Jump to content
IGNORED

Test czterech wzmaków w nr 1/2010 pisma


dik

Recommended Posts

W numerze 1/2010 takiego pisma są testy 4 wzmacniaczy: dwóch budżetowych (1900zł i 2000zł) i dwóch droższych (8900, 7000). Może forumowicze mają podobne spostrzeżenia, może to są oczywistości, ale chciałbym podyskutować o trzech kwestiach:

1) jednej ściśle technicznej: wzmak za 8900 ma dwa trafa mocy i dwa kondensatory po 12000uF i z danych pomiarowych wynika, że moc dla jednego kanału i dla dwóch kanałów jest taka sama, czyli dual-mono, co też pisze autor. Zwykle mocki zasila się napięciem symetrycznym, czyli przy dual-mono powinny być co najmniej dwa mostki prostownicze i 4 kondy filtrujące. Jak to jest możliwe, żeby dwa kondy filtrowały dwa zasilacze do dual-mono? Możliwości są takie: kondy są dwa w jednej obudowie lub zasilacz jest na jedno napięcie. Jak jest naprawdę? Wzmak to Denon PMA-2010AE

2) psychologicznej: pasmo przenoszenia każdego z czterech wzmaków jest pokazane na wykresach, gdzie najmniejsza podziałka na osi Y (dB) ma wartość kolejno w testach wzmaków: 0,3dB, 1dB, 1 dB, 2 dB. Taka refleksja: czemu to służy? Bo czytelnik ma w pamięci widok wykresu mocno opadającego gdzie najmniejsza podziałka wynosi 0,3dB i prawie prosta, gdzie wartość podziałki wynosi 2dB.

3) etycznej, a raczej etyki dziennikarskiej: przy wzmacniaczu za 8900zł autor pisze, że podstawą wzmaka są dobre "parametry podstawowe", a we wzmaku za 7000 nieomal przechodzi do porządku dziennego nad tym, że wzmak ma sygnał/szum na poziomie 79 dB trzecia i druga harmoniczna na poziomie - 77dB i -79dB (chociaż na wykresie jest odpowiednio 71 i 75!), THD+N nie schodzi poniżej 0,01%, a dynamika to 99dB. W porównaniu ze wzmakiem budżetowym, który przy 2x mniejszej mocy ma dynamikę 109dB, zniekształcenia harmoniczne średnio o 18db niższe - to baaardzo łagodnie oceniono wzmaka za 7000 zł. Ale jest to co audiofile pewnego gatunku lubią najbardziej: w kategorii cytuję "Wykonanie - Po prostu fantastyczne!". Fantastycznie.

Link to comment
Share on other sites

Guest

(Konto usunięte)

dik, 19 Gru 2009, 18:04

 

>2) psychologicznej: pasmo przenoszenia każdego z czterech wzmaków jest pokazane na wykresach, gdzie

>najmniejsza podziałka na osi Y (dB) ma wartość kolejno w testach wzmaków: 0,3dB, 1dB, 1 dB, 2 dB.

>Taka refleksja: czemu to służy? Bo czytelnik ma w pamięci widok wykresu mocno opadającego gdzie

>najmniejsza podziałka wynosi 0,3dB i prawie prosta, gdzie wartość podziałki wynosi 2dB.

 

to jest nieuczciwość recenzenta albo niechlujstwo

 

>3) etycznej, a raczej etyki dziennikarskiej: przy wzmacniaczu za 8900zł autor pisze, że podstawą

>wzmaka są dobre "parametry podstawowe", a we wzmaku za 7000 nieomal przechodzi do porządku dziennego

>nad tym, że wzmak ma sygnał/szum na poziomie 79 dB trzecia i druga harmoniczna na poziomie - 77dB i

>-79dB (chociaż na wykresie jest odpowiednio 71 i 75!), THD+N nie schodzi poniżej 0,01%, a dynamika

>to 99dB. W porównaniu ze wzmakiem budżetowym, który przy 2x mniejszej mocy ma dynamikę 109dB,

>zniekształcenia harmoniczne średnio o 18db niższe - to baaardzo łagodnie oceniono wzmaka za 7000 zł.

>Ale jest to co audiofile pewnego gatunku lubią najbardziej: w kategorii cytuję "Wykonanie - Po

>prostu fantastyczne!". Fantastycznie.

 

audiofile tylko wtedy podniecają się parametrami jak one potwierdzają ich poglądy, co można zaobserwować w wątku Elberotha, historia dcs Puccini... :)

 

A tak generalnie parametry uważają za jakieś śmieszne cyferki...

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

"na wykresach, gdzie najmniejsza podziałka na osi Y (dB) ma wartość kolejno w testach wzmaków: 0,3dB, 1dB, 1 dB, 2 dB. Taka refleksja: czemu to służy? Bo czytelnik ma w pamięci widok wykresu mocno opadającego gdzie najmniejsza podziałka wynosi 0,3dB i prawie prosta, gdzie wartość podziałki wynosi 2dB"

 

 

Jawne nadużycie na niekorzyść któregoś z urządzeń. W czasopismie naukowym takie zestawienie wykresów zostałoby wyłapane przez recenzenta pracy i autor zmuszony do skorygowania skali lub do podania wyjaśnienia, dlaczego było to niemożliwe.

Link to comment
Share on other sites

Nie przesadzajmy.

Charakterystyki mają skale, więc, o co chodzi.

Popatrzcie sobie na skalę przebiegu sesji giełdy. Bez zmiany skali większość dni byłaby plaska jak stół.

 

Wracając do audio. Najlepiej nic nie mierzyć. Przepisać dane producenta. Nie pisać, z czym dany klocek testowano. A na recenzenta zatrudnić poetę.

 

 

 

W czasopiśmie naukowym. …

To chyba żart! Wężykiem, wężykiem

 

Pozdrawiam.

YunnanTEA

Link to comment
Share on other sites

Trzeba jednak podkreślić, że AUDIO jako jedyne pismo o zasięgu ogólnopolskim prezentuje pomierzone parametry techniczne urządzeń: wzmacniaczy i kolumn głośnikowych. Recenzje tych urządzeń bez pomiarów byłyby wg mnie niewiele warte jak w wielu innych pismach, gdzie są tylko przepisywane dane podawane przez producenta i subiektywny opis brzmienia. Hi-end wg mnie to przede wszystkim najwyższe z możliwych parametry techniczne osiągnięte przy pomocy zaawansowanych technologii (hi-tech) w celu najlepszego wypełniania zadania przez urządzenie. Urządzenia audiofilskie to inna kategoria.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.