Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Wartość i utrata wartości sprzętu hi-fi, hi-end

wartość hi-fi hi-end

  • Nie możesz odpowiedzieć
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Czlowiek97

  • Użytkownicy
  • 13 postów
  • Rejestracja: 08.07.2017

Napisano 08.09.2017 - 14:48

Dzień dobry. Zastanawia mnie jak to jest z utratą wartości sprzętu audio klasy hifi i hiend. Chodzi mi tylko i wyłącznie o sprzęt z lat 70',80',90' czyli starej dobrej produkcji. W tej chwili możemy kupić naprawdę dobry zestaw np wzmacniacz+cd+magnetofon+tuner za ułamek ceny nowego zestawu. I pytanie jak to będzie za kilka lat? Czy może będzie jak z samochodami, że do pewnego czasu tanieją, a następnie gwałtownie drożeją z roku na rok? Zastanawiam się tak intensywnie z racji iż posiadam kilka takowych klocków mało używanych i żal mi je sprzedawać, lecz jeśli z czasem będą tylko i wyłącznie traciły na wartości, to lepiej się z nimi rozstać. Z drugiej strony jeśli miałyby kiedyś kosztować przynajmniej tyle samo(a może i więcej), to na pewno mam gdzie je trzymać i zachowałbym dla siebie do końca :DD Nie znam za bardzo rynku więc pytanie. Co o tym sądzicie?

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   AndrzejPiaseczno

  • Użytkownicy
  • 618 postów
  • Rejestracja: 20.12.2013

Napisano 08.09.2017 - 23:33

Witaj.  Moim zdaniem to loteria.  Nowe pokolenie raczej zmieni wieże na inna elektronikę.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   hubertrs

  • Użytkownicy
  • 732 postów
  • Rejestracja: 08.04.2012

Napisano 09.09.2017 - 07:56

Mnie tez sie wydaje, ze obecne pokolenie 40, 50-cio latkow wywindowalo ceny bo z nostalgia wspominaja czasy dzicinstwa i ze ten trend bedzie powoli zanikal, ale moge sie mylic. Pewnosci miec tu nie mozna
Czasem lepiej nic nie mowic i wyjsc na idiote niz sie odezwac i rozwiac wszelkie watpliwosci.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   AndrzejPiaseczno

  • Użytkownicy
  • 618 postów
  • Rejestracja: 20.12.2013

Napisano 09.09.2017 - 11:45

Już teraz widać trend spadkowy.. za duże kwoty schodzą tylko perełki.

Nowe pokolenie woli słuchawki douszne bo te nauszne są przebasiowione.

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Marek-41

  • Użytkownicy
  • 3902 postów
  • Rejestracja: 19.02.2007

Napisano 09.09.2017 - 18:03

Polski rynek jest specyficzny.Np; Mam klasyczną radiostacje,no nie jest to sprzęt audio,ale jednak.W Polsce cena wynosi około 300 zł, a w Brazylii 1800$.Poczytaj sobie amerykańskie fora o magnetofonach firmy Ampex.W Polsce zupełnie nieznane, a tam są oczkiem w głowie w kolekcjach za miliony dolarów.Dlatego w Polsce niczego nie będę sprzedawał.

Użytkownik Marek-41 edytował ten post 09.09.2017 - 18:05


#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Shrek777

  • Użytkownicy
  • 1587 postów
  • Rejestracja: 28.08.2009

Napisano 10.09.2017 - 07:04

Drożeć niekoniecznie - jest granica bólu.
Tanieć też nie, owszem właściciele wymierają, ale sprzęt też.

