Jump to content
IGNORED

Testy AB ABX, sprzetu audio klasy High-End


Stasiop

Recommended Posts

Chcialem zadac pytanie co uwazacie na temat testow porownanwczych typu AB czy tez ABX czy sa one przydatne w ustalaniu jakosci/roznic sprzetow audio klasy High-End czy tez nie? Jakie widzicie za i przeciw co do tych testow, jak wyglada psychoakustyka tego itp.

 

A moze lepiej kierowac sie wlasnym sluchem czy tez pamiecia muzyczna instrumentow klasycznych slyszanych na zywo?

 

Co o tym sadzicie, ale w aspekcie sprzetow z najwyzszych polek jak to wyglada dla Was?

 

Czym kierujecie sie dokonujac zakupu/wyboru sprzetu, czy testy AB, ABX sa Wam w tym pomocne a moze macie swoje specyficzne sprawdzone metody?

 

Pozdrawiam StasioP

Link to comment
Share on other sites

Ja uważam, że jeśli ma się możliwość, to nie ma nic bardziej miarodajnego niż test porównawczy A/B. Jednak jak wiadomo takiej możliwości najczęściej po prostu nie ma i trzeba mieć dobrą pamięć i trochę wyobraźni, jeśli np. słuchaliśmy podobnych zestawów różniących się np. jednym elementem. Poza tym moja rada jest taka, żeby chodzić jak najczęściej na koncerty różnych wykonawców, a filharmonia/opera powinna być odwiedzana jak najczęściej. Przede wszystkim dlatego, że nic tak nie zagra :) Nabiera się dystansu i pokory. I wtedy wiemy czy sprzęt jest daleki czy bliski realnemu graniu.

Jako mieszkaniec Gdańska mam super wygodę (Opera Bałtycka, Filharmonia Bałtycka).

Link to comment
Share on other sites

Pytam bo mam pewne watpliwosci co do sesnownosci pewnych aspektow tych testow. Bo przykladowo co daje nam test ABX ktory jak wiemy daje nam mozliwosci porownania ze wzorcem. Tylko ze w audio kazdy sprzet jest niedoskonaly wiec znalezienie wzorca jest jak gdyby zgory zdane na niepowodzenie. Dodatkowo testy typu AB tez moga byc roznego rodzaju, wiem ze panuje moda na przelaczanie w locie pomiedzy kolumnami wzmacniaczami itp... czy ma to jakis sens patrzac pod katem psychoakustyki mozgu? Biorac pod uwage aspekt najbardziej dogodny pod katem audiofilskiej psychoakustyki (tak ja bym to nazwal) czyli przelaczanie pomiedzy sprzetami w dluzszych okresach czasowych np podmieniamy sam wzmacniacz w okresach odsluchowych 20 minutowych. No wszystko niby jest OK slyszymy roznice mowimy ten gral lepiej tamten ostrzej itd..wydajemy opinie. No ale jeslibysmy podlaczyli te same wzacniacze do innych kolumn kabli CD itd to moglibysmy uzyskac zupelnie inne rezulataty. Wiec czy te testy maja sens? Moze bardziej trzeba sluchac calosci a jesli dopiero zmiana jakiegos elemntu daje bardzo duze zmiany mozemy dopiero wydawac jakies werdykty?

 

Ja przykladowo mam taka metodologie testow ze tak jak kolega Lukasiq slucham duzo muzyki na zywo i wtedy latwiej wydac mi opinie o sprzecie czy jakims elemencie systemu bo wiem ze idzie to w kierunku barwy skrzypiec ktora slyszalem w naturze czy tez barwy fortepianu (te dwa instrumenty najlepsze do testow dla mnie) no i jeszcze kontrabas, to tak na marginesie.No a takie przelaczanie w locie czy wogole ma sens z moich doswiadczene wynika ze nie ma zupelnie. Aby dobrze potestowac uszami trzeba jednak przewalic kilka roznych plyt wgryzc sie w system, porownac to do tego jak sie to slyszalo na koncercie tak ja to widze, a Wy?

