Jump to content
IGNORED

jaki DAC do ~1500zl


raadeek

Recommended Posts

Witam wszystkich.

Obserwuje forum juz od blisko dwoch lat i w koncu nadszedl czas na zalozenie wlasnego watku.

 

Tak jak w temacie, poszukuje DACa w kwocie ok. 1500-1700zl. Wlasciwie to po analize tematow na roznych forach, mnostwa opini, recenzji i rankingow moj wybor padl na Schiit Bifrost. Na polskich stronach informacji o nim niewiele, ale za granica zbiera w zasadzie same pochlebne w tym przedziale cenowym. Jedyne co mnie martwi to zlacze USB. Kilka osob narzekalo, ze po polaczeniu przez USB ten dac juz tak nie zachwyca, a poki co jestem na nie skazany.

 

I tu moje pytanie, czy w tej kwocie jest cos innego godnego rozwazenia wedlug Was? Ja niestety nie mam zbyt wielkiego doswiadczenia i obycia (osluchania?), wiec sugerowalem sie jedynie tym co jestem w stanie wyczytac w internecine. Dodam, ze biore pod uwage raczej sprzety nowe.

 

Jesli chodzi o gatunki muzyczne, to slucham w zasadzie wszystkiego z wyjatkiem metalu, muzyki klasycznej i country, wiec zalezy mi na tym, zeby dac byl w miare neutralny i uniwersalny, tym bardziej, ze nie wiem jeszcze z jakim wzmakiem i kolumnami w przyszlosci go zestawie.

 

Poki co dac bedzie gral z glosnikami Microlab Solo 7C. Tak, wiem, ze laczenie aktywnych glosnikow za 600zl z dac'iem za blisko razy tyle mija sie z celem, ale na kupno wszystkich elementow na raz nie moge sobie niestety pozwolic, a od czegos trzeba przeciez zaczac.

 

W przypadku tego Bifrosta zamawialbym go w USA od producenta (520$), wiec bylby kilkaset zl tanszy niz od oficjalnego importera w Polsce.

 

Pozdrawiam i dziekuje za pomoc.

Link to comment
Share on other sites

Witaj,

Schiit Bifrost to dobry przetwornik, jednak grający dźwiękiem jasnym, analitycznym, bardzo szczegółowym. Idealnie sprawdzi się w systemie ciemnym, łagodnym, ciepłym. Jeśli natomiast szukasz urządzenia i specyfice neutralnej, bardziej namawiałbym na posłuchanie wymienionego wcześniej Asus Xonar Essence STU (http://q21.pl/asus-xonar-essence-stu.html) lub znacznie lepszego Asus Xonar Essence One (http://q21.pl/asus-xonar-essence-one-dostawa-gratis.html). Bardzo dobrym rozwiązaniem byłby też najnowszy M2Tech EVO DAC (http://q21.pl/m2tech-evo-dac.html), chociaż zagra także przestrzennie, szczegółowo, analitycznie oraz bardzo popularny i wysoko oceniany Arcam rDAC (http://q21.pl/arcam-rdac.html).

 

Przyjrzyj się moim propozycjom, serdecznie zapraszam do naszego salonu na odsłuchy, porównania poszczególnych modeli urządzeń. Dajemy także możliwości wypożyczenia poszczególnych przetworników do testów we własnym systemie audio.

W przypadku pytań jestem do dyspozycji.

Pomagamy, doradzamy, wypożyczamy, zapraszamy na indywidualne odsłuchy.

Najlepsze ceny dla forumowiczów magazynu Audiostereo - zapytaj o ofertę! Pełna oferta na stronie www.Q21.pl.

Link to comment
Share on other sites

Co do Asusa, to tez nie jestem przekonany, pewnie tylko dlatego, ze to Asus, ale jakos mi sie to nie widzi, pomimo wielu pochlebnych opinii. O pozostalych dwoch poczytam. Mozliwosc odsluchu wszystkich urzadzen w jednym miejscu tez brzmi kuszaco, ale nie wiem czy bede mial okazje zawitac az do Pabianic.

