Jump to content
IGNORED

Ciepłobrzmiący kabel cyfrowy


Guest rochu

Recommended Posts

Guest rochu

(Konto usunięte)

Pytanie bynajmniej nie prowokacyjne.

 

Poszukuję kabla cyfrowego (coaxial, może być tez optyk), który wniesie do systemu jak najwięcej ocieplenia, nie powodując zbyt znacznej degradacji w detalach i budowie sceny.

 

Macie jakieś pomysły?

Link to comment
Share on other sites

rochu, 3 Kwi 2010, 01:41

 

>Pytanie bynajmniej nie prowokacyjne.

>

>Poszukuję kabla cyfrowego (coaxial, może być tez optyk)...

 

Ależ optyk? W żadnym razie! Optyk to daje takie szkliste brzmienie, jak to optyk. Żeby ociepliło, to tylko coaxial, i to gruby, najlepiej dodatkowo owinąć ciepłą skarpetką:)))

Link to comment
Share on other sites

"Autor tematu rochu zablokować możliwość pisania w tym wątku użytkownikom: muls, The_Ghost"

 

Ja nie do końca rozumieć ta decyzja gospodarz, ale chętnie odpowiedzieć w temacie kabel koncentryczny. Jak mieć dobry transport z silny sygnał i porządne trafo separujące wyjście, to nie musieć kombinować z kabel. Wystarczy taki o właściwa impedancja do CATV i dobre wtyczki RCA. Ja to sprawdzić i porównać na Lampucera modyfikowana przypinana do Accuphase DP800. Fadel Art Digital Reference wcale nie zagrać lepiej, a inaczej to na granicy percepcji. Wesołego jajka!

Link to comment
Share on other sites

A tak serio to jeśli założymy, że kabel cyfrowy ma wpływ na brzmienie, to odpowiedź na postawione przez rocha pytanie nie może być jednoznaczna.

 

Załóżmy, że mamy ciąg bitów na wyjściu ... leci sobie taki ciąg bitów przez kabelek ... dociera do wejścia dac i ... po drodze coś się z tymi bitami dzieje. wkrada się problem synchronizacji zegarów, jittera ... załóżmy też, że jest ktoś kto to usłyszy.

 

I teraz pytanie, czy w każdym systemie, przy tym samym kablu zostaną przekłamane te same bity? Otóż nie ma na to szans. Nie ma nawet szans na to, żeby w tym samym systemie przy każdym odsłuchu przekłamane zostały te same bity. Pojawi się statystyczny rozrzut. I co z tego wynika? Ano tyle, że w przypadku kabla cyfrowego nie można jednoznacznie wypowiedzieć się jaki będzie jego wpływ na brzmienie. Bo za każdym odsłuchem zmienią się różne bity, odpowiedzialne za różne aspekty przesyłanego sygnału.

 

Więc jak ktoś napisze, że kabel cyfrowy ociepla, ochładza, osłabia ... itd, itp ... to znaczy, że mu się wydaje i że tego oczekuje. Nie więcej.

... żeby był jakiś porządek i sens tego wszystkiego nieznanego i tajemniczego, stworzył człowiek bogów, osadził ich w miejscach niedostępnych i ich mocom oddał swój los ...

Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

matee, wpis nie na temat.

Ostrzegam tylko raz.

Dyskusje o bitach, informatyce i filozofii proponuje prowadzić w innym miejscu.

Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

michelangelo, 3 Kwi 2010, 10:24

 

>Jak mieć dobry transport z silny sygnał i porządne trafo separujące wyjście, to nie

>musieć kombinować z kabel. Wystarczy taki o właściwa impedancja do CATV i dobre wtyczki RCA.

 

Mam dobry transport (nie jeden z resztą), który posiada trafo separujące.

Mam Kimber D-60, Oyaide Dr-510, jakiś tam Profigold i kilka DIY z Triset 113 zaterminowane BNC 75 Ohm.

I jakoś tą różnicę przy zmianie kabla słyszę.

To tyle tytułem off topu.

 

Pytanie zadałem proste i zrozumiałe - jaki kabel?

