Jump to content
jajen

Kto doradzi gramofon

Recommended Posts

Witam,

Przymierzam się do pierwszego gramofonu. Wiedzę mam niedużą w tej dziedzinie. Będzie grał z lampą Amplifona.

Budżet to tak 4-5 tyś ze wszystkim (dobrze byłoby zmieścić też jakiś preamp w tej cenie). W grę wchodzi coś używanego, sprawdzonego. Raczej manual albo półautomat (boję się , że jak automat padnie to amen)

Warto coś takiego https://allegro.pl/oferta/gramofon-micro-seiki-dd7-merc-wsrod-gramofonow-8621278896 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

warto, ale nie od tego sprzedawcy. duze prawdopodobienstwo, że w pakiecie dostaniesz zardziewiale łozyska w ramieniu, albo cos w ten desen. 

  • Haha 1

Idą lampy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się prawdopodobnie zupełnie nie znam na rzeczy,  ale - może wystarczy wejść do sklepu za winklem?

I kupić cosik z gwarancją?

 

Bo gdy Kolega "niekumaty"  - szacunek  wielki - żadnych takich nie polecam. Można się zrazić na resztę życia i potomkom opowiadać, jakie te drapaki to ujstwo obsrane i co te kretony w tym widzą?

Chyba pedały.

Pozdrawiam. Jacek.

Edited by Bezlitosna Niusia
Mycie nowej płyty.
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to chciej.😀🤡

Ale później nie płacz i nie pytaj, jak ustawić to i owo.

 

Gdybyś czytał wontecki o analogu - już byś miał!!!

A teraz poważnie - skoro to Twój pierwszy - nie kombinuj i nie przesadzaj s pinjendzem.

Nie popłaci.

 

Każdy, k**wa, czegoś chce...

A Paul 67 ci sprzeda.

 

😀😀😀😂

Edited by Bezlitosna Niusia

Share this post


Link to post
Share on other sites

@jajen bezlitosna dobrze radzi.

jak to pierwszy gramofon to zacznij od starych thorensów  np. 160. garrarda zero , lenco 75/78/ nawet starego l85 . Ciekawy też jest elac 50h / 50h 2 , to taki stary automat bardzo solidny i sprawia frajdę w użytkowaniu .

Nie szarżuj z kasą , bo w analogu nie ma tak , że drożej to lepiej. Musisz znaleźć co ci się podoba i tyle.

I kilka odpowiedzi /rad na pytania które wcześniej czy później zadasz. 

1. Gramofon nie jest lepszy źródłem do lampy niż np cd. Jest innym i tyle

2. Pre gramofonowe na lampach wcale nie jest lepsze od tranzystorowego lub na opamach nawet do lampy .

3. Wkładka z shibatą czy miroline nie zawsze gra lepiej niż zwykły eliptyk. Ma się spodobać tobie , a mądrze jest zacząć od at95 , bo wszyscy ją znają jak gra i w razie czego pomogą dobrać lepszą , która lepiej trafi w gust.

4. Nie masz dobrych (drogich) płyt - to kupuj gramofon do grania , a nie szpanowania. To samo tyczy się wkładki i pre.

5. Tor lampowy z gramofonem to taki sam analog , jak reprodukcja znanego obrazu , bo 95% nowych wydań nagrywane jest z plików cyfrowych , więc pomyśl czy warto.

6. Analog bije po kieszeni , nie mniej niż lampa. 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak miło w tej branży usłyszeć, że 4-5 tyś to dużo. Nie sądziłem , że tego doczekam 🙂

Przeczytałem dość sporo z tematów dla początkujących. Odnośnie gramofonów za 1000 zł odpuściłem , żeby za chwilę nie kupować kolejnego. Nie jestem jakoś specjalnie złotouchy, więc szukam w miarę solidnego i atrakcyjnego sprzętu, żeby nie kusiło mnie zmieniać na kolejny. To, że nowe vinyle tłoczone są z cyfrowych plików wiem. Ma służyć do płyt z lat 80 tych. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

"... śladów rdzy na śrubach..."