Jesli chodzi o porownywanie we wlasnym systemie, to dwa aktywne glosniki ciezko nazywac systemem, tym bardziej, ze chce je w przyszlosci zmienic na wzmacniacz + jakies kolumny. I tu wlasnie moje pytanie: Czy zakladajac, ze zestawilbym dac Schiit'a z jakims wzglednie ciemnym systemem wypadnie on zauwazalnie lepiej niz rDac i EVO Dac? Roznica w cenie to odpowienio 450 i 550zl, wiec teoretycznie powinno miec to przelozenie na jakosc oferowanego dzwieku, czy mam racje?

Link to comment
Share on other sites

Jakby asus nie sprzedawał swojego daca pod swoim logo, tylko wymyślił sobie jakieś inne logo dla niego, to DAC z miejsca stałby się specjalistycznym audiofilskim wytworem nobilitującym swojego nabywcę. A tak, to jest tylko DAC stworzony przez potentata cyfrowych technologi z gigantycznym zapleczem technologicznym, produkcyjnym i kadrowym, no jak to może grać dobrze?

 

Po drugie, to chyba lepiej jest zacząć z całym zestawem z niższej pólki i odrazu słuchać muzyki w lepszej jakości a z czasem go upgradeować niż najpierw kupić DAC i nic z nim nie móc zrobić, ileś tam później kupić wzmacniacz, i nic z nim nie móc zrobić i dopiero za ileś tam kolumny i dopiero po roku (czy iluś tam) móc czegoś pośłuchać. Bezsensowana koncepcja jak dla mnie.

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Link to comment
Share on other sites

Tak to jest że audiofil uwierzy prędzej w kosmiczną nazwę jakiejś audiofilskiej manufaktury klepiącej na sztuki chałupniczą metodą swoje klocki w garażu, niż wielkiemu koncernowi komputerowemu przebywającymi na rynku od wielu lat z potężnym zapleczem technologiczno-produkcyjnym ;] Taka mentalność ;]

 

Znajomy przerobił kilka DACków w tym przedziale cenowym, miał też Arcamowego rDACa, teraz ma właśnie tego Asusa i poleca, mówi że dla niego najlepszy.

 

Ja potrzebuje 24/192 z kompa bo mam masę vinyl ripów w tym formacie. Przewagą tych plików nad standardowymi, cyfrowymi wydaniami jest dla mnie przede wszystkim ich większa dynamika, żaden marketing, wystarczy przelecieć sobie wtyczką Dynamic Range Meter w Foobarze ;]

I love the sound of crashing guitars

Link to comment
Share on other sites

Na pewno masz troche racji kolego Ujemny z tym upgradeowaniem, ale ja chce po prostu sluchac muzyki, a nie bawic sie w zonglerke sprzetami. Kazdy ma swoja koncepcje I swoj punkt widzenia. Co dla Ciebie wydaje sie bez sensu, dla mnie wydaje sie byc najkorzystniejszym rozwiazaniem. Nie jestem zadnym audiofilem, wiec sluchanie muzyki na byle czym tez sprawia mi radosc. Przez ostatni rok sluchalem muzyki z microlabow podlaczonych do wyjscia sluchawkowego I przezylem, wiec przezyje jeszcze kilka miesiecy, a moze nawet rok, zbierajac fundusze na wzmak+glosniki. W przyszlosci chce kupic obydwa elementy na raz, wiec moze nie bedzie tak tragicznie jak piszesz. Poza tym, moze sie myle, ale wydaje mi sie, ze ekonomiczniej bedzie kupic od razu sprzet docelowy, a nie jakies tam polsrodki. Oczywiscie mam na mysli swoje potrzeby I mozliwosci, bo zdazylem zauwazyc, ze w swiecie audiofili nie ma czegos takiego jak sprzet docelowy I gonienie przyslowiowego kroliczka chyba nigdy sie nie konczy :) Podchodze do tego jako do zakupu na lata, dlatego chcialem sie poradzic bardziej doswiadczonych co wybrac. Jak na absolwenta studiow humanistycznych przystalo, groszem nie smierdze, wiec najzwyczajniej w swiecie nie chcialbym wtopic I pozniej zalowac. Co do Asusa, moze zbyt pochopnie go skreslilem, ale poki co jeszcze zadne decyzje nie zapadly, wiec rozwaze I ta propozycje. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Może ja się wypowiem co mi udało się skonfrontować przed zakupem:

 

Kolejność odsłuchów:

- Cambridge Audio DAC Magic 100

- Musical Fidelity Vdac II

- Musical Fidelity M1DAC

- Arcam rDAC

- Audiolab qDAC

 

Wybrałem dla siebie rDAC’a. Był przy najmniej dla mnie zauważalnie lepszy od pozostałych. Biorąc pod uwagę moje preferencje dźwiękowe. Nie mowie że wszystkie pozostałe były gorsze. Mi najbardziej leżał ten.