Poza tym 90% sprzętu z lat 70,80,90 to był zwykły chłam, tylko tyle iż z dużą żywotnością.Tak zwykłe dziadostwo ze światełkami - Amen.
To forum też ma olbrzymi udział w promowaniu szmelcu - zazwyczaj stał za tym cwaniaczek z busem zwożący złom ze starej UE. A robiący tu za guru.
I mam tu na myśli ten dzisiejszy tzw. Hi-End z tamtych lat - ;)

Nieprawdą jest iż obecnie smartfon i słuchawki z Tesco.  Jest naprawdę dobry sprzęt stereo, tylko dużo droższy niż ten z lat 70,80,90 ub. wieku. (jeśli policzymy ówczesne i obecne zarobki i cenę ówczesnych i obecnych klocków)

Fajnie grający nowy zestaw - 2 kolumny, wzmacniacz, CD to najmarniej 15 tysięcy złotych....( a sensownie ok 25-35 k. zł) To co małolat ma to sobie z kieszonkowego kupić ???
A ponieważ gro polaków zarabia najniższą krajową a rachunki płacić trzeba to nie jest to sprzęt ani hobby dla Kowalskiego.

Polski rynek nie jest specyficzny, jest normalny dla..... biednego kraju Kolego Marku i nikt tu oczywiście sprzedawać Ci nie karze tym bardziej iż Ebay np. działa globalnie...

I na koniec zdanie od siebie: Mam w nosie czy coś będzie tanieć, czy drożeć jeśli jest fajne, gra tak jak mi się podoba to to kupuję i mam w nosie ew. spadek ceny.
Muzyka ma mi sprawiać frajdę a nie być lokata kapitału. Chcesz mnożyć kapitał, kupuj nieruchomości - np. ;P

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   jimmi

  • Użytkownicy
  • 605 postów
  • Rejestracja: 26.02.2006

Napisano 10.09.2017 - 09:12

Nostalgia to minimum 50% calego zamieszania. Kolejny aspekt to ciekawosc posiadania najwyzszych modeli z lat 90' min dlatego , ze w tamtych czasach kosztowaly majatek i mozna bylo na nie popatrzec w gazetkach (pamietajmy, ze internet dopiero powstawal). Jesli ktos pracowal w 90' w niemczech i przywiozl techics'a czy pioneer'a wymieniajac starego kasprzaka to byl szal.
No i sedno sprawy polityka cenowa szla w parze z jakoscia i zywotnoscia materialow, dazono do perfekcji, byl istny wyscig topowych firm walczacych o jakosc. Teraz firmy mniej eksperymentuja a wiecej zarabiaja, prawdopodobnie osiagnieto juz szczyt technologiczny i tnie sie koszty. Dzwiek piekny ale sprzet sie psuje, exploatacja laserow w cd to norma dla rozmowcow na forach. Kiedys soczewki robiono szklane i dzialaja po dzis dzien. Sa sprzety "rodzynki" ktore warto posluchac i trzymac i dlatego ich ceny sa astronomiczne np Nakamisch Dragon. Ale skoro takie sa to podciagaja ceny takze pochodnych modeli.
Nie wszystko jest warte takiej ceny, trzeba sporej wiedzy na ten temat bo czesto one dlugo stoja na aukcjach zanim ktos sie zdecyduje a ci co sprzedaja to najczesciej wiedza co posiadaja i trzymaja az ktos zaplaci. Takie sprzety jest warto kupic okazyjnie jesli tylko ciekawosc  nami kieruje.
Lubie elektronike, ktora prezentuje moje dzwieki, tak jak to sobie wymarzylem..

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Bumpalump

  • Branża
  • 5542 postów
  • Rejestracja: 20.11.2011

Napisano 10.09.2017 - 14:36

Wyświetl postUżytkownik Shrek777 dnia 10.09.2017 - 07:04 napisał

Poza tym 90% sprzętu z lat 70,80,90 to był zwykły chłam, tylko tyle iż z dużą żywotnością.Tak zwykłe dziadostwo ze światełkami - Amen.
Kiedys tak jak i dzis oferta jest podzielona na kilka segmentow, jak ktos jest osluchany i ma pewne wymagania to rowniez 90% obecnej oferty firm bedzie chłamem.

Trzeba tez podejsc do sprawy zdroworozsadkowo, bo kazda aukcja zaczyna sie od slow hi-end, a hi-end kiedys tak jak i dzis to byly tylko najdrozsze urzadzenia

Wyświetl postUżytkownik Shrek777 dnia 10.09.2017 - 07:04 napisał

Fajnie grający nowy zestaw - 2 kolumny, wzmacniacz, CD to najmarniej 15 tysięcy złotych....( a sensownie ok 25-35 k. zł) To co małolat ma to sobie z kieszonkowego kupić ???
25k na nowy i 25k na stary, i ktory bedzie wyzszej klasy?

