Jump to content
IGNORED

Jak dobrać okablowanie (i jego ceny) pod sprzęt


qNewbie

Recommended Posts

Witam,

wiem, że takie tematy przewijają się milion razy, ale za każdym razem takie wątki kończą się gówno-burzą, z której ktoś początkujący w audio nie ma najmniejszych szans wyciągnąć żadnych sensownych informacji.

 

Widziałem np. opinie, że do nowego sprzętu za 7k w ogóle nie ma sensu myśleć o kablach, bo to jeszcze nie te pieniądze, żeby miało jakiekolwiek znaczenie. Mnie natomiast się wydaje, że przy każdym systemie najgorszy element jest w stanie wszystko zepsuć. Przykładowo nawet przy zwykłych głośniczkach do kompa za 150 zł da się zauważyć różnicę jakości przy zmianie zintegrowanej karty dźwiękowej na coś sensowniejszego. Albo różnicę między plikami mp3 a flac (chociaż tutaj fakt, że na kiepskim sprzęcie różnica jest mała, zależy jeszcze jaki bitrate porównywać do flac'ów). I tak samo mi się wydaje, że chiński kabelek za 5 złotych popsuje brzmienie, nawet taniego, zestawu hi-fi.

 

Problem w tym, że trudno oszacować ile w takim razie - skoro nie 5 złotych polskich - powinno się wydać na te kable? Sprzedawcy jak do tej pory "wciskali" mi że do nowego zestawu za 7k powinienem brać kable za około 45 zł za metr. A interkonekt za jakieś 150 - 200 zł. A ja mam pewne obiekcje, czy aby nie przesadzają. Jak dobrze zbalansować ceny kabli i interkonektów do wartości pozostałych elementów systemu?

 

Inny temat, to - nawet jak już się wie ile powinno i chce się wydać - to jak dobierać kabel? Powinno się go dobierać pod wzmacniacz? Pod kolumny? Czy pod jedno i drugie? Jeśli mam wzmacniacz, który rozjaśnia i kolumny, które grają ciepło, to kabel biorę taki który ociepla, rozjaśnia, czy jest neutralny? I to samo z interkonektem?

 

I na ile to ma znaczenie? Bo skoro już wezmę kable o takiej wartości, że nie popsują jakości dźwięku (relatywnie do maksymalnej jakości na jaką stać cały zestaw), to jakiego rzędu wpływ będzie miała charakterystyka brzmieniowa samego kabla? Przykładowo: ocieplający kabelek ociepli sygnał o: 0,1%, 1% czy 10% (tak pi razy drzwi)?

Link to comment
Share on other sites

No dobra. Im więcej szukam na ten temat tym większe mam wrażenie, że ten temat to potężne starcie subiektywnych opinii między tymi, którzy uważają, że kable w ogóle nie mają znaczenia, między tymi, którzy uważają, że mają pewne, zauważalne znaczenie i między tymi, którzy uważają, że nawet kable za 7k za metr mają sens.

 

Sam nie zamierzam oceniać kto ma rację, ale z całą pewnością na kable za 7k za metr mnie nie stać :)

 

Najlepiej chyba będzie jak sobie wezmę jakieś kabelki w ani wygórowanej cenie, ani takie najtańsze. Np. głośnikowe za np. 25 - 30 zł za metr (najlepiej z miedzi beztlenowej, jak rozumiem?). Potrzebuję 2 kable po max 2,5 metra, więc w sumie nie wydam na to przesadnie dużo, a sumienie spokojne, że nie wziąłem najtańszego chłamu i - być może - obniżam jakość całego systemu.

 

Nie wiem tylko co z interkonektem, trudno mi oszacować ile to będzie takie rozsądne, tanie optimum. Nie jestem zbyt dobry z elektroniki, ale skoro po interkonekcie płynie sygnał niewzmocniony, to znaczy, że sam przewód powinien mieć mniejsze znaczenie, niż w przypadku przewodów głośnikowych. Czyli mogę np. kupić interkonekt za 50 - 100 zł (również z miedzi beztlenowej?) i sumienie też powinno być spokojne?

