Jump to content
IGNORED

Aram Solo Mini porządne stereo


Ramirez

Recommended Posts

Na wstępie, chciałem poinformować, że należę do grupy osób czytających, rzadziej udzielających się na forum. W związku z powyższym, nie mam żadnych założonych postów. Ten jest pierwszy – i gdyby nie fakt, że naprawdę warto podzielić się tą informacją z innymi uczestnikami forum, zapewne ten post by nie powstał.

 

Jak zobaczycie w opisie o mnie, jestem zagorzałym fanem lamp. Analogowe brzmienie od zawsze towarzyszyło mojej osobie. Nie dopuszczałem nigdy myśli, że kiedykolwiek cyfrowe przetwarzanie zagości pod „moją strzechą”. Nadmienię także, że nie należę do grupy osób, którzy każdą złotówkę pakują w sprzęt, cały czas goniąc za tzw. króliczkiem oraz szukając nowego brzmienia. Obecny system posiadam kilka lat, zakupiłem go zaraz po premierze w Polsce i doskonale spisuje się do dnia dzisiejszego. Jednak ostatnio okazyjnie udało mi się zakupić Arcama Solo Mini z myślą o systemie w sypialni. Oczywiście w pierwszej kolejności ta mała rzecz powędrowała do salonu, gdzie postanowiłem urządzić sobie mały odsłuch.

 

Po wypakowaniu z pudełka (swoją drogą – świetnie zabezpieczony sprzęt do wszelkiego transportu), nie dawałem temu maleństwu większych szans w konfrontacji z trochę droższym sprzętem, który także posiadam. Wizualnie, po wypakowaniu – ładne, ergonomiczne, srebrne pudełeczko (osobiście mam słabość do ergonomicznych, prostych rzeczy „bez wodotrysków”). System podłączyłem pod obecne głośniki i rozpocząłem pierwsze odsłuchy. W pierwszej kolejności słuchałem sobie z Usherami S-520, następnie B&W, na końcu Tannoy. W związku z tym, że Arcam posiada na przedniej płycie wejście USB, w pierwszej kolejności dla takiego suchego, testowego sprawdzenia, podpiąłem pendrive. I co się wydarzyło? Dźwięk z mp3 oraz wma – o dziwo, jak mam o tych formatach nienajlepsze zdanie i rzadkością jest, abym często odtwarzał je – zabrzmiał bardzo ale to bardzo przejrzyście i przyjemnie dla ucha. Tutaj z czystym sumieniem pozwolę sobie napisać, że kilka utworów w w/w formatach odsłuchałem z pewną przyjemnością. Nie unikniemy tutaj oczywiście stwierdzenia, że jakość wspomnianych wyżej formatów ustępuje płytom CD (o moich ukochanych analogach nie wspominam), aczkolwiek cytując słowa piosenki w wykonaniu Andrzeja Grabowskiego: „Ja Wam mówię jest dobrze, jest dobrze, jest dobrze... ale nie najgorzej jest (...)”. Dlaczego to piszę: przede wszystkim dlatego, że złącze USB w tym Arcamie może być idealnym rozwiązaniem dla osób, które w ciągu doby wykonują czynności dnia codziennego, nie skupiają się za bardzo na obsłudze sprzętu i bez audiofilskiego namaszczenia oraz wszelkich rytuałów, przygotowują sobie oni określonej długości listę utworów muzycznych na pendrivie i słuchają jej cały dzień, wciskając przycisk „STOP” dopiero na wieczór. Tutaj nasuwa się kolejne fajne rozwiązanie, którego jeszcze nie przetestowałem – zrzucenie wszystkich płyt w formacie mp3 lub wma na zewnętrzny dysk twardy, który zamieni się nam w domowy, muzyczny serwer o pojemności grającej szafy, do której, jak to się mówi, tym razem nie trzeba wrzucać grosika.

