Skocz do zawartości
IGNORED

Najsmaczniejsza rzecz na świecie :)


Rekomendowane odpowiedzi

Niech ją nazwą Musztardą spod Góry Synaj :))

 

O tak, pierożki, barszcz czerwony też.

Kaszy gryczanej ze skwarkami i cebulą nie jadłem. To jakiś specjalny przepis?

 

Nic specjalnego. Gotujesz kaszę w woreczku, osobno na patelni zasmażasz boczek wędzony pokrojony w kostkę z cebulką. Ugotowaną kaszę odsączasz i mieszasz na patelni z boczkiem i cebulką.

Gotowe.

Jeśli jednak masz czas i chcesz spróbować PRAWDZIWEGO smaku kaszy gryczanej, to porzuć myśl o gotowaniu jej w woreczkach, bo tracisz wówczas cały smak, który przechodzi do wody..

Gotowanie kaszy gryczanej to sztuka. Ugotuj ją prawidłowo a zostaniesz przeniesiony w zupełnie inny świat kulinarnych doznań.

Jak prawidłowo gotować kasze gryczaną?

Najlepiej w/g podanego niżej przepisu Niektórzy jeszcze dodają w trakcie gotowania surowe jajko ale to niekonieczne.

I skwarki nie z boczku a z wędzonej słoniny! :)

 

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edytowane przez il Dottore

"Bits are bits, right? Wrong! 

If you can't hear the difference between cables, DACs, etc. - count yourself lucky. Your audio life is much simpler."

To prawda, większość wartości musi uciec do wody przy gotowaniu we worku. Wypróbuję kiedyś tą kaszę ze słoninką.

Podobnie ryż:

 

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edytowane przez Piotr_1

Ryż to wielka sztuka. Musi być taki szklisty wilgotny,lepki ale nie rozgotowana papka. Taki szklisty smakuje jak owoc,zero przypraw. Czasami zabraknie minimalnie wody,czasami zbyt odparuje na koniec przygotowania.

 

Wtedy gdy jest idealny to jest specjalny moment i wtedy trzeba go jeść. I taki idealny właśnie smakuje sam w sobie bez żadnych dodatków.

 

Przepis chiński. ryż płukany i woda w stosunku 1:2 i na wolnym ogniu 30 min. Ze starej czeskiej książki "Kuchnie Świata"

 

Nie wiem jak często mi się udaje ale na pewno nie za każdym razem dlatego mówię wielka sztuka, z pizzą mam to samo.

 

I nie wolno mieszać podczas przygotowania.

Dla mnie, najsmaczniejsze są dary morza. Numer jeden to mięso błękitnego kraba, a numer dwa to gravlax z dzikiego łososia robiony w domu. Do tego odpowiednio schłodzony różowy szampan i ananas skropiony dobrym octem balsamicznym (20).

A Honey z "Doktora No"? ;-) Bo wiesz scena z "Śmierć nadejdzie jutro" to cover :-D

 

Kasza, barszcz, kluski, albo wypad z baru. Wątek o dupach jest gdzie indziej.

 

giphy.gif

najsmaczniejsze potrawy sa te ktore sie nie jada czesto,podam wam waszego gravlaxa codziennie na sniadanie,kasze na obiad 2 tygodnie z rzedu to sobie w leb strzelicie i nagle suchy chleb plus niedogotowane ziemniaki nabiora walorow smakowych.

Edytowane przez hydrogen

Roksan Caspian m2, Epos m12.2,Cambridge Audio Stream Magic 6

Najsmaczniejsza rzecz na świecie...

Kiedyś za gnoja myślałem, że kalarepa. Mogłem żreć z piaskiem i kamieniami wyrwaną prosto z ziemi.

Później już za dorosłego myślałem, że chyba jednak czerwone Marlboro.

Ostatnio na starość stwierdzam, że nic nie przebije porządnej kawy o szóstej trzydzieści rano.

Cała reszta mogłaby dla mnie nie istnieć, tym bardziej że jak kolega wyżej słusznie wspomina,

dwa tygodnie z rzędu żreć to samo i do końca życia nie tkniecie.

Ja tak mam z kaszą gryczaną i piersią z kurczaka, efekty idiotycznej diety za małolata.