 

Dobrze kombinuję?

Link to comment
Share on other sites

Problem w tym, że trudno oszacować ile w takim razie - skoro nie 5 złotych polskich - powinno się wydać na te kable? Sprzedawcy jak do tej pory "wciskali" mi że do nowego zestawu za 7k powinienem brać kable za około 45 zł za metr. A interkonekt za jakieś 150 - 200 zł. A ja mam pewne obiekcje, czy aby nie przesadzają. Jak dobrze zbalansować ceny kabli i interkonektów do wartości pozostałych elementów systemu?

 

Gruba przesada dać ok. 500zł za same kable, głośnikowe miedziane spokojnie kupisz 6zł -10zł /metr

Link to comment
Share on other sites

Jeśli jesteś odporny na audiofilską nowomowę to kup sobie kabel z czystej miedzi, za który w zależności do grubości zapłacisz do 10 zł/m. Interkonekty kupisz przyzwoite za ok. 100 zł. Poszukaj używek, na znanych portalach można kupić "audiofilski" interkonekt za połowę ceny nowego. Jeśli chcesz mieć ekranowane sieciówki to zrób sobie je sam kupując jakiś najtańszy ekranowany kabel np. Supra, Helukabel itp. a do tego wtyki typu schuko np takie lepsze:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Powinieneś się zmieścić do 100 zł za sztukę w zależności jakie wtyki kupisz, można najtańsze takie z gumy.

Listwę kup sobie od Tomanka.

Jeśli chcesz się lepiej poczuć, a także pisać o kablach na forum jak Ci "basu przybyło lub scena się pojawiła jak ocean", a na poważnie przede wszystkim mieć dobrą konfekcję w rozsądnej cenie to kup głośnikowe np takie:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Sam je mam i jedyną ich wadą jest to, że są dość sztywne i trudno się układają.

 

Jeśli Twoje kolumny umożliwiają bi-wiring to warto spróbować ale żeby nie wydać za wiele to kupując kabel na metry z OFC, na bas o przekroju większym np. 2,5 mm kw. a na średnie-wysokie mniejszym np. 1,5 mm kw.

 

Powodzenia:))

Link to comment
Share on other sites

A nie przychodzi Ci do głowy, że powinien zadecydować smak muzyczny i własna

wizja idealnego dźwięku, do którego się dąży; czasem całe życie ;-)

Ciepło albo chłodno - analitycznie.

Czyli albo bez bogatej, naturalnej barwy i zamglony

zarówno instrument, jak wykonawca.

A do wyboru naturalna agresja, pełna barwa i otwarcie dźwięku.

W budżecie dla każdego to wybór dość prosty.

Albo linki miedziane o przekrojach powyżej 1,5 mm2; nawet wielowiązkowe;

albo różnego rodzaju kable solid od 0,5 do 0,8 mm średnicy.

Pozostaje jeszcze tylko decyzja - pojedyncze, albo bi - wire.

Reszta to tylko maskowanie albo odkrywanie naturalnych cech elementów

toru, którym dysponujemy.

Albo ich utylizacja w skrajnych przypadkach.

... i zamiast IV RP jest PRL II

Link to comment
Share on other sites

Audioburak

 

A nie przyszło Ci do głowy, że kable nie powinny nic kształtować tylko być "przezroczyste" dla sygnału. Inaczej mówiąc nic nie psuć, być neutralne. Każdy kabel, który zmienia dźwięk nawet jeśli ta zmiana się spodoba jest z definicji do d...y. Ale do tej banalnej prawdy każdy musi dojść sam co wymaga czasu, słuchu i niestety sporo straconych niepotrzebnie pieniędzy, które można przeznaczyć na np. lepsze kolumny i płyty.

 

Słuchajcie, czemu się wszyscy upierają na te schuko? Przecież u nas w gniazdkach zwykle uziemienie w postaci bolca, a nie tych linijek po bokach wtyczki. No, chyba że ktoś założył gniazda schuko, to rozumiem że do kompletu.

