Jump to content
krzysiek29

Klub miłośników Monrio

Recommended Posts

Witam

Chciałem rozpocząć wątek do wymiany spostrzeżeń dotyczących klocków Monrio. U mnie gra wzmacniacz Monrio MC 206.

Zapraszam do dyskusji.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krzysiek, Monrio nie miało szczęścia do dystrybutorów więc niewielu jest posiadaczy tego sprzętu w kraju. Po latach nieobecności kolejna firma próbuje wypromować markę. Testowałem właśnie przedwzmacniacz i końcówkę mocy, teraz mam u siebie integrę MC 206. To całkiem niezłe urządzenia, mają swoje zalety i wady. Uczciwie wszystko opisałem, niedługo powinno się to ukazać w sieci. Więcej nie będę pisał, stado trolli tylko czeka, żeby wpaść tutaj ze swoją chorą teorią spiskową (stała śpiewka) i zabić ten klub zanim zdążył się rozwinąć.

 

Pozdrawiam

Robert

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian

Kryptoreklama własnej "tfurczości".

 

Podsumowanie

 

Testowany sprzęt mogę szczerze polecić wszystkim audiofilom i melomanom ceniącym sobie barwny i żywy dźwięk. Monrio nie zawiedzie wyrafinowaniem w malowaniu muzycznych pejzaży.

 

Na koniec chciałbym zapowiedzieć kolejny test sprzętu tej włoskiej marki – będzie to wzmacniacz zintegrowany Monrio MC206. Słucham go z dużym zdziwieniem, a przyczyny tego stanu podam już wkrótce...

 

Robert Trzeszczyński

 

 Monrio Asty Line + MP 11

Share this post


Link to post
Share on other sites

We wrześniu powinna ukazać się moja recenzja "dwieścieszóstki", naprawdę to zadziwiający wzmacniacz. Ma tak specyficzne cechy, że trudno być obojętnym. Z całą pewnością nie jest to kolejny nudny/poprawny wzmacniacz, wciąż mnie zaskakuje, wciąż odkrywam jego potencjał. Do tej pory miałem świetne urządzenia, ale ich cechy były od początku do końca określone. Tutaj wszystko się zmienia, co płytę, co kabelek, co pomieszczenie. Nie wiem co się okaże na końcu, wiem jedno, daje mi dużo frajdy. To trudna szkapa, ciężko ją ujarzmić i zrozumieć, ale podjąłem wyzwanie. Sam jestem ciekaw końcowych wniosków...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Kryptoreklama własnej "tfurczości".

 

Rozumiem ,że to drobna osobista uszcypliwość co do autora testu :)

 

Widzę ,że na forum nie ma "starych" użytkownikow Monrio choćby MC207

Posiadam MC206 i wypożyczyłem testowe monobloki MP11 z preampem ; w tekście nie ma samych "ochów i achów" jak w co niektórych "testach" , mam bardzo podobne odczucia;

W szcególności bas przy cichychm słuchaniu; oddanie kontrabasu czy też gitar basowych - normalnie jakby te gitary miały swój odzielny wzmacniacz! Co do zdania kończącego test czyli zapowiedzi testu 206 to myślę ,że oklepane : " gra bardzo dobrze jak na swoją cenę" to jest dla niego za mało.

 

Fotka mojej 206 jeszcze w starszej wersji "Pinokio"

 

bf39d74fc6ba7.jpg

Edited by krzysiek29

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam serdecznie miłośników urządzeń firmy MONRIO.

Pragnę podzielić się kilkoma uwagami dotyczącymi wzmacniacza MC 206.

Będąc posiadaczem bardzo pięknych i zarazem bardzo dobrze grających kolumn Sonus Faber Auditor M postanowiłem dobrać im odpowiednią amplifikację do towarzystwa, aby uzyskać maksimum tego co Wielki Franco Serblin ukrył w tych małych kolumienkach.

