Jump to content
IGNORED

Dcs Puccini


johny

Recommended Posts

Interesują mnie Wasze opinie na temat tego odtwarzacza. Kto słuchał, porównywał, ma jakieś zdanie na temat. Proszę wszystko co związane z tym źródłem.

Za jakiś czas mam zamiar zmienić odtwarzacz i potrzebuję coś konkretnego:) Dcs-a nie słuchałem, lecz z tego co zaczytałem, ma same świetne opinie Co wy na to???

Bardzo proszę o merytoryczne wpisy.

Link to comment
Share on other sites

Piękne granie na najwyższym poziomie. Szczegółowe i dokładne a jednocześnie ciepłe, przyjemne i bardzo wciągające. To co mi najbardziej po odsłuchach utkwiło w pamięci, to czysta magia jaką potrafił stworzyć w pokoju a zaraz później w duszy. Najlepszy odtwarzacz jaki w życiu słyszałem.

 

Jak widać nawet pisanie o tym DcSie mnie mocno rozkleja ;)

Link to comment
Share on other sites

W moim systemie zamienil dzielonego Reimyo. Goruje nad nim rozdzielczoscia, przestrzenia, basem.

No i, co bylo dla mnie nie bez znaczenia przy podjeciu decyzji o jego zakupie, po dodaniu usb-clocka mozna na nim odtwarzac pliki wysokiej rozdzielczosci. Czyli bezpieczny zakup na przyszlosc.

Pozdrawiam Pawel

Link to comment
Share on other sites

Ma świetne regulowane wyjście, co w moim przypadku to także ogromna zaleta. W AA Capitole MKII SE też takie mam, które sobie bardzo chwalę. U-clok dcs-a to kolejny plus. Na pewno też bym z takiej opcji w przyszłości korzystał.

Potrzebuję zmiany i skok na wyższy poziom jakościowo-brzmieniowy. Cd integrę, która odtworzy krążki jak najbardziej wiernie, z doskonałym wglądem w nagranie, a Puccini wydaję się być jednym z najlepszych rozwiązań.

Link to comment
Share on other sites

Cholernie jestem ciekawy czy różnica w dźwięku Dcs Puccini od odtwarzacza za 5 tys zł jest warta 10-krotnie większej ceny.

.

Ten kto doświatczył wybitnego zestawu w paskudnym pomieszczeniu i budżeciaka pod akustyką idealną odnajdzie spokój ducha...

Link to comment
Share on other sites

mikel, 23 Maj 2010, 23:11

 

>Cholernie jestem ciekawy czy różnica w dźwięku Dcs Puccini od odtwarzacza za 5 tys zł jest warta

>10-krotnie większej ceny.

 

Mam w domu dwa odtwarzacze, z których jeden był droższy od drugiego nie 10 a 100 razy. Moja kobieta twierdzi, że różnica w dźwięku nie jest warta aż takiej kasy, dla mnie jest. Myślę, że to zdecydowanie kwestia indywidualnego podejścia a próba rozstrzygania, warto czy nie warto nie ma większego sensu.

Link to comment
Share on other sites

powiem krótko :)

 

dCS Puccini to jeden najlepszych odtwarzaczy CD jakie słyszałem, a musze zaznaczyć, że ogólnie nie lubię cyfry. W jego przypadku, mozesz siedzieć i godzinami silić sie na wymyślanie co tu nie gra i nic nie znajdziesz. Na tym chyba polega trudność w jego opisie. Ludzie wolą marudzić, a tutaj po prostu nie ma na co :).

Link to comment
Share on other sites

Słuchałem trochę tego napędu i znam dwie osoby, które miały z nim niestety problemy.

Pierwszy przypadek to nie zawsze dająca się zamknąć się szuflada (po kilkukrotnej próbie ustępowała), drugi niestety trochę bardziej marudził. Dostawał czkawki, przeskakiwały ścieżki i takie tam.

Pierwszy został wzorcowo naprawiony przez serwis plus wgranie nowego softu gratis, a z drugim znajomy się zbiera. Ale po doświadczeniu z pierwszym myślę, że nie będzie problemów. Mimo wszystko jednak coś czasami z nimi się dzieje.

 

pozdr.

Link to comment
Share on other sites

>>mikel proszę nie poruszaj się więcej w tym wątku. Nie masz nic do powiedzenia , to bardzo proszę zamilcz. Dziękuję.

 

Tylko się nie popłacz johny

 

>>Ja raczej ujął bym to inaczej:

Gość ma wolną kasę, głodem nie przymiera, stać Go to sobie kupuje. Koniec.