 

W następnej kolejności poszły w ruch płyty CD. Trochę jazzu, delikatny blues, na muzyce rockowej skończywszy. I tu pojawia się kolejne miłe zaskoczenie odnośnie odtwarzacza CD. Przede wszystkim brak jest szuflady. Płytę wsuwamy w szczelinę na przedniej płycie, podobnie jak w sprzęcie samochodowym. Mechanizm przyjmuje płytę bardzo szybko, stabilnie i cicho. Z płyt CD mały Arcam zagrał bardzo dojrzałym, miłym dla ucha dźwiękiem. Płynąca muzyka w żaden sposób nie męczyła odbiorcy, jak to ma miejsce w tanich małych zestawach typu Denon lub Yamaha. Całość do tego stopnia zafascynowała mnie, że większość płyt (nazwijmy je jako te – które brały udział w moim prywatnym teście) odsłuchałem od pierwszego do ostatniego utworu. W żaden sposób dźwięk nie znużył mojej osoby. I tutaj odniosę się do mojego bazowego systemu, gdzie odtwarzacz Cayin jest na tyle mdłym odtwarzaczem (nie zawsze... ale zdarza mu się), że nie jestem w stanie odsłuchać płyty do końca. Podoba mi się jego brzmienie, ale ma on jednak pewne braki. Z Arcamem jest inaczej. Dźwięk płynący z odtwarzacza jest dojrzały, bardzo przyjemna góra, nie atakuje wysokimi częstotliwościami „po uszach”, bass zdaje się być obecny tylko w miejscu ustawienia kolumn, co może co poniektóre osoby zniechęcić, jednakże ogólna scena dźwiękowa wypada bardzo, ale to bardzo korzystnie. Dodam jeszcze tylko tyle, że słuchając płyt CD, śmiało możemy określić udział poszczególnych instrumentów, co powoduje, że dźwięk nie zlewa nam się w jedną całość oraz nie jest monotonny. Czego niestety nie unikniemy w tanich małych zestawach. Jak już wspomniałem, dla mnie mogłoby być tutaj troszkę więcej basu, ale może jest to spowodowane tym, że pokój w którym go testowałem jest dosyć dużym pomieszczeniem, stąd brak tej częstotliwości w należytej – wg mojej oceny – ilości.

 

Kilka słów o radiu. Tu za wiele nie ma co się rozpisywać, gdyż wszyscy zdajemy sobie sprawę z faktu, jakiej jakości sygnał radiowy jest nadawany u nas w kraju. Czułość radia przy normalnej antenie zewnętrznej UKF na wyświetlaczu „pali na wszystkie kreski”. Generalnie jakość FM, wg mnie, jest zadawalająca. Radio stroi dosyć dokładnie, szybko znajdowane są stacje jedna po drugiej. Po zaprogramowaniu określonej stacji radiowej nie ma żadnych problemów podczas przełączania. Miałem taką przypadłość w Denonie, w którym to odległy zakres częstotliwości po zaprogramowaniu powodował oczekiwanie przy przełączaniu na kolejną stację. W sumie spotkałem się z tym tylko w Denonie, którego kiedyś posiadałem. Gdzieś chodziło mi to teraz po głowie, więc o tym napisałem.

 

Na koniec – kilka słów o estetyce. Całość dosyć fajnie, estetycznie wykonana. Obudowa jest sztywna, przez co trzymając w rękach Solo Mini nie mamy wrażenia, że coś się ugina lub ma jakikolwiek luz. Pod spodem dwa poprzeczne grube gumowe paski mające za zadanie zastąpić nóżki oraz pochłaniać drgania oraz rezonans, co moim zdaniem spełnia swoją rolę. Jako że opisywany sprzęt powędruje do mojej sypialni, dodam, że posiada zegar, budzik, oraz mnóstwo przydatnych dodatków, ułatwiających życie. Na uwagę zasługuje również wyłącznik napięcia umieszczony na tylnej ściance. W przypadku burzy lub dłuższej nieobecności w domu, po prostu odłączamy w ten sposób sprzęt od sieci. Na co dzień jednak

Arcam przebywa w stanie „stand by”.

 