Jeszcze z Fantą i Spritem też tak mam. Kiedyś mogłem to chlać hektolitrami, a dzisiaj nawet patrzeć nie mogę.

Naukowe teorie mnie nie interesują. Zresztą kogo tu interesują? To jest forum dla audiofilów.

Patrz, Doktorku - zaś się zgadzamy! -:)

Dodam jeszcze: barszcz czerwony z krokietami, made by moja była teściowa.

 

A a'propos musztardy:

Zawsze pierwsze, co kupuję w sklepie z polskim żarciem, to musztarda właśnie. Przez lata używałem tego erzatzu pod nazwą "moutarde de Dijon - sraczkowatej mazi o smaku śpika.

Od kilku lat mam komfort i wypas - kupuję wyłącznie polskie musztardy. W sumie - obojętnie jaką markę. Każda jest lepsza od diżońskiej.

O gustach sie nie dyskutuje. Wg mnie porownanie polskich musztard do Dijon to jak porownanie zaporozca do MB. Poza tym jest cale mnostwo francuskich musztard od malych producentow ktore sa jeszcze lepsze.

 

Ryż to wielka sztuka. Musi być taki szklisty wilgotny,lepki ale nie rozgotowana papka. Taki szklisty smakuje jak owoc,zero przypraw. Czasami zabraknie minimalnie wody,czasami zbyt odparuje na koniec przygotowania.

 

Wtedy gdy jest idealny to jest specjalny moment i wtedy trzeba go jeść. I taki idealny właśnie smakuje sam w sobie bez żadnych dodatków.

 

Przepis chiński. ryż płukany i woda w stosunku 1:2 i na wolnym ogniu 30 min. Ze starej czeskiej książki "Kuchnie Świata"

 

Nie wiem jak często mi się udaje ale na pewno nie za każdym razem dlatego mówię wielka sztuka, z pizzą mam to samo.

 

I nie wolno mieszać podczas przygotowania.

Gotowanie ryzu nie jest najwieksza sztuka. Jak sie robi prawidlowo (tak jak to robia Azjaci) to jest to proste jak parasol. Twoja metoda na pewno nie jest 'chinska'. To co jest na powyzszym linku do Ramsaya jest prawidlowa - mozna sie przyczepic do plukania i czasu (ale nie wiemy na jakim gazie to robi). Klasycznie plucze sie w stojacej wodzie kilka razy no i proporcje powinny byc tak jak napisales 1:2 ( z grubsza). Ryz musi byc dobrej jakosci aby byl dobry i nie kazdy jest. Poza tym jest wiele rodzajow ryzu i nie zawsze efekt koncowy jest taki sam. My robimy w proporcjach 1:1 3/4, plukanie kilkakrotne tak z kilka minut potem zagotowac na duzym ogniu odstawic na b. maly ogien tak na 20/25 minut (nie odkrywajac). Nie ma cudow musi wyjsc. Od lat kupujemy ryz w wielkich worach dobrej jakosci z Chin lub okolic. Nie dosc ze duzo taniej to jeszcze jakosciowo nigdy nie mialem zastrzezen. Lata, lata temu tez moja zona nigdy nie wiedziala czy jej ten ryz wyjdzie czy nie az zapytala sie znajomej Chinki jak oni to robia i to wszystko.

jackk

 

To samo co ja opisałeś,tylko mniej wody,u mnie to 1:2 i ewentualnie kapnąć jeszcze. Ryż z białej papierowej torebki "Kupiec" chyba.

 

Właśnie jadłem ryż i mi nie wyszedł :) ma być lepki,ziarna w całości, wilgotne szkliste miękkie, takie śliskie kojarzące się z ściętą skrobią,najważniejsze to wilgotne a nie przesuszone.

 

Możliwe że ja coś za mało płucze albo za dużo. Albo te ryże nie są powtarzalne:)

Próbowaliście gotować ryż w świeżym soku owocowym zamiast wody? Ale w takim surowym. Ja sobie takie coś wymyśliłem z jabłkowym. Wychodzi z tego rewelacyjny papu-deser na śniadanie. Bardzo słodki wychodzi.

