Jump to content
IGNORED

MARANTZ SA-11S3


bullterier

Recommended Posts

Mam pytanie o jakość brzmienia tego odtwarzacza, oraz o jakość wzmacniacza słuchawkowego MARANTZ SA-11S3? Czy w tej cenie można lepiej, jeśli chodzi o źródło oraz wzmacniacz słuchawkowy?

 

Obstawiam, że sporo osób napisze, że można lepiej. Nie sugeruj się jednak takimi wpisami. Może być inaczej ale czy lepiej, to kwestia gustu. Marantz jak denon, czy yamaha tudziez pioneer na tym forum nie sa polecane, gdyz maja w ofercie produkty robione dla mas.

Link to comment
Share on other sites

Marantz jak denon, czy yamaha tudziez pioneer na tym forum nie sa polecane, gdyz maja w ofercie produkty robione dla mas.

Które przepakowane do wypaśnej obudowy z jakimś egzotycznym logo nagle zaczynają grać że hej, kosztować 20 razy więcej,

a cmokaniom audiofili nie ma końca, zwłaszcza jak w środku siedzi tani odtwarzacz DVD z na żywca urżniętymi wyjściami video,

który można sobie kupić w mediamarkt za pięć stów, tyle że zamiast Goldmund będzie miał napisane Pioneer i normalnie odtwarzał filmy w gratisie.

Naukowe teorie mnie nie interesują. Zresztą kogo tu interesują? To jest forum dla audiofilów.
Link to comment
Share on other sites

Na tym forum żaden wzmacniacz poniżej 20.000zł, a już tym bardziej znanej japońskiej marki, nie ma prawa dobrze grać.

Nawet jeśli ani jeden samozwańczy guru obok takiego wzmacniacza nie stał, a takich jest tutaj jakieś 99,85% piszących.

Sam kiedyś używałem PM-11s1 + SA-11s1, to już dostawałem zajadów ze śmiechu przy czytaniu idiotyzmów na ich temat.

Najzabawniejsze było to, że nikt tutaj nie słyszał tych dwóch klocków spiętych razem, a już na pewno nie z kolumnami, które u mnie stały,

ale kto tam by zwracał uwagę na takie błahostki, ważne żeby osrać i zohydzić, bo marantz, bo japoński, po za tani, po taki, bo sraki.

Od tamtej pory nawet nie chce mi się tutaj niczego pisać, bo merytoryczny poziom tego forum, to jest piaskownica w przedszkolu...

Naukowe teorie mnie nie interesują. Zresztą kogo tu interesują? To jest forum dla audiofilów.
Link to comment
Share on other sites

Na tym forum żaden wzmacniacz poniżej 20.000zł, a już tym bardziej znanej japońskiej marki, nie ma prawa dobrze grać.

Nawet jeśli ani jeden samozwańczy guru obok takiego wzmacniacza nie stał, a takich jest tutaj jakieś 99,85% piszących.

Sam kiedyś używałem PM-11s1 + SA-11s1, to już dostawałem zajadów ze śmiechu przy czytaniu idiotyzmów na ich temat.

Najzabawniejsze było to, że nikt tutaj nie słyszał tych dwóch klocków spiętych razem, a już na pewno nie z kolumnami, które u mnie stały,

ale kto tam by zwracał uwagę na takie błahostki, ważne żeby osrać i zohydzić, bo marantz, bo japoński, po za tani, po taki, bo sraki.

Od tamtej pory nawet nie chce mi się tutaj niczego pisać, bo merytoryczny poziom tego forum, to jest piaskownica w przedszkolu...

 

Dobrze napisane. Prawda jest właśnie taka. Dla sporej części ludzi nazywających się "audiofilami" liczą się metki z ceną byle nazwa produktu była dziwniejsza lub mniej znana. Wtedy zaczyna się zachwyt i stwierdzanie "to musi grać".

Przy czym jak rozbierze się te "magiczne" produkty za 20 000 złotych i wiecej, okazuje się tylko i az tyle, że w środku jest gniot wartości 1/10. Ale i na to jest jak widac nie raz sposób na podniesienie wartości i jakości dzwięku - mona zastosować metr drutu zasilającego. Tym lepiej wtedy to gra, im więcej zapłaciło się za ten metr przewodu zasilającego.

Taka konfiguracja dla niektórych daje nawet gwarancję, że słyszą przepaść jakościową pomiędzy plikami WAV a FLAC!

 

Wracajac do tematu - zacne to klocki, doskonale przemyslana konstrukcja Marantz'a i do tego z doskonałym brzmieniem.

Do tego kolor złota-szampański wygląda bajecznie.

