Jump to content
IGNORED

Co siedzi w rezystorze Duelund


Przemek13

Recommended Posts

Osobiście polecam firmy KOH-I-NOOR.

Bardzo dobrze mi działają.

Do nabycia w lokalnym sklepie papierniczym.

Jaką konkretnie rezystancję potrzebujesz uzyskać ?

Jeśli płaciłeś więcej jak 50 groszy za sztukę, to przepłaciłeś.

Podaj jaką rezystancję chcesz zrobić, to może Ci zasugeruję odpowiednią twardość.

Zresztą, .. w razie czego jak twardość będzie nie ta co trzeba, to oddasz jakiemuś dziecku.

Będzie miało jak znalazł na zajęcia plastyczne.

 

Aha ... majtki z aluminium to zły pomysł jest, bo wprowadzają pojemności pasożytnicze.

Raczej o wiele lepiej jest w jakiś stary długopis lub flamaster, czy inną tulejkę je wpuścić.

Rozważ wykonanie końcówek ze srebrzanki.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-34863-0-76734400-1376417380_thumb.jpg

post-34863-0-09378000-1376417383_thumb.jpg

post-34863-0-56405700-1376417393_thumb.jpg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

zakupiłem dzisiaj opakowania KOH-I-NOORów - każde po 12 rysikiów 2mm - B i 4B - rysik 55 groszy, paczka 6,6PLN. Do tego pół metra srebra 999 0.8mm za kolejną mniej więcej dychę. I żeby ładnie wyglądało - 2 koszulki termokurczliwe 2.4mm/1.2mm za kolejne 5PLN. Całkowity koszt wykonania kilku (nastu?) rezystorów zamknie się więc w porażającej kwocie około 30PLN. Niezłą przebitkę mają Duelundowcy...

Link to comment
Share on other sites

zakupiłem dzisiaj opakowania KOH-I-NOORów - każde po 12 rysikiów 2mm - B i 4B - rysik 55 groszy, paczka 6,6PLN. Do tego pół metra srebra 999 0.8mm za kolejną mniej więcej dychę. I żeby ładnie wyglądało - 2 koszulki termokurczliwe 2.4mm/1.2mm za kolejne 5PLN. Całkowity koszt wykonania kilku (nastu?) rezystorów zamknie się więc w porażającej kwocie około 30PLN. Niezłą przebitkę mają Duelundowcy...

 

No niestety, ale przestrzeliłeś, oni używają Faber Castell :D

A na poważnie, to policz, ile na godzinę ręcznie zrobi takich rezystorów opłacony legalnie pracownik i oszacuj, ile miesięcznie firma sprzedaje rezystorów tego typu. Dodaj do materiałów, IT, ubezpieczenia, podatki, wydatki na reklamę i.... zmienisz percepcję przebitki. Jeśli nadal uważasz, że to niezła przebitka, proponuję założyć firmę i zacząć zarabiać na życie w ten sposób. Bez napinki i ciut żartem, ale IMHO ta cena nie jest w tym momencie z kosmosu. Nie można tego porównywać do trzaskanych maszynowo w setkach tysięcy zwykłych rezystorów.

Link to comment
Share on other sites

No niestety, ale przestrzeliłeś, oni używają Faber Castell :D

A na poważnie, to policz, ile na godzinę ręcznie zrobi takich rezystorów opłacony legalnie pracownik i oszacuj, ile miesięcznie firma sprzedaje rezystorów tego typu. Dodaj do materiałów, IT, ubezpieczenia, podatki, wydatki na reklamę i.... zmienisz percepcję przebitki. Jeśli nadal uważasz, że to niezła przebitka, proponuję założyć firmę i zacząć zarabiać na życie w ten sposób. Bez napinki i ciut żartem, ale IMHO ta cena nie jest w tym momencie z kosmosu. Nie można tego porównywać do trzaskanych maszynowo w setkach tysięcy zwykłych rezystorów.

No jak Faber Castell...to gdzie KOH I NOORom do nich skoro sama nazwa rysików wskazuje na powinowactwo z Sonusem :) - też żartem ofc.