Po zapoznaniu się w tym roku z kilkoma recenzjami wzmacniacza zintegrowanego MONRIO MC 206 skontaktowałem się z Panem Romanem Gajewskim z firmy Manufaktura Smaku celem wypożyczenia w/w urządzenia do odsłuchu w warunkach domowych z moimi Auditorami M. Pan Roman nie robił w tym względzie żadnego problemu i udostępnił mi wzmacniacz na czas jaki zamierzałem przeznaczyć na odsłuchy czyli ponad tydzień. Wypożyczony przeze mnie egzemplarz był już wygrzany i posiadał cechy użytkowania. Miałem więc możliwość słuchania do woli różnych płyt i porównań ze sprzętem, który gra u mnie na co dzień z Sonusami. Jest to wzm. tranzystorowy MF i wzmacniacz lampowy Amplifon.

Słuchając wypożyczonego wzmacniacza codziennie po kilka godzin odniosłem wrażenie ( nie tylko ja, ale również zaprzyjaźniony audiofil ), że włoskie kolumny zagrały z nim bardzo, bardzo dobrze mimo, bycia kapryśnymi i wymagającymi partnerami ( 4 omy impedancji i 88dB skuteczności). Muzyka w całym paśmie została wspaniale zaprezentowana. Nie były wyakcentowane poszczególne pasma częstotliwości. Całe pasmo było spójne i jednakowo traktowane przez włoską amplifikację. Monrio 206 wzmacniał jednakowo precyzyjnie niskie, średnie i wysokie tony. Żadnych nie faworyzował. Uwzględniając gabaryty, a w zasadzie gabaryciki kolumn bas był bardzo dokładny, kontrolowany i schodził wyjątkowo nisko jak na Scan Speak Revelator zastosowany w kolumnach. Średnica i wysokie tony przy nagraniach wokalistyki jazzowej i muzyki akustycznej były wyborne. Szczególnie jak na talerzu CD lądowały płyty bardzo dobrych wytwórni i bardzo dobrych realizacji. Podczas słuchania czuło się, że wzmacniacz ma właściwy zapas mocy i jest w stanie zmierzyć się z każdym dźwiękiem jaki jest do niego przesyłany. Kolumny nie próbowały wymknąć się z pod kontroli wzmacniacza co było dla mnie istotne. Im dłużej grały tym bardziej potwierdzały, że wydobywająca się z nich muzyka jest na prawdę wysokiej jakości. Stereofonia, pełnia sceny, lokalizacja źródeł, wielka ilość szczegółów w muzyce prezentowane przez wzmacniacz MONRIO MC 206 zasługują na ocenę celującą uwzględniając ważny czynnik przy wystawianiu cenzurek mianowicie stosunek JAKOŚCI do CENY wynoszącej obecnie 12 tyś. zł.

Wzmacniacz był bardzo dokładny, precyzyjny, było w nim brak jakiejkolwiek szorstkości przekładającej się na dźwięki prezentowane przez Sonusy. Dynamika urządzenia w całym zakresie jest bardzo dobra i nieustannie słyszalna.

W mojej subiektywnej ocenie wzmacniacz MONRIO MC 206 wraz z kolumnami Sonus Faber Auditor M stanowią bardzo dobraną parę i pozwalają na odważne wejście na salony HI-END. Jestem przekonany, że miejsce ich pochodzenia - Italia dodaje im dodatkowo cech arystokracji dźwiękowej.

 

P.S.

Po zwróceniu MC 206 Panu Romanowi rozpocząłem testy kolejnych wzmacniaczy celem znalezienie tego najwłaściwszego dla Auditorów M. Cóż jak do tej pory Monrio MC 206 zagrał w moim systemie najlepiej. Czuję co raz bardziej, że za sensowne pieniądze ( 15, 16 tyś zł ) nie znajdę nic lepszego i wrócę do pięknie grającego MONRIO.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam Serdecznie ,jako dystrybutor marki Monrio chciałbym poinformować,że trwają prace nad budową sieci sprzedaży produktów Monrio na terenie kraju.Zainteresowanych na chwilę obecną zapraszam do kontaktu telefonicznego pod nr tel 691 524 733 ,lub na stronę www.manufakturasmaku.audio


Sprzęt nigdy nie zagra w stu procentach ,jak instrumenty na żywo.Zawsze musimy obrać pewien kompromis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze względu na coraz większe zainteresowanie produktami Marki Monrio, pozwolę sobie na krótki opis danego modelu

 

Monrio MC201 dźwiękiem przypomina wzmacniacz lampowy z bardzo ładną barwą instrumentów i znakomitą przestrzenią, bas w tym modelu lekko rozmyty.