I proszę nie szukać tutaj snobizmu, ani maniactwa bo "drogo" to pojęcie względne.

pozdr. Jacek.

 

Oczywiście. Sam bym kupił jakbym miał tyle wolnej gotówki. Miałbym jednak świadomość, że sprzęt nie jest wart takich pieniędzy. Relacja wzrostu ceny do różnicy w dźwięku jest "nico" zaburzona :)

 

Poza tym wiem, że piszę nie na temat dlatego zmykam stąd i życzę owocnej wymiany doświadczeń :)

.

Ten kto doświatczył wybitnego zestawu w paskudnym pomieszczeniu i budżeciaka pod akustyką idealną odnajdzie spokój ducha...

Link to comment
Share on other sites

rock&roll,

 

ja miałem do czynienia z gramofonem za 175000zł i nie sądzę aby był lepszy od dobrego CD. Nie będę wymieniał wkładki jaką miałem, przedwzmacniacz ani kabla do gramofonu MIT'a za $5000. Jeżeli masz inne doświadczenia z gramofonem to dowód braku dobrego CD.

 

Puccini nie jest zły, dużo lepszy od "gówna" tylu ARC Ref. 7 ale czy to już wielkie granie, chyba jeszcze nie.

Link to comment
Share on other sites

Geste formaty??-ciekawy temat.

johny

..V-clock dcs-a to kolejny plus.

Na pewno bym z takiej opcji w przyszlosci skorzystal....

 

Za 15000pln-warto?....mam watpliwosci.

 

Specyfika tego odtwarzacza zmusza do refleksji.

Osobiscie nie przepadam za nalecialoscia cyfrowa-bo brakuje jak dla mnie troche muzykalnosci,

sterylnosc dzwieku niczym skalpel chirurga przeszkadza.Nie kazdy tak lubi.

Niewatpliwie odtwarzacz bardzo dobry,lecz nie dla mnie,bo pre musi byc,gdyz dzwiek pelniejszy.To tyle.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

niema sensu robienia inwestycji na przyszłość - za pare lat może być cokolwiek - liczy się to co jest teraz - a znając życie to do czasu gdy naprawde geste formaty wejdą mocno ( o ile ) to zmienisz system kilka razy - kup odtwarzacz który będzie znakomicie odtwarzał to co masz w płytotece i lubisz lub to co mógłbyś kupić

Link to comment
Share on other sites

Witaj

Miałem okazję posluchać Pucciniego w dobrych warunkach, z dwiem końcówkami mocy sterowanymi bezpośrednio z Dcs-a. Wniosek jest jeden: wszystko zależy od systemu (wiem, to banał).

Z Accuphase A 500 grało tak sobie, dżwięk był nico mechaniczny, ostrawy, brakowało nieco muzykałności, płynności. Za to była niesamowita szczegółowość, dynamika i rozdzielczość. Coś w podobieństwie odtwarzaczy Levinsona z serii 390 bodaj.

Natomiast z dość leciwą, lampową końcówką McIntosha (zabij mnie, nie pamiętam symbolu) była kapitalna muzyka, w kierunku magii. Zostały zalety, zniknęły wady.

A zaszłyszane opinie o tym odtwarzaczu sa "od ściany do ściany".

Pozdrawiam Stempur

Link to comment
Share on other sites

stempur, 25 Maj 2010, 00:45

 

>Witaj

>Miałem okazję posluchać Pucciniego w dobrych warunkach, z dwiem końcówkami mocy sterowanymi

>bezpośrednio z Dcs-a. Wniosek jest jeden: wszystko zależy od systemu (wiem, to banał).

>Z Accuphase A 500 grało tak sobie, dżwięk był nico mechaniczny, ostrawy, brakowało nieco

>muzykałności, płynności.

 

Hm, ja też słuchałem odtwarzacza w połączeniu z końcówką Accu (oczywiście też bez pośrednictwa przedwzmacniacza) i nie było ani za ostro ani mechanicznie. Jestem przekonany, że to też kwestia kolumn odpowiednio dobranych do wzmacniacza oraz do pomieszczenia.

 

 

 

 

stempur, 25 Maj 2010, 00:45

 

>Natomiast z dość leciwą, lampową końcówką McIntosha (zabij mnie, nie pamiętam symbolu) była

>kapitalna muzyka, w kierunku magii. Zostały zalety, zniknęły wady.