Należy tylko pogratulować pomysłu, jeśli faktycznie rezystor Duelunda to papierowa tytka i w środku kawałek grafitowego ołówka to żart ciągnąc dalej - zalutowanie końcówki - pół minuty, pomiar - minuta, zalutowanie drugiej - pół minuty, pomiar - pół minuty, wsadzenie do tytki - pół minuty. Razem - 3 minuty. 20 rezystorów na godzinę. 7 godzin (jedną pracownik odpoczywa, kawa, śniadanie) - 140 rezystorów. 5 dni w tygodniu - 700 sztuk. Oczywiście cena hurtowa jest pewnie 50% niższa od końcowej w detalu. Nie zakładam firmy - za mało sklepów papierniczych w okolicy :)

Link to comment
Share on other sites

Zjj_wwa dosyć mocno zachęciłeś mnie do eksperymentów.

Możesz na początek zasugerować mi jaki grafit dać aby uzyskać 200 ohm?

9H daje maks. 280 ohmów. Spróbuj 8H (jeśli chcesz dobrej parowanej tolerancji) lub 9H (jeśli chcesz mieć pewność że utrafisz, lub nieco krótszy opornik) ...

Łatwiej jest uzyskać 1% tolerancji na poślizgu 1mm na CAŁEJ długości sztyftu, jak na jego fragmencie.

 

Aha, jak już go zrobisz, wlutujesz, i będziesz tego odsłuchiwać, to zanim włączysz muzykę ... dobra rada: Usiądź.

 

zakupiłem dzisiaj opakowania KOH-I-NOORów - każde po 12 rysikiów 2mm - B i 4B

Kurcze, no to spóźniłem się z odpowiedzią. ... Te miękkie to raczej na niższe oporności są. Jak chcesz uzyskać pod maksa, czyli pod rzędu 280~300 ohmów, to raczej te jak najtwardsze ...

 

Będziesz potrzebował imadełko, oraz wiertło o średnicy 1,95mm, lub w razie braku takowego, wiertło 2mm ... reszta jutro. Dobranoc.

Link to comment
Share on other sites

Kurcze, no to spóźniłem się z odpowiedzią. ... Te miękkie to raczej na niższe oporności są. Jak chcesz uzyskać pod maksa, czyli pod rzędu 280~300 ohmów, to raczej te jak najtwardsze ...

 

Będziesz potrzebował imadełko, oraz wiertło o średnicy 1,95mm, lub w razie braku takowego, wiertło 2mm ... reszta jutro. Dobranoc.

Wybrałem miękkie z rozmysłem – potrzebuję na chwile obecną tylko wielkości 3.3Ohm i 4Ohm (aluminium Zapha) – ze wstępnego pomierzenia sztyftów – jest OK. Wypaliłem też to tłuste „coś” z całej powierzchni.

Link to comment
Share on other sites

co siedzi w Duelundzie:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

jeśli było, przepraszam...

 

Piękny patent! Teraz wezmą się za to Chińczycy przy czym dla obniżenia kosztów produkcje przeniosą do Bangladesz.

Jestem Europejczykiem.

We własnym kraju jestem rebeliantem.

Link to comment
Share on other sites

nie wydaje mi się żeby to była jakaś wielka skrywana tajemnica, z czego zrobione są rezystory węglowe kompozytowe, nie tylko chińczycy już dawno o tym wiedzą, większą sztuką jest je sprzedać za tak wysoką cenę, a nie produkować.

Link to comment
Share on other sites

nie wydaje mi się żeby to była jakaś wielka skrywana tajemnica, z czego zrobione są rezystory węglowe kompozytowe, nie tylko chińczycy już dawno o tym wiedzą, większą sztuką jest je sprzedać za tak wysoką cenę, a nie produkować.

 

O tym właśnie cały wątek. Rozwalenie ołówka, wydlubanie wkładu, dorobienie styków, owinięcie w tekturowa tutkę to nic, miszczostwem jest sprzedanie tego najaranym jelonkom za bardzo konkretną kasę.

Jestem Europejczykiem.

We własnym kraju jestem rebeliantem.