 

Monrio MC206 gra dźwiękiem typowo analogowym, powstał z myślą dla użytkowników lubiących czarne krążki, jest przepełniony kontrolą i zdyscyplinowaniem.

 

Monrio MC207 w porównaniu do modelu MC206 gra bardziej dynamiczniej z lepszym drive gitar, z lekko jaśniejszą górą. Szczegółowość tego modelu jest zadziwiająca.

 

Monrio system dzielony: Przedwzmacniacz Asty Line + monobloki MP11, tutaj mamy wszystko co najlepsze w modelu MC206 i MC207 z lepszym końcowym wybrzmieniem instrumentów i fantastyczną lokalizacją.

 

W każdym wyżej wymienionym modelu priorytetem jest barwa wszystkich instrumentów.

 

Jednocześnie informuję zainteresowanych, że istnieje możliwość wypożyczenia każdego modelu do przetestowania.


Sprzęt nigdy nie zagra w stu procentach ,jak instrumenty na żywo.Zawsze musimy obrać pewien kompromis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serdecznie zapraszamy na prezentację naszych produktów (kolumn głośnikowych Impuls Audio) w Poznaniu!

 

Towarzyszyć nam będzie przedstawiciel włoskiej marki Monrio.

Prezentacja odbędzie się dnia 09.12.2017 w Poznaniu, ul. Ostrowska 474

w godzinach: 10:00 – 17:00.

 

Więcej informacji na naszym FB

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Pozdrawiamy

Zespół Impuls Audio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serdecznie zapraszamy na prezentację naszych produktów (kolumn głośnikowych Impuls Audio) w Poznaniu!

 

Towarzyszyć nam będzie przedstawiciel włoskiej marki Monrio.

Prezentacja odbędzie się dnia 09.12.2017 w Poznaniu, ul. Ostrowska 474

w godzinach: 10:00 – 17:00.

 

Więcej informacji na naszym FB

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Pozdrawiamy

Zespół Impuls Audio

Dziękujemy wszystkim, którzy nas odwiedzili (w imieniu naszym i przedstawiciela Monrio -Manufaktura Smaku) oraz za ciepłe przyjęcie naszych produktów.

 

PS. Manufaktura Smaku -wspaniałe wzmacniacze MC207 i MC201, można było usłyszeć subtelne różnice w ich charakterze brzmienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To wstawcie jakieś fotki z prezentacji. Myślę, że różnice pomiędzy MC 201 a 207 były większe niż subtelne..szczególnie na Lagune było słychać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy nie slyszalem o tej marce. Czy we Francji maja Panstwo przedstawicielstwo?

Chodzi o Monrio czy Impuls Audio?

Jeśli chodzi Impuls Audio -to nie, a jeśli chodzi o Monrio -to proszę się pytać Manufaktury Smaku (ich przedstawiciela na Polskę)

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Edited by Impuls Audio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziekuje, chodzi o Monrio ale Panstwa produktow chetnie poslucham. Rzadko bywam w kraju stad moje zapytanie. Patrzac na wklad materialowy wyrobow znad Wisly coraz mocniej zastanawiam sie nad zakupem czegos do drugiego zestawu. Problem w tym, ze nie bardzo wiem na jakie wytwornie zwrocic uwage.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziekuje, chodzi o Monrio ale Panstwa produktow chetnie poslucham. Rzadko bywam w kraju stad moje zapytanie. Patrzac na wklad materialowy wyrobow znad Wisly coraz mocniej zastanawiam sie nad zakupem czegos do drugiego zestawu. Problem w tym, ze nie bardzo wiem na jakie wytwornie zwrocic uwage.