 

Po to żeby w razie czego można bez przepinania kabla wewnątrz wtyczek łatwo było zmienić położenie fazy przez włożenie wtyczki odwrotnie. Taka potrzeba może zaistnieć jeśli mamy jakiś sprzęt lub instalację, która nie jest zrobiona zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami. W sprzęcie z reguły faza nie jest oznaczona ale w większości powinna być po lewej stronie ( nie chce mi się teraz szukać bo dawno tego nie potrzebowałem ale chyba właśnie z lewej). Nie zawsze to ma znaczenie ale miałem kiedyś wzmacniacz Xindaka, które odwrotnie podłączony powodował przy wyłączaniu głośny trzask w kolumnach. Warto więc mieć wszystko podłączone prawidłowo bo przecież nic to nie kosztuje ( wszystkie "audiofilskie" kable mają wtyczki typu schuko w standardzie).

Link to comment
Share on other sites

A nie przychodzi Ci do głowy, że powinien zadecydować smak muzyczny i własna wizja idealnego dźwięku [...]

 

A nie przyszło Ci do głowy, że kable nie powinny nic kształtować tylko być "przezroczyste" dla sygnału [...]

 

Za 7k analitycznie grające to można kupić co najwyżej słuchawki, na pewno nie sprzęt hi-fi, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. A mnie z kolei chodzi przecież o to, żeby wszystko razem brzmiało po prostu ładnie i żeby kabel nie psuł jakości za którą - było nie było - płacę. A skoro płacę, to chcę, żeby grało tak jak za to zapłaciłem. I to wszystko czego od kabla oczekuję - żeby nie psuł.

 

To prawda, że pytałem o ocieplanie i rozjaśnianie, ale głównie dlatego, że myślałem, że może jest jakiś sposób by dobrać kabel, który z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie odpowiedni do zestawu.

 

Jeśli jesteś odporny na audiofilską nowomowę to kup sobie kabel z czystej miedzi, za który w zależności do grubości zapłacisz do 10 zł/m. Interkonekty kupisz przyzwoite za ok. 100 zł [...]

Nie wiem czy to odporność. Myślę, że jak ktoś chce wydać na kable dużo i sprawia mu to przyjemność, to czemu nie. Ale ja jednak wolę kupić kable w rozsądniejszych cenach, takie po prostu właśnie przyzwoite. Także dzięki, w ostateczności wezmę takie chociażby i za 10 zł za metr :)

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) uważam, że nic lepszego Ci nie trzeba

Interkonekt z tej samej serii (

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) ) też będzie wystarczający?

 

Gruba przesada dać ok. 500zł za same kable, głośnikowe miedziane spokojnie kupisz 6zł -10zł /metr

Niby prawda, ale te nieco droższe kable wydają się mieć też taką zaletę, że są bardziej odporne na przeciwności losu. Takie jak małe dzieci i pies, chociażby :)

Link to comment
Share on other sites

@ audiofan 01

domyśla się, że

"A nie przyszło Ci do głowy, że kable nie powinny nic kształtować tylko być "przezroczyste" dla sygnału. Inaczej mówiąc nic nie psuć, być neutralne. Każdy kabel, który zmienia dźwięk nawet jeśli ta zmiana się spodoba jest z definicji do d...y. Ale do tej banalnej prawdy każdy musi dojść sam co wymaga czasu, słuchu i niestety sporo straconych niepotrzebnie pieniędzy, które można przeznaczyć na np. lepsze kolumny i płyty"

 

Otóż odpowiem tak: przyszło mi do głowy,a kabel przejrzysty i nie wnoszący ABSOLUTNIE NIC

do treści muzycznej sygnału odkryłem już parę lat temu i używam go

na codzień jako IC, okablowanie kolumny itp.

 

ALE:

jest on nie do przyjęcia dla dużej grupy melomanów z forum z dwóch powodów, które wymienię:

1. nie każdy system da się słuchać po zastosowaniu tego przewodu,

a najłatwiej zwalić winę na TANI kabel ;-))))

2. jest po prostu zbyt tani, żeby poważny meloman kupił coś takiego,

bo jak nie kosztuje kroci, to zagrać po prostu nie może.