Link to comment
Share on other sites

A ja uważam, że madly ma rację. W wielu przypadkach jednosktowy koszt wytworzenia to jedno, a koszty stałe utrzymania firmy to drugie. Borykam się z takimi kalkulacjami od wielu lat ! I właśnie po to jest zakadka DIY, jeśli ktoś cokolwiek potrafi zrobić sam, czy to będą kolumny głosnikowe, czy to będzie skoszenie trawnika ZAWSZE będzie taniej, i to o wiele taniej. Panowie, nie psioczcie na ceny wyrobów gotowych, nie wieszajcie psów (ciekawa jest historia tego powiedzenia) na producentach tylko bierzcie się do roboty ! Ja rocznie samego podatku od powierzcni produkcyjnej mojej firmy muszę zapłacić ponad 50 tyś zł. Jak myślicie skąd na to biorę ? Od cioci ? :)

Link to comment
Share on other sites

Zapalniczką opalasz końcówki z tłuszczu - ale nie za mocno i bez przesady. Rekomendowane gdzie indziej metody typu wypalania po całości na kuchence elektrycznej nie zdają egzaminu i zbyteczne ... grafit kruszeje od tego nie wiedzieć czemu.

Tak więc po 10~15 sekund średnim płomieniem każdą z końcówek - świat i ludzie. W imadełku mocujesz wiertło tyłem do przodu, czyli gładką średnicą "na zewnątrz". Oczyszczony drut miedziany 0,8mm lub srebrzankę 0,8mm owijasz ciasno wokół wiertła. Robisz końcówkę "spiralkę" gdzieś tak 5~6 zwojów. Przydadzą się obcążki małe. Uwaga: końcówki tej krótkiej nie doginaj tak do samej powierzchni "na równo". Niech sobie odstaje tak o ćwierć milimetra. Pomiędzy zwojami POZOSTAW małą szparę, gdzieś tak ćwierć milimetra, aby było przez drobne prześwity było widać powierzchnię wiertła. Zdejmujesz spiralkę z wiertła. Jeśli to było 2mm wiertło, to minimalnie "zacieśnij" tą spiralę, przez lekkie dodatkowe "skręcenie" jej w kierunku jej skrętności, aby minimalnie zmniejszyć jej średnicę wewnętrzną.

Właśnie wykonałeś pierwszą nakrętkę. Teraz nakręcasz tą nakrętkę na koniec pręcika grafitowego, najlepiej od strony niezaostrzonej. Krawędzią prowadzącą proces nakręcania to jest ta końcówka, której celowo nie dogiąłeś do powierzchni wiertła, ta lekko uniesiona. Nakręcanie powinno się odbyć bez większych problemów - kręcisz długą końcówką, a czynność ta ma naturalną tendencję do "luzowania" / "powiększania średnicy spiralki. Proces nakręcania wiąże się z minimalnym wyoraniem bruzdy na powierzchni grafitu. Tym się nie przejmuj. Tak ma być. Zależy Ci na w miarę ciasnym spasowaniu jeszcze PRZED lutowaniem. Po nakręceniu końcówki (tej pierwszej) od razu grzejesz lutownicę 100Watową (Mocna musi być!). Jeśli chodzi o lut, to stosowałem mieszankę pół na pół z następujących dwóch spoiw: Cyna zwyczajna OŁOWIOWA typu 60/40, oraz cyna bezołowiowa z zawartością srebra 4%. Można oczywiście stosować kalafonię. Jak masz roztwór, to najlepiej zmoczyć całą końcówkę. Rozgrzewasz (celowo) całą końcówkę spiralki do bardzo wysokiej temperatury (jak na standardy lutowania). Cyny wpuszczasz wprost w szczeliny pomiędzy zwojami. Cyny dajesz obleśnie dużo - dokładnie tyle, aby jeszcze nie skapnęła z całej tej końcówki od nadmiaru. Gdy cyna jest jeszcze płynna i pływa dookoła końcówki, zacznij obracać tym dookoła osi, aby cyna się równomiernie po obwodzie osadziła i stopniowo stygła tworząc jednolitą gulę. Staraj się tak kręcić, aby cyna od strony sztyfta grafitowego będącego Twoim opornikiem osadziła się w miarę równo na obwodzie. Rób to wszystko w rękawiczkach, bo zanim ta cyna wystygnie, to cały pręt grafitowy rozprowadzi ciepło po całej swojej długości i można paluchy sobie poparzyć. Gdy to już wystygnie, przygotuj sobie ohmomierz z krokodylkami.