Podsumowując: proszę traktować mój opis jedynie informacyjnie, w żaden sposób nie chcę nikogo namawiać ani czegokolwiek sugerować. Napisałem to tylko i wyłącznie pod wpływem radości płynącej z odsłuchu nowego sprzętu, który wydał mi się na tyle interesujący, aby zainteresować nim inne osoby. W tej klasie Arcam to bardzo przyjemna rzecz, a na dodatek mnie trafił się bardzo okazyjnie. W stosunku do posiadanego przeze mnie sprzętu oraz kasy, jaką na niego wydałem, Arcam za 1 / 3 tej ceny w żaden sposób nie ustępuje mu. I przede wszystkim tym chciałem się z Wami podzielić, że nie sztuką jest wydawać tysiące złotych na sprzęt, poszukując ciągle czegoś nowego, kupując ciągle nowe a sprzedając stare (zapewne z dużą stratą), w kolejnych brzmieniach szukać dziury w całym. W przypadku Arcama otrzymujemy coś, co za nieduże pieniądze zagra naprawdę bardzo bardzo dobrze i dojrzale. Przez to, że wzmacniacz, radio oraz CD umieszczone zostały w jednej obudowie, unikamy irytującej plątaniny kabli. I co by nie mówić – oszczędzamy przy tym sporo pieniędzy oraz miejsca na półce. Wiem to z własnego doświadczenia. Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia z Arcamem Solo Mini, proszę, aby również podzielił się ze mną swoimi spostrzeżeniami.

Link to comment
Share on other sites

też jestem posiadaczem solo mini od 2 mcy :)

gram z uszerami s520 ale składam obecnie monitory na szerokopasmowcach do nich :)

bardzo ładnie to opisałeś, zgadzam się że arcam solo mini potrafi zaskoczyć

wyjęty bezpośrednio z kartonu a raczej kartonika gra troszkę mało angażująco po tygodniu

jest duża poprawa jak w większości klocków w świecie audio :)

 

dodam że pilot jest sympatyczny w dotyku i ergonomiczny szkoda że nie ma podświetlenia tylko w nocy by się przydało :)

 

jak możesz to dołącz z opisem do klubu małych klocków ;)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

 

jednym słowem w małym sprzęcie wielki duch :)

 

pozdr

Focal + Naim

Link to comment
Share on other sites

oki

ale odpowiednikiem gabarytowym/mocowym/przeznaczeniowym (sypialnianym) solo mini jest nad c715 :)

 

solo mini nie jest najtańszy ale moim zdaniem jest wart swojej ceny

może ciut dynamiki mu brakuje , takie jest jego firmowe brzmienie

co do przejrzystości to trudno mi się zgodzić , ja porównywałem go

z klockiem sypialnianym pianocraftem e410 i pod tym względem solo mini go zdeklasował,

muzyka jazz gdzie instrumenty i wokale brzmią bardziej realistycznie jednoznacznie

udowodniła mi że jest dużą przyjemnością słuchać na nim muzyki.

Focal + Naim

Link to comment
Share on other sites

Zaciekawił mnie niedawno odpowiednik z dvd (ten stereo) Arcama Solo i przy tej okazji dowiedziałem się, że te Solo świetnie się sprzedają - z tym, że jak powiada sam szef firmy, jest to wyjście poza dotychczasową audiofilską klientelę Arcama. Tego wzmacniacza z dvd jeszcze nie kupiłem, ale też lubię nazwijmy to proste urządzenia.

Link to comment
Share on other sites

marcus

solo mini nie jest najtańsze jak pisałem

ale jakość wykonania, ergonomia, wygląd, budowa,

i jakość dźwięku jest wymiernikiem jego wartości,

moim zdaniem jest wart swojej ceny,

gra zdecydowanie lepiej od pianocrafta tu jest ewidentna różnica klas i ceny,

przypuszczam że od c715 również gra przyjemniej,

oczywiście nie słuchałem c715

przez zakupem solo mini byłem zainteresowany c715, który kosztuje blisko 2tys,

i zbierałem o nim informacje, ponoć udany sprzęcik

mimo wszystko sprzedawcy którzy mieli możliwość posłuchać z c715 i solo mini

twierdzili że solo mini to wyższa półka brzmieniowa,

osobiście nie dokonywałem porównań obu ale sądzę że gdzieś prawda jest bliska temu,

 

jedyne czego mi brakuje w solo mini to wejście optyczne,

np w nowym linn clssik jest :)

 

pozdr

Focal + Naim

Link to comment
Share on other sites

ceny Denon CX1 zaczynają się od 7tys a kończą na prawie 10tys

ja za solo mini dałem niecałe 3tys

więc uważam że Denon CX1 to nie jest odpowiednik solo mini :)

do porównań pod względem cenowym ale

wcale bym się nie zdziwił gdyby oba zagrały w podobnej klasie

jeżeli chodzi o jakość brzmienia ,

 

pozdr

Focal + Naim

Link to comment
Share on other sites

Ramirez, dzięki za ciekawy i wyważony opis. Od siebie dodam, że kilka razy przymierzałem się do zakupu Arcama Mini do sypialni. Niestety, nie uczyniłem tego, ale może kiedyś...