#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Link to comment
Share on other sites

Guest

(Konto usunięte)

Dobrze napisane. Prawda jest właśnie taka. Dla sporej części ludzi nazywających się "audiofilami" liczą się metki z ceną byle nazwa produktu była dziwniejsza lub mniej znana. Wtedy zaczyna się zachwyt i stwierdzanie "to musi grać".

Przy czym jak rozbierze się te "magiczne" produkty za 20 000 złotych i wiecej, okazuje się tylko i az tyle, że w środku jest gniot wartości 1/10.

 

Obowiązkowo musi miec burczacy transformator i skrzeczacy potencjometr, wtedy jest juz miodnie ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest bartosz_55239

(Konto usunięte)

Obstawiam, że sporo osób napisze, że można lepiej. Nie sugeruj się jednak takimi wpisami.

 

Przeciez wiadomo że ponizej 6 tysięcy za klocek a 40 tysięcy za kolumny sprzęt nie gra:) Znafcy z bożej łaski, im chodzi tylko o to by komus przywalic i poczuc sie lepiej :). Mnie nie obchodzi zdanie takich fachowców. Zawsze można lepiej i w tym sensie najlepiej grac na jamniku. Sam miałem chęc na takiego marantza ale jednak wybrałem Yamahę cd s 2000.

Link to comment
Share on other sites

Za około 6000zł można mieć dobre monitory z podstawkami , dobre źródło ale do dobrego wzmacniacza trzeba jeszcze dopłacić ( nowy w cenie sklepowej ) .

 

Ludzie z czasem sie przekonają że często te japońskie sprzęty są i lepiej wykonane , trwalsze i często lepiej grają .

Kwestia czasu . Już widać narzekania na pewne marki ...

Link to comment
Share on other sites

Ten chyba niezly a i doplacac jakos duzo nie trzeba ;)

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Całkiem przyzwoita propozycja, do tego kawał solidnie wykonanego sprzętu audio. Zdecydowanie godny posłuchania i poświęcenia mu dłuższej uwagi. Mnie urzekło wykonanie tego 2020. Dzwięk zacny, ale do moich głosników kompletnie nie podchodzący.

#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Link to comment
Share on other sites

Guest

(Konto usunięte)

Chodzi o cenę sklepową ;)

A ta była niedawno prawie 10 000zł.

Dzisiaj u nas do kupienia za jakieś 7000zł nówka .

 

Wmak który się BARDZO długo wygrzewa .

 

A jaka to cena? Sklepowa przecież. Ten sklep mam tuż za rogiem, wchodze płacę i zabieram. :)

Link to comment
Share on other sites

Guest miniabyr

(Konto usunięte)

Sam przymierzam się do sa11 s3 Teraz gram na marantz'u 15 sa 1.I od bardzo długiego czasu szukam następcy tego już dość leciwego modelu . Jest tylko jeden problem . Wszystko co grało koło mojej starej 15 ,bardzo odbiegało od moich oczekiwań . A grał np Mcintosh mda 550( 28.500zł) . I po tym odtwarzaczu spodziewałem się bardzo wiele.Niestety dostałem bardzo mało. Gdybym kupił ten odtwarzacz, to po tygodniu chyba bym sie powiesił ze smutku. Myślę ,że jedyny słuszny kierunek poszukiwań ,to bezpośrednie porównanie Sa11-s3 w swoin systemie.To jedyny miarodajny test.

Link to comment
Share on other sites

Sam przymierzam się do sa11 s3 Teraz gram na marantz'u 15 sa 1.I od bardzo długiego czasu szukam następcy tego już dość leciwego modelu . Jest tylko jeden problem . Wszystko co grało koło mojej starej 15 ,bardzo odbiegało od moich oczekiwań . A grał np Mcintosh mda 550( 28.500zł) . I po tym odtwarzaczu spodziewałem się bardzo wiele.Niestety dostałem bardzo mało. Gdybym kupił ten odtwarzacz, to po tygodniu chyba bym sie powiesił ze smutku. Myślę ,że jedyny słuszny kierunek poszukiwań ,to bezpośrednie porównanie Sa11-s3 w swoin systemie.To jedyny miarodajny test.

 

Po pewnym czasie u niektórych (u mnie tak jest) wyrabia się przyzwyczajenie do pewnego brzmienia. I wszystko co "inne" możemy uznawać za "złe" lub nie do przyjęcia. To pułapka z jednej strony mająca wady (co postawić innego, by brzmiało tak dobrze, jak to co grało przez ostatnie kilka lat), z drugiej strony zaleta -jak juz kupimy to właściwe, mamy spokój z poszukiwaniem czegoś lepszego. Chodzimy, marudzimy…a i tak zostajemy już przy "swoim graniu".