Gdy zrobisz kolejną, drugą końcówkę nakrętkę, to zanim zaczniesz ją nakręcać, to JUŻ włącz ohmomierz i podłącz krokodyle do obu końcówek. W TRAKCIE nakręcania mierz na bieżąco rezystancję. To co teraz zmierzysz będzie miało tendencję do pokazywania większej oporności, niż ta, jaka się później okaże docelowo po zalutowaniu. To chyba wynika ze słabej powierzchni kontaktu. Ale nie przejmuj się tym. Robiąc np. 25 ohmów, to ustawiłbym nakrętkę na 26~27 ohmów.

Zalutuj drugą końcówkę, rozprowadź cynę i od RAZU, na gorąco, zmierz rezystancję jaka wyszła. Ona będzie inna. Ciekawa obserwacja, jak zachowuje się rezystancja w miarę jak ten rezystor stygnie.

Odczekaj 10 minut, aż całkowicie wystygnie do temperatury pokojowej (zaznaczam: pokojowej, a nie "prawie" pokojowej - to wielka różnica!). Zmierz ile wyszło. Jest OK ? to OK. Jest nie tyle, ile potrzeba ? No to rozgrzewasz końcówkę po stronie naostrzonej (czyli ta druga) i lekko, na gorącej cynie, odkręcasz nakrętkę lub ją dokręcasz, tak aby mniej więcej na oko wstrzelić się z korektą w tyle, o ile trzeba skorygować.

 

Jak będziesz robił drugi opornik, to staraj się drugą nakrętkę nakręcić tak, aby multimetr pokazywał tyle co poprzednio, czyli np. te 26~27 ohmów, jak poprzednio. Ale jeśli porównasz długości sztyftów, i okaże się że jakaś zupełnie "inna" wyszła (np. różni się o więcej jak o 3mm długości) - to raczej chyba słaby kontakt spiralki z grafitem jest. W takiej sytuacji zawsze lepiej wychodzi, gdy jako kryterium rozstrzygające przyjmierz linijkę ze skalą milimetrową, a nie wskazania ohmomierza.

Lutując drugą końcówkę możesz próbować mierzyć opór na gorąco ohmomierzem w trakcie lutowania, aby był podobny do tego co zmierzyłeś na gorąco poprzednio. Gdy wystygnie - do pokojowej - mierzysz i porównujesz stopień sparowania tych rezystorów. W razie potrzeby - rozgrzewasz jedną z końcówek i przy płynnej cynie robisz korekcyjny ruch (dokręcanie / odkręcanie) stosownie do potrzeb i wielkości potrzebnej korekty. To tyle.

 

U mnie w DAC te rezystory mają 280 ohm i nieprędko zamienię je na cokolwiek innego. Można by co najwyżej rozważyć zrobienie ich jako dwie połówki, żeby tak strasznie wielkiej pętli / anteny w powietrzu nie tworzyły.

 

Do zwrotnic głośnikowych, tam gdzie potrzebne rezystancje z zakresu 1~10 ohm, do wysokotonowców, to raczej te miększe pręty 2mm bym polecał, gdzieś tak od 5B do HB, w zależności od potrzeb.

 

Do tranzystorowych wzmacniaczy mocy, tam gdzie są potrzebne rezystory mocy do emiterów tranzystorów mocy, o wartościach rzędu np. 0,22 ohma, to zdecydowanie polecam wkłady KUBUŚ, takie dla dzieci, twardość HB. One są grubasy o średnicy 6,5mm, więc dobre właściwości "mocowe" mają.

 

{{{ Test na akumulatorze samochodowym wykazuje, iż potrafią też ładnie świecić. :) Eksperyment prowadzimy w goglach, bo niektóre wybuchają ! }}}.