 

Pozdrawiam StasioP

Link to comment
Share on other sites

A po co ten temat w TAKIEJ zakładce? Nie dawno był podobny założony przez pana Rykę, recenzenta i filozofa oraz chwilowo nawet redaktora AS i wylądował na Bocznicy, w której czeluściach przepadł na wieki...

Człowiek może być dobry, uczciwy ale i tak ilość ludzi na jego pogrzebie zależy od pogody...

Link to comment
Share on other sites

A po co ten temat w TAKIEJ zakładce? Nie dawno był podobny założony przez pana Rykę, recenzenta i filozofa oraz chwilowo nawet redaktora AS i wylądował na Bocznicy, w której czeluściach przepadł na wieki...

Bo na tej zakladce siedza ludzie ktorzy sporo na ten tema wiedza i nie beda pisac na ten temat jakichs swoich domnieman ale byc moze podziela sie swoim duzym empirycznym doswiadczeniem zwiazanym ze sprzetem High-End

Link to comment
Share on other sites

Ale każdy prawdziwy audiofil twierdzi, że ABX to oszustwo. Jedyną miarodajną oceną jest własny słuch.

Koniec i kropka.

Dzieki :) to w sumie chcialem uslyszec :)

 

Ale moze jeszcze inni koledzy doswiadczeni sie wypowiedza? :

Link to comment
Share on other sites

A masz czas by sluchac tak ze dwiescie plyt miesiac w miesiac?

To już nie hobby ale natręctwo co najmniej. No chyba, że praca dziennikarza, recenzenta w branży.

Człowiek może być dobry, uczciwy ale i tak ilość ludzi na jego pogrzebie zależy od pogody...

Link to comment
Share on other sites

Jak dla mnie test A/B ma sens. Ale tylko wtedy kiedy np. mamy źródło i wzmacniacz a szukamy kolumn. Podłączamy jedne, słuchamy, podłączamy drugie, słuchamy. Wydajemy werdykt, które są DLA NAS lepsze. Koniec testu, płacimy, cieszymy się muzyką :)

Oczywiście tak samo w przypadku, gdy szukamy źródła lub wzmacniacza. Testy z więcej niż jednym zmiennym elementem są kompletnie bez sensu.

Link to comment
Share on other sites

Ten temat jest stary jak świat i kolejne pisanie na jego temat nic nie wnosi. Jeśli juz jednak trzeba zabrać głos w dyskusji to proponuję się zastanowić czy taki test byłby miarodajny i czy po jego wynikach chcielibyście Panowie lub Panie dokonać wyboru, bez możliwości oglądania na żywo testowanego obiektu...i tylko o szczere odpowiedzi poproszę...

 

Test na partnerkę/partnera.

 

4 kobiety kładziemy na czterech identycznych łóżkach. Wszystkie przykrywamy prześcieradłami i izolacją, która powoduje, iż nie można dostrzec ani wyczuć ich kształtu ani tym bardziej wyglądu. Pozostawiamy tylko jeden otwór umożliwiający dokonanie testu płciowego. Na każdą uczestniczkę testu przeznaczmy czas wg. zasad testu ABX. Wyniki oceny sa wiążące i nie podlegają reklamacjom. Uczestnik testu ma obowiązek opuszczenia sali z wybraną kobietą i spędzenia z nią przynajmniej roku.

 

Oczywiście dla Pań pragnących wybrać partnera mamy identyczny test w którym uczestniczą 4 panowie z tym że każdy z panów 20 minut przed poddaniem się procedurze testu zażywa przynajmniej dwie tabletki Viagry.

Link to comment
Share on other sites

mam takie pytanie: gdzie w tescie abx następuje porównanie? i co z czym jest porównywane? zakładając,że:jest wyrównany poziom głośności,i przełącznik.