Dlatego w Twoim przypadku chyba pozostanie przymierzać się z kolejnymi odsłonami produktów Marantz'a.

#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Link to comment
Share on other sites

Guest miniabyr

(Konto usunięte)

To prawda że rodzaj reprodukowania dźwięku przez tą serię Marantza bardzo mi odpowiada. Wracając do testów ,to jedyny odtwarzacz cd który podobał mi się bardziej w bezpośrednim starci z marantz'em to Wadia (niestety nie pamiętam modelu) Bardzo drogi model sprzed ponad dekady.I tu czapki z głów nie było co zbierać . Jestem fanem Sacd dsd a ta stara Wadia tego nie oferowała ,dodatkowo koszt używanej w USA to ponad 3 tys usd I koło się zamyka. Marantz i basta .-)

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Przesadzacie. Siła Marantza polega na tym że w ofercie od lat są klocki budżetowe i bolidy takie jak CD-7. Marantz potrafi brzmieć bardzo dobrze. Pamiętam serię PM/SA11s1. Ale w historii były takie klocki jak stary PM-15. Tego się łatwo nie zapomina. A Pioneer cóż... Skończył się równo 20 lat temu. Yamaha coś próbuje ale żadna z tych firm nie ma takiego potencjału w ofercie jak Marantz.

Link to comment
Share on other sites

Przesadzacie. Siła Marantza polega na tym że w ofercie od lat są klocki budżetowe i bolidy takie jak CD-7. Marantz potrafi brzmieć bardzo dobrze. Pamiętam serię PM/SA11s1. Ale w historii były takie klocki jak stary PM-15. Tego się łatwo nie zapomina. A Pioneer cóż... Skończył się równo 20 lat temu. Yamaha coś próbuje ale żadna z tych firm nie ma takiego potencjału w ofercie jak Marantz.

 

Coś się ruszyło w temacie Technics'a. Widziałem ich referencyjna serię na zywo. Po 1 wzmacniacz wygląda tak, ze moje Arcam'y z serii A49 wygladają przy nim jak zabaweczki. Nie miałem okazji posłuchac tego bo w salonie nie było to podpiete pod żadne głosniki. Wygląda jednak tak, jak kosztuje. A jak gra…miejmy nadzieje, że znajdzie swoich nabywców.

Za to słyszałem serię niższą i napiszę szczerze…brzmi poprawnie, dosyć szczegółowo i to wszystko. Z ich głośnikami dedykowanymi szału na mnie to nie zrobiło. Zapewne winne za to jest też pomieszczenie w którym to wszystko stało (praktycznie o komforcie słuchania czy przygotowaniu zestawu do odsłuchu mozna było zapomnieć).

#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Link to comment
Share on other sites

Ar3cky - a skrobnąłbyś coś więcej na temat Twojego odbioru brzmienia zestawu 11s3? Wszelkie opinie na jego temat są dla mnie cenne.

 

Ps. Aż dziw bierze, że jeszcze nie pojawił się w tym wątku ktoś, kto będzie chciał nam udowodnić jak bardzo mylimy się, chwaląc marki Marantz czy Denon...

Link to comment
Share on other sites

Guest miniabyr

(Konto usunięte)

Bo niektórym audiofilia myli się z dobrym brzmieniem. Ilość wpompowanej kasy w klocki audio nie zawsze idzie w parze z dobrym brzmieniem.Często wychodzi z tego groteska .

Link to comment
Share on other sites

Ar3cky - a skrobnąłbyś coś więcej na temat Twojego odbioru brzmienia zestawu 11s3? Wszelkie opinie na jego temat są dla mnie cenne.

 

Ps. Aż dziw bierze, że jeszcze nie pojawił się w tym wątku ktoś, kto będzie chciał nam udowodnić jak bardzo mylimy się, chwaląc marki Marantz czy Denon...

Zalezy od konfiguracji w jakiej kto słucha. Marantz to dosyć szczegółowe brzmienie. Jak dla mnie kompletnie przeciwstawne dla takich marek ja Musical Fidelity. Kompletnie inna szkoła, inny przekaz. Bardziej namacalna, mniej tych wszystkich uspokojeń. Porównywałbym to z Gato Audio 400, z tym jednak, że wybór padłby na Marantz'a bo…Gato Audio potrafi brutalnie obchodzić się z kolei z dobrymi nagraniami i dobrym brzmieniem.