 

Ostatnio widziałem że pojawiły się również w sprzedaży pręty 2mm o twardości 10H ... tych jeszcze nie mierzyłem, bo jak kupowałem nie było ich w ofercie. Jak ktoś zmierzy 10H od końca do końca, a jeszcze lepiej - jak zrobi gotowy rezstor z końcówkami na pręcie 10H od końca do końca - to prośba o informację ile wynosi ta maksymalna możliwa do osiągnięcia rezystancja. Na 9H udało mi się podskoczyć do 280 ~290 ohmów, ale to był maks.

 

...

...

...

A teraz PYTANIE ZA 100 punktów: ....

 

Czy ktoś już może rozbierał / rozbebeszył KONDENSATOR SYGNAŁOWY DUELUND'-a ???

Bardzo mnie ciekawi, co TAM jest w środku. No i czy stół kuchenny i obcęgi wystarczą, aby to skopiować ...

 

Gdy cyna wystygnie, to przy okazji spiralka również wystygnie. Gdy to wszystko było gorące, to się porozszerzało, w szczególności zaś powiększyła się nieco średnica naszej ciasnej spiralki. Płynna cyna weszła w otwory pomiędzy zwojami, a dzięki kalafonii - dotarła aż do samej powierzchni grafitu. Gdy to wszystko wystygło, to spiralka skurczyła się i zacisnęła się w morderczym uścisku na cynie i na graficie. Stygnąca cyna już nie zdołała wypłynąć ze szczeliny, więc ten morderczy uścisk stygnącej spiralki jest tym bardziej morderczy, a kontakt jest wysoce zawodny i bardzo wysokiej jakości. Jeszcze nie zdarzyło mi się mieć "problemów" z niekontaktem tak wykonanej końcówki na którymś z końców tak wykonanych rezystorów.

Link to comment
Share on other sites

>>> a kontakt jest wysoce zawodny i bardzo wysokiej jakości.

poprawka: wysoce NIEzawodny, oczywiście ...

 

I żeby ładnie wyglądało - 2 koszulki termokurczliwe 2.4mm/1.2mm za kolejne 5PLN.

Taka kwestia praktyczna - te grafity mają naturalną skłonność do pękania, jak się na nie niechcący np. nadepnie. Dlatego też do rozważenia jest jakaś niemetalowa sztywna tulejka, np. stary flamaster, czy "coś" - żeby po prostu zapewnić im ochronę przed mechanicznym uszkodzeniem. Te moje - zgodnie z zasadą prowizorki i długiego życia - siedzą sobie na golasa ... ale przyzwoitość nakazywałaby ten końcowy szczegół dopieścić, choć nie mam dobrego pomysłu, skąd pozyskać stosowną sztywną tulejkę. Patrzyłem kiedyś nieufnie na takie modelarskie rurki z lekkiego włókna węglowego, do nabycia w sekcji modelarskiej z alledrogo, ale czy to czasem nie jest tak, że włókno węglowe też jest przewodnikiem i byłby ten sam problem z pasożytniczymi pojemnościami, jak w przypadku ceownika aluminiowego ? Ceownik - łatwo jest epoksydem zalać, bo zabezpieczeniu końcówek plastrem. A może ewentualnie te takie listwy, korytka do maskowania kabli (" telefoniczne / domofonowe") o profilu "C" ? One z jakiegoś białego plastiku są ... z tym że to akurat nie jest zbyt sztywne.

Link to comment
Share on other sites

Patrzyłem kiedyś nieufnie na takie modelarskie rurki z lekkiego włókna węglowego, do nabycia w sekcji modelarskiej z alledrogo, ale czy to czasem nie jest tak, że włókno węglowe też jest przewodnikiem i byłby ten sam problem z pasożytniczymi pojemnościami, jak w przypadku ceownika aluminiowego ?

 

Jest dokładnie tak jak myślisz. Te profile węglowe dosyć dobrze przewodzą prąd i dlatego na przykład mogą być problemem przy instalacji anteny w modelach zdalnie sterowanych.

Może są profile z włókna szklanego?

