Jump to content
IGNORED

Etyka po polsku


W.Walasek

Recommended Posts

Witam Szanownych Dyskutantów tego Szacownego Forum.

Raczej nie jestem użytkownikiem Internetu być może ze względu na wiek ( i

delikatny lęk przed tym medium) ale tym razem z pomocą młodszej generacji

postanowiłem zabrać głos w sprawie która nie ukrywam jest dla mnie lekko

szokująca.

Otóż od wielu lat mieszkam i pracuję poza Polską. Wybierając się do

ojczystego kraju w okresie wakacyjnym postanowiłem zaopatrzyć się w dobrej

klasy podstawki oraz stolik o które na zachodzie dosyć trudno. Generalnie

wysokie ceny za bardzo przeciętne wykonanie.

Mój znajomy jeszcze kilka lat temu zakupił podstawki EF2 firmy JTL które

jakością wykonania i dbałością o detal przerastają o klasę to co można

zobaczyć nawet w bardzo drogich sklepach na zachodzie. Będąc w Bielsku

Białej trafiłem do jednego z markowych sklepów i tam przeglądając ofertę

zauważyłem na ścianie plakat prezentujący podstawki JTL Audio serii Hi-End

Line, jednak rozglądając się po sklepie nie natrafiłem na produkty tej

firmy. Zwróciłem się więc do sprzedawcy który udzielił mi informacji iż

firma JTL nie istnieje a jej miejsce zajęła firma VAP której to produkty są

równie doskonałe i mogę je nabyć od ręki.

Tak się składa iż zwracam baczną uwagę na detale i po oględzinach produktu

firmy VAP stwierdziłem że jakość wykonania nie dorównuje produktom JTL co

objawia się brakiem obróbki pewnych detali np. śrubek widocznych na dolnej

płycie, bardziej topornym kształtem kolców, odchudzonymi elementami

chromowanymi itd. Nie będę tutaj rozpisywał się nad innymi brakami które

zauważyłem ponieważ być może wydam się niektórym forumowiczom nazbyt

pedantycznym.

Parę lat już żyję na świecie i wydało mi się niezwykle dziwnym iż firma

wydająca na dobrej klasy reklamę nagle zmienia nazwę korzystając jednakże

ze starych materiałów i nazwy.

Tak się jednak złożyło iż na dole plakatu zauważyłem adres internetowy i

postanowiłem (z pomocą młodszej generacji) sprawdzić jak się sprawy mają.

Okazało się że firma istnieje ale tylko dla klientów końcowych co rzuca

nieco światła na zachowanie sprzedawcy. Tym niemniej po raz pierwszy

zetknąłem się z tego typu bezczelnym traktowaniem klienta oraz

wykorzystywaniem materiałów jednej firmy do reklamowania drugiej. Skoro

firma nie istnieje to jej materiały reklamowe powinny wylądować w piwnicy

chyba że sentyment do wymarłej marki (dla sprzedawcy) na to nie pozwala

ale w tym wypadku o sentymenty nie chodziło. Firmie VAP natomiast życzę

większej oryginalności w projektowaniu swoich produktów oraz jakości

wykonania która dorówna produktom JTL nie tylko na niewyraźnych zdjęciach w

Internecie. Swoja drogą jestem również zdziwiony postawą właściciela z

firmy JTL którego poinformowałem o całej sytuacji a który to zignorował ten

fakt i podszedł do sprawy z humorem stwierdzając że panów z VAP zna bardzo

dobrze i nawet ich rozumie bo cóż mają począć ludzie bez talentu do

projektowania.

Wracam z dobrym produktem w bagażniku (na który niestety musiałem trochę

poczekać) i sporym niesmakiem co do praktyk stosowanych w Polsce. Doleję

jeszcze benzyny z wodą bo niestety muszę....