Użytkownik Bumpalump edytował ten post 10.09.2017 - 14:35

Sony TA-F830ES, Sony CDP-557ESD, Sony SS-F 7ES DIY
youtube.com/user/Mr1Raziel

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Łukasz_62438

  • Użytkownicy
  • 344 postów
  • Rejestracja: 29.03.2016

Napisano 10.09.2017 - 17:08

No cóż, każdy towar wart jest tyle, ile ktoś zechce zań zapłacić... Tyczy się to głównie sprzętu z drugiej i dalszej ręki, bowiem jeżeli rozchodzi się o sprzęt nowy, z salonu - no to jest już jazda na maxa bez trzymanki, ceny z sufitu, marketingowy bełkot i odcinanie kuponów od dawnej chwały. Oczywiście, są wyjątki, przeważnie w postaci małych manufaktur, lecz i tutaj coraz więcej widzę śmiałości w odważnym dyktowaniu cen - spójrzcie tylko na nowe, polskie firmy produkujące akcesoria zasilające lub antywibracyjne - toż to kosmos cenowy! Trochę pokory, ludzie...

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Marek-41

  • Użytkownicy
  • 3902 postów
  • Rejestracja: 19.02.2007

Napisano 10.09.2017 - 20:02

Czy dzisiejszy sprzęt jest droższy? Nie wiem,czy ktoś z czytających to forum zna realia PRL.średnio dolar na czarnym rynku kosztował nieco ponad 100 zł.Oficjalnie nie można go było posiadać,choć istniały pewexy,czyli sklepy z towarami,które można było kupić za zagraniczne waluty.Taki peerelowski paradoks,ale wracajmy do tematu.Posiadam pełny najwyższy zestaw Philipsa z roku 1972.Sprawdziłem na oficjalnej stronie amerykańskiego departamentu finansów, ile ten zestaw kosztował by dzisiaj.{jest tam przelicznik inflacji}Wyszło 9805$.A to przecież to , tylko Philips i sprzęt dla domu.W 1972 roku kosztował bez podatku,2007$.Pamiętając o wolnorynkowej cenie dolara i wiedząc ,że w pewexie ceny były zawyżone {np.magnetofon Tandberg TCD330 warty 400$ w pewexie kosztował 700$}wychodzi majątek, na który mogli sobie pozwolić baardzo nieliczni.
Ten zestaw do dzisiaj działa perfekcyjnie i jego brzmieniu , nic nie mogę zarzucić ,a mam i lepszy sprzęt.Ciekawi mnie ,czy dzisiejszy ,nawet ten najdroższy będzie działał za 45 lat.Może kogoś zainteresuję, ile musiałem za ten zestaw zapłacić?
Proszę bardzo,około 800 zł za dwa szpulowe magnetofony,amplituner,gramofon, dwie kolumny pasywne,dwie aktywne z systemem MBF i słuchawki.Oczywiście musiałem to wszystko przywrócić do pierwotnego stanu.Udało się i mam powód do dumy.Teraz pytanie po co to wszystko.Choćby po to,by cofnąć się choć słuchowo w czasie.Nie mając tego sprzętu nie mógłbym przesłuchać sobie oryginalnej taśmy pochodzącej z pierwszej połowy lat 60-dziesiątych i słuchanej wtedy na pokładach samolotów American Airlines.W czasach,gdy bilet lotniczy był na tyle drogi, że na podróż mogli sobie pozwolić ludzie naprawdę zamożni i latali nie odrzutowcami,tylko np;czymś takim.Jest to sentyment.Jest,tamte czasy już nie wrócą,ale można sobie włączyć taśmę,zamknąć oczy.Tego nie da mi dzisiejszy najdroższy nawet sprzęt.A jak brzmi 60-letnia taśma.Wielu się by mocno zdziwiło.