 

Porównanie, które urządzenie gra A czy B, słuchasz i widzisz urządzenie A, potem słuchasz i widzisz urządzenie B. Potem słuchasz raz jeszcze A lub B bez wiedzy, które jest podpięte, czyli inaczej X, twoim zadaniem jest określenie co gara pod X A czy B. Czyli porównanie ma wykazać, czy jest różnica między A i B

Link to comment
Share on other sites

Był już taki wątek założony przez Pana Rykę (tak jak zostało to wcześniej wspomniane). Który przez bliskość katedry psychologii w stosunku do katedry filozofii (z którą ma lub miał styczność, jak wielką tego już nie powiedział) i różne inne techniki miał brylować jako autorytet w dziedzinie psychologi. Co wyszło pozwolę sobie pominąć.

 

Prawda jest prosta i okrutna. Większość osób nie ma za wielkich podstaw by wypowiadać się w kategorii słuszności lub celowości dokonywania badań z użyciem konkretnej metodologii. Raz że tego nie robi, dwa że nie chce im się przeczytać kilku książek, które tłumaczą pewne mechanizmy statystyczne, fizjologiczne i psychologiczne. Uzasadniałem swój pogląd na szereg sposobów a osoby przekonane o swojej nieomylności jak w/w Pan Ryka i tak zostały przy swoim stanowisku nie szczędząc złośliwości swoim rozmówcą.

 

Co zabawne testy tego typu już dawno pokazały ułomność ludzkiego funkcjonowania w wielu aspektach. Począwszy od percepcji w zależności od konkretnego zmysłu. Kończąc na różnych wewnętrznych mechanizmach, które dodają "pikanterii" ludzkiemu funkcjonowaniu.

 

Nie od dziś wiadomo, że można z ludzi zrobić idiotów i to w dużo bardziej oczywistych kwestiach niż audio. Pewien obszar psychologii został dostrzeżony przez ludzi z marketingu i pokazał im jak zarobić nic nie robiąc. Można też stale obniżać poziom produktu bez zwrócenia uwagi konsumenta itd. Naprawdę jest wiele książek, które pokażą że obecnie większość produktów ociera się o chłam. Zaś cała marketingowa maszyna ma za zadanie uświadomić klientowi że to jest to czego pragnie.

 

W audio jest wiele kwestii, które są dyskusyjne, zaś co bardziej rozgarnięci ludzie robią na tym duże pieniądze.

 

moim zdaniem,słuchasz i porównujesz do tego co zapamiętałeś.ten test odpowiada na inne pytanie-o zdolność zapamiętania.nigdzie nie ma w nim bezpośredniego porównania.A i B

 

Tu nie masz racji. Dokonujesz bezpośredniego porównania na bieżąco. Porównujesz bezpośrednio dwa elementy bez świadomości, który obecnie gra. Nikt nie wymaga od Ciebie opisania różnic. Skoro uważasz że A jest lepsze od B ale nie potrafisz tego opisać nie ma problemu. Nikt nie wnika na jakiej podstawie to robisz. Wystarczy że będziesz dalej się kierował tym uczuciem i będziesz wybierał ten lepszy nie widząc czy gra lepszy czy ten gorszy. Skoro normalnie się kierujesz tą przesłanką oznacza to że masz tą informację zapamiętaną. Chyba że takowej różnicy nie ma i kierujesz się czymś innym :) ale tutaj dochodzimy do pewnych kwestii których część nie rozumie a inne negują z powodu osobistych korzyści.

 

Naprawdę jest to obiektywna i naukowa metoda. Dokładnie jest to test ze ślepą próba i jest to kwestia pewnych założeń a nie metody samej w sobie. ABX jest to umowna nazwa dla audiofilii żeby łatwiej im było zrozumieć pewne kwestie.

 

Ja na temat projektowania samolotów się nie wypowiadam choć są tacy którzy wiedzą wszystko z każdej dziedziny...

Link to comment
Share on other sites

Był już taki wątek założony przez Pana Rykę (tak jak zostało to wcześniej wspomniane). Który przez bliskość katedry psychologii w stosunku do katedry filozofii (z którą ma lub miał styczność, jak wielką tego już nie powiedział) i różne inne techniki miał brylować jako autorytet w dziedzinie psychologi. Co wyszło pozwolę sobie pominąć.

 

Prawda jest prosta i okrutna. Większość osób nie ma za wielkich podstaw by wypowiadać się w kategorii słuszności lub celowości dokonywania badań z użyciem konkretnej metodologii. Raz że tego nie robi, dwa że nie chce im się przeczytać kilku książek, które tłumaczą pewne mechanizmy statystyczne, fizjologiczne i psychologiczne. Uzasadniałem swój pogląd na szereg sposobów a osoby przekonane o swojej nieomylności jak w/w Pan Ryka i tak zostały przy swoim stanowisku nie szczędząc złośliwości swoim rozmówcą.

 

Co zabawne testy tego typu już dawno pokazały ułomność ludzkiego funkcjonowania w wielu aspektach. Począwszy od percepcji w zależności od konkretnego zmysłu. Kończąc na różnych wewnętrznych mechanizmach, które dodają "pikanterii" ludzkiemu funkcjonowaniu.

 

Nie od dziś wiadomo, że można z ludzi zrobić idiotów i to w dużo bardziej oczywistych kwestiach niż audio. Pewien obszar psychologii został dostrzeżony przez ludzi z marketingu i pokazał im jak zarobić nic nie robiąc. Można też stale obniżać poziom produktu bez zwrócenia uwagi konsumenta itd. Naprawdę jest wiele książek, które pokażą że obecnie większość produktów ociera się o chłam. Zaś cała marketingowa maszyna ma za zadanie uświadomić klientowi że to jest to czego pragnie.

 

W audio jest wiele kwestii, które są dyskusyjne, zaś co bardziej rozgarnięci ludzie robią na tym duże pieniądze.

 

 

 

Tu nie masz racji. Dokonujesz bezpośredniego porównania na bieżąco. Porównujesz bezpośrednio dwa elementy bez świadomości, który obecnie gra. Nikt nie wymaga od Ciebie opisania różnic. Skoro uważasz że A jest lepsze od B ale nie potrafisz tego opisać nie ma problemu. Nikt nie wnika na jakiej podstawie to robisz. Wystarczy że będziesz dalej się kierował tym uczuciem i będziesz wybierał ten lepszy nie widząc czy gra lepszy czy ten gorszy. Skoro normalnie się kierujesz tą przesłanką oznacza to że masz tą informację zapamiętaną. Chyba że takowej różnicy nie ma i kierujesz się czymś innym :) ale tutaj dochodzimy do pewnych kwestii których część nie rozumie a inne negują z powodu osobistych korzyści.

 

Naprawdę jest to obiektywna i naukowa metoda. Dokładnie jest to test ze ślepą próba i jest to kwestia pewnych założeń a nie metody samej w sobie. ABX jest to umowna nazwa dla audiofilii żeby łatwiej im było zrozumieć pewne kwestie.

 

Ja na temat projektowania samolotów się nie wypowiadam choć są tacy którzy wiedzą wszystko z każdej dziedziny...

mówimy o innej sytuacji-nie o lepiej lub gorzej,tylko o rozpoznaniu A B X.przy założeniu wyrównanej głośności i przełączniku.
Link to comment
Share on other sites

Glupis lisku pojecia nie masz o muzyce i audio.

Może więc oświecisz...mędrcze..jak to jest..z audio...bo do muzyki jeszcze dojdziemy...

Tylko nie mów, że słuchasz tak jak to na fotce z twojego wynajmowanego pokoiku wygląda... ...

