Jump to content
IGNORED

Klub kabli Van Den Hul


muda44
 Share

Recommended Posts

Witam jestem pierwszy a sam myslalem aby zalozyc taki klub

ale do rzeczy mam:

glosnikowe D-352 Hybrid

interkonekt D-102 III Hybrid

cyfrowy The Name

 

ogolnie budzetowka

 

mialem glosnikowe Magnum

pracuja juz dluzszy czas jestem zadowolony i nie mysle zmieniac....

Link to comment
Share on other sites

Osobiście cenię sobie wyroby tego producenta oprócz walorów brzmieniowych za jakość wykonania czy choćby samego opakowania .

W tej chwili używam węglowego First Ultimate MKII . Miałem Orchida , The Name , Second w pierwszej wersji ( pożyczony ale wystarczyło żeby poznać ten kabel ) i Integration Hybrid . Z kolumnowych CS-122 w pierwszej wersji ale to były lata 1997-2003 i niewiele teraz mogę o nim napisać .

 

Z IC wrażenie zrobił i robi na mnie wspomniany wyżej First którego stawiam wyżej od Orchida . Orchid jest ciut bardziej przejrzystym - jaśniejszym kablem ale nie ma tej magii którą ma jego węglowy brat . Przy wyborze tych kabli trzeba brać pod uwagę że First pomimo że jest bardzo spójny , równy i rozdzielczy dość wyraźnie dociepla brzmienie . Ma też potężniejszy bas . Orchid ma bas bardziej punktowy , bez takiej potęgi .

Czyli First tam gdzie system wymaga uspokojenia , docieplenie i większej łagodności bez utraty równowagi , spójności i rozdzielczości .

 

Integration Hybrid nie przekonał mnie do siebie . Kabel ten ma wyraźnie podbitą i nieco ostrą górę pasma . Reszta jest podobna ale nieco gorsza od Orchida .

The Name - świetnie wykonany , tani kabel . Kabel wyraźnie łagodzący przekaz ale i też nieco zacierający detale .

Second nieco wycina niższą i wyższą średnicę . Reszta jest ciepła i dość rozdzielcza ale brakuje tu do rozdzielczości Firsta i Orchida .

Link to comment
Share on other sites

Kable te zaciekawiły mnie stosunkowo niedawno (nie licząc dawnej krótkiej przygody z Orchidem, który wówczas mi nie podpasował). Testowałem the First w pierwszej wersji z porcelanowymi wtykami - znakomita średnica, góra pasma w mojej ocenie zbyt mocno wycofana, niemniej znakomity kabelek dający dużo przyjemności przy odsłuchu. Do wczoraj miałem w systemie CS-122 w pierwszej, o zielonej koszulce wersji. Te głośnikowce (nie znalazłem w nich tak często opisywanego zmulenia, a ponownie dobrą średnicę) z pewnością pozostawiły po sobie dobre wrażenie, prawdopodobnie za ich przyczyną postaram się zorganizować sobie odsłuch wyższych modeli tej firmy, np. Wind, Breeze, może w porywie audiofilskiego szaleństwa Revelation.

Generalnie cos w tym węglu w torze jest, warto się zapoznać z wyrobami tej firmy.

Link to comment
Share on other sites

Napisano dziś, 23:12

Witam jestem pierwszy a sam myslalem aby zalozyc taki klub

ale do rzeczy mam:

glosnikowe D-352 Hybrid

interkonekt D-102 III Hybrid

cyfrowy The Name

 

ogolnie budzetowka

 

mialem glosnikowe Magnum

pracuja juz dluzszy czas jestem zadowolony i nie mysle zmieniac....

Napisz coś więcej o tych kablach . Jak graja , z czym porównywałeś ?

Link to comment
Share on other sites

Podobno First Ultimate ma odważniejszą górę od pierwszej wersji, zachowując magię jej średnicy - wiec jak napisał muda44, to może być strzał w przysłowiową dziesiątkę dla IC tej firmy. Jak trafię używkę o pewnym pochodzeniu, na pewno zakupię.

Edited by Staszek_s
Link to comment
Share on other sites

Guest Heliand

(Konto usunięte)

Mam 2x Orchid - pomiędzy przetwornikiem i przedwzmacniaczem oraz pomiędzy przedwzmacniaczem i końcówką, wcześniej Orchid grał z Caspianem...

Mam też First Ultimate MkII i czasami nie mogę się zdecydować, czy lepiej gra zestaw 2x Orchid, czy lepiej First + Orchid. Więc zamieniam, jak mi przyjdzie ochota.

 

Wrażenia podobne do opisywanych przez Kolegów, chociaż wg mnie First ma bas nieco luźniejszy, mniej kontrolowany, a przy tym całkiem spory. Natomiast jakby więcej powietrza i przestrzeni. Orchid natomiast ma twardszy bas i gra nieco bardziej z pazurem, ale ma to swój urok.