Edytowane przez Piotr_1

jackk

 

To samo co ja opisałeś,tylko mniej wody,u mnie to 1:2 i ewentualnie kapnąć jeszcze. Ryż z białej papierowej torebki "Kupiec" chyba.

 

Właśnie jadłem ryż i mi nie wyszedł :) ma być lepki,ziarna w całości, wilgotne szkliste miękkie, takie śliskie kojarzące się z ściętą skrobią,najważniejsze to wilgotne a nie przesuszone.

 

Możliwe że ja coś za mało płucze albo za dużo. Albo te ryże nie są powtarzalne:)

Moja metoda wychodzi lekko lepki (ale nie 'sticky'), pulchny i miekki. Na bank ryz slabej jakosci. Moja rada - idz do sklepu orientalnego i kup oryginalnie zapakowany ryz np. z Tajlandii i zrob jeszcze raz. Nie ma cudow - musi wyjsc!

 

Próbowaliście gotować ryż w świeżym soku owocowym zamiast wody? Ale w takim surowym. Ja sobie takie coś wymyśliłem z jabłkowym. Wychodzi z tego rewelacyjny papu-deser na śniadanie. Bardzo słodki wychodzi.

Nie ale pomysl super. Ja mam 'traume' za ryz ze smietana z dziecinstwa, choc pewnie teraz bym juz zjadl.

Próbowaliście gotować ryż w świeżym soku owocowym zamiast wody? Ale w takim surowym. Ja sobie takie coś wymyśliłem z jabłkowym. Wychodzi z tego rewelacyjny papu-deser na śniadanie. Bardzo słodki wychodzi.

 

receptura stara jak swiat ale dodaj troche wody zamiast samego soku aby tyle karmelizacji nie zachodzilo przy gotowaniu,dodaj jeszcze imbiru,anyzu i cynamonu.

Roksan Caspian m2, Epos m12.2,Cambridge Audio Stream Magic 6

No widzisz, Kolego jackk - Ty masz traumę na ryż ze śmietaną, a ja - na cholerną dijońską musztardę!:-)

Przez kilka ładnych lat wpierdzielałem to paskudztwo i - już nie dam rady więcej.

 

Właśnie skonsultowałem "zagadnienie" z moim bratem i on ma takie samo zdanie, jak ja:-)

Pozdro - Jacek.

 

Ps - a że jest wiele marek m.d. - wiem. Też testowałem. Wszystkie - taka sama kupa.

<br />Właśnie skonsultowałem "zagadnienie" z moim bratem i on ma takie samo zdanie, jak ja:-)<br />

No po takiej konsultacji to ja sie poddaje. Dlatego wlasnie polskie musztardy robia zawrotna kariere na calym swiecie a taki cienias Dijon zupelnie nieznany. Teraz rozumiem.

 

Najbardziej Halle Berry, gdy na jednym z Bondów wychodzi z wody...

 

 

To można chrupać nawet bez polania octem balsamicznym. :)

"Bits are bits, right? Wrong! 

If you can't hear the difference between cables, DACs, etc. - count yourself lucky. Your audio life is much simpler."

Próbował ktoś? Podobno cielęcinka palce lizać!

635296185921731342.jpg

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Człowiek może być dobry, uczciwy ale i tak ilość ludzi na jego pogrzebie zależy od pogody...

receptura stara jak swiat ale dodaj troche wody zamiast samego soku aby tyle karmelizacji nie zachodzilo przy gotowaniu,dodaj jeszcze imbiru,anyzu i cynamonu.

 

Tak tak dolewałem wody, bo sok właśnie szybko gęstnieje i karmelizuje. Natomiast jak się da za dużo soków to wyjdzie za słodkie. Dodawałem też trochę cynamonu.

 

Coś jeszcze by się prosiło dodać oprócz może tej śmietany, ale nie wiem jeszcze co.

 

 

Kiedyś w ogóle poszedłem tym wątkiem na maksa i gotowałem makaron w soku (przecierze raczej) pomidorowym. Trzeba było dolewać wody. Próbowałem 3x, ale bardzo dobre wyszło tylko raz. Makaron w zasadzie był czerwony i smakował jak mięso. Smakował tak mięsnie że jakieś dodatkowe mięso było wręcz niewskazane. Bardzo fajnie do tego pasowały mocno aromatyczne papryczki habanero i drobno pokrojona zwykła papryka, ale dobra.