Link to comment
Share on other sites

O tym właśnie cały wątek. Rozwalenie ołówka, wydlubanie wkładu, dorobienie styków, owinięcie w tekturowa tutkę to nic, miszczostwem jest sprzedanie tego najaranym jelonkom za bardzo konkretną kasę.

Stary , spójrz ile jest pomiędzy wkładem a tutką audiofilskiego powietrza , a jak wiadomo ono jest najwięcej warte:)
Link to comment
Share on other sites

,,W roku 1795 Nicholas Jacques Conté odkrył metodę polegającą na wymieszaniu sproszkowanego grafitu z glinką, a następnie tak otrzmaną miksturę uformować w kształt pręcika, poczym wypalić w specjalnie przygotowanym piecu. Poza tym, zmieniając wzajemne proporcje grafitu i gliny, uzyskujemy odpowienio miększy lub twardszy rysik. Ta właśnie metoda, wcześniej (1790 r.) odkryta również przez austriaka Josepha pozostaje w ciągłym użyciu."

 

Może zatem lepiej zdobyc czysty sproszkowany grafit , wymieszać z glinką i zrobic dowolne wartosci rezystorów .

...there is no spoon...

Link to comment
Share on other sites

Czy ktoś już może rozbierał / rozbebeszył KONDENSATOR SYGNAŁOWY DUELUND'-a ???

Bardzo mnie ciekawi, co TAM jest w środku.

A co ma być ? folia i dielektryk.Tutaj jest trochę fotek:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

Ta glinka to się chyba Kaolin nazywa.

 

Jeśli chodzi zaś o kondy CuTF, to nawet kiedyś sprawdzałem ten temat - są dostępne w PL surowce nawet, więc można próbować sobie nieco mniejsze pojemności samemu ukręcić. Taśma teflonowa jest w necie. Cienka folia miedziana - też jest.

Pomysł, jak to zrobić domowym sposobem - też jest. ... a ino komu by się chciało.

Link to comment
Share on other sites

ja jestem raczej leniwy i kupuję allany, ale nie wszystkie wartości są dostępnie zwłaszcza z dodatkowym paskiem współczynnika temperaturowego to rzadkość, też chyba porobię sobie z grafitu te warrtości których nie mogę kupić, chociaż powtarzalności domowym sposobem raczej się łatwo nie osiągnie,

Link to comment
Share on other sites

A ja brutalnie rozwieje wasze marzenia o hi-enidzie:

 

 

PS.

Te grafitowe rezystory do niczego się nie nadają więc nich nikomu nie przychodzi do głowy żeby robić sobie z ołówka :P

Mierzyłem współczynnik temperaturowy i napięciowy takich rezystorów z ołówka
Rezystor MOX 5% kosztuje niecałe 50gr-1PLN i ma parametry o rzędy wielkości lepsze.

 

 

Jeśli rzeczywiście są różnice odsłuchowe' date=' no to nie działa żadna magia tylko fizyka.[/quote']
mogłeś słyszeć nieliniowość tego rezystora wynikającej z beznadziejnego współczynnika napięciowego rezystancji na przykład .

 

 

 

I na tym polega audiofilizm;) Albo czlowiek sobie wmawia, ze cos slyszy, albo slyszy naprawde, tylko ze slyszy znieksztalcenia, a wmawia sobie, ze to cud miód i orzeszki :)

El sueño de la razón produce monstruos.

Link to comment
Share on other sites

Ciekawe podejscie do sprawy. JAk narazie kilku klientow ktorzy maja wlasnie tak wykonane rezystory bardzo sobie je chwala i slysza roznice, na plus. Czy to wazne jakie zjawisko tam zachodzi? Wazne jest jak cos gra, a rezystory grafitowe graja lepiej niz jakie kolwiek inne rezystory, nie liczac np pathaudio bo nei wie mco tam siedzi i tego nie mialem.