Nie wiem czego oczekuje od sprzętu i jakiego (elektronika czy kolumny czy jeszcze kable).

Jeśli chodzi o nasze kolumny IA, to my tak je stroimy, aby wysokie i niskie tony nie przytłaczały średnich. Ma u nas grać na całym pasmie akustycznym równą charakterystyka (w granicach możliwości). Ma to być subtelne granie.

O innych firmach za wiele nie wiem. Słyszałem tylko opinie klientów, który porównywali kolumny innych polskich firm z naszymi. Mogę się popytać znajomych, ze salonów audio i nie tylko (z salonów), ale trzeba wziąć pod uwagę, że to i tak będzie w jakimś stopniu subiektywna opinia (w końcu każdy z nas troszkę inaczej słyszy i każdy z nas oczekuje czego innego od przetwarzanego dźwięku). Ułatwiło by szukanie, jak by Pan podał jaki ma (miał) kolumny (wzmac. kable itp.) i co najbardziej się Panu podobało.

 

Ale może już na p.w. Aby nie zaśmiecać wątku Monrio:)

Edited by Impuls Audio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czego oczekuje od sprzętu i jakiego (elektronika czy kolumny czy jeszcze kable).

Jeśli chodzi o nasze kolumny IA, to my tak je stroimy, aby wysokie i niskie tony nie przytłaczały średnich. Ma u nas grać na całym pasmie akustycznym równą charakterystyka (w granicach możliwości). Ma to być subtelne granie.

O innych firmach za wiele nie wiem. Słyszałem tylko opinie klientów, który porównywali kolumny innych polskich firm z naszymi. Mogę się popytać znajomych, ze salonów audio i nie tylko (z salonów), ale trzeba wziąć pod uwagę, że to i tak będzie w jakimś stopniu subiektywna opinia (w końcu każdy z nas troszkę inaczej słyszy i każdy z nas oczekuje czego innego od przetwarzanego dźwięku). Ułatwiło by szukanie, jak by Pan podał jaki ma (miał) kolumny (wzmac. kable itp.) i co najbardziej się Panu podobało.

 

Mam kolumny Franco Serblin Ktema i kable Siltech LS 180G3. Napędzam to integrą Jadis I88.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam kolumny Franco Serblin Ktema i kable Siltech LS 180G3. Napędzam to integrą Jadis I88.

Popytam się i dam znać, ale na p.w. tak jak wspomniałem aby nie zaśmiecać wątku Monrio.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy nie slyszalem o tej marce. Czy we Francji maja Panstwo przedstawicielstwo?

 

Jest to włoska marka

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

posiada też polskie przedstawicielstwo Impulsaudio juz podał stronę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękujemy wszystkim, którzy nas odwiedzili (w imieniu naszym i przedstawiciela Monrio -Manufaktura Smaku) oraz za ciepłe przyjęcie naszych produktów.

Jeszcze zdjęcie z prezentacji z krótkim opisem:

 

24910048_168618763740664_4524814754075027415_n.jpg?oh=7ea86b85a410d3a957b05bbf842f138e&oe=5AD77EF9

Na półce od góry: Cambridge Audio Azur 651C, Monrio MC207 i Marantz CD6005 oraz mało widoczne okablowanie Audiomica. Od prawej: IA -Lightstorm, Lagune, Norte.

