Jump to content
IGNORED

klub monofila


graaf

Recommended Posts

nie jestem pewien, czy to pasuje do "stereo" ;-)

 

ale pomyślałem, że warto by skrzyknąć ludzi, którzy podobnie jak ja słuchają w mono

 

ja słucham w mono od dłuższego czasu i do "stereo" wracać nie zamierzam

 

swoją konfigurację opisywałem, ale opis powtarzam tutaj, żeby nie trzeba było grzebać w wyszukiwarce:

 

"ustawienie Carlssona polega na użyciu niskiej kolumny grającej do góry, czyli typu omni, ja użyłem monitorka KEFa Q1 z głośnikiem współosiowym, teoretycznie to może mieć znaczenie, żeby głośniki były współosiowe czy szerokopasmowe, żeby charakterystyki kierunkowe były jednakowe w jednej płaszczyźnie ale nie wiem, u Carlssona tak nie było, osobno był tweeter i midbas

 

KEF leży na podłodze w okolicach jednego rogu pokoju a ja najczęściej słucham tak "na poważnie" siedząc w fotelu w okolicach drugiego rogu, teoretycznie to jest chyba okropne, ale nie odczuwam jakichs większych stresów może dlatego, że zapobiegliwie zatkałem port basreflexu

 

pokój mimo dywanu i miękkich mebli jest dość głośny bo wysoki i jest dużo niezakrytych ścian

 

fotel jest dość daleko od kolumny co może mieć znaczenie, bo słucha się dzwięku całkowicie rozproszonego, nie ma się w ogóle wrażenia, że to gra kolumna, dzwięk jest całkowicie oderwany

 

mono z dwóch kolumn to coś zupełnie innego, porównywałem, dzwięk jest skupiony, dobiega jakby z punktu, dla mnie takie przywiązanie dzwięku jest nieciekawe, nienaturalne

 

w ustawieniu Carlssona z jednej kolumny jest trójwymiarowość, każde źródło dźwięku ma charakter trójwymiarowy, przestrzenny i nie zlewa się z innymi bardziej niż w stereo, jest głębia i plany

to czego nie ma to tylko rozstawienia od prawa do lewa między kolumnami, choć pewne rozstawienie jest, instrumenty i głosy nie włażą na siebie, ale wydają się być jakos oddzielone w przestrzeni, umiejscowione względem siebie, trochę jakby w planie wertykalnym a trochę nawet jakby sąsiadująco, lekko prawo-lewo

 

[odczuwana akustyka] bardzo się różni w zależności od rodzaju nagrania, różne płyty brzmią różnie więc może i pokój to jakoś po swojemu jednakowo modyfikuje, ale na to co słyszę ewidentnie ma wpływ także i to co zostało nagrane"

 

pozdrawiam!

graaf

Link to comment
Share on other sites

Z niezaprzeczalnych zalet konfiguracji mono trzeba wymienić: cenę zestawu (jedna kolumna), dynamikę, bas (np. stopa perkusji nie gra gdzieś w przestrzeni pomiędzy głośnikami, tylko się wali punktowo z woofera).

Wady: takie słuchanie nie jest popularne, przeto wybór sprzętu jest ograniczony. Dziwna, wcale nie gorsza, ale inna prezentacja przestrzeni niż w stereo, trzeba się przyzwyczaić, przestawić.

 

Słuchanie mono z dwóch głośników to nie jest prawdziwe mono :] Potrzebny jest jedna kolumna najlepiej o konstrukcji takiej jak opisało kolega graaf, specjalny wzmacniacz monofoniczny (nie stereofoniczny z włącznikiem mono).

 

Nie wiem czy substytutem takiego słuchania nie będzie ustawienie kolumn stereofonicznych w stereolit. Również do wywołania efektów przestrzennych wykorzystuje się tam dźwięk odbity od ścian.

I love the sound of crashing guitars

Link to comment
Share on other sites

W trudnycha warunkach akustycznych może jest to jakiś sposób na słuchanie, ale

nie widzę powodu istnienia "specjalnego" wzmacniacza jak i zestawu głośnikowego do mono. Bo i czym miałby się różnić od stereofonicznego? Tak można właśnie zaaranżować sprzęt stereofoniczny do słuchania mono (wzmacniacz, głośniki).

Link to comment
Share on other sites

Micke

 

Klipsha kupić trzeba najlepiej z przełomu lat 40 i 50-tych prawdziwy ówczesny hiend.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Link to comment
Share on other sites

Jak dla mnie bardzo oryginalne rozwiazanie.