Załączone pliki



#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Shrek777

  • Użytkownicy
  • 1587 postów
  • Rejestracja: 28.08.2009

Napisano 11.09.2017 - 07:43

Wyświetl postUżytkownik Bumpalump dnia 10.09.2017 - 14:36 napisał

Użytkownik Shrek777 dnia 10.09.2017 - 08:04 napisał
Fajnie grający nowy zestaw - 2 kolumny, wzmacniacz, CD to najmarniej 15 tysięcy złotych....( a sensownie ok 25-35 k. zł) To co małolat ma to sobie z kieszonkowego kupić ???
..................................................................................................
25k na nowy i 25k na stary, i ktory bedzie wyzszej klasy?
Nie o to mi chodziło. A o to iż jest do kupienia dobry sprzęt stereo, ale jest naprawdę drogi. A jak się nie znasz na starociach to możesz kupić guano i co wtedy - co lepiej zagra ??? ;P

Wyświetl postUżytkownik Marek-41 dnia 10.09.2017 - 20:02 napisał

Czy dzisiejszy sprzęt jest droższy? Nie wiem,czy ktoś z czytających to forum zna realia PRL.średnio dolar na czarnym rynku kosztował nieco ponad 100 zł.Oficjalnie nie można go było posiadać,choć istniały pewexy,czyli sklepy z towarami,które można było kupić za zagraniczne waluty.
Zdziwiłbyś się ilu ludzi tutaj pamięta PRL.  Ale za mieszkanie nie płaciłeś w dolarach, czy nawet bonach.  Tak przeliczając dochodzimy do absurdów. Chcesz obiektywnego przeliczenia. Przelicz sprzęt audio u Niemców. Ten z lat 90 ( w markach i obecnie (obecne ceny w Polce i Niemczech są zbliżone)) Tylko przeliczajmy prawdziwy Hi-End (w obu epokach), a nie budżetówkę, czy nawet Hi-FI i Hi-End...

Wyświetl postUżytkownik Marek-41 dnia 10.09.2017 - 20:02 napisał

Ciekawi mnie ,czy dzisiejszy ,nawet ten najdroższy będzie działał za 45 lat.Może kogoś zainteresuję, ile musiałem za ten zestaw zapłacić?
A jak będzie działał tyle samo co ten Twój staroć to co , wyjdziesz z grobu i przeprosisz ??? ;P
Ja mam wzmacniacz od paru lat - nie z lat 90 ub. wieku i gwarantuję iż jeśli sam mu czegoś nie zrobię to spokojnie pociągnie te 40-60 lat :P
Na 99%, bo psuje się i kareta królowej.

Cała reszta Twojej wypowiedzi to jak to ujął Kolega:

Wyświetl postUżytkownik jimmi dnia 10.09.2017 - 09:12 napisał

Nostalgia to minimum 50% całego zamieszania.
Każdy ma wspomnienia, jednemu przy tym zabije serce drugiemu przy tym. Ale na miły Bóg nie dorabiajmy do tego legend. Mi też przy niektórych piosenkach serce bije szybciej, ale nie dlatego iż wykonawca był cesarzem muzyki pop, tylko że przy tej piosence robiłem np. to i owo.... z tą i tą (dzieci czytają)
Ciebie kręci taśma linii lotniczych z przed 60-lat OK. Ja bym ją wyrzucił do kosza - też OK.  Każdy z nas ma swoje życie i swoje "nostalgie"

Nie zamierzam bronić jakości dzisiejszej produkcji. Za PRL rodzice kupili jednocześnie 2 TV, Jeden Sony  29 cali trinitron, bydle z odczepianymi głośnikami, PIP-em i masą bajerów i mi zwykłego Royala - bodajże 20 cali. Pierwszy kosztował wtedy majątek, drugi był w cenie dla kowalskiego (dlaczego ja dostałem ten gorszy ???? :( ).
Oba działają do dnia dzisiejszego.  Acz gość który je dostał, raczej już ich nie używa. Jako ciekawostka, krótko po okresie PRL-u wyjechali/wrócili do stanów i już zdążyli parę razy wymienić niektóre sprzęty - także nie ważne co masz po made in.... Złom jest wszędzie wokół ;P
Podobnie klocki audio z tamtych lat. Byle Daniel, Artur, Radmor, czy inny sprzęt tej klasy będzie chodził do dziś. Ba dla kogoś to może być dźwięk Hi-End.
W audio jest tyle subiektywizmu, że spokojnie jest miejsce i na takie oceny.