Edited by Impuls Audio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od roku z okładem szukałem wzmacniacza, na który mógłbym się przesiąść, który mógłby stać się tym docelowym. Poczytałem, odwiedziłem kilka salonów, Audio Show, porozmawiałem z ludźmi, przesłuchałem systemów kilku kolegów. Szukałem dźwięku pełnego, nie faworyzującego jakiegokolwiek zakresu pasma, neutralnego i naturalnego, z przestrzenią, powietrzem, szczegółami. Ale przede wszystkim nie męczącego, nie wyostrzonego, nie zamulonego. Takiego, przy którym wieczór można spędzić na długich odsłuchach. I szukałem wzmacniacza bez dodatków typu DAC (zawsze można kupić zewnętrzny), bluetooth czy funkcje sieciowe. Wytypowałem trzy integry. Jedną z nich przesłuchałem na ostatnim Audio Show. Było dobrze, ale nie na tyle, żebym chciał do niej wracać na odsłuchach w domu. Dwie kolejne wypożyczyłem do domu. Jedną był topowy wzmacniacz marki, której integrę mam teraz, pracujący w klasie D. Drugą był Monrio MC206.

 

Na pierwszy ogień poszło MC206. Było dobrze, odsłuch trwał około 20 minut, choć nie do końca mogłem ogarnąć to, co słyszałem. Włączyłem wzmacniacz w klasie D. Było gładko, czysto, ale dźwięk skłębił się w jednym miejscu pomiędzy kolumnami. Po 10 minutowym odsłuchu zona poprosiła, żebyśmy wrócili do MC206. Odpaliłem ponownie i to co usłyszeliśmy na MC206 wywołało uśmiech, który nie schodził nam przez kolejne 3 dni:) MC206 potrzebuje chwili aby się podgrzać zanim osiągnie pełnię swoich możliwości. Scena była szeroka, napowietrzona, bas głęboki i różnicowany, góra świetna a średnica...jak w lampie: neutralna, ale na swój sposób dopalona. Wzmacniacz niczego nie faworyzował, pokazywał muzykę jako całość. Był szczegółowy i detaliczny a zarazem nie wyostrzony, nie męczący. Był zupełnie analogowy. Słyszeliśmy jak Diana Krall nabiera powietrza pomiędzy szeptanymi frazami, Mark Knopfler czaruje chrypką, Gilmour podpina Stratocastera do lampowego wzmacniacza (piękna "szklanka"), skrzypce Kennedy'ego płoną w czterech porach roku, atak System of a Down jest naprawdę szybki, "So" Petera Gabriela zabrzmiało pięknie, jak dobrze jest zrealizowane "In Utero". Nawet stopy na płytach Metalliki nie chorowały na płaskostopie;) MC206 grał w systemie ze średniej półki: Oppo 105, Pylon Diamond 28, Chord Clearwany, Van Den Hul the Wave i pokazał, że to jest dobrany system. Zarazem wniósł do tego układu tyle dobra, że jakakolwiek przyszłościowa zmiana kolumn lub CD albo dołożenie DACa będzie na pewno wywoływała wyłącznie pozytywne emocje bo pełniej pokaże jego możliwości.

 

MC206 pokazał jak dobrym formatem są płyty CD (miałem ochotę na gramofon, ale raczej dorzucę mu jakiegoś fajnego DACa) i jak analogowo potrafią zabrzmieć. Ale najważniejsze: koncentruje słuchacza na muzyce i nie męczy. Pierwszego dnia słuchaliśmy go 4-5 godzin do późna w nocy:) Drugiego dnia odsłuchów wszedłem do empiku i kupiłem 2 płyty. Stojąc w kolejce uświadomiłem sobie, że to jest koniec poszukiwań, że w zasadzie jedynym, co będę musiał teraz robić, to szukać i słuchać muzyki...:) Żona, która do całej operacji odsłuchów i ewentualnej zmiany wzmacniacza podchodziła sceptycznie wciągnęła się w odsłuchy bardziej chyba niż ja:)

 

Zamówiłem go i już jedzie:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy Monrio mc206 jest wydajnym prądowo wzmacniaczem?


w końcu kompletny system:)             Geodezja - Geologia - Górnictwo

Share this post


Link to post
Share on other sites

wiem że najlepiej odsłuchać, na razie jeszcze nie mam takiej sposobności... ale szukam czytam zbieram opinie i jest ten MC206 w moim kręgu zainteresowań.