Z opisu wnioskuje ze wykorzystujesz akustyke pomieszczenia, aby wytworzyc odwzorowanie trojwymiarowosci sceny i instrumentow.

U mnie kolumny graja raczej bezposrednio na ucho, w przypadku dzwieku odbitego ucieka mi sporo informacji. Jak to rozwiazales u siebie?

Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

A ja sobie złożę w tym roku zestaw mono.

Mam trochę płyt monofonicznych, więc fajnie byłoby ich posłuchać tak jak je stworzono.

Głośnik Alteca, wzmacniacz - jakiś Heathkit, monofoniczny Lenco. To może być coś.

Link to comment
Share on other sites

Najbardziej denerwuja mnie osoby na tym forum, które krytykują bardzo często ciekawy temat , ..Powiem krótko nie masz żadnego doświadczenia tylko teorię zaczerpniętą z własnego odczucia podczas snu to nie pisz po prostu nic..

Moim zdaniem jest to bardzo ciekawy temat dla tych którzy robili odsłuch w podobnych warunkach jak opisuje to kolega. ja miałem ciekawe doswiadczenie odsłuchem na jednej kolumnie dzwięku z jednoczesnym oglądaniem koncertu z wiekoformatowego obrazu z rzutnika TV. System można określić MONO DTS.. Jak się ogląda taki koncert powiem bardzo ciekawie odczucia i idealnie widać gdzie gra dany instrument. Oszukuje się słuch zmysłem wzroku. Słuch daje się oszukać w wielu przypadkach głównie audiofilskich..

Link to comment
Share on other sites

większośc ludzi słucha.... mono a w najlepszym razie 2 x mono . Miłośnicy kina natomiast słuchaja 6x mono a wypasione systemy nawet więcej.....

I jest jeszcze jeden argument za kupowaniem audio-systemów: w przypadku ewentualnego rozwodu rzadko się go traci na rzecz partnera: jacht przepadnie, dom przepadnie, dzieło sztuki przepadnie, prawa rodzicielskie przepadną - ale sprzęt na pewno będzie ci towarzyszył na nowej drodze życia. Nawet lichwiarz powinien to docenić.

Link to comment
Share on other sites

Re: xniwax, 23 Sty 2010, 21:50

 

>Klipsha kupić trzeba najlepiej z przełomu lat 40 i 50-tych prawdziwy ówczesny hiend.

 

właśnie wszystko wskazuje na to, że nie jest to najlepsze rozwiązanie, że lepsze były kolumny wykorzystujące przynajmniej kombinację "dźwięk bezpośredni - dźwięk odbity", ten drugi z dodatkowych głośników grających omni jak np. w niektórych modelach Lowthera

ale chyba najlepszą receptę na naturalny dźwięk mono dał Stig Carlsson i jest to pełne omni

 

kilka uwag z obserwacji japońskich monofilów (linki podesłał kolega A_men, któremu dziękuję):

 

1) "mono = single speaker. The use of a single speaker was a revelation! Monaural playback is not as simple as flicking the mode switch to mono and hoping for a precise phantom center image. Listening through a pair of stereo spaced speakers introduces phase incoherence that leads to loss of detail and compression of dynamics"

 

takie jest także moje odczucie - mono ma sens tylko z jednej kolumny

 

2) "No need to psyche oneself to the illusion of being transported to Carnegie Hall because there is no soundstage to worry about."

 

dokładnie! ufff! co za ulga! :)

 

3) monaural playback is best experienced from a less directional speaker

 

"tu tez pełna zgoda, dlatego najlepsze mono wg mnie to mono wg koncepcji Stiga Carlssona tj. oparte na kolumnie omni i takie mam"

 

i z tego względu Klipsch nie musi najlepiej się sprawdzić

Link to comment
Share on other sites

Re: wojtas, 23 Sty 2010, 22:04

 

>Nie rozumiem kocepcji słuchania w mono, przecież gubi się tyle informacji...

 

w przypadku mono Carlssonowskiego tylko informację dotyczącą lateralizacji źródeł tj. "prawo-lewo"

 

natomiast (ograniczając uwagi tylko do kwestii przestrzenności) co do gradacji głębi i osadzenia źródeł w konkretnej przestrzeni (kontury i otoczenie) to mam wrażenie, że raczej typowe stereo gubi informacje

Link to comment
Share on other sites

Re: fafarskid, 23 Sty 2010, 23:16

 

>Z opisu wnioskuje ze wykorzystujesz akustyke pomieszczenia, aby wytworzyc odwzorowanie

>trojwymiarowosci sceny i instrumentow.