Zastanawia mnie jak to maleństwo dało by sobie radę z głośnikami Usher-S520?

Stereo i Kolorowo - Underground

Mój blog i recenzje różnych urządzeń audio-stereo: stereoikolorowo.blogspot.com

Link to comment
Share on other sites

Zgoda z redaktorem choć słuchałem raczej krótko i to na podłogowcach. W konkurencji był jeszcze bardzo ładny zestawik Pioneera ,który przewyższał Arcama jakością środka.Ale żaden z nich nie jest w stanie pobić zestawiku Teac'a za 999,- z głośnikami NXT i subem. Kiedy go kupowałem spokojnie załamał 3 i więcej razy droższe Onkyo, Denon czy nawet Pianocraft.Teac'a dałem córce a jako 2gi sprawiłem sobie Manta V7 ,dla której nie widzę konkurencji dodając tanie dvd i tunerek.

Link to comment
Share on other sites

ma takie połączenie solo mini z s520

gra to dość ciekawie i muzykalnie ale raczej zwiewnie niż z mocnym wypełnieniem dołu,

zacznę od wysokich są lekko zaokrąglone nie ma natarczywości czy szpilek,

średnica jest czytelna ciut ciepła natomiast jest małe jak dla mnie

nałożenie się wyższej średnicy z arcama i uszatków co czasami lekko przyciąga uwagę

moim zdaniem minimalnie mogło by być tu bardziej wyrównana charakterystyka

choć są i plusy bardziej ekspresyjne wokale i lepiej zaznaczone instrumenty na scenie

bass jest bez podbić bo uszatki nie mają podbitego wyższego basu a solo mini ładnie go rozciąga w dół lekko zaokrąglając jest szybki, ciepły i zróżnicowany, ale mogło by być go ciut więcej,

, jest wyczuwalna głębia sceny ale nie jest ona duża, wszystko lekko rozgrywa się za linią kolumn, scena jest szeroka nieźle poukładane są źródła pozorne, jest czytelnie,

generalnie udane połączenie muzykalne, raczej do kameralnych składów instrumentalno wokalnych niż do muzyki z wykopem typu rock czy pop,

 

pozdr

Focal + Naim

Link to comment
Share on other sites

Witaj Violet. Jeśli chodzi o głośniki Usher i współpracę z Arcamem, moim zdaniem to bardzo dobre połączenie. Głośniki Ushera są bardzo uniwersalne. Stąd pewnie Solo Mini bez problemu sobie z nimi radzi. Na dodatek S-520 są tanie w zakupie, co również ma wymierne przełożenie na stan naszego budżetu domowego. Jeśli chodzi o dźwięk, jak już wspomniałem, wysokie tony są bardzo przyjemne dla słuchacza. W żaden sposób nie męczą odbiorcy, jak to się dzieje w systemach budżetowych Denona, Yamahy czy Nad’a, którego tutaj ktoś tak wychwalał. Śmiem przypuszczać, że nie było tutaj nawet konfrontacji z Arcamem, a to co zostało napisane, było usłyszane lub zaczerpnięte z tzw. drugiej ręki. Ja swojego Arcama zakupiłem w Niemczech (w sumie – jak cały mój sprzęt i systemy, które mam w domu). Przed zakupem słuchałem zestawu: Denon 102, 103 serie 700 oraz Nad’a C715 oraz jeszcze jednego modelu Nad’a z numerem symbolu, którego niestety już nie pamiętam. Podłączaliśmy też małe systemy Yamahy Pianocraft. Proszę, wierzcie mi na słowo, żaden z tych systemów nie był w stanie wygenerować takiego dźwięku, jak ten mały Arcam. Przede wszystkim: w dźwięku Arcama jesteśmy w stanie wskazać, skąd płynie dźwięk danego instrumentu. Arcam jest bardzo detaliczny, co w w/w systemach było niemożliwe. W innych odsłuchiwanych systemach dźwięk po prostu zlany był w jedną całość, a zarazem po chwili odsłuchu, zaczynał męczyć. To właśnie w dźwięku Arcama dostrzegam przede wszystkim dużą przewagę nad innymi systemami. Zdaję sobie sprawę z faktu, że każdy zachwala swoje. Jest to zrozumiałe i zależy także od tego, co każdy z nas miał okazję podłączyć, zestawić ze sobą oraz posłuchać. Ja – osobiście i czysto subiektywnie – pokusiłbym się o stwierdzenie, że ten mały Arcam dorównuje obecnemu mojemu systemowi, za który zapłaciłem z trzy razy tyle. Ale jest to moja prywatna opinia i nie każdy musi się z nią zgadzać (świat byłby zresztą bardzo nudny, jeśli ludzie zgadzaliby się ze sobą we wszystkim). Wrócę jednak do opisu dźwięku z Usher-ów S-520 w zestawieniu z Arcamem, o które padło pytanie. Wysokie tony już opisałem. Teraz skupię się na średniej oraz niskiej częstotliwości. Częstotliwość średnia jest dosyć czytelna, w miarę muzykalna, dobrze zarysowująca całą treść utworu. W trakcie odsłuchu jesteśmy w stanie bardzo dokładnie odseparować sobie ją, co świadczy o silnym oparciu głośników w średnich tonach. Bas także jest niczego sobie, jednakże pisałem już wcześniej, że moim zdaniem mógłby być trochę bardziej dobitny. Ale cóż począć – w życiu nie można mieć wszystkiego, a patrząc na cenę Usherów te niedoskonałości przestają być zauważalne. Ogólnie zestawienie Usherów z Arcamem tworzy bardzo, ale to bardzo dojrzały system. Jestem przekonany, że każdy kto namacalnie spotka się z tymi produktami, potwierdzi moje spostrzeżenia w temacie, którym się z Wami podzieliłem.