 

First nie sprawdził się natomiast pomiędzy pre i końcówką, a to dlatego, że nie ma ekranu i po prostu słychać było spore buczenie. Może wersja Metal Screen załatwiłaby sprawę, ale już chyba nie kupię czwartego IC tej samej firmy... W każdym razie pomiędzy przetwornikiem i pre jest w porządku.

 

Kupowałem używane, na aaaa..o - rzeczywiście bywały podróbki, ale wg mnie nie jest aż tak strasznie, jakby mogło wynikać z opisu w różnych wątkach. Tzn. jest co najmniej jeden sprzedawca, który wiecznie ma nieoryginalne, tego należy unikać. Ale też różnicę widać zaraz po zbyt niskiej cenie. Znaczy się - jak jest podejrzanie tanio, to wiadomo, o co chodzi.

Link to comment
Share on other sites

Marcin jeśli pozwolisz to wbijam do klubu;)

 

U mnie VDH 2X The Second oraz The Integration Hybrid

Mam je u siebie parę lat, chociaż testowałem już kilka kabelków, ale VDH zawsze powracały jak bumerang, bardzo odpowiada mi ich ciepłe i nie męczące brzmienie, to samo jest z głośnikowymi,

Kimber-y przypadły mi do ucha jak żadne inne, które u siebie testowałem .

Pozdr.

Tomasz

Edited by tomaszE

Pozdrawiam

Tomasz

Link to comment
Share on other sites

Dawno temu miałem u siebie z pierwszej wersji łączówkę The First Ultimate i wtedy było to panaceum na sybilanty i wszelkie ostrości i szorstkości w systemie. Z tego co pamiętam kabel miał magiczną średnicę, świetną przestrzeń ale nie był odpowiednio szybki i szczegółowy, być może z lepszym głośnikowym zagrałby o klasę lepiej. Bardzo dobre wykonanie przewodu tylko napisy miały tendencję do utleniania. Ciekawe jak zagrałby dzisiaj w obecnym analogowym systemie. Pozdrawiam miłośników tego producenta.

Link to comment
Share on other sites

A testował ktoś nowsze interkonekty tej firmy, np. the Wave (dedykowany jako uzupełnienie do głośnikowych CS-122), the Waterfall Hybrid (opisywany jako najlepszy kompromis serii Hybrid) czy najnowszej serii TTT (np. the River czy Valley, droższe z tej serii pomijam)?

 

Może nie warto obracać się wyłącznie wśród starszych klasyków z tej firmy?

Link to comment
Share on other sites

Guest NEWNEW

(Konto usunięte)

Podobno First Ultimate ma odważniejszą górę od pierwszej wersji, zachowując magię jej średnicy

 

Wyraźnie odważniejszą górę to ma The First Metal Screen;-). To była odpowiedź producenta na zarzuty dotyczące potężnego mikrofonowania The First, który w ogóle nie był wcześniej ekranowany. Metal Screen gra szybciej, jaśniej i nieco szczuplej. Z kolei Ultimate jest bodajże rozbudowaną o dodatkową żyłę wersją Firsta i on gra nie tyle jaśniej (choć oczywiście też), ale w sposób bardziej dynamiczny i szczegółowy, sprawiając wrażenie jakby przepuszczał więcej dźwięku. I Ultimate był trochę droższy, a więc wyżej pozycjonowany od wersji bazowych. Przepraszam za lakoniczność tych opisów, ale miałem te kable w systemie z Densenem DM 10, a więc jakieś 10 lat temu. Dźwiękowo w swej kategorii cenowej znakomite, pewnie do dziś jedne z lepszych na rynku. Wspominam je z sentymentem.

Edited by tomkly
Link to comment
Share on other sites

Guest NEWNEW

(Konto usunięte)

Mainstream w swej klasie cenowej bezkonkurencyjny. Kolega kupił za 300zł, a gra jak conajmniej dwukrotnie droższa używka, bardzo podobnie do Heavens Gate Red Rocket. Czyli neutralnie, może lekko ociepla dźwięk, ale nie zamula. Vincenta niestety nie znam.

Link to comment
Share on other sites

Posiadam VdH M.C. D 102 Mk III hybrid (to był mój pierwszy audiofilski zakup, rok 1998 - spinał, wstyd się przyznać:), CD i wzmacniacz Technicsa), co prawda VdH został zastąpiony WireWorld'em, ale nie zmienia to faktu, że jest i przez wiele czasu mi służył. Ogólne wrażenie z użytkowania tego interkonektu mam bardzo dobre. Brzmienie tego interkonektu jest zdecydowanie po cieplejszej stronie mocy. Bas potrafi nawet zapuścić się w niskie rejony, ale jest przy tym nieco poluzowany. Niezła jest natomiast średnica, nie jest jakoś szczególnie transparentna, ale przyjemna w odbiorze. Nie doświadczymy tu nieprzyjemnych sybilantów oraz szorstkości. Wysokie tony są nieco wycofane, ale nie brak im dobrej rozdzielczości. Wszelkie przeszkadzajki, miotełki, grzechotki, marakasy, dzwoneczki, kichnięcie w trzecim rzędzie po lewej:) są słyszalne, ale nigdy nie stanowią pierwszego tła. Sto-dwójka nie ma tendencji do bałaganienia i nie ogranicza jakoś szczególnie dynamiki. Możemy być pewni, że gdy wepniemy ten kabelek w nasz system to na pewno nie doświadczymy nachalności czy też ostrości - będzie to raczej brzmienie relaksujące.