Link to comment
Share on other sites

nie sadze zeby bylo lepiej gdy wyjezdzales z Polski, po prostu czlowiek szybko sie odzwyczaja od tego typu rzeczy nie majac z nimi stycznosci.pewnie wielu forumowiczow zgodzi sie ze mna ze nie ma tu nic szokujacego, gdyz spotykamy sie z tym na codzien. smutne, ale takie niestety sa nasze realia :-(

mimo wszystko prosze sie nie zrazac, bynajmniej ja zyje nadzieja ze bedzie lepiej :-)

 

pozdrawiam serdecznie i zycze zakupu wielu rownie dobrych produktow w polsce, lecz w milszych okolicznosciach.

Link to comment
Share on other sites

W.Walasek>

Jakoś nie mogłem się powstrzymać;-) Może przykład idzie z... "zachodu"?;-) Od jakiegoś czasu Microsoft do reklamowania swych produktów wykorzystuje kłamliwą reklamę posługując się markami produktów open source;-)

A że nie powinno tak być, to już inna sprawa.

PS. Gratuluję udanego zakupu. Do czegoś jednak reklama w sklepie się przydała;-)

Link to comment
Share on other sites

Już tam bez przesady. Produkty czekoladopodobne można znaleźć na całym świecie. Np. te jednej tajwańskiej firmy do złudzenia przypominające produkty Scan Speaka. Oczywiście to czysty przypadek :-) A piekło to podobno miejsce, gdzie panuje niemiecki porządek, angielska kuchnia i szwedzka tv. O Polsce ani słowa :-)

 

Podejrzane paliwko udało mi się zatankować akurat we Włoszech i to w stacji całkiem znanej sieci. No i w miejscu przez które jeździły panzerdivizion wte i nazad a potem w Jałcie zostało przeznaczone do 40-letniego eksperymentu należy oczekiwać okresu rekultywacji dłuższego niż jedno pokolenie, niestety :-

 

Tak więc serdecznie zapraszamy za 20 lat, będzie co świętować (trzy ćwiartki to nie byle co :-) a i waszka na pewno będzie tłustsza - tylko proszę mnie nie pytać po ile będzie za litr...

 

Always look at

the bright side of life

tadam...tadam tadam tadam ;-)

 

Pozdr

Link to comment
Share on other sites

A dobra marka się obroni pomimo podrabiaczy:

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Szanowny panie W. z tym ,,zachodem,, to ja bym jednak zbastowal nie taki on doskonaly !

 

Niedawno wrocilem z Hannoveru (Niemcy) i stwierdzilem ze frustracja mieszkancow siegnela juz zenitu nie bylo usmiechow na twarzy przepuszczania na pasach i tago ich ,,heloo,, na przywitanie po wejsciu do marketu !

 

Byla za to bida panie zero rozwoju narzekanie na partie rzadzace , polityke kraju i to przeklete,, ojro'',DDR.

 

Mowiac szczerze ubawilem sie tym jak szkopy lametuja i narzekaja .

 

Powiedzenie (z PANA DZIAD) jest tu jak najbardziej na miejscu.

 

A pamietam jak bylem tam po 1989 r i 4,5,7 lat temu (tacy byli mocni) to juz niestety historia.

 

Jedno co wspominam dobrze to bardzo udany i ciekawy odsluch B&W Nautilus 802 D po ktorym zmienilem zdanie o tej marce za ktora nie przepadalem. Gralo kapitalnie poprostu wywialo kolosy ze sklepu:)

Link to comment
Share on other sites

etyka, etyka... to ciekawa kwestia. moze nawet dziedzina. ja mam najsmieszniejsze doswiadczenia nie w branzy audio, lecz bankowej, ktora zdominowana jest w naszym pieknym, choc barbarzynskim kraju przez instytucje zachodnie. kupa smiechu, z ktorego zawsze wynika kupa. nie wiem, moze klient z zachodu czuje sie lepiej, jak go rzna z pewna taka subtelnoscia, ktora sie objawia tym, ze sa ulybki, i biale zeby, i zielona herbata, i wegetarianskie ciasteczko, a na koncu dzwoni pani z banku mowiac - sorry, to byly zarty, teraz pogadajmy o interesach. a moze ta subtelnosc bierze sie z tego, ze takie delikatne i bardzo wyrafinowane instrumenty, jak np. kreatywna ksiegowosc, to nie jest wymysl slowian, ktorzy robiac podobne rzeczy po prostu kradna i nie udaja, ze probuja klienta zadowolic:-)

Link to comment
Share on other sites

a jaka dziedzina ostala sie z miare solidna etyka?

trudno znalezc

az przykro wymieniac te, w ktorych doswiadcza sie przekretow.

