Jump to content
IGNORED

Listwa zasilająca - zmiany dźwięku związane z miejscem wpięcia kabli zasilających


a_las

Recommended Posts

Od ponad pół roku jestem szczęśliwym posiadaczem listwy i kabli zasilających, gdy je nabyłem byłem przekonany, że podepnę kabelki i ma grać (zgromadziłem sporą ilość kabli światowych marek, ale żadnej w ilościach, która by umożliwiała całkowite okablowanie jedną firmą). Bardzo szybko się okazało, że niektóre układy sieciówek ze sobą nie grają po wielu mozolnych próbach (zmiana kabla bardzo długo zmienia dźwięk systemu i trzeba często poczekać z oceną przynajmniej kilka dni) w końcu się udało zagrało, trudno było się przyczepić, ale może można lepiej i rozpocząłem na nowo poszukiwania. Po kilku nieudanych próbach zapragnąłem powrócić do poprzedniego układu a tu się okazało, że mimo zastosowania tych samych kabli jak poprzednio dźwięk jest inny – nie rozumiałem, o co chodzi, grało i nie gra – to może kolejność wpięć na listwie, ta nie, ta nie, ale dźwięk za każdym razem był inny w zależności czy Pre był bliżej końcówki czy Cd i jakie odległości (wolne gniazda) między nimi robiłem (posiadam tylko jedno gniazdo wysoko prądowe). Podobne próby wykonałem na innym systemie z droższą listwa, w której nie ma podziałów amperowych i też były wyraźne zmiany.

Jestem ciekawy czy ktoś zaobserwował takie zjawisko (bardzo możliwe, że stosując wszystkie jednakowe kable zasilające jest ono marginalne, ale zauważyłem zmiany brzmienia związane ze zmianą kabla tej samej firmy o innej długości i konfekcji gdzie raczej głównie jego długość była istotna).

Link to comment
Share on other sites

Zjawisko można bardzo łatwo wyjaśnić. Zmienia się nieustannie od wieków jeden czynnik - CZŁOWIEK.

 

W każdym ułamku sekundy zachodzą zmiany fizyko-chemiczne, w efekcie których nie jesteśmy już identycznie tacy sami, jak sekundę temu. Takie proste, a jednocześnie niedostrzegalne.

Link to comment
Share on other sites

jozefkania, 10 Maj 2010, 23:31

 

>Zjawisko można bardzo łatwo wyjaśnić. Zmienia się nieustannie od wieków jeden czynnik - CZŁOWIEK.

>

>W każdym ułamku sekundy zachodzą zmiany fizyko-chemiczne, w efekcie których nie jesteśmy już

>identycznie tacy sami, jak sekundę temu. Takie proste, a jednocześnie niedostrzegalne.

 

Te zmiany są wyraźne i wszyscy je postrzegali, wystarczy mieć otwarte uszy i umysł, bo dla niektórych zapewne wszystko gra jednakowo.

Link to comment
Share on other sites

a_las, 10 Maj 2010, 23:44

 

>Te zmiany są wyraźne i wszyscy je postrzegali, wystarczy mieć otwarte uszy i umysł, bo dla

>niektórych zapewne wszystko gra jednakowo.

 

Mając otwarty umysł można sobie wmówić, że niebo jest pomarańczowe. To się nazywa hipnoza i codziennie w nią wpadamy. Chociażby czytając gazetę, książkę czy oglądając film.

Link to comment
Share on other sites

Jozefkania - Myślę, że możesz się zająć malowaniem pokoju doda to koloryty muzyce ciekawy tylko jestem, jakie kolory odpowiadają za wysokie tony a jakie za niskie a co z tymi, co słuchają w zaciemnionych pomieszczeniach?

Link to comment
Share on other sites

  • Użytkownicy+

Józefie, moja propozycja (wypożyczenia) wciąż aktualna ...... kabelki czekają. Może wtedy przestaniesz pisać hmm tego tam i tak dalej. Mam do Ciebie wyjątkowo duży szacunek, ale z tym anty nastawieniem do kabli przesadzasz.

 

Co do zmian w kolejności wpięcia kabli w listwę, to i ja miałem podobne doświadczenia. Niestety nie udało mi się dokładnie zdefiniować co i jak. Najlepiej jest, gdy przetwornik wpinam w pierwsze gniazdo.

 

Robert

Link to comment
Share on other sites

a_las, 10 Maj 2010, 23:57

 

>Jozefkania - Myślę, że możesz się zająć malowaniem pokoju doda to koloryty muzyce ciekawy tylko

>jestem, jakie kolory odpowiadają za wysokie tony a jakie za niskie a co z tymi, co słuchają w

>zaciemnionych pomieszczeniach?