Umarłem.😀😵

Czego zazwyczaj słuchasz w śmietniku?😀

 

 

Pierwszy gramofon to się w sklepie z gramofonami kupuje. Są takie. Masz gwarancję, pudło z "wygniotką", rachunek i takie tam  inne - wygodne, gdy czemuś Ci nie spasuje - rzeczy.

Zawsze możesz odsprzedać.

A polecanie Micro Seiki - śmierdzi mi strasznie, koleżko o dwóch imionach.

A! I nie polecę żadnego, bo znów mnie oskarżą, że czymś handluję...

😀

Edited by Bezlitosna Niusia
Mycie winyli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, jajen napisał:

A technics 1200MK II to dobry początek?

na początek zastanów się czy wolisz granie bardziej ciepłe , czy bardziej analityczne. To mniej więcej determinuje z jakiej półki gramofon i wkładka.

5 godzin temu, jajen napisał:

Jak miło w tej branży usłyszeć, że 4-5 tyś to dużo. Nie sądziłem , że tego doczekam 🙂

i dużo i nie. 

Z vinylami jest tak , że możesz kupić tor i za 100k , a nie słyszeć różnicy między tym za 1k złotych.

Dlatego czasem lepiej wkraczać w analog małymi kroczkami.

Edited by bolo_senor

Share this post


Link to post
Share on other sites
"... śladów rdzy na śrubach..."

Umarłem.

Czego zazwyczaj słuchasz w śmietniku?

 

 

Umarl a jednak do zycia wrocil.

 

 

Jesli gramofon byl przechowywany w wilgotnym miejscu, co calkiem czesto ma miejsce to sruby sie czesto pokrywaja rdzawa “patyna” (aluminum matowieje) to to znaczy ze lozyska ramienia moga byc w niefajnym stanie podobnie jak elektronika.

 

O ile lozyskowanie talerza w DD-7 jest latwo zregenerowac o tyle lozyskowanie ramienia moze byc juz problemem a i w przypadku elektroniki sie trzeba troche pobawic.

 

Ja osobiscie bardzo cenie Micro Seiki, duzo bardziej jak Technicsy.

A płyty w dobrym stanie - nieczęste, niestety...

 

Nowych plyt w dobrym lub lepszym stanie cala masa jest, starsze plyty w doskonalym stanie to juz wyzwanie (chodz to w zaleznosci od miejsca zamieszkania).

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, jajen napisał:

Odnośnie gramofonów za 1000 zł odpuściłem , żeby za chwilę nie kupować kolejnego. Nie jestem jakoś specjalnie złotouchy, więc szukam w miarę solidnego i atrakcyjnego sprzętu, żeby nie kusiło mnie zmieniać na kolejny.

he he ... na to reguły nie ma. Kupisz taki za 4k , to zaraz ciekawość sprawi , że będziesz szukał za 5k.

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, file-moon napisał:

(aluminum matowieje)

aluminium matowieje , utlenia się w kontakcie z powietrzem jeżeli było np. polerowane i nie zabezpieczone . 

15 godzin temu, jajen napisał:

Budżet to tak 4-5 tyś ze wszystkim (dobrze byłoby zmieścić też jakiś preamp w tej cenie).

ok tysiaka na pre , tysiak lepsza wkładka - czyli ok 2-3k na gramofon.

Edited by bolo_senor
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A na płyty - ile?

Bo to akurat potrafi być nietanie...😕

Technicsa1200 gdy kupisz, zamontujesz i polubisz - do końca życia (czego Ci oczywiście jak najdłuższego i w dobrym zdrowiu życzę) będzie Ci służył wiernie. A i płyty odtwarzał niekiepsko. Wkładka i igiełka ważne so tysz.😀

........