Nawet w sklepiku osiedlowym, gdzie przeciez przychodza sami tubylcy ekspedientka z pieknym usmiechem wazy serek, wedline przyciskajac nieznacznie palcem szale na wadze automatycznej.

Link to comment
Share on other sites

robix>

dziwne rzeczy opowiadasz...............!!! wróciłem z Dortmundu 2 tygodnie temu i tam mim o tego że tez narzekają na euro i ogólnie pogarszająca sie sytuację ekonomiczno-gospodarczą wiekszość ludzi jest zawsze nastawiona bardzo optymistycznie do otoczenia...!!! i nawet to "hello" jest wszedzie słyszane... od marketu po ogródki działkowe...;)

więc dziwią mnie twoje słowa...........:0 może Twoi znajomi akurat narzekają... nie wiem...........??? wiesz w polsce tez jest ciężko np. z pracą ale ja zawsze mówię że jak się chce to się znajdzie.....;)....!!!

Link to comment
Share on other sites

Jakość życia na Zachodzie jest wciąż o wiele, wiele wyższa, niż w Polsce. Składają się na nią obyczaje (obcy ludzie kłaniają się sobie na ulicy), czystość (jest o wiele wczyściej), dbałość o środowisko (w Austrii zwrócono uwagę mojemu bratu, że nie wyłączył silnika zatrzymując się na parkingu), o przestrzeganiu prawa i kulturze handlu wspominam tylko z obowiązku. W Polsce dominuje niestety chamstwo i agresja (zwróćcie uwagę cchociażby na kierowców), brud (śmieci, zasikane ulice - znam z autopsji, chodzę do pracy pieszo), bieda (niestety), złodziejstwo (tam też kradną, ale na pewno nie studzienki kanalizacyjne czy chocby ozdobne krasanle - jak we Wrocławiu). O polityce nie wspominam; a praktyki handlowe wszyscy również znamy z autopsji - ot, choćby słynne kartki, że "reklamacji nie uwzględnia się".

 

Nie twierdzę, że Polska jest piekłem, a Zachód rajem, bo te same zjawiska występuja i tu i tam, różnica polega na skali. Nie twierdzę tego też gołosłownie, bo mam własne doświadczenia - np. Suedbahnhoff w Wiedniu trochę przypomina polskie dworce kolejowe, bo nie jest tam zbyt czysto i kulturalnie ale to miejsce bardzo kosmopolityczne: polskie, bałkańskie itp. co słychać w mowie; natomiast np. Wrocław Główny okupują kloszardzi, zimą cuchnie tam niemiłosiernie, a raz omal nie nadepnąłem - w "bocznej alejce" na strzykawkę...

 

Taka niestety smutna refleksja mnie nachodzi, że rekultywacja nie obejmie jeszcze niestety mojego pokolenia...

Link to comment
Share on other sites

Panowie, przecież autorowi postu chodziło o pewnien niemoralny proceder. Czyżbyście swoimi postami, stwierdzającymi, żeby człowiek nie narzekał, że to są zachowania, którym przytakujecie? Na szczęście dobry produkt potrafi się bronić sam, ale szkoda, iz niektórzy kupują coś myśląc, że mają coś rewelacyjnego, a to przecież zwykła kiepska podróbka.

Zgadzam się z obserwacjami poczynionymi przez Syntax'a. Nadal wiele musimy zmienić w sobie i wokół siebie. Chamstwo, agresja, złodziejstwo, brud, bieda, afery, korupcja występują tak u nas jak i na zachodzie, ale u nas w znacznie większej skali... Niestety... Mam jednak nadzieję, że to się bedzie zmieniać na lepsze, bo nie ma nic gorszego nad życie w kraju bez perspektyw poprawy.