 

Ci w zaciemnionych pokojach mają najlepiej, bo zmysł wzroku dominuje nad zmysłem słuchu i gasząc światło powodujemy, że odbiór muzyki staje się mniej zakłócony. Skuteczniejszy sposób poprawy dźwięku, niż zmiana gniazdka w listwie...

 

Nie wiem jak z tymi kolorami. Faktem jest tylko, że czerwony wnerwia/pobudza, a zielony uspokaja.

Link to comment
Share on other sites

Bardzo proszę tych, którzy nie zaobserwowali powyższego zjawiska, aby nie dokonywali wpisów i nie prawili mi morałów o autosugestii i podobnych pierdołach, ja do zwykłych kabli już nie wrócę, nikogo nie chcę przekonywać w istotne znaczenie kabli zasilających, ale chciałbym wiedzieć czy ktoś zaobserwował w/w zjawisko.

Link to comment
Share on other sites

palton, 11 Maj 2010, 00:05

 

To już nie piszę. Niech tylko ktoś to racjonalnie, technicznie uzasadni.

Bo to, że ktoś miał podobne przeżycia do niczego nie prowadzi. Wręcz przeciwnie. Ktoś przeczytał o tym, zapomniał, a potem mu się to "zmaterializowało", bo zostało w podświadomości. Prosty mechanizm i często występujący.

 

a_las

Czekamy na racjonalne wyjaśnienia. Nie będę już pisał o "pierdołach".

Link to comment
Share on other sites

Sluch czlowieka przyzwyczaja się do tego co slyszy przez dłuższą chwilę. Poza tym zmieniając kilkukrotnie konfigurację mózg Twoj wykasował z pamięci brzmienie, ktore pamiętałeś na początku i nadpisał to jakąś wynikową z odsłuchów konfiguracji pośrednich.

Pamiętaj, że właściwie jesteś w stanie się odnieść do poprzedniego odsłuchu, a nie kilku wstecz. Wiec aby ocenić, czy coś zabrzmiało lepiej lub gorzej daj danej konfiguracji aby pograła dłuższą chwilę. Być może to co na początku wydawało Ci się nudne i szare okaże się sednem muzyki jakiej szukałeś, a coś co przykuwalo od razu uwagę na dłuższą metę okaże się męczące i efekciarskie.

Link to comment
Share on other sites

Postrzeganie smaku kawy zależy od naczynia z którego ją pijemy, od jego kształtu, rozmiaru, koloru. To dlaczego postrzeganie dźwięku nie może zależeć od zastosowanych kabli i listw zasilających? Nawet jeśli zaobserwowanie zmian w dźwięku jest spowodowano czynnikami subjektywnymi, to nie znaczy że nie istnieje. Jeśli a_las to słyszy, to znaczy że dla niego są słyszalne i nie da się temu zaprzeczyć. Słuch nie jest takim tylko mechanicznym przetwornikiem fal dźwiękowych. Wszystko ma wpływ na postrzeganie dźwięku, jeśli ma to być kolejność wpięcia do listwy zasilającej, to należy poszukać optymalnej kolejności, dającej największą satysfakcję.

Link to comment
Share on other sites

Józefkania>>>

 

Wszystko jest względne:) Pewnych rzeczy nie da się racjonalnie, technicznie wyjaśnić.

Co nam się wydaje, a co jest "prawdziwe"? Dziś - to, jutro - tamto...

 

Nie możesz z całą pewnością twierdzić: on nie słyszał zmian, tylko mu się zdawało. Twoje przypuszczenia są równe Jego...

A jeśli - udowodnij to racjonalnie:)

 

Zgadzam się z wpisem powyżej:)

Np. postrzeganie kobiety zmienia się wraz z jej ubiorem, uczesaniem, makijażem, zachowaniem...

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to comment
Share on other sites

  • Użytkownicy+

Józefie, trudno jest takie rzeczy opisywać, wręcz prawie nie możliwe. Technika, techniką ale liczą się emocje. Właśnie wróciłem od kolegi z budżetowym sprzętem. Kolumny B&W wzmacniacz dzielony CA, CD Rotela (jako transport) i przetwornik DPA. Kable głośnikowe Qued, RCA na zmianę Nordost i Albedo Blue, sieciowy Vincent (do końcówki). Zmienialiśmy "tylko" kabel cyfrowy, z fadela (jakiś model za ok. 500zł) i moją Tarę ISM 75. Różnica była słyszalna od pierwszej chwili, Fadel był jaśniejszy, bardziej ostry, Tara schodziła niżej. Oczywiście zmian było więcej, ale ciemniej/jaśniej było słychać bez zastanawiania się i dłuższego wczuwania.

Chętnie wyślę kabelek, właśnie wrócił z Krakowa ( a właściwie z jego okolic). Ciekaw byłbym Twojej oceny.