I jako ciekawostka: ile razy ja miałem ubaw, jak tu co jakiś czas ktoś odkrywał Hi-End z lat 90 (którego nikt na planecie przed nim nie odkrył) pojawiało się grono klakierów, po czym wysyp złomu na Allegro. Z 10 takich akcji tu widziałem i pewnie dużo więcej przegapiłem. Ba, do dziś ci co kupili chwalą ten "Hi-End" Nawet chyba parę klubów jest - lol.

Do czego zmierzam, ano do tego iż natura człowieka jest taka iż jak go na coś nie stać to albo staropolską metodą pali sąsiadowi oborę razem z nowo kupioną krową, albo zaczyna głosić poglądy iż to rzeczy nie warte zachodu. Krowa ma pryszczycę (np.)
Mnie nie stać na prywatny odrzutowiec (na śmigłowiec też niestety nie) ale znalazłbym dla nich zastosowanie, żeby sobie zrobić taką czy inną przyjemność.

Owszem kiedyś postarzanie produktu to był skandal na miarę żarówek Philipsa. Dzisiaj to norma. Na konsumpcji opiera się cała nasza cywilizacja.
Ale sami jesteśmy temu winni. Nic z tym nie robimy - ale to inna historia.
  Wracając do meritum. Tak budżetowy sprzęt jest skażony wirusem określonej żywotności - nie tylko audio, wszystko od aut po buty. Natomiast flagowce firm są wolne od tego wirusa. Nikt na wizytówce swojej firmy nie robi błędu ortograficznego.
Nie ma czarne i białe. Nie ma iż koncerny to chłam, a manufaktury w piwnicy to super. To bzdury. Wygodne, medialne, ale bzdury. Koncerny robią (potrafią) sprzęt z najwyższej półki, a przeważająca ilość manufaktur robi byle co. Z tym iż żeby koncerny robiły te klocki z najwyższej półki zarabiać muszą na chłamie z ograniczoną żywotnością - 90% produkcji. Natomiast manufaktury w większości robią byle co - acz ładne, bo nie  mają grubych milionów na badania, testy, poprawki - a to zajmuje czas i masę kasy. Nie mają ani jednego, ani drugiego.Owszem czasami którejś się trafi ziarno - trochę jak ślepej kurze. A że lubimy się czuć jak obrońcy demokracji to niejako z urzędu chwalimy manufaktury (na złość tym złym koncernom)

Owszem ceny Hi-Endu to kosmos, ale Hi-End nigdy nie był wyznacznikiem jakości dźwięku w pełnym tego słowa znaczeniu. Owszem do pewnego poziomu - jakość materiałów, itd. Ale Hi-End to po prostu jeden z tysiąca wyznaczników dla elity - a skoro dla elity to cena musi być zaporowa. Inaczej jaka to elitarność LOL. Tak mamy w genach że lubimy się czuć lepsi od innych. I po to wymyślono znaczki/loga ;-P
Owszem zdarzają się przy takich pieniądzach oszustwa - jak wszędzie. Ale to też inna bajka....

Użytkownik Shrek777 edytował ten post 11.09.2017 - 07:49


#12 Użytkownik nie jest zalogowany   badi2

  • Użytkownicy
  • 57 postów
  • Rejestracja: 06.09.2012

Napisano 11.09.2017 - 22:18

Sam mam kilka trucheł z lat 70. Raczej będzie to trzymać cenę bo nie wyprodukują nowych z lat 70. Dotyczy to głównie wysokich modeli. Problem leży w tym że podczas leżenia większość rozpadnie się ze starości. Styki śniedzieją, potencjometry się zużywają, kondensatory wysychają itp. Obecnie porządna regeneracja kosztuje najczęściej drugie tyle co zakup sprzętu. Nie wszystko będzie dało się wiecznie regenerować, bo części do niektórych są nieprodukowane od 40 lat. Oryginalne tranzystory do niektórych wzmacniaczy, , skomplikowane potencjometry, selektory, wyświetlacze, lasery są nie do dostania.