Link to comment
Share on other sites

Well ... o tym, że JTL nie istnieje slyszałem również w swoim czasie w bardzo szacownym salonie audio w Wawie - z rozmowy wynikaloby, ze to firma VAP rozsiewa takie, nieprawdziwe, informacje. Jesli tak wlasnie jest to wg mnie nie jest to tylko brak etyki - to po prostu nieuczciwa konkurencja. Oczywiscie, ze sklepy audio nie sa zainteresowane firma JTL, bo ta nie daje im zarobic i sprzedaje bezposrednio - ale niepromowanie jakiejs firmy, a wprowadzanie klienta w blad co do jej istnienia to dwie rozne sprawy.

Swoja droga produkty JTLu sa naprawde bardzo wysokiej jakosci i dla tych, ktorych na to stac, sa warte swoich cen.

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

Swietnie wiadomo, o co chodzilo koledze zakladajacemu watek, i nie bylo to bynajmniej wywyzszanie sie kogos kto pobyl troche na Zachodzie, tylko bardzo naturalna reakcja. Jesli ktos przyjezdza po jakims czasie spedzonym za granica do kraju, to chcialby byc z tego kraju dumny, czuc radosc ze oto jest znowu u siebie, w tej Polsce o ktorej moze wszystkim w tej Anglii czy Niemczech powiedziec, ze jest na poziomie. I co sie okazuje? Natychmiast trafia na nieuczciwych typow, ktorzy jakby sie zmowili, aby podtrzymywac opinie Polski jako kraju zlodziei i lewych biznesmenow. Czy to dziwne, ze Polak dostaje kurwicy? Gdyby facet nie byl do Polski przywiazany, to najwyzej by pochichotal, jak tu jest smiesznie. Ale ze jest Polakiem, i do swojego kraju ma stosunek osobisty, to krew go zalewa. I nie ma co sie dziwowac, sadze ze kazdy tutaj zareagowalby podobnie. A to ze w Niemczech jest 18% bezrobocia, nie ma nic do rzeczy.

Link to comment
Share on other sites

Myślę, że firma JTL obroni się sama. Jakość wykonania jest naprawdę porażająca (gdy porównać z innymi "podobnymi" produktami).

Ostatnio zakupiłem tam komplet podkładek pod kolce - w porównaniu z dexonem czy wyrobem "garażowym" - to po prostu "audiobiżuteria". W dodatku obsługa była pierwsza klasa, mimo zakupu o typowo budżetowej cenie końcowej.

Oby tak dalej... :)

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

>>Swietnie wiadomo, o co chodzilo koledze zakladajacemu watek

 

"Jakieś nadprzyrodzone zdolności? 4400?"

 

Nie, wystarczylo przeczytac co napisal, i dlatego zdziwilem sie, ze chyba nie wszyscy obroncy rodzimego porzadku i tropiciele zagranicznych nieprawosci zadali sobie ten trud. W dawnych czasach mowilo sie w takich razach: "a u was Murzynow bija".

Link to comment
Share on other sites

Pan Walasek,

 

Po pierwsze,spieszę pogratulować. Wiele lat zagranicą a tu nie dopatrzyłem się błędu ortograficznego,poza tym - jasno !

Niejeden z bywalców na Forum zamieszkałych na stałe w kraju Zulu Gula ma i problem z jednym i z drugim.

 

Na usprawiedliwienie przypominam,że w naszym kraju nie dokonała się pierwotna akumulacja kapitału.A mamy kapitalizm-bez kapitału.Żałować ponadto należy,że Rzymianie nie dotarli głęboko za Ren....

 

Centrum Manhattanu,salon USA Electronics(!!!) i wymarzona AIWA 990 za diety praktykanckie. Po rozpakowaniu w domu okazuje się ,że płyta tylna jest wepchnięta do środka. Zwrot - nie ma i nie będzie już 990. Poproszę 770.