Robert

Link to comment
Share on other sites

Nie spieszę się z ocenami i zanim coś zmienię najczęściej czekam dzień, kilka dni, tydzień nie można ocenić kabli zasilający po kilku godzinach, ale ich zmianę od razu zauważamy. Ja już złapałem króliczka, ale ciężko było. Pamięć mam raczej dobrą pamiętam wrażenia z filharmonii z przed ponad 10 lat i do dziś pamiętam jak ktoś grał. Nie przedstawiam zjawiska, które mi umyka ono po prostu jest. Nie wiem czy słuch się do czegoś przyzwyczaja, może do dobrego dźwięku, bardziej sprzęt z uwagi na inne parametry przewodów musi się przyzwyczaić (dogrzać) i zanim można dokonywać zmiany w okablowaniu przynajmniej przez 1 dzień nie powinniśmy zauważyć istotnej zmiany dźwięku (chyba, że zaczyna się zmieniać w wyraźnie złym kierunku) i tyczy się to wszystkich przewodów.

Link to comment
Share on other sites

No to już jest chyba żart. Brakuje jeszcze podstawek z marmuru na bezpieczniki pod oświetlenie domu (ja sobie zrobiłem i polepszyła się wysokość sceny).

ABX człowieku. Sprawdź. Siła ludzkiej autosugestii jest potężna.

I teraz warto by się zastanowić, czy mimo, że do uszu docierają identyczne fale akustyczne, zmiana jakiś elementów jednak ma wpływ na to jaki dźwięk powstaje w naszej głowie. Widać po niektórych (jak ten) wpisach, że tak jest.

Warto mieć świadomość, że obraz świata jaki mamy nie jest w pełni "prawdziwy" (może nie jest to najlepsze słowo, ale ilustruje to jakoś). Skrawki informacji które do nas dochodzą przez zmysły nie pozwalały by nam na normalne funkcjonowanie. Człowiek musi sobie niejako dopowiedzieć historie, żeby powstała jakaś spójna całość (odbierana przez nas jako rzeczywistość). I właśnie przez to człowiek podatny jest na wszelakiego rodzaju iluzje a także słyszy kolejność podpięcia gniazdek. Aha, właśnie: być może przy zmianie kolejności podpinania przy okazji zamieniłeś kierunek prądu (odwrotnie podłączyłeś bolce). To by miało sens.

 

Nie jest to atak na Ciebie jako osobę, tylko chęć sprostowania pewnych nieprawdziwych rzeczy.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Tragedia- człowiek pisze obsrewacje. Wszyscy wmawiają mu że to autosugestia.

Nieprawda.

 

Zjawisko takie istnieje. Jeśli mamy kabel A między CD a pre, i kabel B między pre a amp, to jest inny dźwięk niż w odwrotnek konfiguracji. Nawet jeśli jedyna różnica to długość kabla.

Sieciówki:

 

a_las

zwróć uwagę na polaryzację - próbuj odwracać wtyczki, zacznij może od konfiguracji - wszystkie sieciówki i urządzenia połącz plus do plusa; jak nie masz miernika to kup za dyszkę i kombinuj - naprawdę zmiany są odczuwalne.

Jeśli używasz preampa i kabli kierunkowych to spróbuj wpiąć amp-->preamp (sposób wyczytany na jakimś amerykańskim forum). CD normalnie do pre.

"zresztą wydaje mi się również, że Kartaginy powinno nie być"

Link to comment
Share on other sites

mindtools, 11 Maj 2010, 02:45

 

>ABX człowieku. Sprawdź. Siła ludzkiej autosugestii jest potężna.

 

Właśnie akomodacja i autosugestia są zasadniczymi kontrargumentami w ABX. Ten rodzaj testu jest pseudonaukowy i żapożycza nazwę ślepego testu absolutnie nieprawnie.

Ale nie przeczę że jest przydatny do zabawy i zakładów pieniężnych (raz prawie dałem się w to wciągnąć)

Takie trzy karty- i NIC więcej

"zresztą wydaje mi się również, że Kartaginy powinno nie być"

Link to comment
Share on other sites

a_las, 11 Maj 2010, 01:2

 

Wypracowany schemat podłączeń to (od pierwszego gniazdka które dostaje prąd):

- źródła (cyfrowe lub phono-stage)

- przedwzmacniacz

- wzmacniacz mocy

- zasilacz dla gramofonu (lub inne zasilacze)

 

Zdecydowanie lepiej w moim systemie sprawdzały się listwy bez żadnej filtracji, wyróżniania gniazd low-power, high-power. W nowym pomieszczeniu będę miał osobne gniazdka dla wszystkich elementów systemu. Kable stosuję identyczne, bez względu na rodzaj urządzenia.

