Skocz do zawartości
HQ150

Kabel USB do DAC-a

Rekomendowane odpowiedzi

Kiedyś, miałem taką przygodę, że dysk 2.5" w kieszeni na USB na jednym kabelku, sprawnym się co jakiś czas rozłączał, jak się okazało na kabelku ca 1.2m tracił kilka mV zasilania, i wymagał osobnego zasilacza.

Jakiś czas później, przypadkiem użyłem do tegoż dysku fabrycznego kabelka bodaj od nawigacji TT, kabelek miał długość 2m, czyli był dłuższy i dysk działał bez dodatkowego zasilacza.

Co ciekawe kabelek nr1 działa do dziś prawidło z innymi urządzeniami.

Edytowane przez Ape

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ostatnio musiałem zmienić z 1.5 na 3m. Wybrałem Klotz USB 2.0 3m (KLOTZ-USB-AB3).
Kosztował jakieś 40zł. Polecam, brzmi super:)

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Czuję się w obowiązku dopisać kolejne obserwacje i odkrycia na polu audio przez usb.
Klotz sprawował się dobrze, jednak pozyskałem kilka płyt nagranych w wyższej rozdzielczości, do 2496 co przekłada się na ok. 3 krotnie większy strumień danych. I zaczęły się problemy, tzn. podczas odsłuchu z foobar-a, bit perfect, przez dac połączony z komputerem przez usb pojawiły się trzaski i dłuższe zaniki sygnału. Najpierw wróciłem do wcześniej używanego ekranowanego kabla no-name o długości 1,5m, ale problem nie ustąpił. Następnie pogrzebałem w ustawieniach komputera. Wyłączyłem niepotrzebne procesy, ustawiłem foobara na wysokim priorytecie a część funkcji systemowych na niskim. Po tych operacjach ustąpiły dłuższe zaniki, ale pozostały częste trzaski. Nadal nie dawało się dłużej słuchać.
I w końcu nie wytrzymałem i kupiłem pierwszy w życiu ałdiofilski kabel Supra USB w cenie 160zł za 1 metr. Po tej zmianie trzaski ustąpiły.
Pozdrawiam Was wszystkich.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak masz możliwość wypożycz sobie ifi iusb3.0. No, ale inny powiedzą,że z ifi im tak samo drukarka drukuje.Więc działać nie może.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Opisz mechanizm tego zjawiska.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, msankowski napisał:

... przez dac połączony z komputerem przez usb pojawiły się trzaski i dłuższe zaniki sygnału...

I to są właśnie objawy popsutego kabla USB.

Natomiast do opisywanych przez audiofilów zmian w jakby barwie, jakby wypełnieniu czy jakby "więcejpowietrzu" służą wtyczki DSP. Wcale niełatwe w napisaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam pewności co do bezpośredniej przyczyny obserwowanego zjawiska ale nie mógłbym zasnąć bez roboczego wytłumaczenia go sobie przynajmniej na chwilę.
Nie określiłbym dwóch kabli dla których obserwowałem trzaski jako uszkodzonych. Standard usb 2.0 określa maksymalną "gwarantowaną" przepływność 480Mbps. Równocześnie nie jest to wielkość praktyczna we wszystkich zastosowaniach. Dla wspomnianego kabla łączącego komputer z drukarką potrzeba znacznie mniej, co pozwala do większości zastosowań stosować kable za 5zł a nie za 50 czy 200zł, które jednak z powodu oszczędności poczynionych w zakresie użytych materiałów, braku ekranu itp, nie zapewniają niskiej stopy błędów transmisji przy większych przepływnościach lub odległościach. W zastosowaniach typu drukarka objawem większej stopy błędów jest dłuższy czas drukowania ponieważ czas stanowi koszt retransmisji pakietów.
O przejściu na drogi kabel zdecydowałem w zasadzie po doczytaniu, że protokół usb audio nie posiada wbudowanych mechanizmów korekcji błędów transmisji. Zatem błąd transmisji audio po usb jest nieodwracalny i nie da się go skompensować np buforowaniem jak w streamingu audio.
Na temat "powietrza" ani "głębokosci średnicy" nie potrafię się wypowiedzieć. Mam chyba "odchylenie studyjne" i dążę do usłyszenia muzyki tak, jak została nagrana. Tak jak na koncercie, idę usłyszeć muzyki tak jak ona brzmi grana na konkretnych instrumentach i w konkretnym otoczeniu. A ostatecznie i tak najważniejsza jest sama muzyka i jej wykonanie.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma mechanizmu korekcji ale jednak jądro linuxa wie że są błędy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchacz też wie, słyszy trzaski...
W usb audio jest CRC ale retransmisji nie ma. Albo real time albo retransmisja.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ile razy słyszałeś trzask? Ile razy zgłosiło to jądro? Dlaczego ja nigdy tego nie doświadczyłem? Miałem zryte konwertery ale nie kable. Cud.