Link to comment
Share on other sites

ROTFL

jak przeczytałem wątek myślałem że jest primaaprilisowy...

ale on jednak z 3 kwietnia.

W związku z tym proponuję koledze rochu przestawić sobie kalendarz na właściwą datę.

 

Jeżeli dalej uważa że to nie żart, to w następującej kolejności proponuję się zapoznać ze zjawiskami takimi jak:

- sygnaly cyfrowe i zasady przesyłania

- wpływ przewodnika - czy te o odpowiednich parametrach fizycznych mogą zakłamać informację

- jak to nie pomoże to polecam zgłębić psychoakustykę

- jak to nie pomoże to tzw. efekty ekonomiczne (moja nazwa, chodzi np. o efekt Veblena itp)

gdzie coś co kosztuje musi grać lepiej bo musi... ale to też nawiązanie do pkt poprzedniego.

 

jak kolega przemyśli powyższe to sam się będzie z siebie śmiał za pół roku :)

Link to comment
Share on other sites

gdy kupowałem DAC, wziąłem ze sklepu kabel cyfrowy Qed-a, za jakieś 200 złotych, myślałem, że starczy taki, przecież cyfra to cyfra. Nie grał dobrze w moim systemie, jakoś tak bez wyrazu i dynamiki, mało szczegółów, wziąłem więc, na zasadzie - co mi szkodzi?- kabel Audioquesta za 400 stówy. Ten też nie pasował, był zbyt nerwowy, podkreślone wysokie, odchudzony bas. Skończyło się, niestety, na Tarze Air RSC 75, co mnie szarpnęło ponad 1200 zł. I nikt mnie teraz nie przekona, że zero jest zero, a jedynka to jedynka :)).

Spróbuj może więc Qed-a, a nuż to ta estetyka brzmienia?

Albo VdH?

Link to comment
Share on other sites

Hehe tu jest niemal codziennie prima aprilis, bo cały czas ktoś sam siebie oszukuje i sądzi, że usłyszy różnice których nie ma, a nawet je słyszy i dopisuje do tego stosowną teorię. Proponuję kupić wygrzewarkę do kabli z innego wątku i odpowiednie płyty, na których wypalona muzyka będzie ocieplona - na pewno takie się znajdą wraz ze szczegółowym opisem w wątku o nagrywarkach ;-)

 

WESOŁYCH ŚWIĄT WSZYSTKIM!!!

Link to comment
Share on other sites

benek1313, 3 Kwi 2010, 11:44

 

I nikt mnie teraz nie przekona, że

>zero jest zero, a jedynka to jedynka :)).

 

Inżynierowie, informatycy , elektronicy i inni "konstruktorzy" standardu CD byli o tym przekonani.Podobnie inżynier który zaprojektował Twój odtwarzacz czy też napęd, jak i kość DAC-a w Twoim DAC-u... a to głupki !! A ty tego słuchasz, tfu!

Link to comment
Share on other sites

Guest rochu

(Konto usunięte)

Gdy z 10 lat temu miałem pierwszego zewnętrznego DAC-a wyprodukowanego przez Creeka kabel wydawał mi się obojętny (miałem jakiegoś Beldena i no name optyka). Nie bardzo byłem w stanie wysłyszeć różnice ale też tor towarzyszący był taki sobie (mulasty wzmacniacz na 6L6 pewnego polskiego producenta i nie najwyższego lotu Audivectory).

Następny DAC (Phoenix - obecnie JAG Electronic) w zasadzie nie różnicował taniej Tary i Queda Quiunex czyli kabli w granicach 200-300 zł, owszem coś tam było można usłyszeć, że jest jakaś różnica ale nie było to drastyczne. Miałem wtedy Amplifona Wt 40 i Zollery.

Problem zaczął się przy następnym DAC-u (Muse II). Tu kabel czynił różnicę. Słuchałem wtedy na wzmacniaczu Jadis i Zollerach a potem Yamach NS690.

Potem było jeszcze kilka zmian ( jak myślę - w górę) i kabel cyfrowy coraz bardziej był znaczącym elementem wpływającym na efekt całości.