Sam chciałbym też posłuchać Asusa. Podobno nieźle wykonany i muzycznie też na wysokim poziomie.

Niestety jest to Asus, przez co wiem że serwis nie stoi na wysokim poziomie. Jeśli będzie konieczny (a może nie jeśli jest tak dobrze wykonany) to pozytywna decyzja serwisu jest niewielką szansą.

 

Odsłuch niestety musisz dokonywać w domu. Na obecnym sprzęcie który masz. Nic nie da jeżdżenie do salonów odsłuchy w innej konfiguracji.

 

Wypożycz od Q21 Arcama i Asusa a od Top Hi fi MF VDAC II lub jeśli zrobią ci cenę M1DAC, będziesz w stanie określić który ci bardziej lezy.

 

Niestety o Twoim typie nie wiem nic.

Link to comment
Share on other sites

Ja slyszalem pare chinoli, arcama, cyrusa cd8x, i arcam cd23. Juz czytalem te przechwalone recenzje arcama i asusa. Asusa xonar jak dla mnie wogole nie gra. Prawdziwy dzwiek jak dla mnie zaczal sie od cyrusa, a arcam cd23 to odtwarzacz przy ktory zapomnialem ze slucham muzyki z cd.

Kazdy zrobi jak uwaza.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie zapraszam do wypożyczenia przetworników i odsłuchu w swoim systemie.

W kwestii serwisu przetwornika Asus, to nie jest to serwis który obsługuje "komputerówkę", serwisem przetworników zajmuje się dystrybutor Audiocenter, tak więc nie ma jakichkolwiek wątpliwości w kwestii ewentualnej naprawy.

Pomagamy, doradzamy, wypożyczamy, zapraszamy na indywidualne odsłuchy.

Najlepsze ceny dla forumowiczów magazynu Audiostereo - zapytaj o ofertę! Pełna oferta na stronie www.Q21.pl.

Link to comment
Share on other sites

Tak to jest że audiofil uwierzy prędzej w kosmiczną nazwę jakiejś audiofilskiej manufaktury klepiącej na sztuki chałupniczą metodą swoje klocki w garażu, niż wielkiemu koncernowi komputerowemu przebywającymi na rynku od wielu lat z potężnym zapleczem technologiczno-produkcyjnym ;] Taka mentalność ;]

 

Powiem Ci czemu... bo taki garażowy sprzęt robią ludzie z założeniem uzyskania jak najlepszego dźwięku.

Wiedzą, że nie sprzedadzą milionów urządzeń, więc ich propozycja musi być naprawdę niezwykła, by ktokolwiek się na nią skusił.

Wielka firma zaś do projektowania zatrudnia księgowych, którzy mówią inżynierom, jakich komponentów wolno im użyć, jeszcze marketingowiec doda 3 grosze... każdy projektuje, tylko nie inżynier.

Dodajmy do tego produkcję w Chinach na taśmie przez głodne dzieci, no i potem mamy różne Marantze...

Niczego nie ujmując Asusowi, oczywiście. Każdy niech sam posłucha...

Od siebie dodam o powyższych sprzętach, że mnie ten rDAC absolutnie nie porwał (mimo, że wspomagany zasilaczem Tomanek).

Jakość wejścia USB w Bifroście - to można olać. Po prostu kup konwerter V-Link II i wtedy zasilisz Bifrosta poprzez coax.

Od siebie doradzam dołożyć tysiaka i poszukać używanego Apogee Mini-DAC.

To sprzęt z półki pro a nie żaden audiosyfilijski - ŻADEN z omawianych powyżej tworów jeśli chodzi o jakość dźwięku, nawet nie stał koło Apogee Mini-DAC.

Jakbyś mieszkał w IRL to mógłbyś wpaść posłuchać Mini-DAC. Jest to doznanie z kręgu tych spektakularnych... :)

 

"If the Mini-DAC were put into a bigger box with a thicker faceplate, it would easily warrant a $3000 price tag, although you'd have to include the cost of a good set of interconnects. I'm not sure whether this is the DAC for me, but it's in the running. I hope to borrow my friend's Mini-DAC again, as well as some fancier digital cables. I confess that I'm back in the market for a new digital source, and though I had been thinking of players in the $4000 to 5000 range, the Mini-DAC may be a keeper. Give it a listen." (Larry Cox)

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

> il Dottore

W sporej części przypadków masz rację z tym że ten Asus wcale nie jest zbudowany biednie, w odróżnieniu do sporej części audiofilskich zabawek z audiofilskim powietrzem w środku.

 

Nawiasem wspominając, mój kolega, stary audiofil który po założeniu rodzinki porzucił to hobby, swego czasu nie mógł wyjść z podziwu że teraz DAC to osobne urządzenie, w dużej obudowie. On kończył telekomunikację na Politechnice Wrocławskiej i za jego czasów DAC to była jedna mała kostka w odtwarzaczu CD ;P

 

Wracając do tematu, Apogee Mini-DAC ciekawie się prezentuje, z pewnością sprzętowi z rynku pro można zaufać. Tylko z Twojego opisu wywnioskowałem że jest to raczej jasny DAC. Ja szukam czegoś oczywiście absolutnie nie zmulonego ale raczej z ciężarem przesuniętym w stronę basu i niższej średnicy. Zastanawiam się jeszcze nad Mytek Stereo 192, tylko to już oczywiście większa kasa i trzeba polować na używany ;] Ewentualnie zaryzykować coś bez usb oby tylko podawało 24/192 na spdif i dokupić konwerter z tym że to dodatkowa kasa ;]

I love the sound of crashing guitars

Link to comment
Share on other sites

tez szukam DACA do zestawu NAD c350 plus Tannoye Rewolution DC 6 GOLD.Zrodlo to nowy Macbook air/iphone 4s/ipad4/ streamowane przez Apple TV po optyku.Przedtem wykorzystywalem amplituner NADA t748 i gralo pieknie.Teraz chcialbym tylko stereo i zewnetrzny DAC.Rozwazam zakup: SMSL 1995,Audio GD 3.33.Nie wykluczam rowniez CD Harmana HD 970 pracujacego rowniez jako zewnetrzny przetwornik.

Link to comment
Share on other sites

Guest StaryM

(Konto usunięte)

Zaproponowałbym Nostromo 4 za niecałe 6 stówek, teraz jest do kupienia używany za niecałe 3. Ale może kogoś obrażę, że tak tanie produkty proponuję. ;)

Choć są nie gorsze od tych dużo droższych.

Link to comment
Share on other sites

W kwestii serwisu przetwornika Asus, to nie jest to serwis który obsługuje "komputerówkę", serwisem przetworników zajmuje się dystrybutor Audiocenter, tak więc nie ma jakichkolwiek wątpliwości w kwestii ewentualnej naprawy.

Tego nie wiedzialem. ale czy audiocenter nie daje tego do naprawy dalej komuś innemu? Jeśli to co innego niz komputerowka to ok.

Link to comment
Share on other sites

Myślę że przy wyprowadzeniu sygnału przez USB, w pierwszej kolejności będzie ważne dobre wejście USB lub osobny dobry konwerter.

 

Stosunkowo dobry konwerter z słabszym DAC to już od około 600 PLN, później cena rośnie szybciej niż jakość.

Nie należy mylić prawdy z opinią większości

Link to comment
Share on other sites

W mojej konfiguracji tzn. wzmacniacz lampowy + focale 714, żaden liniowy DAC, ani DIY nie zachował się lepiej od Asusa z powymienianymi opampami. Koszt wymiany wzmacniaczy operacyjnych wyniósł 215 zł. Wyjątek stanowił NAD M51, ale zastanawiamy się nad sprzętem w okolicach 1500 zł. Ciekawostka: Xonar One ma solidny zasilacz a NAD 51 impulsowy. Niedowiarków zachęcam do przeprowadzenia ślepego testu. Zaręczam, że do około 2500 ~ 3000 wygra Xonar One.