 

A co do odporności mech / klimatycznej, to fachowcy z forum polecali do kablowania

kolumny nawet GOŁY drut nawojowy, tj. bez koszulek - wytrzymujący naprawdę

mechanicznie i odporny na przebicie; jedyny warunek to umocowanie go, żeby się nie przetarł ;-)

A to w końcu też część okablowania "głośnikowego".

... i zamiast IV RP jest PRL II

Link to comment
Share on other sites

Interkonekt z tej samej serii (

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) ) też będzie wystarczający?

 

Bardzo dobry kabel, ale mam propozycję na inny. Ja zaczynałem od tych interkonektów

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) są świetne, ponieważ stosowane do przemysłu studyjnego. Jedynie nie mają wyglądu "audiofilskiego" z czego oczywiście osobiście się śmieje.

 

Jeżeli chcesz skompletować z Melodiki to będzie bardzo dobry wybór!

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli chcesz skompletować z Melodiki to będzie bardzo dobry wybór!

O tych kablach studyjnych widziałem nawet już jakieś opinie, że są faktycznie dobre. Niemniej w jednym ze sklepów zaoferowano mi kabli i innych gadżetów za kilkaset złotych w formie gratisu. Więc nie wiem, czy jest sens się rozmieniać na drobne, skoro te melodiki mieszczą się w kwocie i wyjdą mnie zero złotych. Tym bardziej jeśli mówisz, że to dobry wybór :)

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio zmieniałem kolumny. Poprzednie miałem połączone w tri-wiringu bo miały taką możliwość. Był to estradowy kabel z OFC, miał 6 żył: 2x 6 mm kw. i 4x 4 mm kw. Takie duże przekroje bo kolumny duże i odcinki po 5,5 m. Kabel kosztował coś koło 35 zł/m. Zmieniłem kolumny na takie, które mają pojedyncze terminale. Więc użyłem na początek jednej pary tego starego kabla. Potem pomyślałem, że to tak jakoś słabo wygląda, więc odżałowałem trochę pieniędzy i kupiłem Qed Ruby w gotowej konfekcji 2x5m. Głównie na tej konfekcji mi zależało bo złącza są prasowane na zimno i w koszulkach, banany pozłacane, czyli odporność na utlenianie zapewniona.

Zbiedniałem o paręset złotych, lepiej to wygląda ale gra tak samo, przynajmniej ja różnic nie zauważyłem. Więcej osiągnąłem kombinując z ustawieniem kolumn.

 

Wnioski z tego mogą być trzy:

1. Obydwa kable są wystarczająco dobre bo nic nie psują czyli są neutralne dla brzmienia ( wysoce prawdopodobne )

2. Kable zmieniają dźwięk w ten sam sposób, dlatego wydają się takie same. ( mało prawdopodobne)

3. Jestem przygłuchy, nieosłuchany, mam za mało transparentny sprzęt, który nie potrafi pokazać różnic etc. ( prawdopodobne )

 

Wniosek dla założyciela wątku jest z tego taki, że musi sam zdecydować i się przekonać, w końcu to jego pieniądze i zabawa. Czyli "ja Ci radzę zrób jak uważasz"

Link to comment
Share on other sites

Wnioski z tego mogą być trzy:

1. Obydwa kable są wystarczająco dobre bo nic nie psują czyli są neutralne dla brzmienia ( wysoce prawdopodobne )

2. Kable zmieniają dźwięk w ten sam sposób, dlatego wydają się takie same. ( mało prawdopodobne)

3. Jestem przygłuchy, nieosłuchany, mam za mało transparentny sprzęt, który nie potrafi pokazać różnic etc. ( prawdopodobne )