 

Może uda mi się namówić znajomego, posiadacza dCSa do spięcia CD z moim Makiem. Co prawda nie jest to leciwa lampa ale też potrafi zaczarować - jak to McIntosh :)

 

Dam znać.

Link to comment
Share on other sites

Startaudiofil

"...Geste formaty??-ciekawy temat.

johny

..V-clock dcs-a to kolejny plus.

Na pewno bym z takiej opcji w przyszlosci skorzystal....

 

Za 15000pln-warto?....mam watpliwosci.

 

Specyfika tego odtwarzacza zmusza do refleksji.

Osobiscie nie przepadam za nalecialoscia cyfrowa.."

 

Sam sobie przeczysz, z jednej strony masz problemy z gęstymi formatami (boisz się nowego ?), a z drugiej nie lubisz cyfrowej naleciałości, a właśnie 16 bitowa technologia CD jest tej naleciałości sprawcą. Po to ktoś wymyśla wspomniane gęste formaty typu HDCD czy SACD żeby pozbyć się wad CD.

A coż z kolei za problem dla zamożnego audiofila wspomniane 15kzł, toż to smiech na sali.

Link to comment
Share on other sites

abandon

Powiem CI tak na podstawie wlasnego osluchania.Format SACD i HDCD-zawsze bedzie dla mnie taki troche

naciagany,bo zwykle cd zawsze najbardziej zblizone jest do przekazu naturalnego,ktory preferuje.

Nie powiedzialem ze Dcs Puccini jest zly,badz slaby-wrecz przeciwnie,tylko nie przydadl mi do gustu.

Link to comment
Share on other sites

jedynym problemem SACD jest mała ilość tytułów oraz to że nawet nagranie płyt do których się nieprzyłożono przy nagraniu w studio do gęstszego formatu nic nieda ponieważ same w sobie niesą one nagraniami dobrej jakości i gorszy format niepokazuje strat - przewage sacd nad cd słuchać jak na dłoni porównując wysokiej jakości produkcje w obydwu formatach - detal, niuanse i sama "płynność" nagrania są bezsprzecznie po stronie sacd ( najlepiej słychać to na niuansach na wysokiej średnicy i górze pasma - chociaż bas też wydawał mi się bardziej zróżnicowany )

 

ale to takie mocne oderwanie od tematu pucciniego

Link to comment
Share on other sites

A ja mam zdanie wręcz przeciwne, dźwięk z formatu SACD mi się nie podoba, jest zbyt wygładzony, wydelikacony, mniej dynamiczny, ma mniej detali. Porównywałem na odtwarzaczach wieloformatowyci i róznych płytach SACD-hybrid, rownież audiofilskich wydaniach wytwórni Stockfisch. Warstwa CD miała po prostu więcej życia, więcej dynamiki, więcej precyzji i więcej atmosfery akustycznej. Za to na tanich odtwarzaczach wieloformatowych jest wręcz odwrotnie, a to dlatego że one specjalnie zostały tak zrobione.

Link to comment
Share on other sites

Guest Paweł Skurzewski

(Konto usunięte)

Mirek Potempski, 24 Maj 2010, 21:56

 

>rock&roll,

>

>ja miałem do czynienia z gramofonem za 175000zł i nie sądzę aby był lepszy od dobrego CD. Nie będę

>wymieniał wkładki jaką miałem, przedwzmacniacz ani kabla do gramofonu MIT'a za $5000. Jeżeli masz

>inne doświadczenia z gramofonem to dowód braku dobrego CD.

>

>Puccini nie jest zły, dużo lepszy od "gówna" tylu ARC Ref. 7 ale czy to już wielkie granie, chyba

>jeszcze nie.

 

Łał!!kolejny bufoniasty "argument"Idąc tropem Twojej "logiki"można sprawę ująć następująco:Jeśli źródłem przy którym zatrzymałeś się obecnie(dzielonka EMM)epatujesz w cyber przestrzeni jako punktem odniesienia to znaczy,uwaga Twój kolokwializm...to dwód braku dobrego CD.Logiczne?ależ skąd!ale za to Twoje.No i te 5000$ za kabel... do czego?do ramienia?do pre?do wkładki?do wzmacniacza?do bani??Twoje całe doświadczenie z gramofonem,to przygoda za 175 patyków i tyle.Pomijam fakt,że pomyliłeś wątki.

 

Ad Rem,Puccini to wyborne źródło,długo analizowałem sytuację zakupu źródła referencyjnego,zdecydowałem się na...analog,natomiast gdybym wybrał digital,to pewnie byłby to Klimax.Niemniej jednak Puccini to doskonały plejer.

P

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.