Link to comment
Share on other sites

to żadne voodoo zjawiska które tam zachodzą nie przeczą fizyce, raczej jest to wykorzystanie zjawisk fizycznych, trzeba postrzegać taki rezystor jako część układu a nie samoistny element, np zwrotnica + głośnik, cewka głośnikowa podnosząc swoją temperaturę zwiększa rezystancję, rezystor węglowy o ujemnym współczynniku temperaturowym kompensuje tą zmianę, nie wspominając już o innych korzyściach względem zwykłych rezystorów, odporności na duże impulsy, mają też tą zaletę że nie tłumią transjentów i mają najmniejszą indukcyjność ze wszystkich rezystorów.

Link to comment
Share on other sites

I na tym polega audiofilizm;) Albo czlowiek sobie wmawia, ze cos slyszy, albo slyszy naprawde, tylko ze slyszy znieksztalcenia, a wmawia sobie, ze to cud miód i orzeszki :)

 

No to idź Panie Kolego do sklepu z pralkami (RTV-AGD) i kup sobie wzmacniacz ze współczynnikiem

THD = 0,0000000000000000000000000000001%.

Napewno zagra po prostu super.

A swoją drogą, zamiast nie-elegancko insynuować, gdzie tą aparaturę pomiarową rekomenduję sobie wsadzić,

to zapytam inaczej: Czytujesz czasami felietony niejakiego Roger'a Scoff'a ?

 

Ot, na przykład taki:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Wiem tylko tyle: lubię to co słyszę. Każdy ma prawo lubić co innego.

 

>>> Mierzyłem współczynnik temperaturowy i napięciowy takich rezystorów z ołówka

A po co go mierzyłeś ? Czy to miało jakikolwiek SENS, taki pomiar robić ? Proponuję najpierw ZWAŻYĆ taki grafit i porównać go z wagą innych rezystorów, jakie się zwykle stosuje. Jest w fizyce coś takiego jak bezwładność termiczna ...

 

>>> współczynnik napięciowy

Rozmawiamy o rezystorach rzędu 280 ohm (maks.!), a nie o rezystorach rzędu 1 megaohm, czy 1 gigaohm.

Rozmawiamy o napięciach rzędu 5Volt (maks.!), a nie o napięciach wysokich, których ta problematyka dotyczy.

 

Polecam powtórkę z Madej'a:

 

Prace Naukowe Instytutu Maszyn, Napędów i Pomiarów Elektrycznych, Politechniki Wrocławskiej, Nr. 63, 2009.

 

Napięciowy współczynnik rezystancji, elektrometria, duża rezystancja, układ pomiarowy, układ porównujący

Piotr MADEJ*

PROBLEMY BADAWCZE I INTERPRETACYJNE NAPIĘCIOWEGO WSPÓŁCZYNNIKA REZYSTORÓW O DUŻYCH REZYSTANCJACH

Link to comment
Share on other sites

Napewno zagra po prostu super.
Nie wiem po co ta złosc. Napisałem prawdę. Zacytowałem Ravena, który miezył te rezystory i wykazał, że są technicznie kiepskie. Czyli dźwięku nie poprawiają. Nie zaprzeczył, że jakieś zmiany wnoszą. Skoro komuś te zmiany się podobaja, to jego sprawa. I o to mi własnie chodzi - ze niektorzy znieksztalcenia nazywaja "lepszym brzmieniem". I tyle.

 

O co więc takie oburzenie? Podałeś przepis jak zrobić rzekomy "hi-end", a ja napisalem, ze to nie przyniesie realnej poprawy?

 

 

A po co go mierzyłeś ? Czy to miało jakikolwiek SENS, taki pomiar robić ? Proponuję najpierw ZWAŻYĆ taki grafit i porównać go z wagą innych rezystorów, jakie się zwykle stosuje. Jest w fizyce coś takiego jak bezwładność termiczna

Nie ja mierzyłem. Przytoczyłem wypowiedź w cytacie. Nie wiem co ma do tego bezwładnosć termiczna.

 

Czytujesz czasami felietony niejakiego Roger'a Scoff'a ?

Niestety nie znam i nie czytam.

