Jump to content
IGNORED

Kolumny/słuchawki


mac2005

Recommended Posts

Witam

Ostatnio coś mnie tkenlo zeby posluchac moich słuchawek Koss UR40 i byłem zdziwiony bo wydawlo mi sie że zagrały lepiej niż moje kolumny. Grały z wzmancaczem Denon PMA-560. Jak myślicie jest to możlwie czy tylko mi sie tak wydawalo? A jeżeli tak to jakie słuchawki moge kupić jeszcze lepsze niż te Kossy?

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • Użytkownicy+

Witam.

Prawie zawsze słuchawki będą miały więcej szczegółów niż kolumny i może to uznajesz jako lepsze. Niestety z resztą jest różnie, a przestrzeń (scena) to zupełnie inna bajka. Słuchawki zazwyczaj mają ją zupełnie inną nią w żeczywistości i to jest mniej fajne.

Robert

Link to comment
Share on other sites

Na pewno jest więcej szczegółów. W moich kolumnach wszystkie wysokie grają bardzo podobnie, a w słuchawkach już tak jakby czasem brakowało wysokich(takie wrażenie) ale jak uderzy perkusja to słychać ze tych wysokich w słuchawkach nie brakuje wogole. Są dla mnie trochę niewygodne te słuchawki(niestety, nie mogę na nich słuchać 2 godziny bez przerwy. Po pół godziny musze zdjąć słuchawki z głowy. W kolumnach dźwięk jest taki bardziej zlany, a tutaj w słuchawkach już nie. Oczywiście basu jest o wiele mniej(chociaż precyzyjny jest na pewno). Stereo wiadomo w słuchawkach lepsze.

Link to comment
Share on other sites

Chodziło mi o talerze z perkusji. Troche nie wiem co macie na myśli pisząc "scena". Wiec nie umiem porównać kolumn i słuchawek w "scenie". Może ktoś mi doradzić jakie kolumny zagrają tak jak Koss Ur40 albo jak Sennheiser HD 555. Wogóle co myślicie o Sennheiser HD 555, będą lepsze niż Koss UR40?

Link to comment
Share on other sites

  • Użytkownicy+

mac2005, scena - jak ulokowane są w przestrzeni źródła dźwięku, czyli jak zamkniesz oczy (niekoniecznie), to z jakiego punktu wydobywa się dźwięk gitary, perkusji, głos (wokal), itd. Kolumny, przynajmniej te dobre wraz z resztą sprzętu wywołuje właśnie taką iluzję sceny, np. gitara na lewo i 5m za linią kolumn, perkusja na wprost i 8-10 m a przed nią wokal np. w linii kolumn itd.

Słuchawki tego nie potrafią, dźwięki najczęściej są ulokowane w okolicach głowy, niekiedy z tyłu głowy.

Link to comment
Share on other sites

Przed zakupem słuchawek sprawdziłem sporo modeli, w tym Koss UR40 i Sennki HD555, ale właśnie większość z nich grała "w głowie". Co innego AKG - takie K240 Studio już mają przestrzeń nieco przypominającą kolumnową, wybrałem natomiast K530, gdyż mają wręcz zjawiskową przestrzeń - czasami wydaj się, że niektóre dźwięki dochodzą do słuchacza gdzieś z pokoju, np. 2 metry z lewej itp. Może ktoś stwierdzić, że to sztuczna, nadmuchana przestrzeń, ale mnie taki sposób grania sprawia dużo frajdy ze słuchania. Ponoć mistrzem w tej dziedzinie są AKG K701, ale ich niestety nie słuchałem (tylko przymierzałem, jak leżą na głowie - chyba najwygodniejsze słuchawki, jakie próbowałem).

<><

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za wytłumaczenie.

A czy AKG K530 będą wygodniejsze od Sennheiser HD 555. Bo dla mnie mnie Sennheiser HD 555 są dwa razy wygodniejsze niż Koss UR40. I może wiecie jakie kolumny zagraja przykładowo jak Sennheiser HD 555 lub UR40(jest duża przepaść między tymi słuchawkami)

Link to comment
Share on other sites

Jak dla mnie wygoda jest porównywalna, jednak miałem przez wiele lat Sennki HD500, które są dość podobnej budowy do HD555 i pałąk po dłuższym słuchaniu uciskał mnie w głowę. W AKG jest samodopasowujący się pałąk, dzięki czemu nie ma efektu ucisku na czubek głowy.

<><

Link to comment
Share on other sites

palton

"Słuchawki tego nie potrafią, dźwięki najczęściej są ulokowane w okolicach głowy, niekiedy z tyłu głowy"

 

Nie zgodze sie z tym co piszesz!!!