 

Może maliny w całości. Do jabłek maliny pasują. Dobrze żeby jabłka były kwaśne.

Edytowane przez Piotr_1

jesli mowimy o makaronie domowej roboty to polecam dodac do maki troche wanilli,obledny efekt w szczegolnosci jesli zamierzamy robic cos z owocami morza...

Roksan Caspian m2, Epos m12.2,Cambridge Audio Stream Magic 6

Ziemia tak zostala zaprojektowana ze znajduje sie na niej mnostwo smacznych rzeczy do jedzenia ( oczywiscie jezeli sa naturalne , bez obecnego skazenia przemyslowego i obecnej hodowli przemyslowej )

 

Nie ma jednej najsmaczniejszej rzeczy

jackk

 

To samo co ja opisałeś,tylko mniej wody,u mnie to 1:2 i ewentualnie kapnąć jeszcze. Ryż z białej papierowej torebki "Kupiec" chyba.

 

Właśnie jadłem ryż i mi nie wyszedł :) ma być lepki,ziarna w całości, wilgotne szkliste miękkie, takie śliskie kojarzące się z ściętą skrobią,najważniejsze to wilgotne a nie przesuszone.

 

Możliwe że ja coś za mało płucze albo za dużo. Albo te ryże nie są powtarzalne:)

 

Bardzo dobry ryż żona kupuje w chinskim centrum od żółtków w Wólce Kosowskiej.

Ryż o kolorze różowym w dużych przezroczystych workach.Tak na oko ze trzy kilo.

Bardzo smaczny.Taki z torebek nie ma startu.

 

Tatar lubie tradycyjny, z dodatkiem surowych siekanych na drobno pieczarek i kawałkiem wędzonej ryby.Wszystko wymieszane.

Jajecznica na kurkach.

Ty -- wódkę za wódką w bufecie...

Oczami po sali drewnianej -- i serce ci wali (Czy pamiętasz?)

Bardzo dobry ryż żona kupuje w chinskim centrum od żółtków w Wólce Kosowskiej.

Ryż o kolorze różowym w dużych przezroczystych workach.Tak na oko ze trzy kilo.

Bardzo smaczny.Taki z torebek nie ma startu.

Bardzo dobry ryż żona kupuje w chinskim centrum od żółtków w Wólce Kosowskiej.

Ryż o kolorze różowym w dużych przezroczystych workach.Tak na oko ze trzy kilo.

Bardzo smaczny.Taki z torebek nie ma startu.

 

Tatar lubie tradycyjny, z dodatkiem surowych siekanych na drobno pieczarek i kawałkiem wędzonej ryby.Wszystko wymieszane.

Jajecznica na kurkach.

 

Dzięki,właśnie nigdy nie wpadłem na to żeby porządny ryż sprowadzić. Przyznam się że od niedawna wiem że można pieczarke surową zjeść,zawsze miałem przekonanie że nie wolno surowych grzybów jeść.

 

Dla mnie też tatar jak najbardziej,zwyczajnie z jajkiem cebulą i pieprzem.

żółtków

Psease, zmień to ktoś.

Nie wiem, jak Wy, ale ja jestem na punkcie takich zwrotów strasznie przewrażliwiona.

"Wolność oznacza prawo do twierdzenia, że dwa i dwa to cztery."

Co hahaha? A gdyby ktoś do Ciebie powiedział Polaczku czy coś w ten deseń uznałbyś to za miłe i taktowne?

Pisanie o innych "żółtek" jest psia mać rasistowskie.

Edytowane przez Keef'98

"Wolność oznacza prawo do twierdzenia, że dwa i dwa to cztery."

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

 

Nie przeszkadzają podczas czytania oraz nie wymagają dodatkowych akcji aby je zamykać.

 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock lub oprogramowanie blokujące, podczas przeglądania strony.

Zarejestrowani użytkownicy + mogą wyłączyć ten komunikat oraz na ukrycie połowy reklam wyświetlanych na forum.