 

tak, co ciekawe z badań Floyda Toole czy Davida Moultona wynika, że akustyka pomieszczenia wcale niekoniecznie działa degradująco na reprodukcję przestrzenną, w przypadku kolumn o stałej kierunkowości (ideał od tym względem to omni)i żywym akustycznie pomieszczeniu (jak typowy współczesny pokój mieszkalny a nie aranżowana "audiofilska" "komora" z dywanami na ścianach ;-) ), tj. kiedy odbicia w zupełności lub w znacznej mierze odpowiadają impulsom bezpośrednim, akustyka pomieszczenia działa raczej jako WZMACNIACZ INFORMACJI przestrzennej niż jej filtr

 

doświadczenia większości audiofilów są inne, ponieważ większość z nich nie dysponuje kolumnami o stałej kierunkowości i słucha w pomieszczeniach jakoś "aranżowanych", co powoduje, że dźwięk bezpośredni i odbity istotnie się różnią (odbity jest mocno "odfiltrowany")

 

>U mnie kolumny graja raczej bezposrednio na ucho, w przypadku dzwieku odbitego ucieka mi sporo

>informacji. Jak to rozwiazales u siebie?

 

na to pytanie już chyba odpowiedziałem wyżej

Link to comment
Share on other sites

Re: rochu, 23 Sty 2010, 23:57

 

>A ja sobie złożę w tym roku zestaw mono.

>Mam trochę płyt monofonicznych, więc fajnie byłoby ich posłuchać tak jak je stworzono.

>Głośnik Alteca, wzmacniacz - jakiś Heathkit, monofoniczny Lenco. To może być coś.

 

jak najbardziej

 

zresztą do takiego systemu nadają się nie tylko nagrania mono, bo znacząca większość nagrań stereo jest w 100% kompatybilna z reprodukcją mono, czyli inaczej mówiąc sumowanie kanałów nie wywołuje żadnych problemów

Link to comment
Share on other sites

Re: marek-1969, 25 Sty 2010, 10:20

 

>większośc ludzi słucha.... mono a w najlepszym razie 2 x mono . Miłośnicy kina natomiast słuchaja

>6x mono a wypasione systemy nawet więcej.....

 

zdecydowanie racja

 

stereo to nie tylko dwa kanały i dwie kolumny, bez odpowiedniego usytuowanie kolumn i słuchacza względem nich powstaje właśnie "dual mono", z oczywistych względów mnie mające wspólnego z niż mono z jednej kolumny

 

poza audiofilami, którzy mają to szczęście/determinację by prawidłowo ustawić sobie "trójkąt stereo" mało kto słucha w stereo poza przypadkiem słuchawek (a to też właściwie nie jest stereo)

 

i w przypadku tych przeciętnych konsumentów audio i home entertainment sens "całej zabawy" wyczerpuje z płaceniu podwójnie za podwójną ilość złomu elekronicznego ;-)

 

w tym kontekście jeszcze jedna celna uwaga z wyżej cytowanej japońskiej strony:

 

"I now understand why some die-hard mono enthusiasts from the 50s initially claimed stereo was a conspiracy to sell more amps and speakers."

 

stereo to był w latach 30-tych patent do rozwijającego skrzydła kina dzwiękowego

potem pewnie ktoś wpadł na myśl, że można by na tym patencie zarobić dodatkowo przestawiając na stereo segment słuchania muzyki w domu

 

proces przekonywania słuchaczy do płacenia podwójnie był zresztą długotrwały, "przestawienie" rynku na stereo zajęło jakieś 30 lat propagandy

 

daty podaje wikipedia:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

"From 1940 to 1970, the progress of stereophonic sound was paced by the technical difficulties of recording and reproducing two (or more) channels in synchronization, and by the economic and marketing issues of introducing new audio media and equipment. To a rough approximation, a stereo system cost twice as much as a monophonic system, since a stereo system had to be assembled by buying two preamplifiers, two amplifiers, and two speaker system. IT WAS NOT CLEAR WHETHER CONSUMERS WOULD THINK THE SOUND WAS SO MUCH BETTER AS TO BE WORTH TWICE THE PRICE.

 

The first stereophonic discs available to the buying public came out in the summer of 1958. By 1968 the major record labels stopped making monaural discs."

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.