Link to comment
Share on other sites

>Wypracowany schemat podłączeń to (od pierwszego gniazdka które dostaje prąd):

>- źródła (cyfrowe lub phono-stage)

>- przedwzmacniacz

>- wzmacniacz mocy

>- zasilacz dla gramofonu (lub inne zasilacze)

 

 

cholera, gdzie ja teraz podepne zasilacz do Nokii....

„Tak samo jak ludzie, Funky, bez żadnej różnicy” | VITUPERATIO STULTORUM LAUS EST

Link to comment
Share on other sites

Foksiu>>>

Nokię najlepiej do zapalniczki w samochodzie:)

 

Chyba, że chcesz żeby bateria trzymała miesiąc - wtedy tylko przez kondycjoner (w nocy - jak wszystko wyłączone i najlepszy prąd:)

 

Pozdr.

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to comment
Share on other sites

Sprawa jest prosta.

Wpinając następne urządzenia w szynę zasilającą są one podatne na zakłócenia wprowadzane przez już wpięte urządzenia. Problem w tym, że od skrzynki bezpiecznikowej (dalej od trafostacji) wszystko jest zasilane wspólną magistrala. . .

Zalecana jest niezależna szyna do zasilania audio od maksymalnie najwcześniejszego miejsca gdzie ma się dostęp (najczęściej tylko skrzynka bezpiecznikowa).

 

Oczywiście możliwość zauważalnej zmiany parametrów zasilania przez wpinanie różnych urządzeń audio jest możliwe. Świadczy to o bardzo złym stanie kabli, złącz (gniazda-wtyki), lipnym układom zasilającym, błędom konfiguracji połączeń (pętle mas, prądy błądzące), kiepskim rozwiązaniom układowym „nadajników” i „odbiorników” interfejsów (IC).

 

Nie ma się czym chwalić, że się słyszy.

Link to comment
Share on other sites

a_las, 10 Maj 2010, 23:19

 

Miałem coś podobnego, gdy poszalałem sobie z przepinaniem nowych kabli głośnikowych i sygnałowych VdH. Przed zmianami dźwięk był zadowalający. W czasie przepinki całego zestawu ( wszystko po odłączałem, łącznie z wszystkimi sieciówkami) na około godzinę odłączyłem zasilanie z gniazda. Zero prądu.

 

Powpinałem sobie, po podłączałem na nowo ( w ten sam sposób) i .......... zonk.

Było inaczej, jak dla mnie gorzej. Dźwięk płaski, zdecydowanie gorszy od poprzedniego. Czyli zmiana była. ( mam zestaw rotela, który cały czas jest pod prądem). Zostawiłem to na noc. Następnego dnia po kilkunastu godzinach było zdecydowanie lepiej. Lepiej niż przed zmianami. Plastyczność wróciła do normy, znowu był banan na gębie.

 

Poproszę znawców o wnioski ( tylko nie tych przez nikogo niekochanych)

Rotel A14, RCD-971 & Dynaudio Focus 140.

Link to comment
Share on other sites

Nie można wykluczyć jakości napięcia zasilającego. Kiedyś na Forum podawałem przykład przysposabiania instalacji w podmiejskiej osadzie. Stała tam tymczasowa trafostacja, budynków przybywało. . . Przygasały żarówki, jaka miała być jakość muzyki?

 

Rozprułem niedawno listwę zasilającą u sąsiada. Żadna tam jakość, nie o to chodzi. Styk po włączeniu wtyczki był tak słaby, że smażyło się w środku. Wiele po drodze może być niewiadomych. Dobry system to taki, kiedy eliminuje się te niewiadome. Tymczasem kierunek wydaje się na forum inny. Ludzie wciąż wstawiają nowe, przypadkowe elementy i dziwią się.

Link to comment
Share on other sites

absinth3, 11 Maj 2010, 05:38

 

>a_las zwróć uwagę na polaryzację - próbuj odwracać wtyczki, zacznij może od konfiguracji - wszystkie sieciówki i urządzenia połącz plus do plusa...

 

Tylko nie wierz tym co mówią, że w gniazdku jest prąd zmienny i odwracanie wtyczki jest absurdem. Wiara w odwracanie wtyczki jest zbawienna, pozwala polepszyć subjektywne odczucie jakości dźwięku bez inwestycji w lepszy sprzęt, przecież odwrócenie wtyczek nic nie kosztuje:)

Link to comment
Share on other sites

mindtools, 11 Maj 2010, 12:00

 

Jasne jak masz spzęt z wystawki to pewnie że nie słyszych różnic dzwięku w kablach.Jak bęeziesz posiadał jakiś przyzwoity zestaw to się przekonasz.Jak nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia to zamilcz i przestań pisać te pierdoły.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.