Człowiek może być dobry, uczciwy ale i tak ilość ludzi na jego pogrzebie zależy od pogody...

Link to comment
Share on other sites

mówimy o innej sytuacji-nie o lepiej lub gorzej,tylko o rozpoznaniu A B X.przy założeniu wyrównanej głośności i przełączniku.

 

Kolego drogi skoro jesteś wstanie ocenić czy coś gra lepiej czy gorzej, to jesteś wstanie wskazać dane urządzenie. Kiedy nie jesteś wstanie określić czy gra lepiej, ładniej czy co Ci się bardziej podoba (lub milion innych kwestii) to nie będziesz wstanie wskazać, które to urządzenie. Musi być cokolwiek względem czego dokonujesz porównania. Nie da się rozpoznać czegokolwiek zachowując "próżnię" umysłową. Zawsze będziesz miał jakiś odczucia względem czegoś. Chyba że ktoś jest chory i ma naprawdę uszkodzoną strukturę neuronalną mózgu. Ale nie będziemy dywagować o tym bo to zupełnie inny temat.

Choć przypomniała mi się taka historia to jeszcze w ramach dygresji opowiem. Gość doznał uszkodzenia mózgu w wyniku podtopienia. Miał objawy takie jak Tobie wydaje się, że coś funkcjonuje. Mianowicie był pozbawiony kontekstu emocjonalnego. Kosmiczna sytuacja, na miejscu jego żony nie chciał bym z nim mieszkać. No ale z nim łączyły ją właśnie owe emocje. To jest gość który zapytany o zabicie swojej żony z uśmiechem mógł stwierdzić że nie jest to problem. Bez takiego kontekstu emocjonalnego, który poddał by pod rozwagę słuszność takiego działania. No ale wracając do tematu.

 

 

Reasumując, musisz znaleźć coś w dźwięku na czym się oprzesz i się do tego ustosunkujesz w obu przypadkach. Choć dalej możemy mówić tutaj o braku werbalnego opisu tej że "cechy". Będzie to coś czego świadomość będziesz miał tylko ty. Możemy nawet mówić, że będzie to swoiste przeczucie, że to jest to . Jeśli to pozwoli Ci wskazywać poprawny obiekt testu możemy mówić o jakiś różnicach.

 

To że przy wyrównaniu głośności różnych wzmacniaczy tranzystorowych, osoba miała problem je rozróżnić to ja wiem. To jest tylko przykład na to jak ułomny jest ludzki słuch. No ale co tu będziemy dywagować. Skoro przyjedzie jeden z drugim i powie ja słyszę a Ty mi udowodnij że ja nie słyszę! Dajesz mu test ze ślepą próbą to szuka milionów powodów dla których wadliwa jest metoda.

Link to comment
Share on other sites

bo to jest wadliwa metoda.natura nas tak ukształtowała,że podstawowy warunek to głośność.nie ma w nim żadnego realnego porównania.

 

Rozwiń kontekst swojej wypowiedzi proszę. Nie dostrzegam do czego dążysz. Czyli jak dwa sprzęty na tym samym poziomie głośności będą nie do odróżnienia to znaczy że metoda zła ? :) Co tu ma kształtowanie natury?

Link to comment
Share on other sites

metodyka abx nie pozwala na formułowanie wniosków o audio/sprzęcie/kablach-ponieważ nie ma w niej realnego porównania.ten test służy do oceny zupełnie innych zachowań-czyli zapamiętywania.porównujesz to co słyszysz z tym co zapamiętałeś.wnioski ,że coś gra tak samo to nadinterpretacja,

Link to comment
Share on other sites

Testy tego typu to nieprzydatne i paranaukowe instrumenty, które mają służyć jako oręż audiofobów w walce z audiofilami. Żaden z audiofobów nie chce poddawać się jawnym testom, gdy widać testowane urządzenia, ponieważ jawność burzy ich przekonanie o braku różnic. Ślepy test jest wygodny: audiofobi nie chcą słyszeć zmian i na zasadzie autosugestii wydaje im się, że ich nie słyszą. Zaś jawność znosi autosugestię i wierzący w brak różnic się gubią, bo różnice oczywiście są. A wtedy wtopa i cała ich wyssana z palca ideologia rozpada się jak domek z kart.