 

W miejsce HD600 posluchaj Beyerdynamic-ow DT880 (2005) z dobrym zrodlem, kablami i na dobrym wzmacniaczu sluchawkowym, zmienisz zdanie na temat sceny budowanej przez sluchawki!!

 

Okolo rok czasu mialem wzmacniacz p. Marka z ktorego bylem zadowolony(i polecam kazdemu), ale wiem juz, ze mozna troszke lepiej niestety duzo, duzo drozej!!

Sluchawki jakie mialem dluzej lub troszke krocej to HD600,HD650,AKG K701, Beyerdynamic DT880 i wypozyczone Beyery DT 880Pro!! Najbardziej przereklamowane to AKG, zdecydowanie najwieksze wrazenie, pod kazdym wzgledem, nie tylko sceny, zrobily na mnie DT880 edycja 2005!! Posluchaj ich, graja zdecydowanie szerzej od HD650, nie mowiac nawet o HD600 ktore na tle ww. graja w glowie!!

 

Sluchalem juz wiele duzych zestawow stereo, za ogromne pieniadze i moim zdaniem zaden z nich, pod wieloma wzgledami, nie jest w stanie dorownac dobrym słuchawkom!!

Link to comment
Share on other sites

HD600 grają w głowie nawet w porównaniu z AKG K530 :) - choć oczywiście lepsze są od nich pod względem barwy, wypełnienia, zrównoważenia i potęgi brzmienia (mocniejszy bas, choć jeszcze bdb kontrolowany) - ale w końcu HD600 są średnio 3 razy droższe od K530.

<><

Link to comment
Share on other sites

A STAXy? SR-303, od jakiegoś czasu mam cheć na zrobienie sobie wzmacniaczyka do STAXów... Jak jest z ich sceną stereo, w głowie czy dookoła?

W tym momencie mam rzeczone HD600 Sennheisera + wzmacniaczyk lampowy DIY, taki bardzo oldchoolowy OTL SRPP->WhiteFollower z zasilaczem na dławikach i prostownikiem na EZ80. wszystkie kondzie to MKP/teflon.

Koszt SR-303 to ok 1500zł (350$ na ebay ale zakładam ze złodzieje VAT dolicza). wzmacniacz DIY do staxów to drugie tyle. Czyli cena porównywalna do HD600+Skorpion.

Pozostaje jeszcze coś takiego

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

Słuchawki po prostu grają inaczej.

Piszę tu o klasie raczej średnio-niskiej.

 

Słuchawki mają więcej detali, łatwiej wychwycić szuranie gitarzysty po progach, branie oddechu przez wokalistę itp.

Na słuchawkach jest lepsza separacja instrumentów, można łatwo się skoncentrować na dowolnym instrumencie i śledzić jego melodię.

Słuchawki nie są zależne od akustyki pomieszczenia. (oczywiste, ale ważne)

 

Kolumny są wygodniejsze (dla mnie).

Nagrania (w zdecydowanej większości) produkowane są, aby dobrze brzmiały na kolumnach, dlatego wszelkie efekty przestrzenne w większości muzyki lepiej brzmią na kolumnach, kolumny tworzą scenę przed słuchaczem, a nie gdzieś w głowie.

Kolumny mogą sobie grać w tle, słuchawki nie do końca.

Na kolumnach lepiej brzmi muzyka nagrana gorzej, na słuchawkach przez ich detaliczność słychać każde potknięcie, bardziej drażni szum ze starych nagrań.

Kolumny mają lepsze wypełnienie, słuchawki czasem brzmią plastikowo mimo nieplastikowych cen.

Link to comment
Share on other sites

Muszę Was zmartwić,dobre (niekoniecznie najdroższe) słuchawki wraz ze wzmacniaczem słuchawkowym potrafią zagrać znacznie lepiej niż te kolumny co je macie po domach.

Włożony nakład w stosunku do efektów ma się jak 1;10-1;100 Jest to najtańsze końcowe żródło dobrego dżwięku dla przysłowiowego Kowalskiego

 

Dobre słuchawki poznać po tym że mają wszystkiego tyle co trzeba w muzyce, ani więcej, ani mniej kropka

Link to comment
Share on other sites

Żeby nie było; słucham przez słuchawki również, czasami.

Ucho człowieka (małżowina) jest tak skonstruowana aby dawać właściwy sygnał o dźwiękach otoczenia do mózgu. Niestety słuchawki dmuchają w uszy z pominięciem właściwości postrzegania przestrzennego. Krótko mówiąc scena będzie w przypadku słuchawek nieprawdziwa. To, że wydaje nam się, że jest scena wynika z właściwości mózgu i efektu wzorca o którym kiedyś już pisałem.

Oczywiste jest, że słuchawki są „stabilne”. Grają podobnie i zawsze na właściwym poziomie. Niestety te same zespoły głośnikowe mogą bardzo różnorodnie i brzmieć i dawać przestrzeń. Tu pomieszczenie ma zasadniczy wpływ.