Dla przykładu podam, że słuchając Estas'a Tonne i jego "The Song of the Golden Dragon" na Gato Audio była twardość, brak nuty uspojoenia. Brutalna siła i nic więcej. Tam gdzie miało walnąć, walnęło aż nadto. Tam gdzie miało zasyczeć, syczało aż głowa mała. Ale czy to jest przyjemne? Może dla purystów kochających się w nożach, brzytwach i skaleplach - cudowne. Marantz ma przy tym odrobinę finezji, daleką mu do Cambridge'a z serii 851 czy Musical'a. Ale nadal łączy sumiennie szczegółowość z minimalnym dążeniem do spojności z finezją.

 

 

Nikt nie odezwał się jeszcze, bo nadal zbierają argumenty jakie to Japońskie klocki są złe. Nie, nie są! Jako wielbiciel Angielskiego brzmienia, posiadacz zestawu wartego dobre auto z salonu uwazam, że kazde brzmienie ma swoich fanów i wielbicieli. Marantz da sie nie tylko dobrze posłuchac, to naprawdę sprzęt godny polecenia.

Ale jesli ktos napisze, ze jest inaczej…to moze się nie znam. A jeśli znam, to widocznie na tyle, by uznawać za fakt, że nie ma szans by cokolwiek zarzucić tej serii w kwesti brzmienia. O wyglądzie nawet nie wspomnę, bo jak widze te wszelkiej maści wynalazki coponiektórych manufaktur…woła o pomstę do nieba. Marantz przy tych cudakach to Bentley wyglądu i formy.

#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Zalezy od konfiguracji w jakiej kto słucha. Marantz to dosyć szczegółowe brzmienie. Jak dla mnie kompletnie przeciwstawne dla takich marek ja Musical Fidelity. Kompletnie inna szkoła, inny przekaz. Bardziej namacalna, mniej tych wszystkich uspokojeń. Porównywałbym to z Gato Audio 400, z tym jednak, że wybór padłby na Marantz'a bo…Gato Audio potrafi brutalnie obchodzić się z kolei z dobrymi nagraniami i dobrym brzmieniem.

Dla przykładu podam, że słuchając Estas'a Tonne i jego "The Song of the Golden Dragon" na Gato Audio była twardość, brak nuty uspojoenia. Brutalna siła i nic więcej. Tam gdzie miało walnąć, walnęło aż nadto. Tam gdzie miało zasyczeć, syczało aż głowa mała. Ale czy to jest przyjemne? Może dla purystów kochających się w nożach, brzytwach i skaleplach - cudowne. Marantz ma przy tym odrobinę finezji, daleką mu do Cambridge'a z serii 851 czy Musical'a. Ale nadal łączy sumiennie szczegółowość z minimalnym dążeniem do spojności z finezją.

 

 

Nikt nie odezwał się jeszcze, bo nadal zbierają argumenty jakie to Japońskie klocki są złe. Nie, nie są! Jako wielbiciel Angielskiego brzmienia, posiadacz zestawu wartego dobre auto z salonu uwazam, że kazde brzmienie ma swoich fanów i wielbicieli. Marantz da sie nie tylko dobrze posłuchac, to naprawdę sprzęt godny polecenia.

Ale jesli ktos napisze, ze jest inaczej…to moze się nie znam. A jeśli znam, to widocznie na tyle, by uznawać za fakt, że nie ma szans by cokolwiek zarzucić tej serii w kwesti brzmienia. O wyglądzie nawet nie wspomnę, bo jak widze te wszelkiej maści wynalazki coponiektórych manufaktur…woła o pomstę do nieba. Marantz przy tych cudakach to Bentley wyglądu i formy.

 

Mam pytanie, jak wypada wbudowany wzmacniacz słuchawkowy w Marantz Sa 11s3? Chodzi o jakość brzmienia cd oraz sacd? Z góry dziękuję za odpowiedz.

Link to comment
Share on other sites

Mam pytanie, jak wypada wbudowany wzmacniacz słuchawkowy w Marantz Sa 11s3? Chodzi o jakość brzmienia cd oraz sacd? Z góry dziękuję za odpowiedz.

W dużej mierze zależy od samych słuchawek. Warto zabrac swoje ulubione i posłuchać w jakims salonie.

W ostateczności Marantz do serii wypuścił całkiem niezłą konstrukcję typowego wzmacniacza słuchawek, gra bardzo porządnie.

Jednak w temacie słuchawek zawsze namawiam do odsłuchu i oceny wg. własnych preferencji.

O ile zestaw kolumn jest czymś, co możemy też pozmieniać bawiąc się akustyką pomieszczenia, o tyle przy słuchawkach pozostaje jedynie czysta muzyka płynąca wprost do uszu. Tak więc nie chcę tutaj niczego pisac, bo ocena może być zgoła inna u kilku osób.

 

Pozdr.

#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.