Ja się strasznie długo motałem, zmieniałem, biedziłem, martwiłem, kombinowałem...,kable, druty, jajkowe wytłoczki na ścianie... A i babę przegonić, bo bez przerwy Janis albo Jimi... Albo nową książkę czyta i cisza musi być włączona...

(Wtedy zacząłem słuchawki zbierać i druty szpecyjalne do nich.)

Takietam 😀 historyje najróżniejsze...

Nareszcie mam czas na muzykę.

 

 

Trochę prywaty, bo widzę, że i iro cosik tam z mojego poprzedniego wpisu lubi😀 !

Też Cię kocham i mocno ściskam, krzaczasty Koleżko.

 

Jacek.

Edited by Bezlitosna Niusia
Wolny dzień, to swawolę!

Share this post


Link to post
Share on other sites

To moze doradzicie cos jeszcze ale z wygladem bardziej klasycznym. Thorens i technics to ten sam design faktycznie srednio do lampy pasujacy. Moze np micro seici dd5 ? Jak nie to co moze byc dla poczatkującego jeszcze?

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, jajen napisał:

Dużo w tym racji, ale chce jakiegoś klasyka a nie błyskającą współczesną maszynke.

 

3 godziny temu, Bezlitosna Niusia napisał:

Laski oświetlone żarówką -  wymiękną. I o to chodzi.

Przecież.

Hłe, hłe

Żoden techniks - technics błysko-disko

2-3 tysiaki i jest średnia półka Pro-Jecta. Nowy. Ustawiony fabrycznie. Można temu ustawieniu zaufać (to przeca początki), z wystarczająco dobrą wkładką i igła, zamontowaną na start.

Prostota, look, elegancja, "0" błyskotek.

Później można (często) sama igiełkę wymienić na lepszą (wyższy model tej samej firmy).

I słuchać winylków, smakować muzykę.

Smakować jej się przy strymingach i plikach tak JAK Z WINYLKU - nie da.

Jak dobre wino - szybko nie wolno, smakować cza.

A pro pos - Pro-ject.

Dziś właśnie kilka minut temu nazad w Trójce, red. Metz Piotr rozmawiał z założycielem i szefem

Firmy P-J - (trudne, austryjackie nazwisko, nie powtórzę).

W każdym razie można go określić mianem - prorok-wizjoner. Zaczynał bowiem produkować gramofony w początkach lat 90. kiedy wszystkim się wydawało, że "tylko CD"  a "winyl is dead"...znam ja takiego, jednego ...wystarczy, że spojrzę w zwierciadełko...

 

Co byś kolego nie wybrał - idziesz dobrą drogą, w dobrą stronę.

Udanych wyborów, dużo radochy przy słuchaniu Muzyki.

Muzyki bez play list, gęstych lub przerzedzonych plików, bez guzika "next", "skip" ...

 

 

P.S. Jacku, Ciebie jak najserdeczniej też.

(wszystkie Twe wpiski lubię, wszystkich "lajkować" nie nadĄżam)

Edited by iro III
  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z klasykami tak moze byc ze trzeba sie troche narobic jak nie sa TIP-TOP.

Ale duzo bardziej oczy ciesza niz nowy plastic/fantastic.

Nie ma sensu kupowac cokokwiek ze staroci ponizej srednej polki. Bo bedzie rozklekotane zrobione na tanich materialach (problematyczne moga byc obroty, slabe ramie).

Jak trafisz trefny gramofon ktory duzo w zyciu przeszedl moze sie okazac ze to trup ktorego ciezko naprawic (problem z dostepem do czesci).

Zawsze troche loteria, mozna sie przejechac.

Wysoka polka ze staroci kosztuje fortune - winyle (niestety) sa modne, ze sredniej cos odszukac mozna.

Jakies Micro, Dual lub moze byc i nowy Project ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwolę sobie dodać dla autora coś od siebie ...