W słuchawkach jest prościej, ale czy lepiej?. . .

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem Sennheisery HD555 są ogólnie zamulone, zwłaszcza dolna część średnicy jest zamulona przez nadmiernie uwypuklony wyższy bas. Zdecydowanie w tej cenie wolę moje AKG K530: bardziej detaliczne i przestrzenne, choć malkontentom będzie brakować basu, i góra potrafi czasem zakłuć w uszy.

<><

Link to comment
Share on other sites

Dokladnie , maja bule na wyzszo/srednim basie , ktora zamula troche srednice. Moglyby byc tez bardziej airy (wiecej gory). Jednak na szczescie sa modowalne, co poprawia zancznie bas, przestrzen i otwiera ladnie soprany, ale powoduje ze sa jeszcze bardziej slyszalne przez wspollokatorow i traca z powodu chirurgicznego usuniecia czesci wnetrznosci na wartosci przy ewentualnej odsprzedazy.

Ale mimno tego tuningu limuzyna klasy sredniej nie zamienia sie w ferrari niestey. Nadal to cieple, mile granie dobre do jazzu, klasyki (male sklady preferowane) i elektroniki, niezbyt nadajace sie do rocka i szybszych gatunkow.

Najlepiej miec 2-3 rozne nauszniki w zaleznosci od nastroju i muzyki, lub jedne ale za $$$$

Link to comment
Share on other sites

Nigi, trafiłeś w sedno! MSZ nie ma słuchawek "uniwersalnych". Każdy gatunek muzyki może potrzebować innego modelu słuchawek, o ile oczywiście, nie chcemy iść na kompromisy. Akurat HD555, moim zdaniem, świetne są z mocniejszą muzą (czytaj - mi się podobają).

Stereo i Kolorowo - Underground

Mój blog i recenzje różnych urządzeń audio-stereo: stereoikolorowo.blogspot.com

Link to comment
Share on other sites

mac2005,

Jak już pisano, w HD555 wysoki bas włazi w średnicę, która przez to trochę traci. Jest ona jakby odrobinę cofnięta, przysłonięta przez podstawę basową, co powoduje, że np. wokale, partie solowe instrumentów są trochę z tyłu. Objawia się to tym, że jak podkręcasz głośność, bo podoba ci się jakaś gitarowa solówka i chciałbyś się w nią lepiej wsłuchać, to w wzrost poziomu głośności nie powoduje jej wyeksponowania na pierwszy plan, ale ogólny przyrost "hałasu", który dobiega z dołu skali. Jeśli słuchasz mocnego rocka, metalu itp. i nie używasz wzmacniacza słuchawkowego, to te słuchawki będą Ci pasowały, ale np. do jazzu się nie nadają.

Link to comment
Share on other sites

Też uważam że HD555 są bdb do rocka, i to mocnego. Mają taki garażowy brudzik. Do jazzu zwłaszcza akustycznego wolę słuchawki z czytelną średnicą, jak K530(dlatego właśnie je wybrałem). Z kolei K530 brakuje "kopa", który mają HD555 - ale akurat na tym mi nie zależy, gdyż stopniowo coraz bardziej skłaniam się ku muzyce spokojniejszej i akustycznej.

<><

Link to comment
Share on other sites

Sluchawki maja jedna, istotna wade : sa bardziej szkodliwe dla narzadow sluchu. Dluzsze sluchanie muzyki na sluchawkach, zwlaszcza glosniejsze musi wkoncu spowodowac mniejsze/niedostrzegane lub wieksze pogorszenie sluchu. Napewno potwierdza to starsi wiekiem sluchacze ktorzy po np przesluchaniu kilku CD odczuwaja jezeli nie lekki bol, to napewno dyskonfort,

Link to comment
Share on other sites

palton, 22 Wrz 2009, 23:11

>Słuchawki tego nie potrafią, dźwięki najczęściej są ulokowane w okolicach głowy, niekiedy z tyłu

>głowy.

 

Pewnie w wielu systemach tak.

Ale to nie jest regula.

Moj system (taki jak w "O mnie") gra zupelnie inaczej niz to sugerujesz.

Oczywiscie ze nie tak przestrzennie jak kolumny bo charakter przestrzeni jest inny - dookólny.

Ale to co ja slysze nie jest "kupa w glowie".

Sa plany, sa odleglosci i to wszystko jest oddalone ode mnie.

Nie wiem juz od dawna to to jest "muzyka w glowie" ze sluchawek.

"Po raz pierwszy w historii ludzkości możesz przenieść chorobę, na którą nie chorujesz, na kogoś, kto został na nią zaszczepiony !!!" u2be

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.