 

Posiadam jeszcze głośnikowy The Wind MkII. Brzmienie tego kabla jest podobne do interkonektu D 102, ale nieco bardziej zwiewne. Ponownie mamy nisko schodzący i rozciągnięty bas, niemniej kluczowa jest w tym kablu średnica, ładna i ze sporą ilością informacji.

Link to comment
Share on other sites

Guest NEWNEW

(Konto usunięte)

300zł to chyba była niezła okazja

 

W rzeczy samej Robert kupił to za bezcen od człowieka który wymieniał sieciówki na dużo droższe. Czy istotnie lepsze, tu pewności już nie mam:-) Ja porównywałem Mainstreamy u siebie z Electraglide Epiphany X.2 oraz Heavens Gate Ultra Silence. Owszem były słabsze, ale nie była to gigantyczna różnica.

Link to comment
Share on other sites

W rzeczy samej Robert kupił to za bezcen od człowieka który wymieniał sieciówki na dużo droższe. Czy istotnie lepsze, tu pewności już nie mam:-) Ja porównywałem Mainstreamy u siebie z Electraglide Epiphany X.2 oraz Heavens Gate Ultra Silence. Owszem były słabsze, ale nie była to gigantyczna różnica.

Co prawda nie słyszałem zasilających VDH ale Vincenta mam u siebie kupiłem go za 200 pln i uważam go za bardzo dobry kabelek nawet warty jest tych 400 pln świetnie zagrał z Baltlabem Epoca 2 lepiej niz Artech Thunder . Pisać można dużo o kablach ale niestety trzeba je mieć u siebie i posłuchać bo u każdego z nas zagrają inaczej nawet jeśli ktoś by miał takie same klocki to jeszcze pozostają nasze upodobania jeśli chodzi o dźwięk jeden lubi mniej góry inny więcej itd. więc jak wiadomo to trudny temat .

Ja mam ochotę na kabelki Furutecha bo nigdy ich nie słyszałem a podobno potrafią zagrać żywo i dynamicznie .

Link to comment
Share on other sites

A ja ciągle czekam i czekam, aż dojedzie do mnie Furukawa Fidelio, to coś zbliżonego do Furutecha czy Oyaide (ta firma korzysta chyba właśnie z kabli Furukawa Electric), w efekcie tego oczekiwania czytam o VDH i ciągle "choruję" na Winda :)

Edited by Staszek_s
Link to comment
Share on other sites

w efekcie tego oczekiwania czytam o VDH i ciągle "choruję" na Winda :)

Winda miałem dobry kabelek fajne wokale lekko ociepla nie muli nic a i góra nie syczy bas mocny kontrola dobra schodzi nisko . Tylko nowy bardzo drogi ja kupiłem używany za 750 pln 2x2,5m konfekcja jakaś tam zwykła była nie pamiętam jakieś banany ale nie VDH .

Może trochę podobny to Transparent Audio MusicWave ale ten miał trochę więcej góry niż Wind za to bas bardziej poluzowany .

Link to comment
Share on other sites

ja mam D-3b2 glosnikowy i hdmi flat jak na razie jestem zadowolony

 

Witam jestem pierwszy a sam myslalem aby zalozyc taki klub

ale do rzeczy mam:

glosnikowe D-352 Hybrid

interkonekt D-102 III Hybrid

cyfrowy The Name

 

ogolnie budzetowka

 

mialem glosnikowe Magnum

pracuja juz dluzszy czas jestem zadowolony i nie mysle zmieniac....

Znam takich co chcieli by miec taka budzetowke :-) D-352 140/m oryginalne wtyki nie pamietam ale tez swoje kosztuja, plus jak sie chce to ladnie u kogos zrobic to juz wychodzi tyle za 2,5 m co wiele osob ma amplitunery w tej cenie... Pozdrawiam

"Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w piękno swoich marzeń."  Eeleanor Roosvelt

Link to comment
Share on other sites

Z sasiedniego tematu.

 

Moze lepiej Van Den HUI? :)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

?👈

Link to comment
Share on other sites

Te drugie to była mega jazda! Super kable!

Możesz opisać różnicę między tymi głośnikowymi ?

Chyba będę potrzebował kable jak najmniej tłumiące ale z wyraźnie zaznaczonym czy nawet podbitym basem .

Link to comment
Share on other sites

The Breeze ma wszystkiego więcej. Większy bas, bardziej namacalna średnica, góra bardziej dźwięczna, ogólnie więcej powietrza. Wszystko ma jakby więcej blasku. Po wypięciu Breeze i zamianie na Wind przekaz staje się jakby płaski, na myśl przychodzi mi słowo matowy. Tak bez wyrazu.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.