Link to comment
Share on other sites

Porownywanie Piano i Arcama jest zupelnie nie na miejscu ;) Arcam Solo to juz dzwiekowo klasa wyzej jedyne obecnie mini w ofercie Yamahy tej samej klasy co Arcam to Yamaha MCS-1330. Obydwa te mini graja o klase wyzej od piano choc roznia sie od siebie znacznie sposobem przekazywania muzyki.Arcama sluchalem z Dali i b&w i z tymi pierwszymi zgrywal sie rewelacyjnie.Jedyne co Arcamowi nie wyszlo napewno to ich oferowane glosniki do tego zestawu,glosniki Yamahy 1330 sa tu bezkonkurencyjne ;)

Link to comment
Share on other sites

tu masz całkowitą rację :)

słuchałem też 1330 i muszę powiedzieć że nieźle gra ale cena też troszkę dowalona 6tys z głośnikami :)

natomiast monitory od yamahy bardzo fajnie grały i całkiem wyglądały, co do głośników muso to nie widziałem i widzieć nie mam zamiaru :) jak skończę projekt diy ct193 który będzie grał z solo mini to napiszę co i jak ale mam przeczucie że w dobrą stronę się skierowałem,

 

ja osobiście z solo mini jestem bardzo zadowolony, nie mam wyjścia :)

a tak poważnie opisane były jego aspekty dźwiękowe a nic nie powiedziane zostało o obsłudze i budowie więc postaram się krótko,

obudowa zrobiona jest z aluminium front jak i cała pozostała część która jest dość gruba jak na blachę ponad 1mm gdzie w pianocrafcie była 2x cieńsza i uginała się pod naciskiem palca :) zaciski głośnikowe rozsądne banany dobrze wskakują i trzymają, wyłącznik poweru jest i wtyczka do kabla zasilającego a dokładnie gniazdo nie ma uziemienia a szkoda,

budowa w środku jest jak na malucha imponująca trafo toroidalne o maks poborze 250W, końcówki ładnie uporządkowane z boku, nie ma plątaniny kabli itd , czysto schludnie estetycznie,

obsługa jest bardzo przyjemna, pilot dobrze leży w ręku klawisze głośność i up down w zagłębionym kółeczku które można kciukiem intuicyjnie wyczuć ale brakuje podświetlenia mogło by być w nocy,