Zapytaj lampy. Lampa bucha to Cię wysłucha! - powiedzonko dziecięce

Link to comment
Share on other sites

W sporej części przypadków masz rację z tym że ten Asus wcale nie jest zbudowany biednie, w odróżnieniu do sporej części audiofilskich zabawek z audiofilskim powietrzem w środku.

 

Przepraszam, jeśli mnie źle zrozumiałeś.

Absolutnie nic nie mam do Asusa.

Urządzenie na pewno jest wycenione uczciwie i nie płacisz za audiosyfilijski znaczek...

 

Wracając do tematu, Apogee Mini-DAC ciekawie się prezentuje, z pewnością sprzętowi z rynku pro można zaufać. Tylko z Twojego opisu wywnioskowałem że jest to raczej jasny DAC. Ja szukam czegoś oczywiście absolutnie nie zmulonego ale raczej z ciężarem przesuniętym w stronę basu i niższej średnicy. Zastanawiam się jeszcze nad Mytek Stereo 192, tylko to już oczywiście większa kasa i trzeba polować na używany ;] Ewentualnie zaryzykować coś bez usb oby tylko podawało 24/192 na spdif i dokupić konwerter z tym że to dodatkowa kasa ;

 

Na pewno jest jasny gdy postawisz obok Havany. A może to Havana muli? :)

Kwestia punktu widzenia... :P

Cóż - w bezpośredniej konfrontacji z Havaną, Apogee jest jak kawał lodu. Ale obecnie Havana stoi już z pół roku nie używana, bo po włączeniu w system jej łagodna, słodka i płynna prezentacja mnie jakoś drażni. Mam wrażenie utraty części informacji.

Wyciągnij wnioski...

Z drugiej strony: w klasyfikacji Head-Fi Havana stoi wyżej niż Mini-DAC. To niewątpliwie sprzęt "z duszą", realizujący autorską koncepcję twórców.

Dla mnie porównanie Havana vs. Mini-DAC jest trochę jak porównanie Alfa Romeo vs. BMW. Maszyna z Niemiec robi wszystko bez żadnego wysiłku ale nieco bezosobowo, Alfa zaś ma swoje narowy, nie jest tak szybka, ale jazda nią to po prostu wyjątkowe przeżycie.

Dlatego nie mogę się zdecydować na sprzedaż Havany... :)

Ludzie, którym Havana nie wypaczyła słuchu ;), określają dźwięk Mini-DAC jako nasycony, pełny i... ciepły(!!!). Apogee ma własną sygnaturę brzmienia, na pewno najbardziej muzykalne przetworniki na rynku pro.

Mytek to propozycja na pewno warta rozpatrzenia - świetne opinie z amerykańskiego rynku, gdzie Mytek daje się mocno we znaki droższym konkurentom.

Mówię o opiniach prywatnych użytkowników a nie o oficjalnych recenzjach.

No ale wracając do Havany - jeśli szukasz sprzętu grającego słodko i łagodnie to może właśnie przetworniki MHDT Labs są dla Ciebie?

Na pewno jest to balsam na tańsze wzmacniacze...

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

Lepiej by było gdybyś osłuchiwał sprzęt przez dwa lata niż czytał forum/wpisy w internecie.

 

 

Moim zdaniem jeśli wydasz te pieniądze na dac przy aktualnej "reszcie" toru wtopisz. Wtopisz bardzo. Tyle wydasz i... :]

Dozbieraj trochę i kup zestaw głośnikowy+wzmacniacz, albo kup za to co masz.

Z drugiej strony nie wiem jak grają te microlaby, może nie tak źle. Ale wątpie, słyszałem podobne monitory, nie pamiętam jakie i było słabo.

 

Też nie jestem audiofilem, ale słuchanie muzyki na byle czym nie sprawia mi radości. Ludzie słuchają muzyki z laptopa im to wystarcza, dlatego byłbym ostrożny z taką deklaracją.

Tamte monitory podobne do twoich microlabów [wiem że to o niczym nie świadczy, ale "target" miały podobny] grały tak że słuchanie nie sprawiało mi radości.

 

Te "daki" to jest prawdziwy sukces marketingowy.

Jak będziesz miał zest. głośnikowe i wzmacniacz który da im radę wtedy pomyśl o "daku", asynchronicznym[usb albo spdif].