Najbardziej prawdopodobna wydaje mi się wersja, że brzmieniowo kable są w stanie nadać jedynie jakiś tam ostateczny szlif (zapewne ledwie słyszalny, a możliwe nawet, że w ogóle słyszalny dopiero na jakimś super drogim sprzęcie, a na normalnym wcale). Ale z drugiej strony nie wierzę też, że taki chiński kabel za 2,50 zł nie rozwali dźwięku (bo będzie z zupełnie beznadziejnej miedzi, będzie miał za mały przekrój, za duży opór itd). Zamierzam to zresztą sprawdzić, ostatecznie parę złotych na chińskie kable, żeby je porównać z tymi za 30 zeta za metr, to nie majątek. Ciekawe, czy się moje wydumane teorie potwierdzą :)

 

MDC2400 sam używam i raczej nie prędko go wymienię, na dodatek produkt polski :)

Czyli pewnie zostanę przy Melodikach :)

Link to comment
Share on other sites

Niby prawda, ale te nieco droższe kable wydają się mieć też taką zaletę, że są bardziej odporne na przeciwności losu. Takie jak małe dzieci i pies, chociażby :)

Nieprawda:) Te kable odporniejsze z punktu widzenia mechanicznego to przede wszystkim kierowane są na rynek profesjonalny np. taki

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

i to nie są ceny z kosmosu :)

Link to comment
Share on other sites

Nieprawda:) Te kable odporniejsze z punktu widzenia mechanicznego to przede wszystkim kierowane są na rynek profesjonalny np. taki

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

i to nie są ceny z kosmosu :)

No tak, ale przy tym kablu nawet nie napisali z czego jest wykonany. A z tego co widzę nawet osoby niepodniecające się super drogimi kablami uważają miedź beztlenową za najlepsze rozwiązanie?

Link to comment
Share on other sites

Najbardziej prawdopodobna wydaje mi się wersja, że brzmieniowo kable są w stanie nadać jedynie jakiś tam ostateczny szlif (zapewne ledwie słyszalny, a możliwe nawet, że w ogóle słyszalny dopiero na jakimś super drogim sprzęcie, a na normalnym wcale). Ale z drugiej strony nie wierzę też, że taki chiński kabel za 2,50 zł nie rozwali dźwięku (bo będzie z zupełnie beznadziejnej miedzi, będzie miał za mały przekrój, za duży opór itd). Zamierzam to zresztą sprawdzić, ostatecznie parę złotych na chińskie kable, żeby je porównać z tymi za 30 zeta za metr, to nie majątek. Ciekawe, czy się moje wydumane teorie potwierdzą :)

 

 

Czyli pewnie zostanę przy Melodikach :)

 

Melodiki są w porządku bo nie drogie i przyzwoita konfekcja. Natomiast nikt tu nie mówi i nie poleci kabli niewiadomego pochodzenia czyli przysłowiowych chińskich po 2,50 zł/m. Pewne minimum trzeba zachować. Są polscy producenci kabli z miedzi, wystarczy uważnie czytać napisy na rolkach kabli. Najczęściej łatwo się nadziać na aluminium powlekaną miedzią ( czyli CCA albo CCA +OFC), a ponadto można zwyczajnie podrapać taki kabel i sprawdzić organoleptycznie czy cały jest z miedzi czy tylko na powierzchni. Ważne także żeby dobrać przekrój kabla w zależności od potrzebnej długości i parametrów wzmacniacza, kolumn i pasma ( grubsze na bas, cieńsza na wysokie). Na stronie sprzedawców są często tabelki, które sugerują potrzebne przekroje To wszystko, jak wcześniej pisałem, można mieć w cenie 10 zł/m maksymalnie. Ale dla lepszego wyglądu, samopoczucia i profesjonalnej konfekcji można kupić sobie taką np. Melodiką.

Link to comment
Share on other sites

Najczęściej łatwo się nadziać na aluminium powlekaną miedzią ( czyli CCA albo CCA +OFC), a ponadto można zwyczajnie podrapać taki kabel i sprawdzić organoleptycznie czy cały jest z miedzi czy tylko na powierzchni. Ważne także żeby dobrać przekrój kabla w zależności od potrzebnej długości i parametrów wzmacniacza, kolumn i pasma ( grubsze na bas, cieńsza na wysokie).