 

co do wyposażenia jeszcze czego mi brakuje a nie ma i mogło by być to wejście sygnału optyczne bo DAC jest bardzo dobry i można by go dodatkowo wykorzystać , np pliki mp3 320 grają zdecydowanie lepiej jak na kompie podłączonym przez rca do solo mini, DAC robi swoje, cd jest ciche i szybkie,

wyświetlacz jest czytelny ale wielkość liter mogła by być 120% większa dla totalnego komfortu bo szybka w stosunku do samego wyświetlacze jest duża ale to detalik dla ludzi o słabych oczach ;) co jeszcze to mogę dodać że ma dosyć ciekawie rozwiązane regulację podświetlenia wyświetlacza z możliwością jego całkowitego wyłączenia, oraz 4 tryby programowalnego alarmu budzika oraz sleep :) a zapomniałem , jest dziwna sprawa u nas na rejon wschodnio europejski solo mini nie jest wyposażany w DAB radio a szkoda tylko w AM :( ponoć z DAB jest droższy o 100pln i dystrybutor tak decyduje ,,

 

króciutko

solidna budowa , minimalistyczny dizajn ,

wysoka ergonomia i duża przyjemność z obsługi

oraz najważniejsze dobry firmowy dźwięk

 

link do testu:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

dla ciekawości uczciwy bonus w końcówkach mocy :)

 

pozdr

Focal + Naim

Link to comment
Share on other sites

sprostowanie

podałem cenę yamahy 1330 6tys która była aktualna do niedawna

obecnie jest taniej 4,5tys co wydaje się być bardziej adekwatna

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Focal + Naim

Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi sie ze glosniki Arcama sa zrobione powiedzmy troche na sile ,poprostu maja byc ;) Co do samego Solo Mini to jego wykonanie jest na bardzo wysokim poziomie,mi osobiscie bardzo sie podoba szczegolnie dbalosc o szczegoly czego niestety troszke brakuje u Yamahy 1330 :( Pozatym duzy plus to ze mozna Arcama kupic bez glosnikow to daje naprawde duze pole do popisu przy ich wyborze.

Link to comment
Share on other sites

Faktycznie, przedstawiona oferta na Allegro jest bardzo kusząca. Z racji iż aukcja jest od złotówki i za ile się wylicytuje za tyle się go ma. Ja za swojego w Niemczech w przeliczeniu na złote zapłaciłem ok. 3000. Uważam, że była to cena bardzo dobra, gdzie jak szukałem go po polskich salonach, to sprzedawcy wyceniali go na ok. 3700 po upustach. Podobno cena detaliczna wynosi 3890 w Polsce, więc upusty, które mi proponowano w rodzimych salonach były - lekko mówiąc - żenujące. Z tego co widzę w aukcjach tego gościa wystawiającego Arcamy, cena jest bardzo dobra - nawet w opcji "kup teraz". Można sporo zaoszczędzić, a z tego co czytam jest jeszzce polska gwarancja i sprzęt od polskiego dystrybutora, co bardzo korzystnie wpływa na zakup. Poza tym sprzęt jest nowy i gwarancja jest realizowana door to door - czyli duże brawa dla polskiego dystrybutora. Jak się chce, to widać można sprzedać trochę taniej w stosunku do salonu i przez to ktoś inny nie musi także szukać sprzętu w Niemczech. Swoją drogą to pokazuje, jakie salony w Polsce mają horrendalne marże. Bardzo dobrze, że istnieje taki równoległy kanał dystrybucji jak internet. Przynajmniej Ci, co chcą zarobić niewiadomo ile, dostaną trochę po nosie. Uważam, że kupując za 3000 tego typu sprzęt nie wychodzi on wcale drogo. Dzieląc ten koszt na pojedyncze elementy (wzmacniacz, odtwarzacz CD, tuner radiowy) ciężko będzie znaleźć coś nowego, bezpośrednio z salonu i równie dobrze grającego w takich właśnie pieniądzach. Przeciętny, mdły Denon seria 700 lub 710 - tylko wzmacniacz i bardzo kiepskie CD to wydatek prawie 3000 zł za nowy. W sumie oprócz nazwy i wyglądu nic za Denonem nie przemawia.

Link to comment
Share on other sites

Poważną cechą jaka przemawia za złą opinią za Denonem jest złe połączenie z kolumnami. Oczywiście uważam że za te pieniądze to Arcam to bardzo dobra propozycja. Jednak ja za podobną kwotę mam większą funkcjonalność, trochę kosztem dźwięku. Denon z serii CHR-f103 plus bardzo dobre, a mało znane kolumny missiona E52. Mnie bardziej kusiło by w tej cenie Arcama kupić mini od Audio Analogue. Jednak ile ludzi, tyle zdań. Na koniec tylko powtórzę się, Arcam solo mini to bardzo dobry sprzęt, tylko trzeba uważać z kolumnami(no. moje ulubione Triangle grają z Arcamem średnio). ;)

'Muzyka używana jest do kształtowania ludzkiego umysłu; może być mocna jak narkotyk, lecz o wiele niebezpieczniejsza, gdyż nikt nie traktuje poważnie manipulowania poprzez muzykę."