Przy dokładnym odsłuchu w domu okazuje się,że w jednym kanale jest przydżwięk. Sam popsułeś ! ,słyszę w sklepie ! Przysłuchujący się "dyskusji" miły dżentelmen podszedł do sprzedawcy i zaproponował natychmiastowe wezwanie Better Business Service. Dostałem wreszcie porządny egzemplarz.

Link to comment
Share on other sites

Żyjemy w dziwnym kraju gdzie ludzie chcący coś robić biorą się za wszystko gdyż:

Po pierwsze - nie mają pieniędzy więc nie stać ich na prawdziwych specjalistów od PR/zagranicznych podwykonawców/inne.

Po drugie - banki nie dają u nas takim dziadom kredytów więc wszystko polega na "zbieraniu funduszy" lub zastawianiu własnego majątku i robieniu na kredyt.

Po trzecie - mamy niedorozwinięty rynek konsumencki, nie ma przesiewu sklepów i dostawców a większość konktaktów na rynku opiera się na znajomościach -> koszty patrz pkt.1

Biorąc pod uwagę stan naszego rynku, brak dostępu do kapitału i dopiero rodzący się popyt/rynek na lepsze produkty powinniśmy sobie gratulować że istnieją firmy hi-fi. Praktycznie gdyby ograniczyły się do rynku krajowego to by zdechły - są więc albo niejako "dokładką" do normalnego interesu albo produkują na eksport. To nie są normalne warunki więc trudno porównywać się z Niemcami czy Holandią gdzie już w latach sześćdziesiątych burzono powojenne gmachy mając dość prefabrykowanych składaków w centrach miast. U nas nic się nie burzy a często nie ma pieniędzy na remont starego.

A w Niemczech od dłuższego czasu jest wielki płacz bo banki przestają udzielać kredytów małym niemieckim firmom które mają za wysokie koszty i są za mało efektywne. Kiedyś kiedy nie musieli utrzymywać b.NRD i rozwijających się społeczności "beżowych" państwo poręczało takie kredyty w celu wspierania rodzimych przedsiębiorstw. Za Schroedera to się skończyło a propozycje poręczania przy zerowych funduszach celowych wzbudziły śmiech bankowców. Pewien udział ma w tym UE tępiąca takie praktyki. Jak widać w Niemczech "małemu kapitalizmowi" bliżej było do gospodarki merkantylistycznej niż do wolnego rynku. Tam jednak BYŁY PIENIĄDZE których u nas nie było i nadal nie ma.

Link to comment
Share on other sites

Guest

(Konto usunięte)

Polska to piękny kraj , ale to przecież zasługa nas samych - polaków :(

 

Po wyłuchaniu tej historii , moi znajomi dzielą się na dwie grupy:

- otwierają gębe ze zdziwienia

- od mniej więcej połowy opowiadania się śmieją :)

 

Wszystko się działo miesiąc temu w Polsce.

Zakupiłem w sklepie X ( mam jescze kilka el. komputera na gwarancji i się boje:)w Pszczynie karte graficzną GALAXY ( w sumie za wszystko zapłaciłem 2200pln ).

Po dwóch tyg. zepsuła się.

 

"Schody " zaczęły się już w sklepie - pytam czy mają zastępczą , byle jaką bo muszę kończyć pisać pracę - nie!

Zależy mi na czasie , pytam ile potrwa naprawa - niewiedzą trza potestować kartę w sklepie bo może to wina mojego systemu - ale po co testować? podłączcie teraz i sprawdzcie - oczywiście nie za baaardzo iii ...ulga na twarzy - to jest karta na PCI Expres więc nie dadzą rady odeślą odrazu do serwisu - kiledy dzwonić? - pod koniec tyg.

Dzwonie - w sklepie nic nie wiedzą /nie zadzwonią do serwisu bo dużo klientów mają/ numer do serwisu ma szef ...???/ szefa nie ma- więc proszę niech załatwi na jutro.