Link to comment
Share on other sites

Testy sprzętu audio, dokonywane w celach porównawczych to niezwykle trudne i odpowiedzialne działanie.

Może być dokonane wyłącznie przez uznanego specjalistę.

 

Testowanie przez potencjalnego przyszłego użytkownika, w dowolny sposób, dowolnych grup sprzętu audio, obciążone jest wysokim prawdopodobieństwem wpadnięcia w pułapkę, obfitość ich to liczba nieskończona.

Link to comment
Share on other sites

metodyka abx nie pozwala na formułowanie wniosków o audio/sprzęcie/kablach-ponieważ nie ma w niej realnego porównania.ten test służy do oceny zupełnie innych zachowań-czyli zapamiętywania.porównujesz to co słyszysz z tym co zapamiętałeś.wnioski ,że coś gra tak samo to nadinterpretacja,

 

Kolego metoda badawcza z użyciem ślepej próby służy do określenia czy użytkownik jest wstanie dostrzec różnicę.

Jeśli dany użytkownik nie dostrzega tej różnicy, to dla tej konkretnej osoby testowane obiekty są identyczne! Więc mówienie że ktoś ma opisywać coś czego nie odróżnia, jest zwykłą bzdurą. No ale w audio to dość częsta praktyka.

 

Co jednocześnie nie jest sprzeczne z tym, że wartości pomiarowe mogą wskazywać na jednoznaczne różnice między urządzeniami. Tak samo będzie dla kremu do rąk, jeśli nie dostrzegasz żadnej różnicy to będą dla Ciebie identyczne. Więc pisanie, że się różnią nie jest niczym innym jak oszustwem.

 

Poza tym, co Ty masz z tą pamięcią? Jak porównujesz bezpośrednio dwa przedmioty, to myślisz że jej nie używasz? Generalnie nie chce mi się wchodzić w czysto fizjologiczne i psychologiczne kwestie. W końcu nie jestem od tego żeby Ciebie czegoś uczyć. Wierz mi że ludzki mózg nie pozwala na jednoczesne porównywanie dwóch bodźców, stąd potrzebna jest pamięć. Jest kilka rodzai pamięci a co do braku podzielności uwagi to poczytaj czym jest przerzutność uwagi.

 

Kolego bez uraz, na moje oko brak Ci podstawowej wiedzy. Co nie jest niczym nowym, tak jak ja nie wiem jak projektuje się samoloty. Tak ty możesz nie być zorientowany w tej materii. Na obecną chwilę nie mam zamiaru już czegokolwiek tłumaczyć. Możesz przyjąć moją wypowiedź za pewnik. Możesz też sądzić inaczej. Choć też możesz przeczytać kilka książek i dojdziesz sam do pewnych rzeczy o których piszę. Masz wolny wybór i jasną drogę. Przerabiałem już to wcześniej nawet podałem literaturę, której i tak nikt nie przeczytał.

 

Generalnie ABX to zło w najczystszej postaci. Nasza ludzka natura nie wpasowuje się w te wąskie ramy.

 

Testy tego typu to nieprzydatne i paranaukowe instrumenty, które mają służyć jako oręż audiofobów w walce z audiofilami. Żaden z audiofobów nie chce poddawać się jawnym testom, gdy widać testowane urządzenia, ponieważ jawność burzy ich przekonanie o braku różnic. Ślepy test jest wygodny: audiofobi nie chcą słyszeć zmian i na zasadzie autosugestii wydaje im się, że ich nie słyszą. Zaś jawność znosi autosugestię i wierzący w brak różnic się gubią, bo różnice oczywiście są. A wtedy wtopa i cała ich wyssana z palca ideologia rozpada się jak domek z kart.