Link to comment
Share on other sites

dawid masz rację co do doboru kolumn do arcama solo mini, ale tak jest z każdym klockiem audio że trzeba wiedzieć co z czym się je i im wyżej tym precyzyjniej trzeba to określać, ja składam obecnie monitory projektu klang & ton ct 193 na szerokopasmowcach i czuję że będzie to strzał w 10! w połączeniu z solo mini :)

co do ceny ja kupiłem za niecałe 3tys więc można kupić taniej w polską gwarancją, moim zdaniem

jak kurs walut spadnie to może w przyszłym roku będzie taniej

Focal + Naim

Link to comment
Share on other sites

W związku z tym, że mam bardzo dobry układ z jednym z salonów audio w Warszawie (prowadzi go mój bardzo dobry znajomy), pożyczyłem sobie ostatnio od niego na tydzień właśnie mini Denona F103. Zainspirowały mnie do tego wpisy w tym wątku, oraz wychwalanie go w zakładce Kluby / Miniwieże. I tutaj niestety moja opinia będzie o 180 stopni inna niż osób wpisujących się tutaj. Dodam także, że tam gdzie jest kilka osób, zawsze pojawiają się różne opinie, i jest to normalny objaw wymiany poglądów w społeczeństwie. Dlatego proszę się w żaden sposób nie obrażać, nie unosić – ja tylko pozwolę sobie po raz kolejny wyrazić swoje spostrzeżenia. Jeśli chodzi o tego małego Denona, jedyne co za nim przemawia, to wygląd. Stylistycznie nawiązuje on do dużej, obecnej linii tej marki. Co by nie powiedzieć – jest ona naprawdę ładna. I to jest jedyna zaleta wspomnianego Denona. Jeśli chodzi o dźwięk, to dawno nie słyszałem tak zlanego i jednostajnego brzmienia. Zero jakiegokolwiek polotu. Zero przestrzeni. Brak przejrzystości brzmienia. Słuchając Denona, absolutnie nie jesteśmy w stanie (z zamkniętymi oczami) powiedzieć, tudzież wskazać, gdzie, w którym miejscu znajduje się dany instrument. Dźwięk jest zlany, nudny, i jak już wspomniałem – bez jakiegokolwiek polotu. Porównując F103 do Arcama Solo Mini śmiem twierdzić, że są to całkowicie dwie różne szkoły dźwięku. Aczkolwiek – ile par uszu, tyle doznań i opinii. Mały Denon, moim prywatnym zdaniem, jest to sprzęt dla mas, który po prostu ma grać a słuchacz nie za bardzo będzie się wczuwał w to, co płynie z głośników. Jeśli chodzi o Arcama – tutaj naprawdę, ale to naprawdę dźwięk może się podobać. Przede wszystkim przemawia za nim przestrzeń, o której zdążyłem już napisać, a która jest namacalna i obecna. Słuchając Arcama jesteśmy w stanie zainteresować się płynącym, określonym tematem z głośników. Jak już wspomniałem – miałem przyjemność przetestować sobie wspomnianego Denona przez tydzień czasu. Stąd moja opinia nie jest wyssana z palca, lecz poparta czasem spędzonym na odsłuchu. Osobiście pozostawiam u siebie Arcama i w zestawieniu z Denonem, skłaniam się jednak ku niemu. Jeśli ktoś szuka dobrze grającego systemu, który przesadnie nie wydrenuje tej osobie portfela, polecam odsłuchy i przede wszystkim porównanie z Arcamem Solo Mini. Posłuchać zawsze warto, porównać także. W końcu kupujemy sprzęt właśnie po to, aby czuć przyjemność ze słuchania muzyki a nie patrzenia na niego i zachwycania się, jak to on ładnie wygląda. Przechodząc do konkluzji: słuchajmy jak najwięcej i czerpmy z tego przyjemność oraz doznania temu towarzyszące. Kuba Wojewódzki powiedział wczoraj bardzo fajną kwestię (chętnie przypisałbym sobie jej autorstwo, ale to nie ja jednak ją wymyśliłem, a szkoda). Parafrazując: Nie każdy chłop z widłami to Posejdon. Odnosząc ostatnie zdanie do świata audio – Nie każda mini wieża to Arcam.