Przykro mi ale nikt mi nie wmówi, że cyfrówka nie ma znaczenia w torze audio.

Być może w słabym torze nie jest to odczuwalne, ale od pewnego momentu zaczyna to doskwierać i to mocno.

Link to comment
Share on other sites

Pytanie było merytoryczne. Z jego treści wynika, że skierowane do tych co słyszą. Ja słyszę, Rochu słyszy, i chyba jeszcze paru na tym forum słyszy, lub jak mówią Ci co nie słyszą- wydaje im się że słyszy. W porządku. Tylko po co się odzywacie, skoro pytanie po prostu nie jest skierowane do Was? Ja wiem swoje, sam tego doświadczyłem, choć z początku też byłem nieprzekonany, i jakaś enigmatyczna postać z forum mnie nie przekona, że jest inaczej. Kolejny zaśmiecony wątek.

Link to comment
Share on other sites

rochu

Wydaje mi się, że nikt nie dobierze kabla za ciebie. Inny punkt odniesienia i systemy.

Inna sprawa.

Akceptujesz dłubanie w sprzęcie? Jeżeli tak to jak następuje:

Zazwyczaj w transporcie na wyjściu oraz w DACu na wejściu siedzą kondensatory, przynajmniej po jednej sztuce do ziemi. Zwykle są to śmieciowe, cent za sztukę smd. Zamiana ich na starannie dobrane foliowe robi dużą róznicę. Z moich doświadczeń z sygnałem cyfrowym wynika, że oryginalne czerwońce Philips mkt rzędu 0.22-0.47 uF "ocieplają" i totalnie dodają ognia muzyce. Bywają w allegro.

Pozdrawiam

artur

Link to comment
Share on other sites

Kto nie słyszy wpływu kabli , niech podłączy zwykły antenowy zamiast jakiejś cyfrówki. Jeśli nie usłyszy różnicy, niech zmieni hobby na fotografię na przykład. Tam więcej oczami trzeba.

Rochu, temat jak temat ale zaraz zrobi się mało świątecznie a bardzo codziennie.Wywalaj proszę wpisy nie na temat i lużne dywagacje filozoficzne , głupie ataki, i bezrozumne wypowiedzi.Ot taki świateczny zajączek przydałby sie nam. I zapomnij o wolnośći wypowiedzi.Niech to bedzie prawdziwy świąteczny zając. Alleluja.

Link to comment
Share on other sites

rochu, 3 Kwi 2010, 11:16

>matee, wpis nie na temat.

>Ostrzegam tylko raz.

>Dyskusje o bitach, informatyce i filozofii proponuje prowadzić w innym miejscu.

 

wykaż co jest w moim wpisie nie na temat i gdzie popełniłem błąd. ok? dopiero wtedy mnie wywalaj, kasuj wpisy, ciesz się sobą. jakoś tak nie zależy mi na dyskusji z ignorantami ...

 

zapodałem temat do przemyśleń ... niekoniecznie głębszych.

 

nie twierdzę, że kabel nie może wpływać na brzmienie. twierdzę jedynie, że jeśli wpływa, to w sposób nieusystematyzowany.

 

ps. ja tego wpływu nie słyszę, choć bardzo chciałem usłyszeć.

... żeby był jakiś porządek i sens tego wszystkiego nieznanego i tajemniczego, stworzył człowiek bogów, osadził ich w miejscach niedostępnych i ich mocom oddał swój los ...

Link to comment
Share on other sites

Do Kolegów powtarzających jak mantrę "zera i jedynki": nie ma czegoś takiego w kablu. Tam płynie prawdziwy prąd, ruszają się elektrony, których jest więcej niż jeden, etc. Transmisja sygnału cyfrowego jest jak najbardziej analogowa, z wszystkimi konsekwencjami, a w odróżnieniu od sygnału audio dochodzą zjawiska falowe, dopasowanie impedancji, odbicia, czas propagacji, etc. Zjawiska te można zmierzyć i kształtować ich wpływ na prawidłowość transmisji i zniekształcenia sygnału np SPDIF.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.