 

Czy kolega ścieżkę edukacji zakończył na szkole podstawowej? Wybacz ale tak prostacka ironia powoduje, że merytorycznie na pewno już się nie będę udzielał. Porażający błysk światła dobiegający z twojego kaganka wiedzy i przenikliwości mnie oślepił. Chylę czoła wobec tak głębokiego postrzegania otaczającego nas świata.

 

 

Testy sprzętu audio, dokonywane w celach porównawczych to niezwykle trudne i odpowiedzialne działanie.

Może być dokonane wyłącznie przez uznanego specjalistę.

 

Testowanie przez potencjalnego przyszłego użytkownika, w dowolny sposób, dowolnych grup sprzętu audio, obciążone jest wysokim prawdopodobieństwem wpadnięcia w pułapkę, obfitość ich to liczba nieskończona

 

 

Od ilości blasku który dobiega do mnie ze stron jak wiedzę kilku użytkowników postanowiłem pokornie uciec by trwale nie uszkodzić wzroku. Przepraszam że śmiałem wątpić.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Sprzęt klasy Hi End jest tak konstruowany, aby umożliwić przekaz wartości, które często traktowane są jako emocjonalne.

Sposób ich pozyskania, za pomocą techniki, czasami naciąga przekaz na wybrany indywidualnie przez projektanta kierunek.

Istnieje wysoce uzasadnione przypuszczenie, że mogą się zdarzyć sytuacje, gdzie w sposób wybitny potraktowane istotne aspekty tego przekazu, zostaną zablokowane, nieodpowiednia potraktowane, lub w inny sposób niewłaściwie uwarunkowane.

Osoba nie posiadająca odpowiedniego przygotowania, może pozostać nieświadoma takich okoliczności, co już wprost prowadzi do błędnych wniosków z odsłuchu przy porównaniach.

Stan faktyczny, gdzie urządzenie odrzucone jako niezbyt odpowiednie, okazało się w innych warunkach jedynym właściwym do zestawienia, ma możliwość zaistnieć.

Wiele urządzeń jest źle zaprojektowanych, posiada błędy strukturalne, wąskie gardła, podzespoły, które nigdy nie powinny się tam znaleźć, porównywanie ich w celu dokonania oceny, może być trudne, zabawne, męczące, lub stratą czasu.

Urządzenie wykonane w czystej technologii hi end, w porównaniu z czymś takim, wcale nie musi wykazać oczywistej wyższości, dla niewprawionego słuchacza, gdyż jako takie potrzebuje równie czystego, przeźroczystego toru, a o taki, do tego odpowiednio dopasowany do niego, wcale nie łatwo.

Link to comment
Share on other sites

Arczi, wyluzuj szpareczkę. Twój bunt wskazuje na prawdę mojej wypowiedzi. A obrażają to się dzieci z piaskownicy. Wróć i dyskutuj, profesorze.

 

Problem w tym, że sposób i dobór słownictwa mi nie odpowiada. Tekst w stylu "wyluzuj szpareczkę" nie łapie mnie za serce.

Zaś prośba podszyta ironią "profesorze" mówi wszystko.

Link to comment
Share on other sites

 

Kolego metoda badawcza z użyciem ślepej próby służy do określenia czy użytkownik jest wstanie dostrzec różnicę.

metoda badawcza polegała by na badaniach przekrojowej grupy użytkowników-średnia z tych zachowań-daje podstawy do wyciągania wniosków.należałoby używać określenia-trudne do odróżnienia,bo coś co dla mnie jest nie do odróżnienia-dla kogoś może już być łatwe.wiedza o której mówisz nie jest mi do niczego potrzebna.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.