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Marek-41

  • Użytkownicy
  • 3902 postów
  • Rejestracja: 19.02.2007

Napisano 12.09.2017 - 06:34

Zgadza się,że nieużywany sprzęt się często psuje i dlatego odpowiednio odrestaurowany będzie coraz droższy.Wiem,że dla wielu ludzi ,liczy się tylko kasa i usiłują imponować innym.nawet nie wiedząc,że to jest w złym guście.Ja stawiam na pierwszym miejscu jakość dzwięku.I jakoś nie boję się,że nie dostanę jakiegoś dawno nieprodukowanego podzespołu.Czasami to trwało nawet kilka lat,ale zawsze w końcu dopiąłem swego Taki sprzęt jest ,wyłącznie dla znających i temat i mających ogromną wiedzę pasjonatów.Inaczej szybko można się zrazić.Mi się kiedyś też wydawało, że to co nowsze musi być lepsze, jednak okazało się, że nie zawsze.I jestem bardzo szczęśliwy,że jest ogromna rzesza ludzi bez wiedzy, którzy wyrzucają według nich nieprzydatne starocie.Dzięki takiemu podejściu dostałem zupełnie za frico kilka studyjnych magnetofonów ze studia w Niemczech, w jednym wypadku zupełnie nowy nigdy nie używany.To zawsze był najdroższy segment rynku i np; w pewexie nie sprzedawany ze względu na zupełny brak popytu.Ceny były więcej niż zaporowe.Osobiście widziałem w warszawskim pewexie raz szpulowy,najtańszy akai, którego nie mogli sprzedać prawie przez rok.I nie ma co porównywać niemieckiego rynku,bo tam też był to wyjątek.Z racji pracy moich rodziców,miałem kontakty z zachodnimi dyplomatami,którzy do biednych na pewno nie należeli, a dodatkowo mogli kupować sprzęt znacznie taniej.Tylko jeden z nich posiadał szpulowca,a takiego niby budżetowego zestawu philipsa nikt.To,że był czas na zdobycie takich perełek, uważam za ogromne szczęście.Jednak ten czas już minął.
A teraz sprawa indywidualnego odbioru muzyki.W roku 1983,czy 1985 zostałem zaproszony na targi do Poznania na stoisko Philipsa.Przy okazji chciałem posłuchać nowości unitry, a szczególnie magnetofonu Koncert.Wziąłem ze sobą wtedy już staroć,czyli taśmę demonstracyjną sony z roku 1964.Koncert okazał się zepsuty,ale poprosiłem na stoisku unitry o odtworzenie tej taśmy na innym magnetofonie.Wtedy jeszcze panowały normalne stosunki i takie rzeczy były możliwe.Było dosyć wcześnie i ludzi prawie nie było.Dosłownie po kilku minutach,zebrał się taki tłum ,że człowiek z unitry wystraszył się i wyłączył nagranie.Ci ludzie zebrali się tam,tylko ze względu na niesamowitą jakość zapisu.To by było na temat subiektywnego odbioru.Niestety,dzisiaj nad czym boleję,pomimo znacznie większych możliwości technicznych, używa się technologi do produkcji pospolitego chłamu.I to bez względu na jego cenę.Dodatkowo dzisiaj poziom dawnych realizacji nagrań jest dla 99% realizatorów dzwięku nieosiągalny.Jak już pisałem, nie mam zamiaru nikomu imponować.To nie mój poziom.Chcę, tylko aby ci, którzy chcą poznać zalety naprawdę świetnie zbudowanych klasycznych wyrobów, zdali sobie sprawę, że to nie jest łatwa zabawa.Bez odpowiedniej wiedzy, kontaktów i zwykłego szczęścia, można nabawić się nerwicy i nie spać po nocy.A nikomu tego nie życzę.Miłego dnia.





Użytkownicy przeglądający to forum: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Audiostereo Magazyn

 
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj