Jump to content
IGNORED

Brzmienie Lampy


Eventor

Recommended Posts

Wiem, ze nic nie zastąpi odsłuchu ;] Czyli jednak przyzwoita lampa w cenie 3000~ ? Na czym polegają te róznice ( czy dzwięk jest pełniejszy dokładniejszy cieplejszy) ? Czy tranzystor jest daleko w tyle?

 

Z drugiej strony jak wygląda porównanie brzmieniowo mocowe jak zagra 20 Watowa lampa z Hyperionami III czy nie będzie miała z nimi problemu? Jak wygląda utrzymanie lampy okresowe wymiany lamp itp.

Link to comment
Share on other sites

Eventor, 24 Lis 2009, 21:41

 

>Wiem, ze nic nie zastąpi odsłuchu ;]

 

Brawo. To już coś na dobry początek.

 

>Czyli jednak przyzwoita lampa w cenie 3000~ ? Na czym polegają

>te róznice ( czy dzwięk jest pełniejszy dokładniejszy cieplejszy) ? Czy tranzystor jest daleko w

>tyle?

 

Próba udzielenia jednoznacznej odpowiedzi na tak postawione pytania byłaby daleko idącym uogólnieniem, a ja jestem wrogiem wszelkich uogólnień i wrzucania wszystkiego do jednego wora. W tym jednak wypadku odpowiedź jest jednoznaczna. W tym zakresie cenowym lampa jest lepsza od tranzystora w każdym wymienionym przez Ciebie aspekcie. Pod warunkiem że nie trafisz na jakiegoś totalnego lampowego zbuka. Ale przed taką ewentualnością możesz się ustrzec zadając pytania tym co wiedzą, i weryfikując uzyskane odpowiedzi osobistymi odsłuchami.

 

>Z drugiej strony jak wygląda porównanie brzmieniowo mocowe jak zagra 20 Watowa lampa z Hyperionami

>III czy nie będzie miała z nimi problemu?

 

Mam kolumny podłogowe o efektywności ~85dB na trudnych do napędzenia Scan-Speakach. Poganiam je 6W lampowcem na triodach (tak, dobrze czytasz, sześciowatowym). Nie ma żadnych problemów z wysterowaniem, a tak nieskrępowanej dynamiki połączonej z wszechogarniającą przestrzenią i nienarzucającą się, nienachalną detalicznością nie zapewnił mi jak dotąd nawet 150W tranzystor.

 

>Jak wygląda utrzymanie lampy okresowe wymiany lamp itp.

 

Prosto. Co 4-8 lat będziesz musiał wymienić lampy mocy, a lampy sterujące jeszcze rzadziej. Jeżeli Twój wzmacniacz będzie miał auto bias to nic więcej nie musisz robić. Jeżeli Twój wzmacniacz będzie miał fixed bias, to musisz kupić multimetr za 10zł i nauczyć się ustawiać bias. Jest to czynność na tyle prosta że można jej nauczyć inteligentne ośmioletnie dziecko ;-)

Link to comment
Share on other sites

A ja miałem bewitcha na lampach 6550 i grałem z hyperionami III lux i patrząc z perspektywy czasu to było dobre zestawienie. Nie musiałem podłączac daca nemesisa i grało całkiem całkiem. Zamieniłem sie na vincenta mkII 226 i z powrotem teraz podłączam nemesisa żeby powrócic do lampowego brzmienia.Pewnie spytasz dlaczego wymieniłem się.To ja Ci piszę ot tak z ciekawości.Teraz znowu mnie korci i może ściągnę tego Yaqina na l-34

Link to comment
Share on other sites

MC napisałeś:

>>>Mam kolumny podłogowe o efektywności ~85dB na trudnych do napędzenia Scan-Speakach. Poganiam je 6W lampowcem na triodach (tak, dobrze czytasz, sześciowatowym). Nie ma żadnych problemów z wysterowaniem, a tak nieskrępowanej dynamiki połączonej z wszechogarniającą przestrzenią i nienarzucającą się, nienachalną detalicznością nie zapewnił mi jak dotąd nawet 150W tranzystor..."

 

Wszystko pięknie ale przytaczasz ten argument troszkę za często. ;-))

I raczej traktował bym to jako wspaniały wyjątek niż regułę ;-)

Z mojego skromnego doświadczenia wynika, że aby system zbudowany na wzmacniaczu SE zagrał tak jak piszesz koniecznie jest żmudne dobierania kolumn do wzmaka albo wzmaka do kolum.

(Oczywiście może się zdarzyć tak że pierwszy wzmak z półki zagra z Hiperionami czego serdecznie życzę ..)

W tym wypadku sama efektywność jest parametrem mówiącym jak dany zestaw głośnio może zagrać nic więcej.

Wiele osób pisze, iż ważniejszym aspektem jest damping factor, maksymalnie płaski przebieg impedancji kolumn, dopasowanie traf do obciążenia, zasilanie wzmacniacza itd itp.

 

Na poparcie powyższego argumentu powiem, że miałem monitory na SS (kopie ProAc studio 100), mam wzmacniacz PSE na EL34 (dopieszczony układowo do ostatniego rezystora). I niestety kolumny poszły pod młotek ponieważ wzmacniacz nie radził sobie z nimi. Przestrzenność, detale, lokalizacja wyjątkowe. Ale średnica bez wyrazu, bas słabo kontrolowany jednostajny itd..

Studio 100 zastąpiły stare Klipsche pierwszych trzech aspektach nie mogą konkurować ale mają to coś co powoduje, że są lepszym partnerem dla lampy niż ProAc.

 

Do czego zmierzam, wzmacniacze lampowe są wspaniałe tak długo jak wszyscy mają świadomość, że nie jest to "świety gral" świata audio. Lampy nie rozwiążą wszystkich problemów a wręcz przeciwnie mogą ich sporo wygenerować (pogoń za lampami NOS, dobór kolumn)

Link to comment
Share on other sites

Nie demonizowałbym aż tak doboru kolumn do lampowców. A już na pewno nie wrzucalbym lampowców do jednego wora. No bo co innego push-pull na pentodach a co innego single ended na 300B. Pentodowe push-pulle to wzmacniacze które poradzą sobie z napędzeniem większości kolumn, problem jaki pozostaje to to, czy się spasują brzmieniowo. No ale problem zgrania brzmieniowego w identycznym stopniu dotyczy wzmacniaczy tranzystorowych. proponuje więc nie popadać w histerię, nie szukać na siłę kolumn wysokoefektywnych "bo tak się powinno robić", tylko po prostu próbować, bez uprzedzeń.

 

jak już wspomniałem triodowce to inna para kaloszy. Miałem ich trochę, a jeszcze więcej słuchałem, od monobloków pana Maćka na "diabełkach" poprzez Sun Audio na 2A3 aż do wzmacniacza na wielkich jak półlitrowe puszki piwa lampach 845. O dziwo najbardziej upierdliwą lampą okazała się 845. Ta potężna trioda jest w stanie dostarczyć ponad 20W mocy wyjściowej z jednej lampy, a mimo to z wiekszością kolumn jakich próbowałem nie dało się uzyskać ani dynamiki ani kontroli basu. Szkoda, bo barwę i stereofonię miała na najwyższym poziomie.

I kolejne zaskoczenie, mała, cherlawa bańka 2A3 dająca niewiele ponad 3 waty w single ended, a potrafiła pomiatać kolumnami na Usherach lepiej niż dziesięciokrotnie mocniejszy push-pull na EL34! I to w każdym aspekcie, również szybkości i kontroli basu, a uzyskiwane głośności byłyn takie, że aż mnie żona opieprzała że zakłócam spokój sąsiadom.

Czy zatem z moich doświadczeń wyłania się jakaś ogólna reguła? A i owszem, wyłania się, ale tylko jedna - że nie ma prostych reguł. Trzeba próbować, szukać, samemu sprawdzać, a nie opierać się na obiegowych opiniach powtarzanych z ust do ust.

Swego czasu urzeczony walorami bezpośrednio żarzonej triody zapragnąłem mieć wzmacniacz SET. Ze względu na posiadane kolumny i swoje niemiłe doświadczenia z wysokoefektywnymi szerokopasmowcami zacząłem pokładać nadzieje w wielkich, mocnych lampach jak 211, 845 czy GM70, ale one się w moim przypadku nie sprawdziły. Ku mojemu zaskoczeniu moje wymagania zaspokoiła z nawiązką sowiecka "wariacja na temat" 2A3 która radzi sobie bardzo dzielnie. Ale dopiero wysokiej jakości źródło postawiło kropkę nad "i" w moim systemie. Źródło jest bardzo ważne, i jest to też element który najczęściej kuleje w wielu systemach.

Nauczony doświadczeniem mówię więc - nie ulegajcie stereotypom i uogólnieniom, śmiało eksperymentujcie i szukajcie własnej drogi.

Link to comment
Share on other sites

Iceman miałeś wcześniej Caspiana teraz słuchasz lampy. Dlaczego nie wrócisz do wzmacniacza tranzystorowego ? Czy Roksan naprawdę wypadł baldo z tym chińskim lampowcem? Jeśli tak jest naprawdę, to jak wypadnie owy Caspian z lampą z średniej półki ok 3000-4000zł..? Poważnie myślę o zmianie więc potrzebuje mocnych opinii a pozniej odsłuchu żeby się przekonać;]

Link to comment
Share on other sites

No cóż lampiaka trzeba chcieć,trzeba się pogodzić z pewnym dyskomfortem w obsłudze(grzeje,wymaga starannego czyszczenia,koszty eksploatacji są wyższe,trzeba przyswoić sobie przynajmniej podstawową wiedzę olampach) ale komfort słuchania,wrażenia wizualne oraz mnóstwo możliwych upgrejtów robią swoje.Miałem wcześniej tranzystorowego Alchemista,ale mój Amplifon prezentuje dużo wyższy poziom.Trzeba pamiętać że lampiaki nie są uniwersalne-należy wybrać takiego dla własnego ucha,nie dla recenzentów,nie dla kolegów czy forum.

Link to comment
Share on other sites

Guest tomasz dudzinski

(Konto usunięte)

Triode zgadzam się z Tobą w 100 %.

Najlepsze jest to że chyba w większości nie ma powrotu do tranzystora, chyba że trzeba by było dopłacic sporą sumkę.

Link to comment
Share on other sites

McGyver, 25 Lis 2009, 16:59

 

>Eventor, 25 Lis 2009, 16:11

>

>>McGyver a gdzie mieszkasz?;] Ja jestem z Łodzi- chętnie bym posłuchał i porównał :)

>

>Sosnowiec. Masz do mnie ~190km świetnej jakości drogą. Zapraszam.

 

 

Najlepiej wybierz sie na wycieczkę do Mac'a i się przekonaj.

Świet już nigdy nie będzie taki sam :)

 

Lampa po protu gra inaczej, choć nie kazdemy musi się to podobać.

Szcególnie nie każdemu odpowiada cała ta otoczka, z pilnowaniem biasu, zuzycia lamp, itp.

Ale to jak z gramofonami, albo to lubisz albo wolisz wciskac repeat na pilocie od CD :).

 

To co na mnie w lampach robi największe wrazenie to dynamika, naturalna barwa, przestrzeń - i to są cechy stałe, w których lampa zawsze jest lepsza. A po ostatnich próbach moge śmiało powiedzieć, że lepsza na kazdym pułapie cenowym.

Link to comment
Share on other sites

Witam moje zdanie jest jedno bez względu na to czy coś się znajduje w jednym worku czy dwóch-lampa gra zdecydowanie lepiej Niszczy tranzystory pod każdym względem i chocbym miał zmieniać lampy co tydzień to i tak mam swoje zdanie na ten temat.Odnośnie wysterowania kolumn podam wam moja konfiguracje

Wzmak Audio Note P2SE 18W

Pre Audio Note M1

i teraz uwaga kloumny Thiel 2.3 4 ohm minimum 3 sugerowany wzmacniacz 100-400 W i jest taka potęga, że boje się podgłaszać powyżej 10-11 godziny:)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.