Głośniki to kilka stów, do tysiąca do tego wzmak i będzie przepaść do tych microlabów. Dakiem tego nie osiągniesz.

 

Asus robi płyty główne z najwyższej półki i akurat daczka nie umieliby dobrze zaprojektować.. :]

 

 

PS. Tobie się ma podobać. Posłuchaj tanich używanych tannoy, b&w, wharfedale, paradigmów itd. I wybierz.

“Kejseren er i garderoben!”

Link to comment
Share on other sites

Powiem Ci czemu... bo taki garażowy sprzęt robią ludzie z założeniem uzyskania jak najlepszego dźwięku.

 

No pewnie, bo takim garażowym ludziom chodzi o najlepszy dźwięk, bo normalnie utrzymują się jako piekarze, sprzedawcy butów i kierowcy autobusów, więc akurat jak nic nie zarobią na swoim produkcie to w ogóle się nie będą martwić :)

 

Wiedzą, że nie sprzedadzą milionów urządzeń, więc ich propozycja musi być naprawdę niezwykła, by ktokolwiek się na nią skusił.

 

Dokładnie, dlatego jak sprzedadzą 5 DACów w miesiącu, to muszą utrzymać z tego siebie, garaż, swoje żony i szwagra który im pożyczył lutownicę, dlatego, stosunek kosztów materiałowych do marży to pewnie z 1000% :)

 

Dodajmy do tego produkcję w Chinach na taśmie przez głodne dzieci, no i potem mamy różne Marantze...

 

Z tej samej taśmy w chinach schodzą najbardziej zaawansowane procesory, płyty główne, karty graficzne a w końcu najnowsze smartfony, tablety itd, i wszystkie możliwe najnowsze bajery i te same chińskie dzieci składające najbardziej zaawansowane urządzenia elektroniczne totalnie wymiękają kiedy mowa o płytce drukowanej z paroma scalakami i kondensatorami we wzmacniaczu.

 

Wielka firma zaś do projektowania zatrudnia księgowych, którzy mówią inżynierom, jakich komponentów wolno im użyć, jeszcze marketingowiec doda 3 grosze... każdy projektuje, tylko nie inżynier.

.

 

No oczywiście, bo nieznane 5cio osobowe firmy do DACa za 2k złotych pakują części za 5k zł, nie oglądają się na księgową bo w końcu tam projektują prawdziwi inżynierowie, a nie jakieś leszcze z Asusa.

 

Asus albo ma, albo może zatrudnić najlepszych inżynierów w 5 minut, jeśli będzie ich potrzebował. Mała manufakturka nie. Asus ma kontakty i dostęp i wiedzę o najnowszych podzespołach swoich partnerów i możliwość negocjacji cen, bo jak zrobią zamówienie, to będzie to kontener. Małe manufakturki zaopatrują się u tego samego chińczyka, tylko przez internet, a jak zrobią zamówienie, to będzie to pudełko po butach warte mniej niż koszt jego transportu. Asus może sobie testować swoje urządzenie i sprawdzać w praktyce wiele rozwiązań szukając najlepszego, bo nad produktem będzie pracowało 20 osób w najnowocześniejszym laboratorium przez rok. Mała manufaktura nawet nie może o tym marzyć.

W końcu koszty produkcji w jakimś foxconie przez te biedne chińskie dzieci to jakieś grosze, a żadna technologiczna ujma w stosunku do jakichś biednych polaczków tłukących na linii montażowej na zachodzie europy. Asus może zwyczajnie zaoferować lepszy produkt taniej, a konkurować może z nim paru innych wielkich graczy. Jednego czego tylko asus nie może, to grać w kategorii hi end, gdzie musieliby wyprodukować jakiś produkt i sprzedać ich 5 rocznie, bo to zwyczajnie dla takiego koncernu gra nie warta świeczki, ale w kategoriach cenowych w których się poruszają, a za co się nie wezmą, zawsze są w szczycie stawki.

 

W końcu asus może sobie pozwolić na długoletnie dokładanie do interesu licząc na wyrobienie marki i zarobek w przyszłości, więc może np. sprzedawać poniżej kosztów, na co pozwolić sobie może nie wielu, a już na pewno nie jakieś nonameowe manufakturki których już wtedy nie będzie na rynku ;)

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Link to comment
Share on other sites

No pewnie, bo takim garażowym ludziom chodzi o najlepszy dźwięk, bo normalnie utrzymują się jako piekarze, bla, bla bla...