Link to comment
Share on other sites

Hm, słucham sobie Denona D-F107 od dwóch dni w małym pokoju (ok. 10m2). Nie wiem zbyt dokładnie co to jest "jednostajne brzmienie", bo wszyscy posługują się tutaj metaforami, ale wyraźnie sprzęt różnicuje nagrania (wyraźnie lepiej brzmią płytki MFSL od "zwykłych" CD). Nieco mniej jest to wyraźne w przypadku poszczególnych instrumentów, zwłaszcza grających w tym samym fragmencie pasma akustycznego - ale można odróżnić stopę perkusyjną od gitary basowej czy altówkę od wiolonczeli. Przestrzeń jest, ale między kolumnami. Dalej i tak mam ścianę, to nie wiem :). Brzmienie jest dość klarowne (bardziej chyba niż Yamaha PianoCraft, mniej niż 1330). Nie mam wrażenia tworzenia się jednej bryły dźwiękowej. W przypadku małych składów akustycznych jestem w stanie zlokalizować źródła. Nie jestem, i nie słyszałem takiego sprzętu (bo w ogóle mało słyszałem), w przypadku orkiestry symfonicznej. Tutaj mogę tylko wskazać poszczególne grupy instrumentów. Nie potrafię odróżnić jednych skrzypiec od drugich. W przypadku muzyki "elektrycznie przetworzonej" instrumenty lubią się niekiedy przemieszczać (z L do R i na odwrót, ze środka na boki itp. efekty złotej ery stereo). Ale tak jest nagrane na płytach.

To oczywiście, czego tutaj nie ma, to "analogowość" brzmienia. Dlatego np. saksofon w wyższych rejestrach potrafi zabrzmieć nieprzyjemnie. Wydaje mi się także, że czasem brakuje midbasu, co skutkuje słabszą jego kontrolą (ale to być może przypadłość mojego pokoju).

Jak napisałem, słucham już dwa pełne dni. I nie miałem dotychczas ochoty wyrzucić Denona za okno.

Link to comment
Share on other sites

Ramirez, co do 103 zaznaczam że posiadam go z innymi sporo droższymi kolumnami niż z zestawu + inne okablowanie + w miarę dobre ustawienie i nie mogę się z Twoją opinią zgodzić. Praktycznie wszystko jest inaczej. Zarówno gdy zestaw grał mi z Trianglami, jak i teraz gdy gra mi z Missionami. Mam oddech, wokale na interesującym mnie poziomie, dobrą barwę, może jedynie dynamiki nie mam takiej jak z Trianglami i tej ich przestrzenności, za to mam dokładniejszą alokację instrumentów. W obu przypadkach mam muzykalne brzmienie, z Missionami trochę łagodniejsze. Triangle to świetne kolumny ale do droższych systemów, wtedy pokazują swoje pełnie możliwości.

'Muzyka używana jest do kształtowania ludzkiego umysłu; może być mocna jak narkotyk, lecz o wiele niebezpieczniejsza, gdyż nikt nie traktuje poważnie manipulowania poprzez muzykę."

Link to comment
Share on other sites

>Ramirez

 

Opis podobał mi się. Krótko, konkretnie, bez zbędnego wodolejstwa i nie tylko na temat prezentacji.

 

Konkluzja końcowa jest taka. Waga i wymiary nie są jednoznacznymi wyznacznikami jakosci. Nie wszystko co małe jest beee. Sam mam małego MF-a i nie narzekam.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Czy może ktoś z was miał okazję słuchać Solo Mini z Dynaudio Audience 52 (albo 42?). Mam taki "wstydliwy" plan, żeby w ogóle przejść na mini system (żadko korzystam z dotychczasowego systemu, a zajmuje dużo miejsca), jednak boje się że w porównaniu do 250W (4 ohm) wzmacniacza Thule, którego używam, Solo może wydać mi się mocno za słabe. Szczególnie że Dynaudio mają opinię wymagających. To jak jest z wydajnością prądową tego małego cudeńka?

 

Z dotychczasoweog systemu chce zostawic jednie te Dynaudio, no i jakies mini coś do tego, Arcam wydaje sie godny uwagi.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.