Jak na pierwszy gramofon, to nie przesadzaj z pieniędzmi. Klasyki są ładne, fajnie grające ale też i dość skomplikowane w serwisowaniu i samym ich ustawianiu. Znaleźć też dobry serwis który naprawi porządnie i uczciwie to też jest sztuką. Tanio raczej też nie będzie.

Za ok. 3tys. możesz kupić też fajny nowy gramofon Pro-jecta, Duala, Thorensa itp. Masz na to gwarancję, zmaksymalizowane do prostoty ustawienia i na długie lata spokój z serwisowaniem.

Musisz pamiętać, że nie sam gramofon jest najistotniejszy. Do chęci uzyskania "swojego" dźwięku dochodzi jeszcze preamp, wzmacniacz no i głośniki. Kable też są ważne, byle by to nie były miedziaki za 5zł od metra. O wkładce do gramofonu nie wspominam bo każda gra inaczej, niezależnie ile wydasz na nią pieniędzy.

Jeżeli jesteś uparty na klasyka to zajrzyj tutaj. Zadzwoń, pogadaj, może coś stargujesz. Sprzedający trochę tego ma w różnych cenach, chyba je też serwisował więc powinien znać się na rzeczy:

https://allegro.pl/uzytkownik/Przemek1986_/gramofony-gramofony-20078?bmatch=baseline-cl-dict42-ele-1-4-1024

A jak zdecydujesz się na coś nowego to raczej tylko z tych firm co pisałem powyżej są warte w tej cenie.

Najlepiej wybierz sobie gramofon z ramieniem o średnim ciężarze. Będziesz miał możliwość wyboru większej ilości wkładek (poczytaj o podatności wkładek to trochę Ci się pojaśni o co chodzi). Do lekkich ramion wybór jest dość ograniczony a z ciężkimi ramionami nowego gramofonu już raczej nie kupisz ... przynajmniej nie w tych pieniądzach.

Co do preampa to każdy też ma swój dźwięk. Inny będzie ze stajni Pro-jecta, inny Regi itd. Ja posiadam dwuczłonowego Vincenta PHO-8 i z czystym sumieniem mogę Ci go polecić. Cena obecnie coś ok 1200-1300, więc jest jak najbardziej przystępna a i granie też naprawdę na wysokim poziomie.

P.S. Analog wcale nie jest tani. Jak sobie od zera policzysz wszystko to zobaczysz ile Cię to wyniesie. O kosztach samych płyt nie piszę bo to inna bajka. Sam się przekonasz ... 

Edited by treborzg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ile zapłacisz - tyle wart...

Pamiętaj tylko, że chwilę (po przekroczeniu bramy sklepu) później - nie będzie wart więcej, niż 60 procent ceny zakupu.

A'propos tego, co Iro napisał -  o tym zwierciadełku i że winyl is dead  - dwa słowa, może trzy.  :

Wiele lat temu (ale czas leci! - więcej, niż szybko) mieszkałem w Wersalu.

Taka dziura podparyska. Znana tylko z tego, że wypróżniać królewny się lubiły na świeżym powietrzu , aże wreszcie któregoś to wnerwilo, no i pościnano wszystkich, jak szło.

 

W tymże Wersalu jest (czy wciąż jest?- nie wiem -  wieki nie byłem) sklep. Niedaleko Versail Chantier.

Lubiłem tam wchodzić, gadać z typem, przekomarzać się, bom wtedy był wrogiem winyli( nie "wrogiem, ale ciężko taszczyć w skrzyniach -- ,  )czasami zostawiać całe zakupy, bo mi się coś nagle przypomniało i zaś lecieć musiałem po pieczarki i takie tam insze cebule ...

Typ - uwaga! Arab!!! - zawsze twierdził , że "to wróci i jeszcze za mojego życia".

 

No.

Miał rację.

Edited by Bezlitosna Niusia
Bolek ma rację.
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.