  • Lubię to 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde...do przesyłu danych lepszy kabel? Mam tani dysk do netbooka podpięty zwykłym kawałkiem kabelka USB ... Ciągnę z niego na serwer pliki DSD do transkodowania i ni hu hu nie chce nic trzeszczeć i przerywać... ???

Zastanawiające?

W dniu 5.02.2019 o 16:10, msankowski napisał:

Klotz sprawował się dobrze, jednak pozyskałem kilka płyt nagranych w wyższej rozdzielczości, do 2496 co przekłada się na ok. 3 krotnie większy strumień danych.

Przecież USB 2.0 do 60MB/s hula ...

Edytowane przez ziko369

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach



Zastanawiające?

Da się racjonalnie wytłumaczyć. Pamięć masowa, czyli Twój dysk, komunikuje się po USB z pełną korekcją błędów, tak jak drukarka.
To o czym pisałem to protokół usb audio - który nie korzysta z korekcji błędów/retransmisji ramek.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyznam szczerze, że dla śniętego spokoju w systemie siedzi kabel USB Supra.

Liniowe zasilanie źródła, jego zegarów i stabilizatorów, szkoda by było psuć kablem usb bez ekranu na przesył danych i oddzielnym na +5VDC.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przyznam szczerze, że dla śniętego spokoju w systemie siedzi kabel USB Supra.
Liniowe zasilanie źródła, jego zegarów i stabilizatorów, szkoda by było psuć kablem usb bez ekranu na przesył danych i oddzielnym na +5VDC.
To był również jeden z motywów zakupu Supra przeze mnie. Ten krótki kabel łączy w torze elementy o znacznej łącznej wartości będąc najsłabszym jego ogniwem, bo nieodpornym na błędy. Uznałem że warto wydać na kabel 160zł i przestać się nim zajmować.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam w domu trzy kable USB. Stary drukarkowy, Klotz'a do audio i Wireworld'a Silver Starlight. Generalnie to tak:

- Stary przewód drukarkowy jest najbogatszy w wysokie tony,  jest chudszy, lekko wyszarzały, ujednolicony, ale wydaje się dosycony. Wyraźna różnica w stosunku do następnych.
- Klotz jest pełniejszy, barwniejszy, cięższy niż powyższy kabel. Gdyby nie porównywać dalej wydaje się całkiem fajny.
- Silver Starlight jest bardzo podobny do Klotza, ale ma trochę "mniejsze"(pozbawione otoczki) i głębsze źródła pozorne, ma lepiej odznaczony bas, więcej precyzji i trochę więcej samego tła. To nie nie jest jakaś duża różnica w stosunku do Klotza, ale jeżeli zależy nam na przejrzystości PC Audio to Klotz trochę za dużo rozmazuje... i niestety jest niby podobnie, ale jednak inaczej :-) 

Był u mnie w weekend kolega elektronik / informatyk i zastanawiał się jak to możliwe. Pokazałem dwa skrajne kable bo to jest po prostu do rozróżnienia przez każdego :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak mamy sieczke na wyjsciu z transportu to może tak być że solidne ekranowanie tą sieczke na zasilaniu chroni ekranem od żył z danymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, rambo54 napisał:

Jak mamy sieczke na wyjsciu z transportu to może tak być że solidne ekranowanie tą sieczke na zasilaniu chroni ekranem od żył z danymi.

A co ma być za sieczka chociażby w Vostro Dell'a 7580? Na tym laptopie porównywałem, ale porównywałem też na drugim Asusie, który ma rok czasu, średnia półka. Tu i tu jest różnica, nawet jak się zasilacz odepnie i chodzi na samej baterii. Poza tym miałem okazję podpinać dwa inne kable USB u kolegi. Sam transport też robi różnicę, co najmniej taką jak dwa skrajne USB wspomniane w moim poprzednim poście. Najlepiej wypada laptop wspomniany jako pierwszy :-) Wszystko robi różnicę, ale fakt, że jak gra dobrze, to z trochę słabszą opcją idzie przeżyć. Wszystko zresztą jest dość indywidualne, ale ja nie wróże z fusów czy coś robi różnicę, albo jak gra. Nawet najwięksi sceptycy nie kupują sprzętu audio po parametrach, wykresach i znanej teorii.. po prostu, żeby wiedzieć / podjąć decyzję trzeba samemu się na własne uszy przekonać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Usb z laptopa to najgorsza sieczka akurat. Czy z bateri czy z zasilacza, napięcie tworzą rozmaite najprostsze układy szumiące i tetniące na potege. Do urzadzen na usb jak i do samej sieci zasilającej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, rambo54 napisał:

Usb z laptopa to najgorsza sieczka akurat. Czy z bateri czy z zasilacza, napięcie tworzą rozmaite najprostsze układy szumiące i tetniące na potege. Do urzadzen na usb jak i do samej sieci zasilającej. 

Ciekawe bo stacjonarny komputer oceniam najniżej, sprawdzane na 2 dobrych stacjonarnych komputerach. Może miałem pecha :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.