natomiast oprócz tych recenzji w naszej sieci, nigdzie na swiecie nie znają Monrio i tego modelu... zbyt mało zachwytów że tak powiem:) Tu na forum jednak widać same plusy:)

Edited by slaaawek

w końcu kompletny system:)             Geodezja - Geologia - Górnictwo

Share this post


Link to post
Share on other sites

wiem że najlepiej odsłuchać, na razie jeszcze nie mam takiej sposobności... ale szukam czytam zbieram opinie i jest ten MC206 w moim kręgu zainteresowań.

natomiast oprócz tych recenzji w naszej sieci, nigdzie na swiecie nie znają Monrio i tego modelu... zbyt mało zachwytów że tak powiem:) Tu na forum jednak widać same plusy:)

 

na świecie nie znają, bo Monrio to manufaktura a jej twórca i właściciel to ponoć bardzo skromny człowiek - raczej typ inżyniera zainteresowanego udoskonalaniem sonicznych walorów swoich produktów niż ich promowaniem. wychodzący z założenia, że produkt powinien obronić się sam tym, jak brzmi. a brzmienie Monrio jest bardzo dopracowane, udoskonalane przez lata. ponieważ to manufaktura i produkty inżynierskie, nie są to urządzenia rzucające się w oczy wysmakowanym designem. ale nie służą do oglądania, tylko do słuchania. szczerze mówiąc, biorąc pod uwagę to jak integry Monrio grają, powinny być 2-3 razy droższe...

 

dystrybutor Monrio na Polskę wypożycza wzmacniacze za kaucją i pokrywa koszty przesyłki. warto zadzwonić i się umówić. i posłuchać. choć ostrzegam - jak napisałem powyżej, obroni się sam tym, jak brzmi i uzależni - tak było w moim przypadku z MC206. i wtedy może zostać:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szanowny Panie Pablo. Zauważyłem, że większość Pana sukcesów pochodzi od zgody żony albo jej aprobaty. Więcej wiary w siebie !? Ten drobny żart, proszę nie odczuć dosłownie ....

U nas, czyli w naszym domu (żona i ja), Monrio gra od 2007 roku. Wzmacniacz MC 207 i Top Lauder Model II. Okablowanie Tara Labs, Furutech, Kimber Select, ponadto kondycjoner Gigawatt PC3 SE, kolumny REVOLVER, wspaniały stolik i marmury. Również podzielam zdanie Pana Panie Pablo, że jest to sprzęt niesamowity. Wybitny. Również jak Pan, byliśmy w 2007 roku zauroczeni brzmieniem tego jeszcze prostego, nierozbudowanego zestawu. To coś? przenosiło w trakcie odsłuchów nasze ciała przed wykonawców, albo inaczej mówiąc, to oni przyszli na chwilę do nas.

I tak to pozostało do dzisiaj. Nie będę rozpisywał się o zespołach, wykonawcach - to nieważne. Każda płyta idzie od początku do końca. Każda. Ale ten stan osiągnięty został przy udziale wspomagającym. Nie bez znaczenia wskazałem na kable i kondycjoner. Kiedyś wydawało mi się, że wystarczy podłączyć do gniazdka w ścianie, a dźwięk już wystarczy. Pamiętam, jak kolega zaprosił nas do siebie, ponieważ dostał na przetestowanie listwy Gigawatta i kondycjoner. Był już zachwycony tymi listwami, chociaż ja nic takiego nie zauważyłem. I po kilku dniach pojechałem ponownie i z głupia frant zapytałem, czy - jeżeli nie testuje kondycjonera - to może go wypożyczy. I pożyczył. Na 3 dni. W roku 2008. I pozostał z nami do dzisiaj. I do dzisiaj jeszcze bardziej rozciąga scenę. Czasami tak wysoko, że przez sufit dociera krzyk Garego Moora. I tak jest do dzisiaj, może jeszcze teraz, zaraz włączę sprzęt i chociaż dwie płyty przed północą pozwolą odpocząć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.