Dzięki, info może się okazać przydatne. A swoją drogą, czy takie bi-wire'owanie z grubszym kablem do basu i cieńszym do wysokich jest konieczne? Z tego co widziałem opinie są w tej kwestii podzielone, niektórzy narzekają na kiepskie efekty i brak spójności dźwięku. I jeśli przykładowo nie chciałbym tego robić, to wspomniana Melodika MDC2400 (przekrój 2x4mm) będzie w miarę (wystarczająco?) optymalnej grubości dla całości pasma?

Link to comment
Share on other sites

No tak, ale przy tym kablu nawet nie napisali z czego jest wykonany. A z tego co widzę nawet osoby niepodniecające się super drogimi kablami uważają miedź beztlenową za najlepsze rozwiązanie?

Pomiędzy oporem właściwym miedzi beztlenowej, a miedzi elektrolitycznej stosowanej np. w instalacjach jest różnicy niecały 1%. Oczywiście warto kupić kabel z miedzi OFC choćby ze względu na to, że jest bardziej odporna na korozję. Taki kabel OFC nie musi być drogi, ostatnio do instalacji kina zakupiłem taki płaski, bardzo dobra jakość, polecam :)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

Tak będzie idealny dzięki Technologii BassCore: specjalna konstrukcja przewodu, z rozróżnieniem żył do niskich oraz wysokich-średnich tonów. Wtedy na gniazdach zakładasz zworki (jeżeli nie ma oryginalnych dostarczonych przez producenta kolumn, możesz kupić tutaj

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) )

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chcesz mieć ekranowane sieciówki [...]

Swoją drogą, to pytanie czy muszę mieć ekranowane sieciówki? To ma jakieś realne zalety jeśli nie posiadam w domu działa gaussa?

 

Pomiędzy oporem właściwym miedzi beztlenowej, a miedzi elektrolitycznej stosowanej np. w instalacjach jest różnicy niecały 1% [...]

Dzięki, taka wiedza się na pewno przyda. Choć nie ukrywam, że być może nie tym razem, bo jeśli faktycznie dostanę Melodiki gratis, w cenie sprzętu, to chyba nie będę się wiele zastanawiał, skoro wszyscy zgodnie twierdzą, że Melodiki są w porządku.

 

Tak będzie idealny dzięki Technologii BassCore: specjalna konstrukcja przewodu, z rozróżnieniem żył do niskich oraz wysokich-średnich tonów. Wtedy na gniazdach zakładasz zworki (jeżeli nie ma oryginalnych dostarczonych przez producenta kolumn, możesz kupić tutaj

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) )

Hm, a przy zastosowaniu owej technologii i tych zworek efekt nie będzie aby taki sam (lub podobny) do tego jaki otrzymam poprzez bi-wire? A z kolei jeśli faktycznie efekt będzie podobny, to przez nieużywanie tych zworek będę miał najnormalniejszy pod słońcem kabel głośnikowy, tak?

Link to comment
Share on other sites

Słuchajcie, czemu się wszyscy upierają na te schuko? Przecież u nas w gniazdkach zwykle uziemienie w postaci bolca, a nie tych linijek po bokach wtyczki. No, chyba że ktoś założył gniazda schuko, to rozumiem że do kompletu.

 

nikt się nie upiera przy schuko.

opór? proponowana wtyczka bals-a to uni-schuko, więc ma uziemienie w postaci bolca.

Link to comment
Share on other sites

Swoją drogą, to pytanie czy muszę mieć ekranowane sieciówki? To ma jakieś realne zalety jeśli nie posiadam w domu działa gaussa?

 

 

Nie musisz ale jeśli mają być inne niż fabrycznie dołączone ze sprzętem to właśnie ekranowanie jest realną różnicą, która teoretycznie chroni sąsiednie kable np. interkonekty i głośnikowe przed negatywnym wpływem kabla zasilającego, który wytwarza jakieś tam pole. Niektórzy to słyszą, ja nie jestem pewiem ale z ekranowanymi wyraźnie lepiej się czuję:)))

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.