 

Dzwonie jutro-to samo jakbym gadał z automatem- proszę o numer do szefa/szef zdziwony - oni mają numer do serwisu/niech pan zadzwoni jeszcze raz- pan dzwoni i prosi o tajny numer ( jeszcze mi humor dopisywał) - dali+ jakiś nr. rewersu.

Dzwonie do serwisu/ nie udzielają żadnych inf. osobą trzecim (sic. skąd wie kto dzwoni) / krótka dyskusja -a tak wogóle to moja karta jest w W-wie/dzwonie tam - pan bez żadnych ceregieli sprawdza iii.... moja karta jest dalej w katowicach ;( ??? / dzwonie do Kat. a tam gość swoje no to ja jeszcze raz do W-wy/ do Kat. - gość w serwisie dalej to samo ( szczypałem się - nie pomogło)/ prosze o numer do szefa / szef sprawdza - karta nigdzie nie pojechała , przeznaczona do wymiany - odbiór przez sklep w poniedziałek.

Mimo tych " przejść" , zadowolony bo widać światełko w tunelu , dzwonie do sklepu , inf. o wszystkim - ok!

 

Poniedziałek - sklep/ karty nie ma , będzie jutro- ok:(

 

Jutro - sklep karty nie ma / a tak wogóle to może zastępczą dać ( zawrzało we mnie , bo zastępczą to ja chciałem ponad tydz. temu).

Dzwonie do szefa - a szef co????...zje....bał mnie , że jestem upierdliwy i rzucił słuchawką------ oniemiałem! Przez 4 lata zostawiłem tam ok. 10 000 , widocznie gość bogaty i niepotrzebuje moich pieniędzy :(

Dzwonie więc do szefa serwisu-sprawdza karta jest!!-podaje jakieś numerki/dzwonie do sklepu ( już wkr...wiony) podaje te numerki- oddzwonią za chwile------------------rzeczywiście JEST / będzie rano do odbioru ( nad niczym się nie zastanawiam /nic nie drążę - jestem szczęśliwy:)))

Za 1h. telefon ze sklepu- karta jest , aleee.....nie na to złącze , opadam z sił,pytam kiedy będzie - za dwa dni.

 

Za dwa dni - karta jest/jade / odbieram / montuje iiii..... nic.

Dzwonie do sklepu - gość jest mi w stanie tyle tylko pomóc , że mówi " niemożliwe" :)

Kombinuje w domu dalej , patrze na zdjęcie w instrukcji ( karta się różni od poprzedniej podwójnym Biosem) a tam śledź z przełącznikiem , którego ja nie mam.!!!!! Wiktoria...

Dzwonie do sklepu -oczywiście "niemożliwe" , śledź będzie za dwa dni.

Ach te dwa dni , wszystko za dwa dni...

Patrze na tą instrukcje i oczom nie wierze , na karcie powinna być zaślepka( dla tych , którzy nie chcą korzystać z dobrodziejstwa posiadania podwójnego biosu) , sprawdzam w pudełku- nie ma!!!-- KTOŚ WYCIĄGNĄŁ Z OPAKOWANIA RAZEM ZE ŚLEDZIEM - PRZEŁĄCZNIKIEM !!!!

Więc zrobiłem sobie zaślepke DIY:)) i sprzęt działa!!!

 

Rano dzwonie do firmy ekszyn ( nie wiem jak się to pisze) do W-wy , która jest dystrybutorem wyrobów Firmy Galaxy na polskę.Proszę z osobą odpowiedzialną za serwis , "dostaje" dyr. serwisu / przedstawiam się ,wszystko relacjonuje / pan jeszcze raz prosi o nazwisko i numer telefonu - NIE PRZEPRASZA - mówi , że oddzwoni.

Dwa tyg. już nie dzwoni - mam to w dupie!

Brakujące części doszły pocztą - kilka elementów!!!

 

Niemożliwe , a jednak prawdziwe!

 

W tym sklepie nie wydam ani złotówki , a przed wyrobami firmy GALAXY przestrzegam wszystkich - chyba że zmienią dystrybutora , czyli firmę EKSZYN - sprawdzajcie kto jest dystrybutorem , bo schody czekąją na każdego :)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.