zawsze wprowadza dodatkowy błąd czasem mniejszy czasem większy ale jednak.

 

Moja metoda pomiaru jest obarczona mniejszym błędem i tyle ...

 

Jak sam piszesz w internecie jest mnóstwo schematów układów które są takie sobie i trzeba oddzielić ziarno od plew...

Dlatego odpowiedni pomiar jest kluczowy by sprawdzić czy nasz konstrukcja jest dobra czy nie.

 

Oczywiście można zbudować cokolwiek i sprawdzić na ucho czy nam sie podoba czy nie ale to nie ma nic wspólnego z wysoką wiernością odtwarzania...

 

Kris

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak się złożyło, że dzisiaj naprawiałem korektor RIAA by DIY - no i nabrałem ochoty na podejście jeszcze jedno do tego tematu!
Ten układ RIAA, co go zrobiłem i tu wychwalałem, poszedł gdzieś i znikł.

Założenia są proste i skromne: żadnego konda w torze sygnałowym, na wyjściu lampa 2A3 w roli wtórnika katodowego.

   


Mistrz Yoda powiedział: Jest Moc! Ale, przede wszystkim Skywalker, jest Moc Mocy i Moc Mocy Mocy, jako pierwsza i druga pochodna i te trzeba posiąść! Wyskakuj z tego kokpitu i bierz się za tabliczkę mnożenia, długa droga przed nami!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.