 

Kochany, tak się namęczyłeś, żeby w końcu co napisać?

Bo nie łapię...

Że ASUS jest przyzwoity?

No to się zgadzamy bo ja twierdzę to samo.

Natomiast nie zgadzamy się w kwestii eksploatowania dzieci i tolerowania pracy niewolniczej.

I zauważ, że taki np. sprzęt dla iDiotów,produkowany przez Foxconn jest i tak piekielnie drogi! Dużo droższy od sprzętu konkurencji (która nota bene korzysta z tego samego źródła niewolników).

Czyli zyski z pracy niewolniczej korporacja Apple pakuje do własnej kieszeni, nie dzieli się nimi z klientami poprzez obniżenie cen.

Co do zawartości elementów elektronicznych w danym produkcie - nigdy nie daj się wpędzić w pułapkę myślenia, że ta garść kondensatorów czy tranzystorów gra...

Otóż - ona nie gra sama z siebie.

Gra - bo konstruktor jej kazał. A jak gra - to zależy już tylko od konstruktora, który wie, jakich elementów ma użyć, by dobrze zagrało.

I - owszem! Wolę zapłacić małym producentom specjalistycznym, robiącym swój sprzęt w Europie lub w USA, niż globalnym korporacjom, przyczyniając się do rozwoju niewolnictwa we współczesnym świecie.

Wolisz chińskie produkty - nie moja sprawa. Ja nie mam NIC chińskiego w swoim zestawie HiFi (jeśli pominąć komputery i tablet, hehehe).

Ale pamiętaj, że każdy grosz, jaki im dostarczysz, pójdzie do kieszeni nie "garażowego konstruktora", tylko kilku władców globalnych korporacji.

Nie wspomożesz finansowo gościa, który w pocie czoła dłubie nowy sprzęt Hi-Fi, tylko globalny system zniewolenia.

Powodzenia!

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

Śmieszne masz myślenie :) Ale jak już kierujesz się taką dziwną etyką przy swoich zakupach, to chyba lepiej, żeby twoje ciężko zarobione pieniądze trafiły do biednego chińskiego dziecka które z czasem dzięki temu będzie coraz mniej biedne (ponoć robotnicy w chinach się już tak rozbisurmanili, że produkcja zaczyna się przenosić do innych krajów), niż fundować jakiemuś wąsatemu, opitemu piwskiem helmutowi kolejnego mercedesa i fabrykę czołgów :)

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Link to comment
Share on other sites

fundować jakiemuś wąsatemu, opitemu piwskiem helmutowi kolejnego mercedesa i fabrykę czołgów :)

 

Jeśli ten wąsaty Helmut robi dobre głośniki czy wzmacniacze - to czemu nie?

Taki Burmester ma fabrykę w Berlinie - i co? Świat się wali? Nie narzeka na brak zbytu mimo wysokich cen produktów.

Jesli jednak Helmut zleca produkcję Chińczykom, to nie znajdzie we mnie klienta.

A takich producentów jest trochę, weźmy pewną "austriacką" firmę co trzepie lampiaki w Chinach...

Albo (z innej beczki) - fantastyczny skądinąd sprzęt AMR.

Kosztuje krocie - to po jaką cholerę robić go w Chinach??? Już i tak jest piekielnie drogi! Te kilka stówek więcej na komponencie za montaż w Europie - czy to zbawi producenta?

Nie! Śmiem twierdzić że i tak cena jest horrendalnie zawyżona a chłopaki przechwytują cały zysk do własnych kieszeni.

Nic w tym złego, ktoś powie, ale ja do sukcesu finansowego AMR nie zamierzam się przyczyniać.

A szkoda. Bo mamy i genialnego konstruktora, który wyrósł z ruchu DIY i oryginalną ideę i egzotyczne komponenty... wszystko mamy.

Tylko na samym końcu mamy prozaiczną chciwość a tego nie potrafię zaakceptować.

Firmy robiące swój sprzęt pod swoim dachem mają u mnie szacunek. Inne - nie.

Jeśli DAC - to NOS-DAC z buforem lampowym, jeśli wzmacniacz - to Pure Class A.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.