 

to żadne voodoo zjawiska które tam zachodzą nie przeczą fizyce, raczej jest to wykorzystanie zjawisk fizycznych, trzeba postrzegać taki rezystor jako część układu a nie samoistny element, np zwrotnica + głośnik, cewka głośnikowa podnosząc swoją temperaturę zwiększa rezystancję, rezystor węglowy o ujemnym współczynniku temperaturowym kompensuje tą zmianę, nie wspominając już o innych korzyściach względem zwykłych rezystorów, odporności na duże impulsy, mają też tą zaletę że nie tłumią transjentów i mają najmniejszą indukcyjność ze wszystkich rezystorów.

 

 

Ten sam Troels zauważa że ta niby kompensacja to pobożne życzenia.

Współczynnik temp. miedzi/alu jaki jest ? No ma się nijak do tego z rezystora. O kompensacji można zapomnieć.

Warunki chłodzenia cewki a rezystora ? jakie są ? Nie identyczne przecież .

No i w końcu czy ta sama moc wytraca się na cewce i rezystorze ? Nie .

Więc śmiało można obalić kolejną bzdurę wpisaną przez producenta.

El sueño de la razón produce monstruos.

Link to comment
Share on other sites

chociaż powtarzalności domowym sposobem raczej się łatwo nie osiągnie,

Nie udało mi się uzyskać powtarzalności lepszej jak 0,25 % na pełnej długości pręta, więc masz rację.

Łatwo nie jest. A jeszcze trudniej, gdy np. chcemy się posłużyć "fragmentem" długości całego pręta.

Wtedy trudniej z tolerancją się wstrzelić jest. Z tego właśnie powodu warto czasem rozważyć, czy nie zaszaleć z prawie "pełną" długością pręcika (o odpowiednio dobranej twardości).

 

O co więc takie oburzenie? Podałeś przepis jak zrobić rzekomy "hi-end", a ja napisalem, ze to nie przyniesie realnej poprawy?

Oburzenie wynika z faktu, iż wypowiadasz się w temacie, podczas gdy liczba ślepych testów odsłuchowych, w którym wykonałeś analizę porównawczą dobrej jakości rezystorów fabrycznych, oraz rezystora grafitowego, wynosi ZERO.

Generalnie irytuje mnie ferowanie opinii przez jednostki, które nie spróbowały, a wiedzą lepiej.

 

P.S. W DAC'u nie mam żadnej zwrotnicy głośnikowej. Natomiast wiem, że co poniektórzy producenci kolumn głośnikowych z tego forum przesiedli się ostatnimi czasy na tweeterowe rezystory grafitowe.

Link to comment
Share on other sites

Rozmawiamy o rezystorach rzędu 280 ohm (maks.!),

Rozmawiamy o napięciach rzędu 5Volt (maks.!),

powiedzcie staremu, gdzie taki grafit o parametrach 280 ohm i 5V mogę zastosować w lampie żeby usłyszeć ten balsam ?

czniać to . . . jak mawia prawdziwy noblista - jadem na ryby

Link to comment
Share on other sites

powiedzcie staremu, gdzie taki grafit o parametrach 280 ohm i 5V mogę zastosować w lampie żeby usłyszeć ten balsam ?

Ten Twój DAC, z którym ostatnio wojowałeś, to miał wyjścia napięciowe czy prądowe ? Jeśli prądowe, a chcesz wyjść z tego DAC na bufor lampowy, to rozważ te rezystory jako pasywną konwersję prąd-napięcie.

 

Niektórzy sobie chwalą te rezystory przy gwizdkach wysokotonowych w głośnikach.

 

Jest też jeden facet w Indiach, który produkuje tranzystorowe wzmacniacze estradowe dużej mocy, i bardzo spodobały mu się samoregulacyjne właściwości tego typu grafitów po ich zastosowaniu w obwodach emiterów zrównoleglonych tranzystorów mocy w końcówce mocy.

 

Zapewne można by je z powodzeniem zastosować jako rezystory katodowe do autobiasu. Jeśli byś się bawił kiedyś autobiasem w katodzie, na takich rezystorkach kiedyś, do daj znać, jak to słychać. Zresztą korci mnie przerobić jeden z buforów SRPP, co się w szafie mam, na wersję z takimi rezystorami i posłuchać czy coś będzie inaczej.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.